www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php


FORUM PSZCZELARSKIE PASIEKI "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
Dzisiaj jest 20 listopada 2018, 15:19 - wt
api-inhalacje.pl Pasieka Ambrozja

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 76 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
Post: 05 września 2018, 21:31 - śr 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 1892
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
Rob, ja to sie tak zastanawiam czy ty naprawdę rozumiesz to co piszesz. Czy widziałeś albo doświadczyłeś szkody wyrządzone komukolwiek przez pszczoły? Muszą być na tym boskim świecie pewne priorytety i określone racje.
Rzepak i jego uprawa nie może stwrzać zagrożenia dla życia pszczół.
I w tym miejscu dla każdego normalnego człowieka dyskusja się zamyka. Kto jak kto ale policjant powinien wiedzieć jak należy postępować z delikwentami, którzy przez swoje niedozwolone praktyki łamać będą prawo.
Pozdrawiam :pl:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 września 2018, 08:45 - czw 

Rejestracja: 18 marca 2013, 20:12 - pn
Posty: 248
Lokalizacja: woj. kujawsko-pomorski
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Wczoraj wieczorem na jednym z programów informacyjnych był krótki program o podejściu niektórych państw do ochrony przyrody , gdzie pokazano najpierw Francję ograniczającą ponad zalecenia unijne stosowanie neonikotynoidów , następnie Niemcy , gdzie za zabicie osy , szerszenia lub pszczoły można dostać karę w wysokości do kilkudziesięciu tysięcy euro oraz Polskę , gdzie zabija się pszczoły na terenie prawie całego kraju jedną decyzją Ministra Rolnictwa umożliwiającą stosowanie neonikotynoidów. Jak dotychczas w Polsce naprzykład jak otruję sąsiadowi psa to zapłacę mu za psa oraz będę miał wyrok do odsiadki. Jak otruję mu tysiąc rodzin pszczelich to zapłacę mu za rodziny pszczele ale poza tym nic mi nie grozi. No ale z drugiej strony co można się spodziewać po rządzie , który wycina Puszczę Białostocką. Przecież to absurd.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 września 2018, 10:41 - czw 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 1892
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
lech, żaden wstyd brać przykład właściwego postępowania ,szanowania przyrody i ochrony każdej formy życia.
Nasz rząd za sprawą ministra rolnictwa i jego postanowień w sprawie neonikotynoidów kolejny raz strzela sobie w kolano. Matematycznie-przeliczeniowo może uzyska wiecej głosów od bardziej licznego elektoratu rolników -chemików ,ale kosztem zła jakie zostanie wirządzone pszczołom.
Takie działania skazane są na porażkę . Przykładem były minister Szyszko
i jego swawola z wycinką drzew.
Pozdrawiam :pl:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 września 2018, 06:12 - sob 

Rejestracja: 18 marca 2013, 20:12 - pn
Posty: 248
Lokalizacja: woj. kujawsko-pomorski
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
A kiedy w Polsce?
https://businessinsider.com.pl/wiadomos ... ej/hrdkl3k


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 września 2018, 08:50 - sob 

Rejestracja: 11 stycznia 2010, 00:33 - pn
Posty: 2125
Lokalizacja: Śląsk...ale Dolny ;)
Nawet ci niereformowalni w większości przestaną jeśli dostaną inne skuteczne narzędzia do walki ze szkodnikami. My mamy podobnie,też całkiem sporo za uszami gdy przychodzi do walki choćby z warrozą, wiem o tym bo na tej dzielącej nas barykadzie siedzę tak jakby okrakiem tak jak wielu innych siejących i jednocześnie pszczelarzących


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 września 2018, 09:42 - sob 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 1892
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
Rob, wygląda na to ,że nasi rolnicy bez neonikotynoidów nie radzą sobie z uprawa rzepaku. A co u naszych sąsiadów i innych rolników z europy zachodniej? Zakaz stosowania tych trucizn spowoduje wyhamowanie upraw rzepaku. :haha:
Mnie sie wydaje ,że naszym rolnikom robi się wodę z mózgu . Neonikotynoidy to kiełbasa wyborcza a utylizacja ich na polskiej ziemi za zgodą ministra rolnictwa to czysty interes. Pozostaje pytanie dla kogo?
Rob pisze:
My mamy podobnie,też całkiem sporo za uszami gdy przychodzi do walki choćby z warrozą

Nie wrzucaj wszystkich do jednego worka . Jestem przekonany ,że wiekszość pszczelarzy stosuje prawidłowe zabiegi ,dozwolonymi środkami zapobiegając warrozie. Nie zmienia to jednak faktu ,że pojawiają się fachofcy mający inne zdanie.
Na szczęście jak widać ,słychać i czuć życie ich eliminuje.
Pozdrawiam :pl:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 września 2018, 12:17 - sob 

Rejestracja: 15 września 2012, 11:44 - sob
Posty: 96
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
andrzejkowalski100, dałeś sobie zrobić wodę z mózgu- właściwie polityka zrobiła Ci tę krzywdę. Nakręciłeś się jak małe dziecko. Zrozum w końcu, że tak naprawdę w Polsce nigdy nie zaprzestano stosowania zapraw neonikotynoidowych. Jeśli do tej pory Twoje pszczoły dobrze się miały, to tak pozostanie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 września 2018, 16:27 - sob 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 1892
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
f16, a może powiesz wiecej skoro nie można było ich stosować to jak docierałeś do tych substancji, co Tobą kierowało aby te zakazane środki stosować . Uprawiasz rzepak , trzymasz pszczoły robisz wszystko wg swego uznania nie widzę tu żadnej logiki.
Żyjesz zupełnie w innym świecie :blee:
Pozdrawiam :pl:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 września 2018, 17:29 - sob 

Rejestracja: 18 marca 2013, 20:12 - pn
Posty: 248
Lokalizacja: woj. kujawsko-pomorski
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
f16 pisze:
andrzejkowalski100 Jeśli do tej pory Twoje pszczoły dobrze się miały, to tak pozostanie.

Pszczołami zajmuje sie od pięćdziesięciu lat. Moje pszczoły miały się dobrze do około 2003 roku. Od 2004 roku do 2010 roku było coraz gorzej. Od 2010 roku do 2015 roku było najgorzej . Po wprowadzeniu zakazu zaprawiania rzepaku robiło sie coraz lepiej , ale do stanu z 2003 roku bardzo dużo brakowało. Corocznie tracę pszczoły w drugiej połowie kwitnienia rzepaku. Przez to zbiory miodu z akacji są słabe. Następne wytruwanie pszczół neonikotynoidami obserwuję podczas kwitnienia kukurydzy. Mając ta świadomość , że pszczoły są systematycznie wytruwane krew mnie zalewa jak widzę jakimi tematami zajmuja się nasi naukowcy od pszczół zamiast zainteresować się tym tematem. Nie spotkałem żadnych krajowych informacji z badań naukowych mówiących o wytruciach neonikotynoidami. Zaskakuje mnie też praktycznie brak reakcji działaczy związków pszczelarskich na wprowadzenie ponownego zaprawiania nasion rzepaku neonikotynoidami. Dotychczasowe działania w temacie neonikotynoidów Związków Pszczelarskich to chyba jakiś czarny żart. Mam nadzieje , że się mylę i jest to cisza przed burzą. Normalnie to Związki Pszczelarskie powinny wystąpić w imieniu pszczelarzy z pozwem zbiorowym do Skarbu Państwa o odszkodowanie dla pszczelarzy których te wytrucia dotyczą. Winni też dać informacje do mediów informując konsumentów , że jak kupują polski olej rzepakowy oraz kupują paliwa w których stosowana jest domieszka polskiego oleju rzepakowego to wspomagają osoby trujące pszczoły. Ja osobiście osoby , które pytają mnie o wytrucia pszczół tłumaczę jak do tego dochodzi i zachęcam do nie kupowania polskiego oleju rzepakowego i nie tankowania samochodów w stacjach paliwowych z krajowym paliwem.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 września 2018, 18:00 - sob 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 1892
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
lech, pełna zgoda dodam tylko ,że naukowcy
jasno i klarownie wypowiadają się co do szkodliwości neoniktynoidów tylko
w naszym piekiełku nie mają właściwego przebicia. Żeby było jasne nie uciekniemy od polityki bo jest wszechobecna. Jestem za dobrą zmianą ale minister rolnictwa za takie działania musi odejść.
Pozdrawiam :pl:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 września 2018, 19:00 - sob 

Rejestracja: 18 marca 2013, 20:12 - pn
Posty: 248
Lokalizacja: woj. kujawsko-pomorski
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
andrzejkowalski100 pisze:
lech, pełna zgoda dodam tylko ,że naukowcy
jasno i klarownie wypowiadają się co do szkodliwości neoniktynoidów tylko
w naszym piekiełku nie mają właściwego przebicia.

No niestety nie wszyscy. Dlatego ewentualny proces może być skomplikowany. Ale niekiedy przegrywając proces sądowy można go tak naprawdę wygrać. Rozgłos o ewentualnym procesie byłby tak duży , że Minister Rolnictwa następnym razem by sie dwa razy zastanowił czy warto. Czytałym gdzieś , że początkowo twierdzono , że dopiero 2000 jednostek neonikotynoidów zabija pszczołę. Po dwóch latach stosowania środka zweryfikowano , że to 2 jednostki zabijają pszczołę. Najnowsze badania stwierdzają , że pół jednostki zabija pszczołę.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 września 2018, 19:40 - sob 

Rejestracja: 11 stycznia 2010, 00:33 - pn
Posty: 2125
Lokalizacja: Śląsk...ale Dolny ;)
andrzejkowalski100 pisze:
Rob, ja to sie tak zastanawiam czy ty naprawdę rozumiesz to co piszesz. ................... Muszą być na tym boskim świecie pewne priorytety i określone racje.
Rzepak i jego uprawa nie może stwrzać zagrożenia dla życia pszczół.
I w tym miejscu dla każdego normalnego człowieka dyskusja się zamyka. Kto jak kto ale policjant powinien wiedzieć jak należy postępować z delikwentami, którzy przez swoje niedozwolone praktyki łamać będą prawo.

Myślę, że rozumiem co piszę, to nie zmieni faktu, że co nie zabronione to dozwolone. Czy ci się podoba czy też nie tak to wygląda i dlatego nie można zamknąć dyskusji na ten temat. Całkiem serio pisałem o barykadzie na której siedzę okrakiem. co do zawodu...hm,hm... dywaniki z amitrazą w ulu są dobre czy niedobre? Nadmiar szkodzi, czy czy nie szkodzi? i co z tymi delikwentami?
andrzejkowalski100 pisze:
Rob, wygląda na to ,że nasi rolnicy bez neonikotynoidów nie radzą sobie z uprawa rzepaku. A co u naszych sąsiadów i innych rolników z europy zachodniej? Zakaz stosowania tych trucizn spowoduje wyhamowanie upraw rzepaku.

A ty tak serio myślisz, że ci z zachodu nie używają neoniktynoidów? No to przypomnę, tych związków chemicznych jest cała grupa i tylko kilka wycofano, są wśród nich bardzo agresywne i mało selektywne i takie które krótko po zabiegu już nie szkodzą i nie mają określonego okresu prewencji, np oparty na acetamiprydzie mospilan.
andrzejkowalski100 pisze:
Nie wrzucaj wszystkich do jednego worka

No właśnie, nie należy tego robić
andrzejkowalski100 pisze:
lech, pełna zgoda dodam tylko ,że naukowcy
jasno i klarownie wypowiadają się co do szkodliwości neoniktynoidów tylko
w naszym piekiełku nie mają właściwego przebicia

To nie jest prawda, nic w tej sprawie nie jest jasne i klarowne, póki co dwie strony konfliktu okładają się kołkami i teoretyzują, a wszystkie decyzje opierane są o racje poszczególnych lobby. Oczywiście można używać rożnych argumentów, powoływać się na badania, obserwacje itp itd. Zawsze jednak na nasz argument strona przeciwna da kontrargument i będzie tak do chwili gdy sprawa zostanie wyjaśniona w sposób nie budzący wątpliwości... to nieprawda? No to poćwiczmy. Nasz argument:
lech pisze:
Corocznie tracę pszczoły w drugiej połowie kwitnienia rzepaku. Przez to zbiory miodu z akacji są słabe.

Ich argument:
Po pierwsze, rodziny panu słabną bo białko jedzą tylko pod postacią jednorodnego pyłu rzepakowego i ten brak różnorodności jest przyczyna słabnięcia rodzin.
Po drugie, rodziny w drugiej połowie okresu kwitnienia rzepaku osiągają maksimum rozwoju i się gremialnie roją, proszę stosować odpowiednie zabiegi przeciwrójkowe...
No i tak to wygląda gdy są dwie strony konfliktu. Proszę mnie dobrze zrozumieć, nikomu nie wbijam szpili tylko staram się pokazać, że to wszystko nie jest takie proste i oczywiste. nie ma czarnego i białego, jest coś pomiędzy nad czym trzeba cały czas pracować.... Ilu naprawdę nad tym pracuje?... ilu bawi się w edukację?...Ilu buduje pozytywny wizerunek pszczoły i pszczelarstwa jako takiego?...ilu wychodzi zwyczajnie do ludzi z tą tematyką?... Uwierzcie siedząc tylko w pasiekach i tylko pokrzykując nic nie wskóramy. Pozdrawiam


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 września 2018, 20:09 - sob 

Rejestracja: 18 marca 2013, 20:12 - pn
Posty: 248
Lokalizacja: woj. kujawsko-pomorski
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
lech pisze:
Corocznie tracę pszczoły w drugiej połowie kwitnienia rzepaku. Przez to zbiory miodu z akacji są słabe.

Ich argument:
Po pierwsze, rodziny panu słabną bo białko jedzą tylko pod postacią jednorodnego pyłu rzepakowego i ten brak różnorodności jest przyczyna słabnięcia rodzin.
Po drugie, rodziny w drugiej połowie okresu kwitnienia rzepaku osiągają maksimum rozwoju i się gremialnie roją, proszę stosować odpowiednie zabiegi przeciwrójkowe...
[/quote]
Pewnie tak by sie bronili. Ale pszczelarze dobrze wiedzą , że zawsze w drugiej połowie kwitnienia rzepaku pszczoły latały tylko na rzepak i pszczoły nie słabły. Co do nastroju rojowego z powodu maksimum rozwoju pod koniec kwitnienia rzepaku to obecnie nie potrzeba zbytnio sie starać bo po przekwitnięciu rzepaku nie ma się co roić. Szacuje , iż ofiarą neonikotynoidów po przekwitnięciu rzepaku jest połowa pszczół z ula.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 września 2018, 20:17 - sob 

Rejestracja: 11 stycznia 2010, 00:33 - pn
Posty: 2125
Lokalizacja: Śląsk...ale Dolny ;)
Wiem jedno, im mniej chemii tym lepiej, im jest ona bardziej selektywna tym lepiej. Lobby chemicznego nie przeskoczymy, możemy za to wywierać na nie wpływ. Wiele zależy nie od nas ale od np sądów. Dopóki będą zasadzać tak naprawdę groszowe odszkodowania to nic z tego nie będzie. przy czym nie pisze o karaniu rolników (bo ci za wytrucie mogą stracić całkiem sporo)tylko o karaniu koncernów.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 września 2018, 20:32 - sob 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 1892
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
Rob, trudno przekonać ludzi twojego usposobienia. Pamietam naszą dyskusje na temat ocieplenia na ziemi .
20 000 naukowców podpisuje się pod stwierdzeniem ,że ocieplenie klimatu postępuje a Ty dalej swoje że to nieprawda.
No cóż masz taką naturę i co ja poradzę. Dla mnie sprawa jest prosta jeżeli szkodzi nie stosujemy , jeżeli niedozwolone to podobnie. Albo sie trzymamy pewnych ustalonych zasad albo jedziemy pod prąd i robimy wielkie bamm.
Pozdrawiam :pl:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 września 2018, 20:34 - sob 

Rejestracja: 18 marca 2013, 20:12 - pn
Posty: 248
Lokalizacja: woj. kujawsko-pomorski
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Rob pisze:
Wiele zależy nie od nas ale od np sądów. Dopóki będą zasadzać tak naprawdę groszowe odszkodowania to nic z tego nie będzie.

No nie wiem czy groszowe. W 1983 roku Zakład Doświadczalny wytruł 200 rodzin pszczelich należące do pięciu pszczelarzy. Jak udaliśmy sie do dyrektora zakładu to przeprosił nas za wytrucie i wyjął portfel i chciał nam zapłacić z swoich pieniędzy. Jak spytał ile jest nam winny o określiliśmy , że około 150 uwczesnych pensji. Wtedy schował portfel i poszliśmy do sądu. Po dwóch latach procesu wygraliśmy sprawę . Ja wygrałem wtedy na nowy samochód. Problem jest jak ciężko wyliczyć straty np. przy zadośćuczynieniach.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 września 2018, 20:50 - sob 

Rejestracja: 11 stycznia 2010, 00:33 - pn
Posty: 2125
Lokalizacja: Śląsk...ale Dolny ;)
andrzejkowalski100, Dyskusja ze mną jest tak łatwa jak z Tobą :wink: Zwyczajnie nasze spojrzenie na ten temat jest inne niż rolników. Oni mają na ten temat diametralnie różne spojrzenie i swoje problemy z nim związane. Widzisz, dla mnie można nie pryskać (czy raczej pryskać inaczej), bo ja mam tylko kilkunastohektarowe hobby bez którego mogę się naprawdę obejść (żona by powiedziała "nareszcie" :mrgreen: ), ale już mój kolega który tylko z tego żyje patrzy na to zupełnie inaczej mimo, że naprawdę o środowisko stara się dbać i nie przegina.
lech pisze:
No nie wiem czy groszowe. W 1983 roku Zakład Doświadczalny wytruł 200 rodzin pszczelich należące do pięciu pszczelarzy

Lechu nie zrozumieliśmy się, nie chodziło mi o odszkodowania uzyskiwane od bezpośrednich sprawców zatruć. Chodzi mi o odszkodowania od koncernu za wprowadzenie ewidentnie szkodliwych substancji na rynek.

Praca, praca u podstaw się liczy. I tak co do tej pracy u podstaw taka ciekawostka:
https://www.youtube.com/watch?v=JjxeCNsnjV4
Pozdrawiam


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 września 2018, 09:31 - ndz 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 1892
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
Rob pisze:
Oni mają na ten temat diametralnie różne spojrzenie i swoje problemy z nim związane

Spojrzenie to jedna sprawa a dyscyplina obowiązywać powinna każdego.
Co roku wiosną widzę jak pryskają w godzinach południowych w czasie lotu pszczól i innych owadów . Na dzień dzisiejszy nie ma rośliny rosnącej w polu która nie jest pryskana odpowiednimi specyfikami. Jak myślisz co sie dzieje z tą ziemią kiedy nie ma dyscypliny? To jest zwyczajny rozbój i przestepstwo. Szpitale onkologiczne pękają w szwach, pacjętów co roku przybywa coraz więcej nowych zachorowań . Polska zajmuje jedno z czołowych miejsc pod względem umieralności na choroby nowotworowe.
Jak myślisz jak długo może trwać taka partyzantka na polach.
Podobnie jest z dyscypliną u niektórych pszczelarzy zamiast starać się wykonywać zabiegi zgodnie z zaleceniami puszczają dymka z amitrazy nawt 10 krotnie. Mówisz praca od podstaw, pełna zgoda ale zgodnie z przyjętymi zasadami ,ustaleniami i regulacjami.
To nie ja powinienem latać po polach dyscyplinować i edukować rolników tylko wyspecjalizowane służby opłacane z naszych podatków.
Jak by tak co jakiś czas ukarano takiego rolnika pełnego problemów, napiętnowało zmiany na dobre były by natychmiastowe.
Pozdrawiam :pl:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 września 2018, 11:09 - ndz 

Rejestracja: 15 września 2012, 11:44 - sob
Posty: 96
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
andrzejkowalski100, jak Ty potrafisz się nakręcać :(
Uważasz, że pestycydy są głównym sprawcą nowotworów? A może dodatki masowo stosowane podczas przetwarzania żywności powodują rozwój komórek nowotworowych? Sprawdź substancje, które aplikowane są do mięs, chleba, napojów- przy nich zaprawy neonikotynoidowe to "pikuś". Dlaczego dopuszcza się stosowanie glifosatu do desykacji rzepaku? Wszyscy wiedzą, że jest sprawcą nowotworów, a jednak wspaniała UE pozwala na jego stosowanie.
Dziś już ludziom nawet nie zależy na zdrowej żywności- na działkach wolą posiać trawę niż uprawiać ekologiczne, zdrowe owoce i warzywa. Lenistwo ogarnęło społeczeństwo!

Nikt mi nie wmówi, że neonikotynoidy są sprawcą wymierania pszczół.

P.S. Gdyby zdecydowano się na wycofanie całej złej chemii, to w krótkim czasie mielibyśmy III wojnę światową, powodem byłby GŁÓD.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 listopada 2018, 20:31 - czw 

Rejestracja: 18 marca 2013, 20:12 - pn
Posty: 248
Lokalizacja: woj. kujawsko-pomorski
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Słyszałem taką nie wiem czy plotkę czy prawdę , że pszczelarze wzieli do plantatorów rzepaku haracz za zgodę na stosowanie neonikotynoidów. Czy coś wiecie na ten temat?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 listopada 2018, 22:21 - czw 

Rejestracja: 14 czerwca 2016, 07:15 - wt
Posty: 268
Ule na jakich gospodaruję: dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: Białystok
lech pisze:
Słyszałem taką nie wiem czy plotkę czy prawdę , że pszczelarze wzieli do plantatorów rzepaku haracz za zgodę na stosowanie neonikotynoidów. Czy coś wiecie na ten temat?

Tak to prawda. Ja wziąłem dużo a ty Lechu?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 listopada 2018, 06:42 - pt 

Rejestracja: 15 września 2009, 10:54 - wt
Posty: 1161
Lokalizacja: Ruszajny
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie 1+3*1/2
lech pisze:
Słyszałem taką nie wiem czy plotkę czy prawdę , że pszczelarze wzieli do plantatorów rzepaku haracz za zgodę na stosowanie neonikotynoidów. Czy coś wiecie na ten temat?

A gdzie dawali? Ja się nie załapałem. Jest jeszcze szansa?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 listopada 2018, 06:49 - pt 

Rejestracja: 18 marca 2013, 20:12 - pn
Posty: 248
Lokalizacja: woj. kujawsko-pomorski
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Jarek pisze:
lech pisze:
Słyszałem taką nie wiem czy plotkę czy prawdę , że pszczelarze wzieli do plantatorów rzepaku haracz za zgodę na stosowanie neonikotynoidów. Czy coś wiecie na ten temat?

A gdzie dawali? Ja się nie załapałem. Jest jeszcze szansa?

To nie jest żart.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 listopada 2018, 07:11 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 22:59 - czw
Posty: 5419
Lokalizacja: Ciemnogród 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski, dadant
a ja słyszałem wczoraj w radio że minister środowiska został albo zostanie pozwany do sądu za dopuszczenie niedozwolonych w innych krajach eu środków ochrony roślin, świadomie działając na szkodę pszczelarzy którzy się nie zgadzali od samego początku na wprowadzenie ww i poszła nawet petycja podpisana przez 70 tys osób którą olali, prawdopodobnie to już pisałem w tym wątku jeśli nie to powtórzę ktoś wziął w łape od producentów tego badziewia zawsze tak tłumaczę "niezrozumiałe" dziwne decyzje, bo producenci muszą się wysprzedać z towaru który jest wyprodukowany i im zalega w magaazynach a nie mają gdzie sprzedać w ue, a Polska jako kolonia niemiecka do której lądują towary gorszej jakości jest idealnym rynkiem zbytu na wszelkie trefne towary, a nawet jak się coś będzie działo z pszczołami to nic nie szkodzi bo jesteśmy jako naród już tak skłóceni że od niemca i tak nic nie będziemy w stanie nic wyegzekwować, ew takie działania może popsuć nasze analne stosunki z niemcami :haha:

_________________
Człowiek, który dla interesu poświęca swój honor, traci i swój honor i swój interes


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 listopada 2018, 08:58 - pt 

Rejestracja: 10 stycznia 2011, 20:51 - pn
Posty: 830
Lokalizacja: zachodniopomorskie
kudlaty, a może z tych 70tys.od petycji z 8tys.by pojechało pod ministerstwo i na taczce wywieźć ministra do kamieniołomów, niech tam zarabia na odszkodowania dla poszkodowanych.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 listopada 2018, 13:53 - pt 

Rejestracja: 15 września 2012, 11:44 - sob
Posty: 96
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
lech pisze:
Słyszałem taką nie wiem czy plotkę czy prawdę , że pszczelarze wzieli do plantatorów rzepaku haracz za zgodę na stosowanie neonikotynoidów. Czy coś wiecie na ten temat?

Ja dostałem 400 tys. zł., mój sąsiad chyba 420 tys. zł. Dawali 4000 zł. do hektara uprawy. Dlaczego miałem nie wziąć, przecież nie jestem frajerem.

P.S. Aaa, Syngenta fundnęła mi jeszcze dwutygodniową wycieczkę na Marsa :haha:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 76 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php



    Matki pszczele Pasieka Zarodowa Aga    Słoje 900   baner na stron

       baner czasopisma Pasieka

Pasieka Pod Lipą w Dzietrznikach   Pasieka Bartolino   Pasieka Pogodny Piątek   FERENC FRANCISZEK KNIEJA

Hurtownia pszczelarska   Producent sprzętu pszczelarskiego   Miód z własnej pasieki



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji