FORUM PSZCZELARSKIE "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW
http://forum.pasiekaambrozja.pl/

ankieta pożytkowa
http://forum.pasiekaambrozja.pl/viewtopic.php?f=12&t=596
Strona 1 z 1

Autor:  entrion [ 30 kwietnia 2008, 18:31 - śr ]
Tytuł:  ankieta pożytkowa

Chodzi mi o wywiedzenie się jak się państwo zapatrujecie na opcje współpracy z rolnikiem w sprawie pożytków itp.
chodi o zakładke z linkami do współpracujących forów rolniczych i z ogłoszeniami u nas

Autor:  BoCiAnK [ 30 kwietnia 2008, 20:53 - śr ]
Tytuł: 

Bardzo dobry pomysł :wink:

Autor:  birkut [ 31 maja 2009, 11:47 - ndz ]
Tytuł:  popieram 100%

tylko u mnie rolników niema , jest jeden pseudo rolnik co nawóz zaorywuje kultywatorem a ziemię zapuścił tak że tylko koński szczaw rośnie gdy siał gorczycę to na ćwierć hektara wysiał 15 kg. nasion wiec jak z takim dyskutować? :(

Autor:  kociamber [ 31 maja 2009, 12:56 - ndz ]
Tytuł:  Re: popieram 100%

birkut pisze:
tylko u mnie rolników niema , :(


...a w około same ugory.. Pozdrawiam Julek (tak jest u mnie)

Autor:  swiwojtek [ 31 maja 2009, 13:47 - ndz ]
Tytuł: 

U mnie są rolnicy tylko co oni wyrabiają z 2 czy 3 tygodnie temu widziałem jak pryskał około 13 godziny po południu rzepak

Autor:  birkut [ 31 maja 2009, 17:37 - ndz ]
Tytuł:  bo teraz panowie mamy demokrację

każdy robi co się mu żywnie podoba, pamietam za ichniej komuny jak rolnik wjechał po południu pryskać ognichę to tylko wzmianka o milicji i wiał ze nawet na bruzdy nie patrzył a teraz? co mu zrobisz ? poprostu rozesmieje ci się w twarz i powie spadaj

Autor:  Pawełek. [ 31 maja 2009, 18:45 - ndz ]
Tytuł: 

dokładnie opowiadał mi wujek jak jego koło pszczelarskie zaprosiło raz na spotkanie jednego rolnika od nas ( co roku jako jedyny w okolicy sieje rzepak - tak koło 60-70 h może więcej ) żeby porozmawiać i dojść do jakiegoś kompromisu. I tak sobie rozmawiali o opryskach, żeby może robił kiedy pszczoły nie latają, a on to wszystko podsumował jednym zdaniem; '' mnie to nie obchodzi, ja i tak plony zbiorę'' i się roześmiał. I współpracuj tu z takim ;(

Autor:  johny180 [ 31 maja 2009, 19:55 - ndz ]
Tytuł: 

ja mam pasiekę w sadzie i super współprace z wlaścicielem sadu , a opryski robi nocami

Autor:  Alex23p [ 31 maja 2009, 20:36 - ndz ]
Tytuł: 

Z jaką świecą tyś szukał tego sadownika, toż to prawdziwy skarb. :lol:

Autor:  Pawełek. [ 31 maja 2009, 21:40 - ndz ]
Tytuł: 

johny180 pisze:
ja mam pasiekę w sadzie i super współprace z wlaścicielem sadu , a opryski robi nocami




Trzeba by mu pomnik odlać i po Polsce wozić żeby ludzi zobaczyli jak można robić żeby wszyscy byli zadowoleni ;)

Autor:  alex [ 04 października 2009, 12:23 - ndz ]
Tytuł: 

A ja pszczelarzę w obszarze terenu chronionego ;Natura 2000" Pojezierze Sławskie,w Przemęckim Parku Krajobrazowym.Pogranicze lubuskiego i wielkopolski.Obszar wolny od GMO,wielkopowierzchniowych upraw buraka cukrowego,kukurydzy, rzepaku.Rolnictwo drobne gospodarujące metodami ekologicznymi.Pożytki głównie z łąk duże obszary,trzcin -spadz liściasta dużo jezior.Szkolenia z udziałem Urzędu Gminy,ODR-u dla rolników załatwiaja sprawę podtruć.Pasieki mamy zdrowe,zimowanie prawie bez strat.Jakość i zdrowotność pszczół jast znana kolegom pszczelarzom szczególnie z południa kraju i każda nadwyżkę bez problemu wiosną za dobra cenę zbywamy.

Autor:  BoCiAnK [ 04 października 2009, 12:49 - ndz ]
Tytuł: 

Pawełek pisze:
johny180 pisze:
ja mam pasiekę w sadzie i super współprace z wlaścicielem sadu , a opryski robi nocami




Trzeba by mu pomnik odlać i po Polsce wozić żeby ludzi zobaczyli jak można robić żeby wszyscy byli zadowoleni ;)


Tak to coraz Częściej spotykane zjawisko
Mam pasiekę kolo Tymbarku w Wilkowisku na terenie pastwiska pszczelego znajduje się dwóch dość dużych sadowników mających po kilkanaście ha Sadów oni są zadowoleni z tego że ja stoję tam z pasieką a ja z nich widzę jak o 20 i czasami później siadają na swe ciągniki i jadą opryskiwać w rozmowie z jednym dowiedziałem się że był na specjalistycznym kursie gdzie szczególny nacisk prowadzącego kurs był na rozważne stosowanie oprysków względem pszczelarzy i pszczół mam tam już pasiekę 5 rok i nie stwierdziłem żadnych przytruć czy podtruć z winy sadowników to ich dobra wola że zamiast opryskiwać za dnia muszą borykać się po nocy pomiędzy drzewa i Wielka im Chwała za to że umieją docenić dobro pszczół
Więc Pytam czemu jedni potrafią bo chcą zachować się fer a czemu drudzy nie chcą czy nie umieją

Autor:  Rav [ 06 października 2009, 08:57 - wt ]
Tytuł: 

Zazdrość, frustracja, radość z cudzego nieszczęścia po prostu - natura polaka.

Autor:  johny180 [ 06 października 2009, 19:35 - wt ]
Tytuł: 

ja mysle ze to kwestia swiadomości.niektórzy nie zdają sobie sprawy (albo niechcą)że dzieki owadom zapylającym mają wieksze zbiory.po prostu wygodnie jest siąść na ciągnik i wyjechać w pole w dzień niż jezdzić w nocy

Autor:  dewu [ 06 października 2009, 21:43 - wt ]
Tytuł: 

To nie jest kwestia świadomości. Wątpię aby w dzisiejszych ktoś nie wiedział jakie korzyści są z pracy pszczół. To jest zwykłe lekceważenie, chamstwo i brak wyobraźni. Do tego zaliczam też oślepienie i ogłupienie mamoną. To pieniądze tak potrafią ogłupić niektórych ludzi. Siada taki na ciągnik i w samo południe pryska. Miałem na początku września taki przykład moje ule stoją w pobliżu pola gdzie posiana była gorczyca. Pole jest uprawiane talerzówką raz w roku. Sieje się tylko dla dotacji. Kilka dniu po fakcie od zamieszkałych w pobliżu ludzi dowiedziałem się, że w południe pryskali tą grykę. Niestety było już po. Gryka już nie nektarowała ale w niej było dużo innych roślin kwitnących. Przecież to był prawie ugór i rośnie tam wszystko. Do dziś nie wiem czym pryskali bo kierownika gospodarstwa nie mogę zastać. Całe szczęście nie zauważyłem aby coś z pszczołami się działo.

Autor:  krzysglo [ 06 października 2009, 23:06 - wt ]
Tytuł: 

dewu pisze:
To nie jest kwestia świadomości. Wątpię aby w dzisiejszych ktoś nie wiedział jakie korzyści są z pracy pszczół. To jest zwykłe lekceważenie, chamstwo i brak wyobraźni. Do tego zaliczam też oślepienie i ogłupienie mamoną. To pieniądze tak potrafią ogłupić niektórych ludzi. Siada taki na ciągnik i w samo południe pryska. Miałem na początku września taki przykład moje ule stoją w pobliżu pola gdzie posiana była gorczyca. Pole jest uprawiane talerzówką raz w roku. Sieje się tylko dla dotacji. Kilka dniu po fakcie od zamieszkałych w pobliżu ludzi dowiedziałem się, że w południe pryskali tą grykę. Niestety było już po. Gryka już nie nektarowała ale w niej było dużo innych roślin kwitnących. Przecież to był prawie ugór i rośnie tam wszystko. Do dziś nie wiem czym pryskali bo kierownika gospodarstwa nie mogę zastać. Całe szczęście nie zauważyłem aby coś z pszczołami się działo.


Może tą grykę pryskali reglone.

REGLONE 200 SL


Środek chwastobójczy w formie koncentratu przeznaczony do niszczenia naci ziemniaczanej (plantacje ziemniaka nasiennego, jadalnego i przemysłowego), desykacji plantacji: rzepaku, słonecznika, bobiku, grochu, fasoli, łubinu, desykacji plantacji nasiennych, takich roślin jak: len, gorczyca, wyka, koniczyna, lucerna, bób, trawy.

źródło

Autor:  johny180 [ 07 października 2009, 19:32 - śr ]
Tytuł: 

niestety zyjemy w takich czasach ,ze kazdy patrzy tylko swojego interesu i wygody. :(

Autor:  BoCiAnK [ 07 października 2009, 22:37 - śr ]
Tytuł: 

Podczas Dożynek w Spale Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Marek Sawicki
poinformował rolników- członków Koalicji Polska Wolna od GMO, że zasiewy
kukurydzy MON 810 są w świetle obowiązującego w Polsce prawa nielegalne i
podlegają zgłoszeniu do prokuratury.
W związku z odkryciem nielegalnych zasiewów tej kukurydzy w miejscowości
Lubomia woj,Śląskie, rolnicy wspólnie z członkami organizacji Greenpeace
wzięli udział w akcji zabezpieczania dowodów przestępstwa dla prokuratury.
Na zdjęciu rolnicy -członkowie Koalicji Polska wolna od GMO.(Anna Bednarek,
Stanisław Madejek, Edyta Jaroszewska-Nowak)

http://icppc.freshsite.pl/projekt/?page_id=4〈=pl

"Mimo, że większość Polaków sprzeciwia się GMO, to rząd ignoruje zarówno ich
głos jak i głos polskiej wsi. Obecna sytuacja naraża nasze plony na
skażenie. Zamiast dbać o dobro rolników i rodzimych gospodarstw rząd sprzyja
rozwojowi rolnictwa przemysłowego i takich firm jak Monsanto, czy Pioneer, w
konkurencji z którymi rolnik nie ma szans, co pokazują przykłady z USA czy
Kanady", mówi obecna na miejscu akcji rolniczka z zachodniopomorskiego Edyta
Jaroszewska.

SZKODLIWOŚĆ UPRAW GMO UDOWODNIONA...NA CO CZEKA RZĄD?

Scientific American Magazine: Używany do ochrony upraw GMO środek
chwastobójczy Roundup okazał się zabójczy dla komórek ludzkich.
Badania wykazały, że powszechnie używany w ogrodach, na polach uprawnych i w
miejskich parkach herbicyd koncernu Monsanto - Roundup, zawiera składniki,
które powodują "duszenie się" komórek ludzkich w warunkach laboratoryjnych.

Najnowsze badania wykazały, że najlepiej sprzedający się na świecie środek
chwastobójczy Roundup, powszechnie używany w ogrodach, na polach uprawnych i
miejskich parkach, zawiera składnik zabójczy dla komórek ludzkich,
szczególnie dzieci w okresie płodowym, a także dla komórek łożyska i
pępowiny.
Te najnowsze odkrycia spowodowały debatę na temat tzw. "biernych"
składników - rozpuszczalników, środków konserwujących, środków
powierzchniowo czynnych i innych substancji, które producenci dodają do
pestycydów. Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska dopuściła do użycia
blisko 4 tys. takich "biernych" składników herbicydów. Glifosat - aktywny
składnik Roundupu, jest najpowszechniej stosowanym środkiem chwastobójczym w
USA - według oficjalnych danych aż 50 tys. ton tego środka trafia w ciągu
roku na amerykańskie pola i trawniki.
Dotychczas większość badań koncentrowała się na problemie bezpieczeństwa dla
zdrowia samego glifosatu, a nie zestawu wszystkich składników środka
Roundup. Jednak podczas najnowszych badań okazało się, że składniki uważane
za bierne, w rzeczywistości zwielokrotniają toksyczny wpływ tego herbicydu
na komórki człowieka i to w stężeniach wielokrotnie mniejszych od
powszechnie stosowanych na polach, w ogrodach i parkach miejskich.

Naukowcy byli zaskoczeni faktem, że szczególnie jeden składnik - określony
skrótem POEA, okazał się bardziej zabójczy dla komórek dzieci w okresie
płodowym, dla komórek łożyska i pępowiny niż sam składnik chwastobójczy.
Specjaliści z Uniwersytetu w Caen we Francji uznali to za dowód, że "bierne
składniki" Roundupu w rzeczywistości wykazują niebezpieczną toksyczność. Co
więcej dodatki o nieujawnionym składzie chemicznym w środkach dostępnych na
rynku, mogą powodować uszkodzenie komórek człowieka, a nawet śmierć przy
typowym spryskiwaniu Roundupem upraw soi, kukurydzy, trawników i ogrodów.
Naukowcy podejrzewają, że Roundup może powodować problemy z donoszeniem
ciąży przez zaburzanie wytwarzania hormonów, co może skutkować deformacją
płodu, niską wagą noworodków i prowadzić do poronień.
Zespół biologów molekularnych prof. Seraliniego z uniwersytetu w Caen
stwierdza w konkluzji, że wyniki badań wskazują na pilną potrzebę powtórnego
zbadania skutków zdrowotnych stosowania środka Roundup. Według specjalistów:
"Decyzja o dopuszczeniu do użytku herbicydu Roundup musi obecnie być
zrewidowana, ponieważ jego toksyczność dla ludzi jest zwielokrotniona przez
niezbadane uprzednio składniki tego środka."
Stosowanie Roundupu wywołało ostatnio wielkie kontrowersje także w
Argentynie, która jest jednym z największych na świecie producentów soi GMO.
Do Sądu Najwyższego trafiła skarga organizacji społecznych domagających się
wprowadzenia czasowego zakazu użycia glifosatu z powodu doniesień ekspertów
i aktywistów lokalnych, mówiących o epidemii zniekształceń noworodków i
nowotworów wśród ludności rejonów Argentyny, gdzie masowo stosuje się
właśnie ten herbicyd. Nie dość na tym, naukowcy powiązali defekty genetyczne
występujące u płazów właśnie z glifosatem. Z kolei w Szwecji zespół badaczy
wykazał, że styczność z glifosatem jest czynnikiem ryzyka w przypadku ludzi
chorujących na pierwotnego chłoniaka nieziarnicznego.
"Bierne" składniki często są badane w mniejszym stopniu niż aktywne
składniki owadobójcze. Ponieważ określone składniki środków ochrony roślin
są utajnione z powodu "tajemnicy handlowej", ich producenci nie maja
obowiązku upubliczniać ich składu chemicznego. Chociaż koncern Monsanto jest
największym producentem herbicydów opartych na glifosacie, kilku innych
producentów sprzedaje podobne środki, ale z innymi składnikami biernymi.
Caroline Cox dyrektor badań Centrum Zdrowia Środowiskowego z Oakland w
Kalifornii uważa, że określenie "bierne składniki" często jest mylące. Prawo
federalne USA klasyfikuje wszystkie składniki pestycydów, które nie
zwalczają owadów, jako "bierne". Oznacza to, że te składniki nie muszą być
biologicznie czy toksykologicznie nieszkodliwe - one tylko nie niszczą
owadów czy chwastów.
Okazało się, że niektóre bierne składniki mogą mieć wpływ na zdrowie ludzi.
Wiele z nich wzmaga efekt toksyczny składników czynnych, pomagając
przedostawać się przez odzież, urządzenia ochronne, czy tez błonę komórkową
u ludzi. Przykładowo naukowcy z Chorwacji odkryli, że herbicydy zawierające
atrazynę powodują niszczenie kodu DNA, co prowadzi do nowotworów, podczas,
gdy sama atrazyna nie ma takich właściwości.
POEA, detergent wytwarzany z tłuszczu zwierzęcego uznano za typowy bierny
składnik herbicydów w latach osiemdziesiątych. Jednak wkrótce w Japonii
wykryto, że osoby, które przypadkowo czy intencjonalnie wypiły Roundup,
chorowały i umierały nie z powodu glifosatu, a właśnie POEA. Środek ten jest
dodawany do Roundupu i innych herbicydów, by wzmóc ich przenikanie do tkanek
rośliny, a tym samym zwiększyć ich toksyczność.
- POEA pomaga glifosatowi wchodzić w interakcje z komórkami roślin -
wyjaśnia Negin Martin, specjalista Narodowego Instytutu Nauk Zdrowia
Środowiskowego w Północnej Karolinie. POEA obniża napięcie powierzchniowe
wody, które powoduje, że powstają jej krople na powierzchni roślin.
Obniżenie tego napięcia pomaga glifosatowi przeniknąć przez woskowate
powierzchnie rośliny.
źródło:
http://www.scientificamerican.com/artic ... erbicide-p


ŻĄDAJ NATYCHMIASTOWEGO ZAKAZU NA GMO!
Pomóż nam prowadzić kampanię przeciwko GMO - czytaj
http://www.icppc.pl/antygmo/pomoz-kampani/
Czytaj LINA RATUNKOWA http://icppc.pl/antygmo/pliki/lina_ratunkowa.pdf


________________
ICPPC - International Coalition to Protect the Polish Countryside,
Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi
34-146 Stryszów 156, Poland tel./fax +48 33 8797114
biuro@icppc.pl
www.icppc.pl www.gmo.icppc.pl www.eko-cel.pl

Pod Twoją Obronę

Autor:  radczi [ 07 stycznia 2010, 19:00 - czw ]
Tytuł: 

ja gospodarze w dośc dużym gospodarstwie pasiecznym wspólpracuje z rolnikiem co ma 650 ha ziemi ja mu zapylanie on mi miejsca pod pasieki i opryski tak wykonuje że jest ok i rzepaczek co roku [zmianuje tak bym zawsze go miał].i aż piszczy żeby pszczółki mu podwoził gdzie ich nie ma. zbiory 30-40% wyższe ma sam to mówi. ale to jest mądry człowiek doszedł do wszystkiego sam i rozróznia go to od przeciętnego kmiota że jest inteligętny i wie że pieniądze nie śmierdzą. :mrgreen: :mrgreen:

Autor:  Przemytnik [ 15 kwietnia 2010, 19:46 - czw ]
Tytuł: 

z rolnikami musimy utrzymywać dobre kontakty!
bez rolników nie mieli byśmy żadnej bazy pożytkowej no i cukru :lol:
wspierajmy polskich rolników :pl:

Autor:  krzysglo [ 15 kwietnia 2010, 22:40 - czw ]
Tytuł: 

Przemytnik pisze:
z rolnikami musimy utrzymywać dobre kontakty!
bez rolników nie mieli byśmy żadnej bazy pożytkowej no i cukru :lol:
wspierajmy polskich rolników :pl:


U mnie coraz więcej "dużych" sieje kukurydzę a po kukurydzy kukurydza ... i tak na okrągło.

Autor:  Przemytnik [ 18 kwietnia 2010, 09:53 - ndz ]
Tytuł: 

no rzeczywiście w dzisiejszych czasach rolnictwo poszło troche nie w tą strone co my pszczelarze byśmy chcieli ale nie ma się co dziwić oni sieją to co im się opłaca a nie to co my chcemy:) pozostaje tylko nadzieja że ceny kukurydzy spadną :D

Autor:  krzysglo [ 18 kwietnia 2010, 13:42 - ndz ]
Tytuł: 

Oby tylko nie poszli na całość w GMO. Bo to może dla wszystkich "wyjść bokiem".

Autor:  Kacper4500 [ 18 kwietnia 2010, 22:40 - ndz ]
Tytuł: 

Nie wiem ile w tym prawdy, ale w jednej z książek wyczytałem że kukurydza spadziuje.

Autor:  anZag [ 18 kwietnia 2010, 22:54 - ndz ]
Tytuł: 

Jeszcze czegoś takiego nie widziałem aby kukurydza spadziowała, co najwyżej będą nosić z niej pyłek w bardzo ubogim lub pszepszczelonym terenie, gdy nie będą miały już z czego.

Autor:  birkut [ 19 kwietnia 2010, 05:04 - pn ]
Tytuł: 

praktycznie każda roślina spadziuje , co wcale nie oznacza że pszczoły na to lecą

Autor:  Swagman [ 24 stycznia 2012, 20:57 - wt ]
Tytuł:  Re: ankieta pożytkowa

Rolnik jest a każdym razem szkodnikiem.5 lat temu światły rolnik wytruł mi 98% pasieki bo wyczytał że groch nie nektaruje wiec można opryskać w trakcie dnia, ale jako że nie było napisane że pszczoły latają po pyłek to i problemu nie było. każdy rolnik dla mnie jest wrogiem- po pierwsze wykupuje odłogi które są zawsze stabilnym dostarczycielem pożytku pszczelego choć w większości przypadków nie ma on znaczenia handlowego to ma znaczenie rozwojowe i zdrowotne{naukowo jest już udowodnione ze pszczoły potrzebują w pokarmie wielu rodzajów pyłku) tymczasem nowoczesne rolnictwo współpracuje jedynie z pszczelarzami w zakresie efemerycznym. Za parę lat to już genetycznie modyfikowany rzepak będzie samopylny i pszczoły nie będą potrzebne do niczego.To badanie ma sens jednakowoż pytanie jakie zostało zadane jest zbyt ogólnikowe. Równie dobrze można by ogłosić w społeczeństwie ankietę pt . Czy jesteś za zlikwidowaniem hodowli pszczół w pobliżu miast w związku ze zwiększona ilością użądleń :twisted:

Autor:  stachu [ 24 stycznia 2012, 21:04 - wt ]
Tytuł:  Re: ankieta pożytkowa

Swagman pisze:
każdy rolnik dla mnie jest wrogiem-


kolego wyluzuj ,ciekawe co byś jadł gdyby nie rolnicy (nie bronie takich co to wszystkie rozumy pozjadali) pewnie miodek jedzony 3 razy dziennie i 7 dni w tygodniu by ci obrzydł ,nie popadajmy w skrajności :wink:

Autor:  Mariusz197203 [ 25 stycznia 2012, 10:05 - śr ]
Tytuł:  Re: ankieta pożytkowa

Swagman to może napisz co zrobiłeś ze swojej strony dla pszczół a dopiero potem na piepszaj na innych gadać każdy potrafi ale coś zrobić to już inna sprawa :thank: :thank: :thank:

Autor:  Swagman [ 25 stycznia 2012, 16:47 - śr ]
Tytuł:  Re: ankieta pożytkowa

Co zrobiłem :) obszar Ostoi Kozubowskiej powiększyłem o kilkadziesiąt ha w obrębie Natura 2000 na normalnego śmiertelnika znaczy to zakaz innego użytkowania gruntu niż ten jaki ma miejsce w chwili poddania obszaru do oceny 8)

Autor:  Swagman [ 25 stycznia 2012, 17:37 - śr ]
Tytuł:  Re: ankieta pożytkowa

stachu napisał
Cytuj:
kolego wyluzuj ,ciekawe co byś jadł gdyby nie rolnicy (nie bronie takich co to wszystkie rozumy pozjadali) pewnie miodek jedzony 3 razy dziennie i 7 dni w tygodniu by ci obrzydł ,nie popadajmy w skrajności :wink:[

Panie Stachu
Kolega mieszka na pięknej ponidziańskiej wsi i wszystko co jedzą jego kury czy kaczki jest wyprodukowane we własnym gospodarstwie więc proszę mi ni bzdecić o tym że na samym miodzie się nie pojedzie bo jeżeli by przyjąć badania naukowe to dało by radę dokupując 5 kg soi misiecznie na 4 osobową rodzinę :twisted: Pytanie jakie zadam dotyczy naszego kraju czy lepiej żyć jak ludzie, czy lepiej żyć w ogóle :twisted: . A jeżeli Pańska troska jest aż tak duża to proponuję podejść do przeznaczonego Urzędu Gminy i popytać co potrzebne jest - 25% dzieci ze wsi niedojada czy to nie jest obelgą dla Polskiego Rolnika :!: :!: :!:

Autor:  stachu [ 25 stycznia 2012, 20:08 - śr ]
Tytuł:  Re: ankieta pożytkowa

kolego mi chodziło o ogólne podejście do kwestii rolnictwa , nie można uogólniać ,sam przez dobrych parę lat prowadziłem gospodarstwo rolne i pszczółki w mojej okolicy miały się dobrze (była to zasługa pszczelarzy którzy dbali o uświadomienie okolicznych rolników) dodam że nie posiadałem w tym czasie pszczół ,takie podejście że każdy rolnik to wróg może zrobić więcej złego niż dobrego , poza tym obrażasz rolników których ciężką pracę bardzo szanuję bo ją poznałem ,tak jak napisałem wyżej w śrut każdej grupy ludzi zdarzają się ludzie i "taborety" w śrut pszczelarzy też ,trochę szacunku a świat będzie lepszy
pozdrawiam

Autor:  Zenon [ 25 stycznia 2012, 20:29 - śr ]
Tytuł:  Re: ankieta pożytkowa

szwagman napisał , Panie Stachu
Kolega mieszka na pięknej ponidziańskiej wsi i wszystko co jedzą jego kury czy kaczki jest wyprodukowane we własnym gospodarstwie więc proszę mi ni bzdecić o tym że na samym miodzie się nie pojedzie bo jeżeli by przyjąć badania naukowe to dało by radę dokupując 5 kg soi misiecznie na 4 osobową rodzinę - a niby skąd kolega kupi tą soję , jak rolnik nie wyprodukuje to i soi nie będzie a niby skąd biorą się te wszystkie artykuły żywnościowe którymi kolega się żywi , bo nie powie mi kolega że do momentu zatrucia pszczół przez rolnika żył kolega powietrzem .

Autor:  BeeBeeBee [ 25 stycznia 2012, 20:39 - śr ]
Tytuł:  Re: ankieta pożytkowa

Swagman pisze:
stachu napisał
Cytuj:
kolego wyluzuj ,ciekawe co byś jadł gdyby nie rolnicy (nie bronie takich co to wszystkie rozumy pozjadali) pewnie miodek jedzony 3 razy dziennie i 7 dni w tygodniu by ci obrzydł ,nie popadajmy w skrajności :wink:[

Panie Stachu
Kolega mieszka na pięknej ponidziańskiej wsi i wszystko co jedzą jego kury czy kaczki jest wyprodukowane we własnym gospodarstwie więc proszę mi ni bzdecić o tym że na samym miodzie się nie pojedzie bo jeżeli by przyjąć badania naukowe to dało by radę dokupując 5 kg soi misiecznie na 4 osobową rodzinę :twisted: Pytanie jakie zadam dotyczy naszego kraju czy lepiej żyć jak ludzie, czy lepiej żyć w ogóle :twisted: . A jeżeli Pańska troska jest aż tak duża to proponuję podejść do przeznaczonego Urzędu Gminy i popytać co potrzebne jest - 25% dzieci ze wsi niedojada czy to nie jest obelgą dla Polskiego Rolnika :!: :!: :!:

Kolego to nie jest problem wsi tylko całej polski w której procent niedożywionych dzieci wynosi 23.

Autor:  anZag [ 25 stycznia 2012, 23:26 - śr ]
Tytuł:  Re: ankieta pożytkowa

Swagman pisze:
światły rolnik wytruł mi 98% pasieki bo wyczytał że groch nie nektaruje wiec można opryskać w trakcie dnia,

Wydaje mi się że Miałeś na myśli fasole karłową a nie groch. W mojej okolicy też jest siana tylko w mniejszej ilości jak na Ponidziu ,ale ona nie wymaga oprysków ,zwłaszcza w okresie kwitnienia nie rozumiem po co ten rolnik ją pryskał? I jeśli środkiem owadobójczym to w jakim celu?

Autor:  Rob [ 26 stycznia 2012, 00:53 - czw ]
Tytuł:  Re: ankieta pożytkowa

Swagman pisze:
Rolnik jest a każdym razem szkodnikiem... każdy rolnik dla mnie jest wrogiem- [/b] :twisted:

Oj kolego,kolego...wychodzi na to, że spora grupa uczestników tego forum to twoi wrogowie. Tymczasem nie wrogów w ludziach trzeba szukać, a raczej za pozytywistami "iść między strzechy i nauczać". Oraz walczyć o takie zmiany w prawie które uniemożliwią pryskanie kwitnących upraw w dzień(ubytek w portfelu każdemu przywróci rozsądek). Twoje mówienie o wszystkich wrogach przypomina mi dyskusję z ekologicznymi radykałami co to by chcieli powrotu do pierwotnych sposobów uprawy...tylko, że taki powrót pozwoliłby na wykarmienie 300 - 500milionów ludzi na całym świecie...a co z pozostałymi 6,5 miliardami?...i jeszcze o problemie głodu i niedożywienia - rolnicy produkują wystarczającą ilość żywności by wykarmić nie obecne7 ale i 10 miliardów ludzi a teoretyczne możliwości są znacznie większe, problemem jest właściwa dystrybucja i uczciwy podział...a to nie od nich zależy.

Autor:  Damian96 [ 25 lutego 2012, 21:32 - sob ]
Tytuł:  Re: ankieta pożytkowa

Witam.
W tym roku zakładam pasiekę wielkości 3 uli wp, zdobyłem przygotowanie teoretyczne, czytałem książki, od dłuższego czasu śledzę to forum. Posiadam także gospodarstwo rolne 10 ha. Wszystkie opryski wykonuję na niekwitnące rośliny i późnym wieczorem, po oblocie pszczół. Doskonale wiem jakie znaczenie mają owady zapylające i jakie będą konsekwencje , gdy ich zabraknie. Rok temu gmina zorganizowała nawet szkolenia dla rolników w zakresie stosowania środków ochrony roślin. Większość z tych, co była to zaczęło się stosować do owych zasad. Nadal jednak widzę jak ludzie jadą z opryskiwaczami i pryskają rośliny za dnia. Osobiście zwracam uwagę takim cwe**m, ale sami wiecie jak to jest :pala: . Jednak tego roku będę stosował nieco bardziej dotkliwe metody :tasak:

Autor:  Slawko z Roztocza [ 31 marca 2013, 19:36 - ndz ]
Tytuł:  Re: ankieta pożytkowa

No to ja w tym temacie muszę powiedzieć że jest choć jeden pozytyw przepszczelenia okolicy - dużo mam pszczelarzy i to od dawien dawien w tym terenie tak było więc pszczelarze są wśród rolników i poza b. nielicznymi wyjątkami nie zdarza się aby ktoś w dzień kwitnący rzepak pryskał,a poza tym sadów nie ma a gryki się nie pryska :)

Autor:  fff [ 23 czerwca 2013, 06:59 - ndz ]
Tytuł:  Re: ankieta pożytkowa

U mnie tylko las, łąki ewentualnie pastwiska. Zero upraw. Pszczółki szczęśliwe ale jak spadzi nie ma to wydajność malutka.
Gdzieś czytałem o polanach dotacji dla pastwiska pszczelego.... czy ktoś coś wie w tym temacie?
poz

Autor:  Slawko z Roztocza [ 28 czerwca 2013, 18:53 - pt ]
Tytuł:  Re: ankieta pożytkowa

dopłaty do pastwisk pszczelich jak również obowiązek zazielenienia ma wejść w nowym PROWIE czyli od 2015 rokuale kwoty to dopiero wyjdą w praniu. W każdym bądź razie ja napewno z tego będe korzystał :)

Autor:  fff [ 01 lipca 2013, 13:08 - pn ]
Tytuł:  Re: ankieta pożytkowa

Z przyczyn osobistych swoje parę morgów musiałem sprzedać. Ale sąsiedzi są zainteresowani pastwiskami pszczelimi jak kasa nie będzie zbyt wielka to jestem w stanie pokryć koszty nasion i pole obrobić. Sławko gdybym przeoczył jakieś w tej materii programy to bardzo proszę na pw.
poz

Autor:  Dominikkuchniak [ 18 lutego 2014, 01:51 - wt ]
Tytuł:  Re: ankieta pożytkowa

"Miodajne" :thank: :zmęczony: , coś się dzieje w Świętokrzyskim :)
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /140218873

Autor:  glazek7777 [ 29 lipca 2015, 10:14 - śr ]
Tytuł:  Re: ankieta pożytkowa

Swiwojtek - pisze ,,U mnie są rolnicy tylko co oni wyrabiają z 2 czy 3 tygodnie temu widziałem jak pryskał około 13 godziny po południu rzepak""
To nie znaczy, że zatruje pszczoły - bo może to być oprysk nie na owady tylko dolistne dożywienie nawozem.

Jednak nie jest to przyjemny widok jak rolnik w południe opryskuje i ten nawóz dolistny to też na zdrowie dla pszczół nie wpływa korzystnie.

Strona 1 z 1 Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/