FORUM PSZCZELARSKIE "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
baner czasopisma Pasieka
Dzisiaj jest 26 stycznia 2021, 10:08 - wt
api-inhalacje.pl

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 12 ] 
Autor Wiadomość
Post: 01 kwietnia 2009, 23:47 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwietnia 2009, 23:22 - śr
Posty: 42
Lokalizacja: Bochnia
Mam pytanie do Szanownych Kolegów na forum. Od 15 lat zajmuję się hobbystycznie pszczółkami, bo poprostu lubię pszczoły, a rodzinka miód :). kilkanaście lat stosowałem ule drewniane,niestety z czasem się poniszczyły,i chcąc coś poprawić i "unowocześnić" kupiłem trzy ule wielkopolskie politeranowe 12-ramkowe. Od tego czasu robiąc wszystko w poliuteranowych jak w drewnianych (13 lat nie było problemu z zimowaniem pszczół w "drewniakach") po każdej zimie mam potężny osyp na dnie, że aż ramki od spodu pleśnieją i rodzina zwykle ginie. Proszę o poradę jak temu zapobiec, gdyż w lecie rodziny w tych ulach bardzo ładnie mi sie rozwijają, a na wiosnę klapa. Nie wiem czy to problem z wentylacją,ale na zimę zostawiam zawsze trzy wlotki otwarte z pięciu, pszczoły mają trzy razy większy wlot powietrza niż w drewnianych. Ramki u góry zawsze były wszystkie przytkane listewkami jak w drewnianych. Jedynie przez podkarmiaczkę ramkową pionową mogło wyjść powietrze do góry przez otwór na cukier. Nadmieniam, iż teraz było trochę wody na dennicy, zwłaszcza w jej tylnej części. Co o tym sądzicie. Jak mieliście zabezpieczone ule poliuteranowe na zimę ?. Jestem podłamany sytuacją. Były tak duże osypy, że w jedym ulujuz nie ma czerwiu i matki, a w drugim jest matka czerw na jednym ramku, bardzo mało pszczół zostało. Niewiem czy wrócić do uli drewnianych, czy dać sobie spokój z pszczołami...
Dołączam foto dennicy, aż żal patrzeć.


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 02 kwietnia 2009, 00:29 - czw 

Rejestracja: 09 stycznia 2009, 11:19 - pt
Posty: 418
Lokalizacja: rudnik nad sanem
Kol. Pablo1 tak do konca to nie jest najwazniejsze z czego jest zrobiony ui. Najwazniejsze to prawidlowo ulozone gniazdo dopasowane do sily rodziny i dobra wentylacja. /oczywiscie zakarmiona na zime/ W ulu drwwnianym jak cos spaprales to drewno jest nasiakliwe i pochlania pare wodna. Zjawiska takiej wilgoci bys nie mial. Ja gospodaruje w drewnianych stojakach /wielkopolskie/ ocieplanych styropianem. Z tego co widac to masz stojaki poliuteranowe. Ogolnie rzecz biorac to gospodarka podobna. Ule sa dobre tylko sposob zazimowania do d..y. Poczytaj na tym forum o zimowli - jest wszystko. Jak dopasujesz ilosc pszczol do ilosci ramek i zastosujesz wentylacje to problem ci zniknie.

Jezeli masz jeszcze matke i troche pszczol to polacz w jedna silna rodzine /daj tyle ramek aby obsiadane byly na czarno/ , ociepl z boku i od gory lecz w powalce , czy daszku zostaw wolne otwory na wentylacje /otwory zabezpiecz drobna siatka /. Wlot do ula zostaw nie wiecej jak 1/3 szer. gniazda. Pszczoly powinny szybko dojsc do sily. Jesli zostawisz pojedynczo to praca ta sama tylko nie ma pewnosci ze przezyja. Oczywiscie pozostaw ramki "zdrowe" /pokarm i piezga/
Pozdrawiam.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 02 kwietnia 2009, 09:39 - czw 
Pablo1Cześć
Jedną rzeczą to zawsze na zimę pochylaj ul do przodu podkładając a tyłu pod ula listewkę 2 cm aby woda spływała do przodu nie do tyły
Po co Ci aż 3 wyloty ??? wystarczy jeden dennicowy otwarty na maksa ale zabezpieczony przed myszami
zawsze układaj gniazdo na środku ula maxymalnie 9 ramek po bokach pozostaw kominy jeżeli masz beleczki to musisz mieć deski zatworowe po obu stronach nie dochodżce do dennicy a jeżeli powałkę wo w rogach powałki wierci się otwory 2cm i para ucieka pod dach a z pod dachu przez wywietrzniki w pole

Widzisz te otwory po rogach w powałce jak podniesiesz taką powałkę to na środku jest gniazdo i zatwory a otwory wychodzą na d kominami na lato się je zamyka korkiem z wina plastykowym
Obrazek


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 03 kwietnia 2009, 21:35 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwietnia 2009, 23:22 - śr
Posty: 42
Lokalizacja: Bochnia
Mam jeszcze pytanie:
1). Do czasu dodania górnego korpusu (ul. wlkp), w dolnym korpusie zakładałem zawsze beleczki między ramkami, analogicznie jak w ulach drewnianych, mimo że mam powałkę. Czy w takim razie te belki nie są konieczne (lato/zima?) jeżeli zakładam powałkę?.
2). Od ramki do powałki jest kilka cm luzu - czy pszczoły Wam nie robią dzikiej zabudowy?
3). Stosując tylko powałke, a nie zakładając beleczek między ramkami - czy ul jest wystarczająco szczelny, a jeżeli nie to czy nie ma w związku z tym nadmiernego kitowania?

Dziękuję Wam za porady. Jak ktoś jeszcze może co podpowiedzieć na temat użytkowania uli poliuteranowych to będę bardzo wdzięczny. Serdecznie pozdrawiam = Pablo1


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 03 kwietnia 2009, 22:31 - pt 
Pszczelarz Roku 2019
Pszczelarz Roku 2019
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 grudnia 2007, 15:35 - sob
Posty: 3496
Lokalizacja: ślonsk
Pablo1 Wyrzuc te beleczki jak masz górną powałkie to nie mozesz dawac beleczek tymbardziej w steropianach albo politeranach. Niewiem ile masz w powałce pajaczków. Ja naprzykład mam w powełce 5 otworuw czyli pajaczków 4 są zakryte a 5 jest otwarty. Pszczoły same zakituja ten pajaczek ale nie wszystko ostawią czesc na wentylacje. Pszczoła wie sama jaką ma miec wentylacje. Pszczoły chodza pod powałka i troche buduja i nie zrywaj im tego bo one maja przejscia i zeby była dobra wentylacja. Pozdrawiam miły_marian


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 04 kwietnia 2009, 00:32 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 grudnia 2007, 19:53 - śr
Posty: 1078
Lokalizacja: Kielce/Chmielnik
Ule na jakich gospodaruję: WZ, WP, wlkp
Pablo1 pisze:
Mam jeszcze pytanie:
1). Do czasu dodania górnego korpusu (ul. wlkp), w dolnym korpusie zakładałem zawsze beleczki między ramkami, analogicznie jak w ulach drewnianych, mimo że mam powałkę. Czy w takim razie te belki nie są konieczne (lato/zima?) jeżeli zakładam powałkę?.
2). Od ramki do powałki jest kilka cm luzu - czy pszczoły Wam nie robią dzikiej zabudowy?
3). Stosując tylko powałke, a nie zakładając beleczek między ramkami - czy ul jest wystarczająco szczelny, a jeżeli nie to czy nie ma w związku z tym nadmiernego kitowania?

Dziękuję Wam za porady. Jak ktoś jeszcze może co podpowiedzieć na temat użytkowania uli poliuteranowych to będę bardzo wdzięczny. Serdecznie pozdrawiam = Pablo1


1. Powałka=beleczki=płutno/deseczki/płyta pilsniowa obramowana listwami ułożone na ramkach=folia.

Każdy z wymienionych materiałów może być nazwany powałką. Jeśli masz w ulu obojętne jaki rodzaj z w/w to masz powałkę. Od materiału jaki wykorzystasz na powałkę zależy jaka będzie odległość względem :arrow: ramka <<->> powałka. Dla beleczek, płótna i deseczek wartość ta=0 mm (beleczki jak wiadomo umieszczane sa między ramkami) płótno deseczki czy płyta ułożone na ramkach, dla foli=0-1mm zależnie jaka folia czy prosta czy bardziej się "falująca". Od powałki z pilśni którą jest płyta obramowana listwami (tak obramowana aby można było ją wstawić np. między korpusy) umieszczoną między ostatnim korpusem a daszkiem powinien być 1 cm. To tak "po mojemu". :)

2. Jak już się decydować na dziką budowę to tylko ramka pracy względnie głęboka dennica. Choć nie powiem zdarzało mi się że jak mnie mama poganiała to pszczoły hulały po całym ulu i skutek był taki że przy miodobraniu miałem plasterki "sekcyjne" prosto spod daszka . :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

3.Zależy co kolega rozumie pod pojęciem "ul szczelny". Bo jak się zrobi szczelny tak że pszczołą wleci albo przez wylot albo wcale to są skutki takie że ul zawilgocony na maxa i osyp tez maxymalny. Biorąc pod uwagę to że pszczoła potrafi przezimować w gałęziach na samych plastrach gdzie potrzebuje jedynie odpowiednich zapasów... Nie ma się czego obawiać pod względem nieszczelności. Po ułożeniu gniazda nic nie ruszam w ulu. No chyba żeby mnie coś zaniepokoiło.

P.S. U mnie pszczoły z niektórych uli chodzą cały sezon samopas po wnętrzu ula i jedynie w trakcie zimowli są zamknięte tak że "albo wylot albo wcale" (nie liczę tych uliczek których nie zamykam ani beleczkami ani niczym innym).

Pozdrawiam Psepscółek. :)

_________________
Pszczelarstwo jest jak narkotyk... jak zaczniesz to nie możesz skończyć... :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 04 kwietnia 2009, 10:48 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 lipca 2007, 17:20 - pt
Posty: 1836
Lokalizacja: Warszawa
Ule na jakich gospodaruję: dadant
Psepscółek pisze:
Pablo1 pisze:
Mam jeszcze pytanie:
1). Do czasu dodania górnego korpusu (ul. wlkp), w dolnym korpusie zakładałem zawsze beleczki między ramkami, analogicznie jak w ulach drewnianych, mimo że mam powałkę. Czy w takim razie te belki nie są konieczne (lato/zima?) jeżeli zakładam powałkę?.
2). Od ramki do powałki jest kilka cm luzu - czy pszczoły Wam nie robią dzikiej zabudowy?
3). Stosując tylko powałke, a nie zakładając beleczek między ramkami - czy ul jest wystarczająco szczelny, a jeżeli nie to czy nie ma w związku z tym nadmiernego kitowania?

Dziękuję Wam za porady. Jak ktoś jeszcze może co podpowiedzieć na temat użytkowania uli poliuteranowych to będę bardzo wdzięczny. Serdecznie pozdrawiam = Pablo1


1. Powałka=beleczki=płutno/deseczki/płyta pilsniowa obramowana listwami ułożone na ramkach=folia.

Każdy z wymienionych materiałów może być nazwany powałką. Jeśli masz w ulu obojętne jaki rodzaj z w/w to masz powałkę. Od materiału jaki wykorzystasz na powałkę zależy jaka będzie odległość względem :arrow: ramka <<->> powałka. Dla beleczek, płótna i deseczek wartość ta=0 mm (beleczki jak wiadomo umieszczane sa między ramkami) płótno deseczki czy płyta ułożone na ramkach, dla foli=0-1mm zależnie jaka folia czy prosta czy bardziej się "falująca". Od powałki z pilśni którą jest płyta obramowana listwami (tak obramowana aby można było ją wstawić np. między korpusy) umieszczoną między ostatnim korpusem a daszkiem powinien być 1 cm. To tak "po mojemu". :)

2. Jak już się decydować na dziką budowę to tylko ramka pracy względnie głęboka dennica. Choć nie powiem zdarzało mi się że jak mnie mama poganiała to pszczoły hulały po całym ulu i skutek był taki że przy miodobraniu miałem plasterki "sekcyjne" prosto spod daszka . :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

3.Zależy co kolega rozumie pod pojęciem "ul szczelny". Bo jak się zrobi szczelny tak że pszczołą wleci albo przez wylot albo wcale to są skutki takie że ul zawilgocony na maxa i osyp tez maxymalny. Biorąc pod uwagę to że pszczoła potrafi przezimować w gałęziach na samych plastrach gdzie potrzebuje jedynie odpowiednich zapasów... Nie ma się czego obawiać pod względem nieszczelności. Po ułożeniu gniazda nic nie ruszam w ulu. No chyba żeby mnie coś zaniepokoiło.

P.S. U mnie pszczoły z niektórych uli chodzą cały sezon samopas po wnętrzu ula i jedynie w trakcie zimowli są zamknięte tak że "albo wylot albo wcale" (nie liczę tych uliczek których nie zamykam ani beleczkami ani niczym innym).

Pozdrawiam Psepscółek. :)



Kamil pamietnik ze złotymi przemysleniami to już według mnie możesz zacząć pisać masz dar :wink: :wink:

_________________
Kasa Misiu kasa coś takiego jak brać pszczelarska nie istnieje ...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 04 kwietnia 2009, 19:20 - sob 
Pablo1 pisze:
Mam jeszcze pytanie:
1). Do czasu dodania górnego korpusu (ul. wlkp), w dolnym korpusie zakładałem zawsze beleczki między ramkami, analogicznie jak w ulach drewnianych, mimo że mam powałkę. Czy w takim razie te belki nie są konieczne (lato/zima?) jeżeli zakładam powałkę?.
2). Od ramki do powałki jest kilka cm luzu - czy pszczoły Wam nie robią dzikiej zabudowy?
3). Stosując tylko powałke, a nie zakładając beleczek między ramkami - czy ul jest wystarczająco szczelny, a jeżeli nie to czy nie ma w związku z tym nadmiernego kitowania?

Dziękuję Wam za porady. Jak ktoś jeszcze może co podpowiedzieć na temat użytkowania uli poliuteranowych to będę bardzo wdzięczny. Serdecznie pozdrawiam = Pablo1


Jak Beleczki to nie powałka jedno albo drugie
Kiedyś Bawiłem się w powałki podobało mi się to do czasu dość długiej zimy gdzie zawilgocenie dało się we znaki od tego czasu powałka mnie na zimę nie interesuje tylko beleczki lub płótno na ramkach i to tak docięte że przykrywa tylko i wyłącznie ramki z boku są kominy na beleczkach lub płótnie mam dopasowaną poduszkę Szerokości 9 ramek gniazdowych i nic więcej za deskami zatworowymi nie ma żadnych mat (niczego ) zatwory nie dochodzą do dennicy są 10mm dłuższe od ramek gniazdowych

Powałki które mi pozostały służa jedynie do położenia na ostatni korpus Miodni i też je w tym toku wywalę i zastąpię Płótnem o Jakim Pisał Jaroń w "Pszczelarstwie "


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 06 kwietnia 2009, 21:59 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwietnia 2009, 23:22 - śr
Posty: 42
Lokalizacja: Bochnia
Jako powałkę miałem na myśli to wieko z dziurami na wentylację jak u góry u kolegi na zdjęciu. Wielkie dzięki Wam za porady. Wygląda na to że miałem zbyt słabą wentylację w ulu poliuteranowym, bo robiłem wszystko jak w drewnianym, który jest "bardziej tolerancyjny" na takie rzeczy, gdyż wchłania troche wody. Pozdrawiam - Pablo1


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 11 kwietnia 2009, 10:27 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwietnia 2009, 23:22 - śr
Posty: 42
Lokalizacja: Bochnia
W nawiązaniu do pierwszego postu chciałem jeszcze dodać, że w dniu wczorajszym zaglądałem do ula, i mimo bardzo dużego osypu (zdjęcie dennicy u samej góry) pszczółki mają czerw na trzech ramkach. Jest ich mało, ale w porównaniu z tym co było 2 tygodnie temu to cud, i jest nadzieja że będzie już coraz lepiej. Noszą pyłek jak szalone :) . Dla mnie najlepsza wiadomość na Święta!!! Pozdrawiam - Pablo1


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 11 kwietnia 2009, 22:17 - sob 
Ja zimowałem w styropianach od Łysonia (Dadanty) na 10 ramkach czyli ful. Zostawiam na zimę otwarty tylny pajączek w powałce i nie daję żadnych beleczek między ramki. Po pierwsze, pszczoła (kłąb) w czasie zimowania przesuwa się do góry, jeżeli będzie miała zamknięte uliczki u góry to nie przejdzie na boczne plastry i umrze z głodu pomimo że ma pokarm! po drugie, pszczoły zniosą zimno ale nie zniosą wilgoci. U mnie osypu w jednym ulu było ok 1/3 szklanki od herbaty.
Pozdrawiam


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 12 maja 2009, 16:53 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwietnia 2009, 23:22 - śr
Posty: 42
Lokalizacja: Bochnia
Na koniec tematu chciałem dodać (choć patrząc na pierwsze zdjęcie dennicy wierzyć się nie chce) że aktualnie te same pszczółki mają teraz czerw na 10 ramkach (z 12) i właśnie dałem kolejny korpus bo dziką zabudowę kombinują - czyli siła i już ok. :lol:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 12 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

Słoje 900   baner na stron                



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji