FORUM PSZCZELARSKIE "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
Dzisiaj jest 25 listopada 2020, 03:32 - śr
api-inhalacje.pl

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 380 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: 14 lipca 2011, 21:05 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 stycznia 2011, 12:37 - ndz
Posty: 475
Lokalizacja: Zachodniopomorskie
Ule na jakich gospodaruję: Wlkp korpusowe jednościenne
Ja się z Polbartem zgodzę jednak pod warunkiem że ktoś ma takie okolice obfite w pożytek że hoho :oczko: Jednak większość z Nas nie dysponuje takimi bujnymi terenami i wielkopolski stojak wystarczy w zupełności :rolf:


Pozdr
Witamina


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 14 lipca 2011, 23:02 - czw 

Rejestracja: 29 kwietnia 2009, 15:03 - śr
Posty: 328
Lokalizacja: Dobre Miasto
Ule na jakich gospodaruję: wlkp-12, LN3/4
panowie,
dzięki za rady i sugestie, sa nie do przecenienia ... :piwko:
sprawa rzeczywiście wymaga przemyślenia,dadant 1/2też jest interesujacy. co do wkp, to wyrobiłem sobie już zdanie: fajny, ale nie optymalny, przynajmniej jak na moje pożytki wędrowne, + inne problemy w akurat mojej konstrukcji ula. a poza tym nie można prowadzic normalnej gospodarki wielokorpusowej z zastosowaniami "na każdyj słuczaj".

na domiar złego dziś kupiłem 30 rodzin/rodzinek z ulami warsz. zwykłymi. :jupi: :bosie: :szok: :placz: czyli wiosna przejście. no i tu łatwiej na langstrotha.
aczkolwiek jeszcze raz podkreślam: przejście to nie jest problem, bo jest raz i znika :oczko:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 15 lipca 2011, 00:35 - pt 

Rejestracja: 15 września 2009, 23:27 - wt
Posty: 6039
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: Langstroth 3/4
Miejscowość z jakiej piszesz: Słupia
Witamina pisze:
Ja się z Polbartem zgodzę jednak pod warunkiem że ktoś ma takie okolice obfite w pożytek że hoho :oczko: Jednak większość z Nas nie dysponuje takimi bujnymi terenami i wielkopolski stojak wystarczy w zupełności :rolf:


Pozdr
Witamina


Jeszcze raz chciałem podkreslić, że gospodarka w ulu Langstrotha 3/4 niczym nie rózni sie od gospodarki w ulu Ostrowskiej i ul ten doskonale nadaje sie do wykorzystywania słabych pozytków poprzez ograniczenie matki na jednym korpusie. Przy braku taśmy pożytkowej i zabraniu miodu trzeba zostawić nad kratą żelazny zapas miodu. W przypadku ciągłych pożytków i rodni na dwóch korpusach, zapas ten jest na okrągło pod kratą. Zimować też można w dwóch korpusach jak w ulu Ostrowskiej, z tym ze z racji dużego przekroju poziomego, zimuje sie na pełnych korpusach i odpadają cztery zatwory na ul.

Pozdrawiam,
polbart

P.S. Odnośnie wielkopolskiego stojaka.
Dziś odbierałem miód gryczany z uli wielkopolskich, przewiezionych już na spadź. Mozna by spytać dlaczego na spadzi. Z dwóch względów.
Pierwszy to rabunki wystepujace już na gryce przy byle jakiej nieostrożnosci.
Drugi to taki, że po odebraniu miodu znad kraty w korpusie gniazdowym zostaje ramka miodu z pyłkiem czasami dwie a z reguły, to cały miód jest nad kratą. Więc na bieżąco pszczoły uzupełniaja właśnie ten żelazny zapas nad kratą miodem spadziowym. I jaki to dobry ul. Zostawić 2-3 ramki nad kratą nie mogę bo gryka "zasmrodzi" spadź. Podkarmić też nie moge bo już jest spadź. A jeśli sie nagle urwie na drugi dzień po miodobraniu, to pszczoły mają głodowego stresa i jeśli przerwa potrwa kilka dni to matki ogranicżą czerwienie, a w lipcu o ponowny rozruch już nie jest tak łatwo.
Miałem kiedyś takie ule na ramce 360 x 300. Z powyższych względów były lepsze.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 15 lipca 2011, 12:06 - pt 

Rejestracja: 29 kwietnia 2009, 15:03 - śr
Posty: 328
Lokalizacja: Dobre Miasto
Ule na jakich gospodaruję: wlkp-12, LN3/4
Polbart, widzę, że zaczynasz docierać wprost do sedna, dzięki :)
zimowanie bez zatworów - jest to duża oszczędność pracy.
historia ze spadzią - też pouczająca.

pzdr


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 15 lipca 2011, 23:43 - pt 

Rejestracja: 29 kwietnia 2009, 15:03 - śr
Posty: 328
Lokalizacja: Dobre Miasto
Ule na jakich gospodaruję: wlkp-12, LN3/4
znalazłem dobra argumentujaca wypowiedz na forum miesiecznika pszczelarstwo:

(avico)
To akurat nie ten dział, ale krótko:
Pierwowzór wielkopolskiego, to niewielki, niczym wiadro ul pruski. O ile pamiętam, to jego foto powinno być w artykule o skansenie w Więcborku.
200 - 100 lat temu nieśność matek była znacznie niższa i stąd kubatura mogłaby być mniejsza. Ul Widery, vel wielkopolski powstał na bazie ula pruskiego i przywołanie nazewnictwa ma tylko znaczenie historyczne. Tu tak, jak ul warszawski, który powstał na bazie słowiańskiego i poza nazwą nie żadnego innego znaczenia.
Szkoda, że pszczelarze nawet w tej sytuacji wywlekają nacjonalizmy i używają jako argumentu. Przecież pszczelarstwo i pszczoły nie uznają granic, czy narodowości. Natomiast jakość niemieckiego materiału jest bezdyskusyjna.

Wyobraźmy sobie komin w mieszkaniu i połączoną zwykłą kuchnię węglową. Ilość dymu nie przekracza wydolności przekroju komina i wszystko wylatuje górą.
Ten opis stanowi przyrównanie "dawnych" pszczół w ulu wielkopolskim.

Teraz do tego samego komina podłączamy wielki piec zdolny ogrzać cały dom. Przekrój komina jest za mały dla odprowadzenia spalin i część z nich wydostaje się drzwiczkami do pomieszczenia.
Ten opis stanowi przyrównanie współczesnych nam pszczół o intensywnym rozwoju, którym nie tyle brakuje kolejnych korpusów z ramkami, co prawidłowej wentylacji i przekroju gniazda. Kiedy urodzi się więcej pszczół pojawia się nastrój rojowy wywołany małą kubaturą ula. Rójka, to odpowiednik wydostającego się dymu do pomieszczenia.
Ta sama rodzina w ulu o większym przekroju korpusu pozwoli na podtrzymanie nastroju roboczego i późniejsze wejście w taki nastrój, ale już nie z przyczyn budowy ula.

Przy wychowie matek ul wielkopolski jest b. dobry właśnie ze względu na szybsze wchodzenie pszczół w nastrój rojowy. Takie właściwości wielkopolskiego sprawiły, że oprócz 1/2 dadanta jest on w mojej pasiece. Również posiadany sprzęt do wychowu jest dedykowany do tego typu ula.
Mając 2 typy uli wyraźnie widać opóźnienie w wejściu w nastrój rojowy w 1/2 dadanta i dlatego pierwsze serie idą z wielkopolskiego, a później 1/2 dadanta.

Co jest zaletą dla hodowcy, to wcale nie musi być dla producenta miodu.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 16 lipca 2011, 10:25 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lutego 2008, 11:45 - pn
Posty: 796
Lokalizacja: Kopcie
Ule na jakich gospodaruję: 360x200
Tematem dyskusji i opinii jest ul jednościenny-tak dla przypomnienia.
A to inny typ gospodarki a szczególnie zimowli.
Właściwie to są inne parametry uli jednośćiennych w stosunku do uli ocieplanych.
Chociaż to ul korpusowy jak wszystkie inne-jednak bardzo inny.
To tak dla przypomnienia aby nie mieszać zbytnio kolegom w głowach.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 16 lipca 2011, 16:28 - sob 

Rejestracja: 15 września 2009, 23:27 - wt
Posty: 6039
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: Langstroth 3/4
Miejscowość z jakiej piszesz: Słupia
Najważniejsza w ulu jednosciennym jest dobra zimowla. Jeśli ma tak być, to w naszym klimacie muszą być spełnione następujące warunki. Drewno na ul odpowiednie. Duża powierzchnia przekroju poziomego ula jak i jego kubatura podczas zimowli i silne pszczoły po matkach plennych populacji.
W kontekście tego co napisał Avico - Carnica sporadycznie w takich ulach wpada w nastrój rojowy.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 16 lipca 2011, 21:41 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 maja 2009, 18:55 - ndz
Posty: 283
Lokalizacja: Sułoszowa
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
No i znowu zgupiałem. Jednościenny klasyczny stojak wielkopolski ma prawo bytu czy nie.

pozdro


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 16 lipca 2011, 21:58 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 kwietnia 2008, 21:23 - czw
Posty: 258
Lokalizacja: środkowopomorskie
Ule na jakich gospodaruję: 1/2 wlkp
Rav pisze:
Jednościenny klasyczny stojak wielkopolski ma prawo bytu czy nie.

Ma prawo. Mam takie. Zimuje na otwartych dennicach osiatkowanych i i jest OK.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 16 lipca 2011, 21:58 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 grudnia 2007, 01:11 - ndz
Posty: 643
Lokalizacja: Tarnów
10 ramkowe?
Jak zimujesz? Ile korpusow?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 16 lipca 2011, 22:15 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 kwietnia 2008, 21:23 - czw
Posty: 258
Lokalizacja: środkowopomorskie
Ule na jakich gospodaruję: 1/2 wlkp
Małe sprostowanie - nie mam klasycznych wielkopolskich, tylko 1/2 wlkp.
Zimuje na 3 korpusach. W zależności od siły rodziny: od 3 x 7 do 3 x 10 ramek.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 17 lipca 2011, 00:59 - ndz 

Rejestracja: 29 kwietnia 2009, 15:03 - śr
Posty: 328
Lokalizacja: Dobre Miasto
Ule na jakich gospodaruję: wlkp-12, LN3/4
tpuzio pisze:
Tematem dyskusji i opinii jest ul jednościenny-tak dla przypomnienia.
A to inny typ gospodarki a szczególnie zimowli.
Właściwie to są inne parametry uli jednośćiennych w stosunku do uli ocieplanych.
Chociaż to ul korpusowy jak wszystkie inne-jednak bardzo inny.
To tak dla przypomnienia aby nie mieszać zbytnio kolegom w głowach.


hmm..komin to komin, jednościenny, czy nie, wg. mnie nie ma znaczenia dla zagadnienia komina. a w temacie "ul jednościenny", który , mniemam, powinien dażyć do próby oceny i zalecenia typu ula i gospodarki w takim ulu, dzięki cytowanemu postowi moim zdaniem zdażamy do sedna. Czyli odpowiedzi, że może jednak wybór polbarta jest optymalny (z całym szacunkiem dla wyborów i gospodarek innych kolegów!)

tpuzio, nie zrozumiałem chyba Twojego posta w kotekście mojej (cytowanej) wypowiedzi o kominie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 17 lipca 2011, 15:47 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lutego 2008, 11:45 - pn
Posty: 796
Lokalizacja: Kopcie
Ule na jakich gospodaruję: 360x200
wilq pisze:
tpuzio pisze:
Tematem dyskusji i opinii jest ul jednościenny-tak dla przypomnienia.
A to inny typ gospodarki a szczególnie zimowli.
Właściwie to są inne parametry uli jednośćiennych w stosunku do uli ocieplanych.
Chociaż to ul korpusowy jak wszystkie inne-jednak bardzo inny.
To tak dla przypomnienia aby nie mieszać zbytnio kolegom w głowach.


hmm..komin to komin, jednościenny, czy nie, wg. mnie nie ma znaczenia dla zagadnienia komina. a w temacie "ul jednościenny", który , mniemam, powinien dażyć do próby oceny i zalecenia typu ula i gospodarki w takim ulu, dzięki cytowanemu postowi moim zdaniem zdażamy do sedna. Czyli odpowiedzi, że może jednak wybór polbarta jest optymalny (z całym szacunkiem dla wyborów i gospodarek innych kolegów!)

tpuzio, nie zrozumiałem chyba Twojego posta w kotekście mojej (cytowanej) wypowiedzi o kominie.


Nie wiem czy to dobre i trafne porównanie rodziny do pieca i przekroju poziomego ula do
komina.
Komin czyli wentylacja rodziny.Obecnie coraz częściej spotykane są dennice osiatkowane.Takie trzeba mieć w ulu jednośćiennym-i to nie tylko dla wentylacji,a także w celu zapanowania nad matką.
Jak widzimy wentylacja górna zanikła w ulu jednościennym.
Jest natomiast wymiana powietrza dolna poprzez osiatkowaną dennicę.Leszek przetestował -i jest dobrze.
Jeśli chodzi o piec-to on musi być silny [czyt. rodzina pszcz.],o większej mocy w ulu nieocieplonym-ze względu na specyficzne zachowanie kłębu zimą w takim ulu jedność.
Chodzi o to że zimą kłąb nie może się opierać o ścianki ula jednościennego.Jest on oddalony od ścian korpusu-stąd potrzeba tak szerokiej ramki 448 mm.Stąd potrzeba było przekroju poprzecznego korpusa 465mm. do 467mm.x375mm.
Niska a tak szeroka ramka daje nam o wiele niższe ule latem-co ma znaczenie.
W ulach ocieplanych o krótszej ramce natomiast kłąb może dotykać ścian ula,korpusa.Nawet może siedzieć część pszczół kłębu na ściance.Tu mogą zimować spokojnie rodziny średnie nawet .
Co do wentylacji ,,komina"w ulu ocieplonym o krótszej ramce niż langstroth to są różne sposoby.Pszczelarze mają dopracowane w zależności od rodzaju materiału i typu ula.
Inaczej odprowadzają zużyte powietrze z kłębu w ulach styropianowych,poliuretanowych czy drewnianych ocieplanych .
Tu także wkracza dennica osiatkowana.No i też mamy wymianę powietrza od dołu.
Słowo ,,komin" i wentylacji kominowej w tych przypadkach traci sens.
Pozdrawiam


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 18 lipca 2011, 08:46 - pn 

Rejestracja: 29 kwietnia 2009, 15:03 - śr
Posty: 328
Lokalizacja: Dobre Miasto
Ule na jakich gospodaruję: wlkp-12, LN3/4
tpuzio, dzięki za wyjaśnienia, teraz Cię rozumiem :)
Chyba masz rację (zaznaczam-nie mam doświadczeń, biorę tylko na logikę):
jeżeli zakładamy dennice osiatkowane, nie ma komina. Aczkolwiek jak na mój gust, to większy przekrój poprzeczny gniazda (a więc szerokość ramki) również zapewnia lepszą wentylację od dołu, gdyż cały ul jest niższy. To chyba też miałeś na myśli, tylko nie rozwinąłeś, pisząc:
"Niska a tak szeroka ramka daje nam o wiele niższe ule latem-co ma znaczenie"?

pzdr


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 18 lipca 2011, 20:44 - pn 

Rejestracja: 06 czerwca 2010, 23:11 - ndz
Posty: 254
Lokalizacja: Piła
Ja zaś chciałbym zobaczyć kłąb zimowy, którego średnica jest większa niż 38 cm i stąd część zimujących pszczół musi siedzieć na ściance ula. Kolego "tpuzio" teoria przemawiająca za wyższością ula Langstrotha czy Dadanta nad ulem np. wielkopolskim dość ciekawa lecz wydaje się nieco naciągana. Następna sprawa - efekt "komina", to taki stan, w którym następuje tak szybki przepływ powietrza z dołu do góry, że zimujące pszczoły nie są w stanie utrzymać niezbędnej temperatury zimującego kłębu. Innymi słowy mamy do czynienia z przeciągiem. Pozdrawiam serdecznie!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 18 lipca 2011, 22:14 - pn 

Rejestracja: 15 września 2009, 23:27 - wt
Posty: 6039
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: Langstroth 3/4
Miejscowość z jakiej piszesz: Słupia
Chodzi o to by odległość pomiędzy kłębem a ściankami ula była dostateczna.
Miałem pszczoły w ulach wielkopolskich jednościennych i zimowały źle. W Langstrothach dość dobrze. Najlepiej w Dadantach 12 ramkowych o grubości ścianki korpusu 22mm. Wystarczyłaby 19mm. Obszerny i wysoki ul korpusowy na otwartej osiatkowanej dennicy i bez zadnej wentylacji górnej zapewnia najlepszą zimowlę. I zadnych folii na górę pod daszek drewniany. Chyba że daszek jest tylko z blachy ocynkowanej 0,5 mm to można dać.

W sprawie komina... Tu nie chodzi o przeciąg. :leży_uśmiech:
Pszczołom Środkowoeuropejskim raczej wielkopolski komin wystarczy, choć nie do końca.
Pozostałym potrzebne jest duże kominisko. :D

Pozdrawiam,
polbart


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 18 lipca 2011, 22:45 - pn 

Rejestracja: 06 czerwca 2010, 23:11 - ndz
Posty: 254
Lokalizacja: Piła
"Ciąg w kominie powodowany jest różnicą gęstości powietrza zimnego po jego zewnętrznej stronie i powietrza ciepłego (gazów spalinowych) w jego wnętrzu. Ciąg, zwany też efektem kominowym, polega na spontanicznym przepływie powietrza od podstawy komina w górę do jego wylotu, na skutek wypychania powietrza z wnętrza budynku przez napływające cięższe powietrze zewnętrzne. Efekt taki obserwujemy nie tylko w przewodach kominowych ale też w szybach windowych, klatkach schodowych, szybach kopalnianych itp." - abc.dachy.pl :leży_uśmiech: Być może użycie słowa "przeciąg" było z mojej strony nadużyciem. Chodziło głównie o proste nazwanie możliwej sytuacji. Pozdrawiam!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 21 lipca 2011, 22:13 - czw 

Rejestracja: 29 kwietnia 2009, 15:03 - śr
Posty: 328
Lokalizacja: Dobre Miasto
Ule na jakich gospodaruję: wlkp-12, LN3/4
no dobra, a zestawienie +- dadant 1/2 vs. langstroth 3/4?
na +dadanta - popularnosc, wieksza latwosc w pozyskaniu odkladow, materialow. lepsza zimowla w 12 ramkach (cyt. polbart), ciensza deska do budowy (19 mm, taniej).
a langstroth?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 21 lipca 2011, 23:45 - czw 

Rejestracja: 15 września 2009, 23:27 - wt
Posty: 6039
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: Langstroth 3/4
Miejscowość z jakiej piszesz: Słupia
wilq pisze:
no dobra, a zestawienie +- dadant 1/2 vs. langstroth 3/4?
na +dadanta - popularnosc, wieksza latwosc w pozyskaniu odkladow, materialow. lepsza zimowla w 12 ramkach (cyt. polbart), ciensza deska do budowy (19 mm, taniej).
a langstroth?


Wszelkie różnice pomiędzy tymi ulami są niewielkie.
Jedne i drugie mają w stosunku do siebie jakieś plusiki i minusiki. :D
Moim zdaniem są to dwa najlepsze ule jednościenne.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 22 lipca 2011, 09:56 - pt 
Witam.

Obserwując ten temat, zaczynam zastanawiać się nad pewną kwestią, a mianowicie po co to wszystko, gdzie są te prawdziwe namacalne plusy uli jednościennych!!!
Jak na razie aby można mówić o dobrej hodowli pszczół w takich ulach trzeba spełnić bardzo dużo warunków.

- odpowiedni materiał na ul (w ocieplanych ule mogą być nawet z płyt meblowych :) )
- konieczna odpowiednia wentylacja (w ocieplanych dennica może być bez siatki i jest okey)
- ważna jest odpowiednio dobrana rasa pszczoły ( w ocieplonych chyba wszystkie rasy i linie które są w jakimś stopniu przystosowane do naszego klimatu będą rozwijać się całkiem przyzwoicie)
- przezimują nam rodziny silne i bardzo silne ( w ocieplonych wystarczą cztery ramki pszczół aby przezimować i lepiej połączyć takie dwie rodziny wiosną i cieszyć się z pszczół niż posprzątać tylko ule jednościenne.
- zużycie pokarmu również jest większe w ulach jednościennych
- koszt budowy ula jednościennego z dobrego materiału jest poruwnywalny z budową ula ocieplanego ( fakt pracochłonność przy wykonywaniu uli jednościennych jest mniejsza)
- waga uli jednościennych i ocieplonych przy odpowiednim wykonaniu jednych i drugich jest zbliżona

A więc gdzie są te namacalne plusy tych uli???

No i wbiłem kij w mrowisko:(


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 22 lipca 2011, 10:26 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 kwietnia 2011, 08:58 - śr
Posty: 3391
Lokalizacja: Dąbrowa pow Pajęczno
Ule na jakich gospodaruję: WLKP
jeśli tak jest to chyba tylko liczba uli w pasiece decyduje
koszt
szybkość wykonania

Chociaż ten koszt to nie wiem - ja kupuje deski niby 2 gatunku sosnowe po 280 zł za kubik i jak się okazuje to co stanowi w tych deskach odpad ( czyli są przez to drugi gatunek ) nie jest liczone na tartaku do ceny bo liczą 120 cm długość, ale deski np mają 150- 180 cm i na tych dodatkowych centymetrach jest kora itd więc mam opał za darmo i cena robi się jeszcze mniejsza. Deski te nie są tak szerokie że mogłyby stanowić jedną ścianę w korpusie ( ew w połówce mogą ) więc tylko na ule ocieplone. Do tego ocieplenie albo sieczka albo trociny i się okazuje że korpus wynosi kilkanaście złotych. Co dziwne dla mnie cześć desek było w suszarni a cześć na dworze schła i te z dworu mniej się pokurczyły na ulu na powietrzu niż te z suszarni.
Taka sama cena dla korpusu z deski pojedynczej bo tutaj to już nie przejdzie byle materiał więc jego cena jest dwukrotnie wyższa.
Niestety te deski w drugim gatunku tylko 2,5 cm bo jakby można było kopic cieńsze to cena korpusu spadła by sporo, a tak to w środek ula trzeba heblować np na 1 cm żeby masę ula zmniejszyć

Szybkość budowy - w pojedynczej desce wymagana precyzja, w ocieplanym byle przylegało, resztę załatwi szlifierka taśmowa.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 22 lipca 2011, 11:18 - pt 

Rejestracja: 29 kwietnia 2009, 15:03 - śr
Posty: 328
Lokalizacja: Dobre Miasto
Ule na jakich gospodaruję: wlkp-12, LN3/4
typers pisze:
- odpowiedni materiał na ul (w ocieplanych ule mogą być nawet z płyt meblowych :) )

- do jednościennych te mogą być płyty meblowe (OSB-patrz tomekmiodek)
typers pisze:
- konieczna odpowiednia wentylacja (w ocieplanych dennica może być bez siatki i jest okey)

Dennica osiatkowana do docieplanych też daje lepsze efekty zimowli + walka z warozą
typers pisze:
- ważna jest odpowiednio dobrana rasa pszczoły ( w ocieplonych chyba wszystkie rasy i linie które są w jakimś stopniu przystosowane do naszego klimatu będą rozwijać się całkiem przyzwoicie)


myśląc o dobrych wynikach i tak trzeba dbać o odpowiednie pogłowie. Daje nam je krainka, BF i włoszka (nie wiem jak ta zachowa się w naszych warunkach w ulach jednościennych?)

typers pisze:
- przezimują nam rodziny silne i bardzo silne ( w ocieplonych wystarczą cztery ramki pszczół aby przezimować i lepiej połączyć takie dwie rodziny wiosną i cieszyć się z pszczół niż posprzątać tylko ule jednościenne.

Te dwie rodziny możemy połączyć już jesienią oszczędzając pokarm. I cieszyć się wiosną z pszczół.
typers pisze:
- zużycie pokarmu również jest większe w ulach jednościennych

nie praktykowałem jeszcze jednościennych, ale z wypowiedzi Kolegów i badań naukowych podobno też (Bobrzecki ART, nie widziałem osobiście) zużycie pokarmu nie jest większe
typers pisze:
- koszt budowy ula jednościennego z dobrego materiału jest poruwnywalny z budową ula ocieplanego ( fakt pracochłonność przy wykonywaniu uli jednościennych jest mniejsza)

jeżeli mówimy o materiale to tak. Jak doliczysz robociznę (własną również wyceń!), to niebo a ziemia, przynajmniej dla mnie
typers pisze:
- waga uli jednościennych i ocieplonych przy odpowiednim wykonaniu jednych i drugich jest zbliżona

zgadza się

typers pisze:
A więc gdzie są te namacalne plusy tych uli???


-wielka prostota i niski koszt wykonania!!!
-dobra zimowla, zahamowanie czerwienia zimą (wcześniej hamuje, później zaczyna) itd., wcześniej opisywane,
-najwyższa trwałość,
-łatwość dezynfekcji (np. do steropianu),
-waga, łatwość transportu,

-mogę nim pierdyknąć o ziemię, jak mnie żona wkurzy, lub się schować wewnątrz 10 korpusów jak się żona wkurzy :jupi:
I uwaga, dlatego lepszy jest szeroki "komin" (mam duże bary) :rolf: :leży_uśmiech: :leży_uśmiech:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 22 lipca 2011, 11:55 - pt 
wilq a więc od początku :)

-płyta OSB w tej chwili jest droższa od dobrej sosny a więc materiał ten w tym momencie jest już za drogi a trwałość uli z pojedyńczej płyty osb jest kilkakrotnie mniejsza niż z drewna teoria obalona :)


- oczywiście że można zastosować do ocieplonych uli dennice osiatkowaną tylko mi chodziło o coś całkiem odwrotnego zastosuj dennice bez siatki do ula z pojedyńczej deski tu już tak dobrze nie będzie a więc bardziej w tym momencie mobilny jest ul ocieplony bo można w nim z powodzeniem stosować każdą dennice :)


-dbanie o pogłowie a utrzymywanie w naszych pasiekach matek tylko siejących ponad 3000 jaj na dobę ( a takie tylko jak widzę są preferowane w ulach jednościennych) to dwie różne kwestię. Ponownie wychodzi na to że w ocieplanym można każdą matulę mieć a z pojedyńczej deski tylko wybrane rasy lub linie dają zadowalajace efekty, a więc ponownie więcej plusów wychodzi na ul ocieplony


-sprawę przezimowania słabszych rodzin poruszyłem w kontekście osłabnięcia podczas pierwszego okresu zimowli co jest "zmorą" w ostatnim czasie znacznej liczby pszczelarzy a więc już po za karmieniu i o oszczędnościach mowy tu nie ma. Jeśli osłabnie Ci rodzina w ocieplonym ulu to i tak ma duże szanse przezimowania jeśli to samo spotka rodzinę w ulu z pojedyńczej deski to jest prawie pewne że osypie się w czasie zimy :( Kolejną kwestią zimowania rodzinek małych jest to aby wiosną mieć matki zapasowe, jest to częstą praktyką w naszych pasiekach.


-jeśli chodzi o zużycie pokarmu to z tymi badaniami pewnie jest tak że w zależności co chcemy uzyskać to uzyskamy. Z moich obserwacji wynika że jednak jest większe tak w ciągu wiosny i lata jak i zimą. Za karm rodzinę w pojedyńczej desce taką samą ilością pokarmu na zimę jak rodzinę w ulu ocieplanym. Jeśli za karmisz ilością potrzebną rodzinie w ulu ocieplanym to nie wiem czy przezimuje.


- jeśli chodzi o robociznę to faktycznie jeśli posiadamy jako taki sprzęt jest mniejsza przy budowie ula jednościennego, tu się zgadzam w 100%


Czyli znaczna część tych plusów o których pisałeś trochę się "rozmyła" i właśnie dla tego czekam na twarde argumenty przemawiające za ulami jednościennymi, które jednoznacznie pokażą że są one w wielu kwestiach o wiele lepsze niż ule ocieplone.

Hm......rzucanie nimi o ziemię to nie jest aż taki mocny argument :)

PS. przepraszam że piszę dość chaotycznie i może mało wyczerpująco ale ......moje dzieciaki których pilnuje tylko na tyle mi pozwalają hehehe


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 22 lipca 2011, 12:40 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 kwietnia 2011, 08:58 - śr
Posty: 3391
Lokalizacja: Dąbrowa pow Pajęczno
Ule na jakich gospodaruję: WLKP
Żeby na koniec nie stanęło że korpus gniazdowy ocieplany a korpusy miodni z pojedynczej deski co da w ostatecznym rozrachunku 7,50 zł różnicy w cenie ula oraz 22 minuty więcej pracy przy postawieniu całości na nogi :zeby:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 22 lipca 2011, 16:56 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 lipca 2007, 20:47 - czw
Posty: 11595
Lokalizacja: Sucha Beskidzka
Ule na jakich gospodaruję: www.pasiekaambrozja.pl
Miejscowość z jakiej piszesz: ..
wilq pisze:
do jednościennych te mogą być płyty meblowe (OSB-patrz tomekmiodek)

Hmm ciekawe ile wytrzyma sezonów nim się rozleci mówię tu o ulu wystawionym na pasiece
wilq pisze:
Dennica osiatkowana do docieplanych też daje lepsze efekty zimowli + walka z warozą

Zgoda latem osiatkowana dennica zmniejsza powstawanie stanu rojowego w leczeniu waroozy hmm co Ci daje ???? to że spadnie na ziemie pod ul ?
należy stosować takie metody leczenia że nawet na dennicy a ma leżeć trupem
wilq pisze:
wielka prostota i niski koszt wykonania!!!

jeżeli obniżysz koszt to masz dwie alternatywy to wyjdzie paść prosty w wykonaniu ale mało trwały pożądnie zrobiony ula powinien wytrzymać min 30 lat
wilq pisze:
dobra zimowla, zahamowanie czerwienia zimą (wcześniej hamuje, później zaczyna

Mam ule ocieplone i jakoś tego czerwienia już nawet w październiku nie widzę co dopiero zimą
ale na to składa się jedna podstawowa sprawa zdrowotność rodziny
Tylko chore rodziny wychowują czerw późną jesienią
Co zaś tyczy się rozwoju wiosennego
Matka natura obdarzyła pszczoły wspaniałym instynktem same wiedzą kiedy mają się rozmarzać
Mariuszczs pisze:
Żeby na koniec nie stanęło że korpus gniazdowy ocieplany a korpusy miodni z pojedynczej deski co da w ostatecznym rozrachunku

Tu trafiłeś
Jeżeli o mnie chodzi to takie właśnie mam i od kilku lat robię dla siebie
na dodatek korpusy są bez felcowe ten pierwszy


Obrazek

_________________
ŚP. Administrator i założyciel forum.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 22 lipca 2011, 17:29 - pt 

Rejestracja: 15 września 2009, 23:27 - wt
Posty: 6039
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: Langstroth 3/4
Miejscowość z jakiej piszesz: Słupia
typers pisze:
wilq a więc od początku :)

-płyta OSB w tej chwili jest droższa od dobrej sosny a więc materiał ten w tym momencie jest już za drogi a trwałość uli z pojedyńczej płyty osb jest kilkakrotnie mniejsza niż z drewna teoria obalona :)


- oczywiście że można zastosować do ocieplonych uli dennice osiatkowaną tylko mi chodziło o coś całkiem odwrotnego zastosuj dennice bez siatki do ula z pojedyńczej deski tu już tak dobrze nie będzie a więc bardziej w tym momencie mobilny jest ul ocieplony bo można w nim z powodzeniem stosować każdą dennice :)



.-dbanie o pogłowie a utrzymywanie w naszych pasiekach matek tylko siejących ponad 3000 jaj na dobę ( a takie tylko jak widzę są preferowane w ulach jednościennych) to dwie różne kwestię. Ponownie wychodzi na to że w ocieplanym można każdą matulę mieć a z pojedyńczej deski tylko wybrane rasy lub linie dają zadowalajace efekty, a więc ponownie więcej plusów wychodzi na ul ocieplony


-sprawę przezimowania słabszych rodzin poruszyłem w kontekście osłabnięcia podczas pierwszego okresu zimowli co jest "zmorą" w ostatnim czasie znacznej liczby pszczelarzy a więc już po za karmieniu i o oszczędnościach mowy tu nie ma. Jeśli osłabnie Ci rodzina w ocieplonym ulu to i tak ma duże szanse przezimowania jeśli to samo spotka rodzinę w ulu z pojedyńczej deski to jest prawie pewne że osypie się w czasie zimy :( Kolejną kwestią zimowania rodzinek małych jest to aby wiosną mieć matki zapasowe, jest to częstą praktyką w naszych pasiekach.


-jeśli chodzi o zużycie pokarmu to z tymi badaniami pewnie jest tak że w zależności co chcemy uzyskać to uzyskamy. Z moich obserwacji wynika że jednak jest większe tak w ciągu wiosny i lata jak i zimą. Za karm rodzinę w pojedyńczej desce taką samą ilością pokarmu na zimę jak rodzinę w ulu ocieplanym. Jeśli za karmisz ilością potrzebną rodzinie w ulu ocieplanym to nie wiem czy przezimuje.


- jeśli chodzi o robociznę to faktycznie jeśli posiadamy jako taki sprzęt jest mniejsza przy budowie ula jednościennego, tu się zgadzam w 100%


Czyli znaczna część tych plusów o których pisałeś trochę się "rozmyła" i właśnie dla tego czekam na twarde argumenty przemawiające za ulami jednościennymi, które jednoznacznie pokażą że są one w wielu kwestiach o wiele lepsze niż ule ocieplone.


Hm......rzucanie nimi o ziemię to nie jest aż taki mocny argument :)

PS. przepraszam że piszę dość chaotycznie i może mało wyczerpująco ale ......moje dzieciaki których pilnuje tylko na tyle mi pozwalają hehehe


:oczko: Najlepiej na Dzieciaki zgonić :D

Mariusz - kto jak kto, ale Ty w swoim ciepłym klimacie :szampan: już dawno nie powinieneś mieć ocieplanych uli. :???:

Większość uli jednościennych na świecie ma do tej pory dennice nieosiatkowane.
Rodzaj dennicy nie ma znaczenia, natomiast typ ula bardzo duże.
Skoro do jednościennego ula nadają sie tylko najlepsze pszczoły,więc raczej świadczy to na jego korzyść.
Pszczoły, które słabną w pierwszym okresie zimy skazane są w kazdym ulu na zagładę.
Te które znacznie osłabną w drugim okresie , w ulu ocieplanym są nosicielami chorób. W ulu nieocieplanym giną i spokój.
Zimowanie matek zapasowych jest bezsensowne. Jakakolwiek rodzina, która straciła matke podczas zimowli nadaje sie do połączenia.
Jeśli już ktoś koniecznie chce je zimować, to w ulach jednosciennych zimuje się je nad główną rodziną lub przedzielone cienkim zatworem.
Zużycie pokarmu w obydwóch ulach w ciagu całego sezonu jest mniej wiecej takie same.
W zimę w ulach jednościennych potrzebują mniej pokarmu, wiosną nie zawsze wiecej i się wyrównuje.
Lato i jesień nie ma znaczenia.
O tym, że ule jednościenne są lepsze świat pszczelarski zdecydował już dawno.
Chyba nie sądzisz, że trend się odwróci i coraz więcej uli bedzie ocieplanych z pszczołami tworzącymi małe rodziny. :D
Przy operowaniu drewnianymi korpusami nie trzeba zachowywać żadnej ostrożności, co w pracy nie tylko w dużych pasiekach jest niezwykle cenne.
Korpus z litego drewna jest bardziej wytrzymały na uszkodzenia mechaniczne od korpusu ocieplanego czy z jakiegokolwiek innego materiału.

Pozdrawiam,
Leszek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 22 lipca 2011, 17:39 - pt 

Rejestracja: 15 września 2009, 23:27 - wt
Posty: 6039
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: Langstroth 3/4
Miejscowość z jakiej piszesz: Słupia
BoCiAnK pisze:
jeżeli obniżysz koszt to masz dwie alternatywy to wyjdzie paść prosty w wykonaniu ale mało trwały pożądnie zrobiony ula powinien wytrzymać min 30 lat


Pierwsze ule które robiłem własnoręcznie w 1982 roku niedługo będą miały tyle lat.
Korpusy styropianowe trzymają się dobrze. Daszki i dennice z sosny i świerka, podwójnie pokostowane na gorąco i dwa razy malowane olejną lub emulsyjną - spróchniały :oczko:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 22 lipca 2011, 18:19 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 kwietnia 2011, 08:58 - śr
Posty: 3391
Lokalizacja: Dąbrowa pow Pajęczno
Ule na jakich gospodaruję: WLKP
z tym pokostem to trzeba ostrożnie - to jest tak naprawdę przysmak dla robaczków


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 22 lipca 2011, 20:21 - pt 
Hm.... Leszku jest kilka kwestii z którymi się nie zgodzę :)

Cytuj:
Większość uli jednościennych na świecie ma do tej pory dennice nieosiatkowane.
Rodzaj dennicy nie ma znaczenia


Zakarm rodzinę syropem w pojedyńczej desce późną jesienią np. po pożytku wrzosowym bez dennicy osiatkowanej kiedy zdarzają się temperatury w nocy bliskie 0 stopni. Woda będzie ciekła po całym ulu a na dennicy będą stały kałuże z tej wody. Poza tym skupmy się może jednak bardziej na warunkach klimatycznych Polski a nie "całego Świata" A więc w naszych warunkach dennica bez siatki nie jest dobrym rozwiązaniem sprzyjającym pszczołom w ulach jednościennych.

Cytuj:
Skoro do jednościennego ula nadają sie tylko najlepsze pszczoły,więc raczej świadczy to na jego korzyść.


Czy najlepsze pszczoły to według Ciebie są te co składają największą liczbę jaj na dobę. Ponownie skupmy się na naszym kraju, gdzie pasieki w większości są hobbystyczne i stacjonarne w znacznej części z ubogą bazą pożytkową w pobliżu pasieki. A więc po co większość naszych rodzimych pszczelarzy ma hodować mięso, które zje i tak ubogi pożytek. Co więcej nie jest to tajemnicą, że plenne rasy i linie pszczół swoją uwagę zwracają na duże i bogate pożytki a na ubogich nie błyszczą :)


Cytuj:
Zimowanie matek zapasowych jest bezsensowne. Jakakolwiek rodzina, która straciła matke podczas zimowli nadaje sie do połączenia.


Hm....ta zima pokazała co innego miałem dwie rodziny które podczas zimowli straciły matki, po poddaniu zapasowych te rodziny niczym nie odbiegały od pozostałych i są w tym momencie po 3 wirowaniach miodu. Bez problemu również można by było taką rodzinę pod koniec kwietnia sprzedać za całkiem przyjemną cenę lub w późniejszym terminie zrobić z niej odkłady. A więc nie jest to jakąś zasadą aby jedyną radą na każdą dolegliwość było łączenie. Pewnie na forum również jest sporo takich przykładów gdzie rodzina bez matki po zimie, po poddaniu nowej miała się całkiem dobrze

Cytuj:
W zimę w ulach jednościennych potrzebują mniej pokarmu, wiosną nie zawsze wiecej i się wyrównuje.
Lato i jesień nie ma znaczenia.


Wiosna i lato ma znaczenie i to zasadnicze. Jeśli warunki pogodowe będą kiepskie czyli zimno a w nocy temperatury w okolicach tylko kilku stopni ponad 0 to w ulach jednościennych zużycie pokarmu będzie znacznie większe niż w ocieplonych, a to przy słabych pożytkach jest dla wielu pszczelarzy "być albo nie być". Dodając do tego plenne matki czeka nas nie miodobranie a karmienie :(

Cytuj:
O tym, że ule jednościenne są lepsze świat pszczelarski zdecydował już dawno.
Chyba nie sądzisz, że trend się odwróci i coraz więcej uli bedzie ocieplanych z pszczołami tworzącymi małe rodziny.


Tylko, że w tym właśnie świecie pszczelarskim właśnie się okazało, że zabrakło pszczół i trzeba je sprowadzać. Jak na razie odpukać u nas jest pod tym względem w porównaniu do tego właśnie świata całkiem dobrze. Nie wiem dlaczego łączysz ul ocieplany z "małą rodziną" to chyba jakieś nieporozumienie przynajmniej tak myślę, bo nic innego mi nie przychodzi do głowy. Zresztą raz jeszcze napiszę, że w większości naszych polskich pasiek nie są potrzebne "najsilniejsze pszczoły świata"

Cytuj:
Przy operowaniu drewnianymi korpusami nie trzeba zachowywać żadnej ostrożności, co w pracy nie tylko w dużych pasiekach jest niezwykle cenne.
Korpus z litego drewna jest bardziej wytrzymały na uszkodzenia mechaniczne od korpusu ocieplanego czy z jakiegokolwiek innego materiału.


W tym tylko mogę się zgodzić w 100%

Pozdrawiam.


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 22 lipca 2011, 21:10 - pt 

Rejestracja: 15 września 2009, 23:27 - wt
Posty: 6039
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: Langstroth 3/4
Miejscowość z jakiej piszesz: Słupia
Mariuszczs pisze:
z tym pokostem to trzeba ostrożnie - to jest tak naprawdę przysmak dla robaczków


Kto tam o tym wiedział 30 lat temu. :sad:
Teraz to jest http://www.lotos.pl/handlowy/produkty/w ... parafinowe
Przeciw wilgoci, robakom i grzybom.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 22 lipca 2011, 21:40 - pt 

Rejestracja: 21 lipca 2008, 21:38 - pn
Posty: 1114
Lokalizacja: Małopolska
polbart pisze:
z tym pokostem to trzeba ostrożnie - to jest tak naprawdę przysmak dla robaczków

Dlaczego przysmak dla robaczków, ja wszystkie ule pokostuje własnie po to aby je robaczki nie jadły, jak do tej pory jest to było skuteczne.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 22 lipca 2011, 23:00 - pt 

Rejestracja: 15 września 2009, 23:27 - wt
Posty: 6039
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: Langstroth 3/4
Miejscowość z jakiej piszesz: Słupia
typers pisze:
Hm.... Leszku jest kilka kwestii z którymi się nie zgodzę :)

Cytuj:
Większość uli jednościennych na świecie ma do tej pory dennice nieosiatkowane.
Rodzaj dennicy nie ma znaczenia


Zakarm rodzinę syropem w pojedyńczej desce późną jesienią np. po pożytku wrzosowym bez dennicy osiatkowanej kiedy zdarzają się temperatury w nocy bliskie 0 stopni. Woda będzie ciekła po całym ulu a na dennicy będą stały kałuże z tej wody. Poza tym skupmy się może jednak bardziej na warunkach klimatycznych Polski a nie "całego Świata" A więc w naszych warunkach dennica bez siatki nie jest dobrym rozwiązaniem sprzyjającym pszczołom w ulach jednościennych.

Cytuj:
Skoro do jednościennego ula nadają sie tylko najlepsze pszczoły,więc raczej świadczy to na jego korzyść.


Czy najlepsze pszczoły to według Ciebie są te co składają największą liczbę jaj na dobę. Ponownie skupmy się na naszym kraju, gdzie pasieki w większości są hobbystyczne i stacjonarne w znacznej części z ubogą bazą pożytkową w pobliżu pasieki. A więc po co większość naszych rodzimych pszczelarzy ma hodować mięso, które zje i tak ubogi pożytek. Co więcej nie jest to tajemnicą, że plenne rasy i linie pszczół swoją uwagę zwracają na duże i bogate pożytki a na ubogich nie błyszczą :)


Cytuj:
Zimowanie matek zapasowych jest bezsensowne. Jakakolwiek rodzina, która straciła matke podczas zimowli nadaje sie do połączenia.


Hm....ta zima pokazała co innego miałem dwie rodziny które podczas zimowli straciły matki, po poddaniu zapasowych te rodziny niczym nie odbiegały od pozostałych i są w tym momencie po 3 wirowaniach miodu. Bez problemu również można by było taką rodzinę pod koniec kwietnia sprzedać za całkiem przyjemną cenę lub w późniejszym terminie zrobić z niej odkłady. A więc nie jest to jakąś zasadą aby jedyną radą na każdą dolegliwość było łączenie. Pewnie na forum również jest sporo takich przykładów gdzie rodzina bez matki po zimie, po poddaniu nowej miała się całkiem dobrze

Cytuj:
W zimę w ulach jednościennych potrzebują mniej pokarmu, wiosną nie zawsze wiecej i się wyrównuje.
Lato i jesień nie ma znaczenia.


Wiosna i lato ma znaczenie i to zasadnicze. Jeśli warunki pogodowe będą kiepskie czyli zimno a w nocy temperatury w okolicach tylko kilku stopni ponad 0 to w ulach jednościennych zużycie pokarmu będzie znacznie większe niż w ocieplonych, a to przy słabych pożytkach jest dla wielu pszczelarzy "być albo nie być". Dodając do tego plenne matki czeka nas nie miodobranie a karmienie :(

Cytuj:
O tym, że ule jednościenne są lepsze świat pszczelarski zdecydował już dawno.
Chyba nie sądzisz, że trend się odwróci i coraz więcej uli bedzie ocieplanych z pszczołami tworzącymi małe rodziny.


Tylko, że w tym właśnie świecie pszczelarskim właśnie się okazało, że zabrakło pszczół i trzeba je sprowadzać. Jak na razie odpukać u nas jest pod tym względem w porównaniu do tego właśnie świata całkiem dobrze. Nie wiem dlaczego łączysz ul ocieplany z "małą rodziną" to chyba jakieś nieporozumienie przynajmniej tak myślę, bo nic innego mi nie przychodzi do głowy. Zresztą raz jeszcze napiszę, że w większości naszych polskich pasiek nie są potrzebne "najsilniejsze pszczoły świata"

Cytuj:
Przy operowaniu drewnianymi korpusami nie trzeba zachowywać żadnej ostrożności, co w pracy nie tylko w dużych pasiekach jest niezwykle cenne.
Korpus z litego drewna jest bardziej wytrzymały na uszkodzenia mechaniczne od korpusu ocieplanego czy z jakiegokolwiek innego materiału.


W tym tylko mogę się zgodzić w 100%

Pozdrawiam.


Mariuszu.

Po wrzosie 100% karmienie w jakichkolwiek ulach i tak wykończy rodziny. Nawet te najsilniejsze. Chyba ze bedzie ciepło i zostawimy sporo miodu w ramkach.
Pokarm musi być przygotowany wcześniej i po postawieniu go na górę dokarmia się co nieco w ciepłe dni, albo gotowe są już zakarmione rodziny które powstały z odkładów utworzonych w maju a ostatnim ich pozytkiem była nawłoć i wtedy stawiamy je na górę uli które wróciły z wrzosu.
Jeśli bedziemy karmić tak jak mówisz w niskich temperaturach to jasne ze woda bedzie sie lała na dennicę z tą róznićą, że przez osiatkowaną wypłynie jeśli pszczoły wogóle będa pobierać pokarm.
Najlepsze pszcoły według mnie to takie które składają około 2500 jaj na dobę, lub moga nawet i więcej pod warunkiem ze przy ograniczeniu ich na jednym korpusie nie bedą mysleć o rojeniu. Wiadomo, że tylko silne rodziny w przypadku niedługich okresów nektarowania, potrafią przynieść miód. Słabe nie przyniosą.
To nieprawda, że plenne pszczoły nie nadają się do gospodarki stacjonarnej o ubogiej bazie pożytkowej. Jest dość plennych nierojliwych pszczół, które można trzymać na przykład w ulach stacjonarnych wielkopolskich czy warszawskich regulując siłe rodzin stosownie do wystepowania pozytków.
Przy ciagłych ubogich pożytkach nieocenione są pszczoły Gruzińskie, pomimo że tworzą rodziny w sile 4 korpusów Ostrowskiej.
Jasne, że można poddać matkę zapasową do silnej rodziny, w której na wiosnę nie ma matki. Łączenie z inną rodzina daje dużo lepszy efekt i oszczędza duzo czasu pochłonietego zimowaniem zapasowych rodzinek jak i samym poddawaniem matki.
Wiosna ma znaczenie, dlatego ul Langstrotha 3/4 pozwala w doskonały sposób żonglować pojemnoscia ula tak aby ucieczka ciepła była jak najmniejsza. Poza tym jest dogrzewany przez słońce, czego nie ma w ulu ocieplanym.
Lato to lato, jest ciepło. :D
Na pewno nie ul jednościenny jest przyczyną upadków pszczół na świecie.
90% - to kiepskie pogłowie pszczół.
Jeszcze raz uściślijmy. Ul jednoscienny to Langstroth, Dadant, Zander i Optimal.
Mniejsze gabaryty generalnie nie wchodzą w grę. No chyba, że Eko i Rodna Voja na Bałkanach w których Carnica roi się jak pieron. :oczko:
Nie bardzo wiem skąd teraz wziąć te mniej plenne pszczoły. Chyba, że jakieś bastardy albo oryginały z północnych stoków Kaukazu :D , które wkrótce przejdą do historii z racji potężnego importu w tamte strony przede wszystkim pszczoły Kraińskiej jak i Gruzińskiej.
Mam ule ocieplane, poliuretanowe i jednościenne. Widzę na co dzień co się w których "wyprawia". ;-)
W ulach jednościennych najważniejszy jest system, na który składa się przede wszystkim typ ula i populacja pszczół, przystosowane do gospodarki wędrownej lub stacjonarnej albo inaczej do 2-3 lub 6-7 pożytków.

Pozdrawiam, :piwko:
Leszek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 24 lipca 2011, 11:32 - ndz 
MODERATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 września 2007, 18:41 - sob
Posty: 5164
Lokalizacja: Czaszyn /Londyn
Ule na jakich gospodaruję: ,wielkopolski i 435x250
Miejscowość z jakiej piszesz: Czaszyn
Jezeli chodzi o zuzycie pokarmu to napewno w ulach jednościennych zuzywaja mniej pokarmu jiz w ocieplonych wiem to z doswiadczenia chociaz małego a przynajmniej tu w londynie a jezeli mam robic ule z byle czego zeby była waga mniejsza a gdzie estetyka i wyglad uli pasieka ma przyciagac a nie odstraszac tez kiedys niedowierzałem ale jak kolega polbart wyjasnił a pozniej sam sprawdziłem tu sie przekonałem



henry

_________________
Kto ma żonę i pszczoły raz bogaty raz goły

henry


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 15 sierpnia 2011, 15:46 - pn 
MODERATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 września 2007, 18:41 - sob
Posty: 5164
Lokalizacja: Czaszyn /Londyn
Ule na jakich gospodaruję: ,wielkopolski i 435x250
Miejscowość z jakiej piszesz: Czaszyn
A to na próbę dwa ule nieocieplone zobaczymy czy moje pszczółki w Polsce przezimuja tak jak w Londynie?



henry

_________________
Kto ma żonę i pszczoły raz bogaty raz goły

henry


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 16 sierpnia 2011, 10:20 - wt 
MODERATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 września 2007, 18:41 - sob
Posty: 5164
Lokalizacja: Czaszyn /Londyn
Ule na jakich gospodaruję: ,wielkopolski i 435x250
Miejscowość z jakiej piszesz: Czaszyn
Jeden problem zapomniałem umiescic zdiecia


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 16 sierpnia 2011, 16:43 - wt 

Rejestracja: 15 września 2009, 23:27 - wt
Posty: 6039
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: Langstroth 3/4
Miejscowość z jakiej piszesz: Słupia
A ja zpomniałem powiedzieć że w tych ulach mam najmocniejsze pszczoły. :D


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 16 sierpnia 2011, 16:59 - wt 
MODERATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 września 2007, 18:41 - sob
Posty: 5164
Lokalizacja: Czaszyn /Londyn
Ule na jakich gospodaruję: ,wielkopolski i 435x250
Miejscowość z jakiej piszesz: Czaszyn
Własnie ja w Anglii też wiec tam zmieniłem na wszystkie nieocieplone tylko tam mam ramkę 360x220 a w polsce do tej pory miałem 3/4 dadant i te dwa takie zrobiłem ale mysle ze zmienie na takie same jak w Anglii, mam nadzieje ze klimat w bieszczadach ich nie zabije w tych ulach



henry


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 16 sierpnia 2011, 17:06 - wt 

Rejestracja: 15 września 2009, 23:27 - wt
Posty: 6039
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: Langstroth 3/4
Miejscowość z jakiej piszesz: Słupia
henry650 pisze:
Własnie ja w Anglii też wiec tam zmieniłem na wszystkie nieocieplone tylko tam mam ramkę 360x220 a w polsce do tej pory miałem 3/4 dadant i te dwa takie zrobiłem ale mysle ze zmienie na takie same jak w Anglii



henry


Ja bym nie zmieniał.
Chyba, że bedą to pasieki wędrowne Polska - Anglia - Polska to przydałby sie jeden typ ramki. :oczko:

Pozdrawiam,
polbart


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 16 sierpnia 2011, 17:23 - wt 
MODERATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 września 2007, 18:41 - sob
Posty: 5164
Lokalizacja: Czaszyn /Londyn
Ule na jakich gospodaruję: ,wielkopolski i 435x250
Miejscowość z jakiej piszesz: Czaszyn
Nie chodzi mi o jednolitość ramek tylko na moje pożytki wydaje mi sie ze sa za obszerne gnizada ule miałem na 12 ramek a nowe jednościenne zrobiłem na 11 gdyż uzyłem blaszki na których leżą ramki przywiezione z Anglii,ale odnosze wrazenie ze nadal bedzie za duże gniazdo



henry

_________________
Kto ma żonę i pszczoły raz bogaty raz goły

henry


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 16 sierpnia 2011, 17:41 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 października 2009, 17:52 - sob
Posty: 2566
Lokalizacja: Szczecin okolice
Ule na jakich gospodaruję: Wlkp
henry650, a z jakiego drewna masz te ule jednościenne?
polbart, dlaczego ule jednościenne to tylko langstroth, dadant, zander czy optimal? Nie moga byc korpusy 3/4 wlkp, tzn, 18 cm wysokie i wtedy 2 korpusy na gniazdo??

_________________
www.pszczolyimiod.pl


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 16 sierpnia 2011, 17:56 - wt 
MODERATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 września 2007, 18:41 - sob
Posty: 5164
Lokalizacja: Czaszyn /Londyn
Ule na jakich gospodaruję: ,wielkopolski i 435x250
Miejscowość z jakiej piszesz: Czaszyn
Z robione ze zwykłej sosny 20 mm gruba brak sosny wejmutki w mojej okolicy zbudowałem identycznie jak w Londynie angielskie tylko tyle ze na moja ramke tam zimuja supermam nadzieje ze i tu bedzie ok u Polbarta klimat w zasadzie podobny jak u mnie w Polsce moze dadza rade a jak ni to :tasak: :tasak:


henry

_________________
Kto ma żonę i pszczoły raz bogaty raz goły

henry


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 16 sierpnia 2011, 17:59 - wt 

Rejestracja: 15 września 2009, 23:27 - wt
Posty: 6039
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: Langstroth 3/4
Miejscowość z jakiej piszesz: Słupia
adidar pisze:
henry650, a z jakiego drewna masz te ule jednościenne?
polbart, dlaczego ule jednościenne to tylko langstroth, dadant, zander czy optimal? Nie moga byc korpusy 3/4 wlkp, tzn, 18 cm wysokie i wtedy 2 korpusy na gniazdo??


W wielkopolskim ścianki ula nieocieplanego są za blisko kłębu, co jest szczególnie niekorzystne dla pszczół na wiosne. Przezimują i odejdą w siną dal. Chyba, że zrobisz ścianki grube 4-5 cm i bedziesz wiosną owijał czarna folią.
Postęp z korpusem duży, przekrój ula wlkp za mały.
Korpus 3/4 wlkp to 19,5 cm z ramką 18,6 cm.

W Skandynawii i na Syberii nie ma uli jednosciennych podobnych przekrojem poziomym do wlkp.
Choć u Ciebie łagodny, nadmorski klimat to może będzie okej?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 16 sierpnia 2011, 18:05 - wt 

Rejestracja: 15 września 2009, 23:27 - wt
Posty: 6039
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: Langstroth 3/4
Miejscowość z jakiej piszesz: Słupia
Witamina pisze:
Ja się z Polbartem zgodzę jednak pod warunkiem że ktoś ma takie okolice obfite w pożytek że hoho :oczko: Jednak większość z Nas nie dysponuje takimi bujnymi terenami i wielkopolski stojak wystarczy w zupełności :rolf:


Pozdr
Witamina


Tu nie chodzi o pożytki tylko o operatywność w pracy i zapewnienie pszczołom czego potrzebują.

Pozdrawiam,
polbart


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 16 sierpnia 2011, 23:03 - wt 
Witam

Leszek nie fantazjuj z tym, że szerokość wielkopolska w ulu jednościennym jest zła, czy też bardziej nie sprzyjająca niż w innych typach uli. Rozumiem, że każda sroka swój ogonek chwali, ale bez przesady :).

Przykład z forum Tomekmiodek, ule wielkopolskie i na dodatek z OSB, zimują pewnie tak samo jak Twoje. Z tego co wiem jest jeszcze przynajmniej kilka osób na tym forum co zimuja pszczoły w jednościennych wielkopolskich i nie narzekają.

Przykład ze świata Zander, również problemów nie ma, a więc bez przesady.

Pozdrawiam.


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 17 sierpnia 2011, 06:03 - śr 

Rejestracja: 15 września 2009, 23:27 - wt
Posty: 6039
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: Langstroth 3/4
Miejscowość z jakiej piszesz: Słupia
polskipszczelarz pisze:
Witam

Leszek nie fantazjuj z tym, że szerokość wielkopolska w ulu jednościennym jest zła, czy też bardziej nie sprzyjająca niż w innych typach uli. Rozumiem, że każda sroka swój ogonek chwali, ale bez przesady :).

Przykład z forum Tomekmiodek, ule wielkopolskie i na dodatek z OSB, zimują pewnie tak samo jak Twoje. Z tego co wiem jest jeszcze przynajmniej kilka osób na tym forum co zimuja pszczoły w jednościennych wielkopolskich i nie narzekają.

Przykład ze świata Zander, również problemów nie ma, a więc bez przesady.

Pozdrawiam.



Mariusz,

Macie obydwaj z Tomkiem trochę łagodniejszy klimat niż ja. Szczegółnie wiosną i o to tu wyłącznie chodzi. Znam doskonale realia pszczelarzenia na waszych terenach i zawsze jak na nich bywałem wiosną to ruch i praca w pasiekach a u mnie jeszcze gdzie tam co do czego.
Zresztą nie o zimno wiosną tylko chodzi. O ciepło latem również.

Nie ja wymysliłem ten ul.
Jest to jedna z pięciu wysokości korpusa Langstrotha. Średnia. Według mnie najlepsza do gospodarowania w Polsce.
W każdym ulu znajdę wady i to dużo. W tym szukam i szukam i jakoś nie mogę się czegokolwiek doszukać.
Te ule warszawskie na zdjęciu - piękne.

Pozdrawiam,
Leszek

P.S.
Zander to 420 mm nie 360 mm.
Czermak Optimala też nie wykombinował na 360mm i dodatkowo poszerzył dodając jedenasta ramkę, tak aby był kwadrat.
Eko-voja to praktycznie nasz wlkp, ale to Serbia. Zresztą większość i tak tam gospodarzy w LR i D.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 17 sierpnia 2011, 08:17 - śr 
Czyli podsumowując, miałeś Leszek ule jednościenne o szerokości ula wielkopolskiego i pszczoły nie mogły w nich dobrze przetrwać wiosny, gdzie obok stały lanstrothy i było wszystko dobrze????


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 17 sierpnia 2011, 08:20 - śr 
MODERATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 września 2007, 18:41 - sob
Posty: 5164
Lokalizacja: Czaszyn /Londyn
Ule na jakich gospodaruję: ,wielkopolski i 435x250
Miejscowość z jakiej piszesz: Czaszyn
Mam pytanie nie żebym sie chciał spierać czas sam pokaże ale polskipszczelarz pisze [szerokośc w ulu wielkopolskim ] czy tu chodzi o szerokośc ula czy długośc ramki ?mnie się rozchodzi oto ze mam za duże gniazda do moich pożytków poprostu zmiany klimatyczne i działalnośc człowieka zrobiły swoje a nigdy wczesniej nie zwracałem na to uwagi jaka wielkość gniazda


henry

_________________
Kto ma żonę i pszczoły raz bogaty raz goły

henry


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 17 sierpnia 2011, 08:28 - śr 

Rejestracja: 14 marca 2009, 16:53 - sob
Posty: 979
Ule na jakich gospodaruję: brak
Teraz to ja się zgubiłem !!!
Bez względu czy jest to ul wielkopolski czy langstrotha szerokość korpusów i tak jest 10 ramek. Więc gdzie jest ten myk że w wielkopolskim będą gorzej zimowały ?
Wniosek jest taki, że w wielkopolskim kłąb może być blisko 4 ścian, a w langstrotha tylko 2.

_________________
Internetowy pszczelarz z kilkoma wirtualnymi rodzinami + kolejne cztery w pokrzywach za stodołą


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 17 sierpnia 2011, 09:03 - śr 
MODERATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 września 2007, 18:41 - sob
Posty: 5164
Lokalizacja: Czaszyn /Londyn
Ule na jakich gospodaruję: ,wielkopolski i 435x250
Miejscowość z jakiej piszesz: Czaszyn
Własnie o to jakie to ma znaczenie przy dennicy osiatkowanej skoro otworze dennice na zime wiec temperatura i tak bedzie podobna wszedzie mnie chodzi zeby zmniejszyc gniazdo ale niezaszkodzic pszczołom i wygoda dla mnie w ulu o ramce 360x220 moge założyć 1/2 nadstawkę i mam gniazdo zbliżone do gniazda3/4 dadant lub wrazie potrzeby bez pół nadstawki i mam mniejsze ale cały czas pytanie co bedzie z zimowla?


henry

_________________
Kto ma żonę i pszczoły raz bogaty raz goły

henry


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 17 sierpnia 2011, 09:07 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 grudnia 2007, 01:11 - ndz
Posty: 643
Lokalizacja: Tarnów
henry650 pisze:
jakie to ma znaczenie przy dennicy osiatkowanej skoro otworze dennice na zime

Leszkowi chodzilo chyba o wiosne kiedy to dennica jest juz zamknieta i pszczoly musza ogrzewac mocno gniazdo by byl szybki rozwoj
W zimie to nie ma znaczenia czy to wielkopolski czy langstroth


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 380 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

Słoje 900   baner na stron    

      baner czasopisma Pasieka

      



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji