www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php


FORUM PSZCZELARSKIE PASIEKI "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
Dzisiaj jest 23 listopada 2017, 12:19 - czw
Pasieka Ambrozja Pasieka Ambrozja

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 46 ] 
Autor Wiadomość
Post: 18 lipca 2008, 11:34 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 lipca 2007, 14:03 - ndz
Posty: 663
Lokalizacja: Kraków
Jak przygotowujecie plastry do zimowli żeby żaden stwór ich nie zjadł?
wiadomo ze najpierw trzeba dać pszczoła do "oblizania" a później..? siarka, zamrażarka?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 18 lipca 2008, 13:16 - pt 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 grudnia 2007, 18:53 - śr
Posty: 1085
Lokalizacja: Kielce/Chmielnik
Ule na jakich gospodaruję: WZ, WP, wlkp
Jak już mam plastry polizane i profilaktycznie wysiarkowane (dotychczas siarkowałem w wolnym uszczelnionym ulu w tym roku będę musiał pomyśleć.) to wkładam po kilka przewiniętych luźno papierem każdy z osobna do worka po ziarnie i tak sobie wiszą cała zimę u sufitu albo w szczelnej szafie . Ważne żeby worek nie miał dziur i żeby sie myszy do niego nie dobrały. Kiedyś zapakowałem sobie plastry w worek ale nie zauważyłem dziury. To wystarczyło żeby je zmotylicowało. Zimą w pomieszczeniu w którym przetrzymuje plastry panuje temperatura jak na zewnątrz.

Pozdrawiam Psepscolek. :)

_________________
Pszczelarstwo jest jak narkotyk... jak zaczniesz to nie możesz skończyć... :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 18 lipca 2008, 15:15 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 lipca 2007, 14:03 - ndz
Posty: 663
Lokalizacja: Kraków
Psepscolek pisze:
Jak już mam plastry polizane i profilaktycznie wysiarkowane (dotychczas siarkowałem w wolnym uszczelnionym ulu w tym roku będę musiał pomyśleć.) to wkładam po kilka przewiniętych luźno papierem każdy z osobna do worka po ziarnie i tak sobie wiszą cała zimę u sufitu albo w szczelnej szafie . Ważne żeby worek nie miał dziur i żeby sie myszy do niego nie dobrały. Kiedyś zapakowałem sobie plastry w worek ale nie zauważyłem dziury. To wystarczyło żeby je zmotylicowało. Zimą w pomieszczeniu w którym przetrzymuje plastry panuje temperatura jak na zewnątrz.

Pozdrawiam Psepscolek. :)



a siarkowanie powtarzasz kilkakrotnie? bo siarka nie niszczy osobników nie wyklutych


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 18 lipca 2008, 19:02 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 sierpnia 2007, 17:10 - czw
Posty: 420
Lokalizacja: Posen
Ule na jakich gospodaruję: -
Najlepiej wymrozić i do szczelnej szafy obłożone gazetami.

_________________
Karl Kehrle - (1898-1996) znany jako Brat Adam, benedyktyn, wielkiej klasy pszczelarz, uformował syntetyczną populację pszczoły z Buckfast


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 18 lipca 2008, 20:13 - pt 

Rejestracja: 08 marca 2008, 18:00 - sob
Posty: 154
Lokalizacja: śląskie
Ja sobie na razie opryskałem szafę BIBITEM XL bo zalęgło się tam to świństwo na pustych ramkach. Po osuszeniu ramek będę pryskał plastry.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 18 lipca 2008, 20:35 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 lipca 2007, 14:03 - ndz
Posty: 663
Lokalizacja: Kraków
antonig pisze:
Ja sobie na razie opryskałem szafę BIBITEM XL bo zalęgło się tam to świństwo na pustych ramkach. Po osuszeniu ramek będę pryskał plastry.


możesz podać trochę informacji o tym produkcie? bo nie znalazłem tego w necie


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 18 lipca 2008, 23:48 - pt 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 grudnia 2007, 18:53 - śr
Posty: 1085
Lokalizacja: Kielce/Chmielnik
Ule na jakich gospodaruję: WZ, WP, wlkp
Pawel_T pisze:
Psepscolek pisze:
Jak już mam plastry polizane i profilaktycznie wysiarkowane (dotychczas siarkowałem w wolnym uszczelnionym ulu w tym roku będę musiał pomyśleć.) to wkładam po kilka przewiniętych luźno papierem każdy z osobna do worka po ziarnie i tak sobie wiszą cała zimę u sufitu albo w szczelnej szafie . Ważne żeby worek nie miał dziur i żeby sie myszy do niego nie dobrały. Kiedyś zapakowałem sobie plastry w worek ale nie zauważyłem dziury. To wystarczyło żeby je zmotylicowało. Zimą w pomieszczeniu w którym przetrzymuje plastry panuje temperatura jak na zewnątrz.

Pozdrawiam Psepscolek. :)



a siarkowanie powtarzasz kilkakrotnie? bo siarka nie niszczy osobników nie wyklutych


To jest oczywiste. Siarkuje 2-3-krotnie w odstępie 14 dni gdzie plastry sobie siedzą łącznie 3-4 tygodnie szczelnie zatkane w ulu :) . Potem w worku czekają czasu aby trafiły ponownie do pszczół. Jeśli jednak biorę plastry z ula tak jak to miało miejsce w zeszłym roku (pszczółki dostały pokarm w sierpniu i na początku września kiedy to jeszcze nie były ścieśnione gniazda i wstawiłem plastry z niewielka ilością syropu za zatwor aby oblizały i zaniosły pokarm do centrum gniazda) to myślę ze nie ma takiej potrzeby. Uważam ze pszczoły jeśli ich sporo to sie potrafią zaopiekować takimi plastrami.

Pozdrawiam Psepscolek :)

_________________
Pszczelarstwo jest jak narkotyk... jak zaczniesz to nie możesz skończyć... :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 19 lipca 2008, 03:51 - sob 

Rejestracja: 08 marca 2008, 18:00 - sob
Posty: 154
Lokalizacja: śląskie
Wpisz w google „ BIOBIT „ Ja go kupiłem w czechach ten XL jest w płynie.
www.bip.minrol.gov.pl/FileRepozytory/Fi ... em_id=3625 -


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 19 lipca 2008, 06:21 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 maja 2008, 17:48 - czw
Posty: 929
Lokalizacja: Kraków/Łękawica
Niektórzy mówią zeby zostawiac palstry na zime nie osuszone przez pszcozły to wtedy bd atrakcyjniejsze na wiosne. Moje pytanie jest takie czy takie nie osuszone plastry mozan odymiać siarką??


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 19 lipca 2008, 08:02 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 lipca 2007, 14:03 - ndz
Posty: 663
Lokalizacja: Kraków
co do siarki mam takie "ale" ze straszne śmierdzi po zabiegu. Jak wsadzie je to worka to przecież zapach nie wywietrzeje... I tu moje pytanie czy wietrzycie ramka przed wsadzeniem do ula ?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 19 lipca 2008, 11:30 - sob 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 grudnia 2007, 18:53 - śr
Posty: 1085
Lokalizacja: Kielce/Chmielnik
Ule na jakich gospodaruję: WZ, WP, wlkp
Jeśli siarkuje i sobie posiedzą w ulu zabiegowym to idą do worka prosto. Jezeli wiosną wyczuje zapach siarki to wietrze 2-3 dni. Jeśli nie wyczuje to do ula :) plastry trzymam w przewiewnym pomieszczeniu wiec raczej marna szansa żebym coś wywąchał :)

Co do odymiania nieosuszonych plastrów to ja bym nie ryzykował. Plastry należy osuszyć choćby ze względów higienicznych. :)

Pozdrawiam Psepscolek. :)

_________________
Pszczelarstwo jest jak narkotyk... jak zaczniesz to nie możesz skończyć... :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 20 lipca 2008, 08:33 - ndz 

Rejestracja: 09 czerwca 2008, 20:13 - pn
Posty: 338
Lokalizacja: wielkopolska
Ja nie daję ramek do osuszenia. Po ostatnim miodobraniu ramki wieszam na regale z zachowaniem 2-3 cm. odlegości między ramkami, regał jest w magazynie z osiatkowanymi otworami wentylacyjnymi. Zaobserwowałem, że motylica nie wchodzi na "mokre" ramki, ale koniecznie muszą one być zabezpieczone przed myszami - pomimo, że pomieszczenie jest szczelne, wykładam trutkę.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 06 sierpnia 2008, 21:05 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 października 2007, 20:05 - wt
Posty: 203
Lokalizacja: Wambierzyce
Ja od kilku lat pomiędzy korpusy w których przechowuję ramki( 9 ramek na korpus) jesienią wkładam liście(gałązki) orzecha włoskiego.Korpusy grupuję od podłogi do sufitu tyle ile mi się mieści i w żadnej ramce od kliku lat nie widziałem motylicy.A co do mysz do szczelne pomieszczenie i ewentualne łapki i trutki.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 06 sierpnia 2008, 21:07 - śr 

Rejestracja: 13 lipca 2008, 09:32 - ndz
Posty: 181
Lokalizacja: Wąsosz Górny
spróbuje z tymi liśćmi. nie słyszałem jeszcze o takim sposobie na motylicę


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 07 sierpnia 2008, 09:19 - czw 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 lipca 2007, 16:20 - pt
Posty: 1825
Lokalizacja: Warszawa
Ule na jakich gospodaruję: dadant
kancukiewicz pisze:
Ja nie daję ramek do osuszenia. Po ostatnim miodobraniu ramki wieszam na regale z zachowaniem 2-3 cm. odlegości między ramkami, regał jest w magazynie z osiatkowanymi otworami wentylacyjnymi. Zaobserwowałem, że motylica nie wchodzi na "mokre" ramki, ale koniecznie muszą one być zabezpieczone przed myszami - pomimo, że pomieszczenie jest szczelne, wykładam trutkę.


jak się zalęgnie to same druty zostaną, według mnie świadczy to o dobrej higienie w twojej pasiece, ja widziałem przypadek gdzie po zimie rodziny się osypały i ramki które były całe zalane i zasklepione były ułożone w ulu i zamknięte, w lipcu już było totalne bagno, pokarm sączył się dnem do którego zlatywały się szeszenie, po uchyleniu ula było widać druty ramek i naszego szkodnika, ul poszedł z dymem

_________________
Kasa Misiu kasa coś takiego jak brać pszczelarska nie istnieje ...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 21 czerwca 2009, 20:34 - ndz 
Witam,jak przechowuje sie ramki zeby weza na nich nie wyschła,i zeby sie nie zepsuła?Potrzeba specialnych warunkow czy moge połozyc na pułce w garazu i bedzie ok?


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 21 czerwca 2009, 22:21 - ndz 
o ile wiem to w garazu trzymie sie samochód i ew materiały do niego a na produkty pszczele powinno byc osobne pomieszczenie weza sie nie psuje mozesz trzymac ją pare i parentnascie lat


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 03 lipca 2009, 09:42 - pt 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 lipca 2007, 19:47 - czw
Posty: 11380
Lokalizacja: Sucha Beskidzka
Ule na jakich gospodaruję: www.pasiekaambrozja.pl
Miejscowość z jakiej piszesz: ..
birkut pisze:
o ile wiem to w garazu trzymie sie samochód i ew materiały do niego a na produkty pszczele powinno byc osobne pomieszczenie weza sie nie psuje mozesz trzymac ją pare i parentnascie lat


A gdy garaż jest do tego celu przeznaczony ????
Wystarczy go odpowiednio uszczelnić ocieplić i jest OK na ramki a nawet na sprzęt
Koszt takiej inwestycji to 2 tyś i pracownia jak marzenie :wink:

_________________
odkłady pszczele Na 2017 <- kliknij
Tu kupisz odkłady pszczele - sklepik internetowy Pasieka Ambrozja


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 03 lipca 2009, 11:49 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 czerwca 2009, 07:23 - pt
Posty: 1943
Lokalizacja: Kraków / Maków Podhalaski
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Cytuj:
A gdy garaż jest do tego celu przeznaczony ????
Wystarczy go odpowiednio uszczelnić ocieplić i jest OK na ramki a nawet na sprzęt
Koszt takiej inwestycji to 2 tyś i pracownia jak marzenie


JAk ktoś nie ociepli to topiarka jak nic (blaszany)
JA mam w mojej"pracowni" zamrażarke ,która się raz otwrła[a raczej niedomknołem] i w lato jak otwarłem to było z -20*C mgła "wyleiała dołem drzwi a ja byłem w japonkach to myślałem ,że mi zamarzną:D

_________________
Pasieka Majowa Pszczela manufaktura


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 03 lipca 2009, 11:51 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 czerwca 2009, 07:23 - pt
Posty: 1943
Lokalizacja: Kraków / Maków Podhalaski
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Cytuj:
drzwi a ja byłem w japonkach to myślałem ,że mi zamarzną


stopy oczywiście:D

_________________
Pasieka Majowa Pszczela manufaktura


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 03 lipca 2009, 15:33 - pt 

Rejestracja: 31 maja 2009, 18:21 - ndz
Posty: 42
Lokalizacja: Pomorze
Marcinluter pisze:
JAk ktoś nie ociepli to topiarka jak nic (blaszany)
JA mam w mojej"pracowni" zamrażarke ,która się raz otwrła[a raczej niedomknołem] i w lato jak otwarłem to było z -20*C mgła "wyleiała dołem drzwi a ja byłem w japonkach to myślałem ,że mi zamarzną:D


co do zamrażarki to troche się nie zgadza z fizycznego punktu widzenia :) gdyż zamrażarka działa na zasadzie sprężania gazów, które podczas sprężania nagrzewają się, a potem są ochładzane przez chłodnicę, która jest przeważnie z tyłu i jest ciepła zawsze, a po ochłodzeniu sprężonego gazu następuje rozprężenie, gdzie gaz tym razem traci temperaturę (odwrotnie do sprężania) i powstaje bardzo niska temperatura, która chłodzi naszą żywność, ale jeśli otworzymy zamrażarkę to w sumie temperatura w pomieszczeniu się nie zmieni, gdyż chłodnica z tyłu grzeje a środek zamrażarki chłodzi. Chyba że masz jakiś inny typ zamrażarek o którym mi jeszcze nie wiadomo :)

to taki mały przerywnik :D


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 03 lipca 2009, 17:48 - pt 

Rejestracja: 25 września 2008, 10:18 - czw
Posty: 593
Lokalizacja: Wymysłów
he he nie wiem co to za zamrażarka ale moja się rozmroziła jak nie domknąłem drzwi i cała zawartość do kosza
Pozdrawiam Mariusz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 03 lipca 2009, 20:42 - pt 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 2991
Lokalizacja: stare polichno
Bardzo dobrze przechowują się ramki lużno zawieszone /odległość 2cm /, w pustych kondygnacjach ustawionych piramidalnie na sobie , pod gołym niebem - zarówno latem jak i zimą. Od strony dennicy i daszku umieścić kraty odgrodowe jako zabezpieczenie przed myszami. Całość przykryć folią lub pokrowcem z płótna namiotowego. Wysoka temperatura latem nie spowoduje stopienia woszczyny, za to zabije większość organizmów zywych znajdujących się na ramkach / np . larwy barciaka / Zimą temperatura -7 stopni też potrafi zamrozić wszystko na śmierć.
Powyższa informacja odnosi się do tych, którzy nie mają żadnego pomieszczenia do przechowywania ramek.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 03 lipca 2009, 21:20 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 czerwca 2009, 07:23 - pt
Posty: 1943
Lokalizacja: Kraków / Maków Podhalaski
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Cytuj:
JAk ktoś nie ociepli to topiarka jak nic (blaszany)
JA mam w mojej"pracowni" zamrażarke ,która się raz otwrła[a raczej niedomknołem] i w lato jak otwarłem to było z -20*C mgła "wyleiała dołem drzwi a ja byłem w japonkach to myślałem ,że mi zamarzną


co do zamrażarki to troche się nie zgadza z fizycznego punktu widzenia gdyż zamrażarka działa na zasadzie sprężania gazów, które podczas sprężania nagrzewają się, a potem są ochładzane przez chłodnicę, która jest przeważnie z tyłu i jest ciepła zawsze, a po ochłodzeniu sprężonego gazu następuje rozprężenie, gdzie gaz tym razem traci temperaturę (odwrotnie do sprężania) i powstaje bardzo niska temperatura, która chłodzi naszą żywność, ale jeśli otworzymy zamrażarkę to w sumie temperatura w pomieszczeniu się nie zmieni, gdyż chłodnica z tyłu grzeje a środek zamrażarki chłodzi. Chyba że masz jakiś inny typ zamrażarek o którym mi jeszcze nie wiadomo


tara zamrażarka przerobiona papilara [styłu co jest i się nagrzewa jest na zewnątrz pomieszczenia i obita specialną laachą z zewnątrz ale do dołu ,góry i boków jest przestrzeń otwarta...pomieszczenie to garaż blaszak który jak pisałem bez ocieplenia to topiarka a jak ociepliłem wełną szklaną i regipsem to uszczelniłem ja cza [musiałem zrobić wentylacja w tym roku a ta zamrażarka to specjialnie do ramek -35*C i przez 14 dni motylica ginie ..

P.S przerobienie jest prościutkie idziesz na złom i wybierasz tylko sprężarke musisz mieć tylko sprężarke która działa i ma freon:D

P.S jak kopernik mówił ,że ziemia kraży wokół słąńca to się śmiali a racze od heretyków wyzywali:D

_________________
Pasieka Majowa Pszczela manufaktura


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 03 lipca 2009, 21:53 - pt 

Rejestracja: 31 maja 2009, 18:21 - ndz
Posty: 42
Lokalizacja: Pomorze
a to zwracam honor :D jeśli chłodnica jest na zewnątrz pomieszczenia to ta sytuacja którą wcześniej opisałeś jest jak najbardziej możliwa :D


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 27 sierpnia 2009, 19:06 - czw 
A może stary pomocnik kuchenny,oklejony taśmą dla uszczelnienia i kwas octowy.Lucy


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 27 sierpnia 2009, 22:35 - czw 

Rejestracja: 06 maja 2009, 23:27 - śr
Posty: 681
Lokalizacja: Małopolska, powiat nowotarski
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Koledzy i koleżanki mam pytanie. Ja przechowuję ramki z suszem w pomieszczeniu w domu w tzw. podpiwniczeniu obok jest mała kuchnia i łazienka (w kuchni się nie gotuje) tata tam lubi palić papierosy, ramki z suszem mam włożone w zapasowym korpusie i przykryte daszkiem też zapasowym i całość położona na ziemi na płytkach można tak porzechowywać susz i wenzę w ramkach???


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 28 sierpnia 2009, 10:04 - pt 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 grudnia 2007, 18:53 - śr
Posty: 1085
Lokalizacja: Kielce/Chmielnik
Ule na jakich gospodaruję: WZ, WP, wlkp
Ted07 pisze:
Koledzy i koleżanki mam pytanie. Ja przechowuję ramki z suszem w pomieszczeniu w domu w tzw. podpiwniczeniu obok jest mała kuchnia i łazienka (w kuchni się nie gotuje) tata tam lubi palić papierosy, ramki z suszem mam włożone w zapasowym korpusie i przykryte daszkiem też zapasowym i całość położona na ziemi na płytkach można tak porzechowywać susz i wenzę w ramkach???


Palenie to nie szkodzi bardziej bym się zastanowił nad tym czy chce się mieć na wiosnę czyste ramki i korpus czy zgniły korpus i zapleśniałe ramki aczkolwiek nie wiem czy tam jest wilgoć. Jeśli nie masz innej możliwości przechowywania to podłóż pod ten korpus coś żeby był przewiew.

Pozdrawiam Psepscółek :)

_________________
Pszczelarstwo jest jak narkotyk... jak zaczniesz to nie możesz skończyć... :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 28 sierpnia 2009, 14:00 - pt 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 lipca 2007, 19:47 - czw
Posty: 11380
Lokalizacja: Sucha Beskidzka
Ule na jakich gospodaruję: www.pasiekaambrozja.pl
Miejscowość z jakiej piszesz: ..
Ted07 pisze:
Koledzy i koleżanki mam pytanie. Ja przechowuję ramki z suszem w pomieszczeniu w domu w tzw. podpiwniczeniu


Palenie papierosów nic nie przeszkadza
Też mam pracownię w suterynach (mieszkalnych )
Ja bym Ci tak radził za siarkować te ramki 2 razy co 10 dni lub dać na wierch Kwas Octowo -lodowaty ( ja wolę siarkowanie kwas niszczy druty w ramkach )
Siarkuję bardzo prosto ; w korpusach też mam ramki układam po 10 szt aby była przerwa mała 5mm ramki od ramki i tak robię taki komin na samą ziemię (czy to podłogę ) kładę jeden duży pusty korpus ,, Zapalam w puszcze po konserwie siarkę wkładam w ten korpus a na niego układam stopniowo inne (widząc jak dym przechodzi przez dodawane ) gdy u łożę taki komin duży i z ostatniego wyjdzie dym nakrywam szczelnie płytą i czekam aż siarka się wypali trwa to z godzinę a czasem dwie nawet dostawiam do następnego dnia i dopiero znoszę wszystko do pracowni
siarkować możesz w pracowni o ile Cię domownicy nie przepędzą ja siarkuję na polu
Wilgoci możesz tam nie mieć ale na wiosnę samą motylicę i zniszczone ramki

_________________
odkłady pszczele Na 2017 <- kliknij
Tu kupisz odkłady pszczele - sklepik internetowy Pasieka Ambrozja


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 28 sierpnia 2009, 16:02 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 października 2008, 18:29 - śr
Posty: 2507
Lokalizacja: Stara Rudna
Ted07, Jeśli wilgoci tam nie masz - to można :wink:
ale warto poświecić troszke czasu na siarkowanie( tak jak BoCiAnK pisze ) wzglednie przemrożenie ramek odstawionych do przechowania
ja stosuje mrożenie przez 12 godzin w zamrażarce - 23stopnie
a potem wstawiam je do korpusów i szczelnie nakrywam specjalnie docieta sklejką aby nic juz tam nie wlazło :mrgreen: wszystko to jest w etapach bo tych ramek mam troszke i na raz nie wejdą :wink:


Pozdrawiam Szczupak :mrgreen:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 28 sierpnia 2009, 19:51 - pt 

Rejestracja: 06 maja 2009, 23:27 - śr
Posty: 681
Lokalizacja: Małopolska, powiat nowotarski
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Koledzy a gdzie się kupuje tą siarkę do siarkowania??? Oraz czy ta siarka nie jest szkodliwa dla pszczółek i ludzi jak na przyszły sezon będzie tam miód. Co to wogóle daje to siarkowanie powoduje że nie ma motylicy czy pochłania wodę???


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 28 sierpnia 2009, 20:01 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 października 2008, 18:29 - śr
Posty: 2507
Lokalizacja: Stara Rudna
Ted07, Umnie jest w centrum ogrodniczym na stoisku pszczelarskim ale pewnie na allegro też można dostać


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 28 sierpnia 2009, 20:20 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 czerwca 2009, 07:23 - pt
Posty: 1943
Lokalizacja: Kraków / Maków Podhalaski
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Cytuj:
Ted07, Umnie jest w centrum ogrodniczym na stoisku pszczelarskim ale pewnie na allegro też można dostać

jest ... siarka cychnie okropnie raz jak niechcący pociągnoiłem tego dymku to przez 10 min oddychać nie mogłem w pewnym stopniu:)

_________________
Pasieka Majowa Pszczela manufaktura


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 29 sierpnia 2009, 06:27 - sob 

Rejestracja: 25 września 2008, 10:18 - czw
Posty: 593
Lokalizacja: Wymysłów
Ted07, siarka niszczy motylicę ,niestety nie niszczy jaj motylicy dlatego tak jak pisał Boguś musisz powtórzyć zabieg
Pozdrawiam Mariusz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 29 sierpnia 2009, 08:01 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 lipca 2007, 14:03 - ndz
Posty: 663
Lokalizacja: Kraków
Ted07 pisze:
Koledzy a gdzie się kupuje tą siarkę do siarkowania??? Oraz czy ta siarka nie jest szkodliwa dla pszczółek i ludzi jak na przyszły sezon będzie tam miód. Co to wogóle daje to siarkowanie powoduje że nie ma motylicy czy pochłania wodę???


jest szkodliwa dla pszczół i człowieka bo podczas spalania powstaje tlenek siarki


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 29 sierpnia 2009, 20:40 - sob 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 lipca 2007, 19:47 - czw
Posty: 11380
Lokalizacja: Sucha Beskidzka
Ule na jakich gospodaruję: www.pasiekaambrozja.pl
Miejscowość z jakiej piszesz: ..
Pawel_T pisze:
Ted07 pisze:
Koledzy a gdzie się kupuje tą siarkę do siarkowania??? Oraz czy ta siarka nie jest szkodliwa dla pszczółek i ludzi jak na przyszły sezon będzie tam miód. Co to wogóle daje to siarkowanie powoduje że nie ma motylicy czy pochłania wodę???


jest szkodliwa dla pszczół i człowieka bo podczas spalania powstaje tlenek siarki

Tak Paweł ale nikt nie siedzi w pomieszczeniu gdy siarkuje i nie wdycha opar a do wiosny daleko i zdąży wywietrzeć (nic nie śmierdzi ) poza tym siarka zabija nie tylko motylicę ale i szkodników pierzgi i grzyby
Owszem można ramki mrozić lecz czasami ilość jest zbyt duża i ostatnie już są poniszczone

:wink:

_________________
odkłady pszczele Na 2017 <- kliknij
Tu kupisz odkłady pszczele - sklepik internetowy Pasieka Ambrozja


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 18 września 2009, 14:45 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 maja 2008, 17:48 - czw
Posty: 929
Lokalizacja: Kraków/Łękawica
Kupiłem kwas octowy u naszego kolegi z forum Misia. Polecam go.
A teraz pytanko jak go dawkować na ramki?? Wiem że druty będą czarne ale czy innych niespodzianek nie będzie typu że będą się przerywać czy coś takiego??


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 23 września 2009, 19:11 - śr 
Ja mam szczelną szafę,w której wieszam ramka-lużno,5rzędów po 12ramek.Na najwyższy rząd kładę duży płaski półmisek z kwasem octowym ,około 1/4l.Zamykam szafę ,zaklejam taśmą szpary i tak zostawiam do wiosny.Przed podaniem do ula wietrzę ramka około 10 dni w magazynie ramek lub w warsztacie.Stare ramka wycinam i przetapiam wosk,opalam i z węzą idą znowu do uli.Lucy


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 26 września 2009, 19:57 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 sierpnia 2007, 08:21 - pn
Posty: 1645
Lokalizacja: Wawa
W dużą beczkę plastykową wchodzi 55 ramek W-skie posz lub wlkop ok 60szt .
Po oskrobaniu z propolisu i wosku , układam w beczce ramki i wlewam około 2 setek formaliny , lub opryskuję FORMALINĄ ramki . Szczelnie zamykam i stawiam na zewnątrz na słoneczku ,żeby słoneczko zrobiło swoje . Na zimę pod dach i nie zajmują miejsca w pracowni , i jeszcze mróz zrobi swoje . Na wiosnę na wieszaki i wietrzenie kilka dni , ramki są jak nowe i czyste . Na wiosnę po zdjęciu ocieplenia i zastawek suszę i też opryskuję formaliną i do beczek w których były ramki . Mam pewność że nic mi się nie wylęgnie. Trafiło mi się kilka beczek z zamkniętej stolarni po wikolu który jest w workach i są czyste .....
Ale to jest dobre przy nie dużych posiekach do 30 uli .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 22 listopada 2010, 12:27 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 października 2010, 15:41 - śr
Posty: 76
Lokalizacja: SPYTKOWICE K ZATORA
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Kolega ma duza chlodnie -30*c pakuje ramki do woreczkow strunowych i do chlodni na cala zime.Na wiosne sa idealne.Wczesniej korzystalem z zamrazarki ale stala sie troche za mala.
:cold: :cold:

_________________
ANDRZEJ


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 listopada 2010, 21:08 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 stycznia 2010, 11:21 - pt
Posty: 2822
Lokalizacja: bydgoszcz
JA tak uwazam ze moze sadzic krzaczki lawendy i jesienia do ramek ja dawac razem z lisciami Orzecha umnie to wychodzi dobrze ,moze dlatego ze kolo mnie nima zadnego pszczelaza dopiero o 4 klometry dalej .pawel : :bosie:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 28 grudnia 2010, 18:30 - wt 

Rejestracja: 17 października 2010, 18:05 - ndz
Posty: 18
Lokalizacja: elbląg
mam pytanie - jak przechowywać ramki z piżga aby nie popsuć do wiosny?

_________________
adam18


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 28 grudnia 2010, 19:49 - wt 

Rejestracja: 06 czerwca 2010, 22:11 - ndz
Posty: 254
Lokalizacja: Piła
Kiedyś była teoria aby zasypać cukrem pudrem. Ja ramki z pierzgą opryskuję Alviseptem, wieszam w pustym korpusie jak wszystkie inne. Korpusy z ramkami stoją w suchej i zimnej piwnicy. Nigdy z ramkami nie działo się nic złego.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 28 grudnia 2010, 19:56 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 stycznia 2010, 10:09 - pn
Posty: 482
Lokalizacja: Warszawa
Ule na jakich gospodaruję: l/n
axd-elblag posyp cukrem pudrem i luźno je rozwieś
poczytaj http://www.pasiekaambrozja.pl/forum/vie ... php?p=6574

_________________
Jestem misiem o bardzo małym rozumku i długie słowa sprawiają mi wielką trudność.
Pozdrawiam bialymis :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 30 grudnia 2010, 17:46 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 grudnia 2010, 22:05 - sob
Posty: 2735
Lokalizacja: Łódź
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
można ramki z pierzgą włożyć do beczki i zalać inwertem jest póżniej troszkę ''popraniny''przed podaniem do uli.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 30 grudnia 2010, 18:45 - czw 

Rejestracja: 15 września 2009, 22:27 - wt
Posty: 5713
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: Langstroth 3/4
Miejscowość z jakiej piszesz: Słupia
Można ramki z pierzgą odebrane w ciągu sezonu, dać do górnego korpusu przy karmieniu na zimę i na wiosnę pszczoły mają jak znalazł.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 46 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php



    Matki pszczele Pasieka Zarodowa Aga    Słoje 900   baner na stron

       baner czasopisma Pasieka

Pasieka Pod Lipą w Dzietrznikach   Pasieka Bartolino   Pasieka Pogodny Piątek   FERENC FRANCISZEK KNIEJA

Hurtownia pszczelarska   Producent sprzętu pszczelarskiego   Miód z własnej pasieki



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji