www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php


FORUM PSZCZELARSKIE PASIEKI "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
Dzisiaj jest 19 listopada 2019, 01:46 - wt
api-inhalacje.pl FERENC FRANCISZEK KNIEJA Pasieka Ambrozja

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 20 ] 
Autor Wiadomość
Post: 13 września 2016, 18:58 - wt 

Rejestracja: 01 sierpnia 2014, 15:26 - pt
Posty: 201
Lokalizacja: Śląsk
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Starokrzepice,śląski
_Witam . Dzisiaj gdy przyszedłem z pracy moja wściekłość przekroczyła granicę :pala: . Dowiedziałem się bowiem , że niedaleko mojej pasieki sąsiedzi wycięli dwie ogromne leszczyny i śliwę "Mirabelkę" . Były one dla moich pszczół pierwszymi które dawały dużo pyłku . No ,są jeszcze wierzby , ale mało i daleko . Mieszkam na wsi i mówię Wam gdyby nie rzepak i poplony (facelja i gryka) to właściwie niema tu z czego zbierać :( . W dzisiejszym świecie ludzie myślą tylko aby na podwórku było pięknie przez cały rok . Jesienią żadnego listka . A więc najwygodniej posadzić iglaki przy płocie . Nawet trawę będą kosić dwa razy w tygodniu :( - żadna stokrotka niema prawa zakwitnąć . Szczerze mówiąc w mieście pszczoły mają lepiej - ulice , parki obsadzone lipami , klonami i innymi drzewami . Zakłady komunalne dbają o skwery i rabaty obsadzane różnymi krzewami ozdobnymi i kwiatami . Dawniej na wsi zamiast modnych dzisiaj iglaków każdy sadzili lipy , klony , dęby , kasztany , akacje . A dodatkowo zawsze u każdego rolnika był mały sad z drzewami owocowymi . Boże , co się tymi ludźmi stało ? , Dlaczego zmieniło się ich myślenie ........

_________________
PanTruteń


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 września 2016, 19:09 - wt 

Rejestracja: 15 sierpnia 2013, 15:42 - czw
Posty: 404
Lokalizacja: Jestem Polakiem i jestem z tego dumny
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski
Doskonale rozumiem twoją frustrację. Zdarzenie podobnego typu miałem w tym sezonie. Koło mojej pasieki rośnie ok 2-3 ha nawłoci. Jak tylko zaczęła kwitnąć, sąsiad wsiadł na traktor z kosiarką i zaczął kosić ją. Skosił ok. 1/3 i zaprzestał. Jak pytałem po co to zrobił to stwierdził, że siedzą tam dziki. Ręce mi opadły... Na szczęście przestał kosić. Najgorsze w tym jest to, że ten nieużytek nie jest jego własnością a właścicieli nawet o zgodę nie pytał...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 września 2016, 19:16 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 stycznia 2011, 16:54 - śr
Posty: 3072
Lokalizacja: Lubelskie.51°10'51.50"N 22°35'32.23"E
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski DanLan 435/170
panie truteń, prawdziwy pszczelarz potrafi sam zadbać o pożytki , fakt że to przykre jak giną pod piłą nasze ulubione drzewa sam tego doświadczyłem kiedy 2 lata temu tuż pod nosem wycięto kilkadziesiąt dorodnych klonów . :cry: ale ciągle sadzę klony, lipy,akacje , kasztany wierzby ewodie i sam nie wiem co jeszcze! już może nie dla siebie ale sadzę sadzę podsiewam , facelię , nostrzyk i wiele innych.

_________________
Wiesiek33
https://plus.google.com/115786882216120 ... banner=pwa


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 września 2016, 20:08 - wt 
MODERATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 września 2007, 17:41 - sob
Posty: 4979
Lokalizacja: Czaszyn /Londyn
Ule na jakich gospodaruję: ,wielkopolski i 435x250
Piszesz ze mieszkasz na wsi to chyba masz jakąś działke to powiem ci tak sadz sadz i jeszcze raz sadz i siej


henry

_________________
Odkłady ,matki pszczele 2020 r
Jeśli ktoś myśli że jest lepszy od Ciebie ,uśmiechnij się tylko , nie psuj marzeń idiocie.

henry


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 września 2016, 07:40 - śr 
Nowo zarejestrowani użytkownicy

Rejestracja: 03 lipca 2016, 04:36 - ndz
Posty: 18
Ule na jakich gospodaruję: dadant 1/2
Miejscowość z jakiej piszesz: Żuławy
Witam
koszenie trawy plus podkaszarki to jakaś obsesja, zobaczcie co dzieje się z rowami,jak by Tiger miał w golfa grać .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 września 2016, 12:09 - śr 

Rejestracja: 01 sierpnia 2014, 15:26 - pt
Posty: 201
Lokalizacja: Śląsk
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Starokrzepice,śląski
Każdy teraz sadzi w ogródkach iglaki :x , a jest cała masa kwitnących krzewów ozdobnych . Niektóre kwitną bardzo wcześnie , inne kwitną przez cały rok . Aby upiększyć swoje przydomowe rabaty wystarczy odwiedzić szkółki ogrodnicze bądź sadzonki kupić na Allegro

_________________
PanTruteń


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 września 2016, 14:31 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 września 2016, 08:10 - wt
Posty: 89
Lokalizacja: Florentynów, łódzkie
Ule na jakich gospodaruję: WP, WL
Miejscowość z jakiej piszesz: Florentynów
Ano właśnie wszędzie tylko iglaki, ja w tym roku trochę zainwestowałem i kupiłem takie oto rośliny, które posadziłem u siebie aby było i ładnie i z pożytkiem dla pszczół. Mam nadzieję, że nie zanudzę Was poniżej wklejoną listą i opisami. Ja szukałem i znalazłem, zamówiłem i posadziłem, może komuś też się przyda. Kupowałem w firmie o nazwie: Gospodarstwo szkółkarsko-pasieczne - miododajne.pl Podaję link do ich strony, mam nadzieję, że wolno wklejać takie linki :thank:
http://miododajne.pl/

Perełkowiec japoński Sophora japonica występuje w stanie dzikim w Chinach i Korei, w Japonii natomiast jest tylko sadzony. Jest ładnym, późno kwitnącym drzewem, cennym nie tylko dla terenów zielonych, ale również dla pszczelarstwa. Ciemnozielone liście zachowują barwę do późnej jesieni i nie zmieniają jej przy opadaniu. Drzewo z rodziny motylkowatych, dorastające w naszym klimacie do 10 metrów wysokości. Kwitnie w sierpniu i jest masowo oblatywany przez pszczoły. Kwiaty żółtawobiałe zebrane są w duże 30 cm wiechy i są łatwo dostępne dla pszczół. Kwitnie obficie późnym latem i wczesną jesienią. Ozdobne owoce, zielone mięsiste strąki, długo nie wysychające, przewężone za każdym nasieniem, przypominają sznury pereł, stąd nazwa – perełkowiec. Odporny na suszę i zasolenie gleby.
Moszenki południowe Colutea arborescens - Gatunek krzewu z rodziny bobowatych o wysokości do 5 m. Występuje w południowej Europie, Azji Mniejszej i północnej Afryce. W Polsce tylko jako roślina uprawna.Motylkowe kwiaty tego ozdobnego krzewu zebrane są po 3–8 w luźne, zwisłe grona o długości 5–10 cm, osadzone w kątach liści. Korona żółta z czerwonym deseniem u nasady żagielka. Kielich dzwonkowaty, wyraźnie dwuwargowy, z tępymi ząbkami, pokryty białymi włoskami. Pręcików 10, słupek 1, z górną zalążnią zrośniętą z 1 owocolistka. Kwitnie od czerwca do późnej jesieni . Owocem jest silnie pęcherzowato rozdęty strąk o długości 5–8 cm. Pergaminowe, przeświecające ściany owocni są żółtozielone, częściowo czerwonobrunatno nabiegłe. Strąki nie pękają, lecz rozpadają się na krzewie w ciągu zimy. Nasiona liczne, nerkowate, o długości 3–4 mm. Moszenki nie mają specjalnych wymagań co do gleby, najlepiej rosną na glebach piaszczystych. Jako rośliny motylkowe nie wymagają również nawożenia nawozami azotowymi. Najlepiej rosną na stanowisku słonecznym. Dobrze znoszą silne nawet mrozy. Są niekłopotliwe w uprawie, nie wymagają specjalnych zabiegów. Zakwita w pierwszej lub drugiej dekadzie czerwca i kwitną obficie przez 5-6 tygodni !!! a pojedyncze kwiaty pojawiają się aż do jesieni. Ze względu na wysoką miododajność 80 kg a pyłkową 20 kg z ha silnie oblatywane są przez pszczoły. Z tego względu idealnie nadają się do obsadzania pasiek zwłaszcza od strony "upierdliwych" sąsiadów. Pszczoły muszą wzbić się ponad moszenki i kontynuują lot ponad głowami sąsiadów a nie na wysokości ich oczu.Dodając do tego długi okres kwitnienia i wysoką miododajność pszczoły wręcz noszą nektar wiadrami do nadstawek. Jeśli chcemy aby kwitnienie było maksymalnie długie i obfite, to dobrze jest strączki z krzewu obrywać - roślina z dojrzewającymi nasionkami mniej energii przeznacza na wytwarzanie nowych pączków kwiatowych. Moszenki to rośliny wybitnie światłolubne. Jak prawie wszystkie motylkowe, współżyją z bakteriami glebowymi, dzięki temu mogą rosnąć na bardzo ubogich glebach (wiążą azot z powietrza). Odporne na suszę, niezupełnie odporne na mrozy. Podczas "zim stulecia" (takie bywają przeciętnie co dwadzieścia lat) marzną, czasem do śniegu - ale skutek tego jest tylko taki, że zaczynają kwitnąć trochę później niż w zwyczajne lata. Przycinać je wiosną warto nawet gdy nie podmarzły. Krzew odporny na choroby.
Lespedeza krzewiasta Lespedeza bicolor Bardzo dekoracyjny krzew występujący w warunkach naturalnych w Chinach i Japonii. Korona malownicza z łukowato przewieszającymi się cienkimi graniastymi pędami. Dorasta do wysokości 2 m. Liście są trójlistkowe na długich ogonkach, opadające na zimę. Najbardziej dekoracyjne u lespedezy są kwiaty różowo-fioletowe z białym odcieniem, zebrane w duże wiechowate kwiatostany (podobnie jak u glicynii), które wyrastają z kątów liści oraz wierzchołków pędów. Roślina miododajna dobrze oblatywana przez pszczoły. Rośliny kwitną bardzo obficie , od końca lipca aż do jesiennych przymrozków. Z tego względu powinna być sadzona w pobliżu pasiek aby pszczoły miały ciągłość pożytku. Wobec gleby nie jest wymagający, byle nie była zbyt wilgotna. Wymaga ciepłych, słonecznych i osłoniętych stanowisk oraz okrywania podstawy krzewu na zimę. Można go jednak traktować jak bylinę, gdyż co roku kwitnie obficie na jednorocznych pędach, które wyrastają u podstawy rośliny. Zaleca się więc przycinanie roślin przy ziemi na wiosnę.
Barbula Szara Caryopteris incana jest krzewem o niewielkich rozmiarach, dorastającym do 60-70cm wysokości i podobnej szerokości, przybierając kształt kuli. W końcu sierpnia rozpoczyna kwitnienie na pędach tegorocznych szczyt kwitnienia przypada na wrzesień a do października krzew pozostaje spowity błękitną mgiełką swoich kwiatów. Pachnące kwiaty barbuli są prawdziwą oazą dla motyli i pszczół !!! Nektaruje cały dzień ale najintensywniej w godzinach od 13:00 do 15:00 wówczas jest dosłownie "szaro" od pszczół zbierających nektar. Barbula jest ostatnim pożytkiem z jakiego korzystać mogą pszczoły przed nastaniem zimy. Świetnie nadaje się do uprawy w pojemnikach na tarasach i balkonach. Jest chętnie sadzona ze względu na późny okres kwitnienia oraz niezwykłą barwę kwiatów. Niewielkie rozmiary i tolerancja na suszę sprawiają, że krzew nadaje się również do ogródków skalnych oraz do uprawy w dużych donicach na tarasie czy balkonie (nie wymagają częstego podlewania). Barbula lubi słoneczne miejsca, gleba przeciętnie żyzna, ale nie sucha. Kwitnie na pędach tegorocznych, dlatego wiosną należy ją dość mocno przyciąć. Przed zimą dobrze zabezpieczyć nasadę krzewu korą.
Korkowiec amurski Phellodendron amurense w młodości rosną bardzo szybko, na żyznych i niezbyt suchych glebach osiągają 10-15 metrów wysokości przy takiej samej szerokości korony. Pień zwykle bywa krótki, pokryty grubą korowiną - źródło korka. Korkowce należą do rodziny rutowatych, intensywnie pachnie. Jego zapach, bardzo orzeźwiający odstrasza komary - właściwość nie do przecenienia w czerwcowe wieczory. Korkowce odznaczają się wybitnymi cechami pożytkowymi. Kwitnienie przypada w czerwcu zaraz po robinii i trwa 3 tygodnie!!. Cechą wyróżniająca korkowca są olbrzymie ilości nektaru jakie wydzielają kwiaty z tego względu są masowo oblatywane przez pszczoły. Jako ciekawostka warto wiedzieć, że jeden kwiat wydziela ilość nektaru równą 15 kwiatom akacji. Wydajność miodowa określona na 110 kg a pyłkowa 40kg. Kwitnienie korkowca w pełni wypełnia „dziurę pożytkową”.Korkowiec jest zaliczny do tzw. wielkiej trójcy (wraz z Ewodią koreańską i perełkowcem japońskim). Owoce o średnicy 8-10 mm początkowo zielone, dojrzałe czarne, mają silny, terpentynowy zapach. Pozostają na drzewach do zimy, wtedy chętnie zjadają je ptaki. Pierzaste liście korkowców złożone z 7-13 listków mogą mieć 40 cm. długości, jesienią (dość wcześnie) pięknie przebarwiają się na żółto. W medycynie chińskiej korkowiec należy do najbardziej cenionych. W celach leczniczych używana jest przede wszystkim kora, będąca również źródłem żółtego barwnika. "Nowoczesna" medycyna stosuje preparaty z korkowca np. w leczeniu zapalenia opon mózgowych. Olej uzyskany z nasion jest bardzo skutecznym środkiem owadobójczym. Korkowcom amurskim nie są straszne "zimy stulecia" i 40-stopniowe mrozy, mogą natomiast ucierpieć od majowych przymrozków. Na wilgotnych glebach młode rosną bardzo szybko, na ubogich znacznie wolniej - w takich warunkach pozostają drzewkami kilkumetrowymi. . Korkowce znoszą ocienienie, ale wtedy korony mają luźniejsze i mniej regularne. Nie atakują ich choroby ani szkodniki.
Ewodia aksamitna Tetradium velutina oraz Ewodia koreańska Tetradium danieli Małe rozłożyste drzewa o niskiej kulistej koronie, ładnie ulistnionej, dorastające do 9 m wysokości. Występuje w północnych Chinach i w Korei. Gałęzie i liście ma gęsto owłosione, w dotyku przypominają aksamit (ewodia aksamitna). Liście złożone z 7-11 listków. Kwiaty małe, białawe rozdzielnopłciowe, zebrane w potężne wiechy liczące ponad 1000 kwiatów !!! Liście jesienią przebarwiają się na żółto. Rozpoczyna kwitnienie około 1 sierpnia (kilka dni przed Ewodią koreańską i kwitnienie trwa około miesiąca!!!!) Jest najliczniej oblatywanym drzewem w klimacie Polski. Kwiaty nektarują bardzo obficie wydzielając około 2mg cukrów w ciągu swego życia. Tym co Ewodie wyróżnia od innych drzew jest jej wartość użytkowa dla pszczelarstwa. Ewodia ma najwyższa spośród wszystkich drzew wydajność miodową(200 kg) i jest zaliczana do tzw. Wielkiej trójcy(wraz z korkowcem amurskim i perełkowcem japońskim). Mając Ewodie w pobliżu pasieki nie ma potrzeby stymulacji rodzin pszczelich do czerwienia jesiennego odpowiadającego za zimowole i dynamiczny start rodzin pszczelich na wiosnę. W okresie kwitnienia na drzewie jest czarno od pszczół wygląda to jak by siedziała rójka na drzewie. Ewodia w okres kwitnienia wchodzi bardzo szybko już 3-4 letnie drzewka mogą posiadać kwiaty co tym bardziej wyróżnia ja od innych drzew miododajnych dla przykładu lipy rozpoczynają kwitnienie po upływie 10 roku „życia”. Drzewo ma skromne wymagania glebowe. Najlepiej jednak rośnie na glebie świeżej, piaszczysto-gliniastej, przepuszczalnej, na stanowiskach słonecznych i osłoniętych. Młode osobniki wymagają na zimę okrycia, starsze są całkowicie odporne.
Amorfa krzewiasta Amorpha fruticosa Nieduży do 3 metrów krzew z rodziny bobowatych. Kwiatostany długie, wąskie gęste skupione po kilka na końcach pędów. Żagielek ciemnofioletowy, pręciki wolne, z pomarańczowymi pylnikami wystającymi na zewnątrz kwiatu. Zakwita w pierwszej lub drugiej dekadzie czerwca i kwitnie przez około 3 tygodnie.Czyli stanowi idealne wypełnienie "dziury pożytkowej" między akacją a lipami. Zapach kwitnącej amorfy tak silnie wabi pszczoły, że potrafią dosłownie zignorować pożytki rosnące w koło. Często na jednym kwiatostanie możemy zobaczyć po kilka zbieraczek. Pszczoły formują pomarańczowe obnóża pyłkowe. Wydajność miodową określono na 80 kg.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 września 2016, 15:09 - śr 

Rejestracja: 02 stycznia 2014, 21:47 - czw
Posty: 279
Lokalizacja: okolice Piły
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: Płytnica
Mogę tylko tu poprzeć kolegę że Ewodia aksamitna jest wrażliwa na mróz {wiosenne przymrozki }, przekonałem się na własnej skórze .Posadziłem 5 szt . wiosną i wszystkie przymarzły ,oczywiście odbiły ale już wypuściły po dwa wierzchołki .Zobaczymy jak dalej będą się rozwijały .Cena 2 zł -żaden wydatek-jednoroczne , a pożytek powinien być większy .Pozdrawiam Zdzisiek .

_________________
Dla przyjaciół Zdzisiek,dla pszczółek wielbiciel.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 września 2016, 17:34 - śr 

Rejestracja: 13 kwietnia 2014, 20:04 - ndz
Posty: 351
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski x2 warszawski pos
Miejscowość z jakiej piszesz: Wislica
Perełkowiec japoński piękne drzewo. U siebie mam 2 mało wymagajcie już maja około 170 cm ale wyglądają już pięknie. Co do korkowców amurskich jakoś u mnie nie rosną, coś im nie pasuje.
Pozdrawiam


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 września 2016, 19:12 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 stycznia 2011, 16:54 - śr
Posty: 3072
Lokalizacja: Lubelskie.51°10'51.50"N 22°35'32.23"E
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski DanLan 435/170
ZRoko pisze:
Mogę tylko tu poprzeć kolegę że Ewodia aksamitna jest wrażliwa na mróz

Tak to prawda dlatego należy wysadzać do gruntu co najmniej trzyletnie
drzewka. Z zakupionych tu na forum ponad 200 nasion wyhodowałem ok . 150 sadzonek , z wysadzonych w następnym roku ok. 50 sztuk wszystkie przemarzły co niektóre w następnym roku odbiły ale w następnych latach przemarzały . Obecnie mam ok10 szt wysadzonych i ok 20 zostało jeszcze w doniczkach te pójdą na zimę do piwnicy . Ewodia ma tą wadę że jednoroczne przyrosty przemarzają dlatego warto trochę się pomęczyć aby wysadzić drzewko z czteroletnim pniem.

_________________
Wiesiek33
https://plus.google.com/115786882216120 ... banner=pwa


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 września 2016, 04:41 - czw 
Nowo zarejestrowani użytkownicy

Rejestracja: 03 lipca 2016, 04:36 - ndz
Posty: 18
Ule na jakich gospodaruję: dadant 1/2
Miejscowość z jakiej piszesz: Żuławy
Ewodia musi walczyć przez pierwsze 3 lata
Karaganda potrawi wiele znieść


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 września 2016, 07:00 - czw 

Rejestracja: 11 lipca 2011, 15:42 - pn
Posty: 209
Lokalizacja: powiat zgierski
Ule na jakich gospodaruję: Leciejewskiego, wielkopolski
W ogrodach też panują mody. Był czas gdy królowały płaskie ogrody z równo wystrzyżoną trawą. Później pojawiła się moda na rośliny iglaste, zazwyczaj ludzie mówią że to mniej pracochłonne i zielone zimą, ale jednak ogród wygląda podobnie przez cały sezon i to raczej otoczenie się zmienia a nie obraz ogrodu. Teraz coraz częściej ludzie chcą mieć w ogrodach kolory i zmienność sezonową. Dzięki temu przynajmniej niektórzy wprowadzają rośliny liściaste, kwitnące itd. Zdaje się że obecnie w tym kierunku zmierzają trendy. A jak to się ma do potrzeb pszczelarskich? Otóż panowie i panie nie oczekujmy, że ludzie zechcą sadzić w ogrodach lipy, klony, wierzby itp. (no chyba że szczepione na pniu), róbmy to sami sadząc je na rowach, nieużytkach i nasypach i wszelkich miejscach "pustych" gdzie mają szansę się utrzymać. Jeśli ktoś ma możliwość to róbmy sadzonki różnych roślin i rozdajmy je znajomym i sąsiadom jeśli tylko chcą to sadzić. Od razu uprzedzę że trzeba się uodpornić na to, że czasami ktoś weźmie, posadzi, a za rok wykopie i wyrzuci bo się wizja mu zmieniła. Wiele roślin można rozmnażać przez odkłady z innych można zbierać nasiona lub ukorzeniać szczepki przecież to nie jest jakiś duży koszt finansowy jedynie wymaga odrobiny nakładu pracy.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 września 2016, 09:20 - czw 

Rejestracja: 21 sierpnia 2014, 19:44 - czw
Posty: 253
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: Tarnów
Nie jestem rasistą, ale ci co sadzą iglaki powinni na targach kupować szyszki, a owoce i warzywa pod karą grzywny :evil:

_________________
Pozdrawiam
Jarek(jarok)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 września 2016, 11:47 - czw 

Rejestracja: 10 kwietnia 2016, 17:56 - ndz
Posty: 91
Ule na jakich gospodaruję: DD
Miejscowość z jakiej piszesz: Bargłów Kościelny
jarok pisze:
Nie jestem rasistą, ale ci co sadzą iglaki powinni na targach kupować szyszki, a owoce i warzywa pod karą grzywny :evil:


Idąc tym tokiem rozumowania, ....kto nie sieje zboża- niech nie kupuje chleba, a ci co nie mają pszczół- niech w życiu miodu nie spróbują.... itd


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 września 2016, 11:55 - czw 

Rejestracja: 10 kwietnia 2016, 17:56 - ndz
Posty: 91
Ule na jakich gospodaruję: DD
Miejscowość z jakiej piszesz: Bargłów Kościelny
w 100% popieram:

henry650 pisze:
Piszesz ze mieszkasz na wsi to chyba masz jakąś działke to powiem ci tak sadz sadz i jeszcze raz sadz i siej


henry



wiesiek33 pisze:
panie truteń, prawdziwy pszczelarz potrafi sam zadbać o pożytki , fakt że to przykre jak giną pod piłą nasze ulubione drzewa sam tego doświadczyłem kiedy 2 lata temu tuż pod nosem wycięto kilkadziesiąt dorodnych klonów . :cry: ale ciągle sadzę klony, lipy,akacje , kasztany wierzby ewodie i sam nie wiem co jeszcze! już może nie dla siebie ale sadzę sadzę podsiewam , facelię , nostrzyk i wiele innych.


W okolicy mojej mini pasieki przerabiają drogę z szutrowej na asfaltową (ule stoją od niej w odległości 100 m). Moja radość w związku z tą inwestycją jest spowodowana widokami na nowe rowy przy tejże drodze . Nasiona już czekają na zakończenie prac :).


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 września 2016, 12:16 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 22:59 - czw
Posty: 6355
Lokalizacja: Ciemnogród 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski, dadant
z tym sadzeniem to najpierw trzeba zacząć od siebie na swojej ziemi a dopiero później można mieć pretensje do innych, na forum wklejanych jest dużo zdjęć pasiek a trawka wszędzie wygolona na 0, a sadzenie na kogoś ziemi czegokolwiek bez zgody właściciela to już wg mnie przegięcie i ciekawe czy gdyby tak sąsiad przyszedł do któregoś z łopatą i sobie sadził co mu pasuje to by jeden z drugim przyszedł do niego i go poklepał po plecach 8)
wiadomo że boli mnie widok trawników koszonych 2 x w tygodniu czy wycinanych miododajnych drzew ale takie jest prawo właściciela że może na swojej nieruchomości robić to co uważa za stosowne czy mi się to podoba czy nie, nikt nikomu nie broni kupić sobie ziemi czy wydzierżawić
ja kosze u siebie 2-3 razy w roku po przekwitnięciu wszystkiego i znowu to ja jestem ten zły bo mam inaczej niż wszyscy i też źle
http://www.obrazki.jeja.pl/16376,anegdo ... -osle.html

_________________
ci co potrafią robią to, ci którzy nie potrafią uczą innych


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 września 2016, 18:30 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 stycznia 2011, 16:54 - śr
Posty: 3072
Lokalizacja: Lubelskie.51°10'51.50"N 22°35'32.23"E
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski DanLan 435/170
kudlaty, mytślę że za kilka dni wkleję kila zdjęć i opiszę jak ja to robię ale w tym co piszesz masz absolutną rację !

_________________
Wiesiek33
https://plus.google.com/115786882216120 ... banner=pwa


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 września 2016, 07:10 - pt 

Rejestracja: 01 sierpnia 2014, 15:26 - pt
Posty: 201
Lokalizacja: Śląsk
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Starokrzepice,śląski
Dziękuje kolegą za zainteresowanie moim tematem , ale odnośnie własnych domów jednorodzinnych - kto myśli aby na swojej posesji posadzić gdzieś z dala jakieś drzewo typu lipa , kasztan czy klon ???? . Ludzie myślą tylko o walorach estetycznych i materialnych :(

_________________
PanTruteń


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 września 2016, 10:55 - pt 

Rejestracja: 14 czerwca 2016, 07:15 - wt
Posty: 342
Ule na jakich gospodaruję: dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: Białystok
Moim skromnym zdaniem sadzenie drzew i krzewów na nieużytku zarastającym brzozami i sosnami nie narusza praw właściciela gruntu. Mam takie postanowienie, że co roku sadzę 100 roślin. Ugory, rowy, przydroża. Da się to zrobić. Sadzonek też nie brakuje.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 września 2016, 09:34 - sob 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 2189
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
Wiech, :brawo:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 20 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php



    Matki pszczele Pasieka Zarodowa Aga    Słoje 900   baner na stron

       baner czasopisma Pasieka

Pasieka Pod Lipą w Dzietrznikach   Producent sprzętu pszczelarskiego   



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji