www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php


FORUM PSZCZELARSKIE PASIEKI "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
Dzisiaj jest 27 kwietnia 2017, 17:50 - czw
Pasieka Ambrozja Pasieka Ambrozja

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 45 ] 
Autor Wiadomość
Post: 22 maja 2013, 21:25 - śr 

Rejestracja: 26 lutego 2013, 16:21 - wt
Posty: 98
Lokalizacja: Garwolin
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Nie sądziłem, że będę musiał tak radykalnie postępować, ale nie miałem wyjścia.
Problem przedstawia się tak:
działka na której stoi moja pasieka graniczy w odległości około 6m od pola ze zbożem i dziś o godzinie 11:07 na to właśnie pole wjechał właściciel z pełnym opryskiwaczem.
Ojciec pobiegł za ciągnikiem i zabrał kluczyki, przez co unieruchomił maszynę.
Ja dzwoniłem na policję, do ochrony środowiska i weterynarii, zareagowała dopiero gmina podając telefon do Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa.
Wysłali kontrolę, ale zanim dojechała to przyjechała policja w sprawie tego zabrania kluczyka. To na szczęście wyjaśniłem, bo sam wcześniej dzwoniłem na policję, która nie wysłała funkcjonariuszy.
Potem inspekcja przeprowadziła kontrolę i skończyło się tylko na pouczeniu :!: , powiedzieli że dalsze problemy będą skutkować kolejną poważniejszą kontrolą.
Co mogę zrobić w tej sytuacji ?
Planuję jutro pójść na pasiekę, sprawdzić ewentualny stan osypu i pobrać próbkę.
Tylko do kogo tą próbkę zawieść, do weterynarii ?
I czy poza kwestią ewentualnego otrucia można zrobić coś prawnie, jakaś forma drogi sądowej.
Bo przypuszczam, że będę miał próbę celowego podtrucia.
Na pewno nie zostawię tego bez walki.
A mam z facetem konflikt od kilkunastu lat, a właściwie moja rodzina. (np. Dwa lata temu temp.28 stopni, lekki wiaterek a on wyjeżdża z herbicydem, żeby w miedzy mu chwasty w miedzy nie rosły.)
Kilkanaście metrów od pola jest budynek mieszkalny dziadków.
Gość ma poważne problemy z głową, pewnie bez lekarza się nie obejdzie. :pala:
Sam znalazłem normę prawną, że pryskać można w odległości min.20m od pasiek, a ja mam raptem 6m do pola i nie mam gdzie przestawić pni.
Czy to oznacza, że on w ogóle nie może pryskać pola ?
Może ktoś miał podobny problem i ma wiedzę jak najlepiej działać.
Jeśli nie uda się delikatnie to wyciągnę topór wojenny. :wnerw: :bije:
Dodam, że sam zachowywałem się spokojnie a rolnik wyklinał mnie i ojca.
Jakiś pomysł :idea: :?: :pojedynek:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 maja 2013, 21:34 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 stycznia 2009, 14:51 - ndz
Posty: 2952
Lokalizacja: Białaczów, łodzkie
Ule na jakich gospodaruję: warsz. posz. wklp korp
a ty to skąd wiesz że środek którym pryskał był szkodliwy dla ludzi i pszczół?

_________________
"Bo pszczelarz jest dla pszczół, nigdy pszczoły dla pszczelarza"

Pozdrawiam Wszystkich, którzy kochają pszczółki :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 maja 2013, 21:48 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 grudnia 2011, 10:31 - sob
Posty: 3905
Lokalizacja: pow kraśnicki
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski
Xadlor pisze:
Jakiś pomysł

Tak.
Poczytaj sobie nową ustawę o ochronie roślin.
Poczytaj sobie kodeks cywilny Art. 122 i 144.
Zważ, że analiza próbek drogo kosztuje i to Ty za nią zapłacisz.
Ponadto myślę, że Wasz zatarg prowadzi zarówno Ciebie jak i Twojego sąsiada na manowce. A adwokaci ręce zacieraja.
Xadlor pisze:
Czy to oznacza, że on w ogóle nie może pryskać pola ?
[/quote]
To oznacza. że on pole pryskać może ale Ty nie musisz tam mieć pasieki.
Takie mamy prawo, może głupie ale prawo.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 maja 2013, 22:04 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 października 2012, 16:46 - wt
Posty: 2288
Lokalizacja: Poznań- Trzek Mały
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie korp i 1/2
Nie podałeś jaki to był środek? W która stronę wiał wiatr ? Czy w zbożu były chwasty z kwiatami ? Czy przelot pszczół na pożytek przebiegał przez to pole ?

Jeśli facet zachował wszelkie zasady związane z opryskiem to skończy się faktycznie na pouczeniu. Jeśli zatruł a mógł uniknąć to ma kłopoty. Jak środek ma określony czas po rozrobieniu do oprysku a był w opryskiwaczu a nie mógł zaszkodzić to może się okazać że zapłacisz za preparat utylizację roztworu zmarnowany czas somsiada itd.

może czas zakopać topór wojenny i informować się nawzajem o opryskach rójkach itd"zgoda buduje niezgoda rujnuje".


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 maja 2013, 22:26 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 kwietnia 2011, 07:58 - śr
Posty: 3400
Lokalizacja: Dąbrowa pow Pajęczno
Ule na jakich gospodaruję: WLKP
Pasiekę rozumiemy że masz zarejestrowaną pod tym adresem.

Przepis jest na tyle jasny że od uli 20 metrów ( bo nie jasne jest gdzie się kończy pasieka ) nie może prykać wcale środkami ochrony roślin.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 23 maja 2013, 04:45 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 grudnia 2011, 10:31 - sob
Posty: 3905
Lokalizacja: pow kraśnicki
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski
Mariuszczs,
a gdzie to wyczytałeś ?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 23 maja 2013, 06:36 - czw 
Kilka dni temu miałem podobny przypadek - godzina 16:30 temperatura około 25 stopni pięknie świeci słońce. Rzepak kwitnie z każdej strony a za płotem mojej posesji około 6 metrów od pasieki jest poletko około 1,5 h zborza i rolnik jakby nigdy nic opryskuje. Praktycznie z wiatrem oprysk leci po pierwszych rzędach moich uli.

Teraz powstaje pytanie co ja mogę zrobić? Dodam że rolnik doskonale wie że pasieka sąsiaduje z polem które uprawia zresztą niejednokrotnie upominałem go aby zabiegi robił o późniejszej porze - niestety bez efektu.

Po przeanalizowaniu sytuacji stwierdzam, że najlepszym wyjściem z tej sytuacji jest ubezpieczenie pasieki od zatruć, każde inne działanie przy szkodliwości środka spowoduje tak czy inaczej zatrucie pszczół. Cóż pomoże wówczas przepychanka przed sądami jak pszczoły już są zatrute.

A może macie inne pomysły??????


Na górę
  
 
Post: 23 maja 2013, 07:33 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 października 2012, 16:46 - wt
Posty: 2288
Lokalizacja: Poznań- Trzek Mały
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie korp i 1/2
Słyszałem o przypadkach gdy preparat znosiło na rzepak lub oprysk przebiegał na drodze lotu pszczół w obu przypadkach oprysk przerwano, wznowiono wieczorem kierownik gospodarstwa podziękował za info - i uniknięcie kłopotów.

Ostatnio słyszałem jak facet pojechał na usługę miał uprawnienia środek nieszkodliwy dla pszczół uprawa bez kwiecia. Nie wiem ile dalej była pasieka ale pszczelarz obfotografował wezwał policję. Nie skończyło sie nawet na upomnieniu - spisali nazwę środka, uprawnień, stwierdzili brak zatrucia.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 23 maja 2013, 07:52 - czw 

Rejestracja: 26 lutego 2013, 16:21 - wt
Posty: 98
Lokalizacja: Garwolin
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Pryskał pestycydem chwastox z jakimś numerem.
Wiatr był nakierowany na pasieczysko.
Na polu nie ma żadnych chwastów jedynie młode zboże.
Skoro mówicie, że tak to wygląda to powiem o sytuacji z dyżurnym od 112.
Na początku mówił, że nie zna takiego przepisu na który miałbym się powoływać, ale po 20 minutach oddzwonił i pytał czy ma przysłać radiowóz.
Także nie zawsze są obojętni, po prostu trzeba dobrze argumentować i od tej pory wydrukuje sobie te ustawy i inne ze strony instytutu ochrony roślin. A dzwoniąc na 112 będę je cytował, podając wszystkie druczki i ewentualne poprawki. :wink:
Na razie poczekam jak się zachowa.
Bo nikt z was nie powie, że on miał rację mówiąc ''pszczoły teraz nie latają"
Jak w ogóle facet bez jakiegokolwiek wykształcenia może tak mówić, on pewnie nie odróżnia pszczoły od osy czy murarki. :haha:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 23 maja 2013, 08:09 - czw 

Rejestracja: 28 grudnia 2012, 17:48 - pt
Posty: 2132
Lokalizacja: Kraków/Jura
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Murarka też jest zapylaczem, a wykształcenie... stawiam że połowa magistrów nie odróżni murarki od pszczoły miodnej. A 90% pszczelarzy nie rozpozna w pszczole pszczoły (chodzi mi o lokalnie występujące kilkaset gatunków).
Jak już w zbożu będzie widać chwasty to chyba za późno będzie na opryski, no i pytanie czy odróżniasz zboża i chwasty tak jak myślisz że ten rolnik rozróżnia pszczoły? :lol:
Z jednej strony rozumiem pszczelarzy, ale warto też rozumieć rolników. Jeśli używa środka który nie ma wpływu na pszczoły (wg zapewnień producenta) to niby czemu ma opryskiwać w nocy ? Wyobrażacie sobie że dostajecie nakaz robienia przeglądów wyłącznie ciemną nocą żeby pszczoły nie stwarzały ryzyka dla robiącej powidła sąsiadki ?

_________________
Jedynie cenzor cesarski Jüang, Co umie dać się we znaki,
Nie żałuje swej pięknie haftowanej sukni, Pył ściera z uwagą, czyta. [Bo Juyi, Wiersze na ścianie]
http://www.pasiekatilia.pl


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 23 maja 2013, 08:28 - czw 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lipca 2008, 10:02 - pt
Posty: 5054
Lokalizacja: Łaziska Górne
Ule na jakich gospodaruję: wlkp.
asan pisze:
...Wyobrażacie sobie że dostajecie nakaz robienia przeglądów wyłącznie ciemną nocą żeby pszczoły nie stwarzały ryzyka dla robiącej powidła sąsiadki ?


Akurat ten temat już przerabiałem, robiąc miodobrania wieczorem, jak już uzgodniłem że dzieciaki z sąsiedniego podwórka nie będą już biegały na zewnątrz :).
Potem jednak wybrałem wymianę matek na łagodniejsze :)

_________________
"Zawsze spodziewaj się niespodziewanego..."


(pszczelarzę od 2007 roku, aktualnie gospodaruję na 50 rodzinach)
http://cynig.blogspot.com/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 23 maja 2013, 08:42 - czw 

Rejestracja: 26 lutego 2013, 16:21 - wt
Posty: 98
Lokalizacja: Garwolin
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Co do tego oprysku w ramach czasowych.
Inspekcja od razu po przyjeździe powiedziała, że absolutnie nie można rozpylać jakichkolwiek oprysków do godziny 17:00 / 18:00 zależnie od pogody.
Moje wypowiedzi opieram na faktach, żadne zdanie nie jest kłamstwem, ponieważ wiem jakie ma wykształcenie, gdzie kradł i z kim pił.
Także proszę nie wmawiajcie mi, że nie wiem o czym mówię.
Prawo bartne istnieje od XIV wieku i jest ponad prawem dotyczącym rolnika.
Dobra szkoda gadać, czekam . :|


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 23 maja 2013, 22:02 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 lipca 2011, 22:54 - wt
Posty: 649
Lokalizacja: Myszków
Ule na jakich gospodaruję: WL
Xadlor, dlaczego mam wrazenie ze przemawia nienawisc do sasiada


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 23 maja 2013, 22:31 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 czerwca 2008, 10:35 - pn
Posty: 1868
Lokalizacja: Opolskie
Przeczytajcie sobie ten wpis:

http://free4web.pl/3/2,92259,225699,834 ... hread.html

Co Wy na to ?

_________________
Obrazek Staram się pisać poprawnie po polsku


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 maja 2013, 08:22 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 października 2012, 16:46 - wt
Posty: 2288
Lokalizacja: Poznań- Trzek Mały
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie korp i 1/2
Dzwoniąc na 112 nie musisz się podpierać paragrafami wystarczy sensowne powiadomienie jak juz masz problem z rolnikiem sam powinieneś je przestrzegać bo wtargniecie na pole wejscie do jadącego ciągnika manipulowanie przy nim zabranie kluczyków może miec swoje paragrafy.

lepiej z tym rolnikiem flaszkę wypij i ustal kiedy czym bo kij zawsze ma 2 końce.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 maja 2013, 15:57 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 maja 2012, 19:51 - pn
Posty: 2227
Lokalizacja: Lubelskie
Ule na jakich gospodaruję: warszawski, ostrowskiej
Alez macie problem. Skończy sąsiad bierzesz na plecy mały opryskiwacz i idziesz poprawic bo sąsiad źle opryskał. Lejesz randap i heja do przody. :haha:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 maja 2013, 16:20 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 grudnia 2011, 10:31 - sob
Posty: 3905
Lokalizacja: pow kraśnicki
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski
Mariuszczs, powtarzam pytanie; gdzie to wyczytałeś ?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 maja 2013, 17:05 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 kwietnia 2011, 07:58 - śr
Posty: 3400
Lokalizacja: Dąbrowa pow Pajęczno
Ule na jakich gospodaruję: WLKP
W śladach oprysku dwu :wink: pól sąsiadujacych z moja pasieką . Jeden opryskujący miał "doszkolenie " w zeszłym roku a drugiemu widocznie ten pierwszy wyjaśnił jak ma jeździć bo się znają.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 maja 2013, 17:12 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 grudnia 2011, 10:31 - sob
Posty: 3905
Lokalizacja: pow kraśnicki
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski
Mariuszczs, ale mnie chodzi o ten Twój wpis ;
Mariuszczs pisze:
Przepis jest na tyle jasny że od uli 20 metrów ( bo nie jasne jest gdzie się kończy pasieka ) nie może prykać wcale środkami ochrony roślin.
.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 maja 2013, 19:30 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 lutego 2012, 15:26 - wt
Posty: 756
Lokalizacja: Włocławek
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Z własnego doświadczenia powiem, że warto być przygotowanym i policjantom podawać na tacy gotowe przepisy, paragrafy - oni sami często nie znają ich i nie wiedzą co robić. Trzeba im pomóc :D . Jak zarzucisz konkretny paragraf, zacytujesz - to gościu nie może Ci powiedzieć "ja tam, panie tego, nie wiem"...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 maja 2013, 20:17 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 grudnia 2011, 10:31 - sob
Posty: 3905
Lokalizacja: pow kraśnicki
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski
marcyha, zmieniona została Ustawa o Ochronie Roślin, I to nie dawno. Mało tego. W tej nowej Ustawie znalazło się mnóstwo odnośników do Dyrektyw UE. I konia z rzędem kto to pojmie.
Q..a, ale i Inspektorzy PIORiNu się w tym nie łapią. Co dopiero Policja.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 maja 2013, 20:26 - pt 

Rejestracja: 15 stycznia 2011, 20:23 - sob
Posty: 625
Lokalizacja: Beskid Wyspowy
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski
A jak jest z odległością pasieki od pola sąsiada. To też trzeba wziąść pod uwagę.

_________________
http://www.beskidzkabarc.pl/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 maja 2013, 20:38 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 grudnia 2011, 10:31 - sob
Posty: 3905
Lokalizacja: pow kraśnicki
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski
Nic tu nie jest prawnie regulowane. Ule możesz postawić nawet na miedzy. Jeno masz zadbać o to aby Twoje pszczółki nie je...ły sąsiadki jak będzie po drugiej stronie miedzy kiecę zadzierała. :haha: :haha: :haha:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 maja 2013, 21:01 - pt 

Rejestracja: 30 kwietnia 2010, 15:55 - pt
Posty: 587
Lokalizacja: Górale
Jak więcej pszczelarzy zacznie tak postępować to rolnicy będą mieli dosyć takiego sąsiedztwa i to może się źle skończyć dla pszczół. Gdyby ten rolnik był upierdliwy to już dawno byś musiał stamtąd zwinąć pasiekę odległość od granicy 10 m jeśli stwierdzi że są dla niego uciążliwe to jeszcze ogrodzenie 3 m wysokie. Tak po za tym to ustawa zakazuje oprysku w czasie lotu zapylaczy plantacji kwitnących a wątpię żeby zborze jare taką plantacją było. Też mam pasiekę otoczoną polami i zabiegi zwalczania chwastów były wykonywane w dzień jakoś pszczołom nie zaszkodziły zresztą środek ma trafić na rośliny a nie w powietrze. Życzę żeby do starych zatargów międzysąsiedzkich nie mieszać pszczół i trochę spokojniej podchodzić do życia

_________________
"Nigdy tak wielu nie zawdzięczało tak wiele tak nielicznym"- Winston Churchill.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 maja 2013, 21:18 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 grudnia 2011, 10:31 - sob
Posty: 3905
Lokalizacja: pow kraśnicki
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski
marcing pisze:
Życzę żeby do starych zatargów międzysąsiedzkich nie mieszać pszczół i trochę spokojniej podchodzić do życia

I o to chodzi. Pszczelarz ma żyć z sąsiadem (ką) w zgodzie. Interesy są obopólne.
Wq..ją mnie jednak ci co mają jeden ul a wymagaja aby nikt we wsi śor nie stosował.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 maja 2013, 21:28 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 lutego 2012, 15:26 - wt
Posty: 756
Lokalizacja: Włocławek
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
kolopik pisze:
marcing pisze:
Życzę żeby do starych zatargów międzysąsiedzkich nie mieszać pszczół i trochę spokojniej podchodzić do życia

I o to chodzi. Pszczelarz ma żyć z sąsiadem (ką) w zgodzie. Interesy są obopólne.
Wq..ją mnie jednak ci co mają jeden ul a wymagaja aby nikt we wsi śor nie stosował.

Cóś jak moja sąsiadka - chciała mi zakazać posiadania psa, bo jej dziecko miało alergię... Na szczęście aktualnie mieszkam we własnym slamsie z własnym podwórkiem :mrgreen: .
Co do tematu wątku - tak jak Koledzy mówią - zgoda buduje, niezgoda rujnuje :idea: .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 maja 2013, 22:12 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 października 2012, 16:46 - wt
Posty: 2288
Lokalizacja: Poznań- Trzek Mały
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie korp i 1/2
marcyha, No Marysia dobrze ze tak prawisz czytając post kolegi przypomina mi się zwada Soplicy spór w Zemście. Pobiją się dostana po mandacie a pszczółki będą martwe leżeć. A przy odymianiu na warozę zadzwoni rolnik ze mu opary lecą i jest zatruwany a jak będzie mieć raka to powie ze to od tego.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 maja 2013, 23:39 - pt 

Rejestracja: 28 grudnia 2012, 17:48 - pt
Posty: 2132
Lokalizacja: Kraków/Jura
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
marcing pisze:
odległość od granicy 10 m jeśli stwierdzi że są dla niego uciążliwe to jeszcze ogrodzenie 3 m wysokie.


Ten przesąd się często powtarza, a to takie prawo jak carski ukaz by podwładny przed obliczem przełożonego miał wygląd mierny i durnowaty, by przełożonego nadmiernym pojmowaniem spraw, nie peszyć :-D
Jeśli się mylę to podaj podstawę prawną :-)

_________________
Jedynie cenzor cesarski Jüang, Co umie dać się we znaki,
Nie żałuje swej pięknie haftowanej sukni, Pył ściera z uwagą, czyta. [Bo Juyi, Wiersze na ścianie]
http://www.pasiekatilia.pl


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 25 maja 2013, 20:07 - sob 

Rejestracja: 30 kwietnia 2010, 15:55 - pt
Posty: 587
Lokalizacja: Górale
BoCiAnK [i]Jak to nie ma jest Lokalizacja pasiek a "prawo sąsiedzkie"
Często są spory i procesy z powodu niewłaściwej lokalizacji pasiek, zwłaszcza usytuowanych zbyt blisko sąsiednich nieruchomości, dróg, szkół, cmentarzy itp.
Nie ma przepisów prawnych pisanych, regulujących odległości pasiek od granic sąsiadów. W procesach w tym przedmiocie strony powołują się często na zwyczaje wynikające z nie obowiązującej już ustawy z 1879 r. dla Gorycji i Gradyszcza w zaborze austriackim. Przepis tej ustawy brzmiał .następująco:
§ 2. Ustawienie pni pszczół w odległości mniejszej jak 10 m od uczęszczanej publicznej drogi, obcego domu mieszkalnego, stajni, podwórza lub ogrodu domowego jest wtedy dozwolone, kiedy pszczoły wylatujące z ula wznoszą się od początku 3 m ponad temi miejscami lub też jeżeli między temi a pasieką wznosi się mur, gęsta ściana krzewów lub też inne podobne ogrodzenie 3 m wysokie. Przełożony gminy może w szczególnem uwzględnieniu miejscowych stosunków zezwolić na zmniejszenie powyższej odległości do 3 m, co należy w gminie obwieścić.
W byłym Królestwie Polskim obowiązywało prawo zwyczajowe, które normowało lokalizację pasiek: "Ule mają być stawiane w odległości 10 kroków od granicy sąsiada, a 30 od dróg i cudzych domów. Gdyby to było niemożliwe do wykonania przez pszczelarza, to powinien postawić parkan lub posadzić krzewy, aby zasłonić przechodniów przed pszczołami".1
Oczywiście przepisy byłych państw zaborczych już nie obowiązują. Ze względu jednak na ich stosowanie od kilkudziesięciu lat w praktyce, celowe byłoby w przyszłych pracach legislacyjnych rozważyć możliwość wprowadzenia podobnych przepisów. Lokalizacja pasiek według zacytowanych kryteriów chroniła w dużej mierze sąsiadów przed pożądleniem przez pszczoły.
Przepisy obowiązującego w Polsce kodeksu cywilnego (tzw. prawa sąsiedzkiego) są następujące:
Art. 140. W granicach określonych przez ustawy i zasady współżycia społecznego właściciel może z wyłączeniem innych osób korzystać z rzeczy zgodnie ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem swego prawa, w szczególności może pobierać pożytki i inne dochody z rzeczy. W tych samych granicach może rozporządzać rzeczą.
Art. 144. Właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych.
Art. 222. § 2. Przeciwko osobie, która narusza własność w inny sposób aniżeli przez pozbawienie właściciela faktycznego władztwa nad rzeczą, przysługuje właścicielowi roszczenie o przywrócenie stanu zgodnego z prawem i o zaniechanie naruszeń.
Z treści wymienionych przepisów wynika, iż każdy właściciel nieruchomości "ma uprawnienie do korzystania z przedmiotu swojej własności, a więc może również ustawiać pnie pszczele na swojej nieruchomości i to w nieograniczonej liczbie.
Z art. 140 kodeksu cywilnego wynika jednak, że prawo własności nie zapewnia właścicielowi pełnej władzy nad rzeczą, granicę bowiem jego prawa wyznaczają zasady współżycia społecznego oraz społeczno-gospodarczego przeznaczenia prawa własności.[/i]

_________________
"Nigdy tak wielu nie zawdzięczało tak wiele tak nielicznym"- Winston Churchill.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 25 maja 2013, 22:26 - sob 

Rejestracja: 28 grudnia 2012, 17:48 - pt
Posty: 2132
Lokalizacja: Kraków/Jura
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
marcing, czyli najpierw się powolujesz na nieobowiązujące przepisy , a później cytujesz że przepis nie obowiązuje ?
Btw warto zapoznać się z uchwałą rady gminy w sprawie utrzymania porządku - np w Krakowie w takiej uchwale są minimalne odległości, wysokość płotu itp

_________________
Jedynie cenzor cesarski Jüang, Co umie dać się we znaki,
Nie żałuje swej pięknie haftowanej sukni, Pył ściera z uwagą, czyta. [Bo Juyi, Wiersze na ścianie]
http://www.pasiekatilia.pl


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 maja 2013, 20:08 - ndz 

Rejestracja: 30 kwietnia 2010, 15:55 - pt
Posty: 587
Lokalizacja: Górale
asan, Przepis może nie obowiązuje ale w sądach do czegoś muszą się odwołać do tego w każdej gminie mogą być uchwalone regulacje prawne każdy może sprawdzić jak u niego to wygląda Więc jakieś prawo to reguluje samowolki nie ma postaw na osiedlu sporą pasiekę to zobaczysz jak długo tam postoi przepis zawsze się znajdzie :D

_________________
"Nigdy tak wielu nie zawdzięczało tak wiele tak nielicznym"- Winston Churchill.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 maja 2013, 22:03 - ndz 

Rejestracja: 28 grudnia 2012, 17:48 - pt
Posty: 2132
Lokalizacja: Kraków/Jura
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Postawiłem na osiedlu 5 rodzin, na razie chyba tylko złodzieje tylko narzekają :-D
Będę tu przywoził ule wiosną, bo pożytki co najmniej do lipy zapowiadają się świetne.
Chociaż myślę że 50 spokojnie by miało co robić, a ludziom by nie przeszkadzały.
A sędzia nie potrzebuje praw zwyczajowych, jak uzna że pszczoły ograniczają prawa sąsiadów to może nakazać postawienie płotu i zaprzeszłe przepisy mu nie są potrzebne bo ma KC.

_________________
Jedynie cenzor cesarski Jüang, Co umie dać się we znaki,
Nie żałuje swej pięknie haftowanej sukni, Pył ściera z uwagą, czyta. [Bo Juyi, Wiersze na ścianie]
http://www.pasiekatilia.pl


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 maja 2013, 10:27 - pn 

Rejestracja: 30 kwietnia 2010, 15:55 - pt
Posty: 587
Lokalizacja: Górale
Oto chodzi dopóki jest dobrze to jest ale jak się znajdzie upierdliwy sąsiad to może uprzykrzać życie więc lepiej z sąsiadami żyć w zgodzie :D

_________________
"Nigdy tak wielu nie zawdzięczało tak wiele tak nielicznym"- Winston Churchill.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 maja 2013, 20:41 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 października 2012, 16:46 - wt
Posty: 2288
Lokalizacja: Poznań- Trzek Mały
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie korp i 1/2
No Xadlor, i tu marcing, też Ci radzi weź flaszkę albo słoik miodu i dogadaj się.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 lutego 2014, 20:02 - śr 

Rejestracja: 23 marca 2013, 14:45 - sob
Posty: 7
Lokalizacja: okolice Miechowa
Ule na jakich gospodaruję: wp
Xadlor Jeżeli sąsiad bardzo będzie dokuczał ,się robi zdjęcia, nagrywa i dzwoni do ARiMR( do której przynależą rolnicy z twojej miejscowości) jeżeli sąsiad będzie pryskał środkami szkodliwymi dla pszczół (najbardziej szkodliwe są pestycydy; do zwalczania szkodników np. stonka, mszyca, chowacz, pchełka rzepakowa itp )w godzinach lotu będzie to skutkowało utratą dotacji bezpośrednich. W pierwszym przypadku może skończyć się na upomnieniu i sporych nieprzyjemnościach dla rolnika, w każdym kolejnym przypadku będzie kara finansowa dobrze by było wiedzieć jakim środkiem pryska. Rolnik ma obowiązek prowadzić rejestr oprysków; gdzie kiedy jakim środkiem i o której godz pryskał, musi mieć aktualny atest opryskiwacza i aktualny kurs do stosowania środków chemicznych tego wymaga ARiMR i na pewno go z tego przetrzepie przy kontroli tyle co wiem :mrgreen:
Najlepiej by było załatwić sprawę polubownie ale czasami się nie da :(


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 lutego 2014, 20:55 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 grudnia 2011, 10:31 - sob
Posty: 3905
Lokalizacja: pow kraśnicki
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski
Tutek pisze:
jeżeli sąsiad będzie pryskał środkami szkodliwymi dla pszczół

Znasz jakieś środki ochrony roślin nieszkodliwe dla pszczół ?
Tutek pisze:
najbardziej szkodliwe są pestycydy

Co to są pestycydy ? Akurat środki na te szkodniki które wymieniłeś są wysoce selektywne i pszczołom szkodzą jedynie wtedy kiedy są użyte przez rolnika-debila.
Tutek pisze:
dobrze by było wiedzieć jakim środkiem pryska

Tu może być problemik.
Tutek pisze:
Rolnik ma obowiązek prowadzić rejestr oprysków;

Nie rejestr tylko ewidencję stosowania śor.
Tutek pisze:
aktualny kurs do stosowania środków

Nie kurs tylko szkolenie co 5 lat.
Tutek pisze:
tyle co wiem


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 lutego 2014, 23:24 - śr 

Rejestracja: 11 stycznia 2010, 00:33 - pn
Posty: 1512
Lokalizacja: Śląsk...ale Dolny ;)
Wielu powołuje się na przepisy dotyczące stosowania śor, czyli są na bieżąco w temacie,może by tak zebrać to wszystko i umieścić w którymś poście w podpunktach.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 lutego 2014, 10:45 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 grudnia 2011, 10:31 - sob
Posty: 3905
Lokalizacja: pow kraśnicki
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski
Rob pisze:
może by tak zebrać to wszystko i umieścić w którymś poście w podpunktach.

Nie ma takiej potrzeby. Ustawa o ochronie roślin nie jest aż tak strasznie wypasiona.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 marca 2014, 20:53 - śr 

Rejestracja: 26 lutego 2013, 16:21 - wt
Posty: 98
Lokalizacja: Garwolin
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Wiem że sprawy nie da się załatwić na spokojnie (próbowałem).
Zobaczę co będzie w tym roku na tej pasiece, bo zaczynam działać na innych obszarach (dwu-letni staż) :) . Mam nadzieję, że koledzy nie mają takich problemów z sąsiadami i mogą sobie wzajemnie pomagać.
Co do odległości i ewentualnego 3m ogrodzenia, to są pewne rozbieżności a kodeks trzyma się głównie odległości od zabudowań. Bo kto normalny chodzi po polach dzień w dzień. Proszę was to było by bez sensu. Zwłaszcza, że chodząc niszczy i spowalnia się rozwój zboża czy innych roślin uprawnych(rzepak, kukurydza...)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 grudnia 2016, 11:58 - wt 

Rejestracja: 24 maja 2012, 23:51 - czw
Posty: 27
Ule na jakich gospodaruję: warszawski
Odświeżam temat.

Widzę że każdy się podpiera paragrafami, brakiem szkodliwości środków ochrony roślin itd.

U mnie po sąsiedzku za płotem rolnik zrobił oprysk. Rozmawiałem z nim wcześniej że mam pasiekę i żeby zrobił to po 17. Pokazał mi beczkę ze środkiem bio itd. że to nie szkodzi pszczołom i w ogóle. Powiedziałem ok, ale żeby pamiętał o godzinach oprysków.

Okazało się że przyjechał opryskiwać 12-13.

Trzy dni później w pasiece nie było ani jednej żywej pszczoły. Wytruł mi wszystkie.
Dobrze że tata zabrał 25 uli z powrotem do siebie tydzień przed opryskiem bo jego też by wytruł.

Pokazałem mu owoc jego oprysków. Zrobił wielkie oczy i wypierał się jak tylko mógł.

A ja zostałem z pustą pasieką i na wiosnę muszę zacząć od nowa.

Jak by się zachował ok to chociaż zwrócił by kasę na kilka odkładów. Nie wielki koszt w porównaniu ze stratami. A ja bym sobie poradził.

Odwrócił się na pięcie i poszedł.

Gdybanie gdybaniem, a fakt faktem.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 grudnia 2016, 15:21 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lipca 2016, 12:43 - czw
Posty: 164
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: Konopiska
A co na to służby PIORIN czy Policja.
Co powiedzieli? Były problemy?
Bo rozumiem, że zgłosiłeś szkodę?

Pozdrawiam

Sławek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 grudnia 2016, 16:41 - wt 

Rejestracja: 03 listopada 2014, 10:11 - pn
Posty: 153
Lokalizacja: Rossoszyca
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: sieradzkie
lukic pisze:
A ja zostałem z pustą pasieką i na wiosnę muszę zacząć od nowa.

Wielka strata, a co będzie z następnymi opryskami w 2017 ?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 grudnia 2016, 17:25 - wt 

Rejestracja: 10 stycznia 2011, 20:51 - pn
Posty: 666
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Napiszę tylko jak rzymianie podbijali inne narody. Łapali lisy dotrzepiali do ogona szmaty nasączone środkiem palnym, podkradali się do pól które miały zboże suche do zbiorow i puszczali lisy z zapalona szmatą. Po takim zabiegu, przeciwnik nie mial co jeść i sam się poddawał. :tasak:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 grudnia 2016, 19:17 - wt 

Rejestracja: 10 marca 2016, 10:05 - czw
Posty: 286
Ule na jakich gospodaruję: dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: Kraków
Rolnik, który nie właściwie używa środków ochrony roślin
w kontekście pszczelarza odpowiada za wyrządzone szkody, jak też za brak zysków tytułem wyrządzonej szkody.
Czyli w skucie - odszkodowanie może przekroczyć wartość opryskiwanej działki.
lukic, jakim środkiem opryskiwał, czy dla podanego środka są jakieś zalecenia odnośnie pory oprysków - jeśli są, rolnik jest w d....pie


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 grudnia 2016, 19:34 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 22:59 - czw
Posty: 3916
Lokalizacja: wadowice 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski, langstroth 3/4
beekate pisze:
Rolnik, który nie właściwie używa środków ochrony roślin
w kontekście pszczelarza odpowiada za wyrządzone szkody, jak też za brak zysków tytułem wyrządzonej szkody.
Czyli w skucie - odszkodowanie może przekroczyć wartość opryskiwanej działki.
lukic, jakim środkiem opryskiwał, czy dla podanego środka są jakieś zalecenia odnośnie pory oprysków - jeśli są, rolnik jest w d....pie


najpierw musisz komuś coś udowodnić, tak jak jest u nas w małopolsce rozdrobnione rolnictwo to w zasiegu lotu pszczół masz kilkunastu jeśli nie kilkudziesięciu rolników i powodzenia życzę cokolwiek zdziałać, zwłaszcza jeśli nie jesteś na pasiece codziennie, już przerabiałem podtrucie pasieki 30 rodzin i jedyne co mi zostało to zrzucić rodziny na jeden korpus i zwieść na inną miejscówkę, sezon w plecy i winnych brak, tego dnia co przyjechałem i połapałem się widziałem 13 ciągników z opryskiwaczami w zasięgu wzroku i co miałem za nimi gonić po polach?? Przy takim układzie lepiej nie wozić nie mieć miodu ale mieć pszczoły niż ani jednego ani drugiego bo jak nie wytrucia to znowu kradną czy przewracają

_________________
Oferuje odkłady pszczele wielkopolskie, małopolska [ tel 724227381]


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 45 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php



    Matki pszczele Pasieka Zarodowa Aga    Słoje 900   baner na stron

       baner czasopisma Pasieka

Pasieka Pod Lipą w Dzietrznikach   Pasieka Bartolino   Pasieka Pogodny Piątek   FERENC FRANCISZEK KNIEJA

Hurtownia pszczelarska   Producent sprzętu pszczelarskiego   Miód z własnej pasieki



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji