FORUM PSZCZELARSKIE PASIEKI "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW • Wyświetl temat - Malowanie nadstawek
www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php


FORUM PSZCZELARSKIE PASIEKI "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
Dzisiaj jest 16 sierpnia 2018, 19:08 - czw
api-inhalacje.pl Pasieka Ambrozja

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 45 ] 
Autor Wiadomość
Post: 07 lutego 2014, 08:52 - pt 

Rejestracja: 07 stycznia 2014, 15:53 - wt
Posty: 6
Lokalizacja: Pęckowo
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Pęckowo
Witam Forumowiczów ! Otóż dałem zrobić u stolarza pół nadstawki, lecz nie wiem jaką farbą najlepiej je pomalować. Jaką farbę wybrać, z jakoej firmy?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 lutego 2014, 12:05 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 stycznia 2010, 23:15 - czw
Posty: 1156
Lokalizacja: Tczew ---- GPS N: 54° 5' 33" E: 18° 47' 18"
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski leżak kombinowany
Krzysztof_Pszczelarz, tak czy owak korpusy, czy półkorpusy trza odświeżyć co jakiś czas więc jeśli masz zamiar zastosować jakąś farbę ftalową to najpierw pociągnij pokostem na gorąco, a później flal 2 razy. Ja zazwyczaj ozdobnie opalam drewno, albo bejcuję, a potem daję lakier Vidaron 2 lub 3 razy w zależności od tego jak pije ;)
Poniżej fotka ula opalanego.
Obrazek

Pozdrawiam tczkast


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 lutego 2014, 15:39 - pt 

Rejestracja: 25 września 2012, 15:47 - wt
Posty: 985
Lokalizacja: Łódż
Ule na jakich gospodaruję: wlk
Niektórzy nie malują.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 lutego 2014, 16:52 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 października 2011, 07:27 - czw
Posty: 1424
Lokalizacja: Centralna Polska
Ule na jakich gospodaruję: Wlkp korp + WZ korpusowy
Ja maluje najpierw drewnochronem bezbarwnym po tym 2-3 razy kolorem(pigment taki do farb emulsyjnych rozcieńczonych z 1l wody) a na to 2x lakier bezbarwny do drewna...


Obrazek

_________________
"Szaleństwem jest robić cały czas to samo i oczekiwać innych rezultatów"


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 lutego 2014, 16:59 - pt 

Rejestracja: 25 września 2012, 15:47 - wt
Posty: 985
Lokalizacja: Łódż
Ule na jakich gospodaruję: wlk
Można żywicę poliuretanową.Niezniszczalna.Różne kolory.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 lutego 2014, 17:05 - pt 

Rejestracja: 25 września 2012, 15:47 - wt
Posty: 985
Lokalizacja: Łódż
Ule na jakich gospodaruję: wlk
polbart pisze:
Skoro niemalowany ul z Wejmutki wytrzymuje co najmniej 50-60 lat, to nie będę pisał bo jest niekulturalnie, że prędzej pszczelarz spróchnieje niż on. :haha:

Polbart napisał:
Mam pasieki gdzie są rożne kolory uli. Mam pasieki gdzie jest jeden zielony kolor. Mam pasieki w których są niemalowane ule.
Wierzcie mi, w tych ostatnich pszczoły czują się najlepiej.


Zgadza się. Też uważam, że malowanie niewiele daje. Większość korpusów mam zakonserwowane parafiną (gorąca kąpiel) i po porównaniu ich z nieimpregnowanymi nie widzę różnicy. Nawet korpusy wykonane z drewna topolowego mają się nie gorzej niż pozostałe (wejmutki nie mam). A z nasiąkliwością drewna to przesada, ule bardzo szybko wysychają.
Polbart, gdzieś tu na tym forum pisałeś, że dla próby pomalowałeś kilka korpusów parafiną uwodnioną. Czy po jesienno-zimowej obserwacji masz już jakieś wnioski?
Pozdrawiam Marek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 lutego 2014, 18:15 - pt 

Rejestracja: 01 kwietnia 2010, 11:15 - czw
Posty: 278
Lokalizacja: łódzkie
Ule na jakich gospodaruję: WL
Malował ktoś ule ciekła parafiną? Jak to wygląda po sezonie lub kilku?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 lutego 2014, 19:47 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 października 2011, 07:27 - czw
Posty: 1424
Lokalizacja: Centralna Polska
Ule na jakich gospodaruję: Wlkp korp + WZ korpusowy
Ale kolorowa pasieka ładniej wygląda i przyciąga oko a takie ule drewniane nie malowane to zwykłe szaraki...
jędruś pisze:
Polbart napisał:
Mam pasieki gdzie są rożne kolory uli. Mam pasieki gdzie jest jeden zielony kolor. Mam pasieki w których są niemalowane ule.
Wierzcie mi, w tych ostatnich pszczoły czują się najlepiej.

Ciekawie jaki badania przeprowadził żeby tak twierdzić.

_________________
"Szaleństwem jest robić cały czas to samo i oczekiwać innych rezultatów"


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 lutego 2014, 22:56 - pt 

Rejestracja: 11 czerwca 2012, 09:29 - pn
Posty: 784
Lokalizacja: Toruń
Ule na jakich gospodaruję: LN3/4
Tomasz2020 pisze:
Ale kolorowa pasieka ładniej wygląda i przyciąga oko a takie ule drewniane nie malowane to zwykłe szaraki...

Mam dokładnie odwrotne doznania. Kolorowe wyglądają moim zdaniem jak jakiś cyrk :)

Pozdrawiam
Szymon


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 lutego 2014, 09:29 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 października 2011, 07:27 - czw
Posty: 1424
Lokalizacja: Centralna Polska
Ule na jakich gospodaruję: Wlkp korp + WZ korpusowy
Każdy lubi co innego... Jeden mamę a drugi córkę :haha:

_________________
"Szaleństwem jest robić cały czas to samo i oczekiwać innych rezultatów"


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 lutego 2014, 19:07 - sob 

Rejestracja: 05 lutego 2010, 15:10 - pt
Posty: 678
Lokalizacja: Warszawa i Płońsk
Ule na jakich gospodaruję: Warszawki posz. i wielkopolski
Koledzy wszystkie ule mam pomalowane farbą olejną (kolorowo).
Wcześniej nowe ule miałem pomalowane drewnochronem na 2 kolory (korpusy gwiazdowe na kolor dębu nadstawki na kolor sosny), później wszystkie pomalowałem olejno.

Teraz żałuję zobaczcie ile kosztuje puszka farby olejnej 0,9l cena 25 - 29zł , dwa lata wcześniej 15zł.
Ule pomalowane drewnochronem były doskonale chronione, woda kropelkami spływała jak po wosku - cena bez porównania dużo niższa.

_________________
kamyk


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 lutego 2014, 19:59 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 października 2011, 07:27 - czw
Posty: 1424
Lokalizacja: Centralna Polska
Ule na jakich gospodaruję: Wlkp korp + WZ korpusowy
Jeżeli chodzi o koszt to się zgodzę... w moim przypadku impregnat do drewna 20zł, pigment 3x4.50 i lakier bezbarwny do drewna 21zł.
Lakier 0.9l starczyło mi na pomalowanie 2 uli na 2 razy.

_________________
"Szaleństwem jest robić cały czas to samo i oczekiwać innych rezultatów"


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 23 lutego 2014, 10:07 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 grudnia 2013, 10:05 - sob
Posty: 62
Lokalizacja: Zachodniopm/Niderland
Ule na jakich gospodaruję: LN 3/4
Miejscowość z jakiej piszesz: Dębno
Tomasz2020 pisze:
Ale kolorowa pasieka ładniej wygląda i przyciąga oko a takie ule drewniane nie malowane to zwykłe szaraki...
jędruś pisze:
Polbart napisał:
Mam pasieki gdzie są rożne kolory uli. Mam pasieki gdzie jest jeden zielony kolor. Mam pasieki w których są niemalowane ule.
Wierzcie mi, w tych ostatnich pszczoły czują się najlepiej.

Ciekawie jaki badania przeprowadził żeby tak twierdzić.



I tu jest właśnie problem , jeśli masz pszczółki koło domu pod stałą
kontrola to jest oki. Ale jeżeli stoją wywiezione na pożytku , to lepiej żeby się w oczy nie rzucały , z wiadomych powodów . St


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 02 kwietnia 2014, 21:31 - śr 

Rejestracja: 02 kwietnia 2014, 09:48 - śr
Posty: 66
Ule na jakich gospodaruję: .
Miejscowość z jakiej piszesz: Olkusz
Moje dadanty które zmieniły właściciela (sprawy grzecznościowe) były pociągnięte samym pokostem, po roku zszarzały jak dla mnie efekt zadowalający lubię naturalny kolor starzejącego się drewna. A o gustach się nie dyskutuje jedni malują inni nie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 02 kwietnia 2014, 23:24 - śr 

Rejestracja: 15 września 2009, 22:27 - wt
Posty: 5827
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: Langstroth 3/4
Miejscowość z jakiej piszesz: Słupia
Krzysztof_Pszczelarz pisze:
Witam Forumowiczów ! Otóż dałem zrobić u stolarza pół nadstawki, lecz nie wiem jaką farbą najlepiej je pomalować. Jaką farbę wybrać, z jakoej firmy?


Żadną , z żadnej firmy. Zajmij się pszczołami i maluj oczy żonie albo dziewczynom :D

Pozdrawiam,
polbart

_________________
http://www.polbart.com/matki-pszczele


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 kwietnia 2014, 23:43 - pt 

Rejestracja: 20 lipca 2012, 20:26 - pt
Posty: 119
Lokalizacja: kłobuck
Ule na jakich gospodaruję: wikp wz
polbart pisze:
Krzysztof_Pszczelarz pisze:
Witam Forumowiczów ! Otóż dałem zrobić u stolarza pół nadstawki, lecz nie wiem jaką farbą najlepiej je pomalować. Jaką farbę wybrać, z jakoej firmy?


Żadną , z żadnej firmy. Zajmij się pszczołami i maluj oczy żonie albo dziewczynom :D

Pozdrawiam,
polbart

polbart to potrafi dołożyć do pieca , :haha:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 25 stycznia 2015, 20:44 - ndz 

Rejestracja: 07 stycznia 2014, 15:53 - wt
Posty: 6
Lokalizacja: Pęckowo
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Pęckowo
Taj tak 17 lat i żona :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 stycznia 2015, 21:11 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 lutego 2013, 12:57 - pn
Posty: 331
Lokalizacja: Mazowieckie
Ule na jakich gospodaruję: Wlp z ramką 18 cm
Nie słuchaj tych satyrów Obrazek, malowanie po zewnętrznej stronie na pewno przedłuży jej żywotność. Proponuję http://www.ekosklad.pl/sadolin-classic- ... zy-p-25572


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 stycznia 2015, 18:32 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 kwietnia 2009, 21:30 - czw
Posty: 622
Lokalizacja: Wieluń
Ule na jakich gospodaruję: dadan.wlkp
A ja maluję na zewnątrz olejem do drewna Altax 3x a w środku 1x pokostem i jest super.

_________________
Sprawcie pszczoły cud, żeby przelał miód.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 stycznia 2015, 21:46 - wt 
Każdy maluje jak mu się podoba, ja w środku nie maluję wcale bo pszczoły sobie same propolisem pomalują, na zewnątrz dwie warstwy pokostu lnianego kładzionego na gorąco a na to dwie warstwy farby falowej z utwardzaczem karbamidowym i od czterech lat tak malowane stoją i wyglądają jak nówki dopiero co po umalowaniu.


Na górę
  
 
Post: 04 lutego 2015, 07:21 - śr 

Rejestracja: 13 lipca 2012, 11:37 - pt
Posty: 91
Lokalizacja: Na wsch od Wwa
Ule na jakich gospodaruję: WLKP
Moje ule:

http://1drv.ms/1zHqrgV

malowane jednokrotnie lakierobejcą Sadolin Extra, podkład to Sadolin Base.
Pasieka nie wygląda jak cyrk, bo w użyciu są tylko 3 pasujące do siebie kolory. Ule stoją już 3 zimę i zupełnie nic a nic się z nimi nie dzieje. Niestety produkty Sadolin nie są tanie, ale cenę rekompensuje żywotność powłoki i efekt wizualny.
Pozdrawiam.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 01 kwietnia 2015, 06:48 - śr 

Rejestracja: 22 lutego 2014, 21:26 - sob
Posty: 79
Lokalizacja: Kutno
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: Łódź
Witam,
Ja natomiast maluję czymś takim
http://www.farby-warszawa.pl/pl/p/Tikkurila-Valtti-Complete-0%2C9l/154
Może trochę drogo wychodzi, ale na moje kilka uli, zaimpregnuje na kilka ładnych lat :)
Osobiście biorę kolor przezroczysty, naturalne drewno najbardziej mi się podoba, ale to już kwestia gustu.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 kwietnia 2015, 08:54 - ndz 

Rejestracja: 21 grudnia 2013, 09:23 - sob
Posty: 201
Ule na jakich gospodaruję: wlkp, wz skrócony
Miejscowość z jakiej piszesz: opolskie
Dołączam do tematu i mam pytanie jaką farbą malować płytę meblową (chyba wiórową ) aby na zewnątrz wytrzymała chociaż 5 lat lub więcej, i podobnie czym malować słomę i korpusy z niej zrobione? poz.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 kwietnia 2015, 17:58 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 stycznia 2011, 16:54 - śr
Posty: 2904
Lokalizacja: Lubelskie.51°10'51.50"N 22°35'32.23"E
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski DanLan 435/170
WerGer pisze:
Dołączam do tematu i mam pytanie jaką farbą malować płytę meblową (chyba wiórową ) aby na zewnątrz wytrzymała chociaż 5 lat lub więcej, i podobnie czym malować słomę i korpusy z niej zrobione? poz.

chyba tylko okrętową a i ta może się nie sprawdzić .

_________________
Wiesiek33
https://plus.google.com/115786882216120 ... banner=pwa


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 19 listopada 2015, 00:59 - czw 
tczkast pisze:
Krzysztof_Pszczelarz, tak czy owak korpusy, czy półkorpusy trza odświeżyć co jakiś czas więc jeśli masz zamiar zastosować jakąś farbę ftalową to najpierw pociągnij pokostem na gorąco, a później flal 2 razy. Ja zazwyczaj ozdobnie opalam drewno, albo bejcuję, a potem daję lakier Vidaron 2 lub 3 razy w zależności od tego jak pije ;)
Poniżej fotka ula opalanego.
Obrazek

Pozdrawiam tczkast


Witam.
Właśnie kupiłem swój ul. :)
Szukam tematu na temat jak go zabezpieczyć. Trafiłem na Twój.
Czy mozesz mi napisać jak robisz od samego początku - ten opalany - tez chcę taki zrobić. :)
Bardzo mi sie podoba.

Pozdrawiam
MArcin


Na górę
  
 
Post: 19 listopada 2015, 15:56 - czw 

Rejestracja: 17 listopada 2011, 00:05 - czw
Posty: 913
Lokalizacja: Dolny Sląsk
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Marcinek,
Bierzesz palnik gazowy i jedziesz z koksem :uśmiech: później pomaluj lakierem jachtowym i będzie :jupi:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 19 listopada 2015, 16:40 - czw 
Skuter pisze:
Bierzesz palnik gazowy i jedziesz z koksem :uśmiech: później pomaluj lakierem jachtowym i będzie :jupi:

coś mi tu nie pasuje. W ulu sa klepki - z tego co pamiętam ja mi cyklinowali podłogę to najpierw smarowali jakimś kaponem - potem dopiero lakierem. Więc coś mi nie pasuje - chyba robisz mnie w "kucyka" :P

Taki lakier znalazłem: http://www.leroymerlin.pl/farby-lakiery ... l1153.html cena nawet przyzwoita jak na tę markę. :)


Na górę
  
 
Post: 19 listopada 2015, 17:15 - czw 

Rejestracja: 17 listopada 2011, 00:05 - czw
Posty: 913
Lokalizacja: Dolny Sląsk
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Marcinek pisze:
coś mi tu nie pasuje. W ulu sa klepki - z tego co pamiętam ja mi cyklinowali podłogę to najpierw smarowali jakimś kaponem - potem dopiero lakierem. Więc coś mi nie pasuje - chyba robisz mnie w "kucyka" :P

Lakier pierwsza klasa a co do ula to masz zamiar go cyklinować :uśmiech: Napisałem jak ja to robiłem, jeżeli chodzi o podkład to możesz pomalować drewnochronem .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 19 listopada 2015, 21:46 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 grudnia 2009, 17:32 - wt
Posty: 2115
Lokalizacja: Płock
Tadek 11 pisze:
Nie słuchaj tych satyrów Obrazek, malowanie po zewnętrznej stronie na pewno przedłuży jej żywotność. Proponuję http://www.ekosklad.pl/sadolin-classic- ... zy-p-25572

Nie wiem czy aż tak przedłuży. Ja uważam, że malowanie ma swój plus jeżeli chodzi o wygląd ula ale pewnie nie przedłuża jego wieku uważam nawet, że skraca. Drewno malujemy jakąkolwiek farbą też i po to aby nie wchłaniało wody czyli jest to jakaś bariera dla tej wilgoci. Tylko, że ta bariera działa w obydwie strony. Nie ma takiej możliwości aby to pomalowane drewno nie namokło i ma problem z wyschnięciem bo odparowanie tej wilgoci blokuje warstwa farby co ułatwia proces gnilny tego drewna. Drewno nie malowane tez namoknie i nawet bardziej ale szybko "oddaje" ta wilgoć i już jest suche co nie stanie się tak szybko z malowanym. Nie mam tego doświadczenia z ulami bo za krótko mam pszczoły 9 lat to żaden z uli jeszcze nie zdążył mi się zepsuć a mam malowane. Co innego mogę powiedzieć o sztachetach w płocie te co były malowane drewnochronem a wcześniej jakimś tam olejem (czystym) już podlegają wymianie w dwóch przęsłach płotu nie miałem malowanych i mogą spokojnie stać jeszcze raz tak długo wszystkie były montowane w 1996 roku olszowe.

_________________
waldek6530


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 listopada 2015, 01:33 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 maja 2014, 20:13 - śr
Posty: 1429
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: Warszawa
waldek6530 pisze:
Tylko, że ta bariera działa w obydwie strony.
Niestety:) Na chłopski rozum, żeby mieć na długo spokój trzeba by zastosować, to co do podkładów kolejowych czyli np. przepracowany olej silnikowy. A po gadkach w wielu stolarniach
Cordovan pisze:
na zewnątrz dwie warstwy pokostu lnianego kładzionego na gorąco
z tym, że nie "impregnatem" jaki jest teraz w "Casto" coś tam, tylko prawdziwego z dodatkiem 100/200 ml parafiny na puszkę. Na gorąco, czyli niedaleko do wrzenia, konsystencja niemal jak woda, takie coś drewno pije jak skacowany człek piwo na Saharze:) Pozdrawiam.

_________________
Życie jest poszukiwaniem właściwego konserwanta...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 listopada 2015, 03:48 - pt 
Warszawiak pisze:
z tym, że nie "impregnatem" jaki jest teraz w "Casto" coś tam, tylko prawdziwego z dodatkiem 100/200 ml parafiny na puszkę. Na gorąco, czyli niedaleko do wrzenia, konsystencja niemal jak woda, takie coś drewno pije jak skacowany człek piwo na Saharze:)

Teraz to już całkowicie zgłupiałem - z tego co wiem farba nie chce się trzymać parafiny - po tym się często łuszczy.
NIe jestem pewny czy nawet po tym pokoście malowanym na gorąco nie ma problemów z trzymaniem się farby.
Oczywiście teraz na rynku jest wiele impregnatów - ja na swój stół (taki do jedzenia na dworze) stosuję lakierobejcę - niestety po 3-4 latach nadaje się do zdarcia i ponownego położenia - niestety łuszczy się, pęka i w konsekwencji odpada. Nawet na fotkach forumowiczów widać jak niektóre ule wyglądają z biegiem czasu - farba odpada.
Tak więc jaką metodę zastosować aby to było długotrwałe ale i aby pszczoły były zadowolone.


Na górę
  
 
Post: 20 listopada 2015, 11:04 - pt 

Rejestracja: 06 lipca 2010, 11:31 - wt
Posty: 153
Lokalizacja: łódzkie
Ule na jakich gospodaruję: wlkp, wp
Maluję pokostem na zimno, na to emalia do drewna i trzyma się bardzo dobrze, nic się nie łuszczy. Jeden z moich uli pomalowanych tym sposobem stoi w dobrej kondycji 5 lat i na pewno jeszcze sporo wytrzyma.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 listopada 2015, 14:45 - pt 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 1748
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
Pokost lniany to naturalny impregnat mozna i trzeba rozpuscic go w stosunku 1:1 z rozpuszczalnikiem do latwego i glebokiego wnikania w drewno . Aby uzyskac wlasciwy efekt ,nalezy wykonac minimum dwukrotne naniesienie na powierzchnie przygotowywane do molowania w odstepie czasu tak aby ropuszczalnik odparowal. Zewnetrznie uzywamy rozpuszczalnika ftalowego lub uniwersalnego. Wnetrze ula zabezpieczam tez pokostem uzywajac naturalnego rozpuszczalnika, terpentyny. Pozdrawiam :pl:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 listopada 2015, 19:18 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 grudnia 2009, 17:32 - wt
Posty: 2115
Lokalizacja: Płock
[ Wnetrze ula zabezpieczam tez pokostem używając naturalnego rozpuszczalnika, terpentyny. Pozdrawiam :pl:[/quote]
Czy te ule są aż tak drogie by paprać je od wewnątrz, wnętrze ula to same pszczółki sobie pomalują w/g ich uznania. Jaki on by nie był to kilka lat wytrzyma więc co kilka lat można sobie zakupić lub zrobić nowy - a co będziecie robili zimą, przecież to aż w ręce świerzbi aby sklecić jakiś ul to prawie tak jakby latem przy pszczołach pracował. :D Co to ul ma sto lat służyć ? Zobaczcie gdyby ule miały służyć po dziesiąt lat to dwadzieścia czy trzydzieści lat temu nie było dennic osiatkowanych i teraz trzeba byłoby wszystkie ule zmieniać a może będzie za parę lat coś nowego to te co się już będą kończyły pójdą na "legarki pod garki" i nie będzie ich zal. :)

_________________
waldek6530


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 listopada 2015, 20:19 - pt 

Rejestracja: 12 września 2010, 19:06 - ndz
Posty: 178
Lokalizacja: Warszawa
Ja w tym roku jak na ogień rozbierałem jeden stary, pancerny ul, to był ocieplany słomą i gazetą z 57r. Pytanie czy tyle wytrzymał, czy ktoś miał stare gazety? :) Stał sobie pod jabłonką, od x lat, mocno odpryskiwała farba, ale nic się nie rozpadło bo woda nie leciała do środka.

Malowania samym pokostem z zewnątrz nie polecam, próbowałem po dwóch latach korpus wygląda kiepsko chociaż drewno zdrowe.
Od wewnątrz pszczoły robią co chcą. Po co ma to im obce zapachy, środki, niech stosują swoje metody: )

Pytanie mam do kolegów bo dostałem polawiacze ze sklejki i pytanie czy to zabezpieczyć jakoś czy wieszać na te paręnaście dni, w końcu jak pada to polawiacze należy zdjąć, chyba że zaskoczy deszczyk?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 listopada 2015, 22:37 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 stycznia 2010, 23:15 - czw
Posty: 1156
Lokalizacja: Tczew ---- GPS N: 54° 5' 33" E: 18° 47' 18"
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski leżak kombinowany
Marcinek, nik ciebie w jajo nie robi. Jak masz niepomalowane jeszcze klepki to weź palnik gazowy i zacznij delikatnie przypalać (właśnie tak ten ul zrobiłem) jak nie masz wprawy to najpierw potrenuj na jakieś desce. Nie przypalaj za mocno bo lakier to jeszcze przyciemni. Po przypalaniu na to lakier i masz ul na jakiś czas zabezpieczony i ozdobiony :D
Pozdrawiam tczkast


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 listopada 2015, 22:38 - pt 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 1748
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
waldek6530, nie do konca sie zgodze . Ul to nie samochod ktory zmieniamy na lepszy model . Pszczoly nie ludzie nie potrzebuja takich zabawek . Zaimpregnowanie ula od wewnatrz jakie proponuje to nic innego jak poprawienie parametrow drewna ,ktore na dzien dzisiejszy posiadaja mala ilosc zywic .To tak jak w czsie dzisiejszym swinka , sloniny posiada gora 2cm. Kiedys to byly swinie :lol:
Co do dennic osiatkowanych nie stosuje. Gdyby pszczola z naszego klimatu takich potrzebowala to pewnie w naturze moglibysmy znalezc przyklady takich konstrukcji. Takie rozwiazania podpowiada czlowiek dla pszczol, ktorym pszyszlo zasiedlac ,, wiezowce ,, ale to inny temat .Pozdrawiam :pl:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 listopada 2015, 23:08 - pt 
tczkast, Wielkie dzięki. :) Mi się podoba taki naturalny jednak muszę poczekać na decyzję trzylatki bo ona chce taki jak na obrazkach widziała (kolorowe) - więc jeszcze decyzja nie zapadła i może uda mi się przeforsować ten temat ale na to muszę poczekać.


andrzejkowalski100 pisze:
Zewnetrznie uzywamy rozpuszczalnika ftalowego lub uniwersalnego.

I tu nie jestem pewny czy takie rozpuszczalniki. Kiedyś malowałem chałupę i skończył mi się rozpuszczalnik i kupiłem zwykły uniwersalnego. Pomalowałem chałupę i po jakimś czasie farba zaczęła pękać. Tam gdzie malowałem z innym rozpuszczalnikiem (nie pamiętam co to było) farba już trzyma się 15 lat. Przyszedł fachowiec do tej części co pękała i powiedział abym to zdarł i kupił inny rozpuszczalnik (zwał go tłustym - nazwy nie pamiętam). Kupiłem i pomalowałem po zdarciu - trzyma 14 lat. Ten fachowiec powiedział mi abym nie używał rozpuszczalników uniwersalnych bo są suche i szybko odparowują nie dając farbie wyschnąć naturalnie, ścina ją i pęka (wiązanie drewna a farby). Ten rozpuszczalnik jest dobry do mycia pędzli lub czyszczenia, zmywania itp ale nie jako rozcieńczalnik.
Logika w tym jest i wygląda, że umiejętność dobierania rozpuszczalników jest istotna.
andrzejkowalski100 pisze:
Wnetrze ula zabezpieczam tez pokostem uzywajac naturalnego rozpuszczalnika, terpentyny.

Może tu jest klucz do sukcesu. :idea: Do wewnątrz i na zewnątrz.


Na górę
  
 
Post: 21 listopada 2015, 00:50 - sob 

Rejestracja: 17 listopada 2011, 00:05 - czw
Posty: 913
Lokalizacja: Dolny Sląsk
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Marcinek pisze:
tczkast, Wielkie dzięki. :) Mi się podoba taki naturalny jednak muszę poczekać na decyzję trzylatki bo ona chce taki jak na obrazkach widziała .

Po co pytasz co i jak ,Każdy się spuszcza a ty i tak odwracasz kota ogonem! Zastanów się co chcesz czy pomalować ule po swojemu czy jak chce to widzieć 3-latka !


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 21 listopada 2015, 01:00 - sob 

Rejestracja: 17 listopada 2011, 00:05 - czw
Posty: 913
Lokalizacja: Dolny Sląsk
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Marcinek,
Może za dużo dzisiaj :piwko: ale zastanawia nie to skąd ty się wziąłeś, zaczynasz z pszczołami czy robisz tu wszystkich w jajo i nabijasz posty jako przodownik.Jestem na forum już 4-lata napisałem zaledwie 7-set postów z pszczołami jestem od dziecka ale proponuję poczytać niż pisać pierdy w każdym z tematów i giąć ten nieszczęsny serwer.Pozdrawiam!
Za uszczypliwość przepraszam i jak będzie potrzeba proszę o przeniesienie postu do kosza HEJ :piwko:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 21 listopada 2015, 01:19 - sob 
Skuter pisze:
Po co pytasz co i jak ,Każdy się spuszcza a ty i tak odwracasz kota ogonem! Zastanów się co chcesz czy pomalować ule po swojemu czy jak chce to widzieć 3-latka !

Nie gniewaj się. Mi się bardzo podoba naturalność i opalanie i nadawanie charakteru samemu drzewu. To wygląda kapitalnie i nie rzuca się tak w oczy. Jednak w moim domu jest zasada, ,ze szanuje się wszystkie głosy - nawet te najmłodsze - to podstawa pedagogiki. :mrgreen:
Dziecko siedzi ze mną na kolanach i ciągle ogląda ule które po monitorze mu śmigają i coś raz się podoba a coś by zmieniała. To tylko dziecko i ma swoje prawa. Na kartce rysuje kolorowe ule i przynosi i każe mi tak zrobić - kobiecinie też się podobają tez klimaty kolorowych uli. Demokratycznie przegrywam. :P Ale to długa prelekcja i z tego nie będę robił wykładu.

Może uda mi sie zrobić ze styroduru i tam będą mogli malować do woli a ten drewniany zrobię w Twoim stylu - tak na poważnie opalane. :D

Skuter pisze:
Jestem na forum już 4-lata napisałem zaledwie 7-set postów
- jasno z tego wynika, że nawalony jesteś wiedzą i dopada Cię syndrom pszczelarza - wypalenie zawodowe. :haha:
Też :soczek:


Na górę
  
 
Post: 21 listopada 2015, 02:08 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 maja 2014, 20:13 - śr
Posty: 1429
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: Warszawa
Marcinek pisze:
Teraz to już całkowicie zgłupiałem - z tego co wiem farba nie chce się trzymać parafiny - po tym się często łuszczy.
NIe jestem pewny czy nawet po tym pokoście malowanym na gorąco nie ma problemów z trzymaniem się farby.
A po co Ci na to farba???:))

_________________
Życie jest poszukiwaniem właściwego konserwanta...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 21 listopada 2015, 02:16 - sob 
No - pokost konserwuje, penetruje, przenika strukturę drewna. Jednak pokost po jakimś czasie znika z powierzchni więc chyba trzeba czymś tę powierzchnię pomalować. Mi chodzi o samo łączenie farby z pokostem. Czy to się będzie trzymać?


Na górę
  
 
Post: 21 listopada 2015, 02:27 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 maja 2014, 20:13 - śr
Posty: 1429
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: Warszawa
Powtarzam, po co farba na elementy drewniane? Jak się napiją pokostem z parafiną, podeschną solidnie, to na to lakier do drewna i pozamiatane (wg zapewnień producenta gwarancja na 8 lat) Dokumentować proces impregnacji. Jak się będzie pieprzyć, to do sądu:) Pozdrawiam.

_________________
Życie jest poszukiwaniem właściwego konserwanta...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 21 listopada 2015, 22:05 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 stycznia 2010, 23:15 - czw
Posty: 1156
Lokalizacja: Tczew ---- GPS N: 54° 5' 33" E: 18° 47' 18"
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski leżak kombinowany
Warszawiak, już wygrałeś :wink:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 45 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php



    Matki pszczele Pasieka Zarodowa Aga    Słoje 900   baner na stron

       baner czasopisma Pasieka

Pasieka Pod Lipą w Dzietrznikach   Pasieka Bartolino   Pasieka Pogodny Piątek   FERENC FRANCISZEK KNIEJA

Hurtownia pszczelarska   Producent sprzętu pszczelarskiego   Miód z własnej pasieki



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji