FORUM PSZCZELARSKIE PASIEKI "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW • Wyświetl temat - Ile razy odymiać przeciw warrozie na jesień?
www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php


FORUM PSZCZELARSKIE PASIEKI "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
Dzisiaj jest 15 sierpnia 2018, 14:00 - śr
api-inhalacje.pl Pasieka Ambrozja

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 134 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
Post: 24 września 2014, 22:30 - śr 

Rejestracja: 06 września 2014, 23:17 - sob
Posty: 10
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Poznań
Witam szanownych kolegów. Jestem początkującym pszczelarzem (mam 4 ule z tegorocznych odkładów). Przedwczoraj czwarty raz odymiłem ule Apivarolem i nadal spada ok. 80 - 130 szt. warrozy. Odstępy pomiędzy kolejnymi odymieniami wynosiły 4 dni. Dziwi mnie że nadal jest taki opad. Po pierwszym dymieniu było w 1 ulu ponad 1000 sztuk a w pozostałych kilkaset. Po kolejnych dymieniach spadała liczba pasożyta ale niebyt szybko i mam teraz co mam. Czy dalej dymić? myślę że trzeba aby maksymalnie to dziadostwo ograniczyć przed zimowlą. Czy u was, też się tak zdarzało, że tyle dymień zrobionych, a jeszcze warroza siedzi? Nie wiem czy to ma znaczenie, ale dymienie robiłem nie wszystkich uli od razu tylko jednego dnia 2 ule , a następnego kolejne 2 ule, ale odstępy przy dymieniu każdego z nich były zachowane 4 dniowe. Czy to mogło mieć wpływ? (czy mogły pszczoły przechodzić do uli obok?). co dalej zrobić?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 września 2014, 23:18 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 22:59 - czw
Posty: 5302
Lokalizacja: Ciemnogród 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski, dadant
albo odym jeszcze raz albo im odpuść do listopada i wtedy odym, jest sporo czerwiu dlatego możesz sobie dymić i dymić

_________________
Człowiek, który dla interesu poświęca swój honor, traci i swój honor i swój interes


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 25 września 2014, 03:24 - czw 

Rejestracja: 15 września 2009, 22:27 - wt
Posty: 5827
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: Langstroth 3/4
Miejscowość z jakiej piszesz: Słupia
Można 2-3 razy a niekiedy trzeba 25 razy.
Wnisek prosty, raz zawieszone dobre paski zwalczjące warrozę od jesieni do wiosny.

Dla Fanatyków Biowetu pozostaja Biowar i Apiwarol - preparaty doprowadzająe do spadku pogłowia pszczół w Polsce.
Niestsety, jedyne dostępne w naszym kraju preparaty o ironio losu na dofinansowanie z EU i naszej Ojczyzny.

Ze smutkiem,
polbart

_________________
http://www.polbart.com/matki-pszczele


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 25 września 2014, 03:49 - czw 

Rejestracja: 15 września 2009, 22:27 - wt
Posty: 5827
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: Langstroth 3/4
Miejscowość z jakiej piszesz: Słupia
Apiwarol, bubel źle zapakowany - tym samym powodując ulatnianie się amitrazy z tabletek.
Biowar - paski o oraz mniej skutecznym działniu od nastepnego dnia po zastosowaniu, powodująe uodpornianie się warrozy na amitrazę.
Jeden i drugi lek oparty na amitrazie......
Apiwarol i Biowar są nieskutecznymi lekami.

Na podstawie wniosków i badań porównawczych z Fluvalisan, Bioaricid R5, Man Pu, Apiwarol i Apiwar przeprowadzonych w 36 rodzinach pszczelich od 1 sierpnia 2014 roku do 15 wreśnia 2014 roku.

Pozdrawiam,
polbart

_________________
http://www.polbart.com/matki-pszczele


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 25 września 2014, 13:12 - czw 

Rejestracja: 14 stycznia 2011, 11:35 - pt
Posty: 472
Lokalizacja: płońsk
polbart pisze:
Wnisek prosty, raz zawieszone dobre paski zwalczjące warrozę od jesieni do wiosny.
A te dobre paski to ......?

_________________
godzięba


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 25 września 2014, 17:10 - czw 

Rejestracja: 10 lutego 2013, 19:06 - ndz
Posty: 206
Lokalizacja: małopolska
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
polbart pisze:
Wnisek prosty, raz zawieszone dobre paski zwalczjące warrozę od jesieni do wiosny.
polbart

Od kiedy to się przetrzymuje paski przez całą zimę w ulu??
I to poleca fachowiec młodym pszczelarzom?

_________________
Jestem pszczelarzem i kolekcjonerem kapsli. Jeśli masz jakieś kapsle napisz do mnie na PW, meila lub GG. Moja kolekcja: http://www.janko.cba.pl


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 25 września 2014, 19:29 - czw 

Rejestracja: 19 lipca 2013, 10:19 - pt
Posty: 51
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Nie ma takich pasków co by działały od jesieni do wiosny.
Inteligentnych pasków z auto-samo-uwalniaczem substancji czynnej co kilka dni jeszcze nie wymyślono.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 25 września 2014, 23:11 - czw 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 grudnia 2007, 14:35 - sob
Posty: 3504
Lokalizacja: ślonsk
twiel. Jak odymiłeś 4 razy co 4 dni to juz warozy niemasz. Jak dymiłes pierwszy raz to najwiencej było warozy . Bo młoda waroza jak wyjdzie z wygryzajaco się pszczoło to miesiac buszuje na pszczołach i je kaleczy. A stara waroza na 5 dzień juz ponownie wchodzi pod larwe pszczelą i po 60 godzinach znosi pierwsze jajo w wylince komurki pszczelej. Pozdrawiam miły_marian


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 września 2014, 05:36 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 kwietnia 2011, 07:58 - śr
Posty: 3405
Lokalizacja: Dąbrowa pow Pajęczno
Ule na jakich gospodaruję: WLKP
4x4 nie zamyka nawet całego cyklu przy czerwiu zamkniętym a do warrozy niemasz to jeszcze bywa daleka droga .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 września 2014, 18:57 - pt 
zamyka tylko liczyć pan nie umie.


Na górę
  
 
Post: 26 września 2014, 20:43 - pt 

Rejestracja: 19 lipca 2013, 10:19 - pt
Posty: 51
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Kazek pisze:
zamyka tylko liczyć pan nie umie.


Zamyka, a gdzie trutnie? :haha: Jeszcze widziałem trutnie w pojedynczych komórkach pszczelich. W tym roku mało kto sobie poradzi z warozą,ale to może i dobrze niech szybko nastanie zima i waroza wyginie w ramkach i szybko przejdzie moda na pszczelarstwo.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 września 2014, 20:51 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 stycznia 2011, 16:54 - śr
Posty: 2902
Lokalizacja: Lubelskie.51°10'51.50"N 22°35'32.23"E
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski DanLan 435/170
matkipszczele pisze:
szybko przejdzie moda na pszczelarstwo.
Moda może nie zawsze znajdą się desperaci ! na pewno zwiększy się zapotrzebowanie na odkłady , ruch w interesie musi być . Nie wszędzie w tym roku jest taka inwazja warrozy ja już drugi sezon mam wyżyty sumienia że z powodu kilku sztuk pasożyta muszę pchać świństwo do uli.

_________________
Wiesiek33
https://plus.google.com/115786882216120 ... banner=pwa


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 września 2014, 21:07 - pt 

Rejestracja: 19 lipca 2013, 10:19 - pt
Posty: 51
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Są obszary gdzie inwazja warrozy wyczyściła już sporo pasiek. Od pojawienia się warrozy w Polsce takiej siły rażenia pszczelarze jeszcze nie notowali ,ale jak pszczoły w zimie latały i matki czerwiły,a wiosną i latem na trutnia nie czerwiły tak jak należy, w dodatku było zimno i deszczowo cały rok to niektórzy już w lipcu nie mieli pszczół.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 września 2014, 22:26 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 22:59 - czw
Posty: 5302
Lokalizacja: Ciemnogród 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski, dadant
matkipszczele,
jak dbają tak maja szkoda tylko że pszczelarze nie płacą za swoje błędy tylko niewinne pszczoły że maja idiote gospodarza, dwa sezony nie było zimy od tamtego czasu przybyło pszczelarzy osiągnięc których jeszcze zima nie zdążyła zweryfikować :roll:

_________________
Człowiek, który dla interesu poświęca swój honor, traci i swój honor i swój interes


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 września 2014, 08:29 - sob 

Rejestracja: 06 września 2014, 23:17 - sob
Posty: 10
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Poznań
Witam No i odymiłem piaty raz Apiwarolem moje 4 ule. Nadal sypie.
Policzyłem dokładnie osyp IV (miałem jeszcze na tackach. W moim pierwszym poście oceniłem ilość orientacyjnie, a poniżej dokładna analiza) i po V robionym dymieniu wczoraj wygląda to następująco:

ul.nr 1 IV dymienie 168 ; V dymienie 158
ul.nr 2 IV dymienie 140 ; V dymienie 292
ul.nr 3 IV dymienie 236 ; V dymienie 20
ul.nr 4 IV dymienie 136 ; V dymienie 155

Zastanawiam się czy jednak nie przystopować z tym dalszym dymieniem
i nie poczekać na II połowę października lub początek listopada i nie zrobić z dwóch dymień jak nie będzie już czerwiu. Za dużo dymienia apiwarolem tez chyba nie jest za zdrowe dla pszczółek. Co o tym myślicie?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 września 2014, 09:18 - sob 

Rejestracja: 09 września 2012, 14:17 - ndz
Posty: 22
Lokalizacja: Lubaczów
Ule na jakich gospodaruję: warszawskie poszerzane
U nas można kupić Apiwarol za 60 zł , a na Ukrainie w tym samym opakowaniu (czcionka z cyrylicą ) Apiwarol z Puław wychodzi za 25 zł. Nasze państwo działa na naszą szkodę . Szkoda....


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 września 2014, 16:10 - sob 

Rejestracja: 21 marca 2014, 22:03 - pt
Posty: 267
Lokalizacja: Opole
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Żerkowice k/Opola
Ja dymiłem 3 dni temu i spadło tylko jakieś 15 więc jest dobrze.
Jak już w ogóle nie będzie czerwiu czyli za jakieś 2 tygodnie będzie chyba ostatnie dymienie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 września 2014, 16:41 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 22:59 - czw
Posty: 5302
Lokalizacja: Ciemnogród 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski, dadant
Janusz73 pisze:
U nas można kupić Apiwarol za 60 zł , a na Ukrainie w tym samym opakowaniu (czcionka z cyrylicą ) Apiwarol z Puław wychodzi za 25 zł. Nasze państwo działa na naszą szkodę . Szkoda....

państwo cen nie ustala robią to nasi wspaniali działacze wspólnie z lobby farmaceutycznym którzy mają zapewniony monopol i sprzedaż po chorych cenach
wystarczy przestać kupywać na refundacje leki jesli spadną im obroty moze to zmusi ich do refleksji to samo dotyczy matek i odkładów na refundacje
kupujecie matki po 25zł na refundacje gdzie ci sami hodowcy sprzedają te same matki tylko bez refundacji po 15zł
swoją drogą jest to bezprawne działanie ale widac nikomu to nie przeszkadza :wink:

_________________
Człowiek, który dla interesu poświęca swój honor, traci i swój honor i swój interes


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 września 2014, 18:35 - sob 

Rejestracja: 19 lipca 2013, 10:19 - pt
Posty: 51
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
twiel pisze:
Witam No i odymiłem piaty raz Apiwarolem moje 4 ule. Nadal sypie.
Policzyłem dokładnie osyp IV (miałem jeszcze na tackach. W moim pierwszym poście oceniłem ilość orientacyjnie, a poniżej dokładna analiza) i po V robionym dymieniu wczoraj wygląda to następująco:

ul.nr 1 IV dymienie 168 ; V dymienie 158
ul.nr 2 IV dymienie 140 ; V dymienie 292
ul.nr 3 IV dymienie 236 ; V dymienie 20
ul.nr 4 IV dymienie 136 ; V dymienie 155

Zastanawiam się czy jednak nie przystopować z tym dalszym dymieniem
i nie poczekać na II połowę października lub początek listopada i nie zrobić z dwóch dymień jak nie będzie już czerwiu. Za dużo dymienia apiwarolem tez chyba nie jest za zdrowe dla pszczółek. Co o tym myślicie?


Jeszcze II-III razy .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 września 2014, 18:47 - sob 
Ile macie tych rodzin pszczelich, że nie macie czasu na walkę z V-ą za pomocą ramki pracy ?
Raz w tygodniu to chyba każdego stać aby do gniazda ręce wsadzić i te 1/3 ramki zasklepionego trutnia obchlastać po to aby nie liczyć teraz w tysiącach po 10-ym dymieniu V-y.
Ja, pierwszy i ostatni raz w tym roku odymię w listopadzie, może w grudniu a może i w październiku jak zima przyspieszy a osyp będzie poniżej 100 szt.
I jeszcze coś tam na zapomogę na następny rok zostanie.


Na górę
  
 
Post: 27 września 2014, 20:09 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 sierpnia 2007, 08:21 - pn
Posty: 1645
Lokalizacja: Wawa
Kolopik ..... przepraszam jeżeli piszesz o wycinaniu trutnia ,to napisz od a do zet . Młodzi pszczelarze czytają i jak to któryś pisał wycina trutnia ....Ale... ale... nie przeczerwionej tylko dziewiczej węzy, gdzie waroza nie wchodzi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 września 2014, 20:28 - sob 
wtrepiak pisze:
tylko dziewiczej węzy, gdzie waroza nie wchodzi.

Oj to niestety kolejna teoria ,jakże błędna. Wchodzi ,wchodzi ,jeśli jest jej mnóstwo .Tylko w książkach ładnie to wszystko opisane ,ale real zupełnie co innego.


Na górę
  
 
Post: 27 września 2014, 20:41 - sob 
wtrepiak,
Ile razy można jedno i to samo opisywać.
Jest na tym i Miodkowym forum kupa takich co tą metodę znają jak Dekalog.
Trzeba troszkę pobuszować po V-ych tematach.


Na górę
  
 
Post: 27 września 2014, 21:03 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lipca 2010, 09:15 - sob
Posty: 2184
Lokalizacja: Pogórze Izerskie
Ule na jakich gospodaruję: dadant jednościenny nadstawkow
wtrepiak pisze:
Ale... ale... nie przeczerwionej tylko dziewiczej węzy, gdzie waroza nie wchodzi.

warroza wchodzi do komórki trutowej z kilku powodów np:
1.czerw trutowy jest dłużej pod zasklepem,a więc samica warrozy może złożyć więcej jaj,
2.do komórki trutowej warroza wnika na 40-50 godz.przed zasklepieniem,a do pszczelej na 18,a więc ma ponad 2 razy wiecej czasuna przygotowania,
3.pszczoła przenosi warrozę podczas odwiedzania czerwiu i do komórki trutowej o większym otworze łatwiej jej wejść,
4.larwa trutowa przed zasklepieniem jest ponad 2 razy większa od larwy pszczelej,a więc pszczoły muszą ponad 2 razy częściej odwiedzać je podczas karmienia co podwaja szanse na wniknięcie do komórki trutowej.
Na pewno to nie wszystkie przyczyny dla ,których warroza wybiera komórki trutowe,nigdzie jadnak,poza postami miłego mariana,nie spotkałem się z informacją o omijaniu przez warrozę komórek nieprzeczerwionych.
Chętnie poznam jakieś źródła.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 października 2014, 09:19 - śr 

Rejestracja: 07 grudnia 2008, 19:19 - ndz
Posty: 104
Lokalizacja: Opole
Dzień dobry Państwu,

Na pewno to nie wszystkie przyczyny dla ,których warroza wybiera komórki trutowe,nigdzie jadnak,poza postami miłego mariana,nie spotkałem się z informacją o omijaniu przez warrozę komórek nieprzeczerwionych.
Chętnie poznam jakieś źródła.

Podstawowym źródłem wiedzy na temat warrozy jest wznowiona książka p. prof. Pawła Chorbińskiego pt. "Pokonaj warrozę", w której pisze on o preferowaniu przez samice V. destructor plastrów ciemnych w porównaniu do nowych. Ale to jest tylko preferencja, która oznacza, że jak nie ma innych plastrów tylko same nowe, to rzecz jasna samice tego strasznego roztocza wchodzą do czerwiu trutowego (w pierwszej kolejności), a przy ich braku do komórek z czerwiem pszczelim (na nasze nieszczęście).

Zresztą z tą preferencją jest tak samo u pszczół. Układając gniazdo na zimę, trzeba uważać aby nie pomieszać plastrów starych z nowymi, bo pszczoły będą gromadziły zapasy głównie na plastrach starych, a nowe zaniosą co najwyżęj pyłkiem i niewielką ilością miodu lub syropu, co jest bardzo niebezpieczne dla życia rodziny pszczelej podczas długiej zimy.
Jeżeli chodzi o pszczoły ta preferencja plastrów ciemnych w stosunku do jasnych wynika z tego, że te ramka są "cieplejsze". Po prostu nagrzane - dłużej oddają ciepło. Można to porównać do grzejnika żeliwnego (dłużej oddaje ciepło) i grzejnika panelowego (szybko stygnie). W związku z powyższym gniazdo rodziny pszczelej przygotowującej się do zimy, powinno się składać albo z samych ramek przeczerwionych (co najmniej raz), albo z samych ramek jasnych, jeszcze nieprzeczerwionych. Oczywiście, Państwo napewno domyślają się, że pierwsze ułożenie gniazd wykonuję przed zimowym zakarmianiem pszczół, a to końcowe, polegające na ocenie siły pszczół i dostosowanie wielkości gniazda do tej siły późną jesienią, ale jeszcze przed odymianiem pszczół APIWAROLEM.

Wracając do warrozy, to tam jest inna przyczyna preferencji ciemnych ramek. Jak podaje P. Chorbiński, samice V. destructor, potrafią na nich przeżyć nawet 40 dni (przy braku czerwiu w ulu), żywiąc się wylinkami larw i jakimiś resztkami produktów przemiany materii wydalanych przez larwy pszczół. Dlatego jest zalecenie, aby corocznie wymieniać maksymalnie dużą liczbę ramek gniazdowych. Ale, podobnie jak u pszczół, jest to tylko preferencja, która co najwyżej troszkę utrudnia życie tego pasożyta, lecz absolutnie nie pozbawia go zdolności do życia i rozrodu, oczywiście kosztem naszych pszczół.

Do Pana podpisującego się nickiem POLBART, potwierdzam, że byłoby bardzo interesujące gdyby Pan był mógł podzielić się z nami, jakie lekarstwo używa Pan dla swoich pszczół. Jeżeli jest to syntetyczny TYMOL, to nie podzielam Pańskiego entuzjazmu.

Pozdrawiam

Maciej Winiarski


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 października 2014, 10:08 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 kwietnia 2011, 15:05 - czw
Posty: 1061
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: dadant i 18,5 D
Panie Macieju z chęcią poznam Pana złe skojarzenia związane z syntetycznym tymolem. Pewne doświadczenia mam w tym temacie i z chęcią poznam Pana opinię na ten temat

_________________
Pasieka "Łapa" http://llapka.blogspot.com/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 października 2014, 18:09 - śr 
Panie Winiarski. Pańskie pojęcie o V-e jest takie samo jak Pana Chorobińskiego.
Jeśli się Panowie przyjaźnicie to proszę temu "naukowcowi" zaproponować zwrot tytułu naukowego Uczelni. Aby się za wydanie takowego nie wstydziła.


Na górę
  
 
Post: 15 października 2014, 18:24 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 stycznia 2011, 08:09 - pn
Posty: 1198
Lokalizacja: Busko-Zdrój woj.świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: 40 uli 360x300 plus 3x 1/2 WLP
kolopik pisze:
Panie Winiarski. Pańskie pojęcie o V-e jest takie samo jak Pana Chorobińskiego.
Jeśli się Panowie przyjaźnicie to proszę temu "naukowcowi" zaproponować zwrot tytułu naukowego Uczelni. Aby się za wydanie takowego nie wstydziła.




Kolego Kolopik taki stwierdzeniem wysadzisz w powietrze całkiem ciekawie zapowiadającą się dyskusję :thank: :thank: :thank:


pozdrawiam

_________________
sklep internetowy ModneButy.pl


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 października 2014, 18:27 - śr 
emka24 pisze:
warroza wchodzi do komórki trutowej z kilku powodów np:

Żaden przez Kolegę opisany nie jest decydujący.
1-wszy jest bliski ale nie decydujący.
V-a preferuje czerw trutowy dlatego, że na nim może wychować więcej zapłodnionych samic niż na czerwiu pszczelim. Ilość złożonych jaj nie ma tu znaczenia. Samica V-y cyka jajkiem co 30 godzin, tak samo w komórce pszczelej jak i trutowej i zaczyna w tym samym terminie-jak larwa zakończy oprzęd i znieruchomieje. Od momentu wylęgu z jaja i osiągnięciu dojrzałości płciowej samczyk V-a na czerwiu trutowym ma dwa dni więcej czasu na wybzykanie większej ilości siostrzyczek niż na czerwiu pszczelim.


Na górę
  
 
Post: 15 października 2014, 18:31 - śr 
komeg pisze:
Kolego Kolopik taki stwierdzeniem wysadzisz w powietrze całkiem ciekawie zapowiadającą się dyskusję

A i słusznie. Proszę dokładnie przestudiować "Jak pokonać Warrozę" autorstwa Pana Chorobińskiego aby doświadczyć sprzeczności jego spostrzeżeń.


Na górę
  
 
Post: 15 października 2014, 18:55 - śr 
Kolopik ty się lepiej przenieś na forum miodka pie...ić swoje farmazony bo aż trudno czytać twoje wypociny, nie wiem dlaczego cię wogóle odbanowano?. Czytałem i na tamtym forum twoje posty i żal mi tych co cię posłuchają a jeszcze bardziej żal mi ich pszczół. Daj sobie luzu chłopie bo mimo wieku jaki masz i lat jakie pszczelarzysz (jeśli to prawda) to o warrozie wiesz tyle co kura o pieprzu a podważając słowa Chorbińskiego dajesz przykład że nie masz wogóle pojęcia o tym co piszesz. Choć się nie ośmieszaj. :thank:


Na górę
  
 
Post: 15 października 2014, 19:22 - śr 
kolopik pisze:
V-a preferuje czerw trutowy dlatego, że na nim może wychować więcej zapłodnionych samic niż na czerwiu pszczelim.
idąc tym tokiem rozumowania wypada nie stosować wogóle komórki trutowej bo w pszczelej będzie rozmnażało się mniej warrozy a ponadto warroza mając zarówno komórkę trutową i pszczelą w obu jednakowo składa jaja i w obie jednakowo chętnie wchodzi. Komórek pszczelich ma więcej niż trutowych więc teoretycznie każda płodna samica warrozy może mieć swoją komórkę dla siebie i swojego potomstwa, po co mają się gnieździć po kilka w jednej komórce trutowej, nielogiczne?


Na górę
  
 
Post: 15 października 2014, 23:57 - śr 

Rejestracja: 15 września 2009, 22:27 - wt
Posty: 5827
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: Langstroth 3/4
Miejscowość z jakiej piszesz: Słupia
PasiekaCordovan pisze:
kolopik pisze:
V-a preferuje czerw trutowy dlatego, że na nim może wychować więcej zapłodnionych samic niż na czerwiu pszczelim.
idąc tym tokiem rozumowania wypada nie stosować wogóle komórki trutowej bo w pszczelej będzie rozmnażało się mniej warrozy a ponadto warroza mając zarówno komórkę trutową i pszczelą w obu jednakowo składa jaja i w obie jednakowo chętnie wchodzi. Komórek pszczelich ma więcej niż trutowych więc teoretycznie każda płodna samica warrozy może mieć swoją komórkę dla siebie i swojego potomstwa, po co mają się gnieździć po kilka w jednej komórce trutowej, nielogiczne?


Kolejny idiotyzm - Cordovan

_________________
http://www.polbart.com/matki-pszczele


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2014, 07:29 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 grudnia 2007, 09:08 - ndz
Posty: 555
Lokalizacja: Krosno
Ule na jakich gospodaruję: Wkp, LN.
Miejscowość z jakiej piszesz: Krosno
Koledzy jak widzę zdążyli już wymienić "uprzejmości".Wróćmy zatem do tematu warrozy:Polbart,opisz szerzej jak działa hopguard(skuteczność).
Jak widzisz jego zastosowanie jesienią.

_________________
https://www.matki-pszczele.pl/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2014, 07:37 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 kwietnia 2011, 07:58 - śr
Posty: 3405
Lokalizacja: Dąbrowa pow Pajęczno
Ule na jakich gospodaruję: WLKP
Tak prymitywny mechanizm jaki wymusza wchodzenie warrozy do komórki a wy tutaj zaraz obliczycie ile warroza ma IQ .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2014, 07:57 - czw 

Rejestracja: 12 marca 2013, 13:46 - wt
Posty: 170
Lokalizacja: małopolska - powiat wielicki
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski
wojciech_p pisze:
Polbart,opisz szerzej jak działa hopguard(skuteczność).
Jak widzisz jego zastosowanie jesienią.

ja tez poproszę...
ale również chciałbym usłyszeć argumenty przeciwko kwasom, bo w którymś wątku negatywnie się o nich wypowiadałeś(polbart,) a dostępna mi literatura raczej je preferuje.....

_________________
Los nagradza przygotowanych.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2014, 08:36 - czw 

Rejestracja: 07 grudnia 2008, 19:19 - ndz
Posty: 104
Lokalizacja: Opole
Dzień dobry Państwu,

myliłem się. Nie chodzi o syntetyczny tymol tylko o amerykański wyciąg z chmielu nazwany HopGuard. Na podanym niżej linku można przeczytać o jego efektywności.

http://www.betatechopproducts.com/pdfs/ ... _II_SS.pdf

Pozdrawiam

Maciej Winiarski


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2014, 12:32 - czw 

Rejestracja: 23 lipca 2012, 11:21 - pn
Posty: 738
Lokalizacja: południowe mazowsze
Ule na jakich gospodaruję: WL,WP,WZ,LN3/4,D,LZ:)
PasiekaCordovan pisze:
kolopik pisze:
V-a preferuje czerw trutowy dlatego, że na nim może wychować więcej zapłodnionych samic niż na czerwiu pszczelim.
idąc tym tokiem rozumowania wypada nie stosować wogóle komórki trutowej bo w pszczelej będzie rozmnażało się mniej warrozy a ponadto warroza mając zarówno komórkę trutową i pszczelą w obu jednakowo składa jaja i w obie jednakowo chętnie wchodzi. Komórek pszczelich ma więcej niż trutowych więc teoretycznie każda płodna samica warrozy może mieć swoją komórkę dla siebie i swojego potomstwa, po co mają się gnieździć po kilka w jednej komórce trutowej, nielogiczne?


Dokąd zmierza to "nowoczesne pszczelarstwo"?
Cordowan weź się za lekturę czegoś choćby nawet "pasieki" tam twój kolega redakcyjny Kania, w majowym numerze z br. opisał jak to jest z preferencjami warrozy.
Wiele mądrych głów to już zbadało.
Jak chcesz zrobić przewrót w pszczelarstwie jak nie przymierzając Dzierżoń to pociągnij temat znalezionych przez Ciebie jaj warrozy które samica zniosła i porzuciła przed zasklepieniem komórki, które na barwnych fotografiach tak ochoczo prezentowałeś za pośrednictwem Adama J.
:D
Pozdrawiam
Przemek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2014, 14:05 - czw 

Rejestracja: 22 maja 2011, 13:13 - ndz
Posty: 192
Lokalizacja: nysa
Ule na jakich gospodaruję: wz,wkl
wojciech_p pisze:
Koledzy jak widzę zdążyli już wymienić "uprzejmości".Wróćmy zatem do tematu warrozy:Polbart,opisz szerzej jak działa hopguard(skuteczność).
Jak widzisz jego zastosowanie jesienią.

Także mnie interesuje skutecznośc hopguard i będę wdzięczny za uwagi dotyczące tego środka.

_________________
"Moja jest tylko racja i to święta racja. Bo nawet jak jest twoja, to moja jest mojsza niż twojsza. Że właśnie moja racja jest racja najmojsza!"


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2014, 18:08 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 grudnia 2007, 09:08 - ndz
Posty: 555
Lokalizacja: Krosno
Ule na jakich gospodaruję: Wkp, LN.
Miejscowość z jakiej piszesz: Krosno
pasieczna pisze:
Dzień dobry Państwu,

Na podanym niżej linku można przeczytać o jego efektywności.

http://www.betatechopproducts.com/pdfs/ ... _II_SS.pdf

Pozdrawiam

Maciej Winiarski

Interesujący link,niemniej jednak opinia praktyka może być bezcenna.
Sam ekstrakt chmielu zawierający kwasy alfa i beta(jeden z nich nas interesuje jako pszczelarzy),produkują Puławy:
http://www.ins.pulawy.pl/PL/index.php/content/view/140/150/
Ale jak dotąd o produkcji na ich bazie pasków dla pszczół nie pomyśleli.

_________________
https://www.matki-pszczele.pl/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2014, 18:58 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 kwietnia 2011, 15:05 - czw
Posty: 1061
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: dadant i 18,5 D
wojciech_p pisze:
pasieczna pisze:
Dzień dobry Państwu,

Na podanym niżej linku można przeczytać o jego efektywności.

http://www.betatechopproducts.com/pdfs/ ... _II_SS.pdf

Pozdrawiam

Maciej Winiarski

Interesujący link,niemniej jednak opinia praktyka może być bezcenna.
Sam ekstrakt chmielu zawierający kwasy alfa i beta(jeden z nich nas interesuje jako pszczelarzy),produkują Puławy:
http://www.ins.pulawy.pl/PL/index.php/content/view/140/150/
Ale jak dotąd o produkcji na ich bazie pasków dla pszczół nie pomyśleli.


ale niektórzy pszczelarze już o tym pomyśleli i pewne kroki poczynili w tym temacie chodź ilość kwasów beta w ekstrakcie nie zadowala

_________________
Pasieka "Łapa" http://llapka.blogspot.com/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2014, 19:44 - czw 
wojciech_p, don.vito.leone, bonluk, I tak jeszcze wielu bym wymienił pszczelarzy hodowców, narwańców i
Wszystkich nas boli albo nam dokucza mały pszczeli kurdupelek z którym my nie potrafimy sobie skutecznie poradzić. Zamiast sprzymierzyć się i zastosować jedną skuteczną metodę (niekoniecznie "moją" i niekoniecznie chemiczną) wypracowaną przez niezależne (broń Panie Boże Grinpisu "expertów") organy(nie organizacje) To my się q-wa kłucimy kto ma rację.
Nikt nie ma racji i miał nie będzie dopóki nie dojdziemy do porozumienia:
Jak z agresorem walczymy. Biologicznie, czy chemicznie ?
I już Wam odpowiem. I jedno i drugie jest g warte.
Potrzebne są połączenia. Jednych z drugimi. Za moment będziemy potrzebować poważniejszych połączeń. Jeśli się nie opamiętacie w stosowaniu chemii w ulach.


Na górę
  
 
Post: 16 października 2014, 20:10 - czw 

Rejestracja: 27 grudnia 2008, 18:50 - sob
Posty: 67
Lokalizacja: pszczew
Kolopik ma rację. W uprawie czereśni istnieje Metodyka Integrowanej Ochrony Czereśni http://www.inhort.pl/files/FAPA/sadowni ... 0K%20A.pdf Statystyczny pszczelarz po ostatnim pożytku coś powiesi w ulu, coś odymi, a jesienią zdziwienie. Brakuje nam kontroli - większość z nas zwalcza warozę profilaktycznie, bez względu na zagrożenie w danej chwili. Często czekamy do jesieni z pierwszym zabiegiem. Zwalczamy takim środkiem, jaki akurat związek "załatwił". Pilną potrzebą jest przygotowanie "Programu Integrowanego Zwalcznia Warozy". Takiego, który każdemu, bez względu na doświadczenie, podpowie, jak określić zagrożenie w danym momencie (sezonu, rozwoju rodziny), jak do sytuacji dobrać metodę zwalcznia (czy jeszcze możemy stosować łagodniejsze metody, czy już trzeba ostro ingerować), jakie zabiegi możemy stosować w danym momencie profilaktycznie. Myśle, że powinny to przygotować ośrodki naukowe w konsultacji z praktykami. Za bardzo się rozmarzyłem?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2014, 20:17 - czw 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lipca 2008, 10:02 - pt
Posty: 5179
Lokalizacja: Łaziska Górne
Ule na jakich gospodaruję: wlkp.
kochle, to co piszesz jest podstawą na szkoleniach. Zarówno jak diagnozować, jak leczyć czy jaką prowadzić profilaktykę.

Problemem jest to, że nie mamy zarejestrowanych i dopuszczonych do obrotu skutecznych leków przeciw varroa (za wyjątkiem apiwarolu)...
Druga sprawa, stosunkowo niewielu ludzi chce się dokształcać. Wystarczy zaliczyć kilka szkoleń i okazuje się, że widzimy stale te same twarze.


Nie postrzegaj naszego krajowego pszczelarstwa przez pryzmat wypowiedzi na forum.

_________________
"Zawsze spodziewaj się niespodziewanego..."


(pszczelarzę od 2007 roku, aktualnie gospodaruję na 50 rodzinach)
http://cynig.blogspot.com/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2014, 20:25 - czw 
CYNIG pisze:
Nie postrzegaj naszego krajowego pszczelarstwa przez pryzmat wypowiedzi na forum.
I pewnie jakby był jakiś plebiscyt na najlepsze spostrzeżenie roku to Tomkowi dałbym dychę.
O ile regulamin nie przewidywałby większej noty.


Na górę
  
 
Post: 16 października 2014, 20:26 - czw 

Rejestracja: 18 marca 2010, 19:54 - czw
Posty: 249
Lokalizacja: zachpom
Ule na jakich gospodaruję: Ostrowskiej
kochle pisze:
Pilną potrzebą jest przygotowanie "Programu Integrowanego Zwalcznia Warozy". Takiego, który każdemu, bez względu na doświadczenie, podpowie, jak określić zagrożenie w danym momencie (sezonu, rozwoju rodziny), jak do sytuacji dobrać metodę zwalcznia (czy jeszcze możemy stosować łagodniejsze metody, czy już trzeba ostro ingerować), jakie zabiegi możemy stosować w danym momencie profilaktycznie. Myśle, że powinny to przygotować ośrodki naukowe w konsultacji z praktykami. Za bardzo się rozmarzyłem?


Pomysł dobry, tylko jak dotrzeć do pszczelarzy którzy nie mają internetu i nie czytają gazet pszczelarskich, żyją we własnym świecie. Nie starają się nic zmienić, dokształcić, bo uważają że 40 lat tak robili i było dobrze, więc i dalej jakoś to będzie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2014, 20:36 - czw 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lipca 2008, 10:02 - pt
Posty: 5179
Lokalizacja: Łaziska Górne
Ule na jakich gospodaruję: wlkp.
kolopik pisze:
I pewnie jakby był jakiś plebiscyt na najlepsze spostrzeżenie roku to Tomkowi dałbym dychę...


To wpływ kielonka przedniej naleweczki aroniowej :)

_________________
"Zawsze spodziewaj się niespodziewanego..."


(pszczelarzę od 2007 roku, aktualnie gospodaruję na 50 rodzinach)
http://cynig.blogspot.com/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2014, 22:09 - czw 
CYNIG pisze:
To wpływ kielonka przedniej naleweczki aroniowej
Nie,Tomku na pewno to nie jest aronia ani temu coś podobne, to nadmiar lat i pracy w dniu dzisiejszym,
Zazdroszczę Wam, że jesteście młodzi i jeszcze możecie.Bez ekotoidiotek.


Na górę
  
 
Post: 16 października 2014, 23:36 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 maja 2014, 20:13 - śr
Posty: 1429
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: Warszawa
kolopik pisze:
to nadmiar lat i pracy w dniu dzisiejszym,
I tu kolegę rozumiem. Bywa, że "ośmiornica" nie dała by rady. Nie mylić z mafią:)
Temat "ile razy odymiać" podsumowałbym stwierdzeniem - tyle, ile w sezonie się zaniedbało. Cukier puder jest tani, nie ma wpływu na jakość miodu ani na pogłowie pszczół. Daje możliwość wstępnego wglądu na poziom zainfekowania. Tymianek wschodzi z nasion w domu wcześnie - V. go bardzo nie lubi. Gałązka regularnie w wylotek i niech się suszy. U mnie czasami drugie odymianie załatwia "temat". Ale przy mocno aktywnych i silnych dopiero czwarte. Pozdrawiam.

_________________
Życie jest poszukiwaniem właściwego konserwanta...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 października 2014, 09:21 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 września 2007, 17:41 - sob
Posty: 4301
Lokalizacja: Czaszyn /Londyn
Ule na jakich gospodaruję: ,wielkopolski i 435x250
maderm, bardzo dobrze napisałe tylko szkoda ze nikt tego nie zauwarzulł ,bo nie jest bardzo szkodliwe jak ktos cos zle zrobi bo sie pomyli ale bardzo szkodliwe jest to ze ktos robi caly czas zle i jak mu tlumaczysz to om mowi ze robi tak 40 lat i jest dobrze ,moze 40 lat temu bylo dobrze bo warrozy jeszcze u nas nie bylo ale dzis jest zle



henry

_________________
https://goo.gl/maps/hL13WHejj7k


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 134 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Marekp57 i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php



    Matki pszczele Pasieka Zarodowa Aga    Słoje 900   baner na stron

       baner czasopisma Pasieka

Pasieka Pod Lipą w Dzietrznikach   Pasieka Bartolino   Pasieka Pogodny Piątek   FERENC FRANCISZEK KNIEJA

Hurtownia pszczelarska   Producent sprzętu pszczelarskiego   Miód z własnej pasieki



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji