www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php


FORUM PSZCZELARSKIE PASIEKI "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
Dzisiaj jest 13 listopada 2019, 07:39 - śr
api-inhalacje.pl FERENC FRANCISZEK KNIEJA Pasieka Ambrozja

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 79 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
Post: 30 lipca 2014, 21:20 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 grudnia 2009, 17:32 - wt
Posty: 2122
Lokalizacja: Płock
Ja dzisiaj dostałem lekcje : od 14 lipca karmiłem na zimę 23 rodziny co stoją na miejscu aby przygotować się z nimi na nawłoć. Nie pomyślałbym, że o tej porze (koniec lipca) pójdzie jeszcze rójka. Nie zaglądałem do nich tylko karmiłem, 27 jeszcze wszystkie były a dzisiaj w 2 rodzinach tylko może połowa pszczół i zasklepione mateczniki rojowe. W następnych latach już będę sprawdzał i o tej porze roku pod katem nastroju rojowego.
I co jeżeli teraz z tych mateczników wygryza się matki to one jeszcze będą w stanie doprowadzić rodziny aby zdolne były do przezimowania ? Nadmienię, że czerwiu w tych rodzinach jest dość sporo ale matki teraz powinny czerwic dość obwicie aby była pszczoła zimowa a u mnie w tych rodzinach to czerw zacznie wygryzać się dopiero na początku września i co to z tego będzie ??? :shock:

_________________
waldek6530


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 lipca 2014, 21:32 - śr 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 grudnia 2007, 14:35 - sob
Posty: 3502
Lokalizacja: ślonsk
Tylko łonczenie ci pozostanie tych wyrojonych rodzin. Pozdrawiam miły_marian


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 lipca 2014, 21:38 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 grudnia 2009, 17:32 - wt
Posty: 2122
Lokalizacja: Płock
miły_marian. pisze:
Tylko łonczenie ci pozostanie tych wyrojonych rodzin. Pozdrawiam miły_marian


Tak też myślałem.
Nie wiem tylko dlaczego mi się wyroiły, jedna to odkład zrobiony 22 maja i z matka z tego roku. Druga to rodzina z której zabrałem matkę do odkładu bo miały nastrój rojowy a pozostawiłem im matecznik z którego wygryzła im się matka i zaczęła ona czerwić tak koło połowy czerwca. Fakt, że rodziny były już silne (pełne ule pszczół) a gniazda trochę ścieśnione na okres czerwienia tak na 11 ramek warszawskich poszerzonych-może miały za ciasno jak dostały po 10 kg cukru w syropie i dlatego sobie poszły.
Może to było przyczyną.

_________________
waldek6530


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 lipca 2014, 21:42 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 sierpnia 2007, 08:21 - pn
Posty: 1623
Lokalizacja: Wawa
Matki tego roczne ,unasiennione dobrze czerwiące i są mateczniki rojowe .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 lipca 2014, 21:43 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 grudnia 2009, 17:32 - wt
Posty: 2122
Lokalizacja: Płock
wtrepiak pisze:
Matki tego roczne ,unasiennione dobrze czerwiące i są mateczniki rojowe .


Chyba taki rok :pala: Albo tacy pszczelarze :haha:

_________________
waldek6530


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 lipca 2014, 21:57 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 maja 2014, 20:13 - śr
Posty: 1421
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: Warszawa
waldek6530 pisze:
Chyba taki rok :pala: Albo tacy pszczelarze :haha:
I nie byłoby się czym się martwić, jakbyś te rójki osadził:) Niejeden z nas (hobbystów) by się jeszcze zapytał jak to o tej porze zrobiłeś:) Pozdrawiam.

_________________
Życie jest poszukiwaniem właściwego konserwanta...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 lipca 2014, 22:01 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 kwietnia 2011, 07:58 - śr
Posty: 3392
Lokalizacja: Dąbrowa pow Pajęczno
Ule na jakich gospodaruję: WLKP
Jeśli chcesz te rodziny przezimować to nie ma najmniejszego problemu. Na nawłoci matki w innych ulach czerwić obficie. Nawet będą miały za mało miejsca na rozkręcenie pewnie. Dlatego możesz zabierać po niepełnej ramce jajek i oddawać od razu pustą . Jak dołożysz ze 6 ramek w sumie i tak co dwa dni to będą normalne rodziny na wiosne.

Mi jak matka strutowiała w sierpniu kiedyś to dawałem im tak jajka i czerw z ula zapasowego. Tą matkę strutowiałą zabiłem dopiero we wrześniu i podałem nową. Ta rodzina na tamtej pasiece głównie mi dała miód ( ale to raczej zasługa matki bo jej siostra na pasiece pod domem też dała najwięcej ) .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 lipca 2014, 22:30 - śr 

Rejestracja: 07 maja 2014, 21:54 - śr
Posty: 177
Ule na jakich gospodaruję: wlkp.
Miejscowość z jakiej piszesz: istebna
waldek6530 pisze:
Chyba taki rok :pala: Albo tacy pszczelarze :haha:


pokaz zdjecia tych ramek ,czerwiu ,mateczników i pszczół na ramkach oglondniemy fachowym okiem czyś trzy..macz .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 sierpnia 2014, 11:07 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 lipca 2014, 07:59 - śr
Posty: 121
Lokalizacja: Piaseczno
Ule na jakich gospodaruję: modyfikowane WZ
Miejscowość z jakiej piszesz: Nowa Iwiczna
Przyłączę się do tego tematu, bo w moim nikt mi nie odpowiedział. Może tu ktoś, coś doradzi. Nie mam doświadczenia, ale za to jeden ul z pszczołami od połowy czerwca..
Boję się co zrobić, aby nie zaszkodzić.
Wiem już że ul Warsz.zwykły jest za ciasny na obecne roje.
U mnie obecnie nadal jest pełno pszczół/wczoraj przegląd/ chociaż tydzień temu jak robiłem przegląd były mateczniki-ale ich tyle, że zgasł mi podkurzacz i skończyłem w połowie. Na pewno zostały na tej kracie /na fotce co link załączyłem/. Teraz kratę wyjąłem całkiem, i cześć mateczników była już otwarta, a w jednym była zasklepiona larwa królowej. W pozostałych trutnie larwy, jedna już częściowo wygryziona. I co ciekawe na niej były żywe roztocza warroa chociaż właśnie wyjąłem dozownik po tygodniu stosowania kwasu mrówkowego (85% 60ml wlane-dozownik na ramkach u góry, beleczki wyjęte.).
Czyli wg mnie-roztocza już częściowo uodporniły się na kwas/pewnie ten 60% już wcale nie działa/. - piszę częściowo bo larwy zasklep.trutni miały tak po połowie żywe i martwe roztocza.
Wracając do tematu to boję się rójki. Ale i chciałbym rójkę-bo ze starego ula - a tam roztocza i barciak nie chcę przekładać ramek do nowego a tylko sam rój. Obecnie u mnie sporo nawłoci, dużo sporo.
Mimo pustych mateczników raczej rójki nie było, ul pełen pszczół - wszystkie 15 czy 16 ramek zapełnione i nawet 3 ramki co dałem z nową węzą tydzień temu w połowie już zbudowane, ta węza sprzed 2 tyg. ma już miód błyszczący.
Co robić? czekać dalej na rójkę?
Może wina, że nie brałem miodu wcale z ula i mają wsio zapchane?
ramki z przeglądu tydzień temu
https://plus.google.com/105985255936641906623/posts


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 sierpnia 2014, 17:00 - śr 

Rejestracja: 20 kwietnia 2012, 21:00 - pt
Posty: 234
Lokalizacja: nad Pilicą
Ule na jakich gospodaruję: dadan
Na fotografii czerw dowodzi dobrej matki. Po co Ci teraz rójka? Jeśli masz tylko jedną rodzinę, to należało wcześniej zrobić odkład lub podzielić rodzinę. Jeżeli nie stosowałeś wcześniej kwasu mrówkowego, to pszczoły nie mogły się uodpornić. Według mnie kwas, a właściwie roztwór tego kwasu 60% czy 85%, nie decyduje o skuteczności kwasu. Warroza zabijana jest przez pary kwasu. Podczas parowania ulatniają się cząsteczki kwasu mrówkowego i nie ma różnicy, czy pochodzą od bardziej czy mniej stężonego kwasu. Szybkość parowania, czyli w tym przypadku liczba cząsteczek parujących w jednej sekundzie zależy od stężenia kwasu i naturalnie od temperatury i wielkości powierzchni parującej. Jeśli zostały osobniki warrozy, to musisz zastosować teraz inny środek warrozobójczy. Pozdrawiam Roman.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 sierpnia 2014, 17:03 - śr 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 grudnia 2007, 14:35 - sob
Posty: 3502
Lokalizacja: ślonsk
Dostawiaj jeszcze ramki z suszem a jak niemasz suszu to weza. Na tych ramkach co pokazałeś jak sie wygryzie się pszczoła to nie pomiesci się w twoim gniezdzie. Tera sie nie czeka na rójkie bo to nie pora, teraz dostawia się ramki zeby matka miała gdzie czerwić na pszczołe zimowa zeby zazimowac silne rodziny. Pozdrawiam miły_marian


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 sierpnia 2014, 10:02 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 lipca 2014, 07:59 - śr
Posty: 121
Lokalizacja: Piaseczno
Ule na jakich gospodaruję: modyfikowane WZ
Miejscowość z jakiej piszesz: Nowa Iwiczna
Dziękuję za odpowiedzi.
Wcześniej nie zrobiłem odkładu ponieważ: po pierwsze nie umiałem i nie miałem gdzie jeszcze/po drugie rodzina nie była duża jeszcze.
Drugi środek p/warroa to apiwarol najlepszy? Ale to trucizna, i wcześniej zdaje się należy wyjąć ramki z miodem? Kiedy to zrobić jak u mnie nawłoć w pełni teraz?
Ramek już nie dostawię-pisałem - mam WZ i wszystkie ramki w ulu. Kombinuję zrobić nadstawkę w powałce tego ula i dać teraz z ramkami z węzą.
Pytanie - nadstawkę dać bezpośrednio nad ramkami gniazda bez kraty poziomej? czy z kratą? I beleczki w powałce wyjąć tylko część czy wszystkie? Kratę pionową wyjąłem 3 dni temu, tak że matka ma cały ul "dla siebie" teraz.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 sierpnia 2014, 21:01 - czw 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 grudnia 2007, 14:35 - sob
Posty: 3502
Lokalizacja: ślonsk
Teraz w połowie sierpnia to nadstawkie nie odbudują chociaz by był dobry pozytek z nawoci. Jak masz ramki pełne miodu to zabierz do magazynu i wstaw z suszem a jak niemasz suszu to z wezą. Teraz matka czerwi na pszczołe zimową i ile jej bendzie do zimowli to jest siła kłebu i wiosenego oblotu. Pozdrawiam miły_marian


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 sierpnia 2014, 13:37 - pt 

Rejestracja: 28 grudnia 2012, 17:48 - pt
Posty: 2114
Lokalizacja: Kraków/Jura
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Heh, ale rojliwa mamusia mi się trafiła. Wiosną zrobiłem odkład. Po 2 może 3 tygodniach rodzina miała może 8 ramek obsiadanych, pojawiły się mateczniki na cichą wymianę. Zabrałem więc matkę i dałem ją do innego odkładu, a ta na cichą zaczęła czerwić kilka dni później. Nie było szału z ilością pszczół, może 9 ramek.
Matka słabo czerwiła. Patrzę wczoraj a w rodzinie spaceruje inna matka, składa jaja. Pszczół niewiele. Piękny, wielki mateczniki był na dole ramki. Ewidentnie wyszedł rój, wkurzyło mnie to bo miałem ten odkład rozdzielić pomiędzy słabsze rodziny.
Wygląda na to że ta pierwsza też była rojowa, pomimo że mateczniki były bodaj 2 i w centrum.
A mówią że w sierpniu pszczoły się nie roją.

_________________
Jedynie cenzor cesarski Jüang, Co umie dać się we znaki,
Nie żałuje swej pięknie haftowanej sukni, Pył ściera z uwagą, czyta. [Bo Juyi, Wiersze na ścianie]
http://www.pasiekatilia.pl


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 sierpnia 2014, 17:02 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 lipca 2014, 07:59 - śr
Posty: 121
Lokalizacja: Piaseczno
Ule na jakich gospodaruję: modyfikowane WZ
Miejscowość z jakiej piszesz: Nowa Iwiczna
miły_marian. pisze:
Jak masz ramki pełne miodu to zabierz do magazynu i wstaw z suszem a jak nie masz suszu to z węzą.


Tak zrobię. Za kilka dni zobaczę ile jest zakrytuch miodowych ramek i wymienię je na węzę (niestety jeszcze suszu nie mam własnego).
Pszczółki ładnie latają - chmarami teraz - a nie jak kiedyś pojedynczo a dużo wtedy nic nie robiło, wisząc u wylotka.
Co ciekawe dla mnie, to mimo iż nie zlikwidowałem mateczników nie mam (odpukać) rójki.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 sierpnia 2014, 06:50 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 sierpnia 2007, 08:21 - pn
Posty: 1623
Lokalizacja: Wawa
Wczoraj miałem zgłoszenie,,, Rójka,, i okazało się że siedzą na śliwce , już z pociągniętą węzą i czerw kryty...Piękna rójka i bardzo łagodne ,,,ciemna mała pszczólka....i dóża .....


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 września 2014, 20:44 - pn 

Rejestracja: 02 lutego 2013, 21:10 - sob
Posty: 86
Lokalizacja: Warszawa
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Na wsi w starym domu opuszczonym, ale mającym właściciela, w podmurówce osadził się rój, w żadnym wypadku nie ma możliwości dostania się do nich bez demolki. Rodzina twierdzi, że rokrocznie zakładają tam gniazdo, lecz nigdy nie przeżywają zimy. I tu pytanie, jak je wydobyć o tej porze, albo podleczyć by przetrwały zimę?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 września 2014, 23:36 - pn 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 grudnia 2007, 14:35 - sob
Posty: 3502
Lokalizacja: ślonsk
Teraz we wrzesniu to nie idzie ich wydobyć . Odym ten rój i podaj troche syropu. Jak perzezyją to na wiosne ich zabierzesz do swojek pasieki ja ci napisze jak to zrobić bo to z miesiąc musi potrwać te wybawienie tego roju. Pozdrawiam miły_marian


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 19 września 2014, 19:06 - pt 

Rejestracja: 16 września 2014, 17:04 - wt
Posty: 15
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: Jastrzębie Zdrój
Takie małe pszczółki a tak zaskoczyć człowieka
potrafią :haha:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 września 2014, 15:35 - sob 

Rejestracja: 20 grudnia 2010, 15:37 - pn
Posty: 3039
Lokalizacja: Sokołow/ Warszawa
Mogyoros pisze:
I tu pytanie, jak je wydobyć o tej porze, albo podleczyć by przetrwały zimę?
najważniejsze to chyba je podkarmić, np. ze słoika.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 21 września 2014, 13:56 - ndz 

Rejestracja: 02 lutego 2013, 21:10 - sob
Posty: 86
Lokalizacja: Warszawa
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
w poniedziałek dostały 4kg cukru, wlanego do wiaderka ze słomą


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 września 2014, 10:48 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 sierpnia 2007, 08:21 - pn
Posty: 1623
Lokalizacja: Wawa
W czwartek miałem tel że rój pszczół dobija się do okna domu. Nie pojechałem bo to 30km od Warszawy przy trasie Katowickiej . Miała znaleźć kogoś bliżej z pogotowia rojowego .Jak ktoś był niech się odezwie na pw...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 kwietnia 2015, 13:34 - czw 

Rejestracja: 30 listopada 2012, 18:11 - pt
Posty: 292
Ule na jakich gospodaruję: dadant
Bardzo prosze podpowiedzcie jak podac matkę do strutowiałej rodzinki??? Dzieki . Pozdrawiam.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 kwietnia 2015, 14:03 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 sierpnia 2011, 22:35 - śr
Posty: 2902
Lokalizacja: Ełk
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D
Musisz wyeliminować trutówki : odnieś ul ze 20 metrów i wysyp na prześcieradło. Wrócą lotne pszczoły, trutówki zostaną . Wtedy możesz podać matkę, tyle że to dość marny pomysł bo takie pszczoły słabo się nią zajmą i też będzie kicha z rozwojem , nawet jak matulę przyjmą. Lepiej zwyczajnie wysypać , niech się wproszą do pozostałych rodzin , a na koniec maja zrobisz sobie odkłady.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 kwietnia 2015, 20:27 - czw 

Rejestracja: 30 listopada 2012, 18:11 - pt
Posty: 292
Ule na jakich gospodaruję: dadant
Dzieki za odpowiedz. Ale jeszcze chce dopytac : Jezeli bym polączyl to strutowialą rodzinke , z inna poprzez połozenie korpusu na gore, czy nic sie wtedy nie stanie? Czy nie zniszczą własciwej matki? Dzieki


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 kwietnia 2015, 22:00 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 maja 2014, 20:13 - śr
Posty: 1421
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: Warszawa
Strutowiałych rodzin się klasycznie nie łączy, bez sensu, robi się tak jak napisał manio, 20-50 m od uli, żeby matka i te największe "padaczki" zostały, pozdrawiam.

_________________
Życie jest poszukiwaniem właściwego konserwanta...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 25 kwietnia 2015, 12:39 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 sierpnia 2007, 08:21 - pn
Posty: 1623
Lokalizacja: Wawa
Właśnie otrzymałem pierwsze zgłoszenie...rójka....w Rembertowie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 25 kwietnia 2015, 12:57 - sob 
MODERATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 lutego 2010, 15:16 - sob
Posty: 3864
Lokalizacja: Małopolska
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
wtrepiak pisze:
Właśnie otrzymałem pierwsze zgłoszenie...rójka....w Rembertowie.

Z tego co widzę w swoich ulach to w Małopolsce pierwsze rójki powinny wychodzić od przyszłego weekendu jak ktoś nie dopilnuje.

_________________
Matki pszczele oraz odkłady Carnica Celle, AGT, Buckfast, Elgon z Pasieki Górskie Miody
http://www.gorskie-miody.pl/matki-pszczele/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 25 kwietnia 2015, 22:27 - sob 

Rejestracja: 01 stycznia 2013, 12:18 - wt
Posty: 126
Lokalizacja: 0polskie Stary Godków
Ule na jakich gospodaruję: warszawski poszerzany
Witam, jeśli koledzy macie zbyteczne rójki to proszę o kontakt pokryje wszelkie koszta pozdrawiam.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 kwietnia 2015, 14:39 - ndz 

Rejestracja: 21 marca 2014, 22:03 - pt
Posty: 258
Lokalizacja: Opole
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Żerkowice k/Opola
U mnie jedna wyszła i niestety nie udało mi się jej złapać.
Jak ją zobaczyłem to pojechałem po rojnice, wracam a już nic nie ma :(
Szkoda, błędy początkujących


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 kwietnia 2015, 17:24 - ndz 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 2183
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
Adam-Opole pisze:
U mnie jedna wyszła i niestety nie udało mi się jej złapać.
Jak ją zobaczyłem to pojechałem po rojnice, wracam a już nic nie ma :(
Szkoda, błędy początkujących

Jak widzisz nie wszystko można wyczytać na forum .Kiedy zaczynałem swoja przygodę z pszczołami głodny byłem kontaktu z doświadczonymi pszczelarzami. Przy okazji wspomnę ich nazwiska śp. Ferdynand Warwas,
śp. Romuald Słomiński .Ludzie z pasją .
Dzięki nim szedłem na skróty z elementarzem, mając czas na głębsze przemyślenia. Pozdrawiam :pl:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 kwietnia 2015, 18:47 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 maja 2014, 08:15 - śr
Posty: 210
Ule na jakich gospodaruję: LN 3/4 wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: Krzanowice
Dziś w jednej z rodzin zauważyłem bardziej leniwe zachowanie na wylotku. Sprawdzam gniazdo, a tam mateczniki rojowe, jeden nawet zaczerwiony. Gniazdo zalane miodem, zaczerwione, po wstępnym zainteresowaniu nadstawką, po wrzuceniu kraty nadstawkę z węzą olały. Pozrywałem mateczniki i wyrzuciłem kratę. Na poważniejsze kroki nie byłem przygotowany. Zajrzę pojutrze, jak dalej będą ich się trzymały głupoty dorzucę drugi korpus z suszem węzą i poprzekładam ramki żeby przewietrzyć gniazdo dać miejsce do czerwienia.
Dobrze kombinuję czy radzicie inaczej to rozegrać?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 kwietnia 2015, 20:16 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 maja 2011, 18:55 - pt
Posty: 1547
Lokalizacja: Tomice
Ule na jakich gospodaruję: klasyczny wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: Tomice/Wadowice
pastaga, były widoczne w komórkach co złożone jaja przez matkę czy tylko larwy. Jeśli są tylko larwy to matka została przez rodzinę odchudzona i szykują się do rójki. Daj pod gniazdo kospus z suszem i węzą i wstrząśnij pszczoły na pomost przed ul.

_________________
Pozdrawiam! Krzysztof


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 kwietnia 2015, 21:13 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 maja 2014, 08:15 - śr
Posty: 210
Ule na jakich gospodaruję: LN 3/4 wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: Krzanowice
Alpejczyk pisze:
pastaga, były widoczne w komórkach co złożone jaja przez matkę czy tylko larwy. Jeśli są tylko larwy to matka została przez rodzinę odchudzona i szykują się do rójki. Daj pod gniazdo kospus z suszem i węzą i wstrząśnij pszczoły na pomost przed ul.

Jaja raczej były - tak się skupiłem na wyszukiwaniu miseczek, że nie zwróciłem uwagi ale w jednej z miseczek matecznikowych było na pewno.
Rozumiem, że po dołożeniu korpusu pod spód nadstawkę z częściowo odbudowaną węzą i nakropem zostawić?
Jest szansa, że samo podłożenie korpusu pod spód i potasowanie ramek rozładuje nastrój rojowy czy raczej nie ma na to co liczyć i jutro strząsać pszczoły na pomost?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 kwietnia 2015, 21:25 - ndz 

Rejestracja: 07 marca 2013, 16:54 - czw
Posty: 615
Lokalizacja: Baćkowice
Ule na jakich gospodaruję: WP=> Wlkp
Spróbuj z innej rodziny dać ramkę z larwami, zabierając ramkę z czerwiem krytym. Jak potasujesz to moga miec problem z ogrzaniem czerwiu

_________________
Nie mów że coś jest niemożliwe
jeśli tego nie próbowałeś


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 kwietnia 2015, 21:36 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 maja 2011, 18:55 - pt
Posty: 1547
Lokalizacja: Tomice
Ule na jakich gospodaruję: klasyczny wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: Tomice/Wadowice
pastaga, co do jaj w komórkach musisz być pewien bo jeśli są to jest stan przedrojowy i można pokusić się o jego rozładowanie. Z tego co piszesz to podanej węzy nie odbudowują a w miseczkach są jaja i larwy, więc pokusił bym się o wywołanie zludzenia rójki.
Gniazda i nadstawki nie ruszasz tj. ramek (zniszcz tylko mateczniki). Na korpus z węzą i suszem daj kratę a na to obecny korpus gniazdowy i madstawę. Matka musi się znaleść pod kratą :wink:

_________________
Pozdrawiam! Krzysztof


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 kwietnia 2015, 21:42 - ndz 

Rejestracja: 07 stycznia 2014, 23:56 - wt
Posty: 41
Ule na jakich gospodaruję: WL
Miejscowość z jakiej piszesz: pow.radomski
pastaga,

ja bym zrobił coś takiego:
https://www.youtube.com/watch?v=BPeLfS4NPEI


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 kwietnia 2015, 21:47 - ndz 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lipca 2008, 10:02 - pt
Posty: 5234
Lokalizacja: Łaziska Górne
Ule na jakich gospodaruję: wlkp.
pastaga, jeśli masz nastrój rojowy (mateczniki) to wykorzystując dzień lotny możesz zastosować takie rozwiązanie http://cynig.blogspot.com/2013/06/nastr ... odnia.html

_________________
"Zawsze spodziewaj się niespodziewanego..."

http://cynig.blogspot.com/
https://www.facebook.com/tomek.kasiak.5


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 kwietnia 2015, 22:11 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 maja 2014, 08:15 - śr
Posty: 210
Ule na jakich gospodaruję: LN 3/4 wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: Krzanowice
Ok, dzięki Alpejczyk za podpowiedzi. Węzę w nadstawce przestały odbudowywać po wrzuceniu kraty, niepotrzebnie to zrobiłem. Sprawdzę jutro czy są jaja i będę działał.
Zdecyduje się chyba na sposób CYNIGA bo jak kiedyś trafiłem na tą metodę to wydała mi się na prawdę prosta i od razu dałem ją sobie do zakładek żeby nie zapomnieć ;-)
W tym układzie rodnie przestawiłbym wraz z nieodbudowaną nadstawką, a jako miodnie wstawił drugi pełny korpus z węzą/suszem + ramka z czerwiem odkrytym.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 kwietnia 2015, 22:17 - ndz 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 2183
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
Kolego pastaga a nie lepiej ,bezpieczniej zrobić odkład. Jeżeli przegapisz usunięcie jednego skutecznie zamaskowanego matecznika to wszystkie zabiegi o których piszą koledzy nie przyniosą oczekiwanych rezultatów. Pozdrawiam :pl:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 kwietnia 2015, 22:31 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 maja 2014, 08:15 - śr
Posty: 210
Ule na jakich gospodaruję: LN 3/4 wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: Krzanowice
andrzejkowalski100 pisze:
Kolego pastaga a nie lepiej ,bezpieczniej zrobić odkład. Jeżeli przegapisz usunięcie jednego skutecznie zamaskowanego matecznika to wszystkie zabiegi o których piszą koledzy nie przyniosą oczekiwanych rezultatów. Pozdrawiam :pl:

W metodzie opisanej przez CYNIGA mowa jest, że wprawdzie bezpieczniej jest zerwać wszystkie mateczniki ale w większości przypadków jeśli by ich nie zrywać pszczoły same je zgryzą.
Odkłady mam jak najbardziej w planach ale nie chciałbym teraz przed rzepakiem osłabiać tej rodziny.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 kwietnia 2015, 22:33 - ndz 

Rejestracja: 21 marca 2014, 22:03 - pt
Posty: 258
Lokalizacja: Opole
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Żerkowice k/Opola
Też nie chciałem oslabiac przed rzepakiem to same to zrobiły...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 kwietnia 2015, 23:32 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 maja 2014, 20:13 - śr
Posty: 1421
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: Warszawa
Podoba mi się, to co pisze kolega CYNIG, o swoich doświadczeniach. Gimnastykowanie się z nastrojem rojowym nikogo już nie podnieca:) Wyszukiwanie mateczników pewnie już dawno też nie. Robienie odkładów wszyscy znają, ale są też koszta NU i znowu gimnastyka. W tym roku po raz kolejny zastosuję stary patent - ule rojołapki. 2 ramki pokarmu z pierzgą , 2 węzy i ew. 1susz. Otwarte wylotki na 10 dni przed nastrojem rojowym u innych ( to sobie wyliczcie, jak już jest truteń), poszukiwaczki są zobligowane czasem a cel jest blisko i czeka gotowy. Matki gotowe po reprodukorkach i odkład sam się robi. Wada - do pasiek amatorskich, na uboczu, do max 15 pni. Pozdrawiam:)

_________________
Życie jest poszukiwaniem właściwego konserwanta...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 kwietnia 2015, 09:15 - pn 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 2183
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
Pszczoły to taki bardzo charakterny organizm , trudno zawrócić je z raz obranej drogi. Dotyczy to wejścia w stan rojowy. Jak by nie patrzeć to biologia, natura, której głównym motywem jest przekazanie genów. Co by pszczelarz nie zrobił jakie zabiegi wykonał przerwanie tej ,,drogi,, skutkuje określonymi konsekwencjami. Najważniejsza sprawa myślę to oczekiwania i możliwości pszczelarza. Kiedyś pisałem, pozwalam pszczołom się wyroić. Staram się w ramach posiadanego czasu i umiejętności sterować tym procesem tak ,aby akt ten dokonał się w mojej obecności i najlepszym czasie ,to znaczy między głównymi pożytkami.
Mam wtedy przy pełnym udziale pszczół same korzyści .Jak by się ktoś pokusił i w miarę starannie dokonał obliczeń zysków i strat opisanych czynności to sam ciekaw jestem wyniku. Pomijam skrajna sytuację kiedy
rójka idzie w pole. Miód na dzień dzisiejszy nie jest jedynym produktem handlowym pozyskiwanym od naszych podopiecznych kiedy myślimy o ekonomii naszych działań. Pozdrawiam :pl:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 kwietnia 2015, 09:26 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lipca 2010, 09:15 - sob
Posty: 2430
Lokalizacja: Pogórze Izerskie
Ule na jakich gospodaruję: dadant jednościenny nadstawkow
andrzejkowalski100 pisze:
Staram się w ramach posiadanego czasu i umiejętności sterować tym procesem tak ,aby akt ten dokonał się w mojej obecności i najlepszym czasie

Nie komentuję.
andrzejkowalski100 pisze:
Jak by się ktoś pokusił i w miarę starannie dokonał obliczeń zysków i strat opisanych czynności to sam ciekaw jestem wyniku.

"Zyski" i straty z rojących się rodzin opisuje każdy autor podręcznika-choćby dr Ostrowska w Gospodarce Pasiecznej Rozd.V,podrozd.1."Wpływ rójki na wydajność miodową i organizację pracy w pasiece".
Gdyby mógł kolega, zamiast ze mną, podyskutować o płynących korzyściach z rójki z materiałem P.Ostrowskiej byłbym wdzięczny.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 kwietnia 2015, 13:19 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 maja 2014, 08:15 - śr
Posty: 210
Ule na jakich gospodaruję: LN 3/4 wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: Krzanowice
No i wykonałem dziś sztuczną rójkę tak jak radził Alpejczyk. Zdecydowałem się akurat na ten sposób chociaż wydawał mi się trudniejszy niż przedstawiona przez CYNIGA zamiana rodni z miodnią ponieważ
mam tylko 3 rodziny więc pracochłonność to nie problem natomiast wykombinowałem sobie, że uzyskam w ten sposób więcej czerwiu/większą siłę rodziny jak matka zainteresuje się podstawionym korpusem z suszem. Po/w trakcie rzepaku chcę robić odkłady więc będzie jak znalazł.
Druga rodzina w takiej samej sile ale jeszcze bez mateczników rojowych dostała drugi korpus z suszem pod spód ale już bez strzepywania pszczół.
Za parę dni sprawdzę jaki efekt dały moje kombinacje.
Jeszcze raz dzięki za podpowiedzi.

Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 kwietnia 2015, 15:00 - pn 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 2183
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
9:15 wysyłam post 9:26 Emka24,odpisuje szybkość do pozazdroszczenia nie wiem czym na to zasłużyłem . Zasadniczo pozostawiam sobie więcej czasu na analizę tekstów. Odpowiem tak:
byłem ostatnio na badaniu krwi, dawniej po pobraniu materiału z przedramienia pielęgniarka miejsce wkłucia igły oczyszczała i polecała ucisnąć i zgiąć rękę bardziej niż ,,gest Kozakiewicza,,. Na czas dzisiejszy
po pobraniu materiału miejsce wkłucia uciskamy a ramię należy trzymać wyprostowane. Widać przychodzi czas na zmiany . Kiedyś czytałem
dr Ostrowską dzisiaj na pewne zagadnienia mam odmienne zdanie.
Każdy liczy jak potrafi. Pozdrawiam :pl:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 kwietnia 2015, 15:08 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lipca 2010, 09:15 - sob
Posty: 2430
Lokalizacja: Pogórze Izerskie
Ule na jakich gospodaruję: dadant jednościenny nadstawkow
Poprosiłem o najprostszą rzeczzrejterował kolega-oczywiście tam gdzie rozchodzi się o konkrety,a nie o demagogię i pyskówkę to najtrudniej.

andrzejkowalski100 pisze:
9:15 wysyłam post 9:26 Emka24,odpisuje szybkość do pozazdroszczenia nie wiem czym na to zasłużyłem .


Już niczym.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 kwietnia 2015, 15:14 - pn 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 2183
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
Kolego Pastaga ja jak wykonuję sztuczną rójkę to pomost przed którym strząsam pszczoły na 1 godz. trzymam w oddaleniu od ula-wlotka około 20 cm .Pszczoły z matką uwiążą się u góry przed wlotkiem po gadzinie takiego stanu ,,sztucznej rójki ,, wywietrzeje im z głowy nastrój rojowy i następnie łączę pomost z wlotkiem .Wchodzą jak baranki do nowo ułożonego gniazda oczywiście bez jakichkolwiek mateczników.
Samo strząśnięcie przed ul może być niewystarczające. :pl: Pozdrawiam


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 kwietnia 2015, 15:23 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 22:59 - czw
Posty: 6346
Lokalizacja: Ciemnogród 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski, dadant
andrzejkowalski100,

gdybyś miał dziesiąt albo set uli i do tego prace zawodową to napewno byś jezdził po pasiekach i godzinami wietrzył pszczoły przed wylotkami

do stanów rojowych nie wolno dopuszczać a jesli już wystąpią to walka z wiatrakami skutkują tylko radykalne metody przez podcinanie skrzydełka matce można kupić troche czasu w awaryjnych sytuacjach typu długi okres niepogody w maju kiedy wystarczy tygodniowe załamanie pogody i można mieć kłopoty w pasiece
ja osobiscie nie podcinam skrzydełek tylko wymieniam co roku matki w praktycznie 90% rodzin ale za to nie żyją długo i szczęsliwie :roll:

_________________
ci co potrafią robią to, ci którzy nie potrafią uczą innych


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 79 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php



    Matki pszczele Pasieka Zarodowa Aga    Słoje 900   baner na stron

       baner czasopisma Pasieka

Pasieka Pod Lipą w Dzietrznikach   Producent sprzętu pszczelarskiego   



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji