FORUM PSZCZELARSKIE "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
baner czasopisma Pasieka
Dzisiaj jest 04 grudnia 2020, 04:36 - pt
api-inhalacje.pl

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 70 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
Post: 07 listopada 2020, 23:24 - sob 
MODERATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 22:09 - śr
Posty: 3946
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Coś się Barciak w tym roku spóźnił z założeniem tematu ;) .
Korzystając z chwili słonka postanowiłem wypuścić matki z izolatorów w przydomowej pasiece.
Pszczoły już w częściowych kłębach ale jeszcze pod powałką .
I w związku z tym pytanie ,lepiej polać kwasem czy puścić dymka z dyfuzora (KS+tymol)
Pytam bo nie mam doświadczenia ,do teraz dymek był z amitrazy .
Temp. u mnie już nad ranem na minusie .

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;) .
Jestem Polakiem i jestem z tego dumny .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 listopada 2020, 23:30 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 02:01 - czw
Posty: 2845
Lokalizacja: mad górną Mierzawą
Ule na jakich gospodaruję: 1/2 D
Ale ja już sezon jak w temacie 2020 zakończyłem.
Szykuję się już do 2021.

_________________
Pozdrawiam, dziadek Józef - pszczelarz na 10 ulach za stodołą.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 listopada 2020, 23:39 - sob 
MODERATOR

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 10:28 - sob
Posty: 2815
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
baru0 pisze:
Coś się Barciak w tym roku spóźnił z założeniem tematu ;) .
Korzystając z chwili słonka postanowiłem wypuścić matki z izolatorów w przydomowej pasiece.
Pszczoły już w częściowych kłębach ale jeszcze pod powałką .
I w związku z tym pytanie ,lepiej polać kwasem czy puścić dymka z dyfuzora (KS+tymol)
Pytam bo nie mam doświadczenia ,do teraz dymek był z amitrazy .
Temp. u mnie już nad ranem na minusie .

Ja będę sublimował kwas szczawiowy.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 listopada 2020, 23:45 - sob 
MODERATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 22:09 - śr
Posty: 3946
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Elektrycznie? Myślałem nad przyspieszeniem roboty i dmuchnięciem gazowym ale nie wiem jak pszczoły zniosą 4-5 dawki dymu.
bo tyle wychodzi z proporcji.
Chyba że ktoś ma inny patent na skład.
Obrazek

Edith;
niedzielny oblot, nikt nie powie że mają daleko latać po pyłek. ;)
Obrazek

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;) .
Jestem Polakiem i jestem z tego dumny .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 listopada 2020, 10:10 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 marca 2020, 10:55 - ndz
Posty: 313
Ule na jakich gospodaruję: wlp
Miejscowość z jakiej piszesz: małopolska
U mnie jest w miarę ,planuję ostatnie odymienie . Chyba zrezygnuję ze sprzedaży rodzin wiosną bo to marny interes a ludzie co kupują pszczoły są zieloni w temacie ...te rodziny u nich i tak padną :? jest moda na pszczoły :roll: jednak ich nabywcy mają marną wiedzę i rzucają się z motyką na księżyc .

_________________
ekspert pszczelarski ,majster fachowa "rynka" :) pozdrawiam .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 listopada 2020, 11:04 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 23:59 - czw
Posty: 7569
Lokalizacja: Ciemnogród 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Pisiorek pisze:
U mnie jest w miarę ,planuję ostatnie odymienie . Chyba zrezygnuję ze sprzedaży rodzin wiosną bo to marny interes a ludzie co kupują pszczoły są zieloni w temacie ...te rodziny u nich i tak padną :? jest moda na pszczoły :roll: jednak ich nabywcy mają marną wiedzę i rzucają się z motyką na księżyc .


i znowu kupią tylko gdzie indziej bo stwierdzą ze to nie z nimi jest problem tylko z pszczołami które kupili :haha: i tak biznes się kręci, to jest obieg pszczelarzy w naturze :P trzeba sprzedawać, ale swoją pracę odpowiednio cenić a tamci niech płacą jak chcą mieć albo niech szukają po taniości, jak mi ktoś pyskuje przez telefon że za drogo to zawsze mówie że trzeba było dbać to by nie musiał kupować 8)

_________________
Pokora i uległość tylko do wzmocnienia i utrwalenia niewoli prowadzi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 listopada 2020, 11:23 - śr 

Rejestracja: 20 sierpnia 2017, 17:40 - ndz
Posty: 506
Ule na jakich gospodaruję: Dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: Łódzki-wschodni
Pisiorek pisze:
Chyba zrezygnuję ze sprzedaży rodzin wiosną bo to marny interes a ludzie co kupują pszczoły są zieloni w temacie ...te rodziny u nich i tak padną jest moda na pszczoły jednak ich nabywcy mają marną wiedzę i rzucają się z motyką na księżyc .
Każdy kiedyś zaczynał i robił takie czy inne błędy, ale to jaki jest poziom wielu dzisiejszych początkujących, wystarczy poczytać pytania na różnych grupach "facebukowych", "rynce opadywują" :wink:
Niestety, niektórzy zapaleńcy, pszczoły traktują porównywalnie do pieska, worek karmy + miska + buda i wystarczy.
Ale tak jak napisał kudlaty, nie u Ciebie ,kupią gdzie indziej, poza Pisiorek, też jeszcze jest świat :wink:

_________________
Pozdrawiam
Marek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 listopada 2020, 17:13 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 marca 2020, 10:55 - ndz
Posty: 313
Ule na jakich gospodaruję: wlp
Miejscowość z jakiej piszesz: małopolska
Marekp57 pisze:
Pisiorek pisze:
Chyba zrezygnuję ze sprzedaży rodzin wiosną bo to marny interes a ludzie co kupują pszczoły są zieloni w temacie ...te rodziny u nich i tak padną jest moda na pszczoły jednak ich nabywcy mają marną wiedzę i rzucają się z motyką na księżyc .
Każdy kiedyś zaczynał i robił takie czy inne błędy, ale to jaki jest poziom wielu dzisiejszych początkujących, wystarczy poczytać pytania na różnych grupach "facebukowych", "rynce opadywują" :wink:
Niestety, niektórzy zapaleńcy, pszczoły traktują porównywalnie do pieska, worek karmy + miska + buda i wystarczy.
Ale tak jak napisał kudlaty, nie u Ciebie ,kupią gdzie indziej, poza Pisiorek, też jeszcze jest świat :wink:

no tak macie rację ,jednak ja się przywiązuję do tych owadów .cały rok przy nich robię ,wiem co piszczy w każdym ulu i przykro mi oddawać je na zatracenie ...
ps. czekałem z ostanim dymieniem ,dziś się wziąłem za robotę .okazło się że pszczoły siedzą już ciasno w uliczkach :? i z apiwarolu musiałem przejść na ambrozol :)

_________________
ekspert pszczelarski ,majster fachowa "rynka" :) pozdrawiam .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 listopada 2020, 18:22 - śr 

Rejestracja: 20 sierpnia 2017, 17:40 - ndz
Posty: 506
Ule na jakich gospodaruję: Dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: Łódzki-wschodni
Ok. połowy stanu ( na 30)szt w połowie pażdziernika było bez czerwiu, po polaniu Ambrozolem, pszczoły tradycyjnie zeszły w dół ( Dadanty), dzisiaj widzę że kilka sztuk lekko rozkojarzone, tzn ,że coś je dręczy. Chyba pójdzie jeszcze raz Ambrozol.

_________________
Pozdrawiam
Marek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 listopada 2020, 19:09 - śr 
MODERATOR

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 10:28 - sob
Posty: 2815
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
kudlaty pisze:
i znowu kupią tylko gdzie indziej bo stwierdzą ze to nie z nimi jest problem tylko z pszczołami które kupili :haha:

Jeżeli pszczoły kupione wiosną, nie doczekają zimowli , to faktycznie coś z nimi nie tak , chyba że są selekcjonowane na rabowanie innych , wtedy faktycznie z nimi problem , bo nanoszą więcej warrozy niż miodu i chodzi się , jak twierdzi klasyk , do warrozy a nie do pszczół.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 listopada 2020, 22:03 - śr 
MODERATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 22:09 - śr
Posty: 3946
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Marekp57 pisze:
Każdy kiedyś zaczynał i robił takie czy inne błędy, ale to jaki jest poziom wielu dzisiejszych początkujących, wystarczy poczytać pytania na różnych grupach "facebukowych", "rynce opadywują"

Nie w każdym przypadku ,ale tak jest ,ja miałem taki chyba trzy lata temu .
Gość kupił u mnie przerośnięte odkłady 5 ramkowe .
Za 2-3 tygodnie dzwoni że nie ma matki ,nie ma czerwiu sam miód .
Po obejrzeniu zdjęć ,znalazłem matkę : ) i chyba z 7 ramek czerwiu zasklepionego :D .
To taki trochę śmieszny ale obrazujący ,przykład.

A Ten tekst lub podobny powinien być naklejony na każdym odkładzie dla nowego adepta.
garbar pisze:
Witam!!!
Życzę powodzenia. Moja rada. Poszukaj w okolicy chętnego do pomocy pszczelarza. Literatura ważna ale praktyczne rady przy ulu bezcenne.
Młody pszczelarz często wie ,,ale nie widzi i nie słyszy". To przychodzi z czasem a pomoc praktyczna przyśpieszy korzystanie z wiedzy.
Popzdrawiam!!!
garbar.

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;) .
Jestem Polakiem i jestem z tego dumny .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 listopada 2020, 10:03 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 marca 2020, 10:55 - ndz
Posty: 313
Ule na jakich gospodaruję: wlp
Miejscowość z jakiej piszesz: małopolska
baru0 pisze:
Marekp57 pisze:
Każdy kiedyś zaczynał i robił takie czy inne błędy, ale to jaki jest poziom wielu dzisiejszych początkujących, wystarczy poczytać pytania na różnych grupach "facebukowych", "rynce opadywują"

Nie w każdym przypadku ,ale tak jest ,ja miałem taki chyba trzy lata temu .
Gość kupił u mnie przerośnięte odkłady 5 ramkowe .
Za 2-3 tygodnie dzwoni że nie ma matki ,nie ma czerwiu sam miód .
Po obejrzeniu zdjęć ,znalazłem matkę : ) i chyba z 7 ramek czerwiu zasklepionego :D .
To taki trochę śmieszny ale obrazujący ,przykład.

Bronek,takich przykładów jest masę ,u Ciebie ,u mnie i u moich znajomych co sprzedają pszczoły .Już sama rozmowa z klientem na pasiece daje wiele informacji o kupującym ,miałem tez kilka osób którze pszczoły kupili ,w pierwszym roku zrobili odkłady ,rozbudowali je i z produkcyjnych wybrali miód ,da się? :wink: naprawdę świetnie sobie poradzili :brawo: i pszczoły mają do dziś już kilka lat .
Miałem tez kiedyś wyjątkowego klienta ,Józiu JM :haha: tyle że ja z jego rozmowy wyłapywałem wiedzę ,nie odwrotnie .Kupił jedną rodzinkę i był z niej bardzo zadowolony ,co bardzo mnie ucieszyło .Było od nas z forum więcej ludzi których pozdrawiam :wink:

_________________
ekspert pszczelarski ,majster fachowa "rynka" :) pozdrawiam .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 listopada 2020, 21:44 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 stycznia 2015, 22:38 - pt
Posty: 69
Lokalizacja: sieradzkie
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie kombinowane le..
Miejscowość z jakiej piszesz: grabowiec
Witam!!!
baru0 pisze:
A Ten tekst lub podobny powinien być naklejony na każdym odkładzie dla nowego adepta.

baru0 pisze:
garbar pisze:
Witam!!!
Życzę powodzenia. Moja rada. Poszukaj w okolicy chętnego do pomocy pszczelarza. Literatura ważna ale praktyczne rady przy ulu bezcenne.
Młody pszczelarz często wie ,,ale nie widzi i nie słyszy". To przychodzi z czasem a pomoc praktyczna przyśpieszy korzystanie z wiedzy.
Popzdrawiam!!!
garbar.

Po pięcu latach z pszczołami doczekałem się takiego tekstu. Cytuje się moją skromną radę jak klasyka. Duma mnie rozpiera. Boję się żeby w głowie mi nie poprzewracało.
Pozdrawiam!!!
garbar,


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 19 listopada 2020, 13:11 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 marca 2020, 10:55 - ndz
Posty: 313
Ule na jakich gospodaruję: wlp
Miejscowość z jakiej piszesz: małopolska
U mnie pszczoły dzisiaj noszą sporo pyłku ,ciekawa sprawa 19-ty listopad jest :)
jedną rodzinę pożegnałem ,coś tam było nie tak ? w sezonie były bardzo ładne ,jesienią nie chciały brac pokarmu już czułem że coś tam jest nie halo . wypszczeliły się ,został pusty ul bez pszczół i matki ,z czerwiu wyciągałem młode pszczoły bez skrzydeł jednak warrozy na nich nie było :roll:
zrobiłem porządek ,ul po dezynfekcji stoi pusty .
Warroza ,wirus,może matka była chora , co myślicie ?
wiem że jedna rodzina na 40-ci to nić wielkiego jednak się zastanawiam dlaczego 40-ci jest ok a jedna wyjechała już jesienią kurka na murku :pala: :pala:

_________________
ekspert pszczelarski ,majster fachowa "rynka" :) pozdrawiam .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 19 listopada 2020, 19:55 - czw 
MODERATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 22:09 - śr
Posty: 3946
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Pisiorek pisze:
z czerwiu wyciągałem młode pszczoły bez skrzydeł jednak warrozy na nich nie było

Pani Pohorecka mówiła że czasem przez dwa lata może się wirus odzywać po inwazji warozy. I jeżeli prawdą jest że matka może być zarażona wirusem to też nie fajnie .

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;) .
Jestem Polakiem i jestem z tego dumny .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 19 listopada 2020, 20:55 - czw 

Rejestracja: 21 grudnia 2016, 16:38 - śr
Posty: 1809
Ule na jakich gospodaruję: wz, 1/2 dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: Puławy
baru0 pisze:
Pisiorek pisze:
z czerwiu wyciągałem młode pszczoły bez skrzydeł jednak warrozy na nich nie było

Pani Pohorecka mówiła że czasem przez dwa lata może się wirus odzywać po inwazji warozy. I jeżeli prawdą jest że matka może być zarażona wirusem to też nie fajnie .

Przecież miał już w zeszłym sezonie czarne pszczoły " :haha: i mówiłem, że to się dobrze nie skończy. Ma trochę szczęścia że same zeszły, ale może być ciąg dalszy jeszcze :wink:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 19 listopada 2020, 21:24 - czw 

Rejestracja: 21 listopada 2009, 21:49 - sob
Posty: 871
Lokalizacja: małopolska
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Jeśli rodzina była silna w sezonie i matka czerwiła OK to raczej tegoroczna warroza zadziałała.
Gdyby z matką było coś nie tak to od wiosny by się słabo rozwijała i pszczół by ubywało albo nie przybywało jak kto woli .
Miałem jeden sezon co mi się WYDAWAŁO że dobrze leczone a na jesieni jak się zaczynały chłodniejsze dni to tak jak by z uli ktoś pszczółki podkradał, słabły w oczach. Wiem że to była moja wina , słabe leczenie i trochę niewiedza .
Pisiorek,może to rodzinka która lubiła coś podwędzić sąsiadką i sobie przyniosła z każdego ula po trochę warrozy a Ty nie dopatrzyłeś .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 19 listopada 2020, 22:32 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 marca 2020, 10:55 - ndz
Posty: 313
Ule na jakich gospodaruję: wlp
Miejscowość z jakiej piszesz: małopolska
jerzy9666 pisze:
Jeśli rodzina była silna w sezonie i matka czerwiła OK to raczej tegoroczna warroza zadziałała.
Gdyby z matką było coś nie tak to od wiosny by się słabo rozwijała i pszczół by ubywało albo nie przybywało jak kto woli .
Miałem jeden sezon co mi się WYDAWAŁO że dobrze leczone a na jesieni jak się zaczynały chłodniejsze dni to tak jak by z uli ktoś pszczółki podkradał, słabły w oczach. Wiem że to była moja wina , słabe leczenie i trochę niewiedza .
Pisiorek,może to rodzinka która lubiła coś podwędzić sąsiadką i sobie przyniosła z każdego ula po trochę warrozy a Ty nie dopatrzyłeś .


Mi też się wydaje że przyczyną była warroza, mimo tego że staram się doglądać i pilnować to jest taka opcja że wiosną ta rodzina wyszła mocno porażona i do jesieni była już mocno zawarozowana. być może coś przeoczyłem.

_________________
ekspert pszczelarski ,majster fachowa "rynka" :) pozdrawiam .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 19 listopada 2020, 23:59 - czw 
MODERATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 22:09 - śr
Posty: 3946
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Pisiorek pisze:
Mi też się wydaje że przyczyną była warroza, mimo tego że staram się doglądać i pilnować to jest taka opcja że wiosną ta rodzina wyszła mocno porażona i do jesieni była już mocno zawarozowana. być może coś przeoczyłem.

Kiedyś czytałem swój post z tamtego roku ,że kontrola stanu "zawarozowania rodzin" to jest to czego mi brakuje .
Szybka ale i pewna metoda to by było to . Takie sytuacje zdążają się każdemu. Ale z kolei nie mogę się pogodzić z twierdzeniem że mamy przyjąć jakąś ilość pni "która musi się osypać " .
Dla mnie każda stracona rodzina to ....powód do zastanowienia się nad stanem swojej wiedzy i "procedur".

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;) .
Jestem Polakiem i jestem z tego dumny .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 listopada 2020, 09:11 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 23:59 - czw
Posty: 7569
Lokalizacja: Ciemnogród 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
można zgadywać co sie stało a można też mieć kilka rodzin więcej właśnie na taką ewentualność, co roku się coś przytrafi mimo że o wszystko się tak samo dba, ja to biorę jako selekcja tak to już jest że najsłabsze elementy odpadają, postawić krzyżyk na drogę i zapomnieć,
nad procedurami bym się zaczął zastanawiać gdyby sprawa dotyczyła większej liczby a tak szkoda zachodu w rolnictwie też zdarzają się upadki

_________________
Pokora i uległość tylko do wzmocnienia i utrwalenia niewoli prowadzi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 listopada 2020, 10:32 - pt 

Rejestracja: 08 czerwca 2009, 20:51 - pn
Posty: 119
Lokalizacja: Ciechanowiec
Ule na jakich gospodaruję: D 1/2
Ja myślę że sama waroza nie jest przyczyną upadków . Dopiero jak się pojawi wirus to jęst problem . Kilka lat temu miałem duże problemy z opanowaniem ilości roztoczy w rodzinach. Po odymieniach sypało sie po kilka tyś .A rodziny nie padały Póżniej sytuację
opanowałem [zmieniłem komórke na 5,1, usuwam w pazdzierniku ostatni czerw i wtedy odymianie ,zlikwidowała się niedaleko dość duża pasieka ] .W tym roku w dwóch rodzinach są pszczoły bez skrzydeł .Po odymieniu osypało się w nich mniej warozy jak w pozostałych hm może dlatego że są miej liczne . .
Pisiorek pisze:
,z czerwiu wyciągałem młode pszczoły bez skrzydeł jednak warrozy na nich nie było
To też mogę potwierdzić . Jeszcze żyją ale są słabe i nie wiem czy dotrwają do wiosny


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 listopada 2020, 11:20 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 marca 2020, 10:55 - ndz
Posty: 313
Ule na jakich gospodaruję: wlp
Miejscowość z jakiej piszesz: małopolska
Kontroluję stan warrozy .w tym ulu było kilkaset szt nie więcej niż w innych rodzinach produkcyjnych .One spadły a pozostałe są ładne i silne nie ma żadnych objawów choroby ,pobrały ładnie pokarm ,przestały czerwić ,wszystko książkowo .baru0, Znajomy pszczelarz który mi przekazywał wiedzę zawsze mi powtarza " u bardzo dobrych pszczelarzy /POWINNO/ się osypać do 5-ciu % ,jest to naturalna selekcja " :roll:
kudlaty pisze:
a można też mieć kilka rodzin więcej właśnie na taką ewentualność

co rok zimuję kilka więcej :wink:
przez cały czas prowadzę ocenę rodzin i rozmnażam tylko te które chcę . pszczoły są różne ,mniej lub bardziej witalne i odporne .Mam różne matki z różnych zródeł i widzę różnicę .Mimo moich usilnych starań czasem zdarza się porażka .Tak to już w pasiece jest ...
ps.znam bardzo doświadczonych pszczelarzy którzy dbają i mieli takie wtopy że im wyjechały prawie całe pasieki .Staram się i uważam że nie mam się czego wstydzić ,więc "kolego" Bartekpl nie zaczepiaj mnie bo ,zmieniłem podejście do forum i spływają po mnie takie zaczepki jak po kaczce :haha: :P

_________________
ekspert pszczelarski ,majster fachowa "rynka" :) pozdrawiam .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 listopada 2020, 13:12 - pt 
Pszczelarz Roku 2019
Pszczelarz Roku 2019
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 23:00 - pn
Posty: 4376
Lokalizacja: stare polichno
Zwykle leczymy pszczoły głównie przeciwko warrozie i na nią składamy całą winę , jakbyśmy nie wiedzieli nic o innych chorobach pszczół . Wystarczy profilaktycznie zacząć zapobiegać również rozwojowi pasożytniczych grzybów w organizmach pszczół - nozemie ceranae a już spadki rodzin będą coraz rzadsze . Ten cichy zabójca jest nie widoczny przez trzy lata . W pewnym okresie , by rodzinę ratować , matka czerwi jak opętana i w ulu jest masę pszczół . Niestety potem , ich organizmy z uszkodzonymi przez grzyby jelitami nie są w stanie pobierać pokarmu - umierają poza ulem z głodu .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 listopada 2020, 13:40 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 czerwca 2012, 10:29 - pn
Posty: 1431
Lokalizacja: Toruń
Ule na jakich gospodaruję: LN3/4
Pisiorek pisze:
adnych objawów choroby ,pobrały ładnie pokarm ,przestały czerwić ,wszystko książkowo .baru0, Znajomy pszczelarz który mi przekazywał wiedzę zawsze mi powtarza " u bardzo dobrych pszczelarzy /POWINNO/ się osypać do 5-ciu % ,jest to naturalna selekcja "

Naturalna selekcja to by była przy 50%.
5% to przypadek losowy.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 listopada 2020, 13:45 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 02:01 - czw
Posty: 2845
Lokalizacja: mad górną Mierzawą
Ule na jakich gospodaruję: 1/2 D
paraglider pisze:
W pewnym okresie , by rodzinę ratować , matka czerwi jak opętana
Co też taka matka nie potrafi? To się do tej pory nawet jasnowidzom nie śniło. :haha: :haha: :haha:
Diagnozuje nosemę, przeprowadza spisy z natury, monitoruje stan liczebny pozostałych pszczół, aby wreszcie, "by ratować rodzinę" zacząć czerwić jak opętana. Szkoda tylko, że dopiero "w pewnym okresie", kiedy już jest za późno.
Ktoś jeden kiedyś, gdzieś tam coś zaobserwował w zupełnie nieokreślonych warynkach, albo tylko mu się wydawało że widzi, a kolejni doktoranci zaraz bez żadnej weryfikacji powielają to w swoich pracach i tak fama jako niepodważalny dogmat idzie w świat.

_________________
Pozdrawiam, dziadek Józef - pszczelarz na 10 ulach za stodołą.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 listopada 2020, 14:51 - pt 

Rejestracja: 14 czerwca 2016, 08:15 - wt
Posty: 486
Ule na jakich gospodaruję: dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: Białystok
JM, :brawo:
Dziś odwiedziłem pszczoły. W październiku zajrzałem do co piątej rodziny i nie znalazłem śladu czerwiu. Dziś w kilu rodzinach folia cieplutka, że można rozgrzać ręce a pszczoły przy +4 i słonecznej pogodzie dość licznie latają po wodę, kilka rodzin zupełnie rozkłębionych. Cuda w pogodzie, cuda w ulach.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 listopada 2020, 15:36 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 stycznia 2010, 12:21 - pt
Posty: 3485
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: Bydgoszcz
[b]Pisiorek[/żb], Może z twoją rodzinom było tak że matka była wyhodowana i unasienniona w bliskim pokrewieństwie i zamieranie czerwiu to za bardzo schłodzone gniazdo i zbyt mało pokarmu ,wtedy zamiera czerw w różnym wieku zasklepiony i może być także nie zasklepiony .Zamarłe poczwarki wiotczeją i mają barwę szarą i niedorozwój odwłoka jedynie tylko część czerwiu rozwija się normalnie dlatego ta rodzina tobie tak osłabła .Prędzej jak byś to zauważył dokonał wymiany matki byś tom rodzinę nie stracił trzeba unikać chowu w bliskim pokrewieństwie łatwo napisać a przyrody nie poprawisz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 listopada 2020, 15:58 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 marca 2020, 10:55 - ndz
Posty: 313
Ule na jakich gospodaruję: wlp
Miejscowość z jakiej piszesz: małopolska
pawel.,
Zadzwonię jutro to będziemy na ten temat dyskutować :haha: :wink:

_________________
ekspert pszczelarski ,majster fachowa "rynka" :) pozdrawiam .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 listopada 2020, 18:55 - pt 
MODERATOR

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 10:28 - sob
Posty: 2815
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
pawel. pisze:
Pisiorek[/żb], Może z twoją rodzinom było tak że matka była wyhodowana i unasienniona w bliskim pokrewieństwie i zamieranie czerwiu to za bardzo schłodzone gniazdo i zbyt mało pokarmu ,

Z tym pokrewieństwem to jest sprawa dyskusyjna , ja unasienniam matki w czystej linii po matkach reprodukcyjnych i żadnego zamierania czerwiu nie ma . Poza tym w imbredzie czerw jest rozstrzelony dlatego , że pszczoły usuwają trutnie diploidalne a nie przez jego zamieranie.Przyczyną zamierania czerwiu u [b]Pisiorek
, może być warroza , w miarę rozwijania się pasożyta , ubywa pszczół w ulu i kolejne pokolenia nie są odpowiednio wykarmione i wygrzane , przez co są niewykształcone i wyrzucane z ula , powodując kolejne osłabienie rodziny , aż do jej wykończenia. :thank:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 listopada 2020, 19:06 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 23:59 - czw
Posty: 7569
Lokalizacja: Ciemnogród 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
się chłopa uczepiliście, w każdej pojawiają się upadki i problemy tylko nie każdy się z tym obnosi bo nie wypada skoro wokół wszyscy odnoszą same sukcesy :haha: jak jednostkowe problemy to sie kasuje rodzinę i zapomina o sprawie, po to sie robi odkłady żeby zastępować rodziny które sie wykruszają nowymi. w pszczelarstwie trzeba sie cały czas uczyć i jeść dużo chlebusia :mrgreen:

_________________
Pokora i uległość tylko do wzmocnienia i utrwalenia niewoli prowadzi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 listopada 2020, 19:22 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 marca 2020, 10:55 - ndz
Posty: 313
Ule na jakich gospodaruję: wlp
Miejscowość z jakiej piszesz: małopolska
kudlaty pisze:
się chłopa uczepiliście, w każdej pojawiają się upadki i problemy tylko nie każdy się z tym obnosi bo nie wypada skoro wokół wszyscy odnoszą same sukcesy


Dokładnie :okok:
Teraz przynajmniej jest dyskusja o pszczołach a nie politykach :haha:
Hieronim. Oczywiście że masz rację warroza na pewno przyczyniła się w pewnym stopniu do tej sytuacji jednak były dawniej czasy kiedy warrozy nie było i upadki rodzin też się zdarzały dziadeczki z naszego forum na pewno te czasy pamiętają

_________________
ekspert pszczelarski ,majster fachowa "rynka" :) pozdrawiam .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 listopada 2020, 20:26 - pt 
MODERATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 22:09 - śr
Posty: 3946
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
.
kudlaty pisze:
można zgadywać co sie stało a można też mieć kilka rodzin więcej właśnie na taką ewentualność, co roku się coś przytrafi mimo że o wszystko się tak samo dba,

U mnie też nie zawsze jest kolorowo.
Pisiorek pisze:
znam bardzo doświadczonych pszczelarzy którzy dbają i mieli takie wtopy że im wyjechały prawie całe pasieki

dlatego tak napisałem.
baru0 pisze:
Dla mnie każda stracona rodzina to ....powód do zastanowienia się nad stanem swojej wiedzy i "procedur".

Bo czasem " nieznana przyczyna z jednego ula " może się rozjechać na całą pasiekę.
A tego bym nie chciał .Co nie znaczy że nie śpię po nocach .
Ale są tacy którym potrafię zająć parę godzin, rozkminianiem o przyczynach ;) .

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;) .
Jestem Polakiem i jestem z tego dumny .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 listopada 2020, 21:56 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 marca 2020, 10:55 - ndz
Posty: 313
Ule na jakich gospodaruję: wlp
Miejscowość z jakiej piszesz: małopolska
baru0 pisze:
Bo czasem " nieznana przyczyna z jednego ula " może się rozjechać na całą pasiekę.
A tego bym nie chciał .Co nie znaczy że nie śpię po nocach .
Ale są tacy którym potrafię zająć parę godzin, rozkminianiem o przyczynach .

Tak się znowu nie zarażają, gdyby tak było nie mielibyśmy już w ogóle pszczół.
Pieron wie co tam ludzie mają po krzakach tak zwani miłośnicy, przecież pszczoły latają i rabują takie rodziny. :wink:

_________________
ekspert pszczelarski ,majster fachowa "rynka" :) pozdrawiam .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 listopada 2020, 22:20 - pt 
MODERATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 22:09 - śr
Posty: 3946
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Pisiorek,
W tamtym roku "coś " zeżarło w jednym miejscu nawet 150 rodzin ,w drugim 5 w trzecim 20 itd; i itp; . Jedne pasieki ok drugie masakra .
Każdy by się bał gdyby takie rzeczy działy się w około .
Forum to oaza ,tutaj sami spece ;) . A ja jeden z nich :D

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;) .
Jestem Polakiem i jestem z tego dumny .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 21 listopada 2020, 08:09 - sob 

Rejestracja: 18 marca 2013, 21:12 - pn
Posty: 587
Lokalizacja: woj. kujawsko-pomorski
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Przed laty , aby warroza skasowała rodzinę ilość jej musiała wynosić nawet 10000 sztuk. Obecnie już 500 sztuk warrozy zainfekowanej wirusami potrafi zlikwidować ładną rodzinę. Przed rokiem Powiatowy Lekarz Weterynarii w ramach monitoringu wykonał badanie losowo wybranych 10 rodzin w mojej pasiece. Wynik badania określił ilość warrozy jako bardzo niski natomiast wirusy były w wszystkich badanych rodzinach. W każdej rodzinie były prawie wszystkie wirusy . Dlatego dla mnie , aby mieć ładne rodziny tak ważne jest doprowadzić rodziny w lato po pożytku do stanu bezczerwiowego i przeprowadzić nawet tylko jeden zabieg np. amitrazą , do tego w grudniu /również w stanie bezczerwiowym/ przeprowadzić polewanie kwasem szczawiowym. Te zabiegi pozwalają utrzymać ilość warrozy na bardzo niskim poziomie i cieszyć się silnymi rodzinami.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 21 listopada 2020, 09:30 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 marca 2020, 10:55 - ndz
Posty: 313
Ule na jakich gospodaruję: wlp
Miejscowość z jakiej piszesz: małopolska
lech pisze:
Przed laty , aby warroza skasowała rodzinę ilość jej musiała wynosić nawet 10000 sztuk. Obecnie już 500 sztuk warrozy zainfekowanej wirusami potrafi zlikwidować ładną rodzinę. Przed rokiem Powiatowy Lekarz Weterynarii w ramach monitoringu wykonał badanie losowo wybranych 10 rodzin w mojej pasiece. Wynik badania określił ilość warrozy jako bardzo niski natomiast wirusy były w wszystkich badanych rodzinach. W każdej rodzinie były prawie wszystkie wirusy .


Przed laty bardzo często chorowałem na anginy ,to był istny koszmar .Zrobili mi wymaz z gardła i napisali że mam bakterie ,mówię lekarzowi że mam bakterie w gardle a on się śmieje i mówi "dobrze że masz bakterie bo bez nich byś umarł" :haha: problem nie był w bakteriach bo takie bakterie każdy z nas ma ,problem był w moim układzie odpornościowym .
Być może problem nie jest w warrozie tylko w odporności dzisiejszych pszczół ? jak kiedyś 10000 pasożytów nie zabijało pszczół a teraz 500 potrafi to zrobić :roll: trochę to dziwne :roll:

_________________
ekspert pszczelarski ,majster fachowa "rynka" :) pozdrawiam .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 21 listopada 2020, 10:37 - sob 
MODERATOR

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 10:28 - sob
Posty: 2815
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
kudlaty pisze:
się chłopa uczepiliście, w każdej pojawiają się upadki i problemy tylko nie każdy się z tym obnosi bo nie wypada skoro wokół wszyscy odnoszą same sukcesy :haha: jak jednostkowe problemy to sie kasuje rodzinę i zapomina o sprawie, po to sie robi odkłady żeby zastępować rodziny które sie wykruszają nowymi. w pszczelarstwie trzeba sie cały czas uczyć i jeść dużo chlebusia :mrgreen:

Nie wiem , dlaczego kolega chce zdusić dyskusję , przecież sam Pisiorek, pisze;
Pisiorek pisze:
jedną rodzinę pożegnałem ,
Warroza ,wirus,może matka była chora , co myślicie ?

Wiadomo , że przy pasiece 350 ulowej , takie straty to pikuś , ale w naszych , skromnych pasiekach , przeżywamy każdą stratę , bo obawiamy się , że następnym razem straty mogą wynosić i 50 %, dlatego tak doświadczony kolega powinien podzielić się swoją wiedzą . :haha:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 21 listopada 2020, 12:07 - sob 
MODERATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 22:09 - śr
Posty: 3946
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
np; 5 uli x 10 słoików miodu= 50 x40 zł = 2tyś. to dla każdego jest strata .
Przynajmniej dla mnie . Gdyby hodowca bydła tak miał ?
Chyba z tym podejściem że muszą być straty to coś nie tak .
Że są, to inna sprawa
Pewnie trzeba by założyć odpowiedni temat a może już jest ?

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;) .
Jestem Polakiem i jestem z tego dumny .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 21 listopada 2020, 12:43 - sob 
Pszczelarz Roku 2019
Pszczelarz Roku 2019
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 23:00 - pn
Posty: 4376
Lokalizacja: stare polichno
Dla przypomnienia :
Do roku 2005 mieliśmy zdiagnozowaną tylko Nosemę apis z objawiającą się się biegunką . Odkryta Nosema ceranae jest formą suchą – bezobjawową . Obie choroby występują w postaci spor – zarodników grzybów , które w organizmach pszczół przebierają postać wegetatywną . Cykl rozwojowy N . ceranae trwa zaledwie trzy dni . Z jednej zarażonej komórki nabłonka jelita środkowego już po trzech dniach inwazja potrafi się rozprzestrzenić na wszystkie pozostałe komórki nabłonka. Namnażanie się pasożyta prowadzi do nieodwracalnych uszkodzeń przewodu pokarmowego / obumieranie komórek / uniemożliwiających trawienie pokarmu . Już ósmego dnia od zarażenia następuje śmierć głodowa pszczoły . Z głodowaniem tym ściśle związane jest rozprzestrzenianie się choroby wewnątrz rodziny. Pszczoły głodne szukają kontaktu z innymi osobnikami, które potencjalnie podzielą się z nimi pokarmem. Kontakty takie znacznie przyspieszają rozprzestrzenianie się spor między pszczołami . Pszczół w ulu ubywa . Oznaki choroby nie są widoczne dopóki matka jest w stanie wyrównać straty pszczół poprzez intensywne składanie jaj – czerwienie. Pszczoły często giną poza ulem, co jest wynikiem tego , że pszczoły chore mają gorszą pamięć oraz podejmują większe ryzyko w poszukiwaniu pokarmu, ponieważ odczuwają głód . Nosema ceranae jest o wiele groźniejsza od N.apis , a można im zapobiegać przez odpowiednią profilaktykę , wielokrotnie opisywaną na tym forum .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 21 listopada 2020, 15:05 - sob 

Rejestracja: 27 maja 2015, 18:49 - śr
Posty: 1280
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Rudawa
Grzesiu, ta rodzina była chora, dobrze że padła teraz, nie musiałeś na wiosnę czyścić ob*anego ula.
W zeszłym sezonie tak się złożyło że złapałem kilkanaście rójek z kompletnie niedoglądanych pasiek Kasztelewicza. Po złapaniu odymione, rozwijały się w miare ładnie, normalnie jak inne rodziny. We wrześniu całe to towarzystwo złapane zaczeło się wypszczelać. Łaczyłem po 3-4 do kupy. To co zostało, ledwo się przeczołgało przez zimę, na wiosnę wzmacniane itp. Patologia.
Na wiosne zostały wywiezione te jego pasieki, bo padła mu podobno około połowa rodzin. W tym roku leczenie wykazało 8-10x mniej warrozy u mnie w rodzinach - średni wynik na 50 rodzinachm, wiec nie jakies pojedyncze odstępstwa.
Jaki to nieprawdopodobny zbieg okoliczności nie? :D


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 21 listopada 2020, 20:51 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 23:59 - czw
Posty: 7569
Lokalizacja: Ciemnogród 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
baru0 pisze:
np; 5 uli x 10 słoików miodu= 50 x40 zł = 2tyś. to dla każdego jest strata .
Przynajmniej dla mnie . Gdyby hodowca bydła tak miał ?
Chyba z tym podejściem że muszą być straty to coś nie tak .
Że są, to inna sprawa
Pewnie trzeba by założyć odpowiedni temat a może już jest ?


to co będę w plecy o te kilka rodzin w roku bo zawsze tak jest to co mam sobie w łeb strzelić? chyba prościej to zaakceptować niż sobie robić wyrzuty bo i tak nie na wszystko mamy wpływ, cały rok robię odkłady, zimuje dużo więcej niż potrzebuje mogę wybierać bo jest w czym, liczę jedynie to co we wiadrach albo w portfelu bo z resztą to sie można przeliczyć :roll:

Hieronim pisze:
kudlaty pisze:
się chłopa uczepiliście, w każdej pojawiają się upadki i problemy tylko nie każdy się z tym obnosi bo nie wypada skoro wokół wszyscy odnoszą same sukcesy :haha: jak jednostkowe problemy to sie kasuje rodzinę i zapomina o sprawie, po to sie robi odkłady żeby zastępować rodziny które sie wykruszają nowymi. w pszczelarstwie trzeba sie cały czas uczyć i jeść dużo chlebusia :mrgreen:

Nie wiem , dlaczego kolega chce zdusić dyskusję , przecież sam Pisiorek, pisze;
Pisiorek pisze:
jedną rodzinę pożegnałem ,
Warroza ,wirus,może matka była chora , co myślicie ?

Wiadomo , że przy pasiece 350 ulowej , takie straty to pikuś , ale w naszych , skromnych pasiekach , przeżywamy każdą stratę , bo obawiamy się , że następnym razem straty mogą wynosić i 50 %, dlatego tak doświadczony kolega powinien podzielić się swoją wiedzą . :haha:


jak masz straty 50% to albo zmieni branże albo zimuj o 50% więcej to ci 100% przezimuje :haha:

Scaliłem posty,masz opcje edytuj chyba do 30 minut..baru0

_________________
Pokora i uległość tylko do wzmocnienia i utrwalenia niewoli prowadzi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 21 listopada 2020, 22:30 - sob 
MODERATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 22:09 - śr
Posty: 3946
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Można mieć więcej ale czy będą tak samo "wypasione" ?
Tutaj daje znać o sobie powiedzenie ,im więcej wiesz ,tym bardziej się boisz"/.
20--30 kg pyłku . do 90kg miodu to wszystko na jedną rodzinę .
Nawet gdyby obciąć te dane o połowę to są masakryczne ilości .Skąd to brać ?.
Można prowadzić gospodarkę rotacyjną ale trzeba mieć miejscówkę na te dodatkowe rodziny .

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;) .
Jestem Polakiem i jestem z tego dumny .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 21 listopada 2020, 22:40 - sob 
MODERATOR

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 10:28 - sob
Posty: 2815
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
kudlaty pisze:

jak masz straty 50% to albo zmieni branże albo zimuj o 50% więcej to ci 100% przezimuje :haha:
]

To , teraz wiem po co kolega zimuje 350 rodzin . :haha: :haha:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 listopada 2020, 15:03 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 marca 2020, 10:55 - ndz
Posty: 313
Ule na jakich gospodaruję: wlp
Miejscowość z jakiej piszesz: małopolska
HA :D gdzie ja wczoraj byłem , byliśmy wczoraj z Szymkiem u pszczelarza po ramki ,ale to nie był zwykły pszczelarz ,to był dziadeczek 86 lat ,pszczoły ma 72 lata ..
Facet pokroju naszego Janusza 8) Paraglidera ,i tez mówi tak jak on ,jestem już stary ,jestem w tunelu i idę w kierunku światła :haha:
Gość bardzo światły ,bardzo gościnny i fajny :) zaprosił nas na ciastko i kawę .Rozmawiałem z nim długo i wytłumaczyłem żeby tak nie myślał ,trzeba żyć i cieszyć się każdym dniem ...
Ma maszyny do ramek, ,chce mi je tanio sprzedać ,ma 3 rodziny pszczele i wiele korpusów też chce mi to dać za darmo :bosie:
Ma ursusa c4011 w oryginale i w świetnym stanie ,oraz samochód nissan z 88r .stan bardzo dobry ,ma 80tyś km przebiegu ,1,6 diesel prawdziwy rarytas ,to już zabytek :)
Ps mam zdjęcia ale nie mogę ich opublikować ,o co chodzi ? dawniej dodawałem zdjęcia i wchodziły :roll:

_________________
ekspert pszczelarski ,majster fachowa "rynka" :) pozdrawiam .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 listopada 2020, 15:10 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 23:59 - czw
Posty: 7569
Lokalizacja: Ciemnogród 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
daj przez fotosika

_________________
Pokora i uległość tylko do wzmocnienia i utrwalenia niewoli prowadzi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 listopada 2020, 18:06 - ndz 
MODERATOR

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 10:28 - sob
Posty: 2815
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
Pisiorek pisze:
Ps mam zdjęcia ale nie mogę ich opublikować ,o co chodzi ? dawniej dodawałem zdjęcia i wchodziły :roll:

Można też dodać jako pliki lub przez fotosik.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 listopada 2020, 18:44 - ndz 
MODERATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 22:09 - śr
Posty: 3946
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Pisiorek pisze:
Ps mam zdjęcia ale nie mogę ich opublikować ,o co chodzi ? dawniej dodawałem zdjęcia i wchodziły :roll:

Ja się posiłkuje własnym miejscem na serwerze i wklejam tylko linki .
Za 117 zł mam do dyspozycji, nawet nie wiedziałem ;) 100GB
https://www.ovh.pl/hosting/
Te z fotosika z czasem znikają .
Można by pomyśleć nad własnym - forumowym magazynem zdjęć .

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;) .
Jestem Polakiem i jestem z tego dumny .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 listopada 2020, 19:49 - ndz 

Rejestracja: 11 stycznia 2010, 01:33 - pn
Posty: 2651
Lokalizacja: Śląsk...ale Dolny ;)
Grzesiu, wrzuć fotki jak już to kupisz. Zrobisz to wcześniej i okaże się, że ktoś inny je też wrzuci jako własne.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 listopada 2020, 18:25 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 marca 2020, 10:55 - ndz
Posty: 313
Ule na jakich gospodaruję: wlp
Miejscowość z jakiej piszesz: małopolska
Hej :) ludziska ,piszcie coś .Jak tam u was początek zimowli ?
Ja przeszedłem po pasiece ,patrzyłem na wylotki i wygląda to dobrze ,nie ma osypanych pszczół .Problem mam z ryjówkami jak co rok :pala: do 2-ch uli mi weszły .
ps ,a prywatnie ,byłem na policji zeznawać ,jakaś babcia złożyła doniesienie o popełnieniu przestępstwa :haha: twierdzi że drzwi w moim tramwaju ją uderzyły :shock:
problem w tym że drzwi mają fotokomórki i czujniki ciśnieniowe ,ja ich nie zamykam :wink:

_________________
ekspert pszczelarski ,majster fachowa "rynka" :) pozdrawiam .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 listopada 2020, 18:28 - sob 

Rejestracja: 18 września 2016, 19:02 - ndz
Posty: 1294
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski 10
Miejscowość z jakiej piszesz: podkarpacie
ja czekam do połowy grudnia przeleczę ostatecznie od warozy, teraz to nie ma czego szukać na pasiece, ale juz wiosny wyglądam oglądam na YT pszczelarzy i wyłapuje ciekawe pomysły na przyszły sezon


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 70 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

Słoje 900   baner na stron                



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji