FORUM PSZCZELARSKIE "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
baner czasopisma Pasieka
Dzisiaj jest 30 listopada 2020, 06:22 - pn
api-inhalacje.pl

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 25 ] 
Autor Wiadomość
Post: 29 października 2019, 16:07 - wt 

Rejestracja: 27 stycznia 2018, 22:48 - sob
Posty: 35
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: Wysokie Mazowieckie
W moim mieście często remontowe są ulice, drogi a co za tym idzie wycinane stare drzewa, lipy i klony. W ich miejsce sadzą nowe drzewka ale nieprzydatne dla pszczół.
Do dzwi którego urzędnika muszę zapukać żeby na miejsce wyciętych, znowu posadzili lipy i klony ? Czy Ktoś z forum rozwiązywał już podobny problem ?

Pozdrawiam Dario. :pl:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 29 października 2019, 16:41 - wt 

Rejestracja: 07 października 2015, 15:09 - śr
Posty: 698
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: Gostynin
Dario, Powiem Ci jak to jest w moim mieście i okolicznych wioskach Nasze koło na spotkanie wigilijne .które mamy co roku zaprasza burmistrza i wójtów okolicznych gmin .Siedzimy,rozmawiamy,jemy i w trakcie naszego spotkania uświadamiamy naszych włodarzy jak to jest ważne dla pszczół ,na koniec dostają po słoiczku miodu i jak na razie się to sprawdza :pl: Sadza tylko lipy i klony ,ale też i wycinają w związku z różnymi inwestycjami Takie życie


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 29 października 2019, 16:50 - wt 

Rejestracja: 18 stycznia 2011, 20:17 - wt
Posty: 463
Lokalizacja: lubelskie
Dario pisze:
W moim mieście często remontowe są ulice, drogi a co za tym idzie wycinane stare drzewa, lipy i klony. W ich miejsce sadzą nowe drzewka ale nieprzydatne dla pszczół.
Do dzwi którego urzędnika muszę zapukać żeby na miejsce wyciętych, znowu posadzili lipy i klony ? Czy Ktoś z forum rozwiązywał już podobny problem ?

Pozdrawiam Dario. :pl:


Trzeba się dowiedzieć, czyja to droga: gminna, miejska, powiatowa, wojewódzka, czy jeszcze inna. Ja mieszkam przy powiatowej, więc poszedłem do powiatu. Tam skierowano mnie do Wydziału Rozwoju Powiatu. W tym wydziale powiedziano, żeby napisać oficjalne pismo do Zarządu Powiatu. Napisałem i poprosiłem prezesa koła, żeby podstemplował. W odpowiedzi otrzymałem pismo z powołaniem się na badania opublikowane w Pszczelniczych Zeszytach Naukowych, że miód z lip przy drogach zawiera ołów. Napisałem do Puław i p. Kołtowski odpisał, że to było dawno, a teraz jest benzyna bezołowiowa. Napisałem jeszcze raz do zarządu powiatu powołując się na tę odpowiedź i odpisali, że sprawę rozpatrzą na nowo. Co zrobią - zobaczymy.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 29 października 2019, 18:22 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 sierpnia 2011, 23:35 - śr
Posty: 3501
Lokalizacja: Ełk
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D
Ja pytałem to mi powiedzieli ,że lipy są kłopotliwe w utrzymaniu i drogie w pielęgnacji . Wymagają częstego o kosztownego przycinania , a i drewno słabe łatwo gałęzie się łamią i są przez to zagrożeniem. Posadzą jarząb i maja z bańki.

_________________
P97 E73 S105 S500 M600

Praca jest celem życia człowieka, powinna dawać zadowolenie , a Syzyfa ukarano pracą nieskuteczną , nie dającą rezultatu. To kara za pychę i wynoszenie się nad innych.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 29 października 2019, 18:33 - wt 

Rejestracja: 18 stycznia 2011, 20:17 - wt
Posty: 463
Lokalizacja: lubelskie
W Puławach na trawnikach widziałem wiele lip świeżo posadzonych. Jakoś się nie boją.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 29 października 2019, 18:37 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 sierpnia 2011, 23:35 - śr
Posty: 3501
Lokalizacja: Ełk
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D
Tamten pisze:
W Puławach na trawnikach widziałem wiele lip świeżo posadzonych. Jakoś się nie boją.

przy ulicy ? :shock:
u mnie się nie boją , tylko lenią.

_________________
P97 E73 S105 S500 M600

Praca jest celem życia człowieka, powinna dawać zadowolenie , a Syzyfa ukarano pracą nieskuteczną , nie dającą rezultatu. To kara za pychę i wynoszenie się nad innych.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 29 października 2019, 18:39 - wt 

Rejestracja: 18 stycznia 2011, 20:17 - wt
Posty: 463
Lokalizacja: lubelskie
manio pisze:
Tamten pisze:
W Puławach na trawnikach widziałem wiele lip świeżo posadzonych. Jakoś się nie boją.

przy ulicy ? :shock:
u mnie się nie boją , tylko lenią.

Tak, przy ruchliwych ulicach.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 29 października 2019, 22:45 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lipca 2016, 13:43 - czw
Posty: 639
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: Konopiska
W Częstochowie też sądzą dużo lip przy nowych czy gruntownie remontowanych drogach.

_________________
Pozdrawiam
Sławek
Moje psiaki: http://www.cavaliery.com


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 października 2019, 08:27 - śr 
MODERATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 września 2007, 18:41 - sob
Posty: 5165
Lokalizacja: Czaszyn /Londyn
Ule na jakich gospodaruję: ,wielkopolski i 435x250
Miejscowość z jakiej piszesz: Czaszyn
Mówią bzdury że lipy trzeba przycinac jak znajde czas to pykne fotke lipy która nigdy nie była przycinana a ma pewnie koło 100 lat .

_________________
Kto ma żonę i pszczoły raz bogaty raz goły

henry


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 października 2019, 13:45 - śr 

Rejestracja: 01 września 2013, 10:18 - ndz
Posty: 4926
Lokalizacja: woj. Śląskie, Beskid Żywiecki
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: Żywiec
U mnie jak remontują drogę czy linię kolejową to tylko wycinają i nic w zamian nie sadzą. Jak już coś sadzą w zamian to iglaki bo bezobsługowe w przeciwieństwie do śmiecących liśćmi liściastych :twisted: Do tego pilnują odrostów i wszystkiego co tam wyrasta żeby tego tam nie było. Zaraz ani pół lipy czy akacji nie będzie :twisted: Już odpuściłem sprawę bo to nic nie da.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 października 2019, 17:29 - śr 

Rejestracja: 27 stycznia 2018, 22:48 - sob
Posty: 35
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: Wysokie Mazowieckie
Myślę że warto próbować. Ostatnio jest duże parcie na np. kwietne łąki, zapylacze w miastach itd. Drzewa pomagają walczyć ze smogiem to wszystko wiadomo. Pewnie to naiwne myślenie ale trzeba próbować.

----------------------------------------------------
Darz Miód !


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 października 2019, 17:33 - śr 

Rejestracja: 01 września 2013, 10:18 - ndz
Posty: 4926
Lokalizacja: woj. Śląskie, Beskid Żywiecki
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: Żywiec
Dario, to w miastach. Wsie są trochę w tyle w stosunku do miast i są na etapie trawnik+kostka+tuje/iglaki. Coraz więcej takich podwórek widzę u siebie w okolicy, a miododajne drzewa/krzewy idą pod piłę niestety.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 31 października 2019, 20:48 - czw 

Rejestracja: 10 maja 2016, 17:07 - wt
Posty: 275
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Beskidy
Ja wiem, że to próżność i nie uchodzi ale w szczytnym celu można. Dziś kupiłem na wyprzedazy 3 lipy w szkółce i posadziłem w miejsce ubytków na wsiowej alejce... Nawet nie kropelka w morzu potrzeb ale powolutku panie Zenku, powolutku...

Pozdrawiam zawstydzająco Beeskit


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 01 listopada 2019, 08:35 - pt 

Rejestracja: 10 lutego 2013, 11:46 - ndz
Posty: 197
Lokalizacja: Niemce
Ule na jakich gospodaruję: dadan,wz
Jest jest jeszcze dodatkowo taki problem oprócz tego że mało się sadzi nowych drzew a więcej wycina to te które są posadzone są niszczone przez tych którzy koszą trawy poprostu pnie Młodych Drzew są uszkodzone przez kosy spalinowe i usychają jest to tak nagminne że żal patrzeć proszę Zwróćcie koledzy uwagę na ten problem bo na pewno jest i u was.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 czerwca 2020, 01:48 - czw 

Rejestracja: 05 czerwca 2017, 01:58 - pn
Posty: 240
Lokalizacja: Cysterskie Kompozycje Krajobrazowe Rud Wielkich
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Rybnik
Ludzie kropla drąży skałę, ja mam wrażenie że ostatni raz kiedy sadzono drzewa miododajne to było 50 lat temu. Pszczelarze śpią to potem nie dziwne że o nich cicho i nikt się nie przejmuje lipami.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 czerwca 2020, 06:41 - czw 

Rejestracja: 18 września 2016, 19:02 - ndz
Posty: 1281
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski 10
Miejscowość z jakiej piszesz: podkarpacie
Pszczelarze nic nie sadzą nic nie sieją tylko na gotowe pszczoły przywożą. Taka smutna rzeczywistość


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 czerwca 2020, 09:28 - czw 

Rejestracja: 05 grudnia 2010, 21:54 - ndz
Posty: 1485
Lokalizacja: Wołów
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski/dadant
Pajej pisze:
Pszczelarze nic nie sadzą nic nie sieją tylko na gotowe pszczoły przywożą. Taka smutna rzeczywistość


Nie zgodzę się z tobą , chyba że piszesz o sobie

_________________
Odkłady pszczele: wielkopolskie i dadant tel.693305282 lub PW


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 czerwca 2020, 13:21 - czw 

Rejestracja: 18 września 2016, 19:02 - ndz
Posty: 1281
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski 10
Miejscowość z jakiej piszesz: podkarpacie
Pisze o tym co w mojej wiosce, tylko ja nasadzam drzewa, sieje rośliny miododajne


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 czerwca 2020, 13:34 - czw 

Rejestracja: 11 stycznia 2010, 01:33 - pn
Posty: 2643
Lokalizacja: Śląsk...ale Dolny ;)
Pajej pisze:
Pszczelarze nic nie sadzą nic nie sieją tylko na gotowe pszczoły przywożą. Taka smutna rzeczywistość

Różnie bywa, nie można generalizować. Ja lata temu posadziłem kilkadziesiąt lip a kilkaset rozdałem sąsiadomi żałuję, że rozdałem a nie sprzedałem. Co rozdane to w większości zmarnowane.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 czerwca 2020, 22:33 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 stycznia 2013, 01:03 - ndz
Posty: 3385
Lokalizacja: dolnośląskie/ Lubomierz
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski korpusowy
Też sieję miododajne i lipy, wierzby sadzę. Mąż z tatą i akacje przyswoili na ten teren. Coś z siebie trzeba dać pokoleniom, korzystam z tego co poprzednie generacje pszczelarzy nasadziły. Sama też coś może z tego skorzystam i już skorzystałam. Moje wierzby już 20 lat mają. Jak ten czas leci. :wink: Ostatnio 30 lip posadziłam.

_________________
Ewa
Nie sztuką jest leczyć. Sztuką jest zdrowych przy zdrowiu utrzymać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 czerwca 2020, 10:08 - sob 

Rejestracja: 02 maja 2019, 10:47 - czw
Posty: 264
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Nowy Tomyśl
witam nie chce zakładać nowego tematu więc podepnę sie tutaj
orientuje sie może ktoś czy pszczoły są wstanie zebrać coś z grochu odmiana SALAMANCA?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 czerwca 2020, 21:39 - sob 

Rejestracja: 01 września 2013, 10:18 - ndz
Posty: 4926
Lokalizacja: woj. Śląskie, Beskid Żywiecki
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: Żywiec
old school, nie widziałem pszczół na grochu nigdy. Ale od 2 lat obserwuje je na łubinie, czego wcześniej nie widywałem.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 czerwca 2020, 22:09 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 sierpnia 2011, 23:35 - śr
Posty: 3501
Lokalizacja: Ełk
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D
Łubin to tylko pyłek , a groch jest normalnie niedostępny - kwiat jest zbyt zwarty aby pszczoła się wcisnęła , mimo groch intensywnie nektaruje. Nawet trzmiele nie dają rady. Jak są duże upały , kwiaty nieco zwiędną i wtedy są dostępne pszczołom i trzmielom. W zeszłym roku były takie warunki i miałem w pobliży łan grochu. Miód niemal zupełnie bezbarwny. Normalnie groch jest samopylny .

_________________
P97 E73 S105 S500 M600

Praca jest celem życia człowieka, powinna dawać zadowolenie , a Syzyfa ukarano pracą nieskuteczną , nie dającą rezultatu. To kara za pychę i wynoszenie się nad innych.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 czerwca 2020, 16:32 - czw 
Nowo zarejestrowani użytkownicy

Rejestracja: 08 czerwca 2020, 15:17 - pn
Posty: 2
Ule na jakich gospodaruję: ostrowskiej
Miejscowość z jakiej piszesz: Śląsk Cieszyński
Jednym z celów statutowych każdej organizacji pszczelarskiej jest działanie na rzecz poprawy pożytków.Trzeba to tylko chcieć zrobić.Potrzebna jest osoba która będzie zajmować się tematem.Taki lobbysta, który będzie chodził, załatwiał,lobbował.I tylko współpraca z samorządem czy instytucjami np;Lasy Państwowe,ODR,Powiatowe[Wojewódzkie] Zarządy Dróg,Izby Rolnicze,przyniesie rezultaty. Zgadzam się z poglądem kolegi Rybnik87-działacze pszczelarscy [związki]spią.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 czerwca 2020, 07:39 - sob 

Rejestracja: 22 marca 2010, 22:34 - pn
Posty: 333
Lokalizacja: dolnośląskie
Pajej pisze:
Pszczelarze nic nie sadzą nic nie sieją tylko na gotowe pszczoły przywożą. Taka smutna rzeczywistość

Nie jest tak do końca jak piszesz. Być może tak jest u Ciebie.
Jest wiele kół pszczelarskich które podejmują inicjatywę nasadzeń drzew miododajnych. W jednym z klubów Polankowych w tym roku z wiosny została utworzona piękną aleją lipowa. Kiedy inni siedzieli w domach inni sadzili lipy. To wszystko odbyło się bez rozgłosu, prasy, telewizji.
Aleją otrzymała swoją nazwę. Radni swoją uchwałą to przyklepali.
Jednym słowem. Jak się chce to można.
Pozdrawiam


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 25 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

Słoje 900   baner na stron                



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji