www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php


FORUM PSZCZELARSKIE PASIEKI "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
Dzisiaj jest 15 września 2019, 07:09 - ndz
api-inhalacje.pl FERENC FRANCISZEK KNIEJA Pasieka Ambrozja

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 4 ] 
Autor Wiadomość
Post: 11 sierpnia 2019, 15:23 - ndz 
Nowo zarejestrowani użytkownicy

Rejestracja: 22 marca 2018, 20:11 - czw
Posty: 10
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: Radom
Witam pięknie wszystkich Użytkowników forum!
Chociaż pszczelarzem jestem już osiem lat to zawsze uczę się czegoś nowego. Dlatego chciałbym opisać historię, która przydarzyła mi się w ubiegłym tygodniu :D
Moja pasieka składa się z 22 rodzin. W tym roku miałem tylko jedną rodzinę w której matka miała już ponad trzy lata. Już w maju zauważyłem, że budują w niej mateczniki cichej wymiany. Praktycznie zawsze dwa. I przy każdym przeglądzie kasowałem je, ponieważ seniorka czerwiła rewelacyjnie. Dosłownie sypała jajkami. 22 czerwca znowu znalazłem dwa takie mateczniki. Ramkę z jednym z nich zabrałem do innej rodziny bez matki, a drugi skasowałem. Długo nie zaglądałem. Przejrzałem rodzinkę pod koniec lipca. Było jeszcze trochę czerwiu otwartego, ale już praktycznie do zasklepienia. A zasklepionego ogrom. Jajek brak. Pomyślałem, że wymieniły. Jajek jeszcze nie było. Zajrzałem ponownie 5 sierpnia. Jajek nadal brak, ale na jednej ramce zauważyłem, że okłębiają matkę. Ewidentnie chciały ją z ula wywalić. Ganiały ją po całej ramce. Złapałem ją i skasowałem. Z innej rodziny poddałem jajka w celu sprawdzenia obecności matki. W międzyczasie zamówiłem unasienioną Nieskę, ponieważ miałem podejrzenie, że coś z tą cichą wymianą nie jest tak jak być powinno. Przeglądam rodzinę w piątek 9 sierpnia. Na poddanych jajkach ze 20 ratunkowych. Wszystkie skasowałem i na pustej ramce podwiesiłem klateczkę z Nieską. Wstawiłem między czerw. Zaglądam dzisiaj. Mateczników brak. Czerwiu otwartego też. Na ramce z klateczką pociągnięte języczki z komórkami. Już chciałem wypuścić matulę, ale na następnej ramce widzę jajka, a na kolejnej... śmiga matka. Byłem tak zaskoczony, że przez chwilę stałem nieruchomo. Obserwowałem tą matkę. Troszkę ją ganiały, ale ogólnie miała swobodę działania. Zabrałem zatem ramkę z klateczką do innej rodziny gdzie ostatnio zginęła mi matka, a gniazdo zestawiłem. I teraz pytania: Skąd ta matka? Dlaczego te mateczniki ratunkowe? I skąd objaw chęci przyjęcia matki w obecności innej?
Z góry dziękuję za odpowiedzi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 sierpnia 2019, 15:45 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 01:01 - czw
Posty: 2395
Lokalizacja: mad górną Mierzawą
Ule na jakich gospodaruję: 1/2 D
Miszczunieczku pisze:
Zajrzałem ponownie 5 sierpnia. Jajek nadal brak, ale na jednej ramce zauważyłem, że okłębiają matkę. Ganiały ją po całej ramce. Złapałem ją i skasowałem. Z innej rodziny poddałem jajka w celu sprawdzenia obecności matki.
A w ukrytym mateczniku pewnie już czekała w kolejce do wygryzienia następna.
Miszczunieczku pisze:
Przeglądam rodzinę w piątek 9 sierpnia. Na poddanych jajkach ze 20 ratunkowych.
No..., zdążyły założyć nim się wygryzła ta w/w i nim zadziałał jej feromon.
Miszczunieczku pisze:
Wszystkie skasowałem i na pustej ramce podwiesiłem klateczkę z Nieską. Wstawiłem między czerw. Zaglądam dzisiaj. Mateczników brak. Czerwiu otwartego też. Na ramce z klateczką pociągnięte języczki z komórkami. Już chciałem wypuścić matulę, ale na następnej ramce widzę jajka, a na kolejnej... śmiga matka.
Młoda już się unasieniła i zaczęła czerwić.
Miszczunieczku pisze:
I skąd objaw chęci przyjęcia matki w obecności innej?
Ten objaw to nic takiego pewnego.

_________________
Pozdrawiam, dziadek Józef - pszczelarz na 10 ulach za stodołą.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 sierpnia 2019, 18:42 - ndz 

Rejestracja: 27 marca 2013, 10:37 - śr
Posty: 48
Lokalizacja: Trzebinia
Ule na jakich gospodaruję: Dadant, Wielkopolski
W jednej rodzinie w tym roku mieliśmy z żoną taką sytuację (wg notatek z przeglądów):

2019-06-13 najstarsza matka w pasiece (biały opalitek - to ostatnia z końca 2016 roku) czerwi prawidłowo, wycięto dwa mateczniki raczej na cichą wymianę

2019-06-21 nie widziano matki (z białym opalitkiem), nie znaleziono mateczników, w komórkach są jajeczka

2019-06-29 znaleziono młodą matkę, zapewne wcześniej przegapiliśmy jakiś matecznik, oznakowaliśmy ją delikatnie pisakiem

2019-07-06 na jednym plastrze w odległości 10 centymetrów od siebie widoczne DWIE matki, ta z białym opalitkiem i oznaczona pisakiem, matkę z białym opalitkiem wyłapano do klateczki i podłożono do bezmatecznego ulika weselnego.
Każdy doświadczony pszczelarz powie, że to się zdarza ale to jeszcze nie koniec...

2019-07-11 matka oznaczona pisakiem widziana, są jajeczka w komórkach, czyli jest super
- tutaj było miodobranie, niezła ilość miodu, rodzina jest liczna

2019-07-20 matka widziana ale pszczoły zgryzły jej oznaczenie pisakiem, więc przykleiłem matce zielony opalitek

2019-07-27 matka z zielonym opalitkiem widziana, w ulu dużo czerwiu ale pojawiły się znowu MATECZNIKI na cichą wymianę

2019-08-01 matka z zielonym opalitkiem widziana ale znowu znaleziono trzy miseczki matecznikowe ze złożonymi jajeczkami, matka czerwi bardzo ładnie w leżaku dadanta około 8 plastrów z czerwiem w różnym stadium

2019-08-08 żona przegląda dokładnie cały ul, żeby namierzyć ewentualne mateczniki i tutaj całkowite ZASKOCZENIE...
w jednej połowie ula czerwi matka z zielonym opalitkiem, a w drugiej połowie znaleziono matkę oznaczoną pisakiem czyli praktycznie od połowy lipca w jednej rodzinie czerwiły dwie młode matki, co wyjaśniałoby dlaczego jest to w tej chwili najsilniejsza rodzina ale jaki pszczoły miały dalsze plany w stosunku do matek nie wiadomo.
Zabraliśmy tę matkę oznaczoną pisakiem do ulika weselnego, w ulu została tylko ta jedna z opalitkiem. Przy ostatnim przeglądzie znowu znaleźliśmy trzy miseczki matecznikowe ze złożonymi jajeczkami.

Nie wiemy czy powodem zakładania kolejnych mateczników było mieszanie się feromonów od dwóch matek, czy obie matki według pszczół są do niczego i nadal będą zakładały nowe mateczniki ?
Jeżeli tak dalej będzie, to chyba pozwolimy im zadecydować o kolejnej wymianie matki aby zdążyła się unasiennić we wrześniu.

Pozdrawiam,
Józek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 sierpnia 2019, 09:54 - pn 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 stycznia 2013, 00:03 - ndz
Posty: 3095
Lokalizacja: dolnośląskie/ Lubomierz
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski korpusowy
JoeF pisze:
mieszanie się feromonów od dwóch matek,

Bardzo śmiała , prawdopodobna przyczyna wychowu młodej matki. Jej nie kasowanie to już inna sprawa.
Też miałam podobną sytuację.
Ponieważ podcinam starym matkom na wywozie skrzydełko znalazłam rój na ziemi, olbrzymi. Matka widziana. Nie było to dla mnie dziwne bo rodzinana 4 korpusach. Zebrałam rój w dwa korpusy odkładowe 8 ramkowe i dostawiłam korpus na miód.( W macierzaku 1 matecznik,tak jak na cichą wymianę. Nieraz potrafią się rozmyślić i wyjść ze starą matką, bo dobra) Przy przeglądzie nowej rodziny. Czerw był ale po wszystkich 3 korpusach rozciągnięty, trochę dziwne ale nie było czasu na grzebanie. Po za tym ramki wkładane były na przemiennie z węzą co mogło usprawiedliwić takie zachowanie matki. Miód też był, więc dostawiłam 4 korpus i zapomniałam o sprawie w ferworze pracy z innymi. Niedawno przesiedlałam tę rodzinę do ula pawilonowego drewnianego. Patrzę a tam dwie matki stare zielone i jedna młoda, wszystkie czerwiące. Pszczoły stosujące cichą wymianę i nie skłonne do kasowania starych matek, są. Nie kasowanie matek z cichej wymiany jest u mnie częste. Nieraz są likwidowane dopiero wiosną . Pewne linie mają takie skłonności dlatego nieraz robię zsypańce z 3 -2 matkami tego samego wieku(3 letnie). Do wiosny są przechowywane. Mogła to być taka rodzina i matki podczas rójki też współpracowały. Wiosną tych matek nie kasuję, jak potrzebuję zabiorę, jak nie to zostawiam im wybór i decyzję. Koogzystencja matek przez tak długi czas jest możliwa, choć najczęściej w lecie zostaje jedna.

_________________
Ewa
Nie sztuką jest leczyć. Sztuką jest zdrowych przy zdrowiu utrzymać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 4 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php



    Matki pszczele Pasieka Zarodowa Aga    Słoje 900   baner na stron

       baner czasopisma Pasieka

Pasieka Pod Lipą w Dzietrznikach   Producent sprzętu pszczelarskiego   



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji