FORUM PSZCZELARSKIE "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
baner czasopisma Pasieka
Dzisiaj jest 04 grudnia 2020, 03:57 - pt
api-inhalacje.pl

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 46 ] 
Autor Wiadomość
Post: 31 sierpnia 2020, 23:33 - pn 
Nowo zarejestrowani użytkownicy

Rejestracja: 26 sierpnia 2020, 23:42 - śr
Posty: 4
Lokalizacja: Lubelszczyzna
Ule na jakich gospodaruję: brak
Miejscowość z jakiej piszesz: Podzamcze
Dzień dobry,
jest to mój pierwszy post na forum z tego powodu przepraszam za błędy, gafy, banały i wszystko inne co może mi się przytrafić z racji bycia początkującym.
Jakiś czas temu zacząłem interesować się gospodarką pasieczną i potencjalną szansą na założenie swojej własnej pasieki. Podjąłem decyzję, że jeśli będę ją zakładał zrobię to na wiosnę przyszłego roku dając sobie czas jesienno-zimowy na szeroko pojętą naukę.
Aktualnie jestem po lekturze "Poradnik pszczelarza", który zaznajomił mnie z podstawami podstaw od czegoś trzeba zacząć. Nadciąga do mnie aktualnie "Gospodarka pasieczna", nie mniej narodziło się w mojej głowie kilka pytań i mam nadzieje, że akurat tutaj uda mi się otrzymać rzetelne informacje.
Jak to jest z położeniem pasieki? Wyczytałem, że ważne jest dobre nasłonecznienie stanowiska, nie mniej nadmiar skwaru latem może prowadzić do przegrzania ula, czy też po prostu większej pracy pszczół w wentylacje ich domu. Osobiście swoje pierwsze ule chciałbym postawić "obok" domu, a więc w przydomowym sadzie. 10 metów od granicy z sąsiadami skazuje mnie na postawienie uli pośrednio w centrum sadu. Sad jest stary i średnio zorganizowany. Stąd moje pytanie, czy stanowisko średnio nasłonecznione spisze się jako miejsce pasieki czy raczej szkoda czasu i pszczół? Domyślam się, że bez obejrzenia miejsca ciężko ocenić. Ale planuję wykonać karczowanie terenu i zrezygnować z kilku drzew od strony południowo zachodniej by dostarczyć ulom więcej światła, od strony wschodniej dojdzie do podcinki koron drzew, od południa może być ciężko. Niektóre drzewa są na prawdę wysokie - a nie chciałbym z nich rezygnować z pewno rodzaju sentymentu.
Chętnie wysłucham waszych doświadczeń i opinii, w razie pytań chętnie na nie odpowiem.
Dziękuje z góry za potencjalne zainteresowanie i pozdrawiam. :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 31 sierpnia 2020, 23:45 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 stycznia 2013, 19:18 - ndz
Posty: 338
Lokalizacja: Mazowieckie
Ule na jakich gospodaruję: Dadant/D17
Witam serdecznie:-)
Dobre miejsce na pasiekę to takie, gdzie występują dobre pożytki, reszta, poza odległością od miejsca zamieszkania jest drugoplanowa.
Korzystniej dla pszczół, co do zasady, jest jeżeli nie są wystawione na bezpośrednie oddziaływanie słońca, zwłaszcza w upalne lata.
Co do sąsiada ważne aby wylotki nie były ustawione w kierunku jego posesji. Chyba, że działka ma charakter rolniczy. W planie pasieki pomyśl o umiejscowieniu poidła, które jest bardzo istotne.

_________________
"Pszczoły mają w sobie coś mistycznego. Rzucają urok na każdego, kto się nimi bliżej zajmie."
Ciekawe spojrzenie na Świat: https://www.youtube.com/channel/UCAl83d ... I_adR9_IA/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 01 września 2020, 09:08 - wt 

Rejestracja: 08 czerwca 2009, 20:51 - pn
Posty: 119
Lokalizacja: Ciechanowiec
Ule na jakich gospodaruję: D 1/2
Stary sad to bardzo dobre stanowisko Trochę miejsca przed wylotami by miały jak latać i będzie dobrze Najwięcej światła pszczoły potrzebują wiosną kiedy drzewa są jeszcze bez liści latem będą w cieniu co ograniczy nagrzewanie uli .Pszczoły są bardzo elastyczne i dostosują się do panujących warunków . Miałem pszczoły które wprowadziły się do ula stojącego w starej drewnianej szopie Latały przez uchylone drzwi. Stały więc w całkowitym cieniu może nawet w półmroku i miały się wspaniale , Powodzenia


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 01 września 2020, 09:22 - wt 

Rejestracja: 14 czerwca 2016, 08:15 - wt
Posty: 486
Ule na jakich gospodaruję: dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: Białystok
Przestrzeń przed wylotkiem też nie jest zbyt potrzebna. Pszczoły naprawdę potrafią latać. Postawiłem swego czasu ul przy domu "na kilka dni" odwrócony wylotkiem do wysokiego płotu, żeby nie latały po podwórku. Odległość od płotu mniej niż metr. Ul został na całe lato i nic złego nie zauważyłem. Pszczoły startowały pionowo i tak samo lądowały.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 01 września 2020, 10:03 - wt 

Rejestracja: 03 listopada 2014, 11:11 - pn
Posty: 361
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: sieradzkie
Ja mam ule na otwartej przestrzeni i posadziłem specjalnie drzewka owocowe aby po ich wyrośnięciu poprzestawiać ule aby miały troszkę cienia.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 01 września 2020, 11:18 - wt 
MODERATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 22:09 - śr
Posty: 3946
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
TenSebastian pisze:
Stąd moje pytanie, czy stanowisko średnio nasłonecznione spisze się jako miejsce pasieki

Jak najbardziej .

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;) .
Jestem Polakiem i jestem z tego dumny .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 01 września 2020, 12:36 - wt 
MODERATOR

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 10:28 - sob
Posty: 2815
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
TenSebastian pisze:
Jak to jest z położeniem pasieki? Wyczytałem, że ważne jest dobre nasłonecznienie stanowiska, nie mniej nadmiar skwaru latem może prowadzić do przegrzania ula, czy też po prostu większej pracy pszczół w wentylacje ich domu.

Mam ustawione pszczoły w różnych warunkach i nie widzę specjalnej różnicy . Oczywiście , te ustawione wiosną na słońcu , zawsze mają ramkę czerwiu więcej a na pożytku , ustawione na południe , przyniosą więcej miodu , ale nie zawsze jest wybór tylko dobrych stanowisk , trzeba tak ustawiać , jak teren pasuje. :thank:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 01 września 2020, 12:52 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 października 2009, 12:44 - czw
Posty: 3102
Lokalizacja: Olsztyn
Ule na jakich gospodaruję: KLASYCZNY WIELKOPOLSKI
TenSebastian pisze:
Jak to jest z położeniem pasieki?

Raczej miejsce nasłonecznione niż zacienione
Położenie pasieki w okolicy ogródków działkowych(kilka hektarów) daję
bardzo dobrą bazę całym rokiem i w znacznym stopniu rozwiązuję problem poidła. Liczne aleje lipowe o które nie trudno wbrew pozorom plus jakaś wędrówka na rzepak może przynieść bilans dodatni


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 01 września 2020, 18:21 - wt 
Nowo zarejestrowani użytkownicy

Rejestracja: 26 sierpnia 2020, 23:42 - śr
Posty: 4
Lokalizacja: Lubelszczyzna
Ule na jakich gospodaruję: brak
Miejscowość z jakiej piszesz: Podzamcze
Na początku chciałbym Wam wszystkim bardzo serdecznie podziękować za masę odpowiedzi, jestem ogromnie wdzięczny!
Za pewne zdecyduję się na podcinkę i lekkie karczowanie żeby jednak zapewnić okresowo więcej tego słońca niż mniej, a w razie gdyby pojawił się jakieś problemy będę kombinował z innym miejscem na działce lub po za nią. :)
Mam jeszcze sporo pytań, może nazwa tematu nie jest zbyt odpowiednia dla ogólnych pytań przy nauce początkującego, ale zadam na razie kolejne, a w razie potrzeby gdy np Administracja poprosi o założenie nowego tematu to to uczynię.

Ogrodzenie - pasieka musi być ogrodzona. Moja posesja nie posiada płotu/siatki/czegokolwiek z kilku powodów i w najbliższym czasie nie planuję dokonywać takiej inwestycji, rodzi się więc we mnie pytanie. Czy ule mogą być ogrodzone "bezpośrednio" przy pasiecie? Mam namyśli odległość za pewne kilku metrów - utworzenia kwadratu czy prostokąta, a w nim postawienie uli, wszystko zwieńczyć jakimiś drzwiczkami. Raczej stawiałbym na prostotę w stylu desek, lecz tutaj nie podjąłem jeszcze żadnej konkretnej decyzji.
Przy okazji pytanie co do oznakowania - wyczytałem (jeśli dobrze zrozumiałem), że przy każdym z wejść na pasiekę konieczne jest ustawienie znaczników o pszczołach mówiąc ogólnie. Czy w zastosowaniu takiego bliskiego płotu umiejscawiam je faktycznie na płocie czy np przy granicy posesji(sadu)?

Dziękuję też za uwagi co do wylotka. Planuję ustawić go w stronę północną "w stronę" ogródka warzywnego i pól przy okazji powinny znaleźć się tam gałęzie czy inne przeszkody naturalny prowokując podnoszenie się pszczół. W razie jakiś "kłopotów" z ich trasą może miejscowo płot podwyższę lub zorganizuję im jakaś inną przeszkodę, ale to wyjdzie w praniu.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 01 września 2020, 19:42 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 23:59 - czw
Posty: 7569
Lokalizacja: Ciemnogród 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
w sezonie wszystko jedno w którym kierunku wylotki ale najlepiej południowy kierunek, południowy-wschód sprawa najbardziej jest widoczna w rozwoju wczesną wiosną czy w porze oblotów

co do płotu to wystarczy wokół uli, najlepiej zrobić całkowicie szczelny od strony z której wieją wiatry w danej okolicy cofnąć sie z nim na tyle aby nie zacieniał wiosną uli

_________________
Pokora i uległość tylko do wzmocnienia i utrwalenia niewoli prowadzi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 03 września 2020, 23:10 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 marca 2020, 10:55 - ndz
Posty: 313
Ule na jakich gospodaruję: wlp
Miejscowość z jakiej piszesz: małopolska
kudlaty pisze:
w sezonie wszystko jedno w którym kierunku wylotki ale najlepiej południowy kierunek, południowy-wschód sprawa najbardziej jest widoczna w rozwoju wczesną wiosną czy w porze oblotów
l
zawieś budkę szpakom na północ ,w ogóle się w niej nie osiedlą :) pszczoły funkcjonują podobnie ...

_________________
ekspert pszczelarski ,majster fachowa "rynka" :) pozdrawiam .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 września 2020, 07:32 - pt 

Rejestracja: 23 lutego 2015, 12:41 - pn
Posty: 63
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: podkarpacie
off ... Budki dla jerzyków mam na północ i wszystkie zasiedlone :P


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 września 2020, 08:25 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lipca 2010, 10:15 - sob
Posty: 2594
Lokalizacja: Pogórze Izerskie
Ule na jakich gospodaruję: dadant jednościenny nadstawkow
"Pszczelarstwo" nr 7/2020,str 21 ,Jacek Jaroń "O tym trzeba pamiętać" akapit: konieczne zmiany



Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 września 2020, 12:36 - sob 
Pszczelarz Roku 2019
Pszczelarz Roku 2019
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 23:00 - pn
Posty: 4376
Lokalizacja: stare polichno
Pisiorek pisze:
zawieś budkę szpakom na północ ,w ogóle się w niej nie osiedlą :) pszczoły funkcjonują podobnie ...

Na 100 w przebadanych dziuplach 90 z nich miało wyloty skierowane na północ .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 września 2020, 13:23 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 23:59 - czw
Posty: 7569
Lokalizacja: Ciemnogród 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
paraglider pisze:
Pisiorek pisze:
zawieś budkę szpakom na północ ,w ogóle się w niej nie osiedlą :) pszczoły funkcjonują podobnie ...

Na 100 w przebadanych dziuplach 90 z nich miało wyloty skierowane na północ .


ale to chyba świadczy o preferencjach dzięcioła a nie pszczół...
na nizinach wszystko jedno w którą stronę będą w sezonie czy poza, u mnie pszczoły z wylotem na północ mogły by nie mieć szansy na oblot wcześniej jak do połowy marca, słońce wychodzi z za góry o 11 a chowie się za drugą za 3-4 z tego na oblot mają może godzinę, takie mniejsze obloty zimowe są potrzebne na 2-jkę jak tego nie zrobią a trafią sie pod koniec zimy mrozy to może sie bez tego skończyć smrodem i kupą w ulu,
3 lata temu zimowałem uliki weselne na 3 ramkach i żyły do początku lutego przyszła fala mrozu 2 tygodnie poniżej 20 stopni i pozamiatałem gdyby przed mrozami trafiła sie okazja do oblotu było by zupełnie inaczej...

_________________
Pokora i uległość tylko do wzmocnienia i utrwalenia niewoli prowadzi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 września 2020, 14:10 - sob 
Pszczelarz Roku 2019
Pszczelarz Roku 2019
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 23:00 - pn
Posty: 4376
Lokalizacja: stare polichno
kudlaty pisze:
ale to chyba świadczy o preferencjach dzięcioła a nie pszczół.

Otwory do pszczelich dziupli wykonywały pszczoły - być może w niektórych przypadkach prosiły o pomoc dzięcioła . :wink:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 września 2020, 15:02 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 sierpnia 2011, 23:35 - śr
Posty: 3512
Lokalizacja: Ełk
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D
paraglider pisze:
kudlaty pisze:
ale to chyba świadczy o preferencjach dzięcioła a nie pszczół.

Otwory do pszczelich dziupli wykonywały pszczoły - być może w niektórych przypadkach prosiły o pomoc dzięcioła . :wink:

Współpraca z dzięciołem wysoce wątpliwa bo pszczoły zasiedlają dość duże dziuple. Nigdy nie widziałem dziupli w drzewie , które "leczył" dzięcioł - bo on nie robi tego charytatywnie tylko chce się nażreć korników. Najczęściej to wypróchniałe w środku drzewa liściaste i otwór po wyłamanej , czy wypróchniałej gałęzi. Wysokość nad ziemią , czy kierunek świata zupełnie losowy i dowolny.
Rozumiem miłość do pszczół , ale przypisywanie im inteligencji przy wyborze siedziby to gruba przesada. One działają schematycznie , instynktownie. Widziałem zasiedlone roje w najgłupszych miejscach , nie dających szansy na przezimowanie . Dużo rójek to sposób na przetrwanie - w końcu któraś losowo trafi na właściwe miejsce - czyli na przykład dziuplę.

_________________
P97 E73 S105 S500 M600

Praca jest celem życia człowieka, powinna dawać zadowolenie , a Syzyfa ukarano pracą nieskuteczną , nie dającą rezultatu. To kara za pychę i wynoszenie się nad innych.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 września 2020, 15:32 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 23:59 - czw
Posty: 7569
Lokalizacja: Ciemnogród 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
manio pisze:
paraglider pisze:
kudlaty pisze:
ale to chyba świadczy o preferencjach dzięcioła a nie pszczół.

Otwory do pszczelich dziupli wykonywały pszczoły - być może w niektórych przypadkach prosiły o pomoc dzięcioła . :wink:

Współpraca z dzięciołem wysoce wątpliwa bo pszczoły zasiedlają dość duże dziuple. Nigdy nie widziałem dziupli w drzewie , które "leczył" dzięcioł - bo on nie robi tego charytatywnie tylko chce się nażreć korników. Najczęściej to wypróchniałe w środku drzewa liściaste i otwór po wyłamanej , czy wypróchniałej gałęzi. Wysokość nad ziemią , czy kierunek świata zupełnie losowy i dowolny.
Rozumiem miłość do pszczół , ale przypisywanie im inteligencji przy wyborze siedziby to gruba przesada. One działają schematycznie , instynktownie. Widziałem zasiedlone roje w najgłupszych miejscach , nie dających szansy na przezimowanie . Dużo rójek to sposób na przetrwanie - w końcu któraś losowo trafi na właściwe miejsce - czyli na przykład dziuplę.


w tym roku wydobywałem z dziupli, kierunek zachód wlot pomiędzy nędznie uszczelnionymi belkami drewnianego balkonu z wejściem pod drewniany strop między kondygnacjami, pozostałe dziuple to opuszczone drewniane ule z wlotami od południa więc teoria przedmówców obalona :roll: jakby im nie pasiło słońce to by szukały dziupli od północy :mrgreen:
jak słyszę że ludzie zimują pszczoły czy trzymają aby miały jak w dziupli to pojawia się ten sam uśmiech co słuchając o Einsteinie i podobno jego 4 latach bez pszczół :oops:
inna sprawa ze dziuple znajdowały się wiele metrów nad ziemią i miały niewiele wspólnego z naszymi ulami, kolejna sprawa przypuszczam że raczej słabo towarzystwo zimowało nadrabiając ilością dlatego duża rojliwość

_________________
Pokora i uległość tylko do wzmocnienia i utrwalenia niewoli prowadzi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 września 2020, 21:16 - sob 

Rejestracja: 14 czerwca 2016, 08:15 - wt
Posty: 486
Ule na jakich gospodaruję: dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: Białystok
Raz widziałem pszczoły w dziupli. To była lipa z rozdwojonym pniem na wysokości ok. 6-7 m. W miejscu rozdwojenia lipa pękła i wygniła. Zrobiła się dziupla z wylotem (nie wylotniem) ku górze, do której padał deszcz i śnieg. Pszczoły przeżyły pierwszą zimę i wystartowały ładnie wiosną. Niestety latem ich ubywało i jesienią załatwiła je waroza. Tak więc dobieranie pszczołom kierunku wylotka sugestiami jakie dziuple wybierały jest lekko zabawne. Z tego co czytałem to w "w dawnych czasach" pszczoły równie chętnie zasiedlały nory w ziemi, nawisy skarp czy szczeliny w skałach. Mamy w Polsce kilka lasów nieciętych od setek lat. Ile jest tam dziupli które mogłyby pomieścić choćby małą rodzinkę pszczelą? Żeby one żyły tylko w dziuplach to do czasów pierwszych bartników by nie dożyły.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 września 2020, 21:47 - sob 

Rejestracja: 31 sierpnia 2007, 21:56 - pt
Posty: 928
Lokalizacja: Małopolska
Ule na jakich gospodaruję: dadant
Ja mam platforme do przewozu uli, i z początku po rzepaku i akacji gdy wracałem do domu ustawiałem wschód zachód i zawsze po zimie te z zachodu wychodziły słabsze po zimowli teraz od 3 lat ustawiam północ południe i znowu te od północy wychodzą po zimie słabsze tak więc NAJLEPSZA STRONA WYLOTKÓW jest POŁÓDNIOWA i nawet bez zbędnego zacienienia pszczoły TO DZIECI SŁONCA i to jest moje zdanie i obserwacja .
Pozdrawiam.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 września 2020, 22:23 - sob 
MODERATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 22:09 - śr
Posty: 3946
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Odnowiciel pisze:
pszczoły TO DZIECI SŁONCA i to jest moje zdanie i obserwacja .
:okok:
Po przeczytaniu artykułu w Pszczelarstwie też tak sobie pomyślałem że "wszystko jeszcze przed autorem".
Tata miał pasiekę układ 90% na południe ale że chciał "upchać " 140 rodzin w miejscu gdzie ja mam max 80 to układał część wylotkami na północ i w tych ulach często był problem z rozwojem .
Trzymajmy się tego opisu ,miejsce nasłonecznione z częściowym zacienieniem . ;)
Tak jak ludzie żyją w suterenie i na poddaszu ,ale najlepiej czują się na parterze .Przynajmniej ja tak mam .
Co do instynktu pszczół , w tym roku znalazłem ,martwy rój pod drzewem ,spadły pewnie z głodu i zimna bo był tydzień deszczu .
A miały do dyspozycji 4 puste ule , stodołę i strych starego domu .

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;) .
Jestem Polakiem i jestem z tego dumny .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 września 2020, 09:04 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 marca 2020, 10:55 - ndz
Posty: 313
Ule na jakich gospodaruję: wlp
Miejscowość z jakiej piszesz: małopolska
hehe :) Nie jestem ekspertem ale ciutkę wiem :P
Mój śp Ojciec zawsze mi tłumaczył ,wieszaj budki dla ptaszków dziurką na południe !gdy budki wisiały na północ w większości przypadków były puste , pszczoły podobnie jak winorośl kochają słońce .Ja wiem że zaakceptują każde ustawienie ,jednak pszczoły w słońcu a pszczoły w cieniu to różnica i to duża :wink:

_________________
ekspert pszczelarski ,majster fachowa "rynka" :) pozdrawiam .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 września 2020, 10:38 - ndz 
Pszczelarz Roku 2019
Pszczelarz Roku 2019
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 23:00 - pn
Posty: 4376
Lokalizacja: stare polichno
Zalecenia dla zawieszania budek dla jaskółek i jerzyków :
Budkę lęgową należy umieścić jak najwyżej, najlepiej na ścianie powyżej drugiego piętra, ale w miejscu, gdzie ptaki mają swobodny dolot. Należy unikać południowej wystawy, aby budka się nie nagrzewała. Mając na uwadze to, że jerzyki często gniazdują w koloniach, należy powiesić dla nich kilka budek na jednym budynku.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 września 2020, 11:28 - ndz 

Rejestracja: 23 lutego 2015, 12:41 - pn
Posty: 63
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: podkarpacie
Potwierdzam, a dodam jeszcze, że zanim przylecą jerzyki (ok. 10 maja) to muszę zatykać wloty budek, bo od lutego szpaki i wróble moment je zasiedlają. Wystawa północna, słońce tylko o świcie. Pszczoły wg. moich skromnych obserwacji też mają łatwiej na otwartej przestrzeni jak wylotek jest na wschód. Wcześnie rano słońce, a jak się zaczyna upał to mniej jest ich na zacienionym wylotku, od tych, które mają wystawę na południe i muszą intensywnie wentylować.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 września 2020, 13:04 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 stycznia 2013, 19:18 - ndz
Posty: 338
Lokalizacja: Mazowieckie
Ule na jakich gospodaruję: Dadant/D17
Kiedyś, w marcu, powiesiłem budkę dla szpaków na jesionie. Wysokość ok 4m, wystawa północna. Zasiedliły ją w mig :)

Gdy podrosły wiśnie i czereśnie i zaczęły owocować zdjąłem budkę :P

Teraz czereśnie (eko) są objadane przez różne muchy i muchówki :oops:

_________________
"Pszczoły mają w sobie coś mistycznego. Rzucają urok na każdego, kto się nimi bliżej zajmie."
Ciekawe spojrzenie na Świat: https://www.youtube.com/channel/UCAl83d ... I_adR9_IA/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 września 2020, 21:01 - ndz 

Rejestracja: 14 czerwca 2016, 08:15 - wt
Posty: 486
Ule na jakich gospodaruję: dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: Białystok
sangbleu pisze:
Gdy podrosły wiśnie i czereśnie i zaczęły owocować zdjąłem budkę :P

Teraz czereśnie (eko) są objadane przez różne muchy i muchówki :oops:

Szpaki, które maja młode są w 100% mięsożerne (jedzą owady a nie krowy). Czereśnie objada kawalerka lub te które straciły lęgi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 września 2020, 21:37 - ndz 

Rejestracja: 08 czerwca 2009, 20:51 - pn
Posty: 119
Lokalizacja: Ciechanowiec
Ule na jakich gospodaruję: D 1/2
Odnowiciel pisze:
Ja mam platforme do przewozu uli, i z początku po rzepaku i akacji gdy wracałem do domu ustawiałem wschód zachód i zawsze po zimie te z zachodu wychodziły słabsze po zimowli teraz od 3 lat ustawiam północ południe i znowu te od północy wychodzą po zimie słabsze tak więc NAJLEPSZA STRONA WYLOTKÓW jest POŁÓDNIOWA i nawet bez zbędnego zacienienia pszczoły TO DZIECI SŁONCA i to jest moje zdanie i obserwacja .
Pozdrawiam.
Mam pytanie .Czy te ustawione na północ są słabsze cały sezon czy tylko póżniej startują z rozwojem ? Aaa... zapomniałem że wywożisz :D


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 września 2020, 22:27 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 sierpnia 2011, 23:35 - śr
Posty: 3512
Lokalizacja: Ełk
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D
Wiech pisze:
Szpaki, które maja młode są w 100% mięsożerne (jedzą owady a nie krowy). Czereśnie objada kawalerka lub te które straciły lęgi.

W pierwszej części to prawda , przed lęgami i w czasie widać całe stada chodzące po łące czy w mieście po trawnikach i łapiące owady. Natomiast po zakończeniu lęgów tworzą olbrzymie stada i napadają na sad ogałacając go z owoców . Jeszcze gdyby się nażarły to bym zrozumiał , ale one 90 % owoców uszkodzą i stącą na ziemię.
Kawalerka to pojedyncze sztuki i jest niegroźna. Karmiący rodzice nie interesują się owocami.
Nie mają wrogów i rozpleniły się w ostatnich latach na olbrzymie stada.

_________________
P97 E73 S105 S500 M600

Praca jest celem życia człowieka, powinna dawać zadowolenie , a Syzyfa ukarano pracą nieskuteczną , nie dającą rezultatu. To kara za pychę i wynoszenie się nad innych.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 września 2020, 10:29 - pn 
Pszczelarz Roku 2019
Pszczelarz Roku 2019
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 23:00 - pn
Posty: 4376
Lokalizacja: stare polichno
manio pisze:
Jeszcze gdyby się nażarły to bym zrozumiał , ale one 90 % owoców uszkodzą i stącą na ziemię.

Poza tym ostatnio zmieniają menu . Nie dość , że zżarły czereśnie , wiśnie , winogrona i papierówki , to zabrały się za truskawki , czerwone porzeczki , borówki a ostatnio dziobią pomidory . Obżerają się przed odlotem . Takich stad na niebie już dawno nie widziałem .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 września 2020, 11:35 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 23:59 - czw
Posty: 7569
Lokalizacja: Ciemnogród 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
paraglider pisze:
manio pisze:
Jeszcze gdyby się nażarły to bym zrozumiał , ale one 90 % owoców uszkodzą i stącą na ziemię.

Poza tym ostatnio zmieniają menu . Nie dość , że zżarły czereśnie , wiśnie , winogrona i papierówki , to zabrały się za truskawki , czerwone porzeczki , borówki a ostatnio dziobią pomidory . Obżerają się przed odlotem . Takich stad na niebie już dawno nie widziałem .


to są kosy a nie szpaki
nie odlatują w zimie dziobią zgniłe jabłka, latem często je słychać jak grzebią w liściach po młodnikach zamiast odlatywać odbiegają dalej

_________________
Pokora i uległość tylko do wzmocnienia i utrwalenia niewoli prowadzi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 września 2020, 16:12 - pn 
Pszczelarz Roku 2019
Pszczelarz Roku 2019
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 23:00 - pn
Posty: 4376
Lokalizacja: stare polichno
kudlaty pisze:
to są kosy a nie szpaki

Kosy nie latają po niebie stadami i spadają chmurą na ogród jak " grom z jasnego nieba ". Obżarte - przesiadują potem na olbrzymim orzechu włoskim sąsiada , przechwalając się kto ile zmłócił . Nieraz jest ich więcej niż orzechów na tym drzewie . Owszem jest i rodzinka kosów , ale te są kulturalne . Rankiem wygwizdują takie łamańce , że zwykły szpak połamał by sobie dziób na ich nutkach . To prawdziwi wirtuozi .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 września 2020, 16:17 - pn 

Rejestracja: 23 lutego 2015, 12:41 - pn
Posty: 63
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: podkarpacie
paraglider pisze:
ale te są kulturalne


ta ... banda kosów od lat terroryzuje okolice. Nie przepuszczą niczemu, winogrona, śliwki, czereśnie, wiśnie, jabłka, gruszki, jarzębina, świdośliwa, porzeczki itp. itd. Szpaki to przy nich milordy :mrgreen:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 września 2020, 20:17 - pn 

Rejestracja: 02 stycznia 2014, 22:47 - czw
Posty: 393
Lokalizacja: okolice Piły
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: Płytnica
To są kosy , ostatnimi laty to tragedia .

_________________
Dla przyjaciół Zdzisiek,dla pszczółek wielbiciel.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 września 2020, 20:26 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 sierpnia 2011, 23:35 - śr
Posty: 3512
Lokalizacja: Ełk
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D
ZRoko pisze:
To są kosy , ostatnimi laty to tragedia .

u mnie żadnych kosów nie ma. Po lęgach to szpaki stłuką czereśnie i wiśnie . Potem już ich nie widać. W tym roku wczesne czereśnie ( czerwcówki) zostały nietknięte bo jeszcze gniazdowały . Trudno pomylić szpaka z kosem czy drozdem - w każdym razie ja nie mam z tym problemu.
Za to wróbli i mazurków ubyło i teraz to się robi rzadki ptak. Ja bym zamienił szpaki na wróbelki :)

_________________
P97 E73 S105 S500 M600

Praca jest celem życia człowieka, powinna dawać zadowolenie , a Syzyfa ukarano pracą nieskuteczną , nie dającą rezultatu. To kara za pychę i wynoszenie się nad innych.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 września 2020, 21:45 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 marca 2020, 10:55 - ndz
Posty: 313
Ule na jakich gospodaruję: wlp
Miejscowość z jakiej piszesz: małopolska
manio pisze:
Za to wróbli i mazurków ubyło i teraz to się robi rzadki ptak. Ja bym zamienił szpaki na wróbelki


Trzeba im powiesić budki z mniejszymi otworami, tak żeby szpaki nie mogły ich zasiedlić, w takich budkach gnieżdżą się sikorki i i wróble.
Zdarzało się tak że w ciągu sezonu wróbelki miały trzy lęgi

_________________
ekspert pszczelarski ,majster fachowa "rynka" :) pozdrawiam .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 września 2020, 21:57 - pn 
MODERATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 22:09 - śr
Posty: 3946
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
paraglider pisze:
Takich stad na niebie już dawno nie widziałem .

A my się zastanawiali gdzie się podziały nasze szpaki . :wink:
W tamtym roku zmasakrowały wszystkie czereśnie a w tym czereśnie gniły na drzewie a szpaków ani kosów brak .Wyniosły się po pierwszym lęgu .
Mam nadzieję że nie wrócą na winogrona ,bo w tamtym roku to to mi zmłóciły czarne co lepsze .

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;) .
Jestem Polakiem i jestem z tego dumny .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 września 2020, 23:18 - pn 
Nowo zarejestrowani użytkownicy

Rejestracja: 26 sierpnia 2020, 23:42 - śr
Posty: 4
Lokalizacja: Lubelszczyzna
Ule na jakich gospodaruję: brak
Miejscowość z jakiej piszesz: Podzamcze
Wow, poważna dyskusja na temat ornitologii nawiązała się pod moją nieobecność. :D
Miło poczytać. :)
Co do samych wylotków z tego co zrozumiałem sprawa nie jest oczywista, ale chyba z racji potencjalnego co najmniej średniego zacienienia ustawię ule na stronę południową. Nie mniej jest jeszcze czas na analizę i rozważania.
Pochwalę się, że udało mi się być ostatnio po raz pierwszy na pasiece. Odwiedziłem pszczelarza "polecanego" przez mojego starego kolegę. Od razu załapałem się na wyjazd w teren, stojąc tuż obok poszerzanych warszawiaków obserwując z cykorem co się tam dzieje. Tempo przeglądo-miodobrania było na prawdę szalone, ale zadałem trochę pytań, trochę wysłuchałem i co najważniejsze przynajmniej zobaczyłem na swoje oczy pszczoły w ulu. :D
Nie mniej namieszało mi to trochę w głowie. Wcześniej uważałem, że jestem zdecydowany na ramkę wielkopolską, po tej wizycie rozważałem warszawską poszerzaną z racji pośredniego polecenia, ale Ostrowska odradza tą ramkę dla wczesnych pożytków (o tym ciut dalej).
Dodatkowo udało się zaczerpnąć nowe znajomości związane z kołem pszczelarzy licząc na szansę na dofinansowanie, które na pewno by się przydało. Ta osoba - znów - poleca coś innego: dadant'y, ale historia z tą ramką jest według Ostrowskiej dosyć podobna co z warsz. poszer.
Teraz temat pożytków, również za "poradą" książki Pani Ostrowskiej dokonałem szacowania z podziałem na pory roku pożytków w okolicy 1,5km.
W tym obrębie prym wiedzie: rzepak ozimy oraz lipa.
Uzupełniają to ogólnie mówiąc "łąki", drzewka owocowe, fragment lasu liściastego oraz parki, pomniejsze fragmenty wierzby i klonu, do tego dochodzi plantacja porzeczek i borówki wysokiej. Na koniec pojawia się nawłoć.
Nie mniej rzepak ozimy jest stosunkowo wczesnym pożytkiem, a więc raczej ramka wielkopolska powinna dobrze sprawdzić się w takich warunkach, prawda?
Dodatkowo skoro jesteśmy już w tematyce związanej z ulami, czy polecacie Państwo jakiegoś dobrego (w stosunku jakość/cena) producenta uli poliuretanowych? Wiem, że ten materiał ma sporo przeciwników, ale wydaje mi się, że z racji mojej wątłej postury będzie to dobry wybór iż po prostu mógłbym mieć problemy z dźwiganiem. Nie mniej chętnie wysłucham zdania na ten temat.
Jeszcze raz bardzo dziękuje za wszystkie wypowiedzi. :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 września 2020, 09:10 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 marca 2020, 10:55 - ndz
Posty: 313
Ule na jakich gospodaruję: wlp
Miejscowość z jakiej piszesz: małopolska
TenSebastian, Ustaw ule tak żeby było Ci wygodnie :P .Pamiętaj by zostawić 10 m odległości od granicy działki ,postaw ule wylotkami na południe w słonecznym miejscu i to wszystko :)

_________________
ekspert pszczelarski ,majster fachowa "rynka" :) pozdrawiam .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 września 2020, 11:18 - wt 
Pszczelarz Roku 2019
Pszczelarz Roku 2019
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 23:00 - pn
Posty: 4376
Lokalizacja: stare polichno
Pisiorek pisze:
Ustaw ule tak żeby było Ci wygodnie :P
Pisiorek pisze:
postaw ule wylotkami na południe w słonecznym miejscu i to wszystko :)

Jeszcze bardziej ci zamieszam w głowie . Jeżeli ci wiatr w oczy dmucha , odwracasz się do niego plecami .Na terenie Polski w ciągu roku przeważają wiatry zachodnie . Ustaw ule dokładnie tak , jak byś sam się zachował - czyli " plecami " do wiatru . Wyloty skieruj na wschód - nikt nie będzie w nie zimnem dmuchał , rankiem oświetli je wschodzące słońce - pszczółki uradowane wcześniej wylecą w pole , a po południu gdy żar cieknie z nieba , będą miały na wylotkach , błogi cień . Aby nie być gorszym od pisiorka dodam jeszcze jego słowami " Ustaw ule tak żeby było Ci wygodnie " . Ja przynajmniej tak mam .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 września 2020, 16:45 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 marca 2020, 10:55 - ndz
Posty: 313
Ule na jakich gospodaruję: wlp
Miejscowość z jakiej piszesz: małopolska
paraglider pisze:
Pisiorek pisze:
Ustaw ule tak żeby było Ci wygodnie :P
Pisiorek pisze:
postaw ule wylotkami na południe w słonecznym miejscu i to wszystko :)

Jeszcze bardziej ci zamieszam w głowie . Jeżeli ci wiatr w oczy dmucha , odwracasz się do niego plecami .Na terenie Polski w ciągu roku przeważają wiatry zachodnie . Ustaw ule dokładnie tak , jak byś sam się zachował - czyli " plecami " do wiatru . Wyloty skieruj na wschód - nikt nie będzie w nie zimnem dmuchał , rankiem oświetli je wschodzące słońce - pszczółki uradowane wcześniej wylecą w pole , a po południu gdy żar cieknie z nieba , będą miały na wylotkach , błogi cień . Aby nie być gorszym od pisiorka dodam jeszcze jego słowami " Ustaw ule tak żeby było Ci wygodnie " . Ja przynajmniej tak mam .

Januszu, nie wiem jak wieją wiatry w innych rejonach Polski? ale powiem Ci przyjacielu że u mnie od "sowietów" dość mocno wieje szczególnie w zimie, dlatego wolę ustawić ule na południe :) PS. Rozmawiałem z pszczołami na ten temat i mówiły że bardzo im się podoba takie ustawienie :haha:

_________________
ekspert pszczelarski ,majster fachowa "rynka" :) pozdrawiam .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 września 2020, 23:38 - śr 
Nowo zarejestrowani użytkownicy

Rejestracja: 26 sierpnia 2020, 23:42 - śr
Posty: 4
Lokalizacja: Lubelszczyzna
Ule na jakich gospodaruję: brak
Miejscowość z jakiej piszesz: Podzamcze
Tak też uczynię, dziękuję jeszcze raz za wszystkie "doświadczalne" porady i uwagi co do tej kwestii. :)
A tak ciut "pozostawię" i odświeżę moje pytania i zostawię je na dole by może ktoś z Państwa miał ochotę rozwiać moje wątpliwości w tym obszarze.
TenSebastian pisze:
Nie mniej rzepak ozimy jest stosunkowo wczesnym pożytkiem, a więc raczej ramka wielkopolska powinna dobrze sprawdzić się w takich warunkach, prawda?
Dodatkowo skoro jesteśmy już w tematyce związanej z ulami, czy polecacie Państwo jakiegoś dobrego (w stosunku jakość/cena) producenta uli poliuretanowych?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 18 września 2020, 19:33 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 02:01 - czw
Posty: 2845
Lokalizacja: mad górną Mierzawą
Ule na jakich gospodaruję: 1/2 D
TenSebastian pisze:
Nie mniej rzepak ozimy jest stosunkowo wczesnym pożytkiem, a więc raczej ramka wielkopolska powinna dobrze sprawdzić się w takich warunkach, prawda?
Dodatkowo skoro jesteśmy już w tematyce związanej z ulami, czy polecacie Państwo jakiegoś dobrego (w stosunku jakość/cena) producenta uli poliuretanowych?

Jedyna zaleta, jeżeli już tak to nazwać, ramki wielkopolskiej jest taka, że jest w Polsce najbardziej rozpowszechniona. Poza tym niezależnie od pożytków same tylko z nią problemy i kombinacje.
Na każde pożytki, każde pszczoły, do wygodnej, umożliwiającej różne opcje gospodarki najlepsze są ule korpusowe o niskiej ramce.

_________________
Pozdrawiam, dziadek Józef - pszczelarz na 10 ulach za stodołą.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 listopada 2020, 13:49 - sob 
Nowo zarejestrowani użytkownicy

Rejestracja: 05 października 2020, 19:07 - pn
Posty: 13
Ule na jakich gospodaruję: Pasieczna
Miejscowość z jakiej piszesz: Wieleń
Też jestem w trakcie zagospodarowania przestrzeni pod pasiekę. Wybrałem działkę na łąkach gdzie wiatry z pewnością będą wiały i musze zrobić ogrodzenie z względu na dość liczną zwierzynę w mojej okolicy.
Po osiatkowaniu kwadratu tak ok 20x10m na całość jeszcze dam materiał żeby ochronić przed wiatrem.
Pomocny temat


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 listopada 2020, 14:20 - sob 

Rejestracja: 23 października 2007, 18:57 - wt
Posty: 891
Lokalizacja: MAŁOPOLSKA
Pepemag pisze:
całość jeszcze dam materiał żeby ochronić przed wiatrem.

Fajny żagiel będzie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 listopada 2020, 19:49 - sob 
MODERATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 22:09 - śr
Posty: 3946
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Zasadź też przy plocie dzikie wino, bedzie eko i ładnie.

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;) .
Jestem Polakiem i jestem z tego dumny .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 listopada 2020, 11:36 - ndz 
Pszczelarz Roku 2019
Pszczelarz Roku 2019
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 23:00 - pn
Posty: 4376
Lokalizacja: stare polichno
baru0 pisze:
Zasadź też przy plocie dzikie wino, bedzie eko i ładnie.

"Dzikie wino" to winobluszcz pięciolistkowy i trójklapowy . Rośnie szybko i chętnie się wspina na wszystkie podpory / również na drzewa / . W fazie kwitnienia masowo oblatywany przez pszczoły . Winobluszcz pięciolistkowy jest odporniejszy na mróz od trójklapowego , dlatego rozmnażamy go na własnym korzeniu ze sztobrów . Winobluszcz trójklapowy szczepimy na podkładce winobluszczu pięciolistkowego . Jest bardziej dekoracyjny .
https://domisad.pl/product/winobluszcz- ... gJP3PD_BwE


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 46 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

Słoje 900   baner na stron                



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji