www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php


FORUM PSZCZELARSKIE PASIEKI "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
Dzisiaj jest 24 kwietnia 2018, 00:03 - wt
api-inhalacje.pl Pasieka Ambrozja

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 51 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
Post: 28 września 2017, 12:44 - czw 

Rejestracja: 21 października 2016, 22:40 - pt
Posty: 57
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Lubin
Witam,
w lipcu leczyłam odkłady amitrazą (były dymione 3-krotnie). Czy teraz mogę znowu leczyć je amitrazą? Jeśli tak to ile max można je teraz odymić, żeby im nie zaszkodzić? Resztę rodzin dymię pełnym cyklem- czyli 4 dymienia co 4 dni. W odkładach jeszcze resztki czerwiu, ale większość ramek już zalana syropem.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 września 2017, 12:54 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 maja 2009, 19:09 - czw
Posty: 872
Lokalizacja: Jakubowice/opolskie
Ule na jakich gospodaruję: Dadant
zojka, poczekaj aż te resztki znikną (nie wiem czy to tylko zasklepiony czerw - jeśli tak to tydzień czasu) i wtedy spal po 1 tabletce na ul będziesz miała odymione raz i porządnie :)

_________________
https://www.facebook.com/miodyfinezja


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 września 2017, 19:59 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 21:09 - śr
Posty: 2435
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wz - wlkp
Po 6 odymianiach apiwarolem nic się nie dzieje .
W Puławach próbowali ,tak samo jak zwiększanie dawki kilkukrotnie nie skutkowało zamieraniem pszczół .

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;) .
Jestem Polakiem i jestem z tego dumny .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 01 października 2017, 23:57 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 01:01 - czw
Posty: 1882
Lokalizacja: Sędziszów (Kraków)
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D + Wl
zojka pisze:
Resztę rodzin dymię pełnym cyklem- czyli 4 dymienia co 4 dni. W odkładach jeszcze resztki czerwiu, ale większość ramek już zalana syropem.
O tej porze roku jest to bardzo bez sensu.
4x4 stosuje się gdy koniecznie trzeba leczyć w okresach gdy w rodzinach jest czerw - gdy nie ma czerwiu zasklepionego w zasadzie wystarczy 1x.
W dacie 28 września wystarczy więc odczekać jeszcze co nieco, aż wszystek czerw się wygryzie i 1x załatwia całkowicie sprawę. Oszczędzisz pszczoły, czas i kasę.

_________________
Pozdrawiam, Józef.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 02 października 2017, 10:20 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lutego 2017, 13:23 - śr
Posty: 72
Lokalizacja: pomorskie
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Karpiny
Odkład leczyłeś jak miał czerw zakryty??
Pytam się ponieważ ja odymiłem w lipcu jak nie było czerwiu, spadło trochę warrozy. Jak odymiłem na początku września ten sam odkład to już warrozy nie było i nie dymiłem już więcej.

_________________
----------------
Pozdrawiam,
Stanisław


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 03 października 2017, 16:37 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 września 2007, 17:41 - sob
Posty: 4260
Lokalizacja: Czaszyn /Londyn
Ule na jakich gospodaruję: ,wielkopolski i 435x250
S250, a we wrzesniu czerw był?


henry

_________________
https://goo.gl/maps/hL13WHejj7k


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 października 2017, 06:52 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lutego 2017, 13:23 - śr
Posty: 72
Lokalizacja: pomorskie
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Karpiny
We wrześniu był jeszcze czerw.
Henry uważasz że powinienem odymić odkład normalnie tj 4 razy.

_________________
----------------
Pozdrawiam,
Stanisław


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 października 2017, 18:06 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 września 2007, 17:41 - sob
Posty: 4260
Lokalizacja: Czaszyn /Londyn
Ule na jakich gospodaruję: ,wielkopolski i 435x250
S250, teraz juz chyba niema czerwiu wiec wystarczy raz


henry

_________________
https://goo.gl/maps/hL13WHejj7k


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 października 2017, 19:35 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 stycznia 2016, 19:17 - sob
Posty: 727
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok. Łukowa
W rodzinach ze starszymi matkami być może czerwiu niema, ale tegoroczne matki chyba jeszcze z czerwieniem do końca nie wyhamowały ( przynajmiej u mnie). Z ostatecznym dymkiem radzę poczekać co najmiej do końca pażdziernika.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 października 2017, 19:55 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 22:59 - czw
Posty: 5057
Lokalizacja: wadowice 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski, LG 3/4, dadant
Kosut pisze:
W rodzinach ze starszymi matkami być może czerwiu niema, ale tegoroczne matki chyba jeszcze z czerwieniem do końca nie wyhamowały ( przynajmiej u mnie). Z ostatecznym dymkiem radzę poczekać co najmiej do końca pażdziernika.


co roku dymie w okolicach wszystkich świętych rok w rok jest ładna pogoda i temperatura wystarczająca do zabiegu

_________________
Człowiek, który dla interesu poświęca swój honor, traci i swój honor i swój interes


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 października 2017, 12:04 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lutego 2017, 13:23 - śr
Posty: 72
Lokalizacja: pomorskie
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Karpiny
W połowie września zaglądałem i były śladowe ilości czerwiu, larw i jajeczek brak. Odymię i zobaczę jaki wynik.

_________________
----------------
Pozdrawiam,
Stanisław


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 października 2017, 06:51 - pt 
Sa rodziny w ktorych juz prawie nie ma czerwiu sa tez takie w ktorych jest go 1,5 ramki .nawet jak nie ma w ogole czerwiu 1 zabieg nie wystarczy .


Na górę
  
 
Post: 06 października 2017, 07:22 - pt 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 września 2013, 09:18 - ndz
Posty: 2737
Lokalizacja: Beskid Żywiecki/woj. Śląskie/powiat Żywiecki
Ule na jakich gospodaruję: Dadant, wielkopolski
pisiorek, wiesz to z własnego doświadczenia, czy powielasz informacje z internetu albo z innych nie sprawdzonych do końca źródeł?

_________________
Pozdrawiam całą brać pszczelarską,
BARciak


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 października 2017, 07:30 - pt 
BARciak, nie graj mi na nerwach.
Ja nie mam zadnego doswiadczenia ani pszczol. Wszystko.


Na górę
  
 
Post: 06 października 2017, 07:55 - pt 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 września 2013, 09:18 - ndz
Posty: 2737
Lokalizacja: Beskid Żywiecki/woj. Śląskie/powiat Żywiecki
Ule na jakich gospodaruję: Dadant, wielkopolski
pisiorek, uważaj bo jak ja się wkurzę to wiesz co będzie :haha:
A tak na poważnie chodzi mi o to, że 1 dymienie w okresie bezczerwiowym jest skuteczne.

_________________
Pozdrawiam całą brać pszczelarską,
BARciak


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 października 2017, 08:02 - pt 
BARciak, Grzes .Nie ma leków ze skutecznością 100% zakładając że apiwarol ma skuteczność 95-97 procent to na każdą setkę warrozy zostaje kilka sztuk. Nie ma takiej opcji w mojej ocenie żeby wytruć wszystko w idealny sposób jednym zabiegiem, wiem to z własnego doświadczenia bo próbowałem wielokrotnie próbowałem. :wink: Gdzieś na necie kiedyś wyczytałem ktoś zrobił jakieś próby i wyszło że faktyczna skuteczność apiwarolu jest na poziomie 70%
Nie trzeba być studentem by to wiedzieć :haha:

Ps.Ja na forum nie opisuje książek ani wyczytanych historyjek z internetu, nie jest mi to w ogóle potrzebne ,potrafię sobie poradzić przy pszczołach idzie mi to dobrze , nie mam z tym wiekszych problemów.


Na górę
  
 
Post: 06 października 2017, 08:49 - pt 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 września 2013, 09:18 - ndz
Posty: 2737
Lokalizacja: Beskid Żywiecki/woj. Śląskie/powiat Żywiecki
Ule na jakich gospodaruję: Dadant, wielkopolski
pisiorek, ja też bazuję na tym co widzę u siebie w pasiece bo w necie byle co może być. Tak samo jest z tym dymieniem. W tym roku jest wyjątek bo niektóre rodziny mają jeszcze po 1 ramce czerwiu.

_________________
Pozdrawiam całą brać pszczelarską,
BARciak


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 października 2017, 09:34 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 sierpnia 2017, 07:10 - pn
Posty: 69
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Ule na jakich gospodaruję: Ostrowskiej
Miejscowość z jakiej piszesz: Będzin
U mnie jedna kobita od początku września ma na izolatorach chmary matki, w połowie dymiła, było po 5-10 szt warozy na ul. Zero czerwiu, ostatnio odymiła kontrolnie było po 300-400 na rodzinę i ręce załamała. Są ludzie co w ogóle nie walczą z warozą i pszczoły znoszą potem do ula badziew. I ty dbasz pilnujesz przez cały rok a na końcu dostajesz niespodziankę.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 października 2017, 09:43 - pt 
Hjozo, Ty jako kocurek na forum jeszcze tego nie wiesz ale by uniknąć takich niespodzianek jak opisałeś trzeba wykonać 1 kontrolny zabieg późną jesienią .tak mysle :P :wink: :pijemy:


Na górę
  
 
Post: 06 października 2017, 10:00 - pt 

Rejestracja: 21 grudnia 2016, 15:38 - śr
Posty: 920
Ule na jakich gospodaruję: wz
Miejscowość z jakiej piszesz: Puławy
Hjozo pisze:
U mnie jedna kobita od początku września ma na izolatorach chmary matki, w połowie dymiła, było po 5-10 szt warozy na ul. Zero czerwiu, ostatnio odymiła kontrolnie było po 300-400 na rodzinę i ręce załamała. Są ludzie co w ogóle nie walczą z warozą i pszczoły znoszą potem do ula badziew. I ty dbasz pilnujesz przez cały rok a na końcu dostajesz niespodziankę.


Nie znam się, więc może z tego powodu jakoś trudno mi uwierzyć w sytuację, że pszczoły mogą przywlec taką ilość warrozy w dwa tygodnie.
A ostatnie dwa tygodnie raczej nie sprzyjały lotom.
Pasieki tak zarażone, by rozsiewać taka ilość kleszczy już dawno powinny być martwe.
Chyba, że pasieka się kończyła i zrabowały ją.
Dobrze myślę ?

"tak myślę " :haha: :haha:
:haha:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 października 2017, 10:25 - pt 
Gdzieś czytałem, że podczas późnych pożytków rodzina może przynieść do 40 sztuk warrozy na godzinę.
Tak myślę!


Na górę
  
 
Post: 06 października 2017, 10:29 - pt 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 stycznia 2013, 00:03 - ndz
Posty: 2827
Lokalizacja: dolnośląskie/ Lubomierz
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski korpusowy
Wystarczy, że parę uli w okolicy padnie, z braku siły, narażone na zimno i choroby. pszczelarz pokrzywowy nie patrzy bo po co zimno. Przecież wszystko zrobił lub tylko wykręcił miód i nic nie robił. Jedna pszczoła w czasie przebłysku wywęszy taki ul i wtedy nic ich nie powstrzyma, nawet lekki deszcz. Przeciw rabującym pszczołą jest wytrzymałość warrozy na chłód. Potrafią się żywić hemolimfom martwych pszczół.

_________________
Ewa
Nie sztuką jest leczyć. Sztuką jest zdrowych przy zdrowiu utrzymać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 października 2017, 10:32 - pt 
idzia12,
:róża:

Gdzieś wyczytałem że na martwych pszczołach potrafią żyć do 10 dni A na kwiatkach do siedmiu :wink:


Na górę
  
 
Post: 06 października 2017, 10:43 - pt 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 stycznia 2013, 00:03 - ndz
Posty: 2827
Lokalizacja: dolnośląskie/ Lubomierz
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski korpusowy
Ja mam wiedzę, że w tych warunkach od 2 do nawet 3 tygodni a w lecie ponad miesiąc. Jednak czas przeżywalności w eksperymentach może się zmieniać, wpływ ma wiele czynników. Wyobraźmy sobie, że ul po wymarłych pszczołach stał się schronieniem dla os robotnic, które szukają schronienia przed zimnem i jedzenia. One też stają się żywicielami pośrednimi. Tą samą rolę może spełniać trzmiel. Ilość warrozy może też ulec zmniejszeniu i tu też będą kluczową rolę odgrywać organizmy żywe, mrówki, skorki, zaleszczotki itd.

_________________
Ewa
Nie sztuką jest leczyć. Sztuką jest zdrowych przy zdrowiu utrzymać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 października 2017, 12:04 - pt 

Rejestracja: 10 maja 2016, 16:07 - wt
Posty: 200
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Beskidy
kudlaty pisze:
Kosut pisze:
W rodzinach ze starszymi matkami być może czerwiu niema, ale tegoroczne matki chyba jeszcze z czerwieniem do końca nie wyhamowały ( przynajmiej u mnie). Z ostatecznym dymkiem radzę poczekać co najmiej do końca pażdziernika.


co roku dymie w okolicach wszystkich świętych rok w rok jest ładna pogoda i temperatura wystarczająca do zabiegu


No nie wiem... Zakładam, że ten listopadowy dymek to nie jedyny sposób walki z warrozą. Trochę obawiałbym się, że do kłębu wejdą pszczoły pokiereszowane przez warrozę. Może i na ciałka będą wolne od szkodnika, jednak sznyty pozostaną.

Pozdrawiam Beeskit


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 października 2017, 12:25 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 22:59 - czw
Posty: 5057
Lokalizacja: wadowice 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski, LG 3/4, dadant
Beeskit pisze:
kudlaty pisze:
Kosut pisze:
W rodzinach ze starszymi matkami być może czerwiu niema, ale tegoroczne matki chyba jeszcze z czerwieniem do końca nie wyhamowały ( przynajmiej u mnie). Z ostatecznym dymkiem radzę poczekać co najmiej do końca pażdziernika.


co roku dymie w okolicach wszystkich świętych rok w rok jest ładna pogoda i temperatura wystarczająca do zabiegu


No nie wiem... Zakładam, że ten listopadowy dymek to nie jedyny sposób walki z warrozą. Trochę obawiałbym się, że do kłębu wejdą pszczoły pokiereszowane przez warrozę. Może i na ciałka będą wolne od szkodnika, jednak sznyty pozostaną.

Pozdrawiam Beeskit

gdybyś czytał ze zrozumieniem co zacytowałem to zorientował byś się że mowa o ostatecznym leczeniu czyli na dobicie tego co przeżyło główne leczenie a z głównym leczeniem jest tak że sa lata że we wrześniu to już jest po ptokach i można sobie leczyć puste ule a są też takie że można by było ograniczyć się do jednego zabiegu w październiku czy listopadzie dlatego trzeba się orientować w sytuacji na czym się stoi

_________________
Człowiek, który dla interesu poświęca swój honor, traci i swój honor i swój interes


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 października 2017, 12:39 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 sierpnia 2017, 07:10 - pn
Posty: 69
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Ule na jakich gospodaruję: Ostrowskiej
Miejscowość z jakiej piszesz: Będzin
Ja Wam tylko opisałem to przekazała nam koleżanka na zebraniu związkowym, myślę że wie co robi, bo pszczoły ma od lat. A tak poza tym to jest powiatowym lekarzem weterynarii i nieraz przynosi nam różne ciekawostki o pszczółkach, robi krótkie szkolenia, opierdala starych pszczelarzy których gubi rutyna. I ogólnie chciała nas przestrzec przed robalami i aby każdy jak może pogadał z sąsiadami którzy nie są w związku.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 października 2017, 12:43 - pt 
Hjozo, ile ma lat ,ladna jest :?: bo to ma znaczenie :wink:
Fajnie jest miec w zwiazku taka pania doktor :wink:


Na górę
  
 
Post: 06 października 2017, 12:47 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 sierpnia 2017, 07:10 - pn
Posty: 69
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Ule na jakich gospodaruję: Ostrowskiej
Miejscowość z jakiej piszesz: Będzin
Powiem Ci że całkiem całkiem :oops:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 października 2017, 13:01 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lutego 2017, 13:23 - śr
Posty: 72
Lokalizacja: pomorskie
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Karpiny
taka jak Doktor Quinn :mrgreen: ?

_________________
----------------
Pozdrawiam,
Stanisław


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 października 2017, 14:40 - pt 
Nowo zarejestrowani użytkownicy

Rejestracja: 04 października 2017, 20:01 - śr
Posty: 23
Ule na jakich gospodaruję: WLP i inne
Miejscowość z jakiej piszesz: Busko Zdrój
Hjozo pisze:
Ja Wam tylko opisałem to przekazała nam koleżanka na zebraniu związkowym, myślę że wie co robi, bo pszczoły ma od lat. A tak poza tym to jest powiatowym lekarzem weterynarii i nieraz przynosi nam różne ciekawostki o pszczółkach, robi krótkie szkolenia, opierdala starych pszczelarzy których gubi rutyna. I ogólnie chciała nas przestrzec przed robalami i aby każdy jak może pogadał z sąsiadami którzy nie są w związku.


Do garków .

Hjozo pisze:
U mnie jedna kobita od początku września ma na izolatorach chmary matki, w połowie dymiła, było po 5-10 szt warozy na ul. Zero czerwiu, ostatnio odymiła kontrolnie było po 300-400 na rodzinę i ręce załamała. Są ludzie co w ogóle nie walczą z warozą i pszczoły znoszą potem do ula badziew. I ty dbasz pilnujesz przez cały rok a na końcu dostajesz niespodziankę.


Odymiła w połowie września jak był czerw zamknięty .Czerw wygryza się po 21 dniach .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 października 2017, 16:57 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 sierpnia 2017, 07:10 - pn
Posty: 69
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Ule na jakich gospodaruję: Ostrowskiej
Miejscowość z jakiej piszesz: Będzin
Napisałem chyba wyraźnie na izolatorach i bez czerwiu...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 października 2017, 19:40 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 21:09 - śr
Posty: 2435
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wz - wlkp
Hjozo pisze:
U mnie jedna kobita od początku września ma na izolatorach chmary matki, w połowie dymiła, było po 5-10 szt warozy na ul. Zero czerwiu,

Zero czerwiu jest po 24 dniach - nawet później ,teraz .
A nie po połowie . Chyba że "dymiła w połowie " pasieki .

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;) .
Jestem Polakiem i jestem z tego dumny .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 października 2017, 19:43 - pt 

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 09:28 - sob
Posty: 1361
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
Osobniki Varroa destructor są bardzo wrażliwe na wysuszenie, bezpośrednie działanie promieni słonecznych i światła, a także na wysoką temperaturę - powyżej 48 ̊C (przy tej temperaturze pasożyt odpada od ciała pszczoły). Pasożyty z rodzaju Varroa są zdolne w razie potrzeby do przeżycia nawet 30 dni bez pożywienia. Zamierają po 9 dniach jeżeli znajdują się poza organizmem pszczoły. Na martwych pszczołach przeżywają ok. 17 dni. Na plastrach z zamarłym czerwiem potrafią przetrwać nawet 30 dni


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 października 2017, 20:16 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 stycznia 2016, 19:17 - sob
Posty: 727
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok. Łukowa
Należy wziąć pod uwagę że przy ostrych rabunkach część pszczół rabowanych przyłącza się do rabusiów, co też zwiększa populację warroa w rodzinach rabujących.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 października 2017, 10:25 - sob 
Kosut pisze:
Należy wziąć pod uwagę że przy ostrych rabunkach część pszczół rabowanych przyłącza się do rabusiów,


a skąd wiedzą do kont lecieć :?: :wink:


Na górę
  
 
Post: 07 października 2017, 11:55 - sob 

Rejestracja: 10 maja 2016, 16:07 - wt
Posty: 200
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Beskidy
pisiorek pisze:

a skąd wiedzą do kont lecieć :?: :wink:


Po tym wpisie, nie było wyjścia - musiałem zaktualizować mój Manifest :|

Pozdrawiam estetycznie Beeskit


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 października 2017, 12:28 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 sierpnia 2017, 07:10 - pn
Posty: 69
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Ule na jakich gospodaruję: Ostrowskiej
Miejscowość z jakiej piszesz: Będzin
Ech paniebaru0, na początku września miał już zalane ule na zimę. Zamkną matki aby mu nie czerwiła już jak wyjdą młode pszczoły. I jak wyszły wszystkie to dymił, co wyszło gdzieś w połowie września. Rany jak dziecku trzeba tłumaczyć wszystko po kolei, a jeszcze dodam, że od razu dolewał jak wychodziły młode.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 października 2017, 13:33 - sob 
Beeskit pisze:
pisiorek pisze:

a skąd wiedzą do kont lecieć :?: :wink:


Po tym wpisie, nie było wyjścia - musiałem zaktualizować mój Manifest :|

Pozdrawiam estetycznie Beeskit


kur.. tu sie liczy bardziej ą ,ę niz wiedza o pszczolach . w du... to ma ,jestem TEMPYM CIULEM i tak mnie postrzegajcie .


Na górę
  
 
Post: 07 października 2017, 13:43 - sob 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 września 2013, 09:18 - ndz
Posty: 2737
Lokalizacja: Beskid Żywiecki/woj. Śląskie/powiat Żywiecki
Ule na jakich gospodaruję: Dadant, wielkopolski
pisiorek, wyrazaj sie jakbys mogl :pl: Nawet jesli masz racje to nikt nie zabrana nikomu pisac bez polskich znakow tak jak ja w tym poscie to zrobilem. Przecież i tak wiadomo o co chodzi.

_________________
Pozdrawiam całą brać pszczelarską,
BARciak


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 października 2017, 13:52 - sob 

Rejestracja: 02 października 2012, 21:08 - wt
Posty: 478
Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski
BARciak, na egzaminach też tak pisz.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 października 2017, 14:03 - sob 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 września 2013, 09:18 - ndz
Posty: 2737
Lokalizacja: Beskid Żywiecki/woj. Śląskie/powiat Żywiecki
Ule na jakich gospodaruję: Dadant, wielkopolski
PawelKS3, forum to nie egzamin :wink:

_________________
Pozdrawiam całą brać pszczelarską,
BARciak


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 października 2017, 14:25 - sob 

Rejestracja: 02 października 2012, 21:08 - wt
Posty: 478
Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski
BARciak pisze:
PawelKS3, forum to nie egzamin :wink:

Jednak ludzi z innym poczuciem estetyki może to razić.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 października 2017, 15:38 - sob 
BARciak pisze:
pisiorek, wyrazaj sie jakbys mogl :pl: Nawet jesli masz racje to nikt nie zabrana nikomu pisac bez polskich znakow tak jak ja w tym poscie to zrobilem. Przecież i tak wiadomo o co chodzi.


grzesiu ,czesto pisze z telefonu i ta menda zmienia wyrazy nie ma czasem mozliwosci by to wylapac .przepraszam :cry: :oops:
lubie to forum i lubie pszczolki :| jestem wiesniakiem w gumofilcach ok . ale w nosie to mam :P :lol: :haha:

u mnie rodzinki chulaja az milo ,nie osypuja sie w zimie .no ale jestem cieciem bo ą ę nie umiem uzyc :oops:


Na górę
  
 
Post: 08 października 2017, 10:25 - ndz 

Rejestracja: 24 listopada 2015, 18:31 - wt
Posty: 168
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: kraków
pisiorek, nie wiem skąd wiedzą dokąd lecieć ale wiedzą. W tamtym roku obserwowałem takie zjawisko na jesien. Cały dzien jeden ul pięknie gdzieś rabowal a na koniec dnia ul oblepiony pszczolami które najprawdopodobniej przyłączyły się do rabusiow.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 października 2017, 10:41 - ndz 
pasiekakrakowska pisze:
isiorek, nie wiem skąd wiedzą dokąd lecieć ale wiedzą. W tamtym roku obserwowałem takie zjawisko na jesien. Cały dzien jeden ul pięknie gdzieś rabowal a na koniec dnia ul oblepiony pszczolami które najprawdopodobniej przyłączyły się do rabusiow.




być może masz rację ,ps . jak tam te moje 3 odkłady ? masz kontakt z ich właścicielem ? :wink:


Na górę
  
 
Post: 08 października 2017, 10:55 - ndz 
pisiorek pisze:



być może masz rację ,ps . jak tam te moje 3 odkłady ? masz kontakt z ich właścicielem ? :wink:


Zaczynają powoli się wypszczelać ledwo 5 ramek obsiadają .


Na górę
  
 
Post: 08 października 2017, 12:11 - ndz 

Rejestracja: 24 listopada 2015, 18:31 - wt
Posty: 168
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: kraków
pisiorek, bardzo dobrze, prawie takie ładne rodzinki jak te ode mnie. Śmiało można Cię polecać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 października 2017, 14:22 - ndz 
pasiekakrakowska pisze:
pisiorek, bardzo dobrze, prawie takie ładne rodzinki jak te ode mnie. Śmiało można Cię polecać.
:okok:
gientek pisze:
pisiorek pisze:



być może masz rację ,ps . jak tam te moje 3 odkłady ? masz kontakt z ich właścicielem ? :wink:


Zaczynają powoli się wypszczelać ledwo 5 ramek obsiadają .




prędzej Tobie włoski z małego wyjdą jak moje pszczoły sie wypszczelą :P :haha:


Na górę
  
 
Post: 09 października 2017, 10:16 - pn 

Rejestracja: 16 września 2010, 10:16 - czw
Posty: 205
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
u mnie rodzinki chulaja az milo ,nie osypuja sie w zimie .
Czesiu...Jeżeli za 10 lat napiszesz taki sam teks ........ to szacun

_________________
Nie tylko produkty pszczele są arcyzdrowe, zdrowe jest również samo zajmowanie się pszczołami.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 51 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php



    Matki pszczele Pasieka Zarodowa Aga    Słoje 900   baner na stron

       baner czasopisma Pasieka

Pasieka Pod Lipą w Dzietrznikach   Pasieka Bartolino   Pasieka Pogodny Piątek   FERENC FRANCISZEK KNIEJA

Hurtownia pszczelarska   Producent sprzętu pszczelarskiego   Miód z własnej pasieki



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji