FORUM PSZCZELARSKIE "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
baner czasopisma Pasieka
Dzisiaj jest 16 stycznia 2021, 19:43 - sob
api-inhalacje.pl

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 277 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: 01 grudnia 2010, 10:03 - śr 
OK postawię jeden cienkościenny na próbę.Mój ojciec twierdzi że najważniejszą sprawą jest aby z wiosny jak najszybciej rodzina była silna ponieważ w naszych okolicach ok 10maja już kręci pierwszy wielokwiat,więc ul ocieplony to mniej pokarmu i mniejszy osyp zimowy i silniejsze rodziny na wiosnę.Takie zdanie starszego pszczelarza słyszę od lat ale zdaję sobie sprawę że inni mogą mieć inne doświdczenia i należy wysłuchać innych a zrobić po swojemu i zbierać swoje doświadczenia. :oczko:


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 12 listopada 2011, 22:20 - sob 

Rejestracja: 12 listopada 2011, 21:48 - sob
Posty: 107
Lokalizacja: Lubelskie
Masz racjeł :bosie:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 12 listopada 2011, 22:30 - sob 
szymex pisze:
Masz racjeł :bosie:

Oj chyba ma RACJĘ :leży_uśmiech: :piwko:


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 12 listopada 2011, 22:37 - sob 
A ja się tak z ciekawości zapytam z czego ten miód kręci 10 maja ;-)


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 12 listopada 2011, 22:59 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 lipca 2011, 23:54 - wt
Posty: 645
Lokalizacja: Myszków
Ule na jakich gospodaruję: WL
BoCiAnK pisze:
A ja się tak z ciekawości zapytam z czego ten miód kręci 10 maja
z przebisniegów :leży_uśmiech: :leży_uśmiech: :leży_uśmiech:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 13 listopada 2011, 08:00 - ndz 

Rejestracja: 13 listopada 2010, 22:09 - sob
Posty: 455
Lokalizacja: ALEKSANDROW KUJ
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski styropianowy
BoCiAnK pisze:
A ja się tak z ciekawości zapytam z czego ten miód kręci 10 maja

U mnie może nie 10 maja ,ale są lata że pszczoły szaleją na kwitnących klonach.

_________________
Pozdrawiam Sławek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 13 listopada 2011, 10:45 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 listopada 2010, 21:00 - czw
Posty: 283
Lokalizacja: Dobrociesz
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski,wielkopolski h16
Mój teściu okręca na zime ule pierzynami,żeby pszczołom nie było zimno.Na nic zdało się mówienie że pszczoły ogrzeją się same jeśli mają wystarczającą ilość pokarmu.Bo przecież jak pszczoła zimą(wiosną) wyleci na wylotek a jest zimno to umiera.Jego ule mają ścianki grubości ok9 cm.Mi też "radzil" bym tak zrobił..I śmieje się ze mnie ze na wiosne będe zamiatał ule.mam nadzieje że tak nie będzie bo to go tylko utwierdzi w przekonaniu.O tym ze panowie zimują w ulach jednościennych nawet mu nie wspominałem bo by chyba pękł ze śmiechu.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 13 listopada 2011, 21:57 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 lipca 2007, 21:17 - sob
Posty: 1939
Lokalizacja: kraśnickie
Ule na jakich gospodaruję: Ostrowska + 1/2 wielk
kiedyś takie ule budowaną bo panowało przekonanie że im ul grubszy to jest cieplejszy a tu o nie to się rozchodzi i starszego pszczelarza jest trudno przekonać do tego że się myli

_________________
Choć człek ukuje ze stali ,
to i tak mu czas obali.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 30 listopada 2011, 20:44 - śr 

Rejestracja: 30 grudnia 2009, 15:14 - śr
Posty: 41
Lokalizacja: dolnośląskie
Ule na jakich gospodaruję: dadant
Na stronie <<<KLIK>>> jest opis gospodarki z zastosowaniem w korpusach gniazdowych zamiast ramek snóz.
Co o tym pomysle sadzicie?
Rozumiem, że w pasiekach wędrownych ten pomysł z uwagi na możliwość oberwania plasterków jest raczej średni, ale w pasiekach stacjonarnych ???

Oszczędzamy czas na zbijanie, drutowanie, wycinanie woszczyznył itd, a pszczoły budują sobie komórki o wielkościach takich jak w naturalnym gnieździe.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 30 listopada 2011, 21:34 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lutego 2008, 11:45 - pn
Posty: 796
Lokalizacja: Kopcie
Ule na jakich gospodaruję: 360x200
Kolego marim 71-no może troszkę tych oszczędności czasu ze zbijaniem ramek.A co z przeglądem gniazda -szybciej?
Poza tym pszczoły wybudują takie komórki jakie są na podanej węzie na snozie.
Naturalne komórki to na nadbudówkach i mostkach jeśli już.
Pozdrawiam


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 30 listopada 2011, 21:43 - śr 
marim71 pisze:
zastosowaniem w korpusach gniazdowych zamiast ramek snóz.
Co o tym pomysle sadzicie?

A co zrobisz jak przyjdzie bieda a tu trzeba dodać snóz jak nie ma pożytku to i wosku nie wypacają
;-)


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 02 grudnia 2011, 15:34 - pt 
Pszczelarz Roku 2019
Pszczelarz Roku 2019
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 23:00 - pn
Posty: 4391
Lokalizacja: stare polichno
BoCiAnK pisze:
A co zrobisz jak przyjdzie bieda a tu trzeba dodać snóz jak nie ma pożytku to i wosku nie wypacają
;-)

Gospodarka H. Skowrona jest typową dla 1/2 Wlkp.
Pszczołę zimuje sie na jednej kondygnacji zimowej i dwóch snozowych , które połączone ze sobą mostkami tworzą jedną całość , co jest korzystne dla dobrej zimowli . Po oblocie , jedną kondygnację snozową przeznacza się do przetopienia a następną / nową - do odbudowania / dodaje w momencie najlepszego rozwoju rodziny , na początku kwitnienia rzepaku . Po tym terminie snóz już się nie stosuje.
Jest to sprawdzona metoda , którą można powielać i uzyskiwać w pszczelarstwie bardzo dobre rezultaty.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 02 grudnia 2011, 15:36 - pt 
Pszczelarz Roku 2019
Pszczelarz Roku 2019
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 23:00 - pn
Posty: 4391
Lokalizacja: stare polichno
ps ; zamiast kondygnacji zimowej , czytaj; ramowej


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 stycznia 2012, 09:17 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 sierpnia 2010, 18:56 - czw
Posty: 660
Lokalizacja: Sierzchowy, powiat Rawa Mazowiecka
Ule na jakich gospodaruję: 1/2 D, www.pogodnypiatek.pl
Jestem po 2 pełnych sezonach gospodarowania w ulach dadanta o pełnej ramce gniazdowej i półnadstawce; jednej lub wielu. Moje pożytki są umiarkowane, generalnie ten system się chyba u mnie nie sprawdza. Wydaje mi się, że trzeba by stosować tu izolatory, lub kraty odgrodowe dzielące gniazdo na pół, a to wszystko metody typowe dla leżaków. W innym razie zbiory mam małe, a małe pożytki są właściwie nie do odebrania.

Wydaje mi się, że będę chyba jednak przechodził na 1/2 D w typowym wymiarze, ale pozostanę już chyba na 12 ramkowym, kwadratowym korpusie. Chciałbym więc zapytać doświadczonych kolegów o kilka rad, przy okazji ożywiając ten temat, który nie wydaje mi się jeszcze wyczerpany.

1. Stosować powałkę, czy beleczki. Czy stosujecie pajączki? Jak podkarmiacie w tym systemie. Sam postawiłbym chyba na podkarmiaczkę powałkową, mam z nimi dobre doświadczenia. Zupełnie jednak nic nie wiem na temat powałek - do tej pory stosowałem wyłącznie beleczki, ale jednak trochę to robi się uciążliwe.

2. Czy w tym systemie i w dodatku w pasiece stacjonarnej na 10 uli warto iść w ramki hoffmanowskie? Wydaje mi się, że jako tako radzę sobie ze zwykłymi na 25 mm, chciałbym jednak poznać opinie kolegów.

3. Ramka pracy - czy jest sens stosowania takiej małej rameczki, czy może jednak dwie tak jak kolega wyżej proponował. A może jedną w średnich rodzinach, a dwie w silnych? Nie stosowałem dotąd ramki pracy, ale chciałbym w to wejść. W tym sezonie nie poradziłem sobie z nastrojem rojowym tak jak bym chciał, a ramka pracy pomogłaby pewnie nie tylko tu, ale i w walce z warrozą.

4. Byłbym wdzięczny, gdyby ktoś opisał jak robi odkład. Po rozmowie z jednym z kolegów doszedłem do wniosku, że odkład w tym systemie to odebranie jednego korpusu wraz ze starą matką. Jeśli tak, to brzmi to bardzo wygodnie i łatwo.

Wiem, że sporo tego, ale ten system gospodarki wydaje mi się kuszący. Moi koledzy od których uczyłem się do tej pory na praktyce pszczelarskiej mają jednak wyłącznie ule wz i wp, a ten system wydaje mi się biegunowo przeciwny. Dlatego zwracam się z prośbą o pomoc do kolegów na forum.

Pozdrawiam.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 stycznia 2012, 13:56 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 kwietnia 2008, 21:23 - czw
Posty: 259
Lokalizacja: środkowopomorskie
Ule na jakich gospodaruję: 1/2 wlkp
Jak powszechnie wiadomo, to nie ul miód nosi, lecz jego konstrukcja może sprzyjać polepszeniu zbiorów. Według mnie najważniejszym elementem ula jest osiatkowana dennica (nie będę pisał dlaczego).
Co prawda gospodaruje w połówkach wielkopolskich a nie Dadanta, ale spróbuję Ci odpowiedzieć.
Pogodny Piątek pisze:
1. Stosować powałkę, czy beleczki. Czy stosujecie pajączki? Jak podkarmiacie w tym systemie. Sam postawiłbym chyba na podkarmiaczkę powałkową, mam z nimi dobre doświadczenia. Zupełnie jednak nic nie wiem na temat powałek - do tej pory stosowałem wyłącznie beleczki, ale jednak trochę to robi się uciążliwe.

Na pewno zrezygnuj z beleczek. Jeżeli masz dennicę osiatkowaną, to za powałkę może służyć Ci folia lub płótno. Jeżeli nie masz dennicy osiatkowanej, to pajączki pomogą w wentylacji.
Oczywiście najlepsza podkarmiaczka powałkowa: czysta, ciepły pokarm, łatwy dostęp.

Pogodny Piątek pisze:
2. Czy w tym systemie i w dodatku w pasiece stacjonarnej na 10 uli warto iść w ramki hoffmanowskie? Wydaje mi się, że jako tako radzę sobie ze zwykłymi na 25 mm, chciałbym jednak poznać opinie kolegów.

Osobiście używam ramek hoffmanowskich, ale jeżeli nie przewozisz uli, to zwykłe proste będą tańsze.

Pogodny Piątek pisze:
3. Ramka pracy - czy jest sens stosowania takiej małej rameczki, czy może jednak dwie tak jak kolega wyżej proponował. A może jedną w średnich rodzinach, a dwie w silnych? Nie stosowałem dotąd ramki pracy, ale chciałbym w to wejść. W tym sezonie nie poradziłem sobie z nastrojem rojowym tak jak bym chciał, a ramka pracy pomogłaby pewnie nie tylko tu, ale i w walce z warrozą.

Do stwierdzenia nastroju rojowego wystarczy jedna mała ramka pracy. Walka z warrozą przy pomocy wycinania czerwiu trutowego, moim zdaniem, jest nieekonomiczna.

Pogodny Piątek pisze:
4. Byłbym wdzięczny, gdyby ktoś opisał jak robi odkład. Po rozmowie z jednym z kolegów doszedłem do wniosku, że odkład w tym systemie to odebranie jednego korpusu wraz ze starą matką. Jeśli tak, to brzmi to bardzo wygodnie i łatwo.

Odkład ze starą matką robię w ten sposób, że zganiam matkę na dolny korpus i przenoszę go w inne miejsce. Do tego korpusu (ze starą matką) dodaję drugi z dwiema ramkami z pokarmem. Lotna pszczoła wraca na poprzednie miejsce do pozostawionych korpusów. Tutaj podaję matkę i korpus na miód.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 stycznia 2012, 17:02 - ndz 
Pogodny Piątek pisze:
Jestem po 2 pełnych sezonach gospodarowania w ulach dadanta o pełnej ramce gniazdowej i półnadstawce; jednej lub wielu. Moje pożytki są umiarkowane, generalnie ten system się chyba u mnie nie sprawdza. Wydaje mi się, że trzeba by stosować tu izolatory, lub kraty odgrodowe dzielące gniazdo na pół, a to wszystko metody typowe dla leżaków. W innym razie zbiory mam małe, a małe pożytki są właściwie nie do odebrania.

Kolego i ja tak gospodaruję gniazdo 10 ramek (pełnych ) krata i pół nadstawka i tu zależy Czy pożytek jest duży czy mały jak mały to jedna jak duży to po zapełnieniu dopiero pierwszej pół nadstawki na kratę kładę drugi pół korpus (pełny z miodem podnosząc wyżej )
Myślisz że jak przejdziesz na 1/2 to się coś zmieni ?? Nic się nie zmieni bo na rodnię i tak musisz pozostawić dwie pół nadstawki (co daje 10 pełnych )
Zamiast stosowania krat pionowych można wykonać tu inną rzecz na dennicę kładziesz pół korpus matkę i kratę a na to duży korpus ale to nie rozwiązuje pozyskania małych pożytków to rozwiązuje że bierzesz miód przysłowiowo raz w miesiącu z kilku pożytków na raz
Pogodny Piątek pisze:
Byłbym wdzięczny, gdyby ktoś opisał jak robi odkład. Po rozmowie z jednym z kolegów doszedłem do wniosku, że odkład w tym systemie to odebranie jednego korpusu wraz ze starą matką. Jeśli tak, to brzmi to bardzo wygodnie i łatwo.

Odkład przy 1/2 to nic prostszego jak zabierasz jedną z kondygnacji na dennicę i wyjazd z pasieki
możesz też na tym samym ulu kładąc powałkę oddzielającą oddzielić najwyżej położony korpus odwracając go o 45 lub 180 sT i poddać matkę
oczywiście w korpusie musi być otwór


Na górę
  
 
Post: 15 stycznia 2012, 21:26 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 kwietnia 2008, 21:23 - czw
Posty: 259
Lokalizacja: środkowopomorskie
Ule na jakich gospodaruję: 1/2 wlkp
BoCiAnK pisze:
Myślisz że jak przejdziesz na 1/2 to się coś zmieni ?? Nic się nie zmieni bo na rodnię i tak musisz pozostawić dwie pół nadstawki (co daje 10 pełnych )
Zamiast stosowania krat pionowych można wykonać tu inną rzecz na dennicę kładziesz pół korpus matkę i kratę a na to duży korpus

Ale w tym momencie sam sobie zaprzeczasz: proponujesz rodnię na 10 połówkach.
Prowadząc gospodarkę na bardzo niskich ramkach w każdym czasie możesz zdecydować na ilu korpusach trzymasz matkę. Ograniczasz na na jednym lub dwóch korpusach przed pożytkiem a po miodobraniu udostępniasz do czerwienia więcej korpusów. Ograniczenie matki do czerwienia na jednym korpusie jest mniej pracochłonne niż wsadzanie jej do izolatora.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 stycznia 2012, 21:45 - ndz 
janek_sz pisze:
BoCiAnK pisze:
Myślisz że jak przejdziesz na 1/2 to się coś zmieni ?? Nic się nie zmieni bo na rodnię i tak musisz pozostawić dwie pół nadstawki (co daje 10 pełnych ramek )
Zamiast stosowania krat pionowych można wykonać tu inną rzecz na dennicę kładziesz pół korpus matkę i kratę a na to duży korpus

Ale w tym momencie sam sobie zaprzeczasz: proponujesz rodnię na 10 połówkach.
Prowadząc gospodarkę na bardzo niskich ramkach w każdym czasie możesz zdecydować na ilu korpusach trzymasz matkę. Ograniczasz na na jednym lub dwóch korpusach przed pożytkiem a po miodobraniu udostępniasz do czerwienia więcej korpusów. Ograniczenie matki do czerwienia na jednym korpusie jest mniej pracochłonne niż wsadzanie jej do izolatora.

Źle mnie zrozumiałeś
Nie napisałem o korpusie 1/2D jako rodni rozwojowej tylko w zamian za zastosowanie krat ograniczających matkę w czewieniu na słabych pożytkach , do tego musisz mieć ul typowy 1/2D Lub Apipol+
Ograniczasz tylko matkę czasowo
Ja miałem 40rodzin na 1/2 D jedynym powodem dla jakiego zlikwidowałem te ule były przeglądy antyrojowe
powróciłem do pełnej ramki Dadanta z prostej przyczyny mając gniazdo na 20 ramkach 1/2D musisz przeglądnąć 20 a przy pełnej tylko 10
Jeżeli chodzi o ograniczenie matki w czerwieniu a o takiej pisze kol Pogodny Piątek
Cytuj:
Jestem po 2 pełnych sezonach gospodarowania w ulach dadanta o pełnej ramce gniazdowej i półnadstawce; jednej lub wielu. Moje pożytki są umiarkowane, generalnie ten system się chyba u mnie nie sprawdza. Wydaje mi się, że trzeba by stosować tu izolatory, lub kraty odgrodowe dzielące gniazdo na pół,

to po co te kraty czy izolatory wystarczy na okres pożytku matkę posadzić w pół korpusie na dennicy i na to krata
Ja tak robiłem i zdawało to super rezultaty wtedy na miodek było trzy pół korpusy po miodobraniu tylko przestawiałem kratę na drugi pół korpus by znów mogła czerwić na dwóch


Na górę
  
 
Post: 15 stycznia 2012, 21:47 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 sierpnia 2010, 18:56 - czw
Posty: 660
Lokalizacja: Sierzchowy, powiat Rawa Mazowiecka
Ule na jakich gospodaruję: 1/2 D, www.pogodnypiatek.pl
No tak, kieruje się motywami o których pisze janek_sz. Dla mnie byłaby to jednak znacząca odmiana. Chodzi o operowanie korpusami, wydaje mi się to wygodne, lepsze niż izolatory na przykład 3 ramkowe wkładane w gniazdo.

Co do izolatorów - niestety część moich uli to klasyczne dadanty nadstawkowe. Czyli 16 ramek w rodni i 12 półramek w miodni. Generalnie chyba odstawię je i zupełnie przejdę na korpusy. A co do klasycznego ustawienia dadanta stojaka, to będę robił tak jak proponujesz. Po prostu nie wpadłem na ten dobry i w sumie prosty sposób ograniczenia matki.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 stycznia 2012, 22:01 - ndz 
Pogodny Piątek pisze:
Czy mogę Cię zapytać co skłoniło Cię do rezygnacji z tego systemu. Pisałeś mi, że miałeś apipol+, ale od pewnego czasu nie korzystasz z tej konfiguracji.

Jak wyżej napisałem jest to wspaniały ul towarowy do szybkiej obsługi itp
może zawodowiec który operuje całymi korpusami i nawet nie wie kiedy i z którego ula mu śmignie rój bo nie jest w stanie ogarnąć wszystkiego ma to w Tyłku , ale nie ja i zamiast przeglądać 20 ramek w dwóch pół korpusach to wolę 10 dużych w jednym jest to o wiele szybciej jak pierdzielenie się z dwoma
Pogodny Piątek pisze:
Pisałeś mi, że miałeś apipol+, ale od pewnego czasu nie korzystasz z tej konfiguracji.

Apipol+ a 1/2 Dadanta to to samo
Pogodny Piątek pisze:
niestety część moich uli to klasyczne dadanty nadstawkowe. Czyli 16 ramek w rodni i 12 półramek w miodni.

To nie jest ul nadstawkowy Tylko Leżak Kombinowany
ul nadstawkowy typowy stojak ma Tyle samo ramek w każdym korpusie (kondygnacji ) różnią się tylko głębokością ramki


Na górę
  
 
Post: 15 stycznia 2012, 22:23 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 sierpnia 2010, 18:56 - czw
Posty: 660
Lokalizacja: Sierzchowy, powiat Rawa Mazowiecka
Ule na jakich gospodaruję: 1/2 D, www.pogodnypiatek.pl
Nie spierajmy się proszę o terminy i definicje, choć dziękuję za pouczenie. Postaram się operować pojęciami bardziej precyzyjnie.

Chciałbym jednak poznać więcej opinii dotyczących gospodarki w tym systemie, którego dotyczy temat wątku. Od razu zaproponuję pewien wątek:

moje korpusy są 12 ramkowe. Jeden z kolegów z forum podniósł kwestię, że ograniczanie matki przez dłuższy czas na 10 ramkach o wysokości 145 mm mocno osłabi rodzinę. Wobec tego u siebie mogę ją ograniczyć na 12, czyli odpowiedniku 6 pełnych. Czy z drugiej jednak strony skuteczność takiego działania nie będzie wątpliwa? 6 pełnych ramek D czerwiu to i tak mnóstwo roboty dla pszczół. Jeśli 12 ramkowe korpusy są zbyt wielkie, to można zastosować klocki wypełniające zbyteczną przestrzeń. Zaletą tego rozwiązania wydaje mi się jednak kwadratowy przekrój, a więc możliwość zestawiania korpusów i na zimno i na ciepło. Co, koledzy, o tym sądzicie?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 stycznia 2012, 22:55 - ndz 
10 ramek pół nadstawek to 5 pełnych ramek jedna ramka dadant to 8-9tys komórek to prawie 45tys pszczół to wystarcza na utrzymanie siły pszczół do 50 tys.


Na górę
  
 
Post: 15 stycznia 2012, 23:32 - ndz 

Rejestracja: 14 marca 2009, 16:53 - sob
Posty: 979
Ule na jakich gospodaruję: brak
Tazon, dla ścisłości trochę mniej - zresztą zależy jak się będzie liczyło.
Roztoczański Związek Pszczelarski podaje na swojej stronie wymiar węzy 1/2 dadanta jako 414x115 co daje 4,7 dm2

Czasopismo pasieka podaje że na 1 dm2 jednostronnie jest 382 komórki.
Czyli 382 X 2 x 4,7 = 3590 x 10 ramek = 35900
Można od tego odjąć nieforemne komórki, braki w dobudowie do dolnej beleczki, pyłek i zostanie mniej jak 30 000 dla matki.

30 000 / (21 dni czerw w komórce + 1 dzień na przygotowanie do zaczerwienie) daje nieśność matki na poziomie 1300 jaj na dobę.
Pytanie do znawców tematu czy to jest dobra matka czy nie ? Czy będzie czerwiła na stałym poziomie czy może do końca maja będzie chciała zwiększyć liczbę składanych jaj na dobę ?
I dla czego jak inni autorzy w artykułach obliczają potrzebną powierzchnię dla matki to wychodzą im obliczenia grubo ponad 100 dm2 ? (Wedle moich obliczeń korpus 1/2 dadanta ma 47dm2 - nie mylić z liczbą komórek !) Aż tyle przeznaczają na żelazny zapas ?
Czy pszczoły pozostawią matce do dyspozycji wszystkie 30 tyś komórek do czerwienia czy np w części złożą nektar aby wykorzystując ciepło czerwiu aby szybciej go odparować ?

_________________
Internetowy pszczelarz z kilkoma wirtualnymi rodzinami + kolejne cztery w pokrzywach za stodołą


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 stycznia 2012, 23:51 - ndz 
pewex pisze:
30 000 / (21 dni czerw w komórce + 1 dzień na przygotowanie do zaczerwienie) daje nieśność matki na poziomie 1300 jaj na dobę.

Co to za matka co w pełni sezonu czerwi 1300 jaj na dobę
Bez obrazy ale nawet z 6 dniowych larw czerwią więcej
Co do wymiarów węzy to ramka 1/2D ma 145mm wysokości -2cm na listewki = 125mm węzy
rożne źródła podają coraz to inna liczbę komórek w dem/pl tu nie ma się o co sprzeczać dosłownie o liczby
Prawda jest taka że rodzina ograniczona na 10 ramkach 1/2 nie osłabnie mniej jak 55 tys osobników jedynie przy bardzo długim izolowaniu mogą matkę wymienić i ograniczyć ale pierzgą i wtedy przy intensywnym pożytku nektarowym zaczną powoli słabnąć bo przy spadzi nie przy spadzi pierzga jest zjadana nie tylko przez czerw ale i pszczoły


Na górę
  
 
Post: 16 stycznia 2012, 00:26 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 sierpnia 2010, 18:56 - czw
Posty: 660
Lokalizacja: Sierzchowy, powiat Rawa Mazowiecka
Ule na jakich gospodaruję: 1/2 D, www.pogodnypiatek.pl
Czyli izolowanie matki nawet przez okres powiedzmy 20 maj, czyli przed zakwitnięciem robinii do 20 lipca, czyli do miodobrania z lipy jest dopuszczalne tak samo na korpusie 10, jak i 12 ramkowym?

Potem dałbym jej drugi połkorpus jednocześnie szykując już przybliżony rozmiar gniazda do zimy. W przypadku wystąpienia większego pożytku z nawłoci izolowanie na jednym korpusie i tak nie wchodzi już w grę, ale ewentualnie można założyć trzeci korpus nad kratę. Kurna, bardzo mnie kręci ten system i duża liczba rozmaitych rozwiązań. Chyba się nie pomylę jeśli stwierdzę, że to bardzo uniwersalny ul.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 19 stycznia 2012, 01:13 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 sierpnia 2010, 18:56 - czw
Posty: 660
Lokalizacja: Sierzchowy, powiat Rawa Mazowiecka
Ule na jakich gospodaruję: 1/2 D, www.pogodnypiatek.pl
Gdyby ktoś jeszcze miał ochotę dodać coś do tego wątku, to będę wdzięczny. System apipol+ wydaje mi się wyjątkowo wdzięczny dla pszczelarza, ale i niezły dla pszczół. Chciałbym się o nim dowiedzieć jak najwięcej.

Pragnę też serdecznie podziękować koledze o nicku jerzy za cierpliwość i dzielenie się wiedzą z tematu. Dziękuję także pewexowi i meteorowi oraz wszystkim, którzy zabrali głos w publicznej dyskusji na forum.

Pszczelarstwo to z jednej strony hobby, ale koledzy nie wiem jak wy, ja tam po prostu spać po nocy nie mogę. Chciałbym już do pasieki, do pszczółek :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 19 stycznia 2012, 10:27 - czw 

Rejestracja: 14 grudnia 2007, 19:11 - pt
Posty: 19
Lokalizacja: Pasłęk
Cytuj:
Pszczelarstwo to z jednej strony hobby, ale koledzy nie wiem jak wy, ja tam po prostu spać po nocy nie mogę. Chciałbym już do pasieki, do pszczółek

Witaj w KLUBIE.Powodzenia.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 stycznia 2012, 13:18 - pt 

Rejestracja: 03 lipca 2011, 19:53 - ndz
Posty: 276
Lokalizacja: Niepołomice
Czy ktoś próbował gospodarki na różnych ulach wielokorpusowych (mam na myśli te w których da się operować całymi korpusami ? Dadant ?, ? wielkopolski, langstroth ? w polskich warunkach pożytkowych) ? i mógłby podzielić się praktycznymi obserwacjami porównawczymi?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 stycznia 2012, 16:06 - pt 

Rejestracja: 15 września 2009, 23:27 - wt
Posty: 6039
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: Langstroth 3/4
Miejscowość z jakiej piszesz: Słupia
Wszystkie trzy się nadają. Najbardziej ten ostatni.
Wszystkie z osiatkowanymi dennicami. Szczególnie ten pierwszy.
Zimowla we wszystkich na trzech korpusach.
Wiosną ścieśnianie i pobudzanie rodzin do pracy operując korpusami.
W razie potrzeby ograniczanie matek przy pomocy dodatkowej kraty odgrodowej.
Prosta, lekka i szybka obsługa przez cały sezon.

_________________
http://www.polbart.com/matki-pszczele


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 stycznia 2012, 20:34 - sob 

Rejestracja: 03 lipca 2011, 19:53 - ndz
Posty: 276
Lokalizacja: Niepołomice
polbart, a co myślisz o wielkopolskim - ramka na 18 cm - próbowałeś może? Zastanawiam się szczególnie, czy przy ramce 18 cm kłąb zawsze będzie formował się na 2 korpusach i nie będzie problemu z przechodzeniem między korpusami (dotyczy też langstroth 3/4).


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 stycznia 2012, 21:46 - sob 
jarekab pisze:
polbart, a co myślisz o wielkopolskim - ramka na 18 cm - próbowałeś może? Zastanawiam się szczególnie, czy przy ramce 18 cm kłąb zawsze będzie formował się na 2 korpusach i nie będzie problemu z przechodzeniem między korpusami (dotyczy też langstroth 3/4).


Kolego. Ul Wielkopolski, to ramka 36x26 i nadstawkowa 36x13.
Ramka Wpl na 18 cm nie występuje. Proszę nie wprowadzać w błąd młodych adeptów sztuki.


Na górę
  
 
Post: 28 stycznia 2012, 22:35 - sob 

Rejestracja: 03 lipca 2011, 19:53 - ndz
Posty: 276
Lokalizacja: Niepołomice
kolopik pisze:
Kolego. Ul Wielkopolski, to ramka 36x26 i nadstawkowa 36x13.
Ramka Wpl na 18 cm nie występuje. Proszę nie wprowadzać w błąd młodych adeptów sztuki.

Znam wymiary ramki wielkopolskiej, ale w tym dziale w jednym z tematów sebastianpl1 proponuje skrócenie ramki wielkopolskiej do 18 cm i gospodarkę w takich ulach - zastanawiam się nad różnicami między ramką wielkopolską skróconą do 18 cm, a gospodarką w 3/4 langstroth w polskich warunkach. Ramka wielkopolska węższa od standardu langstrotha wydaje mi się dobrym rozwiązaniem, za to wielu też chwali wygodę gospodarki langstroth 3/4.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 03 lutego 2012, 00:26 - pt 

Rejestracja: 23 grudnia 2009, 23:30 - śr
Posty: 153
Lokalizacja: gdansk
jarekab,
Witaj. Zastanawiasz się jaki rodzaj ramki wybrać do gospodarowania. Odpowiedzi możesz nie uzyskać wprost.
Nikt nie odważy się napisać : jarekab- gospodaruj na 3/4 Langs.
Osobiście gospodarowalem w kilkunastu ulach na ramce wlkp. o wys. 28 cm. bo wydawalo mnie się ,że 26 centymetrowa jest za niska do zimowli, wydawalo mnie się, że pszczoly są na górze i za chwilę się osypią.
Doświadczenia pszczelarzy ze stosowaniem pólkorpusów pod gniazdem wyeliminowaly ten problem. Inny sposób karmienia jesiennego np. na kratę, inny sposób przygotowania pszczól do zimy , niekoniecznie każe stosować inny rodzaj ramek niż uznawane za standardowe.
Weź pod uwagę , że mając ramki o innych wymiarach wprowadzasz sobie tylko utrudnienia do pasieki. Nie wiesz , czy nie trzeba będzie kiedyś skorzystać z pomocy kolegów w zasilaniu Twojej pasieki w odklady ,albo ty ich będziesz wspomagać. Inna ramka - klopot.
Osobiście znam takie przypadki : a to beleczka o dl. 39.5 cm , a to 38.5 cm, a to ramka szeroka na 36.8 a to .... itd.
Kiedyś to może nikomu nie przeszkadzalo jak pasieka stala u gospodarza za stodolą w sadku i on sam czerpal z niej pożytki, ale dzisiaj w dobie CCD
kiedy nie znasz dnia ani godziny, kiedy pszczoly uciekną, trzeba się posilkować odkladami , a tutaj do dyspozycji jest tylko standardowa ramka.
Slusznie zwrócil mnie uwagę mój znajomy, który niestety ma nietypowe ramki, że wlaśnie robiono takie ramki po to, aby ustrzec się przed kradzieżami. Po prostu moglo nie oplacać sie kraść, bo byl klopot z umieszczeniem takiej ramki w swojej pasiece.
A wiesz..... zaryzykuję jednak. Polecę Tobie Dad. 1/2. z fajnymi ramkami. Beleczka -górna 22mm, dolna 10 mm. Boczki hofmanowskie, lub trapezowe.
Pozdr.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 03 lutego 2012, 00:51 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 02:01 - czw
Posty: 2893
Lokalizacja: mad górną Mierzawą
Ule na jakich gospodaruję: 1/2 D
tomek52 pisze:
Beleczka -górna 22mm, dolna 10 mm. Boczki hofmanowskie, lub trapezowe.

A można prosić o jakieś argumenty przemawiające za górną listewką 22 mm.
I jeszcze coś o tych boczkach trapezowych, nie znam takowych.

_________________
Pozdrawiam, dziadek Józef - pszczelarz na 10 ulach za stodołą.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 03 lutego 2012, 13:00 - pt 

Rejestracja: 10 stycznia 2011, 21:51 - pn
Posty: 841
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Mam ule korpusowe 1/2D i u mnie wszystkie beleczki są gr 8mm, wówczas pszczoły zimujące mają odległość między jednym korpusem, a drugim, tylko 24mm, ponieważ odległość między górą dolnej ramki, a dołem górnej to max 8mm, a u Ciebie Tomek 52 odległość między plastrami wynosi 40mm, u mnie pszczoły mają łatwiej przechodzić z dolnego korpusu do górnego /powinno się zimować rodziny obejmujące jesienią dwa korpusy/. Co do grubości beleczek to przy tak niskiej ramce tj. 145mm po zewnętrznej, ramki są stabilne i nie wyginają się. Pozdrawiam.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 lutego 2012, 20:54 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 sierpnia 2010, 18:56 - czw
Posty: 660
Lokalizacja: Sierzchowy, powiat Rawa Mazowiecka
Ule na jakich gospodaruję: 1/2 D, www.pogodnypiatek.pl
Chciałbym dopytać o powałkę.

Zamierzam wykonać powałki i jednocześnie przejść na dennice osiatkowane. Interesują mnie powałki podobne do tych, które mendalinho pokazuje na swoich filmach. Mam więc kilka zapytań:

1. Na ile ważna jest wentylacyjna funkcja powałek przy dennicy osiatkowanej? Widziałem, że niektóre osoby kładą na ramki folię, czyli de facto wymiana gazu odbywa się tylko spodem ula, czy mam rację?

2. Chciałbym aby w powałce było więcej otworów w które wkładałbym pajączki dla poławiania propolisu, a także podkarmiaczkę w centralny otwór na jesieni. Czy to nie wychłodzi nadmiernie gniazda? Mam na myśli powiedzmy 5 otworów.

3. Interesuje mnie stosowanie przegonki. Jak wysoko nad ramkami musi być taka powałka z płyty powiedzmy OSB aby zmieściła się tam przegonka i pszczoły nie kitowały nic, ani nie odciągały dzikiej zabudowy?

4. Jak wysoka jest skuteczność 8 otworowej przegonki? Czy może lepiej zastosować repelent? Słyszałem, że jest szybciej i bardzo skutecznie. Z drugiej jednak strony stosowanie przegonki nie pozostawi ewentualnych śladów w zawartości miodu, a aldehyd sam nie wiem - to jednak chemia.

Z góry dziękuję za odpowiedzi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 lutego 2012, 10:42 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 stycznia 2011, 12:37 - ndz
Posty: 475
Lokalizacja: Zachodniopomorskie
Ule na jakich gospodaruję: Wlkp korpusowe jednościenne
Pogodny Piątek pisze:
Chciałbym dopytać o powałkę.

Zamierzam wykonać powałki i jednocześnie przejść na dennice osiatkowane. Interesują mnie powałki podobne do tych, które mendalinho pokazuje na swoich filmach. Mam więc kilka zapytań:

1. Na ile ważna jest wentylacyjna funkcja powałek przy dennicy osiatkowanej? Widziałem, że niektóre osoby kładą na ramki folię, czyli de facto wymiana gazu odbywa się tylko spodem ula, czy mam rację?

2. Chciałbym aby w powałce było więcej otworów w które wkładałbym pajączki dla poławiania propolisu, a także podkarmiaczkę w centralny otwór na jesieni. Czy to nie wychłodzi nadmiernie gniazda? Mam na myśli powiedzmy 5 otworów.

3. Interesuje mnie stosowanie przegonki. Jak wysoko nad ramkami musi być taka powałka z płyty powiedzmy OSB aby zmieściła się tam przegonka i pszczoły nie kitowały nic, ani nie odciągały dzikiej zabudowy?

4. Jak wysoka jest skuteczność 8 otworowej przegonki? Czy może lepiej zastosować repelent? Słyszałem, że jest szybciej i bardzo skutecznie. Z drugiej jednak strony stosowanie przegonki nie pozostawi ewentualnych śladów w zawartości miodu, a aldehyd sam nie wiem - to jednak chemia.

Z góry dziękuję za odpowiedzi.



1. Tak
2. Tak i Nie bo możesz zaślepiać otwory pod pajączki wiosną, jesienią i zimą.
3.Nie zdążą.
4. Wysoka, zamiast OSB zastosuj sklejkę liściastą lub deseczkę w takim rozmiarze.

_________________
Pozdr
Witamina


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 lutego 2012, 12:01 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 lutego 2012, 20:31 - ndz
Posty: 35
Ule na jakich gospodaruję: 1/2 dadant wl
Witam
Co sądzicje o takiej gospodarce
http://www.youtube.com/watch?v=gKTvp1lu ... re=related :idea:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 lutego 2012, 12:24 - pn 
Pszczelarz Roku 2019
Pszczelarz Roku 2019
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 23:00 - pn
Posty: 4391
Lokalizacja: stare polichno
nowydadant1/2 pisze:
Co sądzicje o takiej gospodarce
http://www.youtube.com/watch?v=gKTvp1lu ... re=related :idea:

Poszukaj - film ten znajdziesz na forum w naszym j. polskim , pt: " Rotacyjna hodowla pszczół " . Jest to typowa gospodarka wielokorpusowa , połączona ze skuteczną metodą zwalczania warozy. Opanuj ją a będziesz z niej zadowolony.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 lutego 2012, 00:59 - śr 

Rejestracja: 23 grudnia 2009, 23:30 - śr
Posty: 153
Lokalizacja: gdansk
JM,
Witam. Nie dość precyzyjnie opisalem ramkę 1/2 D. Naprawiam to.
Wszystkie elementy ramki mają grubość 10 mm, natomiast beleczka górna ma szer. 20 mm, dolna też jest szerokości 10 mm. Zatem dolna jest typową beleczką o przekroju 10x10 mm.
Co to daje ? 1. Skuteczniejsza wentylacja ula . Ma to zwlaszcza
znaczenie podczas wczesnych pożytków
2. Ulatwiony wgląd w gniazdo. Lepiej widać co się dzieje
w gnieździe. Jeżeli nic- to nie grzebię. Nie przewalam
ramka za ramką gniazda w poszukiwaniu sensacji.
3. Komfortowa sytuacja podczas wydmuchiwania pszczól.
Niska ramka ,mala odleglość przewiewu i stosunkowo
szeroka przestrzeń na górze i dole ramki nie wymaga
zastosowania silnego strumienia powietrza dmuchawy.
Zatem jest mniejszy stres pszczól i przy okazji
pszczelarza.
A co do tych boczków, to zamiast frezować je do ksztaltu ramki hofmanowskiej/ bo przeciez nie każdy ma frezarkę/ to można je wykonać samemu w ksztalcie wspomnianego trapezu. 35 mm u góry , 20 mm na dole . Takie boczki można stosować np.w ramkach wąsko-szerokich.
zento,
Tak, masz rację. Pszczoly lepiej przechodzą pomiędzy ramkami. Wygląda też ,że zimowla jest nie utrudniona przy tego typu ramkach. Podczas karmienia na zimę jest tez ulatwiony odplyw nadmiaru wilgoci z ula . A ile tego jest ? No sporo. parę litrów.
Pozdr.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 lutego 2012, 11:12 - śr 

Rejestracja: 03 lipca 2011, 19:53 - ndz
Posty: 276
Lokalizacja: Niepołomice
tomek52 pisze:
Dad. 1/2. z fajnymi ramkami. Beleczka -górna 22mm, dolna 10 mm. Boczki hofmanowskie, lub trapezowe.

Modyfikacja ramki w stosunku do klasycznej nadstawki dadanta (przy zachowaniu wymiarów zewnętrznych) wydaje się dobrym pomysłem w gospodarce ? dadant. Zauważmy, że powierzchnia w prześwicie przy klasycznej ramce (górna listewka gr. 15 mm, dolna i boki 8 mm) wynosi 5,41dm2 (4,19x1,22), wersja tomka 52 (wszystkie listwy gr. na 10 mm) wynosi 5,40dm2, a kolegi zento (wszystkie grubości 8mm) wyniesie 5,48dm2. Różnice w powierzchni są więc niewielkie. Istotna dla zimowli jest odległość między plastrami, która u kolegi tomka52 wynosi 30 mm (beleczki 10 mm + odległość między ramkami 10 mm), a u kolegi zento tylko 24 mm (między ramkami też ma tylko 8mm ? nadstawka przestaje jednak chyba mieć już wymiary ? dadant) ? czym mniejsza tym niewątpliwie lepiej, ale 30 mm też wydaje się wystarczające dla przezimowania, bo kłąb winien uwiązać się na obu korpusach. Pomysł tomka52 w zakresie zmniejszenia szerokości górnej ramki do 20-22mm wydaje się z punktu widzenia kłębu bardzo istotny. Beleczka trapezowa też wydaje się prostym pomysłem na uzyskanie korzyści ramki hoffmanowskiej ? zastanawiam się czy ramki nie mają jednak tendencji do chwiania się przy transporcie i jak to wpływa na odsklepianie. Korzyści ze zmniejszenia szerokości górnej beleczki wydają się duże.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 lutego 2012, 13:49 - śr 
Pszczelarz Roku 2019
Pszczelarz Roku 2019
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 23:00 - pn
Posty: 4391
Lokalizacja: stare polichno
Kilka moich uwag na temat gospodarki w ulach wielokorpusowych :
Operacja całymi korpusami / z ujednoliconą ramką / ułatwia obsługę pszczół i daje możliwość obsłużenia zdecydowanie większej ilości pni w pasiece .
Wydajność miodowa wzrasta od 2- 3 razy w stosunku do gospodarki tradycyjnej .
W ulach korpusowych należy zimować tylko silne rodziny , co najmniej w 3 kondygnacjach , na osiatkowanej , otwartej dennicy i zapasie pokarmowym od 25 - 30 kg .
Po oblocie gniazdo ścieśnić do 2 kondygnacji w momencie pojawienia się pożytku pyłkowego , przestawić kondygnacje w celu stymulacji matki do czerwienia .
Jeżeli z jakichś przyczyn rodzina jest słabsza , warto ją ścieśnić do jednej kondygnacji a dopiero po jej zaczerwieniu przez matkę , należy postawić drugą , sformowaną z 2 plastrów pokarmowych , 2 z pokarmem i pyłkiem , resztę uzupełnić suszem .
Na ogół , po trzech tygodniach górna kondygnacja jest w pełni zagospodarowana a młode pszczoły intensywnie zaczynają pobielać plastry / u mnie , zbiega się to z początkiem kwitnienia agrestu /
Jest to sygnał do postawienia trzeciej kondygnacji - skompletowanej z 5 ramek suszu i resztę z woszczyny , usytuowanej na przemian , którą wstawiamy po między dotychczasowe kondygnacje .
Nie wolno w tym czasie stosować kratę odgrodową . Dzięki temu matka ma do dyspozycji trzy kondygnacje . Wraz z pojawieniem się większego wziątku / klon , mniszek /, wolne komórki w górnej kondygnacji będą zalewane miodem a matka z czerwieniem spychana do do niższych . W miarę potrzeby , możemy dostawić czwartą , podstawiając ją pod górną , wypełnioną miodem . Do pierwszego miodobrania zabieramy kondygnację , lub kondygnacje tylko z dojrzałym miodem , które po wykręceniu zwracamy na to samo miejsce. Przy następnych wziątkach , np rzepaku , akacji w moim przypadku w dalszym ciągu nie ograniczam matki w czerwieniu i nie zakładam krat odgrodowych , ponieważ mam pożytek ciągły i nie mogę sobie pozwolić na brak w pewnym momencie pszczoły lotnej .Staram się by matka stale miała do dyspozycji co najmniej
trzy kondygnacje a dodawane : czwarta , piąta , czy nawet szosta - z samym suszem , zawsze umiejscowione pod wypełnioną już miodem . Jeżeli w jakiejś rodzinie zakładam kratę , to tylko na 30 dni przed końcem pożytku . Po ostatnim miodobraniu , pozostają podstawowe 3 kondygnacje z ktorych nigdy nie zabieram miodu . Miód w górnej , trzeciej kondygnacji ,po uzupełnieniu gniazda syropem cukrowym , będzie pokarmem zimowym . W ulu powinno pozostać na zimę i rozwój wiosenny od 25 - 30 kg zapasu.
Po ustaniu czerwienia matki i wygryzieniu się większości pszczół , dolna kondygnacja będzie pusta - można ją usunąć lub zostawić jako poduszkę powietrzną na zimę . Zawsze ją zostawiam ponieważ w drugiej połowie września łączę macierzaki z odkładami o których nie raczyłem wspomnieć.
paraglider.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 lutego 2012, 20:36 - śr 
paraglider pisze:
- skompletowanej z 5 ramek suszu i resztę z woszczyny , usytuowanej na przemian ,

Wyjaśnij mi czym różni się susz od woszczyny bom ciemny tak na 60%


Na górę
  
 
Post: 09 lutego 2012, 00:43 - czw 

Rejestracja: 06 czerwca 2008, 23:01 - pt
Posty: 1139
Lokalizacja: Stargard Szczec.
Ule na jakich gospodaruję: wlkp/wlkp 18cm
Boczniak pisze:
Wyjaśnij mi czym różni się susz od woszczyny bom ciemny tak na 60%

Na pewno zaszła pomyłka chodziło o susz i węzę. Dodam, że paraglider, gospodaruje na ulach 1/2wlkp.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 lutego 2012, 08:15 - czw 

Rejestracja: 04 lutego 2008, 11:23 - pn
Posty: 41
Lokalizacja: małopolskie
Ule na jakich gospodaruję: WLKP, Dadant
Paraglider czyli operujesz tylko półkorpusami wielkopolskimi czy też również dadantem ? Odkład pewnie robisz zabierając jeden korpus?
I jaką masz w takiej gospodarce średnią wydajność? Bo np u nas przy gospodarce wlkp 1/1 1/1 plus 1/2 wychodzi w dobrym roku 20-30 kg....

Pozdrawiam


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 lutego 2012, 08:29 - czw 

Rejestracja: 14 marca 2009, 16:53 - sob
Posty: 979
Ule na jakich gospodaruję: brak
Zaraz jak Bogdan wstanie to Ci napisze że ul miodu nie daje :tasak:
Typ ula ma raczej znaczenie przy szybkości obsługi i jest dla wygody pszczelarza. Takie gdybanie że ktoś bierze 20 kg miodu w ulu x a inny ktoś w drugim końcu Polski w ulu y 30 kg jest bez sensu. Nawet odległości rzędu kilku km dają różne zbiory miodu. Wszystko rozbija się o pożytki. Śmiem twierdzić że wydajność rzędu 20-30kg a nawet i więcej można uzyskać tylko na rzepaku a nie za cały sezon - kwestia dostępu do odpowiedniej bazy pożytkowej.

paraglider, napisał bardzo mądre zdanie które jest odpowiedzią na Twoje pytanie
Cytuj:
Operacja całymi korpusami / z ujednoliconą ramką / ułatwia obsługę pszczół i daje możliwość obsłużenia zdecydowanie większej ilości pni w pasiece .

_________________
Internetowy pszczelarz z kilkoma wirtualnymi rodzinami + kolejne cztery w pokrzywach za stodołą


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 lutego 2012, 11:22 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 maja 2009, 18:55 - ndz
Posty: 283
Lokalizacja: Sułoszowa
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
To bardzo ciekawe co piszę kol. paraglider, . Proponuje aby dokładnie krok po kroku opisał całą gospodarkę jaką prowadzi w sezonie jeśli to nie tajemnica :mrgreen:

pozdro


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 lutego 2012, 12:43 - czw 
Pszczelarz Roku 2019
Pszczelarz Roku 2019
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 23:00 - pn
Posty: 4391
Lokalizacja: stare polichno
swiwojtek pisze:
Na pewno zaszła pomyłka chodziło o susz i węzę. Dodam, że paraglider, gospodaruje na ulach 1/2wlkp.

Nie ma tu żadnej pomyłki . Potoczna nazwa woszczyna , pochodzi od wosku i oznacza nic innego jak - węzę .Moje uwagi dotyczyły gospodarki w ulach wielokorpusowych i odnoszą się do wszystkich typów uli , począwszy od Ostrowskiej a skończywszy na 1/2 Dadanta .
pewex pisze:
Zaraz jak Bogdan wstanie to Ci napisze że ul miodu nie daje

Sam ul , może i nie - ale do tego ula jest " dokoptowany " pszczelarz i technologia , którą on stosuje . Mając pomocnika , może w ciągu dnia obsłużyć 300 - 400- pniową pasiekę . Ktoś powie - bzdura , przecież sam przegląd przeciw rojowy to wyjęcie z ula tyle i tyle ramek , zniszczenie tylu i tylu mateczników itp. , itd. Zamiast tych żmudnych czynności , wystarczy przy pomocy prostego urządzenia pozbawić matkę pszczół lotnych , przekierowując je do miodni. Pszczoły same zniszczą mateczniki / jeżeli takie sie pojawią / a nastój rojowy mija. Była niedawno dyskusja na temat urządzenia " cloake board '' , które ułatwia wychów matek . Niektórzy wypowiadali sie : A po co mi takie ustrojstwo ! Ja mam od dawna podobne urządzenia i nie tylko. Dzięki nim , mogę pszczołę lotną skierować do dowolnej części ula a nawet do ula sąsiedniego , bez ich przestawiania . Co mi to dało ? Do niedawna dawało mi to niesamowitą oszczędność czasu , tak potrzebną do " bujania w obłokach " , zlikwidowało niepotrzebne grzebanie w ulach , ułatwiło łączenie rodzin i walkę z warozą , nauczyło prostego zasilania rodzin produkcyjnych pszczołą lotną , co w rezultacie zdecydowanie podniosło wydajność z ula.
Ta ostatnia zaleta zależy nie tylko od pszczół i rodzaju prowadzonej gospodarki pasiecznej , ale przede wszystkim od pszczelarza , który jak pszczółka , całymi latami powinien pracowicie wzbogacać okolicę pasieki w byliny , krzewy i drzewa miododajne , wtedy 30 kg miodu z ula będzie dla niego ilością co najmniej minimalną .
W tej chwili bawię sie pszczołami nie tylko w 1/2 wlkp , nie mniej jednak nie odchodzę od schematów obowiazujacych we wszystkich ulach wielokorpusowych , które dostatecznie są opisane w różnych podręcznikach i na naszym forum.
Pozdrawiam


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 lutego 2012, 15:15 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 kwietnia 2008, 21:23 - czw
Posty: 259
Lokalizacja: środkowopomorskie
Ule na jakich gospodaruję: 1/2 wlkp
paraglider pisze:
Potoczna nazwa woszczyna , pochodzi od wosku i oznacza nic innego jak - węzę
Ciocia Wikipedia uważa inaczej: Woszczyna ? plastry pszczele nie zawierające miodu ani czerwiu przeznaczone do wytopu wosku lub ponownego wykorzystania w ulu.http://pl.wikipedia.org/wiki/Woszczyna
Jeden z użytkowników tego forum miał jedną rodzinę w ulu warszawskim składającym się z rodni i 16 nadstawek. Potem okazało się, że według niego 1 nadstawka to 1 ramka nadstawkowa.
Ale czasami są gorsze skutki przejęzyczenia ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 lutego 2012, 16:13 - czw 

Rejestracja: 04 lutego 2008, 11:23 - pn
Posty: 41
Lokalizacja: małopolskie
Ule na jakich gospodaruję: WLKP, Dadant
A jeszcze mam jedno pytanko ;) jak jest z rojliwością w Twoim sposobie gospodarki gdy nie stosujesz kraty odgrodowej?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 277 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

Słoje 900   baner na stron                



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji