www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php


FORUM PSZCZELARSKIE PASIEKI "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
Dzisiaj jest 16 grudnia 2018, 07:18 - ndz
api-inhalacje.pl Pasieka Ambrozja

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 53 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
Post: 09 lipca 2013, 00:14 - wt 
powiedzcie koledzy, bo rozne sa opinie. w ktora strone isc z krzyzowaniem krainki. czy hodowac matki krainki i krzyzowac je z lokalnymi trutniami? czy na odwrot- hodowac matki melifera melifera i krzyzowac na trutowisku krainki? opinie sa podzielone - slyszalem ,ze lepiej ta pierwsza wersja daje swietne wyniki. jak z agresywnoscia przy takich krzyzowkach? wiem , ze zaraz dostane odpowiedz, ze lepiej sie za to nie bierz ,itp. ale chcialbym poznac opinie kolegow z praktyki. dziekuje z gory. P.S. mialem fajny efekt krainki z trutniami buckfasta - jak to u was wyglada?


Na górę
  
 
Post: 09 lipca 2013, 06:32 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 września 2007, 17:41 - sob
Posty: 4520
Lokalizacja: Czaszyn /Londyn
Ule na jakich gospodaruję: ,wielkopolski i 435x250
4 lata temu kupilem krainke unasienniona trutniami wloskimi byla super nawet do 3 pokolenia lagodna ale co do miodnosci nie wiem bo byly kiepskie lata kolor ladna pomaranczowa tylko dwa tergitu ciemne


henry

_________________
https://goo.gl/maps/hL13WHejj7k

Henry pamietaj nie kłóć się z idiotami bo sprowadzą cię do swojego poziomu i pokonają doświadczeniem


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 lipca 2013, 14:46 - wt 
dzieki Henry za opinie :)


Na górę
  
 
Post: 09 lipca 2013, 15:04 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 kwietnia 2011, 07:58 - śr
Posty: 3405
Lokalizacja: Dąbrowa pow Pajęczno
Ule na jakich gospodaruję: WLKP
4 lata temu i 3 pokolenia - znaczy że co roku wymiana ?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 lipca 2013, 16:10 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 stycznia 2009, 14:51 - ndz
Posty: 2954
Lokalizacja: Białaczów, łodzkie
Ule na jakich gospodaruję: warsz. posz. wklp korp
Mariuszczs pisze:
4 lata temu i 3 pokolenia - znaczy że co roku wymiana ?
co roku po matce hodował córkę, po córce drugą córkę czyli wnuczkę pierwszej, i tak dalej.

_________________
"Bo pszczelarz jest dla pszczół, nigdy pszczoły dla pszczelarza"

Pozdrawiam Wszystkich, którzy kochają pszczółki :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 lipca 2013, 17:28 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 kwietnia 2011, 07:58 - śr
Posty: 3405
Lokalizacja: Dąbrowa pow Pajęczno
Ule na jakich gospodaruję: WLKP
Rok po roku ale czy wymiana w jednym ulu - czy matki do innych uli ? Bo jak w jednym ulu to żadna z nich nie zaliczyła pełnego sezonu i niewiadomo tak naprawdę jaka była.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 lipca 2013, 19:27 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 września 2007, 17:41 - sob
Posty: 4520
Lokalizacja: Czaszyn /Londyn
Ule na jakich gospodaruję: ,wielkopolski i 435x250
Do innych uli oczywiscie


henry

_________________
https://goo.gl/maps/hL13WHejj7k

Henry pamietaj nie kłóć się z idiotami bo sprowadzą cię do swojego poziomu i pokonają doświadczeniem


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 października 2013, 19:11 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 lipca 2013, 21:59 - pn
Posty: 119
Lokalizacja: Mysłowice
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Wrzucam jako ciekawostkę tablicę dziedziczenia u pszczół wg Stanisława Staszałka z książki "Pszczelarstwo" wydanej w 1947 r.


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 października 2013, 19:24 - ndz 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 lipca 2007, 19:47 - czw
Posty: 11429
Lokalizacja: Sucha Beskidzka
Ule na jakich gospodaruję: www.pasiekaambrozja.pl
Miejscowość z jakiej piszesz: ..
henry650 pisze:
4 lata temu kupilem krainke unasienniona trutniami wloskimi byla super nawet do 3 pokolenia


Miałem takie inseminowane dwukrotnie przez Pana Olejniczaka z Kutna
były rewelacyjne miałem po nich też i matki i były super
interes był zbyt drogi bo w 2005 płaciłem 60 zeta dziś bym kupił podobne :wink:

_________________
odkłady pszczele Na 2017 <- kliknij
Tu kupisz odkłady pszczele - sklepik internetowy Pasieka Ambrozja


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 21 października 2013, 20:44 - pn 
a inseminowanie krainki buckfastem tez da dobre efekty? ja oczywiscie sie za to nie biore, ale jest osoba co to dla mnie zrobi


Na górę
  
 
Post: 21 października 2013, 21:09 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 stycznia 2011, 16:54 - śr
Posty: 2963
Lokalizacja: Lubelskie.51°10'51.50"N 22°35'32.23"E
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski DanLan 435/170
KRZYSZTOF NOWAK pisze:
a inseminowanie krainki buckfastem tez da dobre efekty? ja oczywiscie sie za to nie biore, ale jest osoba co to dla mnie zrobi
Owszem pod warunkiem że będziesz ją traktował jako matkę produkcyjną .

_________________
Wiesiek33
https://plus.google.com/115786882216120 ... banner=pwa


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 21 października 2013, 21:48 - pn 
dzieki Wiesiek


Na górę
  
 
Post: 01 lipca 2017, 09:22 - sob 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 września 2013, 09:18 - ndz
Posty: 3927
Lokalizacja: Beskid Żywiecki/woj. Śląskie/powiat Żywiecki
Ule na jakich gospodaruję: Dadant, wielkopolski
wiesiek33 pisze:
KRZYSZTOF NOWAK pisze:
a inseminowanie krainki buckfastem tez da dobre efekty? ja oczywiscie sie za to nie biore, ale jest osoba co to dla mnie zrobi
Owszem pod warunkiem że będziesz ją traktował jako matkę produkcyjną .

Są linie Buckfasta wyprowadzone od krainki więc nie tylko jako produkcyjną :)

_________________
Pozdrawiam całą brać pszczelarską,
BARciak


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 listopada 2018, 17:47 - wt 

Rejestracja: 05 czerwca 2017, 00:58 - pn
Posty: 141
Lokalizacja: Cysterskie Kompozycje Krajobrazowe Rud Wielkich
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Rybnik
Lezz pisze:
Wrzucam jako ciekawostkę tablicę dziedziczenia u pszczół wg Stanisława Staszałka z książki "Pszczelarstwo" wydanej w 1947 r.


http://forum.pasiekaambrozja.pl/download/file.php?id=8977&mode=view

Przepraszam że odświeżę stary temat, ale bardzo spodobała mi się ta grafika, i dochodzę do wniosku że tam jest zasadniczy błąd. Tzn. o ile ta rozpiska może służyć jako podkład do dziedziczenia genów to o tyle jest błędna że matka wyhodowana z matki jednej lini i trutnia drugiej nie da czysto-liniowych trutni tylko te trutnie będą mieszańcami dwuliniowymi... gdzie szansa przekazywania genów czy to z jednej czy to z drugiej linii dla danego trutnia jak również dla danej populacji wynosi 50 % przy uproszczeniu do kopulacji jednego trutnia...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 listopada 2018, 18:26 - wt 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 1964
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
Rybnik87, nie wiem czy dobrze Ciebie zrozumiałem ale jak wiesz truteń nie ma ojca ale ma dziadka czyli przekazuje cechy matki, która dała mu życie i dziadka, który zostawił po sobie naistotniejsze co nieco. Tak więc nawet jeden truteń losowo przekazuje cechy raz matki raz dziadka .
Pozdrawiam :pl:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 listopada 2018, 21:57 - wt 

Rejestracja: 05 czerwca 2017, 00:58 - pn
Posty: 141
Lokalizacja: Cysterskie Kompozycje Krajobrazowe Rud Wielkich
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Rybnik
andrzejkowalski100 pisze:
Rybnik87, nie wiem czy dobrze Ciebie zrozumiałem ale jak wiesz truteń nie ma ojca ale ma dziadka czyli przekazuje cechy matki, która dała mu życie i dziadka, który zostawił po sobie naistotniejsze co nieco. Tak więc nawet jeden truteń losowo przekazuje cechy raz matki raz dziadka .
Pozdrawiam :pl:

Czyli w tym II i III pokoleniu nie ma czystorasowych trutni tylko mieszańce...
Chociaż jest szansa że może się trafić truteń przenoszący takie chromosomy które będą z jednej rasy to jednak jest to mało prawdopodobne...
Od drugiego pokolenia trutnie będą mieszańcami a nie czysto rasowe...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 listopada 2018, 22:53 - wt 

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 09:28 - sob
Posty: 1813
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
Rybnik87 pisze:
Czyli w tym II i III pokoleniu nie ma czystorasowych trutni tylko mieszańce...
Chociaż jest szansa że może się trafić truteń przenoszący takie chromosomy które będą z jednej rasy to jednak jest to mało prawdopodobne...
Od drugiego pokolenia trutnie będą mieszańcami a nie czysto rasowe...

Trutnie powstają z niezapłodnionych jaj. Mają zawsze tylko jeden komplet genów- nie jak reszta postaci pszczół po dwa. Są wobec tego ze swoją matką- czyli królową spokrewnione w 50% – gdyż otrzymały połowę losowo wybranych genów.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 listopada 2018, 07:18 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lipca 2010, 09:15 - sob
Posty: 2293
Lokalizacja: Pogórze Izerskie
Ule na jakich gospodaruję: dadant jednościenny nadstawkow
Po co się we własnej hodowli pszczół i we własnej produkcji matek z unasienieniem naturalnym zajmować trutniami .Są ważne ,ale nie mamy wpływu na ich dobór w naturalnym unasienieniu.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 listopada 2018, 08:29 - śr 

Rejestracja: 20 sierpnia 2017, 16:40 - ndz
Posty: 289
Ule na jakich gospodaruję: Dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: Łódzki-wschodni
Hieronim pisze:
Są wobec tego ze swoją matką- czyli królową spokrewnione w 50% – gdyż otrzymały połowę losowo wybranych genów.

Hieronim, Czy aby napewno? Trutnie w 50% są spokrewnione ale ze swoimi półsiostrami, natomiast ze swoją matką są spokrewnione w 100%, przecież matka przekazuje im swój komplet w 100%, te 100% genów matki to geny które odziedziczyła po swoich przodkach, dziadkach,pradziadkach itd. Natomiast jej córki mają 50% po niej i 50% po tatusiu, no tak mi wychodzi.

_________________
Pozdrawiam
Marek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 listopada 2018, 18:17 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 01:01 - czw
Posty: 2131
Lokalizacja: Sędziszów (Kraków)
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D + Wl
Hieronim pisze:
Trutnie powstają z niezapłodnionych jaj. Mają zawsze tylko jeden komplet genów- nie jak reszta postaci pszczół po dwa. Są wobec tego ze swoją matką- czyli królową spokrewnione w 50% – gdyż otrzymały połowę losowo wybranych genów.

No właśnie nie. Jaja niezapłodnione pochodzą od matki i dlatego mają tylko i wyłącznie komplet genów od matki, czyli 100 % genów matki.
To córki powstają z jaj zapłodnionych czyli z połączenia kompletu genów matki i ojca.

_________________
Pozdrawiam, Józef.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 listopada 2018, 20:24 - śr 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 1964
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
Kolega JM, jak i Marekp57, mylą się w interpretacji przekazania genów organizmów haplodiploidalnych do których należą błonkówki czyli nasze pszczoły. Pszczele królowe posiadają dwa zestawy genów ojca i matki . Komórki jajowe zawierają tylko jeden zestaw genów będący losową kombinacją obu zestawów genów królowej/ojca i matki/. Jest to w przypadku trutnia zestaw albo od matki albo od jej ojca ale dziadka dla powstałego trutnia bo ojca widzimy że nie ma. Tak więc trutnie diploidealne otrzymują od matki losowo jeden zestaw genów a co za tym idzie są spokrewnione w 50 % z matką.
Ojca nie mają bo komórki jajowe nie zostają zapłodnione i życie jego nie nastepuje w procesie mejozy. Idąc dalej truteń losowo otrzymuje garnitur genów losowo matki lub dziadka. Uwzględniając fakt kopulacji matki w czasie lotu godowego nawet z 30 trutniami możemy sobie wyobrazić ,że nawet wsród chłopaków zmienność garnituru genów może zaskakoczyć niejednego hodowcę. Nie mówiąc o pszczelarzu, który pozyska od niego materiał czyli mateczki.
Kolega Hieronim, nie popełnił błędu w swoim przekazie.
I jeszcze jedna kwestia - podpowiedż . Rzeczywiście w sytuacji zapłodnienia matki w przestrzeni /wolnego lotu/ mamy do czynienia z przekazem takiego miksu genów, którego nie jesteśmy w żaden sposób kontrolować nawet kiedy nam się wydaje, że maksymalnie nasycimy teren trutniami z doboru /teoria kolegi Polbarta/.Nie ma takiej obcji, poprawię sie jakieś tam szczątkowe prawdopodobieństwo występuje.Mysle ,że łatwiej wygrac w To To Lotka.
Tylko matki pozyskne na drodze sztucznej inseminacji moga w dzisiejszych warunkach
przenosić cechy porządane przez pszczelarzy. Pod warunkiem kiedy selekcji poddana bedzie strona mateczna a przede wszystkim strona ojcowska.
Pozdrawiam :pl:
Ps kolego JM i kolejny raz dałeś d..y.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 listopada 2018, 20:57 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 01:01 - czw
Posty: 2131
Lokalizacja: Sędziszów (Kraków)
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D + Wl
andrzejkowalski100 pisze:
Ps kolego JM i kolejny raz dałeś d..y.
Wygłosiłem być może błędną opinię, ale niczego takiego co zasugerowałeś nie dawałem, to raczej Tobie się przytrafiło popisując się taką inteligentną frazą.

_________________
Pozdrawiam, Józef.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 listopada 2018, 21:10 - śr 

Rejestracja: 20 sierpnia 2017, 16:40 - ndz
Posty: 289
Ule na jakich gospodaruję: Dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: Łódzki-wschodni
andrzejkowalski100 pisze:
Pszczele królowe posiadają dwa zestawy genów ojca i matki . Komórki jajowe zawierają tylko jeden zestaw genów będący losową kombinacją obu zestawów genów królowej/ojca i matki/. Jest to w przypadku trutnia zestaw albo od matki albo od jej ojca ale dziadka dla powstałego trutnia bo ojca widzimy że nie ma. Tak więc trutnie diploidealne otrzymują od matki losowo jeden zestaw genów a co za tym idzie są spokrewnione w 50 % z matką.
andrzejkowalski100, sam piszesz że truteń dostaje losową kombinację genów matki, a więc jest 100% biorcą tego z czego się składa matka, to jak może być spokrewniony tylko w 50%, w dalszym ciągu uważam że jest spokrewniony z matką w 100%, bo dostał od niej i tylko od niej 100% tego co ma. Jeżeli truteń z matką byłby spokrewniony w 50%, ile procent jest spokrewniona córka (robotnica) która ma 50/50 mama /tata. To jest jasne że truteń nie ma ojca i nikt nie neguje tego że w "garniturze" genów trutnia są również geny jego dziadka ze strony matki, które otrzymał przez nią.

_________________
Pozdrawiam
Marek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 listopada 2018, 22:06 - śr 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 1964
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
Marekp57, czytaj uważnie wiem ,że nie jest to łatwe.
Komórki jajowe zawierają tylko jeden zestaw genów będący losową kombinacją obu zestawów genów królowej/ojca i matki/ Jeżeli tylko jeden losowo albo ojca albo matki to właśnie 50%. Trutnie są haploidalne mają pojedyńczy zestaw hromosomów.
JM słowa, słowa puste słowa :bezradny:
Pozdrawiam :pl:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 listopada 2018, 22:28 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 01:01 - czw
Posty: 2131
Lokalizacja: Sędziszów (Kraków)
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D + Wl
andrzejkowalski100, wolę operować słowami pustymi, niż obraźliwymi i chamskimi.

_________________
Pozdrawiam, Józef.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 listopada 2018, 22:37 - śr 

Rejestracja: 05 czerwca 2017, 00:58 - pn
Posty: 141
Lokalizacja: Cysterskie Kompozycje Krajobrazowe Rud Wielkich
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Rybnik
Heh czytam to i nadziwić się nie mogę, a chciałbym wiedzę porządkować a nie zakłamywać.

Więc tak, truteń swoje 100% genów otrzymuje od matki.
Jednocześnie te 100% chromosomów stanowi tylko 50% genotypu matki.
Co więcej Truteń z swoimi siostrami przeciętnie będzie mieć 25% genów wspólnych co jednak nie wyklucza możliwości że siostra trutnia może mieć równie dobrze wspólne 50% genów jak 0%. I tutaj odniosę się do rysunku powyżej że truteń po matce będącej wynikiem skrzyżowania się dwóch ras pszczół prawdopodobnie będzie mieszańcem 50/50% chociaż nie da się wykluczyć występowania trutni czysto-rasowych czy to z linii matecznej czy też ojcowskiej.

Na koniec chciałbym wszystkim podziękować dzięki temu wątkowi jestem bardziej świadomy zróżnicowania genotypowego pszczoły miodnej. Niby ta wiedza jest znana każdemu, a jednak rzadko jest okazja do zastanowienia się nad nią...
Coraz bardziej jestem przekonany że sprowadzanie matek jest bardziej szkodliwe niż selekcja którą powinni przeprowadzać pszczelarze. Większe znaczenie dla nas mają sąsiedzi niż super pszczoły sprzedawane z zagranicy...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 listopada 2018, 22:48 - śr 

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 09:28 - sob
Posty: 1813
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
Marekp57 pisze:
andrzejkowalski100, sam piszesz że truteń dostaje losową kombinację genów matki, a więc jest 100% biorcą tego z czego się składa matka, to jak może być spokrewniony tylko w 50%, w dalszym ciągu uważam że jest spokrewniony z matką w 100%, bo dostał od niej i tylko od niej 100% tego co ma. Jeżeli truteń z matką byłby spokrewniony w 50%, ile procent jest spokrewniona córka (robotnica) która ma 50/50 mama /tata. To jest jasne że truteń nie ma ojca i nikt nie neguje tego że w "garniturze" genów trutnia są również geny jego dziadka ze strony matki, które otrzymał przez nią.

Marekp57,
Wśród pszczół powstają też trutnie 100% spokrewnionych z matka tzw;trutnie diploidalne , ale są w stanie larwalnym usuwane przez pszczoły . Z zapłodnionych jaj zniesionych przez matki zapłodnione takimi trutniami w połowie wygryzały by się trutnie , co mogłoby doprowadzić do zagłady rodziny , dlatego pszczoły , w toku ewolucji nauczyły się pozbywać takich trutni.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 listopada 2018, 23:36 - śr 

Rejestracja: 20 sierpnia 2017, 16:40 - ndz
Posty: 289
Ule na jakich gospodaruję: Dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: Łódzki-wschodni
Hieronim pisze:
Marekp57,
Wśród pszczół powstają też trutnie 100% spokrewnionych z matka tzw;trutnie diploidalne

Hieronim, trutnie diploidalne to te co powstają z jaj zapłodnionych, a więc tylko 50% mają po matce, a drugie 50% po ojcu. Zestaw genów ojca tegoż osobnika matka tylko przekazuje (jest dysponentem, depozytariuszem), toteż jak można nazwać takiego osobnika że jest w 100% spokrewniony z matką? Tutaj akurat pokrewieństwo wynosi 50%.

_________________
Pozdrawiam
Marek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 listopada 2018, 23:55 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 października 2008, 18:29 - śr
Posty: 2543
Lokalizacja: Stara Rudna
andrzejkowalski100 pisze:
Komórki jajowe zawierają tylko jeden zestaw genów będący losową kombinacją obu zestawów genów królowej/ojca i matki/. Jest to w przypadku trutnia zestaw albo od matki albo od jej ojca ale dziadka dla powstałego trutnia bo ojca widzimy że nie ma. Tak więc trutnie diploidealne otrzymują od matki losowo jeden zestaw genów a co za tym idzie są spokrewnione w 50 % z matką.

Ciekawe jest to co piszesz :szok:
ale jak to się ma do tego - cytuję
,,Truteń ma od matki po jednym genie z każdej pary i wszystkie są wiernie kopiowane . Nie ma losowania,, Prof.dr hab.Jerzy Paleolog
O dziadku nie wspomnę :nie powiem:

_________________
Pozdrawiam Szczupak


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 29 listopada 2018, 01:18 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 01:01 - czw
Posty: 2131
Lokalizacja: Sędziszów (Kraków)
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D + Wl
Mimo tego, że skarcony przez profesora, pozwolę sobie włączyć się jeszcze raz.
Każda, że tak powiem "typowa" komórka danego osobnika zawiera dwa zestawy chromosomów, np. A i B, zawierające w sobie określoną informację genetyczną (jeden zestaw pochodzi od ojca, drugi od matki tego osobnika).
Inaczej ma się sprawa w przypadku komórek rozrodczych jakimi są jaja i plemniki. Otóż komórki rozrodcze powstają w ten sposób, że zawierają tylko jeden zestaw tych chromosomów, A lub B, są jakoby połową komórki typowej.
Produkujące się komórki rozrodcze aplikują w siebie tylko jeden z tych dwóch zestawów chromosomów i ten właśnie proces odbywa się losowo.
Przy dużej ilości tych komórek rozrodczych można powiedzieć, że statystycznie powstaje 50% jaj i plemników z zestawem chromosomów A i 50 % z zestawem B.
Powstanie nowego życia następuje z zasady po ponownym połączeniu jaja z plemnikiem w jedną komórkę, ponownie zawierającą dwa zestawy chromosomów A i B. Wyjątkiem jest jednak zjawisko "partenogenezy haploidalnej" występujące m. in. u pszczół polegające na tym, że nowe osobniki mogą się rozwijać również z jaja bez udziału plemnika. Osobniki - trutnie - powstałe w wyniku takiego zjawiska posiadają tylko jeden zestaw chromosomów, odpowiedni do jaja z jakiego powstały.
Trutnie powstałe z takich jaj będą posiadać zestaw A lub B.
Czyli i jedne i drugie w 100% będą pochodzić od matki, jednak pochodzenie nie jest równoznaczne ze stopniem pokrewieństwa, które to wynosi tylko 50%.
Natomiast pszczoły powstałe z tych samych jaj, ale zapłodnionych, będą się charakteryzować zestawem A+C po ojcu lub B+C po ojcu, przy czym to C może być różne, jako że i ojców może być kilku różnych.

_________________
Pozdrawiam, Józef.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 29 listopada 2018, 09:24 - czw 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 1964
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
Szczupak pisze:
andrzejkowalski100 pisze:
Komórki jajowe zawierają tylko jeden zestaw genów będący losową kombinacją obu zestawów genów królowej/ojca i matki/. Jest to w przypadku trutnia zestaw albo od matki albo od jej ojca ale dziadka dla powstałego trutnia bo ojca widzimy że nie ma. Tak więc trutnie diploidealne otrzymują od matki losowo jeden zestaw genów a co za tym idzie są spokrewnione w 50 % z matką.

Ciekawe jest to co piszesz :szok:
ale jak to się ma do tego - cytuję
,,Truteń ma od matki po jednym genie z każdej pary i wszystkie są wiernie kopiowane . Nie ma losowania,, Prof.dr hab.Jerzy Paleolog
O dziadku nie wspomnę :nie powiem:

Nie widzę tu żadnego przekłamania zgadza sie otrzymuje po jednym ale w całym zestawie . Matka w procesie mejozy otrzymuje dwa zestawy jeden od swojej matki drugi od ojca. Tak sie składa że komórka jajowa/niezapłodniona/ posiada tylko jeden zestaw losowo albo od ojca albo do matki. Oba te zestawy tworzą owe 100% ale u matki , tak więc jeden tylko jeden otrzymany przez diploidalnego trutnia to 50%.Inaczej, jajeczko z którego rozwinie się truteń /niezapłodnione / otrzymuje losowo kopię połowy genów matki po jednym z każdej pary. Połowa to 50%
Nie da sie jaśniej trzeba sobie poukładać ,poczytać inaczej być nie może.
Pozdrawiam :pl:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 listopada 2018, 23:37 - pt 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 1964
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
Zapanowała cisza w temacie. Wątpię aby koledzy nie czytali ,nie śledzili tematu. Problem ,że mieli odmiene swoje zdanie ,które nie miało żadnego uzasadnienia . Nigdy 50% nie równa się 100% takie małe co nieco ale można gawiedzi wciskać kit.
Pozdrawiam :pl:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 01 grudnia 2018, 00:30 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 01:01 - czw
Posty: 2131
Lokalizacja: Sędziszów (Kraków)
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D + Wl
andrzejkowalski100 pisze:
Zapanowała cisza w temacie. Wątpię aby koledzy nie czytali ,nie śledzili tematu. Problem ,że mieli odmiene swoje zdanie ,które nie miało żadnego uzasadnienia . Nigdy 50% nie równa się 100% takie małe co nieco ale można gawiedzi wciskać kit.
andrzejkowalski100, Widzę, że naszła Cię znów wena. Rozumiem, że uważasz mnie i większość innych uczestników forum za gawiedź, ale żeby do tego stopnia? Chcesz abym się upierał i nadal twierdził że 50=100 po to tylko aby nie było ciszy w temacie i abyś miał paliwo do kolejnych kpin i epatowania flagą?

_________________
Pozdrawiam, Józef.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 02 grudnia 2018, 10:50 - ndz 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 1964
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
JM, nie rozpisuj się zbyt mocno bo niepotrzebnie /a może celowo/ rozmazujesz obraz . Wiem ,że panuje moda na zmianę wyniku /2+2=5/.
Kiedy jednak rozmawiamy,wypowiadamy się ,dyskutujemy, dochodzi do sporu w temacie podstawowych informacje z zakresu genetyki to musimy zakończyć temat konkluzją.
I nie chodzi tu o moją osobę tylko o młodych ,starych i wszystkich, którym prawdziwa informacja pozwoli zrozumieć sprawę dziedziczenia cech, konkretnie pszczół.
Mylić się to rzecz ludzka, trwać w błędzie - diabelska ...
Pozdrawiam :pl:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 02 grudnia 2018, 12:00 - ndz 

Rejestracja: 05 czerwca 2017, 00:58 - pn
Posty: 141
Lokalizacja: Cysterskie Kompozycje Krajobrazowe Rud Wielkich
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Rybnik
andrzejkowalski100 pisze:
JM, nie rozpisuj się zbyt mocno bo niepotrzebnie /a może celowo/ rozmazujesz obraz . Wiem ,że panuje moda na zmianę wyniku /2+2=5/.
[/b]
Pozdrawiam :pl:


Nie wiem z czym ma kolega problem.
To że truteń jest w 100% spokrewniony z matką nie kłóci się z tym że ta sama matka ma tylko 50% wspólnych genów z tym trutniem.
Tak samo jak za towar który kosztuje 100zł plus 23% Vat. trzeba zapłacić 123zł
To nie oznacza że w cenie 123zł podatek wynosi 23% bo wynosi 18,7%.
To że kolega policzy że 4:2=2 i że 4-2=2 to wcale nie udowadnia że dzielenie i odejmowanie to te samo działanie.
Dlatego jeżeli kolega nie rozumie matematyki to może lepiej nie ciągnąć tematu bo już dawno jest napisane:
Rybnik87 pisze:
Więc tak, truteń swoje 100% genów otrzymuje od matki.
Jednocześnie te 100% chromosomów stanowi tylko 50% genotypu matki.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 02 grudnia 2018, 13:26 - ndz 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 1964
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
Rybnik87, a dlaczego czepiasz się mojej wypowiedzi a nie korygujesz innych, którzy żle interpretują.
Też mogę twoją wypowież skorygować.
Rybnik87 pisze:
Rybnik87 pisze:
Więc tak, truteń swoje 100% genów otrzymuje od matki.
Jednocześnie te 100% chromosomów stanowi tylko 50% genotypu matki.

Połowa wypowiedzi prawdziwa.Więc tak, truteń swoje 100% genów otrzymuje od matki.
Podkreśliłem słowo, które jest istotne. Owszem otrzymuje ale tylko połowę 1N z posiadanych przez matkę 2N . Losowo raz 1N matki drugim razem 1N dziadka .W drugim przypadku kiedy otrzymuje od dziadka to z matką nie ma genetycznie nic wspólnego za wyjątkiem pośrednictwa-przekazu.
Pozdrawiam :pl:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 02 grudnia 2018, 14:54 - ndz 

Rejestracja: 05 czerwca 2017, 00:58 - pn
Posty: 141
Lokalizacja: Cysterskie Kompozycje Krajobrazowe Rud Wielkich
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Rybnik
andrzejkowalski100 pisze:
Podkreśliłem słowo, które jest istotne. Owszem otrzymuje ale tylko połowę 1N z posiadanych przez matkę 2N . Losowo raz 1N matki drugim razem 1N dziadka .W drugim przypadku kiedy otrzymuje od dziadka to z matką nie ma genetycznie nic wspólnego za wyjątkiem pośrednictwa-przekazu.
Pozdrawiam :pl:

Kolega znów próbuje udowodnić coś tylko nie mam pojęcia co?
To że kolega 1/4 genów ma wspólną z każdym z dziadków to nie znaczy że brali oni udział w poczęciu kolegi (chociaż różne historie się zdarzają)
Truteń nie otrzymuje genów od dziadka, a tylko i wyłącznie od matki.
A matka połowę chromosomów posiada z jajeczka stworzonego przez swoją matkę i połowę z plemnika swojego ojca. Mając taki a nie inny genotyp składa jajka które które mają geny tylko i wyłącznie pochodzące od niej. I owszem połowa tej puli genowej jest taka sama jak u ojca a połowa jak u matki matki....
Ale to nie dziadek przekazuje geny swojemu wnukowi tylko matka synowi...
Co więcej mogą wystąpić takie trutnie które z ojcem matki nie mają wspólnego chromosomu. Każdy z 16 chromosomów które posiada truteń ma 50% szans że będzie takie samo jak dziadka. Inaczej mówiąc statystycznie jeden truteń na 65536 będzie miało dokładnie takie same geny jak dziadek. I też jeden na 65536 nie będzie posiadać żadnego genu pochodzącego od dziadka.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 02 grudnia 2018, 18:26 - ndz 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 1964
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
Rybnik87 pisze:
Ale to nie dziadek przekazuje geny swojemu wnukowi tylko matka synowi...

Zgoda ale w przypadku genów, które otrzymuje truteń sprawcą zamieszania jest dziadek. Więc tak, truteń swoje 100% genów otrzymuje od matki powstaje z niezapłodnionego jaja. Zawsze posiada tylko jeden komplet genów- nie jak reszta postaci pszczół po dwa.
Jest wobec tego ze swoją matką- czyli królową spokrewniony w 50% – gdyż otrzymał połowę losowo wybranych genów.
Uczę sie tych zależności samodzielnie i wiem ,że zrozumienie nie jest łatwe.
Jak mnie podkręcisz :lol: to mogę narobić zamieszania :oops:.
Cały czas kieruje się zasadą :Mylić się to rzecz ludzka, trwać w błędzie - diabelska ...
Pozdrawiam :pl:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 02 grudnia 2018, 19:00 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 01:01 - czw
Posty: 2131
Lokalizacja: Sędziszów (Kraków)
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D + Wl
andrzejkowalski100 pisze:
Jest wobec tego ze swoją matką- czyli królową spokrewniony w 50% – gdyż otrzymał połowę losowo wybranych genów.
andrzejkowalski100, to może zacznij wpierw od podania obowiązującej definicji pokrewieństwa, bo nie mogę się nigdzie takiej doszukać i skąd się biorą te procenty. Bo skoro są procenty to musi być jakiś ustalony wzór matematyczny na wyliczenie tego pokrewieństwa w procentach?
Byłbym tego bardzo ciekaw.
Sam znalazłem jedynie coś takiego:

WSPÓŁCZYNNIK POKREWIEŃSTWA (RC) (Relationship coefficient)

Jest on miarą pokrewieństwa w rodowodzie i określa prawdopodobieństwo, że geny jednego osobnika są identyczne przez pochodzenie z tej samej linii z genami drugiego osobnika. Jest to korelacja pomiędzy wartościami inbredu dwóch osobników skojarzonych a współczynnikiem potomka kojarzonej pary . Współczynnik RC daje obiektywny obraz podobieństwa w dwóch rodowodach za pomocą liczby wynikowej, która jest miarą udziałów występujących w rodowodzie przodków. W większości populacji, dwa osobniki dobrane przypadkowo powinny mieć współczynnik RC=0; siostra z bratem RC=50%; a bliźnięta identyczne RC=100%. Pozostałe skojarzenia powinny przyjmować wartości pomiędzy 0 a 50%.

Wzór na obliczanie RC wygląda następująco:

RCAB=2xICAB/[(1+ICA)x(1+ICB)]^1/2

gdzie,
ICAB jest współczynnikiem inbredu hipotetycznego potomka z rodziców A i B, ICA i ICB są współczynnikami inbredu osobnika A i B niezależnie.


W żaden jednak sposób nie chce mi się rozgryzać tego jak dla mnie bełkotu tym bardziej, że nie mam pewności czy można to stosować w przypadku pszczół i trutni.

_________________
Pozdrawiam, Józef.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 02 grudnia 2018, 19:26 - ndz 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 września 2013, 09:18 - ndz
Posty: 3927
Lokalizacja: Beskid Żywiecki/woj. Śląskie/powiat Żywiecki
Ule na jakich gospodaruję: Dadant, wielkopolski
Jak tak czytam niektóre posty i tematy na tym forum i doszedłem do wniosku, że niektóre osoby przed odpisaniem na jakiś post powinny się najpierw odstresować, a dopiero pisać... :roll: Nie było by niepotrzebnych kłótni...


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

_________________
Pozdrawiam całą brać pszczelarską,
BARciak


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 02 grudnia 2018, 20:55 - ndz 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 1964
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
BARciak, jeszcze tylko pokaż miejsce gdzie wystepuje kłótnia. Ja odnoszę zupełnie inne wrażenie.
JM pisze:
W żaden jednak sposób nie chce mi się rozgryzać tego jak dla mnie bełkotu tym bardziej, że nie mam pewności czy można to stosować w przypadku pszczół i trutni.

Osobiście boję sie jakichkolwiek wzorów zwłaszcza kiedy chodzi o przepływ genów u pszczół. Procenty na pewno się zgadzają znamy ich rozkład w przypadku pszczół. Należy wziąść tylko poprawkę na kopulację matki z wieloma trutniami /jeżeli występuje zapłodnienie z wolnego latu/ ,fakt ten powoduje losowość otrzymania różnego stopnia pokrewieństwa ilościowo jak i jakościowo. W tym miejscu możemy przywołać nasze dyskusje na temat dziedziczenia cech przez królowe. Należy sobie wyobrazić w jakim stopniu możemy wpływać na przepływ genów .
Jakiekolwiek pozytywne wyniki dla pszczelarza można otrzymać idąc drogą sztucznej inseminacji. Osobiście mam wątpliwości co do wzmacniania genów odpowiedzialnych za określone cechy bazując na chowie wsobnym. Temat bardzo kontrowersyjny.
Pozdrawiam :pl:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 02 grudnia 2018, 21:19 - ndz 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 września 2013, 09:18 - ndz
Posty: 3927
Lokalizacja: Beskid Żywiecki/woj. Śląskie/powiat Żywiecki
Ule na jakich gospodaruję: Dadant, wielkopolski
andrzejkowalski100, to było ogólne stwierdzenie nie związane ściśle z tym tematem :wink:

_________________
Pozdrawiam całą brać pszczelarską,
BARciak


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 grudnia 2018, 03:18 - czw 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 stycznia 2013, 00:03 - ndz
Posty: 2991
Lokalizacja: dolnośląskie/ Lubomierz
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski korpusowy
Wszystkie samice pszczół( robotnice i matki) mają 16 hromosomów 50% po matce i 50%po ojcu i tu się niestety kończy jeden etap rozpatrywania dziedziczenia, pewnego. Występuję jeszcze dziedziczenie mitochondrium i ono jest tylko po mamie.
,,Ich liczba w pojedynczej komórce jest bardzo różna w zależności od organizmu i typu komórki.
Genom mitochondrialny jest nieduży – koduje tylko od kilkunastu do kilkudziesięciu białek z kilkuset białek,,
W przypadku jaja pszczelego jest to jednak bardzo dużo bo przeważa szalę nawet do 60-70% po mamie 30-40% po tacie. Tyle najnowsze badania.
Może za parę lat dowiemy się jeszcze paru rzeczy zmieniających ten podział.

Z trutniem jest trochę lepiej bo 8 hromosomów po mamie i mitochondrium też. Na razie mówi się o 100%.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Mitochondrium

Żeby nie było tak prosto, to już teraz wiemy, że nie jest bez znaczenia wpływ rasy pszczół robotnic wychowujących, na podawane larwom mleczko pszczele. Zmiany na poziomie larwalnym. Wydłużenie lub skrócenie języczka i nie tylko.( Eksperyment z zamianą plastrów między rodzinami krótko i długo języczkowymi. Zmiana cech rasowych przez hormony zawarte w mleczku. Wydłużenie języczka u krótko języczkowych larw i skrócenie u długo języczkowych.)

Dziedziczenie agresji przez hormon stresu zawarty w mleczku pszczelim, podawanym przez zestresowaną rodzinę. W drugą stronę łagodnienie pszczół, matka wychowana w rodzinie łagodnej, w obecności matki. Znów wpływ na cechy rasowe, ich zmianę i dziedziczenie itd.

Jak się jeszcze weźmie pod uwagę zjawisko konkurencyjności spermy , poszczególnych trutni i koagulację spermy innego trutnia, trutni. (Mimo że te nasienie żyje, nie jest w stanie przedostać się by matka mogła wydzielić je z siebie). Nieskłonne do zapłodnienia jaja. Mamy obraz niepełny, obraz ruletki.
Wiemy, że nic nie wiemy.
Tu jest bardzo dużo znaków zapytania. :?:

_________________
Ewa
Nie sztuką jest leczyć. Sztuką jest zdrowych przy zdrowiu utrzymać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 grudnia 2018, 07:02 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 stycznia 2011, 16:54 - śr
Posty: 2963
Lokalizacja: Lubelskie.51°10'51.50"N 22°35'32.23"E
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski DanLan 435/170
idzia12 pisze:
Tu jest bardzo dużo znaków zapytania.

Pomimo tych znaków zapytania i pewnych niejasności pewne jest to że matki na cichą wymianę i rojowe są najlepsze teraz należy uświadomić sobie to że już od złożenia jaja były planowanym potomstwem które dostały to co najlepszego mogły dostać od wychowującej rodziny czyli tak jak pisałaś agresję lub łagodność długie języczki lub krótkie więc wiemy już że pszczoły na etapie larwy mogą sterować rozwojem przyszłych matek być może nawet
na poziomie genetycznym . Wiem że to może brzmieć śmiesznie .

_________________
Wiesiek33
https://plus.google.com/115786882216120 ... banner=pwa


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 grudnia 2018, 08:40 - czw 

Rejestracja: 20 sierpnia 2017, 16:40 - ndz
Posty: 289
Ule na jakich gospodaruję: Dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: Łódzki-wschodni
wiesiek33 pisze:
idzia12 pisze:
Tu jest bardzo dużo znaków zapytania.

Pomimo tych znaków zapytania i pewnych niejasności pewne jest to że matki na cichą wymianę i rojowe są najlepsze teraz należy uświadomić sobie to że już od złożenia jaja były planowanym potomstwem które dostały to co najlepszego mogły dostać od wychowującej rodziny czyli tak jak pisałaś agresję lub łagodność długie języczki lub krótkie więc wiemy już że pszczoły na etapie larwy mogą sterować rozwojem przyszłych matek być może nawet
na poziomie genetycznym . Wiem że to może brzmieć śmiesznie .

wiesiek33, dla osób szukających nic nie może być śmieszne, no może dla ignorantów lub urodzonych bufonów. Ja jako niedoświadczony w 100% w tej materii dużo wyniosłem z tego wątku, z tego co koledzy napisali wcześniej i dzisiaj dołozyła idzia12, na genealogii się znam ,ale na genetyce ani w ząb. Zawsze zadawałem sobie pytanie, jak to jest, że wszystkie autorytety (cokolwiek by to oznaczało), wszędzie powtarzają że matki rojowe przekazują "gen rojliwości". Gdzie , w którym momencie matka rojowa nabywa ten "gen"? Czy matka wyprowadzona z tej samej rodziny przez człowieka (nieważne jaka metodą ) tego genu niema? Zakładam tutaj sytuację że do rójki doszło w sposób naturalny, bez zaniedbań ze strony człowieka. Gdyby to była cecha dziedziczona poprzez przekazanie genu w sposób powszechnie rozumiany to wszystkie matki matki z takiej rodziny byłyby wyposażone w ten gen. Jeżeli jednak prawdą jest że pszczoły nabywają jakieś cechy poprzez podane im mleczko , to pytań jest coraz więcej.

_________________
Pozdrawiam
Marek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 grudnia 2018, 17:45 - czw 

Rejestracja: 05 czerwca 2017, 00:58 - pn
Posty: 141
Lokalizacja: Cysterskie Kompozycje Krajobrazowe Rud Wielkich
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Rybnik
idzia12 pisze:
Wszystkie samice pszczół( robotnice i matki) mają 16 hromosomów 50% po matce i 50%po ojcu i tu się niestety kończy jeden etap rozpatrywania dziedziczenia, pewnego. Występuję jeszcze dziedziczenie mitochondrium i ono jest tylko po mamie.
,,Ich liczba w pojedynczej komórce jest bardzo różna w zależności od organizmu i typu komórki.
Genom mitochondrialny jest nieduży – koduje tylko od kilkunastu do kilkudziesięciu białek z kilkuset białek,,
W przypadku jaja pszczelego jest to jednak bardzo dużo bo przeważa szalę nawet do 60-70% po mamie 30-40% po tacie. Tyle najnowsze badania.
Może za parę lat dowiemy się jeszcze paru rzeczy zmieniających ten podział.

Z trutniem jest trochę lepiej bo 8 hromosomów po mamie i mitochondrium też. Na razie mówi się o 100%.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Mitochondrium



Idzia pszczołą ma 32 chromosomy, truteń 16
A co do reszty to z twojego linku:

"U ssaków mitochondria płodu pochodzą wyłącznie z komórki jajowej (plemnik, tworząc przedjądrze męskie, pozostawia wszystkie swoje organella poza komórką jajową), u wielu innych organizmów (np. owady) plemnik wnika jednak do komórki jajowej razem z własnymi mitochondriami. "


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 grudnia 2018, 12:13 - pt 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 1964
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
Rybnik87 pisze:
Idzia pszczołą ma 32 chromosomy, truteń 16

Zarówno pszczoła jak i truteń posiada 16 chromosomów tylko u pszczoły tworzą się pary .
Cały materiał genetyczny pszczoły miodnej jest zgromadzony w 16 chromosomach i zawiera około 10 tysięcy genów.
Pozdrawiam :pl:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 grudnia 2018, 12:33 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 01:01 - czw
Posty: 2131
Lokalizacja: Sędziszów (Kraków)
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D + Wl
8, 16, 32 chromosomy? :shock: Nie ma to jak czerpać wiedzę z forów.

_________________
Pozdrawiam, Józef.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 grudnia 2018, 12:44 - pt 

Rejestracja: 14 stycznia 2011, 11:35 - pt
Posty: 502
Lokalizacja: płońsk
andrzejkowalski100 pisze:
Zarówno pszczoła jak i truteń posiada 16 chromosomów tylko u pszczoły tworzą się pary .
Nareszcie ktoś to dokładnie wyjaśnił 16x2(2 to para)=16 i to jest słuszna linia.

_________________
godzięba


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 grudnia 2018, 13:40 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 01:01 - czw
Posty: 2131
Lokalizacja: Sędziszów (Kraków)
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D + Wl
Godziemba pisze:
andrzejkowalski100 pisze:
Zarówno pszczoła jak i truteń posiada 16 chromosomów tylko u pszczoły tworzą się pary .
Nareszcie ktoś to dokładnie wyjaśnił 16x2(2 to para)=16 i to jest słuszna linia.
Jest coraz jaśniej. 16x2=16?
Czym się różni chromosom od pary chromosomów?
Wg mnie chyba tym, że para chromosomów to dwa chromosomy.
A więc 16 par chromosomów to 32 chromosomy.

_________________
Pozdrawiam, Józef.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 53 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php



    Matki pszczele Pasieka Zarodowa Aga    Słoje 900   baner na stron

       baner czasopisma Pasieka

Pasieka Pod Lipą w Dzietrznikach   Pasieka Bartolino   Pasieka Pogodny Piątek   FERENC FRANCISZEK KNIEJA

Hurtownia pszczelarska   Producent sprzętu pszczelarskiego   Miód z własnej pasieki



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji