FORUM PSZCZELARSKIE "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
Dzisiaj jest 26 listopada 2020, 16:59 - czw
api-inhalacje.pl

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 78 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
Post: 09 marca 2019, 22:45 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lipca 2010, 10:15 - sob
Posty: 2592
Lokalizacja: Pogórze Izerskie
Ule na jakich gospodaruję: dadant jednościenny nadstawkow
manio,
nie opluwam cię i nie napisałem że jestem wyrocznią
,tylko napisałem że nie rozumiem takiej gospodarki.

Co do mojej rezerwy do twoich opinii to przeczytaj dokładnie PS z poprzedniego postu bo on nie traktuje o tym temacie a jest żartem .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 marca 2019, 23:18 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 02:01 - czw
Posty: 2826
Lokalizacja: mad górną Mierzawą
Ule na jakich gospodaruję: 1/2 D
emka24 pisze:
JM pisze:
Pierzgi i trutni jak jest nadmiar

ale gdzie one są w gnieździe czy w miodni?
Bo jak w gnieździe to powinieneś napisać ,że w korpusie gniazdowym jest czerw,trutnie i pierzga. i wtedy nie ma 45000 na pszczoły.

No jak już są trutnie i pierzga, to już nie ma 45 tys. na pszczoły. Ale przecież nie o to chodzi aby zawsze i do końca świata było 45 tys. na pszczoły.
Chodzi o to, że 1 maja nie ograniczam matki w czerwieniu, 1 maja ma ona do dyspozycji pełne 45 tys. komórek na pszczoły. Jeżeli będzie intensywnie czerwić to pierzgi wcale się wiele nie odłoży, więc nim wszystko zaczerwi to jest już 20-25 maja i już się zaczną zwalniać komórki po młodych pszczołach i dodatkowo tuż miodobranie z rzepaku.
A jeżeli nawet w tym czasie matka będzie musiała co nieco ograniczyć czerwienie to mi tylko w to graj, bo już czekają kolejne pożytki jak akacja, malina, kruszyna no i lipa.
Można też przy pierwszym miodobraniu operację z podmianą gniazda powtórzyć, w części albo w całości i znów matka będzie miała nowy korpus do dyspozycji.
Tak więc nie jest to żadne ograniczanie matki w czerwieniu, a jedynie lokalizowanie matki na jednym małym korpusie połączone z całkowitym odnowieniem gniazda.
Od dwóch sezonów nie miałem żadnej rójki.
W ub. sezonie wykonałem w tym systemie trzy miododrania - rzepak, akacja i malina oraz lipa.
Srednia z kilku uli produkcyjnych (nie licząc odkładów) prowadzonych tym systemem wyniosła ca. 50 kg miodu. Nadto było później jeszcze coś z nawłoci.

_________________
Pozdrawiam, dziadek Józef - pszczelarz na 10 ulach za stodołą.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 marca 2019, 23:26 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lipca 2010, 10:15 - sob
Posty: 2592
Lokalizacja: Pogórze Izerskie
Ule na jakich gospodaruję: dadant jednościenny nadstawkow
Nic nie można dodać.
Pozdrawiam.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 marca 2019, 23:43 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 sierpnia 2011, 23:35 - śr
Posty: 3472
Lokalizacja: Ełk
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D
emka24 pisze:
nie napisałem że jestem wyrocznią

A ja nie pisałem że Ty jesteś, tylko pisałem że ja nie jestem wyrocznią i mam prawo do błędu czy pisania głupot , ale zawsze staram się pisać prawdę - czyli to co sam robię .
O ile mnie znasz , to wiesz że się nie napinam ( jak plandeka na Żuku) i zawsze żartuję. Również z siebie :)
Naprawdę prowadzę taką gospodarkę . Oczywiście gdybym nie zabierał zaczerwionych ramek i nie wkładał w ich miejsce węzy to do rójki dojdzie szybko , chyba że ponowię manewr z zostawieniem matki na węzie. Ja tak robię tylko raz , w połowie maja - ale data ma znaczenie tylko u mnie, bo pierwsze rójki są dopiero po 20 maja, po Ogrodnikach.

manio znad jeziora

_________________
P97 E73 S105 S500 M600

Praca jest celem życia człowieka, powinna dawać zadowolenie , a Syzyfa ukarano pracą nieskuteczną , nie dającą rezultatu. To kara za pychę i wynoszenie się nad innych.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 marca 2019, 00:41 - ndz 
MODERATOR

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 10:28 - sob
Posty: 2776
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
lech pisze:
Pszczoły hoduję w ulach wielkopolskich 10 , 11, lub 13 ramkowych ocieplanych czyli z gniazdami dwa razy większymi jak 1/2 dadant. Nie mam wylotków w nadstawkach. W nadstawkach nie brakuje miejsca na nektar. Corocznie wymieniam wszystkie matki na córki własnoręcznie wyhodowane po różnych reproduktorkach buckfastach lub krainkach zakupionych w kraju jak i na zachodzie europy. Corocznie wymieniam praktycznie wszystkie ramki w gnieździe na węzę. Wszystkie moje pszczoły chętnie zalewają nektarem gniazda oraz składają pierzgę. Po zalaniu gniazda natychmiast budują mateczniki i chcą się roić.Chcą się roić nawet jak gniazda nie są zalane.

Ja też hoduję pszczoły w korpusach 10 ramkowych i jak na razie nie mam problemów z nastrojem rojowym .Moja gospodarka wygląda następująco , gdy pszczoły zajmują cały korpus i są w nim trzy zasklepione ramki z czerwiem , zakładam korpus z suszem , oddzielony od gniazda kratą , pszczoły chętnie go zasiedlają i noszą do niego nektar . Gdy górny korpus jest zalany , to nad gniazdo dokładam korpus z węzą , do którego przenoszę z gniazda dwie ramki ze świeżym czerwiem , krata jest nad korpusem z węzą. Po wejściu matki do korpusu z węzą , przenoszę korpus na dół . W ramach potrzeby , można operację powtórzyć .
Powodem zalewania gniazda może być może byc genetyczna , miałem kiedyś Cr , bardzo dobra pszczoła , ale na intensywnych pożytkach zalewała gniazdo , matka przestawała czerwić , to przystępowały do wymiany matki , a że matka była młoda , to przy jednym lub dwóch matecznikach , potrafiły się wyroić.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 marca 2019, 07:57 - ndz 

Rejestracja: 18 marca 2013, 21:12 - pn
Posty: 581
Lokalizacja: woj. kujawsko-pomorski
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Hieronim pisze:
Gdy górny korpus jest zalany , to nad gniazdo dokładam korpus z węzą , do którego przenoszę z gniazda dwie ramki ze świeżym czerwiem , krata jest nad korpusem z węzą. Po wejściu matki do korpusu z węzą , przenoszę korpus na dół . W ramach potrzeby , można operację powtórzyć .

Czyli gniazdo jest na 20 ramkach wielkopolskich.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 marca 2019, 09:08 - ndz 
MODERATOR

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 10:28 - sob
Posty: 2776
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
lech pisze:
Czyli gniazdo jest na 20 ramkach wielkopolskich.

Mam w korpusie po 9 ramek plus ramka pracy ,czyli w sumie 18 , odliczając ramki zajęte przez pierzgę i zapasy , wychodzi ok 10 ramek do czerwienia i na dodatek prawie nie ma nastroju rojowego.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 marca 2019, 11:32 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 listopada 2013, 21:57 - czw
Posty: 2450
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski 12 ramkowy 5x1/2
Miejscowość z jakiej piszesz: lubelskie
Hieronim pisze:
Moja gospodarka wygląda następująco , gdy pszczoły zajmują cały korpus i są w nim trzy zasklepione ramki z czerwiem , zakładam korpus z suszem , oddzielony od gniazda kratą , pszczoły chętnie go zasiedlają i noszą do niego nektar . Gdy górny korpus jest zalany , to nad gniazdo dokładam korpus z węzą , do którego przenoszę z gniazda dwie ramki ze świeżym czerwiem , krata jest nad korpusem z węzą. Po wejściu matki do korpusu z węzą , przenoszę korpus na dół . W ramach potrzeby , można operację powtórzyć .
Z opisu wynika ,że używasz wyłącznie trzy pełne korpusy na ul.Moim zdaniem kolejne przerzucanie korpusu z wężą i matką pod spód nie ma najmniejszego sensu ponieważ krata zostaje nad dwoma korpusami,a ta siła rodziny bedzie gotowa do wylotu(ok 5-7 tygodni) po miód przed lipą.Chyba że ten pierwszy korpus zasklepionego miodu to liczony jest od akacji.Ale tu trzeba myśleć powoli o ograniczeniu jak kończę na lipie.

_________________
Dzisiaj spojrzałem na swój nick ,potem na awatar.To nie jest tak jak myślisz się uśmiałem,ale i tak jestem za legalizacją.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 marca 2019, 20:53 - ndz 
MODERATOR

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 10:28 - sob
Posty: 2776
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
bo lubię pisze:
Z opisu wynika ,że używasz wyłącznie trzy pełne korpusy na ul.Moim zdaniem kolejne przerzucanie korpusu z wężą i matką pod spód nie ma najmniejszego sensu ponieważ krata zostaje nad dwoma korpusami,a ta siła rodziny bedzie gotowa do wylotu(ok 5-7 tygodni) po miód przed lipą.Chyba że ten pierwszy korpus zasklepionego miodu to liczony jest od akacji.Ale tu trzeba myśleć powoli o ograniczeniu jak kończę na lipie.
Nie wiem jak szanowny kolega wyliczył ,że rodzina dojdzie do siły dopiero na lipę , dodatkowy korpus z węzą dokładam na rzepaku a krata odgrodowa jest po przejściu matki na węzę ,pozostaje na tym korpusie. W maju i czerwcu pszczoły nigdy za dużo ,a naszym zadaniem jest nie dopuścić do nastroju rojowego. Na dodatek takie wiosenne pszczoły nic nas nie kosztują , pszczoły są odpowiednio odżywione i przez to długowieczne , tak ,że przyniosą nam lipę i ewentualnie spadź lub nawłoć.Oczywiście do takiej gospodarki muszą być odpowiednie matki , ale to już inny temat.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 marca 2019, 22:06 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 listopada 2013, 21:57 - czw
Posty: 2450
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski 12 ramkowy 5x1/2
Miejscowość z jakiej piszesz: lubelskie
Hieronim pisze:
że rodzina dojdzie do siły dopiero na lipę
Nie na lipę a przed lipą 2-3 tygodnie.Mi wychodzi (nie wiem może się mylę)że optymalna ilość czerwiu powinna przypadać na akacji.Tamte 5-7 tygodni chodzi o pszczołę gotową do wylotu po nektar .

_________________
Dzisiaj spojrzałem na swój nick ,potem na awatar.To nie jest tak jak myślisz się uśmiałem,ale i tak jestem za legalizacją.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 marca 2019, 22:43 - ndz 
MODERATOR

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 10:28 - sob
Posty: 2776
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
bo lubię pisze:
Hieronim pisze:
że rodzina dojdzie do siły dopiero na lipę
Nie na lipę a przed lipą 2-3 tygodnie.Mi wychodzi (nie wiem może się mylę)że optymalna ilość czerwiu powinna przypadać na akacji.Tamte 5-7 tygodni chodzi o pszczołę gotową do wylotu po nektar .

Z uwagi na układ pożytków występujących w mojej okolicy , staram się trzymać pszczoły o gwałtownym , wiosennym rozwoju , tak , aby maksimum czerwiu przypadało na koniec kwietnia i początek maja , ta późniejsza pszczoła służy do zbioru miodu lipowego i ewentualnie pożytków spadziowych i nawłociowych[u nas występują tylko w ciepłe , dość suche lata] a także robienia odkładów i zasiedlania ulików weselnych.W literaturze pszczelarskiej pokutuje zdanie , że największa ilość czerwiu powinna być początkiem czerwca , ale na to mogą sobie pozwolić pszczelarze o obfitych , letnich pożytkach , u mnie nie zawsze pożytki letnie są dobre i taka pszczoła by wisiała na wylotku. :thank:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 marca 2019, 07:09 - pn 

Rejestracja: 18 marca 2013, 21:12 - pn
Posty: 581
Lokalizacja: woj. kujawsko-pomorski
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Hieronim pisze:
lech pisze:
Czyli gniazdo jest na 20 ramkach wielkopolskich.

Mam w korpusie po 9 ramek plus ramka pracy ,czyli w sumie 18 , odliczając ramki zajęte przez pierzgę i zapasy , wychodzi ok 10 ramek do czerwienia i na dodatek prawie nie ma nastroju rojowego.

A ile miodu pozostaje w tak dużym gnieździe po wybraniu ostatniego miodu?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 marca 2019, 15:02 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 23:59 - czw
Posty: 7550
Lokalizacja: Ciemnogród 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
lech pisze:
Hieronim pisze:
lech pisze:
Czyli gniazdo jest na 20 ramkach wielkopolskich.

Mam w korpusie po 9 ramek plus ramka pracy ,czyli w sumie 18 , odliczając ramki zajęte przez pierzgę i zapasy , wychodzi ok 10 ramek do czerwienia i na dodatek prawie nie ma nastroju rojowego.

A ile miodu pozostaje w tak dużym gnieździe po wybraniu ostatniego miodu?

z tego co zrozumiałem gniazdo ma chwilowo na 18 ramkach z chwilą jak dodaje węze, po odbudowaniu korpus trafia na dennice i na to krata
dopóki pszczoły mają do dyspozycji 2 korpusy na gniazdo nie ma mowy o rojeniu się pszczół, przy dużym gnieździe jest dużo trutni a co za tym warroza ma się bardzo dobrze

_________________
Pokora i uległość tylko do wzmocnienia i utrwalenia niewoli prowadzi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 marca 2019, 15:42 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lipca 2010, 10:15 - sob
Posty: 2592
Lokalizacja: Pogórze Izerskie
Ule na jakich gospodaruję: dadant jednościenny nadstawkow
kudlaty pisze:
przy dużym gnieździe jest dużo trutni a co za tym warroza ma się bardzo dobrze

Warroza się mnoży swoim tokiem bez względu na wielkość gniazda czy rodziny.Jak będzie mało czerwiu to w każdej komórce będzie po kilka larw warrozy a ona i tak się rozmnoży.
Jeżeli w rodzinie z 10000 pszczół będzie 100 warrozy i w rodzinie z 40000 pszczół tak samo ,po po 1 cyklu wylęgu w każdej rodzinie będzie ok 200 szt warrozy bez względu na ilość pszczół. Mniejsza rodzina za to na pewno bardziej odczuje wpływ pasożyta.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 marca 2019, 20:16 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 23:59 - czw
Posty: 7550
Lokalizacja: Ciemnogród 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
emka24 pisze:
kudlaty pisze:
przy dużym gnieździe jest dużo trutni a co za tym warroza ma się bardzo dobrze

Warroza się mnoży swoim tokiem bez względu na wielkość gniazda czy rodziny.Jak będzie mało czerwiu to w każdej komórce będzie po kilka larw warrozy a ona i tak się rozmnoży.
Jeżeli w rodzinie z 10000 pszczół będzie 100 warrozy i w rodzinie z 40000 pszczół tak samo ,po po 1 cyklu wylęgu w każdej rodzinie będzie ok 200 szt warrozy bez względu na ilość pszczół. Mniejsza rodzina za to na pewno bardziej odczuje wpływ pasożyta.

podaje tylko swoje obserwacje z własnej pasieki przy gnieździe na 20 ramkach wielkopolskich jest więcej czerwiu trutowego niż ma to miejsce przy 10 zwłaszcza przy matkach 2 letnich, roczne mało czerwią na trutnie, czerw trutowy to jest generator warrozy bo cykl rozwoju trutnia jest dłuższy niż pszczoły
zgadzam się całkowicie z tym że przy dużej rodzinie na początku nie będzie odczuwalna duza liczba warrozy która ma pełne pole do popisu jeśli chodzi o rozmnażanie kolejna sprawa ze w silniejszych rodzinach jest kilka pokoleń pszczoły więcej bo matki wcześniej zaczynają czerwić bo maja do tego lepsze warunki, ale problem warrozy uderza ze zdwojoną siłą wtedy gdy pszczoły zaczyna w ulach ubywać w drugiej części sezonu, w porzednie lata pokazywałem na forum rodziny początkiem kwietnia na 2 korpusach wielkopolskich na czarno i jedno moge powiedzieć owszem potrafiły przynieść ale byla też druga strona medalu w polowie lipca wymagały interwencji w trybie pilnym jeśli chodzi o warrozę bo była jej cała masa w porównaniu do rodzin które były mniej okazałe, u mnie są głównie późne pożytki dlatego robi się problem

_________________
Pokora i uległość tylko do wzmocnienia i utrwalenia niewoli prowadzi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 marca 2019, 20:58 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lipca 2010, 10:15 - sob
Posty: 2592
Lokalizacja: Pogórze Izerskie
Ule na jakich gospodaruję: dadant jednościenny nadstawkow
Pszczoły z mniejszej rodziny podobnie jak z tej większej podlegają takiemu samemu cyklowi rozwoju tylko jednych jest mniej(bo pszczelarz ograniczył) a drugich więcej.Ilość warrozy zależy od stanu początkowego(skuteczność leczenia)i od tzw. reinwazji. Jeśli jednak ilość ta będzie taka sama w obu rodzinach to ilość pszczoły czy trutni nic tu zmienia.Cykl rozwoju trutnia jest dłuższy stwarza to lepsze warunki dla warrozy ale przez to ona nie mnoży się 2x szybciej.To samo jest w końcówce sezonu obie rodziny tracą pszczoły tylko że ta mniejsza dalej jest mniejsza a warrozy jest dalej tyle samo w obu rodzinach.Ta sytuacja jest znowu korzystniejsza dla większej rodziny bo mniej pszczół będzie uszkodzonych.
Pisząc większa mam na myśli rodzinę ,która rozwija się bez ograniczeń czyli normalną rodzinę nie jakąś sztucznie wielką.
Swoją drogą ciekawe trendy są teraz forsowane -wczoraj była dyskusją w której udowadniano,że mniejsza rodzina przyniesie więcej miodu, dzisiaj że mniejsza rodzina lepiej zniesie takie samo porażenie warrozą.
Pozostaję przy swoim zdaniu.
Coraz trudniejsze to pszczelarstwo.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 marca 2019, 21:07 - pn 
MODERATOR

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 10:28 - sob
Posty: 2776
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
lech pisze:
A ile miodu pozostaje w tak dużym gnieździe po wybraniu ostatniego miodu?

Z tym jest różnie , zależnie od linii , jedne mają wianki miodu w gniazdach , inne nie . W pasiece w której występuje spadź i nawłoć , przetrzymuje miód lipowy do początku sierpnia , kiedy tam zaczyna się pożytek .
kudlaty pisze:
w porzednie lata pokazywałem na forum rodziny początkiem kwietnia na 2 korpusach wielkopolskich na czarno i jedno moge powiedzieć owszem potrafiły przynieść ale byla też druga strona medalu w polowie lipca wymagały interwencji w trybie pilnym jeśli chodzi o warrozę bo była jej cała masa w porównaniu do rodzin które były mniej okazałe, u mnie są głównie późne pożytki dlatego robi się problem

Stosuję taki mały myk , wyjmuję na początku lipca cały kryty czerw , miodu jest więcej a warrozy ubywa. :haha:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 marca 2019, 21:16 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 listopada 2013, 21:57 - czw
Posty: 2450
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski 12 ramkowy 5x1/2
Miejscowość z jakiej piszesz: lubelskie
emka24 pisze:
Swoją drogą ciekawe trendy są teraz forsowane -wczoraj była dyskusją w której udowadniano,że mniejsza rodzina przyniesie więcej miodu
W którym temacie ,bo nie zauważyłem.

_________________
Dzisiaj spojrzałem na swój nick ,potem na awatar.To nie jest tak jak myślisz się uśmiałem,ale i tak jestem za legalizacją.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 marca 2019, 21:25 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 23:59 - czw
Posty: 7550
Lokalizacja: Ciemnogród 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
emka24 pisze:
Swoją drogą ciekawe trendy są teraz forsowane -wczoraj była dyskusją w której udowadniano,że mniejsza rodzina przyniesie więcej miodu, dzisiaj że mniejsza rodzina lepiej zniesie takie samo porażenie warrozą.

nie chodziło o to że mała przyniesie więcej tylko o to że rodzina która nawet jest słabsza wizualnie ale mająca odpowiedni skład osiągnięty sztucznie przez ingerencje pszczelarza tj praktycznie samą lotną pszczołe może okazać się bardziej produktywna niż duża rodzina albo bardzo duża rodzina która nie zawsze jest w odpowiednim składzie do zbioru, bo w normalnej rodzinie pszczoły zbieraczki to tylko % całości rodziny
no ale nie będę przekonywał przekonanego :roll: bo wiem że to niczego nie zmieni w tym akurat przypadku

_________________
Pokora i uległość tylko do wzmocnienia i utrwalenia niewoli prowadzi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 marca 2019, 21:26 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 23:59 - czw
Posty: 7550
Lokalizacja: Ciemnogród 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
bo lubię,
wcześniesza strona wczoraj walcowaliśmy ten temat :haha:

_________________
Pokora i uległość tylko do wzmocnienia i utrwalenia niewoli prowadzi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 marca 2019, 21:28 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 23:59 - czw
Posty: 7550
Lokalizacja: Ciemnogród 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Hieronim pisze:
Stosuję taki mały myk , wyjmuję na początku lipca cały kryty czerw , miodu jest więcej a warrozy ubywa.

ja się na początku litowałem bo szkoda mi było osłabiać tych najsilniejszych rodzin teraz już nie mam takich wątpliwości bo wiem co w tym czerwiu jest, warroze trzeba dzielić i już

_________________
Pokora i uległość tylko do wzmocnienia i utrwalenia niewoli prowadzi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 marca 2019, 21:39 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lipca 2010, 10:15 - sob
Posty: 2592
Lokalizacja: Pogórze Izerskie
Ule na jakich gospodaruję: dadant jednościenny nadstawkow
[quote="kudlaty"]nie chodziło o to że mała przyniesie więcej tylko o to że rodzina która nawet jest słabsza wizualnie ale mająca odpowiedni skład osiągnięty sztucznie przez ingerencje pszczelarza tj praktycznie samą lotną pszczoł[/quote
Niechcący lub nie mylisz dwie rożne sytuacje.Otóż więcej lotnej pszczoły mozna uzyskć przez krótkotrwałe ograniczenie czerwienia.Ponieważ to ograniczenie pownno być prrzeprowadzone odpowiednio przed rozpoczęciem pożytu i koniec pożytku też tu jest istotny to ja piszę że taki zabieg potrzebuje dużo szczęścia by wstrzelić się w pozytek i pogodę.
Jednak czym innym jest ovraniczanie matki przez maj i czerwiec bo wtedy nie ma już premi w zbieraczkach tylko robi się mniejsza rodzina.
Ja tu widzę różnicę.

Przepraszam gruby paluch a piszę z telefonu.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 marca 2019, 21:45 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lipca 2015, 17:01 - śr
Posty: 1682
Lokalizacja: Warszawa/Bydgoszcz
Ule na jakich gospodaruję: wlkp.10r+wlkp-18tka=60uli prod
Miejscowość z jakiej piszesz: Warszawa
Wydaje mi się że w silnych rodzinach o jakich pisze kudlaty, największym problemem jest fakt że silna rodzina ma więcej cykli czerwienia niż słabsza... Możliwe że cały czas maja trochę czerwiu w centrum nawet zimą - wówczas warroza też nie ma przerwy.... Wydaje mi się więc ze dla takich rodzin dobrze stosować byłoby izolator chmary...

Hieronim, mam pytanie co robisz z tym wyjętym krytym czerwiem na początku lipca? Robisz z niego jakiś bezmatek i czekasz aż się wygryzie?

_________________
matki pszczele

Krainka: celle, kortówka, Nieska

Buckfast od Polbarta: saharnesis S105-TG i S113, elgon26, buckfast b625, primorski P72


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 marca 2019, 21:56 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 23:59 - czw
Posty: 7550
Lokalizacja: Ciemnogród 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
emka24 pisze:
Otóż więcej lotnej pszczoły mozna uzyskć przez krótkotrwałe ograniczenie czerwienia.Ponieważ to ograniczenie pownno być prrzeprowadzone odpowiednio przed rozpoczęciem pożytu i koniec pożytku też tu jest istotny to ja piszę że taki zabieg potrzebuje dużo szczęścia by wstrzelić się w pozytek i pogodę.

dokładnie o to chodzi jak mam rodzinę rozbudowaną na max ograniczę matkę w czerwieniu albo ją nawet zabiorę to przez pewien czas jest bardzo dobrze jeśli chodzi o zbiór, z dnia na dzień pszczoły też nie ubędzie jakieś dwa lata temu zawiozłem pszczoły na akacje z zamkniętymi matkami i pszczoły wystarczyło do czasu aż lipa skończyła kwitnąć po tym zabiegu mieściły się na 10 ramkach z wyjściowych 3 korpusów :roll: gdybym się chciał dalej bawić to bym połączył po kolejne 3 sztuki w 1 i do skutku
tak jak już napisałem wczoraj wszystko ma swoje plusy i minusy, nie da się zjeść ciastko i mieć ciastko, na to miejsce odkładziki i spokojna zimowla

_________________
Pokora i uległość tylko do wzmocnienia i utrwalenia niewoli prowadzi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 marca 2019, 22:00 - pn 
MODERATOR

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 10:28 - sob
Posty: 2776
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
tomi007 pisze:

Hieronim, mam pytanie co robisz z tym wyjętym krytym czerwiem na początku lipca? Robisz z niego jakiś bezmatek i czekasz aż się wygryzie?

Coś w tym rodzaju , mam później pszczoły na odkłady do zimowania matek. Oczywiście wkładam tam paski .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 marca 2019, 22:03 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lipca 2010, 10:15 - sob
Posty: 2592
Lokalizacja: Pogórze Izerskie
Ule na jakich gospodaruję: dadant jednościenny nadstawkow
Kudlaty

Ty pisałeś dokładni o takiej sytuacji a rozmowa była o rodzinie na jednym korpusie 1/2 dadanta przez okres maj-czerwiec.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 marca 2019, 22:14 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 02:01 - czw
Posty: 2826
Lokalizacja: mad górną Mierzawą
Ule na jakich gospodaruję: 1/2 D
emka24 pisze:
Kudlaty
Ty pisałeś dokładni o takiej sytuacji a rozmowa była o rodzinie na jednym korpusie 1/2 dadanta przez okres maj-czerwiec.
Się wtrącę, bo to ja wskoczyłem z tym gniazdem na 1/2 D przez maj-czerwiec, ale czytam kolejne posty w dyskusji i przestałem nadążać.
W czym tak właściwie jest problem i o co toczy się spór?

_________________
Pozdrawiam, dziadek Józef - pszczelarz na 10 ulach za stodołą.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 marca 2019, 22:18 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 23:59 - czw
Posty: 7550
Lokalizacja: Ciemnogród 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
emka24 pisze:
Kudlaty

Ty pisałeś dokładni o takiej sytuacji a rozmowa była o rodzinie na jednym korpusie 1/2 dadanta przez okres maj-czerwiec.

ktoś jak rozbuduje rodzinę na max i da matce do dyspozycji 1 połówkę do czerwienia na początku maja jest w jeszcze lepszej sytuacji niż ja, ograniczając całkowicie matkę w połowie maja, bo w pierwszym wariancie cały czas jakaś tam ilość nowej pszczoły nam dochodzi i rodziny tak szybko nie osłabną jak mi choć jak już napisałem wcześniej zamykając matki przed akacją pszczoły mi starczało na zbiór lipy , co z tej rodziny po tym czasie zostawało to już inna sprawa

_________________
Pokora i uległość tylko do wzmocnienia i utrwalenia niewoli prowadzi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 78 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

Słoje 900   baner na stron    

      baner czasopisma Pasieka

      



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji