www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php


FORUM PSZCZELARSKIE PASIEKI "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
Dzisiaj jest 27 kwietnia 2018, 03:48 - pt
api-inhalacje.pl Pasieka Ambrozja

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 32 ] 
Autor Wiadomość
Post: 12 stycznia 2018, 21:27 - pt 

Rejestracja: 04 grudnia 2016, 11:46 - ndz
Posty: 70
Ule na jakich gospodaruję: warszawski zwykły
Miejscowość z jakiej piszesz: Lublin
Natrafiłem na ciekawe - moim zdaniem - rozwiązanie; do 30-litrowego plastikowego baniaka podłączono kroplówkę szpitalną i woda po kropelce ścieka na wyżłobioną deskę.
U mnie jest problem wody mimo, że 50-80 m od uli jest staw. Nie wiedzieć czemu moje pszczoły go nie uznają. Chciałbym pomóc i stąd poszukiwania innych rozwiązań . Kłopot w tym, że nie mieszkam tam gdzie pasieka a każdy baniak ma ograniczoną pojemność. Jak to z tym jest jak przestanie kapać? Pszczoły się odzwyczają na stałe czy wrócą do poidła jak zacznie kapać znowu? Wiem, że problem trochę wydumany i mało istotny, ale wiecie...
w zimie dobre i to.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 stycznia 2018, 21:32 - pt 

Rejestracja: 04 grudnia 2009, 17:00 - pt
Posty: 618
Lokalizacja: Wrocław
Ule na jakich gospodaruję: ramka 36-18
Ze stawu napewno wodę pobierają, mają swoje miejsca których Ty dotychczas nie zauważyłeś.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 stycznia 2018, 21:37 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lipca 2011, 19:41 - śr
Posty: 1189
Lokalizacja: Polska
Ule na jakich gospodaruję: dadant , dadant 1/2
padrini pisze:
Jak to z tym jest jak przestanie kapać? Pszczoły się odzwyczają na stałe czy wrócą do poidła jak zacznie kapać znowu? Wiem, że problem trochę wydumany i mało istotny, ale wiecie...
w zimie dobre i to.


Znajdą sobie nowe źródełko . Część może wrócić , ale za bardzo tym sobie głowy nie zawracaj.
W sezonie sobie poradzą , pomyśl lepiej o tym na wiosnę , jak dostarczyć tę wodę do uli, zdecydowanie lepsza opcja.

_________________
Paście się pszczółki po rozkosznej łące, póki wam służą dni lata gorące
Wasz brzęk rozkoszny nikogo nie nudzi, Lepiej być z wami, niźli pośród ludzi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 stycznia 2018, 21:43 - pt 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 1719
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
Ze stawu pobierają wodę z chwilą kiedy jej temperatura będzie na to pozwalała. Do tego czasu będą wyszukiwały wody o wyższej temperaturze.
Pozdrawiam :pl:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 stycznia 2018, 21:53 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 21:09 - śr
Posty: 2443
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wz - wlkp
Siadają na brzegach stojącej wody tam gdzie trawa .
Poidło fajna sprawa , "tylko " na jednej pasiece korzystają u mnie ale jest to "duża "wskazówka ;) i było nie było "panujesz"nad tym co piją .
Możesz im dać EM ,lub inne trunki .
Pomyśl nad większym zbiornikiem ,pomysł z kroplówką jest dobry ,jeszcze lepszy z wykorzystaniem mechanizmu spłuczki wc .
Bo uzależnia podanie wody od ubytku .

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;) .
Jestem Polakiem i jestem z tego dumny .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 stycznia 2018, 21:57 - pt 

Rejestracja: 21 grudnia 2016, 15:38 - śr
Posty: 920
Ule na jakich gospodaruję: wz
Miejscowość z jakiej piszesz: Puławy
Jeśli znalazły źródełko przed stawem to już nie będą szukały nowego, więc ze stawu nie będą piły, chyba że wyschnie stare.
Pszczoły uczą się drogi do wodopoju i sporadycznie piją z okazjonalnych, przypadkowych miejsc, przynajmniej u mnie.
Chleją ze stawu i juz.

Twoje poidło to jak w tytule :-)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 stycznia 2018, 15:08 - sob 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 stycznia 2013, 00:03 - ndz
Posty: 2829
Lokalizacja: dolnośląskie/ Lubomierz
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski korpusowy
Chyba, że staw jest zanieczyszczony np. środkami ochrony roślin, szambem, woda zakiśnie bo nie ma przepływu itd.

_________________
Ewa
Nie sztuką jest leczyć. Sztuką jest zdrowych przy zdrowiu utrzymać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 stycznia 2018, 15:23 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 listopada 2013, 20:57 - czw
Posty: 1466
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolsk 12 ramkowy 1+3x1/2
Miejscowość z jakiej piszesz: lubelskie
idzia12 pisze:
Chyba, że staw jest zanieczyszczony np. środkami ochrony roślin, szambem, woda zakiśnie bo nie ma przepływu itd.
W zeszym roku podałem wodę czystą ,przy ulach .widziłem że wylatuja ,ale zadna nie chciała z poidełka pobierać ,więc wsypałem dwa wory trocin akurat lipowych i na drugi dzień poidło zainteresowało pszczółki ,pewnie i zakisło lecz to im nie przeszkadzało w pobieraniu ,a gdy wylałem wodę to kopały w wiórach

_________________
Dzisiaj spojrzałem na swój nick ,potem na awata.To nie jest tak jak myślisz r-się uśmiałem


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 stycznia 2018, 05:46 - ndz 

Rejestracja: 04 grudnia 2016, 11:46 - ndz
Posty: 70
Ule na jakich gospodaruję: warszawski zwykły
Miejscowość z jakiej piszesz: Lublin
idzia12 pisze:
Chyba, że staw jest zanieczyszczony
Raczej nie. Mimo, że nie ma w nim przepływu wody bo jest na folii(pow ca 40 m2, gł 1,50) to utworzył się tam fajny eko-system z rybami, żabami itd.
andrzejkowalski100 pisze:
Ze stawu pobierają wodę z chwilą kiedy jej temperatura będzie na to pozwalała
I tu jest chyba pies pogrzebany; bo woda jest b.zimna jako, że zbiornik mam w zacienionym miejscu.
Trochę to głupio mieć tyle wody pod ręką i być skazanym na kombinacje z poidłem przez pszczele fanaberie.
baru0 pisze:
Pomyśl nad większym zbiornikiem
Jakieś podpowiedzi?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 stycznia 2018, 06:40 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lipca 2010, 09:15 - sob
Posty: 2098
Lokalizacja: Pogórze Izerskie
Ule na jakich gospodaruję: dadant jednościenny nadstawkow
padrini pisze:
Jakieś podpowiedzi?

Obrazek



Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 stycznia 2018, 07:40 - ndz 
emka24,
ciekawy artykuł ,nie wiedziałem że ktoś robił badania w tym temacie .
gdy jest pożytek pszczoły prawie poidła nie potrzebują ,mają wode w nektarze .ja stawiam 2 pojemniki zasype keramzytem i jestem zadowolony .myślę że pszczoły tez bo chętnie korzystają z poidełka :wink:


Na górę
  
 
Post: 14 stycznia 2018, 08:38 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 21:09 - śr
Posty: 2443
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wz - wlkp
padrini pisze:
baru0 pisze:
Pomyśl nad większym zbiornikiem
Jakieś podpowiedzi?

Słyszałem że "kroplomierz "od kroplówki ktoś miał założony do beczki `.
Nie miałem na myśli zbiornik , większy od stawu ;).
Poidło jest dobre dla pszczół i dla pszczelarza .
Widać pożytek w lecie , i ile jeszcze czerwiu w ulach na jesieni .

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;) .
Jestem Polakiem i jestem z tego dumny .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 stycznia 2018, 10:46 - ndz 

Rejestracja: 10 maja 2016, 16:07 - wt
Posty: 201
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Beskidy
Wydaje misie, że pszczołyżki poradzą sobie a i bez poidełek, ale... jeżeli mają w pobliżu to z nich korzystają. Ja mam zawsze w ulu litrowego twista z wodą położonego na pajączku. I o ile woda nie jest za zimna to potrafią wychlastać pełny słoik w przeciągu tygodnia bez problemów, zwłaszcza wiosną przy wychowie czerwiu. Tak więc poidełko to taki luksus jak dajmy na to klima w aucie, niby bez tez da się jechać, ale przyjemniej gdy wieje...

Pozdrawiam Beeskit


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 stycznia 2018, 11:54 - ndz 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 1719
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
Woda to warunek każdego życia
Posiadam co najmniej 4 ujęcia - poidła wody dla pszczół i przekonany jestem co do ich pozytywnego znaczenia.
Ważne jest aby pszczoła miała dostęp do wody, która nie jest zanieczyszczona związkami chemicznymi.
Pewność taką możemy mieć tylko wtedy kiedy wodę sami do tych poideł dostarczamy /wiadome pochodzenie/.
Dwa poidła- oczka wodne o różnej głębokości napełniam wodą ze studni /przydatność 2 razy do roku sprawdzana w sanepidzie/, jedno to zbiornik beczka z deszczówką i ostatnie to rynna wypełniona keramzytem zasilana wodą przez system do kroplówki/ zakup w aptece/ nazywam je poidło wczesnowiosenne.
Obrazek


Obrazek

Obrazek

Obrazek
Poidła są tak usytuowane aby nie znajdowały się pod trasami przelotu pszczół /możliwość
zanieczyszczenia odchodami/w promieni nie przekraczającym 10 m.
Woda w każdym poidle różni się temperaturą , która jest podstawowym parametrem jej biologicznej wartości.
Pszczoły kiedy lokalizują /pierwsze obloty/ ujęcia wody zawsze wybiorą te usytuowane najbliżej i pozostaną im wierne.
Wyjątkiem poidło wczesnowiosenne ,które w trakcie sezonu zostaje zapomniane ,nie odwiedzane z uwagi na rosnącą temperaturę . Wtedy zaczynają interesować się wodą oczek wodnych /1,5m i 80 cm głębokość/ na równi z osami i szerszeniami .
W sezonie wysokich temperatur woda również służy pszczołom do schładzania gniazda.
I na koniec pszczoły nie powinny pobierać wody z kałuż ,rowów, stawów śródpolnych i innych ujęć z miejsc w których mogą się zbierać- koncentrować pestycydy,środki ochrony roślin i wszystkie inne związki chemiczne stosowane przez rolników chemików.
Pozdrawiam :pl:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 stycznia 2018, 15:33 - ndz 

Rejestracja: 10 stycznia 2017, 19:46 - wt
Posty: 113
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: Rudziny
Ja do wody w poidłach dodaję probiotyki i pszczoły chętnie tą wodę pobierają a drugą wazną rzeczą to,że woda szybko się nie psuje jak jest poidło w słońcu.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 stycznia 2018, 15:48 - ndz 

Rejestracja: 02 października 2012, 21:08 - wt
Posty: 478
Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski
Ja poidła również stosuję, mam beczkę 100 litrów z kranikiem i po kropelce woda spływa rowkami w desce do zbiornika wypełnionego węglem drzewnym z ogniska i mchem. Mam dużo brzóz na pasiece, więc wiosną też udostępniam pszczołom sok z brzozy.
Argumentem przemawiającym za poidłami jest to, że w jakimś stopniu ograniczają korzystanie pszczół ze zbiorników wodnych sąsiadów, np. z basenów dla dzieci itp.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 stycznia 2018, 16:16 - ndz 

Rejestracja: 28 sierpnia 2016, 09:47 - ndz
Posty: 56
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Zachodniopomorskie
W internecie są poidełka wylotkowe czy ktoś z was może to stosuje? Taka nakrętka z kanalikiem do wsadzenia przez wylotek a do niej przykręca się butelkę .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 stycznia 2018, 17:53 - ndz 

Rejestracja: 17 września 2017, 09:01 - ndz
Posty: 176
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie 18
Miejscowość z jakiej piszesz: Dębe Wielkie
a co daje podawanie soku z brzozy?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 stycznia 2018, 18:00 - ndz 

Rejestracja: 02 października 2012, 21:08 - wt
Posty: 478
Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski
mirek. pisze:
a co daje podawanie soku z brzozy?

Ja nie wiem co daje, zauważyłem kiedyś, że pobierają, na pniu było czarno od pszczół. To teraz im przygotowuje na wiosnę, brzóz mam nadmiar to i tak co roku zimą robię przecinkę.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 stycznia 2018, 18:31 - ndz 

Rejestracja: 17 września 2017, 09:01 - ndz
Posty: 176
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie 18
Miejscowość z jakiej piszesz: Dębe Wielkie
nawierć pień z 5 cm do 10 wbij w odwiert rurkę ja wbijam miedzianą i płynie sok
ważne
potem trzeba wyjąć rurkę i otwór zabić suchym drewnianym patykiem
rana się zabliźni
pobierać sok nie wcześniej jak za 3 lata


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 stycznia 2018, 19:29 - ndz 

Rejestracja: 20 kwietnia 2012, 21:00 - pt
Posty: 217
Lokalizacja: nad Pilicą
Ule na jakich gospodaruję: dadan
Sok z brzozy jak i z innych drzew jest słodki.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 stycznia 2018, 19:32 - ndz 
mirek. pisze:
a co daje podawanie soku z brzozy?


A no nic nie daje :P. Poidlo jest wazne wiosna ,pszczoly w chlodne dni moga skozystac i nie musza daleko latac .podczas dlugich lotow czesc z nich nie wraca .
Gdy nie ma poidla przy ulach lataja po sasiadach ,topia sie w basenach itp .dlatego u mnie maja poidlo czynne caly sezon .nie kazdy ma pojecie o pszczolach ,nie kazdy sasiad bedzie zadowolony gdy mu sie pszczoly kreca kolo oczka wadnego ,kminisz ? :wink: ja mam normalnych sasiadow ale mimo to wole by pszczoly pobieraly wode u mnie ,zwlaszcza ze z 40 uli troche tych pszczol lata .


Na górę
  
 
Post: 14 stycznia 2018, 19:36 - ndz 

Rejestracja: 17 września 2017, 09:01 - ndz
Posty: 176
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie 18
Miejscowość z jakiej piszesz: Dębe Wielkie
sok z brzozy nie zawiera cukru w sobie tylko mikro makro co kto chce elementy
bimber na soku robiłem cukru nic mniej nie dałem


pisiorek dokładnie nie wkor... sąsiadów


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 stycznia 2018, 20:40 - ndz 

Rejestracja: 11 stycznia 2010, 00:33 - pn
Posty: 2029
Lokalizacja: Śląsk...ale Dolny ;)
Andrzeju piękna działka :brawo: :brawo: pełen szacun za tak dopieszczony teren. tyś emeryt chyba, że masz czas na takie dopieszczanie, naprawde pełen podziw i ukłony.
andrzejkowalski100 pisze:
I na koniec pszczoły nie powinny pobierać wody z kałuż ,rowów, stawów śródpolnych i innych ujęć z miejsc w których mogą się zbierać- koncentrować pestycydy,środki ochrony roślin i wszystkie inne związki chemiczne stosowane przez rolników chemików.

No niby nie powinny, ale z moich obserwacji wynika, z korzystają na potęgę i to im brudniejsze tym chętniej, takie mam wrażenie.
Zauważyłem taką prawidłowość, że niewiele korzysta z poidła w pasiece obok domu ale latają do pobliskiego pseudostawu zasilanego ze studni sąsiada. dodatkowo jak inny sąsiad napełni beczkę do pojenia bydła woda to natychmiast pojawiają się przy kranie mimo tego, że metalowa i kompletnie nie ekologiczna...No i weź je przekonaj do czystego :mrgreen:
Sytuacja zmienia się gdy robię wyjazd na rzepak, to przestawienie uli tylko o jakieś 500 -600 metrów ale w tym przypadku licznie korzystają z poidła ustawionego przy ulach.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 stycznia 2018, 21:32 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 21:09 - śr
Posty: 2443
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wz - wlkp
mirek. pisze:
co daje podawanie soku z brzozy?

Myślę że b. dużo , kit z brzozy (omszonej i brodawkowatej ) jest jednym z najlepszych .
Wokoło stolicy jest moda na "oskałę " tak się to nazywa ?

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;) .
Jestem Polakiem i jestem z tego dumny .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 stycznia 2018, 21:49 - ndz 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 1719
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
Rob, dzięki jeszcze nie jestem emerytem.
Owszem pszczoły lubią gnojówkę ale należy pamiętać ,że nie potrafią rozpoznać ciężkiej chemii ,która do tej gnojówki trafia.
Tak wiec, jak nam na sercu leży ich zdrowie i kondycja musimy zadbać o różnorodne żródła poboru wody . Nie jest to wcale trudne ,szczególnie dla stacjonarnych pasiek.
Pozdrawiam :pl:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 stycznia 2018, 21:53 - ndz 

Rejestracja: 02 października 2012, 21:08 - wt
Posty: 478
Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski
baru0 pisze:
mirek. pisze:
co daje podawanie soku z brzozy?

Myślę że b. dużo , kit z brzozy (omszonej i brodawkowatej ) jest jednym z najlepszych .
Wokoło stolicy jest moda na "oskałę " tak się to nazywa ?

Oskoła to się nazywa, cały słowiański wschód się tym zapija a u nas ta tradycja zanikła.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 stycznia 2018, 22:00 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 21:09 - śr
Posty: 2443
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wz - wlkp
andrzejkowalski100 pisze:
należy pamiętać ,że nie potrafią rozpoznać ciężkiej chemii ,która do tej gnojówki trafia.

Potrafią i nawet wolą .Już nie wiem gdzie był ten artykuł ale całkiem nie dawno to czytałem .
Tutaj albo Polanka .
Oskoła
Właśnie jak przebywałem w stolicy to dużo tego było po zwykłych sklepach .

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;) .
Jestem Polakiem i jestem z tego dumny .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 stycznia 2018, 22:07 - ndz 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 1719
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
baru0, pisz jaśniej bo nie rozumiem.
Nawet w co wątpię, gdyby tak było to obecność ciężkiej chemii upośledza a wręcz zabija te istoty. Tym bardziej powinniśmy zadbać o właściwe poidła.
Pozdrawiam :pl:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 stycznia 2018, 22:12 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 21:09 - śr
Posty: 2443
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wz - wlkp
http://forum.spp-polanka.org/topic/543-niekt%C3%B3re-fungicydy-przyci%C4%85gaj%C4%85-pszczo%C5%82y/
Masz

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;) .
Jestem Polakiem i jestem z tego dumny .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 stycznia 2018, 22:34 - ndz 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 1719
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
baru0, przeczytałem i zacytuję wnioski:
To, czy dana substancja działa jak toksyna, zależy w dużej mierze od dawki. Jeśli jednak twoja zdolność metabolizowania toksyn jest upośledzona, nawet dawka terapeutyczna stanie się trująca. Wydaje się, że właśnie to się dzieje z pszczołami stykającymi się z licznymi pestycydami."
Dbajmy wiec o wodę ,którą pobierają pszczoły dla ich dobra i konsumentów miodu.
baru0, Coca-Cola smakuje ale szkodzi.
Pozdrawiam :pl:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 stycznia 2018, 22:46 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 21:09 - śr
Posty: 2443
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wz - wlkp
andrzejkowalski100 pisze:
Dbajmy wiec o wodę ,którą pobierają pszczoły dla ich dobra i konsumentów miodu.
baru0, Coca-Cola smakuje ale szkodzi.

Wolą ze względu na zapach nie patrzą na % .
Cola to świństwo i tyle,rapicid i odrdzewiacze to pikuś .
Widać co mogą koncerny .Oczywiście po to ma te związki żeby się chciało jeszcze .
Podobno prototyp coli był naturalny ale później trzeba było uruchomić produkcję .

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;) .
Jestem Polakiem i jestem z tego dumny .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 32 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  
 cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php



    Matki pszczele Pasieka Zarodowa Aga    Słoje 900   baner na stron

       baner czasopisma Pasieka

Pasieka Pod Lipą w Dzietrznikach   Pasieka Bartolino   Pasieka Pogodny Piątek   FERENC FRANCISZEK KNIEJA

Hurtownia pszczelarska   Producent sprzętu pszczelarskiego   Miód z własnej pasieki



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji