www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php


FORUM PSZCZELARSKIE "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
Dzisiaj jest 07 sierpnia 2020, 19:52 - pt
api-inhalacje.pl Pasieka Ambrozja

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 280 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna
Autor Wiadomość
Post: 28 lutego 2013, 22:34 - czw 
CYNIG pisze:
domize, nie tak prosto, jak szukam rozwiązania problemu to ... najpierw stawiam przed sobą lustro


Rozwiązanie jest proste CCD ,nigdy nie uzyska się dobrej jakości matek karmiąc rodziny wychowujące oraz rodziny reprodukcyjne, odpada także łączenie rodzin z odkładami na jesień bo zanikają choroby i są niewidoczne dla pszczelarza, druga opcja to hodowca miał problem taki jak na filmiku http://www.youtube.com/watch?v=lcRW_uZn0-g lub wytrucie pszczół na pożytku tak jak w przypadku kolegi Mariusza Mariuszczs,

Innych możliwości nie ma :smutny:


Na górę
  
 
Post: 28 lutego 2013, 22:38 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lipca 2008, 11:02 - pt
Posty: 5367
Lokalizacja: Łaziska Górne
Ule na jakich gospodaruję: wlkp.
Gegon pisze:
...
Innych możliwości nie ma :smutny:


Jak to nie ma, a "pszczelarz do d.."??
:)

_________________
"Zawsze spodziewaj się niespodziewanego..."

https://www.youtube.com/channel/UCosWos ... OWqAAL66fg
https://www.facebook.com/tomek.kasiak.5


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 lutego 2013, 22:46 - czw 

Rejestracja: 11 stycznia 2011, 23:33 - wt
Posty: 643
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: Warszawskie Zwykłe
Melduję, że dzisiaj przy delikatnym,cichutkim wyjmowaniu wkładek dennicowych z osypem stwierdziłem jak na razie wszystkie 17 żyją.
Czyli jak dotąd 100%, oby 1-ego maja było to samo. :pl:

_________________
Z Pozdrowieniem: bohtyn-ociec
Lubię ule Warszawskie Zwykłe.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 lutego 2013, 22:48 - czw 
CYNIG pisze:
Jak to nie ma, a "pszczelarz do d.."??


W przypadku kolegi nie brałem tego pod uwagę , skoro inne rodziny żyją ?
Jedynie jeszcze ,że późno zrobione odkłady ,późno poddane matki, pszczoły głodowały lub poddane zostały ramki po spadniętych pszczołach itd i pech chciał, że jeszcze w dodatku warroza się sypała w tysiącach. :haha:
Zresztą sam kolega wie , nie jest to takie proste z pszczołami :wink:


Na górę
  
 
Post: 28 lutego 2013, 22:51 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 czerwca 2012, 18:20 - pt
Posty: 93
Lokalizacja: małopolska
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
trochę inny..... ale też pierwszy wiosenny oblot :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 lutego 2013, 23:07 - czw 

Rejestracja: 10 lipca 2010, 19:30 - sob
Posty: 108
Lokalizacja: Kolo
Ule na jakich gospodaruję: wielkpolski
:?: Witam.
U mnie oblotu jeszcze nie było, wszyscy podglądają to i ja poszedłem popatrzeć, w jednym ulu jak podniosłem skrajną beleczkę w uliczce wszystkie pszczoły były martwe, już chciałem ul posprzątać ale w następnej uliczce pszczoły żyją, ponieważ temperatura była tylko 4 stopnie na+ nie chciałem dalej rozgrzebywać kolejnych czterech uliczek na wszelki wypadek dałem kilogram ciasta na otwartą uliczkę i nie wiem czy czekać do oblotu czy można tam coś jeszcze wcześniej zrobić
Pozdrawiam Wiktor. :?: :?:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 lutego 2013, 23:19 - czw 
Gegon pisze:
druga opcja to hodowca miał problem taki jak na filmiku http://www.youtube.com/watch?v=lcRW_uZn0-g


Gościu od maja nic nie zrobił aby zapanować nad upadkami rodzin więc z tych odcinków można wywnioskować że gościu umiejętnie zaniedbał pasiekę. Nawet mu się nie chciało pszczół przesiedlić na węzę. Każdy jest kowalem swojego losu !


Na górę
  
 
Post: 28 lutego 2013, 23:52 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 stycznia 2011, 09:09 - pn
Posty: 1232
Lokalizacja: Busko-Zdrój woj.świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: 40 uli 360x300 plus 3x 1/2 WLP
domize pisze:
Teraz się z tego śmieję, ale było ciężko, bo JA zawsze zrobiłem wszystko dobrze, a te cholery nie chciały przezimować :)


Podejrzewam, że były trzy przyczyny;
1.warroza
2.warroza
3.warroza i związane z tym choroby.

pozdrawiam

_________________
sklep internetowy ModneButy.pl


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 lutego 2013, 23:54 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 sierpnia 2012, 14:01 - pt
Posty: 60
Lokalizacja: okolice Torunia
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Hej! u mnie oblot dzisiaj w południe 4 na 4 ;) Okolice Torunia, kujawsko - pomorskie . Oby tak dalej ;)

_________________
„Mała jest pszczoła wśród latających stworzeń, lecz owoc jej ma pierwszeństwo pośród słodyczy.” (Syr 11, 3)

Pozdrawiam- Maciej


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 lutego 2013, 23:58 - czw 
Tazon pisze:
Gościu od maja nic nie zrobił aby zapanować nad upadkami rodzin więc z tych odcinków można wywnioskować że gościu umiejętnie zaniedbał pasiekę. Nawet mu się nie chciało pszczół przesiedlić na węzę. Każdy jest kowalem swojego losu !


Nic nie napisze bo z jednej strony masz dużo racji kolego ,ale z drugiej strony jak sobie pomyśle ile zabiegów i ile czasu,nerwów,pieniędzy trzeba poświecić aby taką sytuacje naprostować i mieć 5 rodzin więcej do zimy niż bez zabiegów to lepiej kupić pszczoły na drugi rok i zacząć od nowa.


Na górę
  
 
Post: 01 marca 2013, 09:02 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 maja 2012, 20:51 - pn
Posty: 2203
Lokalizacja: Lubelskie
Ule na jakich gospodaruję: warszawski, ostrowskiej
domize, no patrz jakie zlośliwe cholery - nie chciały zimować. :mrgreen:

Niektórzy jeszcze mja takie podejście. Rodzina nie doczekała wiosny - wymarzły w zimie :mrgreen:
Jak przeleczysz odpowiednio, przygotujesz jak trzeba i dasz papu ile trzeba - mozna spac spokojnie.

Mi padło 3 i co wymarzły no bo jak - nie doczekały wiosny :haha:
Ale że waroza je poraziła i słabe zazimowałem to juz oczywiscie nie moja wina. Fakt jedne mnie zaskoczyły bo były silne i wciagu półtora tygodnia było po rodzinie. No ale to nie bylo koło domu tylko 100 km dalej. Ale te 2 przy domu widziałem co sie dzieje na ile mogłem to podratowałem i gdybym je zsypał dały by rade ale szkoda było mi matek i stwierdziłem że zobacze czy dadza rade. No niestety nie dały - wymarzły w zimie. Nie moja wina :(


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 01 marca 2013, 10:42 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 stycznia 2012, 08:57 - czw
Posty: 90
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski stojak
komeg pisze:
Podejrzewam, że były trzy przyczyny;
1.warroza
2.warroza
3.warroza i związane z tym choroby.


Warroza pewnie też się do tego przyczyniła, ale nie była głównym sprawcą (może z wyjątkiem sezonu, w którym stosowałem paski).

dudi pisze:
domize, no patrz jakie zlośliwe cholery - nie chciały zimować.


No nie chciały, a ja wszystko robiłem dobrze :)

A tak w streszczeniu wyglądała moja kariera pszczelarza:

Sezon nr 1.
Gniazda ustawiłem na dwóch korpusach wielkopolskich (16 ramek bo rodziny super silne) i karmiłem cukrem do oporu (zalane prawie wszystkie ramki) i… zamordowałem tym pszczoły – bilans 4 na 4 padły.

Sezon nr 2.
Nowe roje i przygotowanie do zimy: dwa korpusy, ale pokarmu już mniej i… niestety pokarm został w dolnym korpusie… bilans 3 na 4 padły.

Sezon nr 3.
Następny sezon, nowe roje i odkłady. Gniazda już na jednym korpusie, ilość pokarmu – książkowa i… tutaj nie jestem pewien, ale stawiam na warrozę (i może częste osłuchiwanie i niepokojenie pszczół). Wiosenny bilans: 2 na 4 padły w zimie, a dwie, które przeżyły zostały wyrabowane.

Sezon nr 4.
Bez pszczół

Sezon nr 5 i kolejne, to już pasmo sukcesów. Co mi pomogło? Przyznanie się do popełnionych błędów i wyciągnięcie wniosków. Niestety trwało to aż pięć lat.

Pozdrawiam.

_________________
...kiedyś przejdę na 1/2 dadant...
...powoli już się to dzieje...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 01 marca 2013, 10:46 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 maja 2012, 20:51 - pn
Posty: 2203
Lokalizacja: Lubelskie
Ule na jakich gospodaruję: warszawski, ostrowskiej
domize, człowiek na błędach sie uczy. Szkoda że na swoich. Ale tu nie ma co ukrywac i zgrywac fachowca. Coś poszlo nie tak - nie wiem jaka przyczyna pisac, pisać, pisac. Porady przecedzić przez własne sito i powinno byc ok


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 01 marca 2013, 10:49 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 stycznia 2010, 00:15 - pt
Posty: 1133
Lokalizacja: Tczew ---- GPS N: 54° 5' 33" E: 18° 47' 18"
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski leżak kombinowany
dudi pisze:
Ale tu nie ma co ukrywac i zgrywac fachowca. Coś poszlo nie tak - nie wiem jaka przyczyna pisac, pisać, pisac. Porady przecedzić przez własne sito i powinno byc ok

:brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 01 marca 2013, 11:35 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 stycznia 2012, 08:57 - czw
Posty: 90
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski stojak
dudi pisze:
człowiek na błędach się uczy. Szkoda że na swoich.


Szkoda, ale nauka kosztuje, a doświadczenia i takiej wiedzy nie znajdziesz w żadnej książce.

dudi pisze:
Ale tu nie ma co ukrywać i zgrywać fachowca. Coś poszło nie tak - nie wiem jaka przyczyna pisać, pisać, pisać. Porady przecedzić przez własne sito i powinno być ok.


Teraz to nie problem, ale jak zaczynałem, to nikt nie wiedział co to internet :)

_________________
...kiedyś przejdę na 1/2 dadant...
...powoli już się to dzieje...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 01 marca 2013, 12:55 - pt 

Rejestracja: 02 stycznia 2012, 20:15 - pn
Posty: 248
Lokalizacja: Zielona Góra
Ule na jakich gospodaruję: wp
ja też czekam jeszcze ale wiem że 9 uli jest pustych nic nie słychać więc zajżałem i tylko w 1 były pszczoły i to ładna kupka ale nie przeszły na bok i się osypały. a w 8 nie było pszczuł może garstka. ale i tak 44 są ale procent duży strat.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 01 marca 2013, 13:58 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 lipca 2011, 23:54 - wt
Posty: 649
Lokalizacja: Myszków
Ule na jakich gospodaruję: WL
A u mnie na 27 zazimowanych obleciały sie dwie reszty w ulach nie znalazłem gadstka pszczół z matką pokarmu całe ramki i to na Wl i warszawskich,kontroli do konca nie miałem bo we wrzesniu wyjechałem do pracy w Norwegii i dopiero teraz na przeglad poleciałem ale były zakarmione, i zaleczone ksiazkowo, karmiłem od sierpnia,i to wcale nie mało ,dodatkowo miały pozytek z nawłoci, wiec rozwój miały swietny odymiałem apiwarolem co 5 dni bo był czerw, widok powalajacy czułem sie jak wracajacy z pogrzebu, w Norwegii pasieka w 100 procentach przezimowana a duzo mniej o nia zadbałem dziś byłem bo jest 9 stopni i lataja jak szalone matki mam te same co w polsce co jest, sam nie wiem chyba los mnie wygania z tego kraju na stałe. Pozdrawiam chyba zrobie z tego pokarmu bimber co sie został bo jest tam tego jakas beczka bede miał co pic w czasie co miałbym przy nich pracowac.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 01 marca 2013, 14:39 - pt 

Rejestracja: 23 lipca 2012, 12:21 - pn
Posty: 736
Lokalizacja: południowe mazowsze
Ule na jakich gospodaruję: WL,WP,WZ,LN3/4,D,LZ:)
michalpriebe, wielka szkoda, tyle pracy....

Trzymaj się chłopie!!

Przemek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 01 marca 2013, 15:09 - pt 

Rejestracja: 15 września 2009, 23:27 - wt
Posty: 6039
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: Langstroth 3/4
Miejscowość z jakiej piszesz: Słupia
Michał, współczuje Ci ale przynajmniej się nie przejmuj.
Pszczoły, tak jak reszta na "p"- to nie wszystko.
Damy radę :wink:
Do usłyszenia,
Leszek

_________________
http://www.polbart.com/matki-pszczele


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 01 marca 2013, 15:57 - pt 
michalpriebe pisze:
A u mnie na 27 zazimowanych obleciały sie dwie reszty w ulach nie znalazłem gadstka pszczół z matką pokarmu całe ramki i to na Wl i warszawskich,kontroli do konca nie miałem bo we wrzesniu wyjechałem do pracy w Norwegii i dopiero teraz na przeglad poleciałem ale były zakarmione, i zaleczone ksiazkowo, karmiłem od sierpnia,i to wcale nie mało ,dodatkowo miały pozytek z nawłoci, wiec rozwój miały swietny odymiałem apiwarolem co 5 dni bo był czerw, widok powalajacy czułem sie jak wracajacy z pogrzebu, w Norwegii pasieka w 100 procentach przezimowana a duzo mniej o nia zadbałem dziś byłem bo jest 9 stopni i lataja jak szalone matki mam te same co w polsce co jest, sam nie wiem chyba los mnie wygania z tego kraju na stałe. Pozdrawiam chyba zrobie z tego pokarmu bimber co sie został bo jest tam tego jakas beczka bede miał co pic w czasie co miałbym przy nich pracowac.


Za dużo zostawiłeś warrozy pod zasklepem jesienią 2011 roku i wyjechałeś sobie z pięknego kraju gdzie niektórym miód wylewał się z uli ,a czerwiu było dużo wtedy na jesieni .W 2012 warroza miała pole do popisu <pisałeś ,że Ci się strasznie sypała > i tu znowu należy przeczytać posty kolopika ,a nie negować jego teorii.

Obojętnie czy Norwegia czy Polska w miodne lata musisz robić dużo odkładów <dzielisz warroze > wymieniasz matki <przerywasz czerwienie matek na 10-14 dni i warroza zdycha> a w biedne lata matki krainki przestają wcześniej czerwić czasami nawet w sezonie przerywają czerwienie i to też dużo daje i warroza zdycha z tym,że przy ulu musi stać pszczelarz <dzień w dzień > wtedy biznes murowany nawet w Polsce.


Na górę
  
 
Post: 01 marca 2013, 16:15 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 lipca 2011, 23:54 - wt
Posty: 649
Lokalizacja: Myszków
Ule na jakich gospodaruję: WL
polbart pisze:
Michał, współczuje Ci ale przynajmniej się nie przejmuj.
Pszczoły, tak jak reszta na "p"- to nie wszystko.
Damy radę :wink:
Do usłyszenia,
Leszek
dzieki wiem ze dam rade a juz zamówiłem setke uli ciekawe z czego bede te odkłady robił Tak ze Leszku zmuszony jestem anulowac zamówienie na matki mam nadziekje ze mi wybaczysz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 01 marca 2013, 16:23 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 lipca 2011, 23:54 - wt
Posty: 649
Lokalizacja: Myszków
Ule na jakich gospodaruję: WL
Gegon, ja mam pszczoły odkad pamietam i pierwszy raz mam taka niespodzianke, nie wiem co sie stało warroza fakt sypała sie jak głupia ale do około połowy wrzesnia byłem pewien ze jej sie pozbyłem z ula Kolpika nie neguje tylko zawsze popierałem bo podobny miałem system do niego, w tym roku podjołem decyzje ze bede leczył bo nie miałem szans na jednokrotne odymianie, czerw trutowy cały zezon tne, juz sam nie wiem co mam myslec i jakich przyczyn szukać stało sie w tym roku nie bede odbudowywał pasieki w Polsce bo nie mam na to szans, ule opale i schowam jak wróce po kontrakcie, bede cos kombinował choc z pszczołami sie nie rozstane bo mam jeszcze je w Norwegii, patrzyłem dzis to piekny widok suche, az dziw a na starych plastrach zazimowane bo innych szans nie było trudno nauczka na przyszłosc tylko trzeba dojsc dlaczego a to juz trudniejsze,


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 01 marca 2013, 17:49 - pt 
Gegon pisze:
Tazon pisze:
Gościu od maja nic nie zrobił aby zapanować nad upadkami rodzin więc z tych odcinków można wywnioskować że gościu umiejętnie zaniedbał pasiekę. Nawet mu się nie chciało pszczół przesiedlić na węzę. Każdy jest kowalem swojego losu !


Nic nie napisze bo z jednej strony masz dużo racji kolego ,ale z drugiej strony jak sobie pomyśle ile zabiegów i ile czasu,nerwów,pieniędzy trzeba poświecić aby taką sytuacje naprostować i mieć 5 rodzin więcej do zimy niż bez zabiegów to lepiej kupić pszczoły na drugi rok i zacząć od nowa.


No racja :D


Na górę
  
 
Post: 01 marca 2013, 18:16 - pt 

Rejestracja: 15 września 2009, 23:27 - wt
Posty: 6039
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: Langstroth 3/4
Miejscowość z jakiej piszesz: Słupia
Gegon pisze:
michalpriebe pisze:
A u mnie na 27 zazimowanych obleciały sie dwie reszty w ulach nie znalazłem gadstka pszczół z matką pokarmu całe ramki i to na Wl i warszawskich,kontroli do konca nie miałem bo we wrzesniu wyjechałem do pracy w Norwegii i dopiero teraz na przeglad poleciałem ale były zakarmione, i zaleczone ksiazkowo, karmiłem od sierpnia,i to wcale nie mało ,dodatkowo miały pozytek z nawłoci, wiec rozwój miały swietny odymiałem apiwarolem co 5 dni bo był czerw, widok powalajacy czułem sie jak wracajacy z pogrzebu, w Norwegii pasieka w 100 procentach przezimowana a duzo mniej o nia zadbałem dziś byłem bo jest 9 stopni i lataja jak szalone matki mam te same co w polsce co jest, sam nie wiem chyba los mnie wygania z tego kraju na stałe. Pozdrawiam chyba zrobie z tego pokarmu bimber co sie został bo jest tam tego jakas beczka bede miał co pic w czasie co miałbym przy nich pracowac.


Za dużo zostawiłeś warrozy pod zasklepem jesienią 2011 roku i wyjechałeś sobie z pięknego kraju gdzie niektórym miód wylewał się z uli ,a czerwiu było dużo wtedy na jesieni .W 2012 warroza miała pole do popisu <pisałeś ,że Ci się strasznie sypała > i tu znowu należy przeczytać posty kolopika ,a nie negować jego teorii.

Obojętnie czy Norwegia czy Polska w miodne lata musisz robić dużo odkładów <dzielisz warroze > wymieniasz matki <przerywasz czerwienie matek na 10-14 dni i warroza zdycha> a w biedne lata matki krainki przestają wcześniej czerwić czasami nawet w sezonie przerywają czerwienie i to też dużo daje i warroza zdycha z tym,że przy ulu musi stać pszczelarz <dzień w dzień > wtedy biznes murowany nawet w Polsce.


Taki numer Krainki wywinęły w zeszłym roku.
1-10 września nie było już czerwiu otwartego i jaj, jedynie resztki wygryzającego się. Zalały gniazda czerwonym wrzosem, na którym zostały na zimę. Dostały tylko po 3 litry syropu z cukru. Wczoraj i przedwczoraj grały jak organy w Oliwie i wszystkie powałki były dobrze ciepłe.
Pozdrawiam,
Polbart

_________________
http://www.polbart.com/matki-pszczele


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 01 marca 2013, 18:19 - pt 

Rejestracja: 15 września 2009, 23:27 - wt
Posty: 6039
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: Langstroth 3/4
Miejscowość z jakiej piszesz: Słupia
michalpriebe pisze:
polbart pisze:
Michał, współczuje Ci ale przynajmniej się nie przejmuj.
Pszczoły, tak jak reszta na "p"- to nie wszystko.
Damy radę :wink:
Do usłyszenia,
Leszek
dzieki wiem ze dam rade a juz zamówiłem setke uli ciekawe z czego bede te odkłady robił Tak ze Leszku zmuszony jestem anulowac zamówienie na matki mam nadziekje ze mi wybaczysz


Michał, matkami sobie nie zawracaj głowy.
Porozmawiamy na skypie, coś wykminimy.

_________________
http://www.polbart.com/matki-pszczele


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 01 marca 2013, 19:01 - pt 
polbart pisze:
Taki numer Krainki wywinęły w zeszłym roku.


Wracają normalne zimy, w moim odczuciu główny trzon pszczół zimowych w tym roku to są z jaj złożonych od 5 lipca do 20 sierpnia<komu wtedy matki nie czerwiły to licho teraz na wiosnę> , pszczoły są zdrowsze , mała ilość warrozy ,wracamy do normalności .


Na górę
  
 
Post: 01 marca 2013, 19:21 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 października 2012, 17:46 - wt
Posty: 2279
Lokalizacja: Poznań- Trzek Mały
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie korp i 1/2
U mnie wreszcie dziś słońce ale temp 3-5 w połowie uli widać było wylatujące pszczoły w tych bez oblotu mały osyp więc pewnie siedzą bo im zimno. Podjadę jutro sprawdzić dokładniej i dac im ciasta na podkarmienie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 01 marca 2013, 19:45 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 marca 2010, 10:49 - wt
Posty: 878
Lokalizacja: Zielona Góra
Ule na jakich gospodaruję: Wlkp 210 rodzin produkcyjnych
mar-kos157 pisze:
ja też czekam jeszcze ale wiem że 9 uli jest pustych nic nie słychać więc zajżałem i tylko w 1 były pszczoły i to ładna kupka ale nie przeszły na bok i się osypały. a w 8 nie było pszczuł może garstka. ale i tak 44 są ale procent duży strat.


Widzę że jesteśmy z tego samego miasta :pl: u mnie na szczęście 31/31 rodzin żyje wczoraj tylko jedną musiałem ratować, ale wstępnie się udało, dzisiaj częściowo się oblatywały wszystkie ładnie słoneczko grzało.

pozdrawiam rever

_________________
http://pasiekahania.pl/kurs-pszczelarski/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 02 marca 2013, 00:52 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 marca 2012, 21:04 - czw
Posty: 3642
Lokalizacja: Góry Sowie
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Gegon, Oby ta zima nie okazała się tylko odstępstwem od norm. Zła nie była, choć jak dla mnie mogłyby być stabilniejsze te mrozy, bez tych ociepleń.
U mnie matule car czerwiły bardzo dobrze, aż do zakarmiania. Ale w większości uli wymienione w sezonie - czerwiec, lipiec.

_________________
"Mała jest pszczoła wśród latających stworzeń, lecz owoc jej ma pierwszeństwo pośród słodyczy." (Syr 11, 3);


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 02 marca 2013, 02:29 - sob 

Rejestracja: 09 czerwca 2009, 16:44 - wt
Posty: 104
Lokalizacja: Małopolska
Witam,
u mnie na 12 rodzin spadły 2. W obydwóch był czerw kryty, zamarły - nie wiem z jakiego okresu. Pozostałych pszczół niewielka ilość. Podejrzewam, że głównym powodem było to iż 5 rodzin poszła do zimowli słabych, pozwoliłem im czerwic do końca...pytanie co z pozostałymi będzie do maja...

_________________
Gospodaruje na ulach wielkopolskich 10ramkowych bez półnadstawek.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 02 marca 2013, 08:14 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 listopada 2007, 18:18 - pt
Posty: 2293
Lokalizacja: okolice Częstochowy
doji pisze:
Witam,
u mnie na 12 rodzin spadły 2. W obydwóch był czerw kryty, zamarły - nie wiem z jakiego okresu. Pozostałych pszczół niewielka ilość. Podejrzewam, że głównym powodem było to iż 5 rodzin poszła do zimowli słabych, pozwoliłem im czerwic do końca...pytanie co z pozostałymi będzie do maja...

Jak jest młoda matka to pszczelarz ma bardzo mały wpływ na jej czerwienie. Powodem osypania się pszczół było zbyt wcześne zakarmienie tych rodzin. W pierwszych dniach października jak by dostały jeszcze jakąś dawke uzupełniającą to nie było by problemu bo by ten pokarm zgromadziły przy samym czerwiu. Ja w jednej rodzinie to i w listopadzie układałem gniazdo bo w październiku było tam za dużo czerwiu. Gdybym tego nie zrobił też ta rodzina by nie przeżyła bo wyjołem wtedy ze środka trzy puste ramki. Pisałem wtedy tu na forum.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 02 marca 2013, 09:17 - sob 
MODERATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 lutego 2010, 16:16 - sob
Posty: 3880
Lokalizacja: Małopolska
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Panowie jak tak dalej pójdzie to w środę u mnie +14 stopni, czyli jak będzie słonecznie to od południa będzie można zrobić dłuższy przegląd uli w pasiece. Ciekawe czy się sprawdzi. Jak na razie z dnia na dzień zapowiadają coraz wyższa temperaturę na środę, także powinno coś z tego wyjść. 8)

_________________
Matki pszczele oraz odkłady Carnica Celle, AGT, Buckfast, Elgon z Pasieki Górskie Miody
http://www.gorskie-miody.pl/matki-pszczele/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 02 marca 2013, 18:09 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 listopada 2010, 19:14 - pt
Posty: 114
Lokalizacja: płn Wlkp
Witajcie,

u mnie na 24 zazimowane wszystkie żyją. Niektóre siedzą niżej, część już u góry (pod folią). Mam nadzieję, że w ten trudny okres wczesnowiosenny też damy radę. Pozdrawiam


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 02 marca 2013, 18:50 - sob 
górski_pszczelarz pisze:
Panowie jak tak dalej pójdzie to w środę u mnie +14 stopni,


Oby tak było :mrgreen:


Na górę
  
 
Post: 02 marca 2013, 19:08 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 23:59 - czw
Posty: 7340
Lokalizacja: Ciemnogród 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
podmieniałem dzisiaj dennice na nowe, na 35 czy tam 36 wiosny niedoczekała 1 rodzinka (zbyt późno ją leczyłem i zadziałała selekcja naturalna... ) reszta jest elegancka :mrgreen:

_________________
Ludzie którzy głosują na nieudaczników , złodzieju , zdrajców i oszustów nie są ich ofiarami . Są ich wspólnikami


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 02 marca 2013, 19:09 - sob 

Rejestracja: 03 listopada 2011, 20:45 - czw
Posty: 876
Lokalizacja: zachód Poznania
Ule na jakich gospodaruję: 12r wielkopolski
Pod Poznaniem pełny oblot dziś od 13-15 jak tylko się cieplej na słoneczku zrobiło. Przejrzałem 70% pasieki i wszystkie zyja. 1 bezmatek - już połączony.

_________________
WWW.MIODYBARTKOWIAKA.PL zapraszam też na stronę na FACEBOOK-u
Moje zdjęcia przyrodnicze


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 02 marca 2013, 20:26 - sob 

Rejestracja: 06 stycznia 2013, 10:38 - ndz
Posty: 83
Lokalizacja: Rogóżno k.Łańcuta
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie warszawskie
U mnie też już po oblocie wszystkie tj. 20 rodzin przezimowały :D

_________________
Życie jest piękne a z pszczołami jeszcze piękniejsze


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 02 marca 2013, 21:15 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 lipca 2007, 20:47 - czw
Posty: 11595
Lokalizacja: Sucha Beskidzka
Ule na jakich gospodaruję: www.pasiekaambrozja.pl
Miejscowość z jakiej piszesz: ..
michalpriebe pisze:
odymiałem apiwarolem co 5 dni bo był czerw,

Widzisz przyjacielu i tu Twój Błąd
Aby zwalczyć Varoozę nie patrzy się na czerw tylko Odymia co 3-4 dni bez względu na pogodę i min 4 razy w prawidłowym leczeniu musi być zachowana odległość prawidłowa odymiania
Waroza po wyjściu z komórki wraz w pszczołą Żywi się 6 dni i powraca na 9 dniową larwę tuż przed zasklepieniem jej
Każdego dnia w sierpniu wygryza się ok 2 tyś pszczół wiec pomyśl ile wruci waroozy jak przegapisz dzień odymienia
Po za tym należy odymić prawidłowo czyli dym z tabletki w której jest 12mg Amitrazy ma być w ulu
jeżeli odymia się Aparatem to niestety jest go połowa

_________________
ŚP. Administrator i założyciel forum.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 02 marca 2013, 21:47 - sob 

Rejestracja: 30 stycznia 2013, 20:58 - śr
Posty: 49
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Otrzymałem informację dzisiaj od Ojca że pszczoły pięknie się obleciały na 35 zazimowanych 4 się osypały,sam niestety nie mogłem być przy tym bo do 1maja będę zarobkowo w Francji do tego czasu Ojciec zagląda do pszczół :D :pl:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 03 marca 2013, 00:11 - ndz 
To i ja się pochwale 150 poszło do zimy wyszło 149 jedna nie doszła nawet do zimy poszła na jesieni była leczona systemem "kolopikowym"


Na górę
  
 
Post: 03 marca 2013, 00:18 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 23:59 - czw
Posty: 7340
Lokalizacja: Ciemnogród 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
konradziu pisze:
To i ja się pochwale 150 poszło do zimy wyszło 149 jedna nie doszła nawet do zimy poszła na jesieni była leczona systemem "kolopikowym"


ja tą jedną co mi poszła też leczyłem 1 tabletką na odczepnego w listopadzie a wszystkie inne dostały najpierw paski, a apivarol w listopadzie był kontrolnie

_________________
Ludzie którzy głosują na nieudaczników , złodzieju , zdrajców i oszustów nie są ich ofiarami . Są ich wspólnikami


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 03 marca 2013, 00:26 - ndz 
Jak mieliście koledzy wentylacje i siatki w dennicach to nie dziwne,aby taki zabieg przeprowadzić w waszych ulach to po pierwsze pszczoły 2-3 dni wcześniej muszą zostać "rozgrzane" żeby się rozeszły po ramkach do tego w lipcu nie mogą mieć tyle warrozy w ulach co koledzy mieli . :mrgreen:

Kolega Kolopik hoduje pszczoły ,a nie warrozę .


Na górę
  
 
Post: 03 marca 2013, 00:32 - ndz 
kudlaty,
Ja to zrobiłem nie świadomie ponieważ leczyłem wszystkie paskami,ale jakoś tak się stało że te nie dostały (nie wiem telefon,czy co innego) pominełem ten ul kapnełem się przy wyciąganiu pasków następnego dnia dostały tabletke apivarolu około 15-20 października dennica była bordowa,drugi raz już nie było co odymiać :( A że już były zakarmione to już postanowiłem,że niech się dzieje wola nieba z nią się zawsze zgodzić trzeba :haha:


Na górę
  
 
Post: 03 marca 2013, 00:42 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 23:59 - czw
Posty: 7340
Lokalizacja: Ciemnogród 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
konradziu pisze:
kudlaty,
Ja to zrobiłem nie świadomie ponieważ leczyłem wszystkie paskami,ale jakoś tak się stało że te nie dostały (nie wiem telefon,czy co innego) pominełem ten ul kapnełem się przy wyciąganiu pasków następnego dnia dostały tabletke apivarolu około 15-20 października dennica była bordowa,drugi raz już nie było co odymiać :( A że już były zakarmione to już postanowiłem,że niech się dzieje wola nieba z nią się zawsze zgodzić trzeba :haha:


a mi zabrakło pasków dla tej jednej rodziny, miałem mało czasu i tak odwlekałem dorobienie brakujących pasków że było bliżej niz dalej listopada :cry: więc postanowiłem że je tylko odymie... tak to już z tym leniem jest jak sie go ma :cry:

_________________
Ludzie którzy głosują na nieudaczników , złodzieju , zdrajców i oszustów nie są ich ofiarami . Są ich wspólnikami


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 03 marca 2013, 01:26 - ndz 

Rejestracja: 27 grudnia 2008, 19:50 - sob
Posty: 71
Lokalizacja: pszczew
Dzisiaj pierwszy oblot, zimowane na dwóch korpusach wlkp., 1 rodzina zginęła, 3 słabe (2 połączone, 1 zredukowana do jednego korpusu), reszta dobrze. Po niedzieli chciałbym podłożyć pod dennice siatkowe papier klejący, ktoś wie ile warrozy może spaść na dobę o tej porze?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 03 marca 2013, 08:42 - ndz 
MODERATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 lutego 2010, 16:16 - sob
Posty: 3880
Lokalizacja: Małopolska
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
zero

_________________
Matki pszczele oraz odkłady Carnica Celle, AGT, Buckfast, Elgon z Pasieki Górskie Miody
http://www.gorskie-miody.pl/matki-pszczele/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 03 marca 2013, 09:21 - ndz 
konradziu pisze:
To i ja się pochwale 150 poszło do zimy wyszło 149 jedna nie doszła nawet do zimy poszła na jesieni była leczona systemem "kolopikowym"

Tylko jedna ze 150 ? Ciekawy eksperyment.
Ale Ty jeszcze cikawszy. :haha: :haha: :haha:


Na górę
  
 
Post: 03 marca 2013, 09:31 - ndz 
kolopik pisze:
Ciekawy eksperyment.


Tak ciekawy ale i negatywny :haha:


Na górę
  
 
Post: 03 marca 2013, 10:20 - ndz 
kolopik pisze:
Tylko jedna ze 150 ? Ciekawy eksperyment.

To nie był eksperyment tylko przypadek! Ja moge eksperymentować niewiem z małą komórką,kilkoma matkami w jednym ulu itp.ale jezeli chodzi o leczenie to się nie bawie w jakieś bajeczki pisane przez Ciebie bo już dawno bym pszczół nie miał :haha:
Pozdrawiam


Na górę
  
 
Post: 03 marca 2013, 10:49 - ndz 
konradziu pisze:
.ale jezeli chodzi o leczenie to się nie bawie w jakieś bajeczki pisane przez Ciebie bo już dawno bym pszczół nie miał

Zapewnian Cię, że niedługo zaczniesz się tym bawić. No, masz te 150 pni to sam niewydolisz.
Ty kolego nawet nie wiesz o jakiej technice leczenia ja pisałem. To całkiem inne podejście do warozy tak inne, że niektórym przez czaszkę nie dochodzi.
Apiwarol stosuję jako "amen w pacierzu" a bez niego też by spokojnie przezimowały.


Na górę
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 280 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php



Słoje 900   baner na stron    

      baner czasopisma Pasieka

   Producent sprzętu pszczelarskiego   



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji