www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php


FORUM PSZCZELARSKIE PASIEKI "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
Dzisiaj jest 19 października 2017, 20:47 - czw
Pasieka Ambrozja Pasieka Ambrozja

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 32 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Podmiana matek
Post: 03 maja 2017, 19:06 - śr 

Rejestracja: 17 stycznia 2010, 19:22 - ndz
Posty: 86
Lokalizacja: mazury
Ule na jakich gospodaruję: WLP. Ostr, L3/4
Wykonałem dzisiaj podmianę matek między rodziną produkcyjną (matka dwuletnia) a Miniplusem. Matki były w klateczkach napełnionych ciastem i odbezpieczonych. Ta operacja jest opisana u Brata Adma w Mojej Gospodarce. Już ją kiedyś robiłem z powodzeniem, ale to było w połowie kwietnia. Nie wie, czy teraz nie jest za późno, czy matki zostaną przyjęte. Pozdrawiam.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 03 maja 2017, 21:55 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 stycznia 2011, 11:56 - wt
Posty: 456
Lokalizacja: Leszno
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski, langstroth 3/4
Hej:)
Nie jest za późno bo czy kwiecień czy maj to bez różnicy. W typowe lata są to miesiące obfitujące w pożytek i pszczoły bardzo łatwo łączą się ze sobą i przyjmują matki.
Ten rok niestety odstaje od normy dlatego przy takich zabiegać dobrze jest kiedy takie rodziny podkarmimy 3 x 1l ciepłym syropem 1:1.
Jeśli w rodzinie jest głód szanse na udaną operacje maleją.

_________________
Pozdrawiam Jacek:)
http://www.youtube.com/user/Jacek83zz?f ... oi4FztyQ3g


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 maja 2017, 19:38 - czw 

Rejestracja: 30 stycznia 2016, 19:17 - sob
Posty: 619
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok. Łukowa
Nie jest za póżno - w poniedziałek pierwszego połączyłem 4x2 średniaki - bez czasopism do dzisiaj we wszystkich czerwiły po dwie matki. W tak piękną wiosnę wojna dziewczynom nie w głowach.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 sierpnia 2017, 07:14 - pt 
Nowo zarejestrowani użytkownicy

Rejestracja: 03 sierpnia 2017, 06:26 - czw
Posty: 3
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: Czerwionka-Leszczyny
Cześć wszystkim,

pisze w tym temacie bo nie widze sensu zakladania nowego. Otóż, z końcem lipca przystąpiłem do rutynowej wymiany matek pszczelich. Metoda najbardziej znana: kasacja matek, po 7 dniach zerwanie mateczników i poddanie czerwiących matek w klateczce. Zaraz ktoś się przyczepi pewnie dlaczego 7 a nie 8 czy 9? Ponieważ z własnego doświadczenia wiem i uważam, że jest to wystarczająca ilość dni na dokładne przejrzenie rodziny pod kątem mateczników zasklepionych jak i tych ledwo co pociągniętych.
Wracając do tematu, skasowałem w jednej z pasiek na początek 5 matuli. Przyjeżdżam na pasieczysko, wchodzę do pierwszego ula, wszystko w porządku mateczniki pociągnięte, zrywam, poddaje matkę i następny. W drugim podobnie, standardowa sytuacja. W 3-cim następująca sytuacja: mateczników na pierwszy rzut oka brak, przyglądam się bardziej a tam jajka oraz larwy w różnym wieku. Szukam dalej, pod kątem matki (może mogłem się pomylić przy kasacji, może to był truteń :lol: ). Na drugiej ramce jest... piękna matka bez znaczka. Patrze do zeszytu i jak byk jest napisane, że matka znakowana. No dobra może, zabiłem trutnia a matka w ciągu 7-iu dni zgubiła znaczek, jest taka możliwość. Idę dalej, w 4-tym ulu sytuacja identyczna z opisaną wyżej. W 5-tym sytuacja wraca do normy, mateczniki, wszystko tak jak być powinno.
Pytanie za 10 pkt. Co mogło się wydarzyć w ulach nr 3 i 4? Na moje oko możliwości jest parę:
1. Po skasowaniu matek, czerwiące obce matki z sąsiedniej pasieki (o której nie mam pojęcia żeby istniała) natychmiast wyskoczyły z ulików i przyleciały do moich bezmatecznych rodzin. I raczej nie mogły to być matki, które poleciały na gody, zabłądziły i wpadły do moich uli, gdyż tak jak już pisałem, jajka, larwy w różnym stadium rozwoju. Druga sprawa owe matki, były naprawdę sporych rozmiarów i na pewno nie zdolne do lotu. Sytuacja równie mało prawdopodobna jak polski zespół w lidze mistrzów.
2. Popełniłem błąd w dwóch ulach, zabiłem trutnie a matki zgubiły w ciągu tygodnia swoje opalitki. Na tyle wierze w swoje umiejętności, że raczej tak się nie stało.
3. Jakiś cholerny mix trutówek i młodych matek. Niemożliwe w ciągu tygodnia.
4. Krasnoludki.

Można by wymyślać i wymyślać. Btw. nie zauważyłem braku matek w pozostałych 15 rodzinach. Czy ktoś zna jakiś racjonalne wytłumaczenie co się tam stało? Z góry dzięki.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 sierpnia 2017, 07:20 - pt 

Rejestracja: 01 maja 2012, 20:51 - wt
Posty: 52
Lokalizacja: Krzywaczka/Bochnia
Ule na jakich gospodaruję: WLKP
Pewnie 7 dni temu była już w ulu młoda matka z cichej wymiany. Podłożona opalitkowana matka została skasowana a młoda się unasienniła i zaczęła w tym czasie czerwić.

Voila! :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 sierpnia 2017, 07:57 - pt 
Nowo zarejestrowani użytkownicy

Rejestracja: 03 sierpnia 2017, 06:26 - czw
Posty: 3
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: Czerwionka-Leszczyny
@johnwoo młoda matka nie była podłożona tylko stara była skasowana. Istnieje taka możliwość, gdyż mamy już sierpień, ale. Przy kasacji matek dokładnie przeglądam rodziny właśnie pod kątem różnych dziwnych zjawisk i nie zauważyłem żadnego matecznika z którego mogła się już wygryźć młoda matka i to zarówno w pierwszej jak i w drugiej rodzinie. I akurat by to musiało się wydarzyć w tych dwóch ulach. Prawdopodobne ale w jakim stopniu :D

W ogóle ten rok jest chory, w innym miejscu też przeprowadziłem wymiane matek i w jednym z uli przez 7 dni w ogóle nie pociągli mateczników pomimo sporych zapasów pokarmu i larw w różnym wieku. Miałem obawy co do podłożenia matki do takiego ula. W końcu się zdecydowałem, po 4 dniach sprawdzam, jajka są, matka z opalitkiem biega, uff.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 sierpnia 2017, 08:10 - pt 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 września 2013, 09:18 - ndz
Posty: 2098
Lokalizacja: Beskid Żywiecki/woj. Śląskie/powiat Żywiecki
Ule na jakich gospodaruję: Dadant, wielkopolski
Rothan, młode matki jeszcze nie czerwiąca mogły chodzić po ulu jak zabierałeś stare więc mateczniki były już skasowane. Temu ich nie widziałeś. A młode matki przed rozpoczęciem czerwienia są takie że jak się nie przyjrzysz to nie znajdziesz.

_________________
Pozdrawiam całą brać pszczelarską,
BARciak


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 sierpnia 2017, 09:45 - pt 

Rejestracja: 21 grudnia 2016, 15:38 - śr
Posty: 443
Ule na jakich gospodaruję: wz
Miejscowość z jakiej piszesz: Puławy
Rothan pisze:
2. Popełniłem błąd w dwóch ulach, zabiłem trutnie a matki zgubiły w ciągu tygodnia swoje opalitki. Na tyle wierze w swoje umiejętności, że raczej tak się nie stało.


Przestań nadużywać alkoholu ( jak Pisiorek :-) )

Szukałeś matek znakowanych a zlikwidowałeś trutnie :haha:
bez jaj.
Coś tak mało profesjonalnie, a widzę, że gospodarkę prowadzisz skrupulatnie z zeszytem.
Jeśli to prawda, to musiałeś mieć dwie matki czerwiące w tych rodzinach, podobno się to czasem zdarza.
Chociaż u mnie przy cw zawsze likwidowały starą po wygryzieniu się młodej.
W ciągu ośmiu dni się nie wygryzła, unasienniła i nie składała jajeczek a już na pewno nie składała czerwiu :-) .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 sierpnia 2017, 13:49 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 08:34 - śr
Posty: 3258
Lokalizacja: Malopolska
Ule na jakich gospodaruję: wiel/pol korpusowe
Miejscowość z jakiej piszesz: okolice ojcowa
Bartek.pl pisze:
Przestań nadużywać alkoholu ( jak Pisiorek :-) )
:pala: :nonono:
Bartek.pl pisze:
Coś tak mało profesjonalnie, a widzę, że gospodarkę prowadzisz skrupulatnie z zeszytem


to się nazywa kalendarzyk pasieczny :haha: pod poduszką :mrgreen: katolickie prowadzenie pasieki ? :haha:

_________________
pszczółki są fajne pszczółki lubić trzeba, kto lubi pszczółki pójdzie do nieba :-)
pazdrawiam ,Grześ.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 sierpnia 2017, 14:16 - pt 

Rejestracja: 21 grudnia 2016, 15:38 - śr
Posty: 443
Ule na jakich gospodaruję: wz
Miejscowość z jakiej piszesz: Puławy
pisiorek pisze:
to się nazywa kalendarzyk pasieczny pod poduszką katolickie prowadzenie pasieki ?


Przydaje się, sam go prowadzę do czterech rodzin. :piwko: :piwko:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 sierpnia 2017, 21:06 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 01:01 - czw
Posty: 1569
Lokalizacja: Sędziszów (Kraków)
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D + Wl
Rothan pisze:
Przy kasacji matek dokładnie przeglądam rodziny...
Żadne dokładne przeglądanie rodzin nic nie da, puki nie nauczysz się odróżniać matek od trutni.

_________________
Pozdrawiam, Józef.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 sierpnia 2017, 13:12 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 sierpnia 2012, 20:31 - wt
Posty: 860
Lokalizacja: Okolice Rybnika (Śląskie)
Ule na jakich gospodaruję: Ostrowskiej --> 1/2 Dadant
Mi się wydaje że z tymi trutniami to był żart koledzy :D
Dla mnie prosta sytuacja, w ulach były 2 matki, jedna znakowana i jedna z cichej wymiany. Na jesień zdarza się, że pszczoły nie dopuszczają do siebie Tych matek więc czerwią dwie.
Skasowales jedna, została 2

_________________
Pamiętajcie ,,Przy Pszczołach Nie Ma Jutra''


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 sierpnia 2017, 07:16 - wt 

Rejestracja: 17 stycznia 2010, 19:22 - ndz
Posty: 86
Lokalizacja: mazury
Ule na jakich gospodaruję: WLP. Ostr, L3/4
Wiadomo, że w dziewiątym dniu po zabraniu starej matki można bezpiecznie podać nową. A czy stosuje ktoś poddawanie młodej, czerwiącej matki w dwie godziny po zabraniu starej? Jakie warunki trzeba spełnić, aby zwiększyć skuteczność tej metody? I idąc dalej, odważył się ktoś poddać młodą, czerwiącą matkę od razu w chwili zabrania starej? Oczywiście mówimy o klateczce odbezpieczonej. Ma ktoś w tych metodach doświadczenie? Pozdrawiam.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 sierpnia 2017, 08:41 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lipca 2016, 12:43 - czw
Posty: 276
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: Konopiska
Jako, że jestem początkujący, to zrobiłem takie dwa jak testy opisujesz powyżej na dwóch rodzinach. Jedną podałem po ośmiu dniach w klateczce, a drugą młodą czerwiącą matkę podałem w odbezpieczonej klateczce po trzech godzinach (stara matka słabo i dużo na garbato czerwiła). Obydwa zakończyły się sukcesem :D . Ze względu na wielkość pasieki mogłem to zrobić tylko na dwóch rodzinach.

Czekam na posty bardziej doświadczonych kolegów i koleżanek w tym temacie. Może się pochwalą swoimi opiniami na ten temat.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 sierpnia 2017, 19:56 - wt 

Rejestracja: 12 czerwca 2017, 06:00 - pn
Posty: 49
Lokalizacja: Prastare ziemie piastowskie
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Poznań
Ja w ubiegłym tygodniu poddałem nową, czerwiącą matkę po 2,5 godz. od wycofania starej (nowa w odbezpieczonej klateczce). Na dennicę włożyłem nakrętkę z niewielką ilością denaturatu i... pełen sukces :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 sierpnia 2017, 07:07 - śr 
Nowo zarejestrowani użytkownicy

Rejestracja: 03 sierpnia 2017, 06:26 - czw
Posty: 3
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: Czerwionka-Leszczyny
Oczywiście, że z tymi trutniami to był żart koledzy :) Ale widać, że niektórzy nie są na tyle inteligentni i muszą wtrącić swoje bezsensowne trzy grosze.

Z tymi dwoma matkami w jednym ulu to jedyne sensowne wytłumaczenie, ale dalej nie daje mi spokoju myśl, dlaczego akurat w tych dwóch ulach na kilkadziesiąt innych stała się taka historia :D

Co do wymiany matek tuż po skasowaniu starej. Jak już wiadomo z tematu zostały mi dwie czerwiące matki w klateczkach bez pszczół, a że byłem na wyjazdowej pasiece to coś musiałem z nimi zrobić. Ja zrobiłem tak, że odbezpieczyłem zawleczkę a pomiędzy ciasto a wylot dałem dwie warstwy tektury (taka jak do zapałek). Sprawiło to, że matki dłużej były wygryzane oraz jak na moje oko zostały chętniej przyjęte oraz tuż po opuszczeniu klateczki rozpoczęły czerwienie. Operacja zakończona sukcesem :P Matki zostały poddane od razu po skasowaniu starej, bez substancji zapachowych (przytoczony wcześniej denaturat).

Jak wiadomo im później tym matki są chętniej przyjmowane. W zeszłym roku musiałem na gwałt pod koniec czerwca wymieniać matki. Zrobiłem podobnie, bez tekturki. Matki zostały przyjęte w około 50%. W przyszłym roku przetestuje poddawanie matek po skasowaniu starych ale w czasie trwania pożytków towarowych. Jak nie zapomnę podzielę się spostrzeżeniami ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 sierpnia 2017, 16:12 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lipca 2011, 19:41 - śr
Posty: 885
Lokalizacja: Polska
Ule na jakich gospodaruję: dadant , dadant 1/2
tapi pisze:
Wiadomo, że w dziewiątym dniu po zabraniu starej matki można bezpiecznie podać nową.


Teoria , stereotyp oraz opisy książkowe.Tak się wydaje ,że jak nie ma czerwiu otwartego przyjmą nawet trutnia w koronie.Takie też krażą opinie. Nic mylnego, pszczoły decydują o przyjęciu matki , a nam się wydaje ,że pszczelarz przerasta je rozumem :!: :głupek ze mnie: . Więc ostrożnie ze stawianiem takich wniosków :!:

tapi pisze:
A czy stosuje ktoś poddawanie młodej, czerwiącej matki w dwie godziny po zabraniu starej? Jakie warunki trzeba spełnić, aby zwiększyć skuteczność tej metody? I idąc dalej, odważył się ktoś poddać młodą, czerwiącą matkę od razu w chwili zabrania starej? Oczywiście mówimy o klateczce odbezpieczonej. Ma ktoś w tych metodach doświadczenie? Pozdrawiam.


Większość matek unasiennionych poddaję , zaraz po zabraniu starej. Jakiś zapach , matka w odbezpieczonej klateczce i naprawdę minimalne straty. Ale matki poddaję w połowie czerwca , max koniec czerwca. Im później , tym może być gorzej z przyjmowaniem matek

_________________
Paście się pszczółki po rozkosznej łące, póki wam służą dni lata gorące
Wasz brzęk rozkoszny nikogo nie nudzi, Lepiej być z wami, niźli pośród ludzi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 sierpnia 2017, 20:30 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 21:09 - śr
Posty: 1888
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wz - wlkp
bagisek1 pisze:
Nic mylnego, pszczoły decydują o przyjęciu matki , a nam się wydaje ,że pszczelarz przerasta je rozumem :!: :głupek ze mnie: . Więc ostrożnie ze stawianiem takich wniosków :!:
bagisek1 pisze:
matki poddaję w połowie czerwca , max koniec czerwca. Im później , tym może być gorzej

Z moich obserwacji wynika że pożytek ma tutaj decydujące znaczenie .
W czerwcu taki numer jak najbardziej przechodził ,lecz gdy skończył się pożytek zaczęły się schodki i trzeba dorabiać ideologie ;) .
U mnie w czerwcu 100% przyjęć, później to nie pytajcie :| .Od 20 czerwca waga 0 lub w dół .

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 sierpnia 2017, 22:01 - śr 

Rejestracja: 13 listopada 2007, 14:14 - wt
Posty: 32
Lokalizacja: dolnyśląsk /Niemcza
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Rocznie poddaję ponad 100 matek.Przyjęcia 100%. Warunek to rozczerwiona matka która czerwi minimum 4 tygodnie(trzeba posiadać odpowiednia ilość ulików weselnych) jest wtedy spokojna powolna nie biega(to jest warunkiem przyjęcia). Poddaję zaraz po zabraniu starej matki w klateczce z minimalną ilością ciasta tak żeby matka została uwolniona od kilkunastu minut do 2 godzin. Po tym czasie rodzina może poczuć się bez mateczna i przyjęcie może się nie udać. Klateczka jest tylko potrzebna do uspokojenia matki.Bardzo spokojne matki można poddać bezpośrednio na ramkę bezpośrednio po zabraniu starej.Spokojna matka nigdy nie ucieka tylko przysiada i czeka aż ją robotnice zaakceptuję i dopiero idzie między uliczki ramkowe i jest gotowa natychmiast czerwić. W ten sposób poddaje matki przez cały sezon.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 sierpnia 2017, 10:21 - czw 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 2908
Lokalizacja: stare polichno
Jest wiele metod poddawania matek , jedne są mniej ryzykowne inne więcej . Powodzenie często jest uzależnione od doświadczenia pszczelarza , ale te umiejętności przychodzą wraz z wiekiem . Ta sama metoda zastosowana w dwóch identycznych rodzinach , może przynieść diametralnie różne rezultaty . To pszczelarz musi ocenić czy będzie ona właściwa a więc nie wystarczy znać sam schemat , trzeba umieć obserwować zachowanie pszczół w danym momencie . Zdecydowanie łatwiej poddawać matki do osieroconych rodzin w których pszczoły nie mają już materiału do założenia mateczników ratunkowych . Niestety , większość " niecierpliwych " pszczelarzy nie chce czekać do tego momentu i ryzykują - a nuż się uda . Mnie się też czasami to zdarza . Na ogół poddajemy mateczki w klateczkach wysyłkowych bo boimy się je uszkodzić lub by nie uciekły . Rodzi się pytanie : Poddać z pszczołami towarzyszącymi , czy bez ?
Otóż można i tak - i tak . Podam dwa przykłady względnie bezpieczne dla mniej doświadczonych .
1/ Matka unasieniona z pszczołami towarzyszącymi .
Na tydzień przed wymianą - zamykamy starą matkę w izolatorze lub innej klateczce umieszczonej w centrum gniazda . W dniu wymiany zabieramy matkę z klateczką , przeglądamy wszystkie ramki i niszczymy ewentualne mateczniki / często ich nie ma / . Na miejsce zabranej matki umieszczamy zabezpieczoną klateczkę wysyłkową z nową matką by nabrała zapachu nowego ula . Na następny dzień odbezpieczamy tylko wejście z ciastem dla pszczół . Zainteresowane pszczoły ulowe po wyjedzeniu ciasta , będą miały bezpośredni kontakt z matką i roznosiły jej feromon po całym ulu . Po dwóch następnych dniach , odsuwamy wieczko klateczki tak , by powstał otwór do wyjścia matki i kładziemy na ramkach otworem skierowanym w uliczkę między ramkową . Po wyjściu matki , zabieramy pustą klatkę , zamykamy ul i nie zaglądamy do niego co najmniej przez trzy dni .
2/ Matka unasieniona bez pszczół towarzyszących .
Uwaga : dowodem braku akceptacji matki jest kitowanie otworów klateczki .
Na trzy dni przed poddaniem matki osieracamy rodzinę / zabieramy stara matkę / . W dniu poddania matki przeglądamy ul i niszczymy wszystkie mateczniki . Nową matkę poddajemy w klateczce której pusty otwór dla wyjścia matki zaklejamy paskiem węzy . Pszczoły ulowe akceptując matkę w krótkim czasie przegryzają węzę i wypuszczają ją z klateczki . Przy braku akceptacji - matki nie wypuszczą , węzy nie uszkodzą i zaczną kitować wszelkie otwory w klateczce . Wtedy zabieramy taką matkę i sprawdzamy przyczynę jej nie przyjęcia .
https://www.youtube.com/watch?v=BsEJeFRmE00


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 sierpnia 2017, 14:15 - czw 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 2908
Lokalizacja: stare polichno
Przepraszam - wkleiłem niewłaściwy film !!!
2/ Matka unasieniona bez pszczół towarzyszących .
https://www.youtube.com/watch?v=WMWfv2IB4Cg


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 sierpnia 2017, 10:23 - ndz 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 2908
Lokalizacja: stare polichno
1/ Matka unasieniona z pszczołami towarzyszącymi .
Przykład a/ - Po 2 h do osieroconej rodziny wkładamy klateczkę z matką . Umieszczamy ją między ramkami z czerwiem otwartym . Zostawiamy zabezpieczoną klateczkę na 5 dni . Karmimy w okresie bezpożytkowym - dla lepszego przyjęcia . Po pięciu dniach niszczymy ewentualne mateczniki ratunkowe . Odbezpieczamy przejście tylko dla pszczół i zostawiamy klateczkę na 3-4 dni by ułatwić rozniesienie feremonu nowej matki . Potem matkę wypuszczamy do uliczki między ramkowej .
https://www.youtube.com/watch?v=LR2j1kQfqIg
Nieco inna wersja b /- https://www.youtube.com/watch?v=kzZ3Y6H-Eb4


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 sierpnia 2017, 11:22 - ndz 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 2908
Lokalizacja: stare polichno
Różne sposoby wymiany i poddawania matek :
1/-do odkładu w tym samym ulu ,
2/-zamiana na matecznik w obecności starej matki w okresie rojowym ,
3/-wypuszczanie płodnej matki prosto na ramkę na której pracowała stara matka .
4/-zamiana matki na niepłodną w klateczce w której przebywała stara .
5/-podkładanie płodnej matki w izolatorze z czerwiem na wyjściu / ramka omieciona z pszczół / ,
6/-poddawanie matki w klateczce zaklejonej kawałkiem węzy do odkładów .
https://www.youtube.com/watch?v=grrYuR7V2rY


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 sierpnia 2017, 14:06 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 lutego 2013, 12:57 - pn
Posty: 310
Lokalizacja: Mazowieckie
Ule na jakich gospodaruję: Wlp z ramką 18 cm
paraglider pisze:
Różne sposoby wymiany i poddawania matek :
1/-do odkładu w tym samym ulu ,
2/-zamiana na matecznik w obecności starej matki w okresie rojowym ,
3/-wypuszczanie płodnej matki prosto na ramkę na której pracowała stara matka .
4/-zamiana matki na niepłodną w klateczce w której przebywała stara .
5/-podkładanie płodnej matki w izolatorze z czerwiem na wyjściu / ramka om
ieciona z pszczół / ,
6/-poddawanie matki w klateczce zaklejonej kawałkiem węzy do odkładów .
https://www.youtube.com/watch?v=grrYuR7V2rY


Czyli młodzi pszczelarze maja jeszcze sporo lat nauki , żeby opanować jakiś sposób dogodny dla nich i w miarę najmniej zawodny ?
Ja młodym proponuję sposób znany i pokazany przez Leszka jako najmniej zawodny.
https://www.youtube.com/watch?v=9gUG5mLgZVA
Muszę powiedzieć że u mnie ten sposób ma prawie dziewięćdziesiąti parę procentową skuteczność i przy cenniejszych matkach zawsze go stosuję.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 sierpnia 2017, 09:47 - pn 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 2908
Lokalizacja: stare polichno
Bardzo cenne matki poddaję w specjalnym izolatorze na jedną ramkę , tak jak w schemacie 5 - tym . Do izolatora wkładam ramkę omiecioną ze wszystkich pszczół , które na niej siedziały . Wygryzające się młode pszczoły tworzą świtę , która stale się powiększa i matka rozpoczyna czerwienie . W momencie pojawienia się pierwszych larw podlanych mleczkiem , uwalniam matkę z izolatora - tak jak na filmie szczupaka .
https://www.youtube.com/watch?v=nVZx35elzEw&t=501
Oryginalny izolator można zakupić w każdym sklepie pszczelarskim .
https://www.youtube.com/watch?v=HkQSywXlq7A


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 sierpnia 2017, 22:34 - wt 
Nowo zarejestrowani użytkownicy

Rejestracja: 03 października 2016, 19:10 - pn
Posty: 4
Ule na jakich gospodaruję: warszawskie zwykłe
Miejscowość z jakiej piszesz: Pasek
Witam. Ja 8 sierpnia wymieniałem matkę godzinę po skasowaniu starej. Pod kołpak, na czerw na wygryzieniu. Jestem początkującym pszczelarzem i była to moja pierwsza wymiana w ogóle. Po trzech dniach uwolniłem matkę wraz z młodymi pszczołami. Wczoraj sprawdzałem, została przyjęta czerwi i wszystko wygląda OK. Proszę o opinie, czy zabieg był prawidłowy, czy miałem szczęście początkującego? :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 sierpnia 2017, 07:34 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 września 2013, 21:31 - sob
Posty: 491
Lokalizacja: Dolina Marczakowa / Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: WZ, Wielkopolski 19 cm
Ja o problemie z przyjęciem nowej matki pisałem w innym poście, ale w tym skończę. Rodzinka od dwóch miesięcy była bez matki. Nie strutowiała, a mimo to ścięła kolejnych pięć matek. Podawałem czerw odkryty z jajeczkami, robiły mateczniki, po czy gdy były na wygryzieniu, ścinały je. Dwa tygodnie temu w jednym z odkładów matka słabo czerwiła, a pszczółki zrobiły mateczniki na cichą wymianę. Była to Krainka TB. Tuż przed terminem wygryzienia się nowych matek, tą wyjąłem z ula i położyłem na ramkach bezmatka, ta zaraz weszła do ula. Po tygodniu kontrola, matka chodzi po ramkach. W zeszłą sobotę kontrola, czerwiu i jajeczek pełne ramki. Niewiadome - pięć matek ściętych ta przyjęta, - tam słabiutko czerwiła tu pięknie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 sierpnia 2017, 08:27 - śr 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 stycznia 2013, 00:03 - ndz
Posty: 2480
Lokalizacja: dolnośląskie/ Lubomierz
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski korpusowy
Matka stara czerwiąca, jest lepiej przyjmowana w rodzinach z problemami od młodej mocno nie rozczerwionej. Pszczoły inaczej oceniają matkę od nas.

_________________
Ewa
Nie sztuką jest leczyć. Sztuką jest zdrowych przy zdrowiu utrzymać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 sierpnia 2017, 10:16 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 08:34 - śr
Posty: 3258
Lokalizacja: Malopolska
Ule na jakich gospodaruję: wiel/pol korpusowe
Miejscowość z jakiej piszesz: okolice ojcowa
RysiekS pisze:
Ja o problemie z przyjęciem nowej matki pisałem w innym poście, ale w tym skończę. Rodzinka od dwóch miesięcy była bez matki. Nie strutowiała, a mimo to ścięła kolejnych pięć matek. Podawałem czerw odkryty z jajeczkami, robiły mateczniki, po czy gdy były na wygryzieniu, ścinały je. Dwa tygodnie temu w jednym z odkładów matka słabo czerwiła, a pszczółki zrobiły mateczniki na cichą wymianę. Była to Krainka TB. Tuż przed terminem wygryzienia się nowych matek, tą wyjąłem z ula i położyłem na ramkach bezmatka, ta zaraz weszła do ula. Po tygodniu kontrola, matka chodzi po ramkach. W zeszłą sobotę kontrola, czerwiu i jajeczek pełne ramki. Niewiadome - pięć matek ściętych ta przyjęta, - tam słabiutko czerwiła tu pięknie.


zdarzają się taki dziwne sytuacje ,też je czasem mam .trudno to nawet racjonalnie wytłumaczyć :)

_________________
pszczółki są fajne pszczółki lubić trzeba, kto lubi pszczółki pójdzie do nieba :-)
pazdrawiam ,Grześ.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 sierpnia 2017, 10:14 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 września 2013, 21:31 - sob
Posty: 491
Lokalizacja: Dolina Marczakowa / Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: WZ, Wielkopolski 19 cm
Idzia ale to nie była stara matka. Nowa z tego roku sztucznie unasieniona. Ma 1,5 miesiąca.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 sierpnia 2017, 13:46 - czw 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 stycznia 2013, 00:03 - ndz
Posty: 2480
Lokalizacja: dolnośląskie/ Lubomierz
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski korpusowy
Jednak była rozczerwiona, wykarmiona i gruba więc widocznie atrakcyjna.

_________________
Ewa
Nie sztuką jest leczyć. Sztuką jest zdrowych przy zdrowiu utrzymać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 sierpnia 2017, 18:50 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 września 2013, 21:31 - sob
Posty: 491
Lokalizacja: Dolina Marczakowa / Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: WZ, Wielkopolski 19 cm
Tylko w tamtym ulu prawie w ogóle nie czerwiła. Przez przeszło miesiąc zaczerwiła na dwóch ramkach dwa place wielkości dłoni. Myślę że dlatego chciały ją wymienić. Choć kto to może wiedzieć. Tym nowym jakby przypasowała i one chyba jej, skoro tak pięknie zaczęła czerwić.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 32 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php



    Matki pszczele Pasieka Zarodowa Aga    Słoje 900   baner na stron

       baner czasopisma Pasieka

Pasieka Pod Lipą w Dzietrznikach   Pasieka Bartolino   Pasieka Pogodny Piątek   FERENC FRANCISZEK KNIEJA

Hurtownia pszczelarska   Producent sprzętu pszczelarskiego   Miód z własnej pasieki



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji