www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php


FORUM PSZCZELARSKIE PASIEKI "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
Dzisiaj jest 27 kwietnia 2017, 08:07 - czw
Pasieka Ambrozja Pasieka Ambrozja

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 56 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
Post: 06 kwietnia 2017, 20:01 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 września 2007, 17:41 - sob
Posty: 3512
Lokalizacja: Czaszyn /Londyn
Ule na jakich gospodaruję: angielskie ,wielkopolski
http://strimeo.tv/film/nieznana-przyczy ... ia-pszczol


henry

_________________
https://goo.gl/maps/hL13WHejj7k


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 kwietnia 2017, 21:56 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 21:09 - śr
Posty: 1616
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wz - wlkp
Smutne a najgorsze w tym jest brak właściwej diagnozy .Nie wiadomo czy to jakaś tajemnica czy naprawdę nie znają przyczyny . .

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 kwietnia 2017, 22:17 - czw 

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 09:28 - sob
Posty: 434
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
baru0 pisze:
Smutne a najgorsze w tym jest brak właściwej diagnozy .Nie wiadomo czy to jakaś tajemnica czy naprawdę nie znają przyczyny . .

Raczej wiedzą ale nie chcą tego nagłaśniać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 kwietnia 2017, 22:59 - czw 

Rejestracja: 10 stycznia 2011, 20:51 - pn
Posty: 665
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Hieronim, nie do końca wiedzą. W moim przypadku stracilem w 2014r całą pasieke 56 rodzin, były odklady, roje, oraz rodziny produkcyjne i wlistopadzie jeszcze były, a w grudniu puste ule. Do dnia dzisiejszego nie znam przyczyny, dałem cukier do badania na zawartość soli, wyniki były negatywne, czyli soli w nadmiarze, nie było w cukrze ktorym karmiłem. Dlatego obecnie na zime dokarmiam gotowymi karmami i jest ok.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 kwietnia 2017, 06:41 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 08:34 - śr
Posty: 2288
Lokalizacja: Malopolska
Ule na jakich gospodaruję: wiel/pol korpusowe
Miejscowość z jakiej piszesz: okolice ojcowa
zento, po takiej stracie to sie chyba mozna zalamac?
Ile jest roboty by posprzatac takie cos juz nie mowie o odbudowie ,dramat ... :?

_________________
Pszczółki są fajne pszczółki lubić trzeba kto lubi pszczółki ,pójdzie do nieba...
pozdrawiam Grześ.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 kwietnia 2017, 08:24 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 stycznia 2011, 22:55 - śr
Posty: 42
Lokalizacja: bochnia
Ule na jakich gospodaruję: ostrowska
zento, czym konkretnie karmisz

_________________
kri


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 kwietnia 2017, 08:37 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lipca 2010, 09:15 - sob
Posty: 1807
Lokalizacja: Pogórze Izerskie
Ule na jakich gospodaruję: dadant jednościenny nadstawkow
Do admina
zmień tytuł na "Wyginęły pszczoły w Kotlinie Jeleniogórskiej".
Do Kłodzka z terenów ,o których mówi materiał jest 150 km.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 kwietnia 2017, 08:49 - pt 

Rejestracja: 10 stycznia 2011, 20:51 - pn
Posty: 665
Lokalizacja: zachodniopomorskie
kri, kupuje "apifood" w Orionie tel.34 3172121, ceny przystępne i dostarczają na miejsce. Jestem jak do tej pory zadowolony.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 kwietnia 2017, 17:11 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 lutego 2011, 22:40 - śr
Posty: 816
Lokalizacja: Chełm- lubelskie
Zobaczcie raz jeszcze film, pszczelarz pokazuje ramki z czerwiem, moim zdaniem pszczoły były wykończone przez warrozę. 3 lata temu straciłem połowę pasieki i ramki też tak wyglądały, niby pszczółki były przygotowane do zimowli a tu zonk. Też tak miałem że ule pustoszały w zastraszającym tempie, tak że łączenie nic nie dało. Były takie ule, że pszczół na jednej ramce było tyle że do jednej garści by zmieścił i mateczka z nimi. Pszczoły leczyłem apiwarolem, dzisiaj już tym nie leczę. Dlatego obstawiam warrozę jako głównego winowajcę, a jak już rodziny dostały po przysłowiowym tyłku to już wszystkie inne dziadostwo mogło dokończyć dzieła zniszczenia. Przykro słuchać, że ci ludzie z tego żyli i potracili zywicielki. Kiedy w polsce wprowadzą nowe leki przeciwko warrozie????????????????????????????????????????????????????????????????????????


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 kwietnia 2017, 17:47 - pt 

Rejestracja: 11 stycznia 2010, 00:33 - pn
Posty: 1512
Lokalizacja: Śląsk...ale Dolny ;)
Nie ma żadnej tajemniczej choroby. Warroza i nosemoza + choróbska z nimi związane, oraz stara pszczoła w ulach (to ostatnie i mnie dotknęło niestety). Całe to "tajemnicze choróbsko" to wypieranie prawdy bo łatwiej przełknąć coś od nas niezależnego niż świadomość własnych błędów.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 kwietnia 2017, 17:55 - pt 

Rejestracja: 11 stycznia 2010, 00:33 - pn
Posty: 1512
Lokalizacja: Śląsk...ale Dolny ;)
Tak jeszcze w osobnym poście zapytam, KIEDY DO K... NĘDZY ktoś się obudzi i do użytku zostanie dopuszczone coś co likwiduje nosemozę która czesze nam pasieki jak tornada Stany Zjednoczone. To jakaś paranoja,.że tak powszechne i tak niszczycielskie choróbsko nie może być leczone, gdy prawda jest taka,.że jest sprawcą spadków rodzin na równi z warrozą a wszelkie suplementy w d... można sobie wsadzić.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 kwietnia 2017, 17:57 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 września 2007, 17:41 - sob
Posty: 3512
Lokalizacja: Czaszyn /Londyn
Ule na jakich gospodaruję: angielskie ,wielkopolski
zbycho81, zgadzam sie z toba rok był beznadziejny przynajmniej u mnie pszczoła słabo sie rozwijała ,nie było pozytków co sprawiło ze sie nie spracowały i rodziny wygladały na silne po zakarmieniu stara pszczoła sie osypała , a młoda była nakłuta i zawirusowana co mogło doprowadzic to takiego stanu .Wiele lat temu misłem podobna sytuacje wiec wyciagłem wnioski


henry

_________________
https://goo.gl/maps/hL13WHejj7k


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 kwietnia 2017, 19:33 - pt 

Rejestracja: 13 stycznia 2010, 18:35 - śr
Posty: 139
Lokalizacja: Choroń
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Na jakims szkoleniu, nie pamietam jak wykladowca, ale mowil ze nie beda nic wprowadzac na noseme cerana. Pszczoly musza sobie z nia same poradzic, aby nie bylo tak jak z waroza...

pozdr palmus


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 kwietnia 2017, 20:15 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 lutego 2011, 22:40 - śr
Posty: 816
Lokalizacja: Chełm- lubelskie
henry650 pisze:
zbycho81, zgadzam sie z toba rok był beznadziejny przynajmniej u mnie pszczoła słabo sie rozwijała ,nie było pozytków co sprawiło ze sie nie spracowały i rodziny wygladały na silne po zakarmieniu stara pszczoła sie osypała , a młoda była nakłuta i zawirusowana co mogło doprowadzic to takiego stanu .Wiele lat temu misłem podobna sytuacje wiec wyciagłem wnioski


henry

Ja też wnioski wyciągnąłem, teraz leczę pszczoły od warrozy należycie :), bo wiem że to główna przyczyna ginięcia rodzin i tyle.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 kwietnia 2017, 20:38 - pt 

Rejestracja: 07 października 2015, 21:47 - śr
Posty: 203
Lokalizacja: Poland
Ule na jakich gospodaruję: Dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: opolskie
zbycho81, :brawo: :brawo: :brawo:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 kwietnia 2017, 21:17 - pt 

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 09:28 - sob
Posty: 434
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
zento pisze:
Hieronim, nie do końca wiedzą. W moim przypadku stracilem w 2014r całą pasieke 56 rodzin, były odklady, roje, oraz rodziny produkcyjne i wlistopadzie jeszcze były, a w grudniu puste ule. Do dnia dzisiejszego nie znam przyczyny, dałem cukier do badania na zawartość soli, wyniki były negatywne, czyli soli w nadmiarze, nie było w cukrze ktorym karmiłem. Dlatego obecnie na zime dokarmiam gotowymi karmami i jest ok.

Rzeczywiście tragedia i na dodatek nie wiadomo co robić aby się nie powtórzyła,nam też w latach osiemdziesiątych wymarła cała 42 pniowa pasieka, ale przyczyna była znana , przez całą zimę , w niewielkiej odległości kafar wbijał pale pod wiadukt.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 kwietnia 2017, 21:35 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 21:09 - śr
Posty: 1616
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wz - wlkp
Hieronim pisze:
Rzeczywiście tragedia i na dodatek nie wiadomo co robić

Wiadomo ,jest tutaj masę postów jak się bronić ,tylko że trzeba być bardzo czujnym bo ta k.....
atakuje prawie bez objawowo ,prawie .
Osobny temat to świadomość pszczelarzy .Niedawno pyta się mnie jeden czy Apiwarolem można odkazić puste ule po spadłych rodzinach .
:załamka: :załamka: :bezradny:

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 kwietnia 2017, 22:44 - pt 

Rejestracja: 07 października 2015, 21:47 - śr
Posty: 203
Lokalizacja: Poland
Ule na jakich gospodaruję: Dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: opolskie
baru0 pisze:
Niedawno pyta się mnie jeden czy Apiwarolem można odkazić puste ule po spadłych rodzinach


są tacy co pytają na ile syropu dać jedną tabletkę


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 kwietnia 2017, 23:55 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 sierpnia 2009, 11:20 - ndz
Posty: 412
Lokalizacja: Leszno
Ule na jakich gospodaruję: Wlkp/półnadstawka hoffmanowska
Myślę,że jesteście zbyt surowi dla Tych Pszczelarzy.
Wielu ma wieloletnie doświadczenie i stracili dorobek całego życia.
Nie sądzę że z niewiedzy czy niedbalstwa...
Prawda jest taka ze stosowana chemia nie odrazu ukatrupia pszczoły.
CCD jest faktem na całym świecie. Nie ma jednej przyczyny. Trochę to nie przyjemne gdy na swoich tak najeżdżacie.
Nikt nie jest alfą i omegą i każdy popełnia błędy.
Jednak raczej nie możliwe jest żeby tyle osób popełnilo je jednoczasowo.
Przyczyna jest na 100% ale wykrycie jej nie będzie łatwe i raczej nie będzie to błąd pszczelarzy... nie w takiej skali. Poza tym Ci sami pszczelarze którzy mieli pszczoły wywiezione nie stwierdzili u wywiezionych takich problemów.
Stawiam na przewlekłe zatrucie czymś co bardzo toksyczne nie jest ale w dłuższym czasie zaburza jakiś ważny proces u pszczoły.

_________________
http://www.windowbee.com


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 kwietnia 2017, 06:55 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 21:09 - śr
Posty: 1616
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wz - wlkp
lasius pisze:
Myślę,że jesteście zbyt surowi dla Tych Pszczelarzy

Myślę że nie .Bo to ew.brak zainteresowania "właściwościami leczniczymi środków" .
Ja zdaję sobie sprawę ,że w każdej chwili może mnie też dotknąć .
Słuchając wykładów i statystyk podawanych przez Panią Zoń trudno uwierzyć że we wszystkich przypadkach przyczyna nieznana .
W chyba 60 kilku przypadkach przebadanych próbek stwierdzono nosemą, z czego w 99 % stwierdzonych przypadków była nosema cerane .
Antidotum oprócz ziół brak :| .Programu profilaktycznych badań brak :|

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 kwietnia 2017, 08:34 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 lutego 2011, 22:40 - śr
Posty: 816
Lokalizacja: Chełm- lubelskie
lasius pisze:
Myślę,że jesteście zbyt surowi dla Tych Pszczelarzy.
Wielu ma wieloletnie doświadczenie i stracili dorobek całego życia.
Nie sądzę że z niewiedzy czy niedbalstwa...
Prawda jest taka ze stosowana chemia nie odrazu ukatrupia pszczoły.
CCD jest faktem na całym świecie. Nie ma jednej przyczyny. Trochę to nie przyjemne gdy na swoich tak najeżdżacie.
Nikt nie jest alfą i omegą i każdy popełnia błędy.
Jednak raczej nie możliwe jest żeby tyle osób popełnilo je jednoczasowo.
Przyczyna jest na 100% ale wykrycie jej nie będzie łatwe i raczej nie będzie to błąd pszczelarzy... nie w takiej skali. Poza tym Ci sami pszczelarze którzy mieli pszczoły wywiezione nie stwierdzili u wywiezionych takich problemów.
Stawiam na przewlekłe zatrucie czymś co bardzo toksyczne nie jest ale w dłuższym czasie zaburza jakiś ważny proces u pszczoły.

Ja nie jestem przeciwko tym pszczelarzom, przecież sam opisałem swój przypadek i wiem jak bolą takie straty. Boli mnie tylko to, że nie ma zbyt dużego wyboru w lekach, a powinny być dostępne wszystkie możliwe leki z całego, cywilizowanego świata. Jak idziemy do apteki to kolorowy zawrót głowy, i tak powinno być, ale i dla pszczół tak samo, czy też dla innych stworzeń. Uważam, że przynajmniej powinien być ułatwiony, zakup leków z innych krajów.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 kwietnia 2017, 08:44 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lipca 2010, 09:15 - sob
Posty: 1807
Lokalizacja: Pogórze Izerskie
Ule na jakich gospodaruję: dadant jednościenny nadstawkow
zbycho81 pisze:
Ja nie jestem przeciwko tym pszczelarzom


zbycho81 pisze:
Boli mnie tylko to, że nie ma zbyt dużego wyboru w lekach

Tylko w tym przypadku na co miałyby być te leki skoro pszczelarze nie znają przyczyny.
Pełne pułki kolorowych leków nie pomogą jak nie znana choroba.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 kwietnia 2017, 16:14 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 lutego 2011, 22:40 - śr
Posty: 816
Lokalizacja: Chełm- lubelskie
emka24 pisze:
zbycho81 pisze:
Ja nie jestem przeciwko tym pszczelarzom


zbycho81 pisze:
Boli mnie tylko to, że nie ma zbyt dużego wyboru w lekach

Tylko w tym przypadku na co miałyby być te leki skoro pszczelarze nie znają przyczyny.
Pełne pułki kolorowych leków nie pomogą jak nie znana choroba.

Ja napisałem tylko swoje zdanie, a wnioskuję to tymi ramkami z czerwiem. Moim zdaniem te rodziny nie przeżyły ze względy na warrozę która się namnożyła ogromnie i rodzinki chciały się ratować przez obfite czerwienie jesienią. I tu było błędne koło bo i warroza się namnażała. A o leki mi chodzi, bo mamy głównie dostępną tylko amitrazę, a o lekoodporności też słyszeliśmy. Jeśli te pszczółki były, tak jak słyszeliśmy na filmie, leczone w taki sam sposób jak w pozostałe lata, to podejrzewam że amitrazą (apiwarol). Ja do swojej pasieki wprowadziłem kwas szczawiowy i czego nie wybije amitraza, to kwas dokończy dzieła. Ja nie jestem przeciwko tym ludziom, ba współczuję im bo sam to przeszedłem!!! Chodzi mi tylko o to, że nie mamy na polskim rynku leków o różnie działających substancjach do walki z pasożytem i tylko tyle. Stąd te wszystkie wynalazki na bazie Gabonu itd. Pozdrawiam serdecznie


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 kwietnia 2017, 16:41 - sob 

Rejestracja: 10 stycznia 2011, 20:51 - pn
Posty: 665
Lokalizacja: zachodniopomorskie
emka24, i widzisz, gdzie problem?!?! Z tego co u nas w kraju się dzieje to o pomstę aż się prosi. Największa wina leży po stronie weterynari, a mianowicie weterynarze w powiatach, nudzą się, nie wiedzac co robić w gabinetach z nudow, a to oni powinni bezpłatnie badać nasze pszczoły, a nie tylko w Póławach. Należy wpłynąć na rządzących, by tych "nierobów" pogonili do pracy, wówczas bedziemy wiedzieć co naszym pszczołom dolega i czym je leczyć.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 kwietnia 2017, 17:00 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lipca 2010, 09:15 - sob
Posty: 1807
Lokalizacja: Pogórze Izerskie
Ule na jakich gospodaruję: dadant jednościenny nadstawkow
zbycho81,
Również współczuję tym pszczelarzom,tym bardziej ,ze to moi sąsiedzi.
Zostawmy to.
Piszesz o lekach ,których nie ma,ale sam do swojej pasieki potrafiłeś wprowadzić kwas szczawiowy. Przecież nie wszystkim pszczelarzom ,którzy stosowali apiwarol popadały pasieki,widocznie potrafili w odpowiedni sposób go użyć.Warroza się modyfikuje to i metody podawania leków powinny się zmieniać-mówili na ten temat wykładowcy u Bartnika Sądeckiego(dostępne w internecie).Nowy lek nic nie da jeśli nie będziemy go prawidłowo stosować.
Ja nie wiem co było przyczyną tego pomoru ,ale jeśli nawet warroza to nie
powinno się szukać przyczyn tylko w braku leków ,bo w takim razie powinno zginąć 98% pasiek .Więc nawet jak to warroza to i tak uważam,że przyczyna spadku rodzin jest w konkretnej pasiece.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 kwietnia 2017, 17:02 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lipca 2010, 09:15 - sob
Posty: 1807
Lokalizacja: Pogórze Izerskie
Ule na jakich gospodaruję: dadant jednościenny nadstawkow
zento,

Nawet jak masz rację to czy pszczelarze ze strachu przed wykryciem zgnilca poddawaliby badaniu swoje pasieki?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 kwietnia 2017, 18:43 - sob 

Rejestracja: 18 marca 2013, 20:12 - pn
Posty: 123
Lokalizacja: woj. kujawsko-pomorski
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Przyczyn padnięcia pasiek w takiej skali jeżeli jest to jedna przyczyna jest mniej jak palców jednej ręki. Wyłączając takie same błędy pszczelarzy może to być złej jakości pokarm , nosema oraz nieskuteczne leczenie warrozy. Dwie pierwsze przyczyny można zbadać w odpowiednim laboratorium. W związku z tym , iż w ubiegłym roku zauważyłem pogorszenie skuteczności działania amitrazy stawał bym na nieskuteczne leczenie warrozy.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 kwietnia 2017, 18:55 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 lutego 2011, 22:40 - śr
Posty: 816
Lokalizacja: Chełm- lubelskie
emka24 pisze:
Piszesz o lekach ,których nie ma,ale sam do swojej pasieki potrafiłeś wprowadzić kwas szczawiowy

Ja wprowadziłem kwasy gdyż odpowiednio wcześniej leczyłem pszczoły w różny dozwolony sposób. Pszczoły które są mocno pokłute przez warrozę podejrzewam, że takiego zabiegu by nie przeżyły, lub mocno by ucierpiały i na wiosnę nosema by dokończyła dzieła zniszczenia. Ja niczego nie próbuję udowadniać, ale chciałbym dyskutować na ten temat bo mogę z tego wynieść coś dla siebie. Ale przyznaj, że gdyby była szersza gama leków dostępna od ręki, to łatwiej by było pokonywać głównego winowajcę ginięcia rodzin pszczelich- Warrozę! A tak na marginesie, nie stosuję apiwarolu bo to lek do kitu.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 kwietnia 2017, 19:28 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lipca 2010, 09:15 - sob
Posty: 1807
Lokalizacja: Pogórze Izerskie
Ule na jakich gospodaruję: dadant jednościenny nadstawkow
zbycho81 pisze:
A tak na marginesie, nie stosuję apiwarolu bo to lek do kitu.

Również nie stosuję apiwarolu.

zbycho81 pisze:
Ale przyznaj, że gdyby była szersza gama leków dostępna od ręki, to łatwiej by było pokonywać głównego winowajcę ginięcia rodzin pszczelich- Warrozę!

Ja nie neguję potrzeby nowego ,skuteczniejszego leku,jednak próbuje napisać(chyba nie potrafię zbyt jasno),że brak nowego leku to nie podstawowa przyczyna-jednak większość pasiek przeżyła.W tym materiale jedna z pań wyraźnie mówi "karmiłam jak zawsze,leczyłam jak zawsze"
Nawet nowy lek trzeba będzie odpowiednio podać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 kwietnia 2017, 19:29 - sob 

Rejestracja: 24 kwietnia 2009, 11:58 - pt
Posty: 506
Lokalizacja: Dolny Śląsk Niemstów
Ule na jakich gospodaruję: ostrowskiej i wielkopolskie
Co jakiś czas zdarza się że w jakimś rejonie wymarły pszczoły, może najczęstszą przyczyną będzie jakiś zły lek na warrozę który otrzymali wszyscy pszczelarze w danym kole pszczelarzy. Jeśli lek od producenta nawet wyszedł dobry to może jakieś niewłaściwe warunki transportu i przechowywania spowodowały taką tragedię w danym kole.
Poza tym współczuję straty.

_________________
www.pasiekaroberta.strefa.pl


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 kwietnia 2017, 21:21 - sob 

Rejestracja: 10 stycznia 2011, 20:51 - pn
Posty: 665
Lokalizacja: zachodniopomorskie
emka24, to nie wiesz ile pszczelarz u nas dostaje za zagazowanarodzine przy zgnilcu amerykańskim. A mianowicie w WZP wGorzowie jet to 1400zł za rodzine. W takimprzypadku każdy ma możliwość, szybko odbudować pasiekę. W północnych stanach, nie zimują pszczół, bo to nie oplacalne, co roku kupują odklady z południa i to im się oplaci, bo mają duże zyski z oplat za zapylanie od farmerów. A tak w nawiasie, dziwi mnie fakt, że nikt nie piszy o tych leniwych weterynarzach, by w końcu ruszyli swoje d..y i coś dla pszczoł zaczeli robić.to samo dotyczy wszystkich wyższych uczelni i psełdo naukowcow,co tylko wycągaja ręce po kase,za nic nierobienie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 kwietnia 2017, 21:59 - sob 

Rejestracja: 11 stycznia 2010, 00:33 - pn
Posty: 1512
Lokalizacja: Śląsk...ale Dolny ;)
emka24, przyczyna jest znana i nie ma co tego wypierać. Warroza i dwie nosemy. O ile z warrozą stosując prawidłowe zabiegi dajemy radę, to z nosemami bez leków nie powalczymy więc takie tragedie będą się powtarzać. Ziółka itp to suplementy, gdy dochodzi do ostrego ataku to tylko leki ... A tych nie ma. Szkoda pszczół, szkoda pszczelarzy bo krzywda im się dzieje przez bezmyślność decydentów.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 kwietnia 2017, 01:30 - ndz 

Rejestracja: 15 września 2009, 22:27 - wt
Posty: 5615
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: Langstroth 3/4
Miejscowość z jakiej piszesz: Słupia
Kiedyś było idiotyczne CCD teraz idiotyczna Nosema Cerana - a to po prostu warroza i wirusy strzyże pasieki, niejednokrotnie do gołej skóry.
https://www.youtube.com/watch?v=TxsrCuaFvBQ

Pozdrawiam,
polbart

_________________
http://www.polbart.com/matki-pszczele


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 kwietnia 2017, 08:08 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 lutego 2011, 22:40 - śr
Posty: 816
Lokalizacja: Chełm- lubelskie
polbart pisze:
Kiedyś było idiotyczne CCD teraz idiotyczna Nosema Cerana - a to po prostu warroza i wirusy strzyże pasieki, niejednokrotnie do gołej skóry.
https://www.youtube.com/watch?v=TxsrCuaFvBQ

Pozdrawiam,
polbart

A ja tak samo myślę, i nie dlatego, że się domyślam tylko dlatego, że sam tego doświadczyłem. Teraz temat leczenia biorę bardziej niż serio. Warroza tak potrafi zgnębić rodzinę, że wszystko inne, co by silnej rodzinie nie zaszkodziło, potrafi dokończyć dzieła zniszczenia. Pozdrawiam


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 kwietnia 2017, 09:39 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 stycznia 2010, 11:21 - pt
Posty: 2711
Lokalizacja: bydgoszcz
zbycho81, Nie możesz myśleć tak samo jak polbart, bo nie znasz jego myśli ani on twoich co by to było jak by wasze myśli każdy znał ty Leszka a on twoje to są rzeczy nie możliwe .pawel


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 kwietnia 2017, 09:45 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lipca 2011, 19:41 - śr
Posty: 687
Lokalizacja: Polska
Ule na jakich gospodaruję: dadant , dadant 1/2
polbart pisze:
Kiedyś było idiotyczne CCD teraz idiotyczna Nosema Cerana - a to po prostu warroza i wirusy strzyże pasieki, niejednokrotnie do gołej skóry.
https://www.youtube.com/watch?v=TxsrCuaFvBQ

Pozdrawiam,
polbart


:brawo: :brawo: Leszek krótko i treściwie powiedziane. Pszczelarze szukają antidotum , przyczyn spadków pasiek , a sami sobie robią krzywdę swoją gospodarką . Źle układanie rodzin do zimowli , golenie do ostatniej kropli miodu , leczenie , w zasadzie dymienie przy zasklepionym czerwiu , polewanie kilkukrotne kwasami. To przyczyny, ale JA niewinny , tylko to , to , to i jeszcze to :!: :!: :!:
Ja w ubiegłym roku zacząłem karmić pszczoły 20.08. A gość wirował miodek w tym czasie . Ja dałem 13 kg cukru , ten mimo ,że zabrał do cna , dał 6kg. Ja leczyłem w lipcu , On we wrześniu. U mnie przezimowały wszystkie rodzinki u jego 50 procent spadło :!: :!: Przyczyna ?? Pierwsza GŁÓD , następna warozza. Dobrze , że chociaż wie i przyznał się ,że to jego wina. Ale inni , tego nie widza i nie potrafią.

Owszem zdarzają się choroby , ale nie powodujące spadku całych pasiek. Dopóki , to nie dotrze do posiadaczy pszczół , dojarzy miodu , bo inaczej ich nie można nazwać , to tak będzie.Tylko najgorzej ,że cierpią również pszczelarze w ich okolicy :pala: :pala:

_________________
Paście się pszczółki po rozkosznej łące, póki wam służą dni lata gorące
Wasz brzęk rozkoszny nikogo nie nudzi, Lepiej być z wami, niźli pośród ludzi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 kwietnia 2017, 10:45 - ndz 

Rejestracja: 11 stycznia 2015, 18:34 - ndz
Posty: 120
Ule na jakich gospodaruję: wp
Miejscowość z jakiej piszesz: Biała Rawska
bagisek1 pisze:
Ja leczyłem w lipcu
Jak kolega może podpowiedzieć nowicjuszowi czym leczy w lipcu :thank:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 kwietnia 2017, 14:02 - ndz 

Rejestracja: 10 stycznia 2011, 20:51 - pn
Posty: 665
Lokalizacja: zachodniopomorskie
bagisek1, co do powyższej wypowiedzi, to napiszę tylko tyle; jeszcze nie przyszedl czas na upadki w Twojej pasiece, ale spokojnie?!? Choć tego nie życze nikomu.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 kwietnia 2017, 14:10 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 21:09 - śr
Posty: 1616
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wz - wlkp
bagisek1 pisze:
Owszem zdarzają się choroby , ale nie powodujące spadku całych pasiek. Dopóki , to nie dotrze do posiadaczy pszczół , dojarzy miodu , bo inaczej ich nie można nazwać , to tak będzie.


Choroby powodują spadki całych pasiek , gość który kupił u mnie rodziny ,miał ich 60 i pszczelarzy 30 lat .Gdyby nie miał wiedzy to by tyle pszczół nie utrzymał .Zaskoczyła go "nowa rzeczywistość "

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 kwietnia 2017, 19:58 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lipca 2011, 19:41 - śr
Posty: 687
Lokalizacja: Polska
Ule na jakich gospodaruję: dadant , dadant 1/2
zento pisze:
bagisek1, co do powyższej wypowiedzi, to napiszę tylko tyle; jeszcze nie przyszedl czas na upadki w Twojej pasiece, ale spokojnie?!? Choć tego nie życze nikomu.


Zenon , rozmawiałeś z moim teściem , to wiesz . On mi mówił co było powodem spadków u Ciebie , a Ty najpierw miałeś ma myśli syrop , a później zmieniłeś zdanie. :oops:
Nie neguję ,że każdemu się może zdarzyć , ale zacznijmy dbac o swoje pszczoły , nie dojmy ich jak krów , bo szybko znikną z naszych pól i łąk. :cry:

sylwek000 pisze:
bagisek1 pisze:
Ja leczyłem w lipcu
Jak kolega może podpowiedzieć nowicjuszowi czym leczy w lipcu :thank:


U nas kończą się pożytki w lipcu , więc trochę łatwiej zadbać o rodzinkę. Matka w izolatorze , po zabraniu czerwiu , z izolatora mam samą pszczołę , więc mogę użyć ambrosolu , odymić , Dobra młoda matka zaczerwi na pszczołę zimową , nie pokaleczona przez warozzę , lub w mały stopniu.
O reinwazji warozzy nie będę się wypowiadał. Bo ktoś , kto marnie wyleczy , odymi na czerwiu zasklepionym , powie i tak ,że była jesienią reinwazja.

baru0 pisze:
bagisek1 pisze:
Owszem zdarzają się choroby , ale nie powodujące spadku całych pasiek. Dopóki , to nie dotrze do posiadaczy pszczół , dojarzy miodu , bo inaczej ich nie można nazwać , to tak będzie.


Choroby powodują spadki całych pasiek , gość który kupił u mnie rodziny ,miał ich 60 i pszczelarzy 30 lat .Gdyby nie miał wiedzy to by tyle pszczół nie utrzymał .Zaskoczyła go "nowa rzeczywistość "


Zgodzę się , jak jest choroba inny temat, który może dopaść każdego.
Wiedza może była do ilości miodu i to wystarczyło :mrgreen: . Znam ludzi co mają po 100 rodzin i pytają jak poddać matkę??? Na moje pytanie , to jak z wymiana matek :?: , odpowiedź: A zabieram matkę , niech sobie same wychodują , a jak nie , to połączę :!: Wiedza?? Słaba , ale ma 140 uli z pszczołami i narazie póki nie dopóki nie dopadły choroby , jakoś sobie radzi. A ten Twój znajomy co stracił rodzinki pewnie nie bardzo wiedział , gdy dopadła nosema , warroa i niestety jak napisałeś NOWA RZECZYWISTOŚĆ.

_________________
Paście się pszczółki po rozkosznej łące, póki wam służą dni lata gorące
Wasz brzęk rozkoszny nikogo nie nudzi, Lepiej być z wami, niźli pośród ludzi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 kwietnia 2017, 20:54 - ndz 

Rejestracja: 01 kwietnia 2011, 11:16 - pt
Posty: 531
Lokalizacja: koszalin
Ule na jakich gospodaruję: ostrowskiej
bagisek1 pisze:
.............. a sami sobie robią krzywdę swoją gospodarką . Źle układanie rodzin do zimowli , golenie do ostatniej kropli miodu , leczenie , w zasadzie dymienie przy zasklepionym czerwiu , polewanie kilkukrotne kwasami. To przyczyny, ale JA niewinny , tylko to , to , to i jeszcze to :!: :!: :!:
Ja w ubiegłym roku zacząłem karmić pszczoły 20.08. A gość wirował miodek w tym czasie . Ja dałem 13 kg cukru , ten mimo ,że zabrał do cna , dał 6kg. Ja leczyłem w lipcu ...............

A coś ty się tych kwasów przyczepił? Jedyne środki na które waroza nie nabiera lekooporności (!)
Ja leczę między innymi kwasami po ostatnim miodobraniu i nic mi nie spada. Poza tym tak samo 12 kg w sierpniu, itd., no może jeszcze gniazdo do zimy to sobie same układają, wierzę że robią to lepiej.

_________________
Jak to dobrze że pszczoły nie porafią czytać i nie mają internetu.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 kwietnia 2017, 01:13 - pn 

Rejestracja: 11 stycznia 2010, 00:33 - pn
Posty: 1512
Lokalizacja: Śląsk...ale Dolny ;)
Warroza, warroza i tylko warroza...akurat. Jak poprawnie leczona to pszczoły dają sobie radę, jak źle to jest to jeden z gwoździ do trumny. Nie zakładam,.że były źle leczone tyle, że były leczone na warrozę a nie na nosemy bo ich się oficjalnie nie leczy bo nie ma czym a pustoszy pasieki w chwili obecnej lepiej od warrozy. Tu pojawia się pytanie - jeśli padają rodziny w zasadzie w pasiekach małych i średnich a ci duzi odnotowują niewielkie stosunkowo straty (tak to przynajmniej wychodzi z czytania forów) , to jak oni to robią bez leczenia? Czy to nie wygląda czasem jak zabawa z tzw dywanikami? A jeśli tak, to jaka jest różnica między nimi a Chińczykami?.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 kwietnia 2017, 05:26 - pn 

Rejestracja: 05 grudnia 2010, 20:54 - ndz
Posty: 1298
Lokalizacja: Wołów
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski/dadant
bagisek1 pisze:
Zenon , rozmawiałeś z moim teściem , to wiesz . On mi mówił co było powodem spadków u Ciebie , a Ty najpierw miałeś ma myśli syrop , a później zmieniłeś zdanie. :oops:
Nie neguję ,że każdemu się może zdarzyć , ale zacznijmy dbac o swoje pszczoły , nie dojmy ich jak krów , bo szybko znikną z naszych pól i łąk. :cry:

Nie wiem nie znam twojego teścia i nie miałem żadnych spadków , chyba że to błąd w pisaniu :nonono: może miałeś napisać o kimś innym

_________________
Odkłady pszczele: wielkopolskie i dadant tel.693305282 lub PW


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 kwietnia 2017, 20:54 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lipca 2011, 19:41 - śr
Posty: 687
Lokalizacja: Polska
Ule na jakich gospodaruję: dadant , dadant 1/2
Zenon pisze:
Nie wiem nie znam twojego teścia i nie miałem żadnych spadków , chyba że to błąd w pisaniu :nonono: może miałeś napisać o kimś innym


Primo:
Znasz , znasz i to dobrze. Tak myślę . Zapytaj Łukasza może rozjaśni Tobie Zenku. A pamiętasz gościa co podesłał Tobie książeczki o pszczółkach :mrgreen:

Sekundo:
Pisałem nie do Ciebie Zenonie ,a zacytowałem kolegę Zento , który również ma na imię Zenon :mrgreen:

_________________
Paście się pszczółki po rozkosznej łące, póki wam służą dni lata gorące
Wasz brzęk rozkoszny nikogo nie nudzi, Lepiej być z wami, niźli pośród ludzi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 kwietnia 2017, 05:06 - wt 

Rejestracja: 05 grudnia 2010, 20:54 - ndz
Posty: 1298
Lokalizacja: Wołów
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski/dadant
bagisek1 pisze:
Pisałem nie do Ciebie Zenonie ,a zacytowałem kolegę Zento , który również ma na imię Zenon :mrgreen:

A to przepraszam

_________________
Odkłady pszczele: wielkopolskie i dadant tel.693305282 lub PW


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 kwietnia 2017, 21:23 - wt 

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 09:28 - sob
Posty: 434
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
https://youtu.be/jm2qfB2T5q4
Ale znalazł wytłumaczenie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 kwietnia 2017, 21:57 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 01:01 - czw
Posty: 1385
Lokalizacja: Sędziszów (Kraków)
Ule na jakich gospodaruję: dadant 1/1 i 1/2
Pomijając wszystko inne to nawet nie zastanowi się i nie zająknie na temat, dlaczego to tylko ten jeden ul sobie sikorki upatrzyły i tylko do tego jednego stukały, a drugi przez całą jesień i zimę omijały jak zarazę?
To te sikorki widać, że chyba bardziej kumate.

_________________
Pozdrawiam, Józef.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 kwietnia 2017, 13:10 - czw 

Rejestracja: 22 lutego 2015, 14:02 - ndz
Posty: 15
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: Wiedeń
W Austrii tez niby skradziono mu 26 rodzin, ale ja tu chyba widzę czerw na ramce możne się wypszczeliły?:
http://prnt.sc/evy07p
http://prnt.sc/evy0sc
http://prnt.sc/evy3de


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 21 kwietnia 2017, 09:42 - pt 

Rejestracja: 24 grudnia 2012, 11:17 - pn
Posty: 71
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
http://www.tvdami.eu/52,4532-masowe_wym ... szach.html
dalszy ciąg tego dramatu


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 21 kwietnia 2017, 19:06 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 września 2007, 17:41 - sob
Posty: 3512
Lokalizacja: Czaszyn /Londyn
Ule na jakich gospodaruję: angielskie ,wielkopolski
Nie tylko tam wygineły tylko narazie cisza u nas tez mase rodzin poleciało tylko na razie to nikt za bardzo nic nie mówi a niektórzy to dopiero sie dowiedza co maja


henry

_________________
https://goo.gl/maps/hL13WHejj7k


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 56 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php



    Matki pszczele Pasieka Zarodowa Aga    Słoje 900   baner na stron

       baner czasopisma Pasieka

Pasieka Pod Lipą w Dzietrznikach   Pasieka Bartolino   Pasieka Pogodny Piątek   FERENC FRANCISZEK KNIEJA

Hurtownia pszczelarska   Producent sprzętu pszczelarskiego   Miód z własnej pasieki



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji