FORUM PSZCZELARSKIE "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
baner czasopisma Pasieka
Dzisiaj jest 14 kwietnia 2021, 19:42 - śr
api-inhalacje.pl

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 23 ] 
Autor Wiadomość
Post: 14 grudnia 2020, 15:12 - pn 
ADMINISTRATOR

Rejestracja: 25 lutego 2020, 18:20 - wt
Posty: 76
Ule na jakich gospodaruję: Wp
Miejscowość z jakiej piszesz: Polska
Walka ze zgnilcem złośliwym, który jest chorobą pszczół zwalczaną z urzędu, przypomina czasem walkę z wiatrakami. Państwowa Służba Weterynaryjna nie jest należycie przygotowana do zwalczania chorób pszczół, ponieważ na studiach zbyt mało czasu poświęca się temu zagadnieniu. Przedmiot „choroby owadów użytkowych” wykładany jest tylko przez 1 semestr, często tylko teoretycznie jak to było w moim przypadku, więc po ukończeniu takiej edukacji, lekarze weterynarii mają bardzo blade pojęcie o pszczołach i ich chorobach. Nie dziwi więc fakt, że po stwierdzeniu choroby na terenie Inspekcji Weterynaryjnej, w wielu przypadkach, jej lekarze dostają „gęsiej skórki” i przystępują do likwidacji choroby ze strachem, starając się jak najszybciej zamieść problem pod przysłowiowy dywan, dokonując przeglądu pasiek pobieżnie i niechętnie. Przez kilkanaście lat pełniłem funkcje wiceprezesa Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy i posiadam spore kontakty z pszczelarzami w całym województwie. Wg ich relacji czasami pszczelarze przynoszący próbki plastrów do Powiatowych Inspektoratów Weterynarii traktowani są jak „persona non grata”.
Czy przy takim podejściu jest szansa na skuteczne zwalczanie zgnilca? Zgnilec złośliwy pszczół jest chorobą, na którą, pomijając czynnik ludzki, zapada w pasiece jedna, czasem dwie lub trzy rodziny. Pszczoły najczęściej na wiosnę szukają pożytku, natrafiają na niezabezpieczone ule po spadłych pszczołach, z resztkami zapasów, które przynoszą do uli i zarażają w ten sposób własną rodzinę. Choroba rozwija się powoli i dopiero po miesiącach letnich osiąga apogeum. Dlatego w tym okresie notuje się najwięcej zgłoszeń zgnilca. Aby chorobę rozprowadzić w pasiece w większości rodzin zadba o to już sam pszczelarz, zamieniając ramki w ulach zwłaszcza po pierwszym miodobraniu. Dlatego odwirowane z miodu ramki powinny z powrotem trafić do tych samych rodzin. Pomoże w tym numerowanie ich wodoodpornym mazakiem. Ostatnio notuje się wzrost ilości stwierdzonych ognisk choroby, zwłaszcza u drobnych pszczelarzy. Powodem jest to, że pszczelarze otrzymują zadowalającą rekompensatę za zniszczone chore rodziny oraz to, że na terenach pszepszczelonych występuje niekiedy głód z powodu zbyt małej bazy pożytkowej w stosunku do ilości rodzin, co prowokuje pszczoły do rabunków. Spotkałem się też z przypadkiem, że pszczelarz chwalił się, że u niego niezły zysk z posiadania pasieki i to pieniądze za zlikwidowane z powodu ogniska rodziny pszczele. Nie dziwi zatem fakt, że w internecie krążą oferty sprzedaży zakażonych plastrów. Gdy w danej miejscowości zostanie potwierdzone ognisko zgnilca złośliwego, Powiatowy Lekarz Wet. powinien powiadomić o tym fakcie koła pszczelarskie na swoim terenie oraz poprzez administracje państwową ogłosić ten przypadek w taki sposób aby wszyscy pszczelarze przyjęli to do wiadomości. Ponieważ każdy pasiecznik ma obowiązek zgłaszania służbom weterynaryjnym nie tylko chorych rodzin ale również podejrzenie o chorobę, dlatego po stwierdzeniu nowych ognisk choroby podczas przeglądu pasiek, pszczelarze którzy nie zgłosili choroby powinni być pozbawieni rekompensaty za zniszczone rodziny pszczele.

Jestem lekarzem weterynarii posiadającym własną pasiekę od 45 lat. Przed przejściem na emeryturę byłem jedynym lekarzem wet. prywatnej praktyki w powiecie, który zajmował się przeglądem pasiek z wyznaczenia przez Pow. Lek. Wet. Przeglądy robiłem w pasiekach zarejestrowanych w P.I.W., oraz taki, o których wiedzieli tylko ich sąsiedzi. Obecnie widzę z jakimi problemami boryka się na moim terenie Pow. Lek. Wet, zatrudniając często lekarza z drugiego końca województwa. Dlatego uważam, że skoro przeglądów nie może samodzielnie wykonywać przeszkolony pszczelarz praktyk, to na terenie każdego Pow. Insp. Wet. powinien być co najmniej jeden lekarz, który po odpowiednich kursach mógłby te czynności wykonywać. Nie wiem kto wymyślił obowiązek przeglądu pasiek w promieniu 6 km od ogniska choroby. Przecież pszczoła nie leci dalej niż do 3 km a zwiększenie promienia przeglądu z 3 do 6 km powoduje to, że przegląd trzeba robić na obszarze 9 razy większym. Na to, pomijając koszty, służba wet. nie jest przygotowana zupełnie. Dlatego przeglądy pasiek ciągną się długo a uwolnienie terenu od zgnilca i związanego z nim ograniczeniami pszczelarzy trwa tygodnie a nawet miesiące. Do rozwlekania choroby często przyczyniają się również producenci odkładów pszczelich. Cóż z tego że wykazują się ujemnymi wynikami badań w kierunku zgnilca, gdy bardzo często wykazują tzw. ''kooperatantów'', którzy dostarczają im pszczoły nie badane a często pochodzące z kradzieży. Ponieważ zakażone plastry są jednym z głównych czynników roznoszenia zarazy, uważam że handel odkładami powinien być wycofany z ''programu wsparcia pszczół'' a dopuszczony jedynie obrót pakietami, odymionymi i karmionymi gotowymi paszami, które są o wiele mniejszym zagrożeniem w roznoszeniu choroby. Wiedza pszczelarzy na temat chorób, zwłaszcza tych drobnych, ale nie tylko, jest czasami żenująca. Bardzo wielu nie wie jak wyglądają objawy zgnilca, dlatego edukację ich w tym temacie uważam za priorytetową. Okres zimy i wczesnej wiosny, to najlepszy czas na pogłębienie wiedzy.




Z poważaniem
lek.wet. Marian Baran

_________________
Romek 123


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 grudnia 2020, 15:45 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 czerwca 2012, 10:29 - pn
Posty: 1449
Lokalizacja: Toruń
Ule na jakich gospodaruję: LN3/4
Romek123 pisze:
. Nie wiem kto wymyślił obowiązek przeglądu pasiek w promieniu 6 km od ogniska choroby. Przecież pszczoła nie leci dalej niż do 3 km a zwiększenie promienia przeglądu z 3 do 6 km powoduje to, że przegląd trzeba robić na obszarze 9 razy większym.

A mnie w szkole uczyli tak:
Promień 3km - powierzchnia 3*3*3,14 = 28 km2
Promień 6km - powierzchnia 6*6*3,14 = 113km2
113 / 28 = 4 razy a nie 9

A generalnie, skreślić zgnilca z listy chorób leczonych z urzędu
Weterynaria nie będzie musiała się męczyć. Pszczelarz przesiedli rodzinę dwukrotnie, ul odkazi i po problemie. Proste rozwiązani są najlepsze.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 grudnia 2020, 16:06 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lipca 2010, 10:15 - sob
Posty: 2672
Lokalizacja: Pogórze Izerskie
Ule na jakich gospodaruję: dadant jednościenny nadstawkow
Romek123 pisze:
Przecież pszczoła nie leci dalej niż do 3 km a zwiększenie promienia przeglądu z 3 do 6 km


Jeżeli pszczoła po przeleceniu 3 km. spotka pszczołę ,która przeleciała również 3km tylko z naprzeciwka i każda wróci do siebie ,to robi się 6 km.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 grudnia 2020, 17:29 - pn 

Rejestracja: 21 lutego 2017, 17:00 - wt
Posty: 492
Ule na jakich gospodaruję: dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: Sucha Beskidzka
Romek123 pisze:
Zgnilec złośliwy pszczół jest chorobą, na którą, pomijając czynnik ludzki, zapada w pasiece jedna, czasem dwie lub trzy rodziny. Pszczoły najczęściej na wiosnę szukają pożytku, natrafiają na niezabezpieczone ule po spadłych pszczołach, z resztkami zapasów, które przynoszą do uli i zarażają w ten sposób własną rodzinę.

Cześciowo prawda. W okresie jesienno-zimowym upadki rodzin są z innego powodu. Jeśli prawda, rodzina zostaje osłabiona przez patogeny, by w ostateczniej fazie najwiecej objawów klinicznych było z powodu zgnilca.

Romek123 pisze:
każdy pasiecznik ma obowiązek zgłaszania służbom weterynaryjnym nie tylko chorych rodzin ale również podejrzenie o chorobę, dlatego po stwierdzeniu nowych ognisk choroby podczas przeglądu pasiek, pszczelarze którzy nie zgłosili choroby powinni być pozbawieni rekompensaty za zniszczone rodziny pszczele
Jak mają złosić podejrzenie, skoro ich wiedza jest żenująco mała w zakresie chorób.

Romek123 pisze:
Ostatnio notuje się wzrost ilości stwierdzonych ognisk choroby, zwłaszcza u drobnych pszczelarzy. Powodem jest to, że pszczelarze otrzymują zadowalającą rekompensatę za zniszczone chore rodziny oraz to, że na terenach pszepszczelonych występuje niekiedy głód z powodu zbyt małej bazy pożytkowej w stosunku do ilości rodzin, co prowokuje pszczoły do rabunków
Ciągle sie mówi o autklawie i zasłodzeniu miodu cukrem. Może po prostu nazwać po imieniu GŁÓD, wieloletnio czerwione plastry. Weza też nie jest lepsza jak się trafi na coś co wygłada i pachnie jak weza. Prof Gładyś.

Romek123 pisze:
Obecnie widzę z jakimi problemami boryka się na moim terenie Pow. Lek. Wet, zatrudniając często lekarza z drugiego końca województwa. Dlatego uważam, że skoro przeglądów nie może samodzielnie wykonywać przeszkolony pszczelarz praktyk, to na terenie każdego Pow. Insp. Wet. powinien być co najmniej jeden lekarz, który po odpowiednich kursach mógłby te czynności wykonywać. Nie wiem kto wymyślił obowiązek przeglądu pasiek w promieniu 6 km od ogniska choroby. Przecież pszczoła nie leci dalej niż do 3 km a zwiększenie promienia przeglądu z 3 do 6 km powoduje to, że przegląd trzeba robić na obszarze 9 razy większym.

chciałbym poznać metodykę pracy takiego powiatowego, który w tydzień zrobi przegład wszystkich pni w powiecie.

Romek123 pisze:
Do rozwlekania choroby często przyczyniają się również producenci odkładów pszczelich.
Było jeszcze o tych co handlują ramkami, o tych co głodzą pszczoły, wieloletnio czerwiony susz, wosk ziemny - co jest smutną prawdą. Może wróćmy do początku, by zadać pytanie dlaczego padają pszczoły. Waroza, nosema, wirusy, bakterie - jak wskazał autor powoduje zgnilca. Niech bedzie.
Dlaczego mamy patogeny?
Ciekawszym pytaniem może być: Dlaczego kiedys 10ktoć wieksza populacja warozy nie zabijała rodziny?
Dlaczego na wezie nie ma info o składzie ? Mamy info po badaniu na zgnilca?

_________________
--
Najlepszy czas na zasadzenie drzewa był 20 lat temu. Następny najlepszy czas jest teraz.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 grudnia 2020, 17:41 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 grudnia 2007, 10:08 - ndz
Posty: 770
Lokalizacja: Krosno
Ule na jakich gospodaruję: Wkp, LN.
Miejscowość z jakiej piszesz: Krosno
Romek123 umieścił art. doktora Barana, w którym są poruszone istotne przyczyny stanu rzeczy jaki mamy.

Zastrzeżenia oraz propozycje dra Barana, w całości popieram.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 grudnia 2020, 18:09 - pn 

Rejestracja: 23 października 2007, 18:57 - wt
Posty: 947
Lokalizacja: MAŁOPOLSKA
Krzyżak pisze:
generalnie, skreślić zgnilca z listy chorób leczonych z urzędu
Weterynaria nie będzie musiała się męczyć. Pszczelarz przesiedli rodzinę dwukrotnie, ul odkazi i po problemie. Proste rozwiązani są najlepsze.

I jeszcze jak nie będzie odszkodowania i możliwości zakupu nowych odkładów z refundacją to każdy zacznie dbać o to co ma :oczko:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 grudnia 2020, 20:46 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 października 2009, 10:27 - czw
Posty: 209
Lokalizacja: podkarpacie
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski
A co prezydent zwiazku pszczelarskiego zrobił w tym temacie o którym pisze dr Baran??

_________________
Podrawiam
Arek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 grudnia 2020, 21:06 - pn 
ADMINISTRATOR

Rejestracja: 25 lutego 2020, 18:20 - wt
Posty: 76
Ule na jakich gospodaruję: Wp
Miejscowość z jakiej piszesz: Polska
Kol. Arkadiuszu77 śledząc stronę PZP, czytając Pszczelarza Polskiego to nie musiałbyś pytać, tam wszystko pisze, co zrobił prezydent oraz Zarząd w tej sprawie, zachęcam do lektury.
Pozdrawiam.

_________________
Romek 123


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 grudnia 2020, 22:09 - pn 

Rejestracja: 18 marca 2013, 21:12 - pn
Posty: 661
Lokalizacja: woj. kujawsko-pomorski
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Osobiście miałem kontakt z lekarzem weterynarii zajmującym się pszczołami , kiedy zadzwonił z propozycją przeprowadzenia badania 10 rodzin w kierunku warrozy oraz chorób wirusowych przenoszonych przez nią . W trakcie pobierania próbek miałem możliwość porozmawiać z nim o pszczołach. Zauważyłem , że poziom wiedzy o pszczołach ma dość niski i raczej teoretyczny. Kiedy stwierdził , że nigdy nie widział matki pszczelej odszukałem jedną i mu pokazałem. Aż strach pomyśleć , że osoba o takiej wiedzy być może kiedyś będzie leczyła moje pszczoły. Samo badanie pszczół określam jako bardzo potrzebne.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 grudnia 2020, 01:15 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 czerwca 2015, 17:35 - pt
Posty: 335
Lokalizacja: Świętokrzyskie - k. Jędrzejowa
Ule na jakich gospodaruję: WLP18
Miejscowość z jakiej piszesz: Siemianowice Śląskie
Romek123 pisze:
Walka ze zgnilcem złośliwym, który jest chorobą pszczół zwalczaną z urzędu, przypomina czasem walkę z wiatrakami. Wiedza pszczelarzy na temat chorób, zwłaszcza tych drobnych, ale nie tylko, jest czasami żenująca. .....
Bardzo wielu nie wie jak wyglądają objawy zgnilca, dlatego edukację ich w tym temacie uważam za priorytetową. Okres zimy i wczesnej wiosny, to najlepszy czas na pogłębienie wiedzy.
Z poważaniem
lek.wet. Marian Baran


Z chorobami można walczyć na dwa sposoby:
1. Leczyć i przy okazji zarabiać na leczeniu : zainteresowani producenci leków, dystrybutorzy w tym lek. weterynarii, producenci uli i elementów uli (w miejsce uli palonych - utylizowanych), producenci węzy i na końcu Państwo czyli fiskus który ma podatki od tych wymienionych, a nie ma od pszczelarzy amatorów.
2. Przestrzegać profilaktyki i BHP w pasiece: zainteresowani pszczelarze hobbyści którym zysk z pasieki nie wpływa na proces podejmowania decyzji... pozostali niestety wg. mojej opinii nie mają interesu by się wysilać bo w razie zgnilca to jeszcze im dopłacą na nowe fabryczne ule...
Wnioski same się nasuwają by krzyczeć, ale nikt nie chce słuchać ...
Teraz wracając do Zgnilca wg. informacji od lek. weterynarii podane na licznych szkoleniach w których brałem udział to zgnilec jest statystycznie w co trzeciej pasiece. Czyli statystycznie wystarczy kupić coś (matki, odkłady, całe rodziny, ramki z suszem dla odkładów, węzę itp.) od trzech różnych pasiek (a najczęściej kupujemy od bardziej obrotnych - sprytnych którzy zwykle materiał np. matki kupują od jeszcze szerszego grona) i już mamy zgnilca u siebie. Oczywiście nie jest to postać kliniczna bo na to to już pszczelarz musi sobie zapracować przy pomocy np. zbiegu okoliczności: podrobiona węza (słaby rozwój rodziny bo larwy nie wylęgają się z jaj, albo pszczoły je usuwają bo ich rozwój nie rokuje i wiecznie jaja są w ramkach, ale zasklepionych larw mało...) do tego zaniedbanie w walce z warrozą, albo gorszy rok, zła pogoda, głodne pszczoły, przemęczony pszczelarz (brak czasu na wykonanie wszystkiego co mógł by, powinien) lub brak wiedzy - świadomości co gdy...
No i teraz ja wolał bym, żeby pszczelarz i lek. weterynarii oglądali postać kliniczną zgnilca tylko w książkach i na filmach, a uczyli się wiedzy jak do tego stanu w ulach nie doprowadzić.
Jeśli komuś moją wypowiedzią sprawiłem przykrość to przepraszam, ale takie jest moje prywatne zdanie...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 grudnia 2020, 18:56 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 października 2009, 10:27 - czw
Posty: 209
Lokalizacja: podkarpacie
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski
Romek123 pisze:
Kol. Arkadiuszu77 śledząc stronę PZP, czytając Pszczelarza Polskiego to nie musiałbyś pytać, tam wszystko pisze, co zrobił prezydent oraz Zarząd w tej sprawie, zachęcam do lektury.
Pozdrawiam.

Nie muszę czytac PP nie ma takiego przymusu - po to jest to forum żeby zadawać pytania, sądzę że więcej użytkowników ma to forum niż PP którego ciężko było dostać w Rzeszowie....

_________________
Podrawiam
Arek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 grudnia 2020, 20:46 - wt 
ADMINISTRATOR

Rejestracja: 25 lutego 2020, 18:20 - wt
Posty: 76
Ule na jakich gospodaruję: Wp
Miejscowość z jakiej piszesz: Polska
arkadiusz77 pisze:
Nie muszę czytac PP nie ma takiego przymusu - po to jest to forum żeby zadawać pytania, sądzę że więcej użytkowników ma to forum niż PP którego ciężko było dostać w Rzeszowie....

WZP w Rzeszowie jest w posiadaniu PP a jeśli chodzi Kol. o numery archiwalne to również pomogę, nawet całe roczniki.
Pozdrawiam.

_________________
Romek 123


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 grudnia 2020, 22:37 - wt 

Rejestracja: 24 października 2020, 08:01 - sob
Posty: 88
Ule na jakich gospodaruję: Dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: Siedliszcze
Cóż wypadało by zacząć od siebie i uzupełniać swoją wiedzę bo to co wczoraj było niegroźne jutro zabije nam pszczoły

Jeśli jest z tym problem a ewidentnie jest nawet wśród doświadczonych pszczelarzy
A lekarzy ze specjalizacją o pszczolach się nie dorobimy


To może zacznijmy od innych
Wprowadźmy jakiś znak towarowy zdrowej wezy
Zielony liść firmowany przez PZP
Producenci po spełnieniu wymogów będą mogli naklejać go na opakowania swojej węzy
Nie będę się wtedy zastanawiał czy węza, którą kupiłem jest dobrej jakości tylko będę miał pewność
Nawet za cenę kilku PLN wydanych więcej


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 grudnia 2020, 23:20 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 stycznia 2011, 17:54 - śr
Posty: 3364
Lokalizacja: Lubelskie.51°10'51.50"N 22°35'32.23"E
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski DanLan 435/170
Kam1l, Z węzą nie jet to takie proste , jedyne na co możesz liczyć to uczciwość producenta a często on sam nie jest pewien na sto procent wosku który przerabia , pomijając procesy technologiczne i sprzęt na jakim wyrabia węzę producent . Same badania nie są tanie i mogą dotyczyć jakiejś partii wosku przy badaniu na zgnilca ale co do składu wosku to zapomnij .

_________________
Wiesiek33

TANKUJĘ TYLKO NA-PKN ORLEN


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 grudnia 2020, 23:30 - wt 

Rejestracja: 24 października 2020, 08:01 - sob
Posty: 88
Ule na jakich gospodaruję: Dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: Siedliszcze
Tutaj nie trzeba eksperymentalnych badań
Trzeba żeby weza była produkowana z wosku pszczelego a nie olejów i parafiny w 50 %

Już nie mówię o zwolnieniach z podatków czy ulgach dla posiadaczy takiego liścia

Ale sama reklama w organizacjach pszczelarskich zwiększyła by popyt a co za tym idzie zyski z produkcji węzy
Opłacało by się wszystkim

Moderowane, nie faworyzujemy konkretnych związków pszczelarskich na tym forum


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 grudnia 2020, 11:21 - śr 

Rejestracja: 23 października 2007, 18:57 - wt
Posty: 947
Lokalizacja: MAŁOPOLSKA
Kam1l pisze:
Ale sama reklama w organizacjach pszczelarskich zwiększyła by popyt a co za tym idzie zyski z produkcji węzy
Opłacało by się wszystkim

Takie pomysły szybko z chodzą na złą drogę . Okazało by się , że dziwnym trafem związek faforyzuje producenta , który wcale nie musi być najlepszy.
To tak jak z produkcją odkładów, matek , sprzętu na refundacje .
Zdobyć ,, listek " to jedno, utrzymać jakość w późniejszym okresie po zdobyciu naklejki to sztuka, w dzisiejszych czasach :oczko:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 grudnia 2020, 12:35 - śr 

Rejestracja: 21 lutego 2017, 17:00 - wt
Posty: 492
Ule na jakich gospodaruję: dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: Sucha Beskidzka
Kam1l, raz zanieczyszczona węza, później odbudowana, przetopiona i sklarowana - wciąż będzie zawierać pewien procent dodatków.

Żyjemy wolnym kraju, co niesie pewne konsekwencje, np. każdy może produkować zaczątki komórek pszczelich według popytu, a pszczelarz może takowe komórki używać.

Zamiast kolorowego znaczka(inaczej skorumpowani przyjaciele kolorowego znaczka) - procentowy skład poszczegółnych dodatków dla danej parti. Bedzie tak jak z kiełbasą, która leżała koło miesa. Skład jest, wiekszość kupuje byle dużo i tanio.

Własciwa kampania, podobna do szkodliwości jajek lub czerwonego miesa, ryb itd może wypromować cokolwiek, np:. weza 100% wosku ziemnego emitujaca zapach świeżej wezy jest super :haha:

_________________
--
Najlepszy czas na zasadzenie drzewa był 20 lat temu. Następny najlepszy czas jest teraz.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 grudnia 2020, 23:16 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 października 2009, 10:27 - czw
Posty: 209
Lokalizacja: podkarpacie
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski
Kam1l pisze:
Cóż wypadało by zacząć od siebie i uzupełniać swoją wiedzę bo to co wczoraj było niegroźne jutro zabije nam pszczoły

Jeśli jest z tym problem a ewidentnie jest nawet wśród doświadczonych pszczelarzy
A lekarzy ze specjalizacją o pszczolach się nie dorobimy


To może zacznijmy od innych
Wprowadźmy jakiś znak towarowy zdrowej wezy
Zielony liść firmowany przez PZP
Producenci po spełnieniu wymogów będą mogli naklejać go na opakowania swojej węzy
Nie będę się wtedy zastanawiał czy węza, którą kupiłem jest dobrej jakości tylko będę miał pewność
Nawet za cenę kilku PLN wydanych więcej

już to raz było przerabiane na miodach z banderolą PZP sprzedawanych w Kamiannej, nic to nie da. Brak jednoznacznych przepisów brak sankcji więc zanim dojdziesz swego poł życia Ci minie

_________________
Podrawiam
Arek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 grudnia 2020, 23:20 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 października 2009, 10:27 - czw
Posty: 209
Lokalizacja: podkarpacie
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski
Romek123 pisze:
arkadiusz77 pisze:
Nie muszę czytac PP nie ma takiego przymusu - po to jest to forum żeby zadawać pytania, sądzę że więcej użytkowników ma to forum niż PP którego ciężko było dostać w Rzeszowie....

WZP w Rzeszowie jest w posiadaniu PP a jeśli chodzi Kol. o numery archiwalne to również pomogę, nawet całe roczniki.
Pozdrawiam.

Na szczęście przestałem kupować wystarczy mi dwa zaprenumerowane - a tak na marginesie zawsze był problem z zakupem. Najpierw prenumertatorzy a później reszta (w połowie miesiąca). Zmiany w miesięczniku ogólnie na plus ale za bardzo skręca w stronę Ł....

_________________
Podrawiam
Arek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 grudnia 2020, 16:03 - czw 
ADMINISTRATOR

Rejestracja: 25 lutego 2020, 18:20 - wt
Posty: 76
Ule na jakich gospodaruję: Wp
Miejscowość z jakiej piszesz: Polska
arkadiusz77 pisze:
Zmiany w miesięczniku ogólnie na plus ale za bardzo skręca w stronę Ł....

Dziękuję za ocenę, staram się, w roku 2021 nowi autorzy urozmaicenie.
PP nigdzie nie skręca reklamy są płatne, z czegoś musi PP żyć.
Pozdrawiam i zachęcam do czytania.

_________________
Romek 123


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 grudnia 2020, 17:55 - czw 

Rejestracja: 15 stycznia 2011, 21:23 - sob
Posty: 853
Lokalizacja: Beskid Wyspowy
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski
:załamka:

_________________
http://www.beskidzkabarc.pl/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 stycznia 2021, 14:45 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 listopada 2010, 15:36 - wt
Posty: 607
Lokalizacja: Lipnica Wielka pod Babią Górą
Ule na jakich gospodaruję: ramka 36x18 korpusy
czy niska temperatura wpływa na zawartość zgnilca w wosku?
Może macie jakieś dane o tym?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 stycznia 2021, 00:16 - śr 

Rejestracja: 28 maja 2020, 13:28 - czw
Posty: 30
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie 18
Miejscowość z jakiej piszesz: Wiśniowa
Nie. "Przetrwalnik lub endospora (gr. σπορα tzn. nasienie) – forma spoczynkowa umożliwiająca organizmom przetrwanie niekorzystnych dla nich warunków (susza, niskie temperatury). "


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 23 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

Słoje 900   baner na stron                



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji