www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php


FORUM PSZCZELARSKIE "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
Dzisiaj jest 23 października 2020, 07:02 - pt
api-inhalacje.pl Pasieka Ambrozja

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 101 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
Post: 14 października 2020, 08:11 - śr 

Rejestracja: 21 lutego 2017, 17:00 - wt
Posty: 424
Ule na jakich gospodaruję: dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: Sucha Beskidzka
Ja się uczę, i rak sobie wykombinowałem na D17
- powodem zastosowania ramki D17, jest mniejsza ilość interwencji, z zwłaszcza na wiosnę. W porównaniu z D, wyniki są podobne przy znacznie mniejszym nakładzie pracy. W przypadku chwilowej nie dyspozycji i braku interwencji - nic złego się nie powinno stać. W D nie umiem zrobić pszczół takich jak Marcyś(50% stanu wychodzi średnie i słabe), wiec rzeby zebrać mniszek, nadrabiam pracą na wiosnę.
- cały rok pod gniazdem trzymam niezagospodarowany korpus suszu, w zimie wiadomo dlaczego, w sezonie by miały luz
- pszczół jest pierdylion, matka lubi chować się pod listewkę, szukanie na minus, natomiast zganianie w dół z duża ilością dymu jest szybkie
- przyjąłem zasadę dziupli, pszczoły z rozwojem mają schodzić w dół, w miejsce po czerwiu powinny zalewać miodem. Nie zawsze się to udaje. W sezonie miodowym czuję potrzebę miksowania. Powstaje 5'cio korpusowy potworek: weza/weza/matka + czerw/krata/weza/górny korpus czerwiu/
- zauważyłem, matka nie schodzi do dolnego korpusu tak radośnie i ochoczo, jakby to zrobiła w przypadku górnego, wygląda to tak, jakby produkcja młodej rojowej pszczoły rozciągłą się w czasie.
- szukanie mateczników przez podniesienie korpusu - jakie szukanie, generalnie nie roją się, można szukać
- jedna ramka, po zimowli gniazdo zamienia się w miodnie, ramka po miodobraniu od razu idą do topiarki słonecznej.

_________________
--
Najlepszy czas na zasadzenie drzewa był 20 lat temu. Następny najlepszy czas jest teraz.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 października 2020, 08:38 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 23:59 - czw
Posty: 7480
Lokalizacja: Ciemnogród 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Maxik pisze:
W D nie umiem zrobić pszczół takich jak Marcyś(50% stanu wychodzi średnie i słabe), wiec rzeby zebrać mniszek, nadrabiam pracą na wiosnę.


zostaw sobie max 15- 20 rodzin na jednej pasiece wtedy większość będzie silna albo bardzo silna, u nas mniszka jest tyle co kot napłakał a pogoda sprzyjająca w tym czasie trafia sie rzadko, szkoda zachodu

Maxik pisze:
matka lubi chować się pod listewkę, szukanie na minus, natomiast zganianie w dół z duża ilością dymu jest szybkie

nie mam powodu do szukania matki zwłaszcza że gniazdo na 2 korpusach i w każdej chwili można wrzucić drugą kratę pomiędzy korpusy zawężając ew pole poszukiwania do 1 kondygnacji

_________________
Pokora i uległość tylko do wzmocnienia i utrwalenia niewoli prowadzi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 października 2020, 08:49 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lipca 2010, 10:15 - sob
Posty: 2579
Lokalizacja: Pogórze Izerskie
Ule na jakich gospodaruję: dadant jednościenny nadstawkow
Maxik pisze:
W D nie umiem zrobić pszczół takich jak Marcyś(50% stanu wychodzi średnie i słabe), wiec rzeby zebrać mniszek, nadrabiam pracą na wiosnę.


czyli co robisz?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 października 2020, 09:17 - śr 

Rejestracja: 21 lutego 2017, 17:00 - wt
Posty: 424
Ule na jakich gospodaruję: dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: Sucha Beskidzka
emka24 pisze:
czyli co robisz?
łacze 2 rodziny odzielone kratą,
dodatkowo wolną przestrzeń, która zostaję wypełniam styropianem, albo zakładam szczelny(rónież do dołu) zatwór. W miarę rozwoju rodziny dokładam ramka z żarciem(lub żarcie + weza/susz). Jak sobie można wyobrazić, zestawianie 2 rodzin w jednym ulu, lub wydzielanie im przestrzeni jest takie jakie jest.

_________________
--
Najlepszy czas na zasadzenie drzewa był 20 lat temu. Następny najlepszy czas jest teraz.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 października 2020, 09:21 - śr 

Rejestracja: 21 lutego 2017, 17:00 - wt
Posty: 424
Ule na jakich gospodaruję: dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: Sucha Beskidzka
kudlaty pisze:
u nas mniszka jest tyle co kot napłakał a pogoda sprzyjająca w tym czasie trafia sie rzadko
ja tam wolę ten "nie mniszek majowy" teraz wciskać klientom jako mniszek, niż wogóle nie wciskać :P Później jest spadź lisciasta wymieszana z akacją, którą też można przebombić, później lipa którą też przejedzą.

_________________
--
Najlepszy czas na zasadzenie drzewa był 20 lat temu. Następny najlepszy czas jest teraz.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 października 2020, 16:31 - śr 

Rejestracja: 18 września 2016, 19:02 - ndz
Posty: 1237
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski 10
Miejscowość z jakiej piszesz: podkarpacie
Maxik pisze:
emka24 pisze:
czyli co robisz?
łacze 2 rodziny odzielone kratą,
dodatkowo wolną przestrzeń, która zostaję wypełniam styropianem, albo zakładam szczelny(rónież do dołu) zatwór. W miarę rozwoju rodziny dokładam ramka z żarciem(lub żarcie + weza/susz). Jak sobie można wyobrazić, zestawianie 2 rodzin w jednym ulu, lub wydzielanie im przestrzeni jest takie jakie jest.

Ja tam doswiadczony nie jestem, ale u mnie fajniie sie sprawdzała gospodarka dwurodzinna. Tj w sezonie robie odkład, który się rozwija i dochodzi do jakotakiej siły i przed zakarmianiem zimowym łączyłem go z macierzakiem. w taki sposób wiosną sa mocne fajne rodziny gotowe na pozytki


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 października 2020, 20:27 - śr 
MODERATOR

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 10:28 - sob
Posty: 2697
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
kudlaty pisze:
Hieronim pisze:
powinieneś skrytykować też pozostałe składniki sukcesu tj; T4


oj grabisz sobie :mrgreen: są świętości których się nie tyka jedną z nich jest t4, myślałem do ślubu wozić nim nowożeńców a tutaj takie podśmiechiwanie :!: bardzo nieładnie :pala:
ln 3/4 miałem 8 lat i sprzedałem :haha: chciałem sobie z dadantem życie układać na nowo i z czegoś trzeba było zrezygnować :cry: moich wymarzonych jedynych w swoim rodzaju niepowtarzalnych, najlepszych :mrgreen: mam z 15 i z tego powstanie flota na 22rok i bedziem się bujać t4 po powiecie
nie sugeruje sie internetowymi filmikami a jeśli już to hamerykańskimi bo na naszym podwórku za dużo gwiazd co mają po 20 uli od 5 sezonów i uważają się za bogów pszczelarstwa :roll: zupełnie jak w reprezentacji za dużo gwiazd a za mało piłkarzy i nie ma komu grać :haha:

ps to że stać mnie już na fryzjera i zjeść choć raz w tygodniu do syta nie czyni mnie bogatym :nie powiem: , jeszcze daleka droga abym rzucał cień szerszy niż styl od łopaty no ale mamy lepszą zmianę to może pomogą, tysiak na moje bliźniaki też drogą nie chodzi dają to biere :cwaniaczek: , całuje rączki :wink:
https://youtu.be/xoCCqwpl7EU?t=3

Nie uzyskałem odpowiedzi , ile z tych 350 rodzin , zazimowane jest w ulach wielkopolskich? Nie będę wnikał ile tysięcy takich uli zostało sprzedanych , nie mówiąc już o takich odkładach. :thank:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 października 2020, 21:54 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 02:01 - czw
Posty: 2783
Lokalizacja: mad górną Mierzawą
Ule na jakich gospodaruję: 1/2 D
lech pisze:
W tej chwili obawiam się w przyszłym roku wymiany ramek gniazdowych w Dadantach ,
Przerabiałem to i współczuję.

lech pisze:
przeglądów 20 ramek w gniazdach Dadant 1/2
No to w sezonie wymagającym przeglądów instaluj matkę na jednym tylko nowym korpusie. Nie będzie prawie nic do przeglądania. Skoro uznasz, że już może być jej tam za ciasno możną tę operację powtórzyć.
Jest porządek, gdyby w razie czego jednak przeglądać to tylko 10 małych rameczek, wiadomo gdzie matka, w razie potrzeby łatwo ją odszukać, gniazdo odnawia się z automatu, miód oddzielony od czerwiu w stosunkowo lekkich korpusach.
Trzeba tylko zrezygnować z dogmatu, że gniazdo ma być tak duże aby zapewnić miejsce na maksymalne możliwe czerwienie matki oraz tzw. żelazny zapas pierzgi i miodu. Zapasów trzeba pilnować, ale mają one być w korpusie nad gniazdem.
Miejsca na czerwienie też trzeba pilnowac, ale ma się ono znajdować w jednym tylko korpusie pod kratą. W korpusie pod kratą ma być tylko matka i czerw, nic więcej.

_________________
Pozdrawiam, dziadek Józef - pszczelarz na 10 ulach za stodołą.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 października 2020, 22:11 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 czerwca 2012, 10:29 - pn
Posty: 1375
Lokalizacja: Toruń
Ule na jakich gospodaruję: LN3/4
JM, a konkretnie jak to robisz ?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 października 2020, 22:49 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 sierpnia 2011, 23:35 - śr
Posty: 3384
Lokalizacja: Ełk
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D
Krzyżak pisze:
JM, a konkretnie jak to robisz ?

Robimy to identycznie jak przy stosowaniu Cloake Board, bo ja też tak robię jak mój bliźniak Józef :thank: . Matka zostaje na dole z jedną ramką czerwiu i całym korpusem węzy.

_________________
P97 E73 S105 S500 M600

Praca jest celem życia człowieka, powinna dawać zadowolenie , a Syzyfa ukarano pracą nieskuteczną , nie dającą rezultatu. To kara za pychę i wynoszenie się nad innych.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 października 2020, 23:06 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 czerwca 2012, 10:29 - pn
Posty: 1375
Lokalizacja: Toruń
Ule na jakich gospodaruję: LN3/4
A tak jeszcze konkretniej, step by step :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 października 2020, 23:31 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 sierpnia 2011, 23:35 - śr
Posty: 3384
Lokalizacja: Ełk
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D
Krzyżak pisze:
A tak jeszcze konkretniej, step by step :)

Potrzebny korpus węzy , Wkładasz do niego jedną ramkę czerwiu z matką. Na to krata i pozostałe ramki ( również te z czerwiem) . Jak zrobię to do 15 maja to mam spokój z rójkami na rzepaku, a nie przerywam w żaden sposób pracy rodziny. Jak już odciągną węzę i matek zaczerwi to przy przeglądzie zabieram 1 ramkę pięknie zaczerwionego czerwiu krytego i daję w to miejsce ramkę węzy. Albo 2 ramki jak uważam ,że jedna będzie za mało. W ten sposób w gnieździe jest tylko czerw , a zapasy , pyłek i nad kratą . Matka ma zawsze gdzie czerwić , więc w niczym jej nie ograniczam.
To zabawa dla tylko zastodolnego , bo trzeba się natargać korpusów, więc coraz rzadziej się tak bawię.

_________________
P97 E73 S105 S500 M600

Praca jest celem życia człowieka, powinna dawać zadowolenie , a Syzyfa ukarano pracą nieskuteczną , nie dającą rezultatu. To kara za pychę i wynoszenie się nad innych.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2020, 06:58 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 czerwca 2012, 10:29 - pn
Posty: 1375
Lokalizacja: Toruń
Ule na jakich gospodaruję: LN3/4
Ale po takim manewrze z zrzuceniem matki na węzę przez 21 dni nie możesz wirować, bo górne ramki to mieszanina starego czerwiu i rzepaku.
Poza tym pełno w nich też pyłu. Rzepak się może skończyć a Ty nie możesz wirować. Czerw się dalej wygryza a pszczoły zalewają to akacją. Robi się chyba niezły bałagan.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2020, 07:09 - pt 

Rejestracja: 18 września 2016, 19:02 - ndz
Posty: 1237
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski 10
Miejscowość z jakiej piszesz: podkarpacie
manio pisze:
Krzyżak pisze:
A tak jeszcze konkretniej, step by step :)

Potrzebny korpus węzy , Wkładasz do niego jedną ramkę czerwiu z matką. Na to krata i pozostałe ramki ( również te z czerwiem) . Jak zrobię to do 15 maja to mam spokój z rójkami na rzepaku, a nie przerywam w żaden sposób pracy rodziny. Jak już odciągną węzę i matek zaczerwi to przy przeglądzie zabieram 1 ramkę pięknie zaczerwionego czerwiu krytego i daję w to miejsce ramkę węzy. Albo 2 ramki jak uważam ,że jedna będzie za mało. W ten sposób w gnieździe jest tylko czerw , a zapasy , pyłek i nad kratą . Matka ma zawsze gdzie czerwić , więc w niczym jej nie ograniczam.
To zabawa dla tylko zastodolnego , bo trzeba się natargać korpusów, więc coraz rzadziej się tak bawię.

co jaki czas takie manewry robisz? tydzień 2, a może 3???


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2020, 08:18 - pt 

Rejestracja: 14 stycznia 2011, 12:35 - pt
Posty: 582
Lokalizacja: płońsk
Pajej pisze:
Potrzebny korpus węzy , Wkładasz do niego jedną ramkę czerwiu z matką. Na to krata i pozostałe ramki ( również te z czerwiem) . Jak zrobię to do 15 maja to mam spokój z rójkami na rzepaku
A co z trutniami wygryzającymi się nad kratą?.

_________________
godzięba


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2020, 10:33 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 sierpnia 2011, 23:35 - śr
Posty: 3384
Lokalizacja: Ełk
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D
Krzyżak pisze:
Ale po takim manewrze z zrzuceniem matki na węzę przez 21 dni nie możesz wirować, bo górne ramki to mieszanina starego czerwiu i rzepaku.
Poza tym pełno w nich też pyłu. Rzepak się może skończyć a Ty nie możesz wirować. Czerw się dalej wygryza a pszczoły zalewają to akacją. Robi się chyba niezły bałagan.

nic się nie robi , przecież miodni nie ruszam wcale - jest gdzie była i można zostawić kratę pod miodnią. Szukasz dziury w całym - pisałem ,że to zajecie dla amatora co lubi dłubać i mieć przy okazji porządek w ulu. Miodnie mam 35 mm i nigdy nie wiruję żadnych ramek z gniazda.
Cloake Board służyła do zbudowania rodziny wychowującej bez przerwania zbioru miodu. Tak jest i w tym przypadku choć cel inny.
Z tego pomysłu też wynikło moje stosowanie 3 korpusów 1/2 D jako gniazda, ale to już wynik lenistwa a nie postępu. Efekt podobny , miejsce jest , ale porządku nie ma.
Pajej pisze:
co jaki czas takie manewry robisz? tydzień 2, a może 3???

Tylko raz , żeby przeżyć wiosenny okres rójkowy. Jak już braknie miejsca w dolnym korpusie to zabieram jedną ramkę z zasklepionym czerwiem i wstawiam ramkę węzy. Raz w tygodniu bo taki mam cykl przeglądów. Ramki są zaczerwione do ostatniego oczka bez pyłku i pokarmu. To trzeba zobaczyć ,żeby uwierzyć.
Godziemba pisze:
A co z trutniami wygryzającymi się nad kratą?.

wylecą w trakcie przeglądu , ale można zrobić dziurkę z kawałkiem wężyka z korpusie. Ja nie robię. Jak są dojrzałe to od razu wylatują. W ulu siedzą tylko takie co im jeszcze jajka nie obrosły.

_________________
P97 E73 S105 S500 M600

Praca jest celem życia człowieka, powinna dawać zadowolenie , a Syzyfa ukarano pracą nieskuteczną , nie dającą rezultatu. To kara za pychę i wynoszenie się nad innych.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2020, 11:39 - pt 

Rejestracja: 21 lutego 2017, 17:00 - wt
Posty: 424
Ule na jakich gospodaruję: dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: Sucha Beskidzka
manio, ło żeś ty, przecie to cieżka praca. Dla mnie nadrzednym celem jest wyparacowanie takiej gospodarki, by nie być uwiazanym na krótkiej smyczy do pasieki. By ze wzgłedu na zdarzenie losowe, zostawić pasiekę na miesiac, a po powrocie wszystko było wmiarę OK. Niektórych rzeczy nie da sie przewidzieć, np głod w maju, rójka, inne losowe. Można zmiejszyć prawdopodobieństwo wystapienia.

Z tego co opisujesz, poza obowiazkiem wyprowadzenia trudni na spacer, wmiarę samodzielnie rodzinki moga sie rzowijać. Dlaczego nie rosuniesz korpusów, robiac górny wylotek ?

Obrazek

_________________
--
Najlepszy czas na zasadzenie drzewa był 20 lat temu. Następny najlepszy czas jest teraz.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2020, 12:14 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 czerwca 2012, 10:29 - pn
Posty: 1375
Lokalizacja: Toruń
Ule na jakich gospodaruję: LN3/4
manio, albo ja głupi albo Ty nie potrafisz tłumaczyć. Zapewniam, że nie szukam dziury w całym tylko chcę zrozumieć.
Rozumiem, że przed manewrem masz układ: dennica,2 korpusy gniazdowe z czerwiem w różnym wieku, krata, dwa korpusy miodni.
Po manewrze masz układ:dennica, korpus z węzą ramką czerwiu i matką, krata, 2 korpusy gniazdowe z czerwiem w różnym wieku, dwa korpusy miodni.
Jeżeli tak jest, to w dwóch korpusach nad kratą sukcesywnie przez 21 dni wygryza się czerw i pszczoły to zalewają. Nie uwierzę, że znoszą tylko do dwóch górnych korpusów miodni.
Po zabudowie i zaczerwieniu dolnego korpusu wymieniasz tylko jedną ramkę na tydzień ? Matka czerwi mniej więcej 1,5 ramki na tydzień ?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2020, 14:57 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 sierpnia 2011, 23:35 - śr
Posty: 3384
Lokalizacja: Ełk
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D
Krzyżak pisze:
Zapewniam, że nie szukam dziury w całym

czy Ty aby nie jesteś maruda ? Opisałem dokładnie jak jest i dobrze zrozumiałeś . Przecież w żadnym ulu pszczoły nie noszą miodu wprost do miodni , więc o co masz do mnie pretensje. Miód w gnieździe nie jest mój . W końcu zaleją trzeci korpus gniazda i wtedy go zabieram , wiruję i już zostawiam gniazdo na 2 korpusach - bo zalanie korpusu odbieram jako sygnał ,że gniazdo za duże.
Uważasz ,że matka czerwi tylko na tej włożonej co tydzień ramce ? Przecież to normalne gniazdo tyle ,że regularnie zasilane dodatkowo węzą w środek gniazda. W niczym to nie ogranicza matki . Czy to idealny układ? Z pewnością nie , ale czasem warto się pobawić. To z pewnością zabawa nie dla Ciebie bo ty zawodowiec całą gębą i ręce być ciągał po ziemi zdejmując za każdym razem 4 korpusy. Poza tym jako zawodowiec liczysz każdą kroplę miodu i jeśli nie trafia do miodni czujesz się stratny. Ja nie.

_________________
P97 E73 S105 S500 M600

Praca jest celem życia człowieka, powinna dawać zadowolenie , a Syzyfa ukarano pracą nieskuteczną , nie dającą rezultatu. To kara za pychę i wynoszenie się nad innych.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2020, 15:09 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 02:01 - czw
Posty: 2783
Lokalizacja: mad górną Mierzawą
Ule na jakich gospodaruję: 1/2 D
Ja robię to tak:

kilka dni przed rzepakiem:
- matka + 1 ramka z jajami + 4 ramki jasnego suszu + 6 ramek z węzą idzie do nowego korpusu na dennicę, na to krata,
- do drugiego korpusu pierzga i ramki z młodym czerwiem,
- do trzeciego korpusu reszta starego czerwiu i pozostałe zapasy, jeżeli w zapasach są jeszcze ramki po zimie to zostają wycofane i zastąpione suszem lub węzą

po kilku dniach:
- zaczyna się rzepak, początkowo przybytki nie są jeszcze duże ale jest już miejsce w 3 korpusie po wygryzającym się czerwiu i nic jeszcze nie trzeba robić ani przeglądać

po 2 tygodniach:
- w 3 korpusie nie ma już czerwiu i cały korpus jest do dyspozycji jako miodnia, w zależności od pogody i przybytków można dostawić jako miodnię jeszcze 4 korpus, wszystkie korpusy mają własne oczka wylotowe
- zakładając tempo czerwienia 2 tys/dobę (praktycznie z poczatkiem maja jest to mniej) w dolnym korpusie zaczerwione jest dopiero 8 ramek (w takim układzie gniazda czerw jest od listewki do listewki) i nadal nie ma żadnej potrzeby robienia przeglądów

po 3 tygodniach:
- dolny korpus jest już z pewnością w całości zaczerwiony ale zaczyna się już zwalniać miejsce po najwcześniejszym czerwiu, ja w przypadku młodych matek kraińskich w dalszym ciągu do gniazda nie zaglądam choć matki mogą już być nieco ograniczone w czerwieniu.
- wszystkie trzy korpusy nad kratą są już praktycznie bez czerwiu
- w zależności od pogody, intensywności pożytku, przy matkach starszych lub silnie czerwiących można się zdecydować na pierwszy przegląd gniazda i ewentualnie podmienić 1-2 ramki zasklepionego czerwiu i 1-2 ramki pierzgi na węzę

po 4 tygodniach:
- miodobranie + przegląd
- i praktycznie dopiero teraz wykonuję pierwszy generalny przegląd gniazda
- po przeglądzie możliwe różne kolejne warianty postępowania w zależności od zastanej sytuacji, dalszych zamierzeń, kolejnych pożytków.

Matki mam pół na pół 1 i 2 letnie.
Zdarzają się rójki max. 1 na 10 rodzin.

_________________
Pozdrawiam, dziadek Józef - pszczelarz na 10 ulach za stodołą.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2020, 15:19 - pt 

Rejestracja: 18 września 2016, 19:02 - ndz
Posty: 1237
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski 10
Miejscowość z jakiej piszesz: podkarpacie
JM pisze:
Ja robię to tak:

kilka dni przed rzepakiem:
- matka + 1 ramka z jajami + 4 ramki jasnego suszu + 6 ramek z węzą idzie do nowego korpusu na dennicę, na to krata,
- do drugiego korpusu pierzga i ramki z młodym czerwiem,
- do trzeciego korpusu reszta starego czerwiu i pozostałe zapasy, jeżeli w zapasach są jeszcze ramki po zimie to zostają wycofane i zastąpione suszem lub węzą

po kilku dniach:
- zaczyna się rzepak, początkowo przybytki nie są jeszcze duże ale jest już miejsce w 3 korpusie po wygryzającym się czerwiu i nic jeszcze nie trzeba robić ani przeglądać
a gdyby po 3 tyg znowu dać matkę na korpus węzy? teoretycznie znowu 3 tyg wolnego
po 2 tygodniach:
- w 3 korpusie nie ma już czerwiu i cały korpus jest do dyspozycji jako miodnia, w zależności od pogody i przybytków można dostawić jako miodnię jeszcze 4 korpus, wszystkie korpusy mają własne oczka wylotowe
- zakładając tempo czerwienia 2 tys/dobę (praktycznie z poczatkiem maja jest to mniej) w dolnym korpusie zaczerwione jest dopiero 8 ramek (w takim układzie gniazda czerw jest od listewki do listewki) i nadal nie ma żadnej potrzeby robienia przeglądów

po 3 tygodniach:
- dolny korpus jest już z pewnością w całości zaczerwiony ale zaczyna się już zwalniać miejsce po najwcześniejszym czerwiu, ja w przypadku młodych matek kraińskich w dalszym ciągu do gniazda nie zaglądam choć matki mogą już być nieco ograniczone w czerwieniu.
- wszystkie trzy korpusy nad kratą są już praktycznie bez czerwiu
- w zależności od pogody, intensywności pożytku, przy matkach starszych lub silnie czerwiących można się zdecydować na pierwszy przegląd gniazda i ewentualnie podmienić 1-2 ramki zasklepionego czerwiu i 1-2 ramki pierzgi na węzę

po 4 tygodniach:
- miodobranie + przegląd
- i praktycznie dopiero teraz wykonuję pierwszy generalny przegląd gniazda
- po przeglądzie możliwe różne kolejne warianty postępowania w zależności od zastanej sytuacji, dalszych zamierzeń, kolejnych pożytków.

Matki mam pół na pół 1 i 2 letnie.
Zdarzają się rójki max. 1 na 10 rodzin.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2020, 16:09 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 02:01 - czw
Posty: 2783
Lokalizacja: mad górną Mierzawą
Ule na jakich gospodaruję: 1/2 D
Pajej pisze:
a gdyby po 3 tyg znowu dać matkę na korpus węzy? teoretycznie znowu 3 tyg wolnego

Owszem, można ale ja z lenistwa (bo korpusy z miodem już swoje ważą) po 3 tygodniach jeszcze nie robię systematycznego przeglądu wszystkich rodzin. Czasami sporadycznie zrobię przegląd jeżeli zauważę wizualnie jakieś anomalia w pracy rodziny.

_________________
Pozdrawiam, dziadek Józef - pszczelarz na 10 ulach za stodołą.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2020, 18:52 - pt 
MODERATOR

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 10:28 - sob
Posty: 2697
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
manio pisze:
Matka zostaje na dole z jedną ramką czerwiu i całym korpusem węzy.

Kiedyś próbowałem takiej metody , oczywiście na pełnej ramce wielkopolskiej , i u mnie się nie sprawdziła , być może ramka za duża , albo pszczoły nie te , w każdym razie pszczoły nie chciały budować węzy , ale pozostały w korpusie z czerwiem , nad nowym niby gniazdem i pociągnęły mateczniki , przy matce pozostało niewiele pszczół a czerw został zaziębiony . :thank: Zupełnie inaczej jest z podaniem korpusu węzy nad gniazdo , przekładając w środek korpusu węzy , dwie ramki z młodym czerwiem i obsiadającymi je pszczołami, bez wyszukiwania matki , na ten korpus nakładamy kratę i miodnię . Matki w 90 % przechodzą do tego nowego korpusu i po paru dniach możemy przełożyć taki korpus na dennicę , zostaje doskonale zagospodarowany i mamy praktycznie na miesiąc spokój z rojeniem.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2020, 19:09 - pt 

Rejestracja: 18 września 2016, 19:02 - ndz
Posty: 1237
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski 10
Miejscowość z jakiej piszesz: podkarpacie
JM pisze:
Pajej pisze:
a gdyby po 3 tyg znowu dać matkę na korpus węzy? teoretycznie znowu 3 tyg wolnego

Owszem, można ale ja z lenistwa (bo korpusy z miodem już swoje ważą) po 3 tygodniach jeszcze nie robię systematycznego przeglądu wszystkich rodzin. Czasami sporadycznie zrobię przegląd jeżeli zauważę wizualnie jakieś anomalia w pracy rodziny.

spróbuje tej metody w przyszłym sezonie o ile mi przezimują


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2020, 19:50 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 sierpnia 2011, 23:35 - śr
Posty: 3384
Lokalizacja: Ełk
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D
Maxik pisze:
manio, ło żeś ty, przecie to cieżka praca. Dla mnie nadrzednym celem jest wyparacowanie takiej gospodarki, by nie być uwiazanym na krótkiej smyczy do pasieki.

Jak praca ? To właśnie metoda dla leniwych :haha: W pierwsze połowie maja zanim jeszcze nie myślą o rójce muszę wyszukać matkę i dać ją na dół do korpusa z węzą. Mam wtedy 100% gwarancję ,że mi się nie wyroją na rzepaku. Wiruję rzepak i potem 3 góra 4 razy dodam ramkę czy dwie węzy. Potem już zabieram kratę bo nastrój rojowy nie grozi . Można też wymienić matkę na nową. Roboty nie jest jakoś dużo więcej , a już nie ma mowy o uwiązaniu bo to doskonała metoda jak musisz wyjechać lub z innych powodów nie możesz robić przeglądów. Inni biegają w tym czasie z drabinami. Pisałem o tym niedawno w wątku jak zapobiegać rójkom - to jest główna idea pomysłu , a przy tym żadna inna nie daje tyle czasu spokoju.

Hieronim pisze:
Kiedyś próbowałem takiej metody , oczywiście na pełnej ramce wielkopolskiej

pomysł jest zaczerpnięty od amerykańskiego pszczelarza Pana Cloake , nie sądzę aby miał ule wielkopolskie :mrgreen: .

_________________
P97 E73 S105 S500 M600

Praca jest celem życia człowieka, powinna dawać zadowolenie , a Syzyfa ukarano pracą nieskuteczną , nie dającą rezultatu. To kara za pychę i wynoszenie się nad innych.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2020, 20:12 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 02:01 - czw
Posty: 2783
Lokalizacja: mad górną Mierzawą
Ule na jakich gospodaruję: 1/2 D
Hieronim pisze:
Zupełnie inaczej jest z podaniem korpusu węzy nad gniazdo , przekładając w środek korpusu węzy , dwie ramki z młodym czerwiem i obsiadającymi je pszczołami, bez wyszukiwania matki , na ten korpus nakładamy kratę i miodnię . Matki w 90 % przechodzą do tego nowego korpusu i po paru dniach możemy przełożyć taki korpus na dennicę , zostaje doskonale zagospodarowany i mamy praktycznie na miesiąc spokój z rojeniem.
No i tak właśnie powstają dwa korpusy pomieszane z poplątaniem, wszędzie czerw, pierzga, zapasy, wszystkiego po trochu na każdej prawie ramce.
Korpus na czerwienie ma być tak mały, aby matka mogła go w 100% opanować. Wtedy dopiero robi się w ulu porządek.

_________________
Pozdrawiam, dziadek Józef - pszczelarz na 10 ulach za stodołą.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2020, 20:42 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 23:59 - czw
Posty: 7480
Lokalizacja: Ciemnogród 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
JM pisze:
Hieronim pisze:
Zupełnie inaczej jest z podaniem korpusu węzy nad gniazdo , przekładając w środek korpusu węzy , dwie ramki z młodym czerwiem i obsiadającymi je pszczołami, bez wyszukiwania matki , na ten korpus nakładamy kratę i miodnię . Matki w 90 % przechodzą do tego nowego korpusu i po paru dniach możemy przełożyć taki korpus na dennicę , zostaje doskonale zagospodarowany i mamy praktycznie na miesiąc spokój z rojeniem.
No i tak właśnie powstają dwa korpusy pomieszane z poplątaniem, wszędzie czerw, pierzga, zapasy, wszystkiego po trochu na każdej prawie ramce.
Korpus na czerwienie ma być tak mały, aby matka mogła go w 100% opanować. Wtedy dopiero robi się w ulu porządek.


ale tym sposobem otrzymuje dokładnie to samo co Ty, tyle ze przy mniejszym nakładzie pracy bo szybciej jest wrzucić korpus na gniazdo bez wyszukiwania matki i zamienić po czasie niż szukać matki i segregować czerw
w e wielkopolskim 10r i matkach które są obecnie pod kratą jest tylko czerw pierzga i jakiś wianek miodu sie trafi nic wiecej

_________________
Pokora i uległość tylko do wzmocnienia i utrwalenia niewoli prowadzi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2020, 20:56 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lipca 2010, 10:15 - sob
Posty: 2579
Lokalizacja: Pogórze Izerskie
Ule na jakich gospodaruję: dadant jednościenny nadstawkow
Napisał manio i JM,napiszę jak ja to robię. Ma to o tyle sens ,ze wszyscy piszemy o 1/2dadanta -tyle że mój to 2x12 ramek, ale gdyby był 2x10 tez bym tak gospodarzył.
Od początku.
Gniazdo dwa korpusy cały sezon.
W połowie sierpnia zabieram dolny dolny korpus do wytopienia. Na denicę idzie górny korpus ,na niego korpus z ramkami z miodni(nieczerwione ramki ), karmienie leczenie.
Wiosną ,gdy zaczną kwitnąć drzewa owocowe to wycofuje jedna ramkę z nadmiarem pokarmu i wstawiam ramkę pracy, kładę kratę i stawiam nadstawkę. Jak mam to są w niej odbudowane ramki ,nieczerwione a jak nie mam to pół na pół z węzą. Gdy pierwsza ramka pracy jest zaczerwiona i zasklepiona to zabieram z takiej rodziny ramkę z czerwiem i pszczołami -do odkładu-(to jest jedyne moje osłabienie rodzin ) w to miejsce 2-go ramka pracy.
Takie gniazdo już zostaje przez cały sezon do połowy sierpnia. Przez maj i czerwiec przeglądy przeciwrojowe(przechylanie) i wycinanie czerwiu trutowego.
Oczywiście stawiam nadstawki i zabieram do miodobrania.
W gnieździe nic nie przestawiam ani ramek ani korpusów.
I wtedy jest porządek -w gnieździe jest to co ma być, czyli czerw, pierzga i zapasy, a w miodni tylko miód .W miodni nie ma pierzgi czerwiu wylinek itd.
W korpusach nie mam zapasowych wylotów ,bo zauważyłem ,że przez nie pszczoły składają często pyłek w miodni, dla mnie to kłopot.
Oczywiście zdarzają się nieprzewidziane sytuacje, wtedy reaguję .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2020, 21:24 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 02:01 - czw
Posty: 2783
Lokalizacja: mad górną Mierzawą
Ule na jakich gospodaruję: 1/2 D
emka24 pisze:
Przez maj i czerwiec przeglądy przeciwrojowe(przechylanie) i wycinanie czerwiu trutowego.
Ale to jest to, czego właśnie nie znoszę. Ramek pracy nie stosuję i przeglądów przeciwrojowych w zasadzie nie wykonuję poza wyjątkowymi sytuacjami gdy zauważę anomalie w pracy rodziny. Przydarza się 1 rójka na dziesięć rodzin, jak zauważe to ją zbiorę, jak nie to trudno.

_________________
Pozdrawiam, dziadek Józef - pszczelarz na 10 ulach za stodołą.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2020, 21:39 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lipca 2010, 10:15 - sob
Posty: 2579
Lokalizacja: Pogórze Izerskie
Ule na jakich gospodaruję: dadant jednościenny nadstawkow
JM pisze:
Ramek pracy nie stosuję i przeglądów przeciwrojowych w zasadzie nie wykonuję

Mój przegląd przeciwrojowy to przechylenie górnego korpusu.Tylko tak się szumnie ta czynność nazywa.
JM pisze:
Ale to jest to, czego właśnie nie znoszę


No właśnie- a ja nie znoszę przestawiania korpusów, przestawiania ramek, pierzgi w miodni, czerwionych ramek w miodni itd.
Dlatego gospodarujemy inaczej.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2020, 22:05 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 sierpnia 2011, 23:35 - śr
Posty: 3384
Lokalizacja: Ełk
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D
emka24 pisze:
No właśnie- a ja nie znoszę przestawiania korpusów, przestawiania ramek, pierzgi w miodni, czerwionych ramek w miodni itd.
Dlatego gospodarujemy inaczej.

Możesz nic nie przestawiać tylko przy wirowaniu rzepaku zabrać kratę i dalej jechać na dwa korpusy gniazda . Do tego czasu nic nie musisz przestawiać. Przesadzasz jak zwykle, moja czy Józefa miodnia niczym się nie różni od Twojej.Nie ma w niej ani jednej komórki pyłku bo i skąd. Niczego nie muszę przeglądać w najbardziej rójkowym okresie ( rzepak) i nic się nie roi , chyba że sam coś zepsuję - to podstawowa zaleta takiej metody . W żadnej innej metodzie ramki nie są tak efektywnie i precyzyjnie zaczerwione i w korpusie nie ma nic prócz czerwiu. Warto to chociaż zobaczyć. Przy moich pszczołach 2 korpusy gniazda to za mało ( mam po 3x 11 ramek hoffmanowskich 32mm) i czy będę przechylał czy nie to o tak się w końcu wyroją.
Tak jak Ty to każdy gospodaruje , nic nowego pod słońcem. Spróbuj z ciekawości inaczej i wtedy przeprowadź druzgocącą krytykę, a tak to gadamy jak gęś z wodą ....
Do takiego pomysłu doszliśmy niezależnie i tylko przypadkowo wydało się to na forum :mrgreen:

_________________
P97 E73 S105 S500 M600

Praca jest celem życia człowieka, powinna dawać zadowolenie , a Syzyfa ukarano pracą nieskuteczną , nie dającą rezultatu. To kara za pychę i wynoszenie się nad innych.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2020, 22:14 - pt 

Rejestracja: 05 października 2012, 01:48 - pt
Posty: 301
Ule na jakich gospodaruję: 435x170, WLKP12
To ja mam dziwne pszczoły bo pomimo 2 korpusów na gniazdo - ramka 170 i tak się chcą roić... i bez zabiegów się nie obędzie… a nastroje rojowe pierwsze na rzepaku... wiadomo... reszta spokojniej, ale też wchodzące... dopiero rozdzielenie kuli czerwiu, tymczasowy odkład, rotacja korpusami pomaga … ule w sezonie na 5-7 korpusach... a jednak się chcą roić… dziwne...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2020, 22:19 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 02:01 - czw
Posty: 2783
Lokalizacja: mad górną Mierzawą
Ule na jakich gospodaruję: 1/2 D
emka24 pisze:
No właśnie- a ja nie znoszę przestawiania korpusów,
No właśnie, nie znosisz a przestawiasz, bo aby podglądać musisz co i raz górne korpusy jednak odstawiać, a kolejne niższe uchylać, co też niewiele różni się od przestawiania i coś tam w nich gmerać.
Ja natomiast robię to tylko raz i to jeszcze w czasie, gdy rodzina ma tych korpusów tylko dwa i jeszcze nie naprane miodem. Tylko raz.

_________________
Pozdrawiam, dziadek Józef - pszczelarz na 10 ulach za stodołą.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2020, 22:33 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lipca 2010, 10:15 - sob
Posty: 2579
Lokalizacja: Pogórze Izerskie
Ule na jakich gospodaruję: dadant jednościenny nadstawkow
Uchylam górny korpus. Jak jest jedna miodnia to jej nawet nie ściągam.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2020, 23:30 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 02:01 - czw
Posty: 2783
Lokalizacja: mad górną Mierzawą
Ule na jakich gospodaruję: 1/2 D
No, w tym okresie czasu o którym tu mówimy to co najmniej jedna miodnia musi już być, a niebawem to i dwie.
Ale ekwilibrystyka z takim uchylaniem dwóch korpusów na raz to już nie dla mnie.
No i co z tym wycinaniem ramek pracy co są w dolnym korpusie?

_________________
Pozdrawiam, dziadek Józef - pszczelarz na 10 ulach za stodołą.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 października 2020, 07:51 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lipca 2010, 10:15 - sob
Posty: 2579
Lokalizacja: Pogórze Izerskie
Ule na jakich gospodaruję: dadant jednościenny nadstawkow
JM pisze:
ramek pracy co są w dolnym korpusie

Ramki pracy są w górnym korpusie gniazdowym.
Rozumiem, że miodni nie ściągasz przez cały sezon, skoro u mnie zdjęcie miodni do wycięcia ramek pracy to wada.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 października 2020, 08:59 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 czerwca 2012, 10:29 - pn
Posty: 1375
Lokalizacja: Toruń
Ule na jakich gospodaruję: LN3/4
manio pisze:
Nie ma w niej ani jednej komórki pyłku bo i skąd.

Jak może nie być wiosennego pyłku czy resztek pokarmu zimowego jak jeszcze niedawno ten korpus był gniazdem. Sam o tym piszesz:

manio pisze:
W końcu zaleją trzeci korpus gniazda i wtedy go zabieram , wiruję i już zostawiam gniazdo na 2 korpusach - bo zalanie korpusu odbieram jako sygnał ,że gniazdo za duże.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 października 2020, 09:09 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 sierpnia 2011, 23:35 - śr
Posty: 3384
Lokalizacja: Ełk
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D
To nie jest miodnia tylko trzeci korpus gniazda zalany w połowie czerwca miodem. Jeśli to problem to można go nie zabierać i zostawić pszczołom. Oczywistość tej sytuacji nie budzi u nikogo wątpliwości. Ramki miodni nigdy nie były w gnieździe.

_________________
P97 E73 S105 S500 M600

Praca jest celem życia człowieka, powinna dawać zadowolenie , a Syzyfa ukarano pracą nieskuteczną , nie dającą rezultatu. To kara za pychę i wynoszenie się nad innych.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 października 2020, 13:20 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 02:01 - czw
Posty: 2783
Lokalizacja: mad górną Mierzawą
Ule na jakich gospodaruję: 1/2 D
emka24 pisze:
Rozumiem, że miodni nie ściągasz przez cały sezon, skoro u mnie zdjęcie miodni do wycięcia ramek pracy to wada.
Miodni poza miodobraniami w zasadzie nie zdejmuję. W gnieździe nie ma żadnych ramek pracy więc nie mam potrzeby tam co i raz zaglądać.
Częste zdejmowanie miodni uważam za zbyt uciążliwe i maksymalnie tego unikam.
Ty natomiast pisałeś wcześniej, że "nie znoszę przestawiania korpusów", a teraz twierdzisz, że zdjęcie miodni do wycięcia ramek pracy to żadna sprawa?
A tak przy okazji spytam, czy z tego wycinania ramek pracy jest faktycznie jakiś wymierny pożytek? Znajdujesz tam jakąś znaczącą ilość warozy? Opłaca się ta "skórka za wyprawę"?

_________________
Pozdrawiam, dziadek Józef - pszczelarz na 10 ulach za stodołą.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 października 2020, 13:52 - sob 
Pszczelarz Roku 2019
Pszczelarz Roku 2019
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 23:00 - pn
Posty: 4279
Lokalizacja: stare polichno
Próbowałem z różnym skutkiem wszelkich metod , również tych , których opisujecie . Najskuteczniejszym jednak sposobem na pozbycie się majowych rójek , stała się coroczna wymiana w rodzinach produkcyjnych matek . Rodzina z matką wychowaną i unasienioną w sierpniu , nigdy na rzepaku się nie wyroiła . Wynika to stąd , że w pierwszych miesiącach młoda matka składania tylko jaja zapłodnione i nawet w maju w ulu prawie nie ma czerwiu trutowego a bez niego rodzina nie może się wyroić . Dzięki temu odpadają wszelkie niepotrzebne w tym czasie przeglądy . Nawet ciasne 10-ramkowe gniazdo ula wlkp całkowicie wystarczało . Matki najprościej wymienia się późną jesienią - im później , tym łatwiej .
https://www.youtube.com/watch?v=O3GkV5Enpxk


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 października 2020, 14:05 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lipca 2010, 10:15 - sob
Posty: 2579
Lokalizacja: Pogórze Izerskie
Ule na jakich gospodaruję: dadant jednościenny nadstawkow
JM
Przecież ramka pracy czy "przeglądy przechylakowe "nie są obowiązkowe. Po prostu ja je stosuję, ale nie mają wpływu na gospodarkę bo albo są albo nie.
Jeżeli przyjmiemy, że nie ma ramek pracy i zamiast przeglądów obserwujemy wylotki -to można nie zaglądać do gniazda od sierpnia do sierpnia-no raz żeby zabrać ramkę do odkładu.
W ten sposób jednorazowo odbudowane 1/2 gniazda, węza odbudowywana w miodni, w miodni nieczerwione ramki, bez pozostałości po lekach, w miodni nie ma pierzgi(wirówka nie skacze przy wirowaniu).
Co do ramki pracy ja ją stosuję -nie chce mi się szukać ,ale był tu przedstawiany wykres ,w którym ramka pracy dość widocznie zmniejszała ilość warrozy w sezonie co pozwala bezpiecznie dotrwać do pierwszych zabiegów po ostatnim miodobraniu. Nie muszę w sezonie polewać ambrozolem ,czy wkładać w sezonie pasków glicerynowo-kwasowych na kilka tygodni. Jeżeli pytasz czy grzebię w trutniach i szukam warrozy -to nie.
Dla tych ,którzy uważają, że potrzeba jak najwięcej trutni w rodzinie, powiem, że pszczoły karmią ok. 1000 trutni mleczkiem i tylko one biorą udział w rozmnażaniu a taką ilość to mam na innych ramkach..


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 października 2020, 20:19 - sob 
MODERATOR

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 10:28 - sob
Posty: 2697
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
robik pisze:
To ja mam dziwne pszczoły bo pomimo 2 korpusów na gniazdo - ramka 170 i tak się chcą roić...

To postaw 2x 260 , z tym , że górny na początku musi składać się w 80% z węzy.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 października 2020, 21:09 - sob 

Rejestracja: 21 lutego 2017, 17:00 - wt
Posty: 424
Ule na jakich gospodaruję: dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: Sucha Beskidzka
emka24 pisze:
węza odbudowywana w miodni, w miodni nieczerwione ramki, bez pozostałości po lekach
nie ma znaczenia. Najpierw zrzucaja nakrop do gniazda, przy okazji dezynfefkuja i piora komórki. Nastęnie, wstępnie odparowyny nakrop, z cześciowymi pozostałościami z gniazda windowany jest go miodni.

_________________
--
Najlepszy czas na zasadzenie drzewa był 20 lat temu. Następny najlepszy czas jest teraz.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 października 2020, 21:22 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lipca 2010, 10:15 - sob
Posty: 2579
Lokalizacja: Pogórze Izerskie
Ule na jakich gospodaruję: dadant jednościenny nadstawkow
Maxik pisze:
nie ma znaczenia


W moim przypadku ma znaczenie bo leczę kwasami.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 października 2020, 21:51 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 02:01 - czw
Posty: 2783
Lokalizacja: mad górną Mierzawą
Ule na jakich gospodaruję: 1/2 D
robik pisze:
To ja mam dziwne pszczoły bo pomimo 2 korpusów na gniazdo - ramka 170 i tak się chcą roić...
robik, no właśnie dlatego że mają dwa korpusy.
Bo mimo tego, że niby są dwa korpusy, to boki i górę zaraz zapchają pierzgą i miodem i czerw zaczyna być tym przytłoczony i spychany coraz niżej, a to jest właśnie podstawowy bodziec do rójki - bezpośredni kontakt czerwiu z zapasami.
Dlatego lepszy na gniazdo jest jeden niski korpus, w którym matka zaczerwia ramki całkiem do górnej listewki. W takim układzie zapasy muszą być składane w korpusie wyższym, natomiast te 3 cm odstępu między nimi, z kratą jako dodatkową przeszkodą, powodują, że pszczoły wychowujące czerw nie czują bezpośredniego kontaktu z zapasami, nie doświadczają presji za strony zapasów i nie śpieszno im do rójki.

Ten właśnie odstęp i brak kontaktu z zapasami jest znaczącym czynnikiem powstrzymującym przed rójką.
Szeroko zakrojone badania w tym zakresie, ale również w temacie warrozy i szeregu innych zagadnień, prowadzi chyba jeden z najlepszych na świecie naukowców praktyków, niejaki Randy Oliver .
Opisy i wyniki wszystkich jego badań ze szczegółami zamieszczone są na stronie http://scientificbeekeeping.com/

_________________
Pozdrawiam, dziadek Józef - pszczelarz na 10 ulach za stodołą.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 października 2020, 22:23 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 czerwca 2012, 10:29 - pn
Posty: 1375
Lokalizacja: Toruń
Ule na jakich gospodaruję: LN3/4
JM pisze:
Dlatego lepszy na gniazdo jest jeden niski korpus, w którym matka zaczerwia ramki całkiem do górnej listewki. W takim układzie zapasy muszą być składane w korpusie wyższym, natomiast te 3 cm odstępu między nimi, z kratą jako dodatkową przeszkodą, powodują, że pszczoły wychowujące czerw nie czują bezpośredniego kontaktu z zapasami, nie doświadczają presji za strony zapasów i nie śpieszno im do rójki.


Ale Twoja gospodarka dokładnie przeczy tej tezie. W okresie rojowym masz gniazdo na 3 korpusach.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 18 października 2020, 00:15 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 02:01 - czw
Posty: 2783
Lokalizacja: mad górną Mierzawą
Ule na jakich gospodaruję: 1/2 D
Krzyżak pisze:
Ale Twoja gospodarka dokładnie przeczy tej tezie. W okresie rojowym masz gniazdo na 3 korpusach.
Coś źle doczytałeś, albo nie przemyślałeś..
Gniazdo z matką, młodym czerwiem jest już przed rzepakiem pod kratą w dolnym korpusie. W drugim i trzecim korpusie owszem, jest reszta wcześniejszego czerwiu z czasem zanikająca, po 9 dniach nie ma już otwartego i to nie jest jeszcze okres rojowy.
Mechanizm o który opisałem wyżej odnosi się do obszaru gniazda w którym matka aktywnie czerwi i postępuje intensywny wychów młodego czerwiu. W drugim i trzecim korpusie te funkcje szybko zanikają i cała aktywność skupia się w 1 korpusie.

_________________
Pozdrawiam, dziadek Józef - pszczelarz na 10 ulach za stodołą.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 18 października 2020, 09:07 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 czerwca 2012, 10:29 - pn
Posty: 1375
Lokalizacja: Toruń
Ule na jakich gospodaruję: LN3/4
Bardzo dobrze zrozumiałem. Jedziesz na rzepak z gniazdem pełnym czerwiu pyłku i resztkami zapsu zimowego na dwóch korpusach. Gdybyś zostawił taki układ to matka za chwilę nie miała by gdzie czerwić i pszczoły by się roiły.
Dokładasz rodzinie jeszcze jeden korpus z suszem i węzą gdzie matka znowu ma kupę miejsca do czerwienia. Pszczoły pierw zalewają górne korpusy a matula ma 10 pełnych ramek do czerwienia.
To przez to poszerzenia gniazda o korpus masz spokój z rójkami a nie przez magiczne oddzielenie czerwiu od miodu. Kupujesz sobie 2-3 tygodnie spokoju. Potem pewnie odkładzik i problem rójek w pasiece nie istnieje.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 18 października 2020, 09:58 - ndz 

Rejestracja: 18 września 2016, 19:02 - ndz
Posty: 1237
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski 10
Miejscowość z jakiej piszesz: podkarpacie
JM pisze:
Krzyżak pisze:
Ale Twoja gospodarka dokładnie przeczy tej tezie. W okresie rojowym masz gniazdo na 3 korpusach.
Coś źle doczytałeś, albo nie przemyślałeś..
Gniazdo z matką, młodym czerwiem jest już przed rzepakiem pod kratą w dolnym korpusie. W drugim i trzecim korpusie owszem, jest reszta wcześniejszego czerwiu z czasem zanikająca, po 9 dniach nie ma już otwartego i to nie jest jeszcze okres rojowy.
Mechanizm o który opisałem wyżej odnosi się do obszaru gniazda w którym matka aktywnie czerwi i postępuje intensywny wychów młodego czerwiu. W drugim i trzecim korpusie te funkcje szybko zanikają i cała aktywność skupia się w 1 korpusie.

mnie zastanawia czy nie ciągną w górnych korpusach mateczników. w wielkopolskim jak tak zrobiłem to odciągały na górze mateczniki. Może lepiej dac korpus z wezą w środek i zostawić matkę na 2dwóch


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 18 października 2020, 11:02 - ndz 

Rejestracja: 08 czerwca 2009, 20:51 - pn
Posty: 117
Lokalizacja: Ciechanowiec
Ule na jakich gospodaruję: D 1/2
Hieronim pisze:
Kiedyś próbowałem takiej metody , oczywiście na pełnej ramce wielkopolskiej , i u mnie się nie sprawdziła , być może ramka za duża , albo pszczoły nie te , w każdym razie pszczoły nie chciały budować węzy , ale pozostały w korpusie z czerwiem , nad nowym niby gniazdem i pociągnęły mateczniki , przy matce pozostało niewiele pszczół

Mam identyczne doświadczenia tylko na ramce D 1/2


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 101 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php



Słoje 900   baner na stron    

      baner czasopisma Pasieka

   Producent sprzętu pszczelarskiego   



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji