FORUM PSZCZELARSKIE PASIEKI "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW • Wyświetl temat - Uparta rójka, ale za to bez warozy.
www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php


FORUM PSZCZELARSKIE PASIEKI "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
Dzisiaj jest 19 sierpnia 2018, 14:46 - ndz
api-inhalacje.pl Pasieka Ambrozja

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 10 ] 
Autor Wiadomość
Post: 04 czerwca 2018, 18:00 - pn 

Rejestracja: 01 kwietnia 2011, 11:16 - pt
Posty: 582
Lokalizacja: koszalin
Ule na jakich gospodaruję: ostrowskiej
Trzy razy wylatywały na drzewo i trzy razy wprowadzałem do ula. No w końcu na drugi dzień się udało.
Są to najbardziej cięte łobuzy na pasiece (geny tutejsze inaczej kundle). Nie żeby strasznie wredne, bo pamiętam wredniejsze, ale przeglądu nie pozwalały zrobić. Jak to mam w zwyczaju po trzech dniach dymek z jednej tabletki, profilaktycznie. I tu zdumienie, ani jednego pasożyta, sprawdzałem następny dzień rano i następny i dzisiaj, zero warozy!
I tu pytanie, czy to możliwe, że męczenie ich trzykrotnym wprowadzaniem do ula spowodowało, że osobniki z pasożytem wypadły z obiegu?

_________________
Jak to dobrze że pszczoły nie porafią czytać i nie mają internetu.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 czerwca 2018, 21:28 - pn 

Rejestracja: 13 kwietnia 2012, 21:42 - pt
Posty: 222
Lokalizacja: Bolesławiec
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie 12 r.
trzciny pisze:
Trzy razy wylatywały na drzewo i trzy razy wprowadzałem do ula. No w końcu na drugi dzień się udało.
Są to najbardziej cięte łobuzy na pasiece (geny tutejsze inaczej kundle). Nie żeby strasznie wredne, bo pamiętam wredniejsze, ale przeglądu nie pozwalały zrobić. Jak to mam w zwyczaju po trzech dniach dymek z jednej tabletki, profilaktycznie. I tu zdumienie, ani jednego pasożyta, sprawdzałem następny dzień rano i następny i dzisiaj, zero warozy!
I tu pytanie, czy to możliwe, że męczenie ich trzykrotnym wprowadzaniem do ula spowodowało, że osobniki z pasożytem wypadły z obiegu?
Prawdopodobnie amitraza z tabletki wypadła z obiegu.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 czerwca 2018, 04:18 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lipca 2015, 16:01 - śr
Posty: 728
Lokalizacja: Warszawa/Bydgoszcz
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie 10r
Miejscowość z jakiej piszesz: Warszawa
Nie wiem co o tym myśleć ale spr u siebie czerw trutowy na b. Ciemnym brązowym plastrze - odsklepiłem około 100 szt. i nie znalazłem ani 1 warrozy...

Może spr macierzak czy jest warroza na czerwiu trutowym... Kiedyś jak kupiłem pierwsze dwa ule i odsklepiłem trutnie to warrozy było sporo czasami po 3 szt na 1 trutowej larwie... Na jesieni posypało się wówczas sporo warrozy po apiwarolu - około 1000 szt...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 czerwca 2018, 06:10 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lipca 2010, 09:15 - sob
Posty: 2184
Lokalizacja: Pogórze Izerskie
Ule na jakich gospodaruję: dadant jednościenny nadstawkow
trzciny pisze:
I tu pytanie, czy to możliwe, że męczenie ich trzykrotnym wprowadzaniem do ula spowodowało, że osobniki z pasożytem wypadły z obiegu?

To już wiesz co zrobić z resztą rodzin by pozbyć się warrozy.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 czerwca 2018, 10:33 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 marca 2018, 18:28 - sob
Posty: 576
Ule na jakich gospodaruję: wlp
Miejscowość z jakiej piszesz: krakow
trzciny pisze:
Trzy razy wylatywały na drzewo i trzy razy wprowadzałem do ula. No w końcu na drugi dzień się udało.


Otwierasz pusty ul wkładasz do niego ramkę z pokarmem ramkę z młodym czerwiem i kilka ramek węzy, wsypujesz pszczoły bezpośrednio do ula dajesz 2 litry syropu i po temacie.

trzciny pisze:
Jak to mam w zwyczaju po trzech dniach dymek z jednej tabletki, profilaktycznie.


Ja obstawiam wersję że ten domek był po prostu nieskuteczny.ja nie dymie ,apiwarol jest w mojej osenie srednio skuteczny.

_________________
jestem Polakiem ,mam gumofilce, ursusa i jestem z tego dumny ;-)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 czerwca 2018, 20:03 - wt 

Rejestracja: 01 czerwca 2013, 18:49 - sob
Posty: 66
Lokalizacja: Lubleskie
Ule na jakich gospodaruję: WZ, WLKP
Ja też tak miałem jak kolega przywiózł ule bym mu nasiedli rójkami może z 4 razy wracały na drzewo. Wypaliłem te ule palnikiem i to pomogło już żadne nie wróciły na drzewo. Pewnie ule były po jakiś myszach czy coś.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 czerwca 2018, 19:34 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 marca 2018, 18:28 - sob
Posty: 576
Ule na jakich gospodaruję: wlp
Miejscowość z jakiej piszesz: krakow
Mam u siebie w odkladach 15 swoich matek które sobie wyhodowałem, przed wygryzieniem mateczników wkleiłem je do ramek ,wygryzly i przyjęły się wszystkie ,dzis robilem przeglady,matki sa już po oblocie i na dniach zaczną czerwić .Widzicie jaka jest różnica w matkach które nigdy nie widziały krateczki ani przesyłki ani nie byly gwalcone przy przyklejaniu opalitkow :P :P :P

_________________
jestem Polakiem ,mam gumofilce, ursusa i jestem z tego dumny ;-)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 czerwca 2018, 21:12 - ndz 

Rejestracja: 27 maja 2015, 17:49 - śr
Posty: 929
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Rudawa
szymek1, takie przyjęcia oczywiście są najbardziej pewne. Jednak ostatnio podkładałem 9 matek od górskiego pszczerlarza, przyjęte wszystkie i już czerwią po około 1,5 tygodnia. O ile pamiętam tylko jedna miała jakieś opóźnienie. Dużo zależy od kilku czynników - m.in czy matki to faktycznie jedniodniówki czy "leżaki magazynowe", pogody, metody poddania itp.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 czerwca 2018, 21:34 - ndz 

Rejestracja: 01 kwietnia 2011, 11:16 - pt
Posty: 582
Lokalizacja: koszalin
Ule na jakich gospodaruję: ostrowskiej
emka24, Dymię tylko rójkę, reszta rodzin w październiku
fijolek, Też w tym roku warozy w trutach nie widziałem, a trochę łebków z ramek wytrzepałem.
szymek1
, To nie tak, to była duża rójka, było już późno i pojechałem do domu zanim cała weszła, na drugi dzień znalazłem ją na drzewie i zabrałem się do pracy w południe, a ponieważ opornie wchodziła to pomagałem to dymem to miotełką, jak weszło 80% w dwie godziny to potem w 5 minut wróciły na drzewo. Wtedy zabrałem ją jeszcze raz i wieczorem przypilnowałem by cała weszła. Zatkałem wylotek trawą i cacy.

_________________
Jak to dobrze że pszczoły nie porafią czytać i nie mają internetu.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 czerwca 2018, 05:51 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 marca 2018, 18:28 - sob
Posty: 576
Ule na jakich gospodaruję: wlp
Miejscowość z jakiej piszesz: krakow
astroludek pisze:
ostatnio podkładałem 9 matek od górskiego pszczerlarza, przyjęte wszystkie i już czerwią po około 1,5 tygodnia.


Ten Gosc ma solidne matki .warto kupic u niego .

_________________
jestem Polakiem ,mam gumofilce, ursusa i jestem z tego dumny ;-)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 10 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: idzia12 i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  
 cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php



    Matki pszczele Pasieka Zarodowa Aga    Słoje 900   baner na stron

       baner czasopisma Pasieka

Pasieka Pod Lipą w Dzietrznikach   Pasieka Bartolino   Pasieka Pogodny Piątek   FERENC FRANCISZEK KNIEJA

Hurtownia pszczelarska   Producent sprzętu pszczelarskiego   Miód z własnej pasieki



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji