FORUM PSZCZELARSKIE "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
baner czasopisma Pasieka
Dzisiaj jest 20 października 2021, 03:09 - śr
api-inhalacje.pl

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 129 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Varoza 2013
Post: 22 września 2013, 20:02 - ndz 
Czy długa zima pomaga w walce z pasożytem ???????
w tym roku z racji dobrych i częstych miodobrań nie stosowałem wielu zabiegów
Jakież moje zdziwienie było gdy po odymieniu Varidolem gdzie wpierw dałem 2 krople naliczyłem parę szt varoozy
Piesze moje pomyślenie było coś nie tak z Amitrazą
następnie dałem 3 krople efekt podobny
miałem rodzinę z starszą matką a młodą w odkładzie i pomyślałem dam 4 krople najwyżej matka wykorkuje na wkładce po nocy doliczyłem się 20 st Varozy w rodzinie nie było już czerwiu
Wiele się zastanawiałem jaki czynnik sprawił że taki mały jest osyp
Będąc na wycieczce
Tazon Ciupał drewno :wink:
A ja rozmawiałem z Kol Czesławem J i co
gdyby zima była ciut dłuższa a wymiana plastrów na węzę wcześniejsza to bym nie miał ani jednej sztuki


Na górę
  
 
 Tytuł: Re: Varoza 2013
Post: 22 września 2013, 20:10 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 maja 2012, 20:51 - pn
Posty: 2203
Lokalizacja: Lubelskie
Ule na jakich gospodaruję: warszawski, ostrowskiej
BoCiAnK, w tym sezonie u wielu tak jest. Niektórzy się zastanawiają czy to aby apiwarol nie przestał działać. U mnie tez niewiele się posypało. Czyli jak widać przy stosowaniu różnych środków wynik podobny.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Varoza 2013
Post: 22 września 2013, 20:11 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 marca 2012, 21:04 - czw
Posty: 3637
Lokalizacja: Góry Sowie
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Jest tyle co było w poprzednich latach

_________________
"Mała jest pszczoła wśród latających stworzeń, lecz owoc jej ma pierwszeństwo pośród słodyczy." (Syr 11, 3);


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Varoza 2013
Post: 22 września 2013, 20:23 - ndz 
adriannos pisze:
Jest tyle co było w poprzednich latach

Kolego nie jest tyle bo nie tylko ja to zauważyłem ale wielu z którymi mam do czynienia
po pierwsze
dudi pisze:
Niektórzy się zastanawiają czy to aby apiwarol nie przestał działać.

:wink:
Wiec nie kupuje go tylko kupuję Varidol albo Czystą Amitrazę
po drugie
jak wymienisz gniazdo to waroza nie ma się gdzie tak rozwijać
po 3 ona też ma swoje tylko dni życia nie jest wieczna


Na górę
  
 
 Tytuł: Re: Varoza 2013
Post: 22 września 2013, 20:27 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 kwietnia 2011, 08:58 - śr
Posty: 3389
Lokalizacja: Dąbrowa pow Pajęczno
Ule na jakich gospodaruję: WLKP
U mnie śladowe ilości warrozy, u jednego ze znajomych do kieliszka osypu warrozy w kilku ulach a w kilkudziesięciu znikomo.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Varoza 2013
Post: 22 września 2013, 20:31 - ndz 

Rejestracja: 27 grudnia 2008, 19:50 - sob
Posty: 72
Lokalizacja: pszczew
W lipcu położyłem papier klejący na dennicę, przez 5 dni nie spadła ani jedna sztuka. Dr Chorbiński w książce "Pokonaj warrozę" napisał, że jeżeli średni dobowy osyp w lipcu wynosi 5 sztuk roztoczy lub więcej, to oznacza duże porażenie i konieczne będzie jak najwcześniejsze rozpoczęcie leczenia. Wiosną nie znajdowałem warrozy na czerwiu trutowym (ale sprawdzałem tylko w ramkach pracy, na dziewiczym wosku). W związku z powyższym nie leczyłem dotychczas pszczół, zamierzam ok. połowy października spalić 1 - 2 tabletki apiwarolu. Wtedy napiszę, jaki jest osyp.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Varoza 2013
Post: 22 września 2013, 20:36 - ndz 
kochle pisze:
(ale sprawdzałem tylko w ramkach pracy, na dziewiczym wosku).

Kolego to nigdy nie sprawdzaj tak na dziewiczym
Sprawdzaj na dole rocznych czy 2 letnich plastrów badania dowiodły że waroza nie rozmnaża się w jasnych nie przeczernionych plastrach bo są zimne dla niej tylko w przeczernionych


Na górę
  
 
 Tytuł: Re: Varoza 2013
Post: 22 września 2013, 20:37 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 maja 2012, 20:51 - pn
Posty: 2203
Lokalizacja: Lubelskie
Ule na jakich gospodaruję: warszawski, ostrowskiej
BoCiAnK, u kogo jest jej pod dostatkiem to i po apiwarolu się sypie


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Varoza 2013
Post: 22 września 2013, 20:40 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 kwietnia 2011, 08:58 - śr
Posty: 3389
Lokalizacja: Dąbrowa pow Pajęczno
Ule na jakich gospodaruję: WLKP
A myślałem że temperaturę w ulu nadają pszczoły i nie za bardzo może ona zmieniać się w czerwiu .....
Normalnie jest tyle samo warrozy w woszczynie starej i świeżo odbudowanej.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Varoza 2013
Post: 22 września 2013, 21:18 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 kwietnia 2011, 19:53 - ndz
Posty: 263
Lokalizacja: Dębica
Ule na jakich gospodaruję: WL stojak
Macie rację osyp w tym roku jest minimalny,ja w tym roku mam zmniejszone uliczki do 8mm i myślałem że to jest przyczyną

_________________
Pszczelarz od 1984, aktualnie gospodaruję na 50 ulach


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Varoza 2013
Post: 22 września 2013, 21:26 - ndz 
MODERATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 września 2007, 18:41 - sob
Posty: 5287
Lokalizacja: Czaszyn /Londyn
Ule na jakich gospodaruję: ,wielkopolski i 435x250
Miejscowość z jakiej piszesz: Czaszyn
U mnie tez znikomy osyp tak w Polsce i jeszcze mniejszy w Londynie ,sprawdzalem osyp saly sezon 2-3 szt w ciagu tygodnia a czasami 0


henry

_________________
Kto ma żonę i pszczoły raz bogaty raz goły

henry


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Varoza 2013
Post: 22 września 2013, 21:35 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 lutego 2010, 16:16 - sob
Posty: 3884
Lokalizacja: Małopolska
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
u mnie po leczeniu też osyp mniejszy niż co roku. Zima zrobiła swoje. Wykończyła okoliczne słabe nie leczone pasieki. Zostały tylko zdrowe zadbane rodziny i dzięki temu w tym roku mamy trochę więcej spokoju niż w poprzednich latach.

_________________
Matki pszczele oraz odkłady Carnica Celle, AGT, Buckfast, Elgon z Pasieki Górskie Miody
http://www.gorskie-miody.pl/matki-pszczele/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Varoza 2013
Post: 22 września 2013, 22:05 - ndz 

Rejestracja: 21 listopada 2009, 21:49 - sob
Posty: 887
Lokalizacja: małopolska
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
u mnie w niektórych rodzinkach to po ponad sto sztuk poleciało ,czyli nie tak mało


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Varoza 2013
Post: 22 września 2013, 22:18 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 marca 2012, 21:04 - czw
Posty: 3637
Lokalizacja: Góry Sowie
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
BoCiAnK pisze:
adriannos pisze:
Jest tyle co było w poprzednich latach

Kolego nie jest tyle bo nie tylko ja to zauważyłem ale wielu z którymi mam do czynienia

Ja u siebie nie zauważyłem wielkiej różnicy w porównaniu do lat poprzednich. Varroza była, jest i będzie i to niezależnie czy w rodzinach produkcyjnych, czy w tegorocznych odkładach. Zima nie trwała 9 miesięcy jak na syberii, była krótsza, pasożytowi widocznie nie zaszkodziła. Nie ma powodu do obaw, co nie zmienia faktu, że dalej jest bez zmian.
Pozdrawiam

_________________
"Mała jest pszczoła wśród latających stworzeń, lecz owoc jej ma pierwszeństwo pośród słodyczy." (Syr 11, 3);


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Varoza 2013
Post: 22 września 2013, 22:57 - ndz 

Rejestracja: 23 października 2007, 18:57 - wt
Posty: 964
Lokalizacja: MAŁOPOLSKA
Varroza siedzi jeszcze pod zasklepem , gdyż jest dużo czerwiu . Pogadamy za miesiąc.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Varoza 2013
Post: 22 września 2013, 23:19 - ndz 
MODERATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 września 2007, 18:41 - sob
Posty: 5287
Lokalizacja: Czaszyn /Londyn
Ule na jakich gospodaruję: ,wielkopolski i 435x250
Miejscowość z jakiej piszesz: Czaszyn
To za lezy gdzie jest duzo czerwiu u mnie akurat nie ma za wiele pszczolki wychamowaly i zalaly gniazdo syropem


henry

_________________
Kto ma żonę i pszczoły raz bogaty raz goły

henry


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Varoza 2013
Post: 22 września 2013, 23:27 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 lipca 2007, 21:44 - pn
Posty: 1593
Lokalizacja: północna wielkopolska
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
U mnie ilość warrozy bardzo zróżnicowana, nawet w obrębie jednej pasieki.

_________________
Niniejszym oświadczam, że powyższy post wyraża mój osobisty punkt widzenia.
Zastrzegam sobie prawo do zmiany poglądów w dowolnej chwili i bez podania przyczyny.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Varoza 2013
Post: 22 września 2013, 23:28 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 stycznia 2012, 16:15 - pn
Posty: 158
Lokalizacja: Małopolska
Ule na jakich gospodaruję: WIELKOPOLSKI
Ja również nie widzę zmniejszonej ilości warrozy,leczę jak co roku i sypie się jak co roku.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Varoza 2013
Post: 23 września 2013, 00:14 - pn 

Rejestracja: 15 września 2009, 23:27 - wt
Posty: 6039
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: Langstroth 3/4
Miejscowość z jakiej piszesz: Słupia
http://www.polbart.com/gdzie-sie-podziala-warroza.html

Pozdrawiam,
polbart

_________________
http://www.polbart.com/matki-pszczele


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Varoza 2013
Post: 23 września 2013, 08:11 - pn 
adriannos pisze:
Ja u siebie nie zauważyłem wielkiej różnicy w porównaniu do lat poprzednich. Varroza była, jest i będzie


Ktoś kto tylko trzyma pszczoły tak ma,potrafi tylko wychwalać się na forum a naprawdę zadbać o pszczoły nie potrafi. Ja w tym roku warozy nie widziałem czy to w czerwiu trutowym (ramki pracy nie stosuję)wycinam kontrolnie z plastrów już przeczernionych,czy na wkładkach kontrolnych dennice osiatkowane no tu mogły wynieść mrówki ale ich też na wkładkach posmarowanych olejem nie widziałem.


Na górę
  
 
 Tytuł: Re: Varoza 2013
Post: 23 września 2013, 11:00 - pn 

Rejestracja: 20 maja 2009, 18:07 - śr
Posty: 1677
Lokalizacja: Kraków, Połaniec
Ule na jakich gospodaruję: WP, WZ ---> wlkp
To fakt że warozy w tym roku jak na lekarstwo... i powiem wam że cieszy mnie ten fakt :) i pisanie że pewnie siedzi pod zasklepem to jak wróżenie z fusów... każdy zna sytuacje w ulach i wie kiedy i jak zabiegi prowadzić... a jak nie zna to niech się... to niech się zajmie tym wróżeniem, może więcej na tym zyska :thank: :haha:

_________________
Matki i odkłady pszczele

Ramki pszczele


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Varoza 2013
Post: 23 września 2013, 11:07 - pn 

Rejestracja: 20 maja 2009, 18:07 - śr
Posty: 1677
Lokalizacja: Kraków, Połaniec
Ule na jakich gospodaruję: WP, WZ ---> wlkp
polbart, myślę że ocieplenie nie miało tu większego znaczenia... większość uli miałem dobrze ocieplonych na zimę i różnicy nie ma... słabo ocieplonych miałem tylko kilka... i tu i tu warozy mało, więc ten czynnik nie jest wielce wiarygodny... Zgodzę się natomiast z tym że aby nie ocieplać, to faktycznie trzeba zimować silne rodziny :)

_________________
Matki i odkłady pszczele

Ramki pszczele


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Varoza 2013
Post: 23 września 2013, 11:19 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 marca 2012, 21:04 - czw
Posty: 3637
Lokalizacja: Góry Sowie
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
ja-lec pisze:
adriannos pisze:
Ja u siebie nie zauważyłem wielkiej różnicy w porównaniu do lat poprzednich. Varroza była, jest i będzie


Ktoś kto tylko trzyma pszczoły tak ma,potrafi tylko wychwalać się na forum a naprawdę zadbać o pszczoły nie potrafi. Ja w tym roku warozy nie widziałem czy to w czerwiu trutowym (ramki pracy nie stosuję)wycinam kontrolnie z plastrów już przeczernionych,czy na wkładkach kontrolnych dennice osiatkowane no tu mogły wynieść mrówki ale ich też na wkładkach posmarowanych olejem nie widziałem.
Po raz kolejny pokazujesz, że sobie z gęby du.. robisz i jednak czytasz moje posty. Do tego jeszcze pierdzielisz jak potłuczony. Mi na sprzedaży czy odkładów czy pakietów z rodzin pszczelich nie zależy. Piszę tak, jak jest.

_________________
"Mała jest pszczoła wśród latających stworzeń, lecz owoc jej ma pierwszeństwo pośród słodyczy." (Syr 11, 3);


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Varoza 2013
Post: 23 września 2013, 12:51 - pn 

Rejestracja: 30 maja 2011, 13:57 - pn
Posty: 38
Lokalizacja: Bielsko-Biała
U mnie z kolei niespodzianka. We wszystkich rodzinkach, które w trakcie sezonu były traktowane Ambrozolem po pierwszym odymieniu Apiwarolem - praktycznie brak osypu. Pojedyncza waroza, najwięcej w jednym ulu doliczyłem 4 szt. Za to w refundowanych odkładach od "wielkich" hodowców potraktowanych w tym samym czasie Apiwarolem, sztuki można było liczyć w setkach. Poczekam do października i zobaczymy co wyjdzie na koniec gdy nie będzie już krytego czerwiu.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Varoza 2013
Post: 23 września 2013, 16:10 - pn 
tryme pisze:
U mnie z kolei niespodzianka. We wszystkich rodzinkach, które w trakcie sezonu były traktowane Ambrozolem po pierwszym odymieniu Apiwarolem - praktycznie brak osypu. Pojedyncza waroza, najwięcej w jednym ulu doliczyłem 4 szt. Za to w refundowanych odkładach od "wielkich" hodowców potraktowanych w tym samym czasie Apiwarolem, sztuki można było liczyć w setkach. Poczekam do października i zobaczymy co wyjdzie na koniec gdy nie będzie już krytego czerwiu.

:haha: :haha: :haha:
A wielcy tego świata tak negują kwas szczawiowy :haha:
w tym sezonie polałem tylko 2 razy
zaraz po mniszku a przed robieniem odkładów -- Odkłady zawsze odymiam Amitrazą jak nie ma już czerwiu a młoda mat już znosi jaja :wink:
Tym co robią refundowane powinna Unia jeszcze zarefundować coś na odymianie by nie rozwlekali varoozy


Na górę
  
 
 Tytuł: Re: Varoza 2013
Post: 24 września 2013, 01:03 - wt 

Rejestracja: 18 stycznia 2012, 01:22 - śr
Posty: 413
Lokalizacja: wlkp.
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Właśnie skończyłem moje pierwsze w tym roku dymienie, nawdychałem się tego świństwa przy okazji (mimo zachowania ostrożności), że aż chce mi się .....ać.
Ja to robię tak, wkładam na dennicę wkładkę z blachy posmarowaną olejem, na to kapsel z tabletką, podpalam, wsuwam i zmykam na głucho. Po 20-25 min otwieram wylotki, po kolejnych 10 wyjmuję wkładki. I liczę osyp. Kiedyś robiłem doświadczenie z siatką na dennicy i wyszło mi, że po takim czasie spadnie przynajmniej połowa tej która spada w tym samym dymieniu. Więc najmniej było 5szt w odkładzie z zapasową matką. W normalnych rodzinach znalazłem najmniej 8szt, w większości spadło do 27szt, natomiast zaznaczyłem sobie trzy rodziny które rabowały jednego dnia w sąsiedniej pasiece. W jednej spadło między 100 a 120szt, w drugiej między 80 a 100szt, w trzeciej tak jak w większości rodzin, nie więcej niż 27szt. Od tygodnia mam wyjęte w kładki w wylotkach, mam nadzieję, że matki troszkę wychamowały, ale ciągle jest sporo czerwiu. Przeciętny osyp dla większości rodzin między 20-27sz, nie ma znaczenia, czy ul styropianowy, czy drewniany ocieplony sieczką, w co starszych drewnianych to i tej sieczki pewnie niewiele. Jedyna różnica, to w drewnianych jest trochę mniej czerwiu. Rodziny mocniejsze niż w zeszłym roku o tej porze. Nie wiem czy to zima spowodoała, że w tym roku jest jej stosunkowo niewiele, czy pszczelarze którzy coraz lepiej sobie z nią radzą?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Varoza 2013
Post: 24 września 2013, 07:46 - wt 

Rejestracja: 20 maja 2009, 18:07 - śr
Posty: 1677
Lokalizacja: Kraków, Połaniec
Ule na jakich gospodaruję: WP, WZ ---> wlkp
Falco pisze:
nawdychałem się tego świństwa
ja bym Ci radził używać jakiejś maski, bo z amitrazą to nie przelewki...

_________________
Matki i odkłady pszczele

Ramki pszczele


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Varoza 2013
Post: 24 września 2013, 16:17 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 stycznia 2011, 09:09 - pn
Posty: 1259
Lokalizacja: Busko-Zdrój woj.świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: 40 uli 360x300 plus 3x 1/2 WLP
dudi pisze:
U mnie tez niewiele się posypało. Czyli jak widać przy stosowaniu różnych środków wynik podobny.


U mnie podobnie.
W u biegłym roku na początku września po TT -posypało się od 100-1000/ul.
Teraz zastosowałem tau-fluwalinat i średni wynik jest dziesięciokrotnie mniejszy... :haha: :haha: :haha:
Przez cały sezon odymiałem próchnem dębowym plus wrotycz.

pozdrawiam.

_________________
sklep internetowy ModneButy.pl


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Varoza 2013
Post: 24 września 2013, 17:27 - wt 
komeg pisze:
Teraz zastosowałem tau-fluwalinat
Nie pisz głośno bo nie wolno go zdaje się stosować. :wink:


Na górę
  
 
 Tytuł: Re: Varoza 2013
Post: 25 września 2013, 11:34 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 czerwca 2012, 18:20 - pt
Posty: 93
Lokalizacja: małopolska
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Zastanawiam się, czy w ulach leżakach gdzie mam po 2 rodziny podpalić 1 tabletkę na środku dennicy, czy po jednej tabletce pod każdą rodziną?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Varoza 2013
Post: 25 września 2013, 20:54 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 czerwca 2012, 18:20 - pt
Posty: 93
Lokalizacja: małopolska
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
sprecyzuję moje pytanie. Ul jest na osiatkowanej dennicy i podpalając jedną tabletkę, dym obejmie obie rodziny ale jest to w sumie 13/14 ramek WP i nie wiem czy jedna tabletka to nie za mało na 2 rodziny...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Varoza 2013
Post: 26 września 2013, 23:09 - czw 
bdmn, spal po szt. na rodzinę. :wink:


Na górę
  
 
 Tytuł: Re: Varoza 2013
Post: 27 września 2013, 08:25 - pt 

Rejestracja: 20 grudnia 2012, 14:24 - czw
Posty: 21
Lokalizacja: Siętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: WP
Ja przez cały sierpień podawałem ciasto miodowo cukrowe z dodatkiem 2 promili rapicydu.Wczoraj odymiłem kontrolnie apiwarolem ku mojemu zdziwieniu w żadnym ulu nie spadło powyżej 10 szt warozy.Chciałem zaznaczyć że od początku września mam otwarte dennice tak że czerwiu praktycznie niewiele.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Varoza 2013
Post: 27 września 2013, 09:37 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lipca 2008, 11:02 - pt
Posty: 5551
Lokalizacja: Łaziska Górne
Ule na jakich gospodaruję: wlkp.
Zybi, jak poczytasz uwagi Kolegów z tegorocznego zwalczania varroa to zobaczysz że wielu tak miało... nawet nie stosując rapicidu :)

_________________
"Zawsze spodziewaj się niespodziewanego..."

https://www.youtube.com/channel/UCosWos ... OWqAAL66fg
https://www.facebook.com/tomek.kasiak.5


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Varoza 2013
Post: 28 września 2013, 14:59 - sob 

Rejestracja: 15 stycznia 2009, 22:31 - czw
Posty: 215
Lokalizacja: kuj-pom
dudi pisze:
BoCiAnK, w tym sezonie u wielu tak jest. Niektórzy się zastanawiają czy to aby apiwarol nie przestał działać. U mnie tez niewiele się posypało. Czyli jak widać przy stosowaniu różnych środków wynik podobny.

Skutek ma swoją przyczynę.
Nie ma warozzy jest zgnilec!

_________________
Pasieka Wilczkowo


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Varoza 2013
Post: 29 września 2013, 01:22 - ndz 

Rejestracja: 15 września 2009, 23:27 - wt
Posty: 6039
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: Langstroth 3/4
Miejscowość z jakiej piszesz: Słupia
Mogę prosić bardziej konkretnie...

Pozdrawiam,
polbart

_________________
http://www.polbart.com/matki-pszczele


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Varoza 2013
Post: 29 września 2013, 10:46 - ndz 
nogoglaszczka76 pisze:
Skutek ma swoją przyczynę.
Nie ma warozzy jest zgnilec!


polbart pisze:
Mogę prosić bardziej konkretnie...
Leszku pewnie najnowsza teoria roku 2013, też czekam na rozwinięcie tematu przez autora owego stwierdzenia. :wink:


Na górę
  
 
 Tytuł: Re: Varoza 2013
Post: 29 września 2013, 10:52 - ndz 

Rejestracja: 20 maja 2009, 18:07 - śr
Posty: 1677
Lokalizacja: Kraków, Połaniec
Ule na jakich gospodaruję: WP, WZ ---> wlkp
nogoglaszczka76, no to ja Ci nie zazdroszczę... już bym wolał mieć warozy jak po inne lata niż się na zgnilca popaść ;/ Cordovan, co tu rozwijać... zazwyczaj każdy pisze na podstawie swojej pasieki... bo skąd by miał wiedzieć co w innych ulach "siedzi" :thank:

_________________
Matki i odkłady pszczele

Ramki pszczele


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Varoza 2013
Post: 29 września 2013, 10:54 - ndz 
xsiek pisze:
Cordovan, co tu rozwijać... zazwyczaj każdy pisze na podstawie swojej pasieki... bo skąd by miał wiedzieć co w innych ulach "siedzi"
No ciekaw jestem bo to mocne stwierdzenie że jak nie ma warrozy to jest zgnilec, trzeba to poprzeć czymś. :wink:


Na górę
  
 
 Tytuł: Re: Varoza 2013
Post: 29 września 2013, 14:29 - ndz 
Poprostu więcej w tym roku się słyszy o przypadkach zgnilca


Na górę
  
 
 Tytuł: Re: Varoza 2013
Post: 29 września 2013, 16:32 - ndz 

Rejestracja: 15 stycznia 2009, 22:31 - czw
Posty: 215
Lokalizacja: kuj-pom
xsiek pisze:
nogoglaszczka76, no to ja Ci nie zazdroszczę... już bym wolał mieć warozy jak po inne lata niż się na zgnilca popaść ;/ Cordovan, co tu rozwijać... zazwyczaj każdy pisze na podstawie swojej pasieki... bo skąd by miał wiedzieć co w innych ulach "siedzi" :thank:

Dzień dobry.
"Szukajcie a znajdziecie"-powiedział Pan.
Proszę nie dramatyzować.Sprecyzuję,że teza dotyczy kiślicy,która zgodnie z literaturą pojawia się i znika i znowu się pojawia i znika i tak sobie w błogiej nieświadomości z nią całe lata żyjemy,tłumacząc ją opryskami czy pogodą.Choć prawdą jest,że zjadliwość tej choroby ma ścisły związek z pogodą i pożytkiem.
Oczywiście obserwuję pasiekę swoją jak również prowadzę rozmowy z innymi pszczelarzami,oraz śledzę informacje pojawiające się w internecie,zamieszczane przez praktyków.Wyłania się z tego pewien obraz,objawy wszędzie takie same,tylko diagnozy wielorakie.Jak wspomniałem wcześniej swoją opieram na literaturze fachowej "Choroby i szkodniki pszczół" R.Kostecki,B.Tomaszewska.Szczerze mówiąc nawet bym się cieszył gdyby to tylko był zgnilec europejski gdyż niektóre objawy są nietypowe dla tej dolegliwości{chorują także pszczoły}.
Wiele osób {również i tutaj}zauważa słabnące pszczoły na początku rzepaku,można zauważyć kilka-kilkanaście martwych codziennie przed ulem{wg. mnie mylone z zatruciem},jak i ogólnie słaby lub jakby przyhamowany rozwój owadów{również i u mnie}.Dotyczy to sporej części pasieki ale nie wszystkich uli.Zgodnie z książką jest to okres w którym choroba się pojawia.Nietypowe są tu tylko martwe pszczoły{których wiele słabych ginie pewnie poza ulem w terenie}.Tego symptomu brakuje w opisie autorów,stąd pojawiają się hipotezy-między innymi nosema cerana lub zespół chorób gdyż przy sporowcach nie wspomina się znowuż o chorym czerwiu.Roje lepiej lub gorzej znoszą ten stan.Po ustabilizowaniu się pogody i dopływie świeżego pożytku następuje ozdrowienie,fałszywe bo fałszywe ale ozdrowienie do czasu następnej dłuższej przerwy w pożytku{głównie nektaru}.
Sprawy proszę nie bagatelizować,dotyczy ona wszystkich.Objawy o których piszę obserwuję co roku od kilku lat z różnym nasileniem, średnia wydajność roczna jest zróżnicowana {u mnie od 50 - 10 kg}Wysoka wydajność w jednym roku nie jest miarą zdrowia pszczół!Kiślica to choroba przewlekła uzależniona od pogody!
Skala problemu jest olbrzymia.O podobnych objawach piszą tu państwo z terenu całego kraju.W naszym regionie,myślę że gdy napiszę 100% chorych pasiek będę bliski prawdy.Średnia wydajność wyniosła poniżej 10kg.Wiąże się to z wieloma źródłami rozprzestrzeniania się tej przypadłości.Mniejsza jednak z tym,może później napiszę jeszcze o swoich obserwacjach na ten temat{w tym o mojej hipotezie dotyczącej martwych pszczół o których było wcześniej}.Wydaje się że będzie trzeba z tym żyć podobnie jak z warrozą-w miarę możliwości łagodzić patologiczny stan.

Wracając jednak do tematu.Teza o zależności inwazji warozy od wystąpienia wiosną zgnilca jest więc realna.Wystąpienie kiślicy zdziesiątkuje dodatkowo pasożyta którego wiosną i tak jest jeszcze niewiele.Mało tego gdy w lecie nastąpi reinwazja choroby{a miało to miejsce w tym roku} to intruz jeszcze bardziej ucierpi.To oczywiście żadne pocieszenie ale można w ten sposób pewne rzeczy przewidywać,np. gdy będziemy mieli idealne warunki wiosenne można liczyć się z kłopotami na jesieni z destruktorem.
To tyle na dzisiaj.Proszę pamiętać,że to tylko pewne myśli,niemniej teoria pokrywa się z praktyką.Do względnego opanowania problemu jest jeszcze daleka droga.Trzeba jednak trzymać się prawdy i stawiać czoła przeciwnościom.Zatykanie uszu czy zamykanie oczu sprawy nie załatwi.

_________________
Pasieka Wilczkowo


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Varoza 2013
Post: 29 września 2013, 19:47 - ndz 
MODERATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 września 2007, 18:41 - sob
Posty: 5287
Lokalizacja: Czaszyn /Londyn
Ule na jakich gospodaruję: ,wielkopolski i 435x250
Miejscowość z jakiej piszesz: Czaszyn
Wydaje mi sie ze kolega ma racje bo to logiczne skoro z wiosny jest problem z czerwiem to warroza tez ma problem chociaz w tym roku to wcale nie musi tak byc ale nie mozna tego wykluczac poprostu chyba Bociank mial racje z ta profilaktyka z rapicidem


henry

_________________
Kto ma żonę i pszczoły raz bogaty raz goły

henry


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Varoza 2013
Post: 29 września 2013, 19:55 - ndz 
henry650 pisze:
skoro z wiosny jest problem z czerwiem to warroza tez ma problem
u mnie jakoś takiego problemu nie zaobserwowałem. :wink:


Na górę
  
 
 Tytuł: Re: Varoza 2013
Post: 29 września 2013, 20:19 - ndz 
MODERATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 września 2007, 18:41 - sob
Posty: 5287
Lokalizacja: Czaszyn /Londyn
Ule na jakich gospodaruję: ,wielkopolski i 435x250
Miejscowość z jakiej piszesz: Czaszyn
Cordovan u mnie tez nie mialem ale tak sobie pomyslalem ze to jakas logika w tym jest ale w tym roku warrozy prawie niema ,dluga zima zimna wiosna i po sprawie oczywiscie mowa o UK bo w Polsce bylo mniej niz zawsze ale wiecej niz w UK z wyjatkiem odkladu ktory przywiozlem z Uk po dwuch zabiegach koncem sierpnia jeden paski zelowe KM spadla jedna warroza pozniej odymienie kontrolne spadlo 2 szt w rodzinach Polskich tak do 20 szt po dymieniu ale z zadna choroba nie mialem problemu


henry

_________________
Kto ma żonę i pszczoły raz bogaty raz goły

henry


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Varoza 2013
Post: 29 września 2013, 21:55 - ndz 
Cordovan pisze:
No ciekaw jestem bo to mocne stwierdzenie że jak nie ma warrozy to jest zgnilec, trzeba to poprzeć czymś.

Tu masz poparte http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article ... /130929394


Na górę
  
 
 Tytuł: Re: Varoza 2013
Post: 29 września 2013, 22:12 - ndz 
konradziu, tam jest stwierdzone iż wykryto kolejne ognisko ale przyczynę czytaj na końcu podano zupełnie inną. :wink:


Na górę
  
 
 Tytuł: Re: Varoza 2013
Post: 29 września 2013, 22:18 - ndz 
Cordovan, tak tyle że jak co chwile gdzieś gruchnie wiadomość o zgnilcu i to jeszcze w twoim regionie to uwierz mi pszczelarze w moim regionie nie rozmawiają o warozie tylko o zgnilcu


Na górę
  
 
 Tytuł: Re: Varoza 2013
Post: 29 września 2013, 22:22 - ndz 

Rejestracja: 15 stycznia 2009, 22:31 - czw
Posty: 215
Lokalizacja: kuj-pom
henry650 pisze:
Wydaje mi sie ze kolega ma racje bo to logiczne skoro z wiosny jest problem z czerwiem to warroza tez ma problem chociaz w tym roku to wcale nie musi tak byc ale nie mozna tego wykluczac poprostu chyba Bociank mial racje z ta profilaktyka z rapicidem


henry

Dobry wieczór.
Mimo że po imieninach,znajdę jeszcze chwilę.Dziękuję bardzo za wyrozumiałość i trafne spostrzeżenie.Nie jestem wielkim oratorem i często zanim podejmę dyskusję mam wątpliwości czy zostanę dobrze zrozumiany.
Oczywiście problem nie dotyczy wszystkich,Cordovan należy do garstki,u której problemu nie ma.Nie jest to dla mnie nic,co może być dziwne.Pewien rygor w pasiece,pozwala utrzymać pszczoły w dobrej formie.Mianowicie-coroczna wymiana matek oraz ich selekcja z rodzin wykazujących zwiększoną odporność na chorobę, wymiana w dużym procencie węzy w gniazdach,utrzymywanie przynajmniej dobrej{nie dostatecznej}ciepłoty gniazd i podobne.Nie jesteśmy całkiem bezradni!
Wyciągnę rękę jednak do tych,którzy z tym się borykają -doraźnie, logicznym wydaje się podanie preparatu bakteriobójczego{choć zauważyłem,że równie dobrze,a nawet lepiej pomaga podanie w dużej dawce zwykłego miodu-nie syropu cukrowego}.Pewne doświadczenia,choć słabo potwierdzone,wykazują też dobroczynny wpływ podanych pszczołom mikroelementów.Biorąc to jednak na chłopski rozum, nie eliminuje to przetrwalników.Na to,wydaje się bardziej skuteczne zakarmienie zimowe z środkiem odkażającym,gdzie komórki plastra są narażone na ekspozycję specyfiku przez dłuższy okres{woda utleniona, może rapicid?}.Tak czy owak jest to tylko łagodzenie,a nie wyleczenie!Innym razem napiszę o przykrym roznoszeniu się choroby,z czego wielu z pewnością nie będzie zadowolonych.Oczywiście z własnego doświadczenia :| .Michał
Z góry przepraszam :wink:

_________________
Pasieka Wilczkowo


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Varoza 2013
Post: 30 września 2013, 23:46 - pn 
CYNIG pisze:
Zybi, jak poczytasz uwagi Kolegów z tegorocznego zwalczania varroa to zobaczysz że wielu tak miało... nawet nie stosując rapicidu :)


I nie stosując małej komórki .

Zybi pisze:
Ja przez cały sierpień podawałem ciasto miodowo cukrowe z dodatkiem 2 promili rapicydu.Wczoraj odymiłem kontrolnie apiwarolem ku mojemu zdziwieniu w żadnym ulu nie spadło powyżej 10 szt warozy.Chciałem zaznaczyć że od początku września mam otwarte dennice tak że czerwiu praktycznie niewiele.


Piorą Wam ładnie mózgi na tym forum ,a to duża komórka bee ,a to rapcid trzeba stosować ,a to antybiotyczek jakiś poddać ,a to kwasem szczawiowym polać muchy ,a to na noseme jeszcze coś zastosować,a to węzę wymieniać co roku ...brednie ..... i bez tego wszystkiego kluchy mają się dobrze ,chociaż na komórce 5,1 przetestuję i zmniejsze te kluchy w kilku pniach w przyszłym roku.
Dzisiaj kluchy przy 9 stopniach nosiły pyłek ,a jak nosiły nie kluchy ?


Na górę
  
 
 Tytuł: Re: Varoza 2013
Post: 01 października 2013, 20:35 - wt 

Rejestracja: 23 października 2011, 09:10 - ndz
Posty: 448
Lokalizacja: Czeladź
Ule na jakich gospodaruję: wlk
Panowie moim zdaniem zmniejszoną ilość warrozy należy szukać gdzie indziej. Przecież nie wszyscy mają świeże plastry, nie wszyscy polewali pszczoły różnymi środkami w sezonie a warrozy u prawie wszystkich jest mniej. Warroza jest ale mniejszym stopniu. Moim zdaniem jest jej tyle ile zdążyło się jej namnożyć przez ok 2-3 miesiące. I tu dochodzę do wniosku że jedynym wspólnym czynnikiem jaki wystąpił u większości pszczelarzy 3 miesiące temu była wysoka temperatura. W pszczelarstwie czytałem że warroza jest mało odporna na wyższą temperaturę. Pszczoła potrafi przeżyć wyższą temp natomiast warroza nie. A to, że u jednego pszczelarza jest troszkę więcej lub mniej warrozy może być spowodowane różnymi temp. jakie występowały w kraju a także od ekspozycji na działanie słońca i budowy ula.

_________________
www.pasiekazarki.pl


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 129 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

Słoje 900   baner na stron                



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji