www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php


FORUM PSZCZELARSKIE PASIEKI "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
Dzisiaj jest 25 października 2014, 03:05 - sob
Pasieka Ambrozja Pasieka Ambrozja Rozmiar: 61950 bajtw

Strefa czasowa UTC+2godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 15 ] 
Autor Wiadomość
Post: 17 marca 2014, 22:23 - pn 
Assistant Vip
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 października 2009, 18:52 - sob
Posty: 2451
Lokalizacja: Gmina Kołbaskowo
Ule na jakich gospodaruję: Wlkp
Witajcie, szukałem sporo, ale brakuje konkretnej odpowiedzi na pytanie:
Czy jest jakaś dokładna ustawa lub zalecenia odnośnie pory oprysków na polach?
Wiem, że jest ustawa o ochronie roślin oraz kodeks dobrej praktyki rolniczej, ale ....
kierownik spółdzielni rolnej, która ma tysiące hektarów koło mnie zadzwonił do mnie z prośbą o przepisy dotyczące pory oprysków. Wiadomo, że on opryski musi zrobić. Mówilismy mu z kolegą pszczelarzem o wieczornej porze ale on chce to zobaczyć z ustawy. Nie chce robić problemów pszczelarzom i nie chce truć pszczół. Zatrudnia ludzi, którzy obsługują maszyny, więc te wskazania by się przydały.
Problem pojawił się w zeszłym tygodniu kiedy na rzepaku pryskał za dnia płynnym azotem. Młody pszczelarz spanikował i uruchomił policję. Zrobił tak, bo rok temu wytruto mu pszczoły w ten sposób, że miedzy jego pasieką a dzikimi głogami itp, było pole zboża i rzepaku przed kwitniem. Inny rolnik ( niż ten ww.) pojechał za dnia i pryskał na jakiegoś szkodnika i mu wytruł w ciągu godziny z 70 uli pszczołę lotną. Mamy tutaj problemy z właściwa interpetacją ochrony roślin i pszczół nawet u inspektora z urzędu gminy. Były już 2 takie sprawy z wytruciem pszczół więc przydałoby się pismo odpowiednie wręczyć okolicznym rolnikom aby stosowali się do wieczornych oprysków. Niemcy mają u nas dużo pół i jakoś o 22:00 nie mają problemów aby przyjechać i zrobić oprysk.
Za wszelkie linki i wskazówki będę wdzięczny.

_________________
www.pszczolyimiod.pl
warsztat


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 marca 2014, 22:27 - pn 
Assistant Vip
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 października 2012, 18:46 - wt
Posty: 2376
Lokalizacja: Poznań- Trzek Mały
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie korp i 1/2
adidar pisze:
Mówilismy mu z kolegą pszczelarzem o wieczornej porze ale on chce to zobaczyć z ustawy.
A może należy zobaczyć pierw ulotkę preparatu ? oraz co na ten temat mieli na kursie ochrony roślin bo takowy człowiek tam pryskający musi mieć takowy dokument.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 marca 2014, 22:55 - pn 
Assistant Vip

Rejestracja: 31 grudnia 2011, 12:31 - sob
Posty: 3934
Lokalizacja: pow kraśnicki/Ludmiłówka
Ule na jakich gospodaruję: Wielkop. leżak i segment h-14
adidar pisze:
Wiadomo, że on opryski musi zrobić.

Skoro musi robić to i musi mieć kurs chemizacyjny a tam mu pokażą Art. ustawy o ochronie roślin w którym ta kwestia jest poruszona.
Nie chce mi się grzebać w ustawie ale Art zaczyna się od "zabrania się" itd. Jest tam kilka podpunktów.
A jak nie rozumie języka ustawy to ma do pomocy Pow Inspektorat Ochrony Roślin i Nasiennictwa. To ten co lepi mandaty za łamanie wspomnianej ustawy.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 21 marca 2014, 19:32 - pt 
MODERATOR

Rejestracja: 20 maja 2009, 19:07 - śr
Posty: 1438
Lokalizacja: Kraków, Połaniec
Ule na jakich gospodaruję: WP, WZ ---> wlkp
adidar, Zadzwoń do PIORiN to Ci ustawy podadzą i w razie czego z tym Panem porozmawiają... Oni są chętni do takich spraw :) Rozmawiałem z takim "Inspektorem" w zeszłym roku... zazwyczaj jest tak że wystarczy jak pszczelarz postraszy danego delikwenta... ale jeśli jest niereformowalny To oni jak już przyjadą to robotę zrobią odpowiednią... rzadko kiedy jest tak żeby wszystko było robione jak się należy :) A to szkolenia nie ma ta osoba co pryska tylko jego żona np, a to atestu nie ma a to koncentrat zły.... jest masa możliwości... ja ogólnie nie jestem za tym żeby komuś na złość robić, bo wiadomo że rolnik też orobić się musi i kokosów z tego nie ma, a jak jeszcze przyjdzie go ukarać to nic dobrego :? no ale jak inne argumenty nie docierają to co zrobić... Ja jak mam takie przypadki u siebie i u znajomych to staram się porozmawiać, czasami postraszyć konsekwencjami i zawsze pomaga... nie musiałem się do bardziej radykalnych środków uciekać :wink:

_________________
Bo lepiej jest żałować że się coś zrobiło...
niż żałować że się czegoś nie zrobiło !!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 21 marca 2014, 19:55 - pt 
Assistant Vip
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 października 2009, 18:52 - sob
Posty: 2451
Lokalizacja: Gmina Kołbaskowo
Ule na jakich gospodaruję: Wlkp
No napisałem listy do rolników z mojej okolicy. A rozmawiałem z tym kierownikiem spółdzielni rolnej i on mówi, że "wszystko teraz jest pod pszczelarzy robione itd" - ja mu dałem odpowiednie rozporządzenia i zalecenia PIORiN-u odnosnie opryskiwania wieczorem.
Kierownik mi za to mowi, ze nawozy i przeciwgrzybiczne to oni moga za dnia pryskac, bo to nie jest jeszcze kwitnacy łan. Mówie więc, że owady wpadają w taką chmurę cieczy roboczej i giną moknąc albo przyjmują obcy zapach i nie sa wpuszczane do ula. Jednym słowem strata całej pszczoły lotnej. Kierownik na to, że kto mu zapłaci za wysyłanie pracowników do porysków wieczorami? I gadka od nowa w kółko. To była ostra, ale życzliwa dyskusja. Wiem, że oni muszą wykonać opryski, ale może sie to obyc bez straty owadów. Szkoda mi, bo byłem z nim umówiony na postawienie pasieki w środku 120 ha pola rzepaku.
To co powiedział- że na słodyszka w razie kwitniecia rzepaku pryskają zawsze nocą.
Więc tutaj jedynie pozostaje mi wstawić pszczoły zaraz po zakwitnięciu rzepaku w pole. Obok tego pola jest sad czereśniowy i miałem pszczoły ustawiać już za 1-2 tyg, ale do rzepaku to jeszcze ze 3 tyg i może być za duże ryzyko, jeśli pszczoły bedą latać poza sad np. po wodę lub na głogi, których obok pola jest masa.
PIORiN to dla mnie ostateczność, wolę z ludźmi współpracować niż się kłócić. Ale jeśli do rolników nie dotrze, że ten sam zabieg oprysku który wykonują za dnia można wykonać wieczorem to nic mnie nie powstrzyma i inspekcje trzeba bedzie zawołac

_________________
www.pszczolyimiod.pl
warsztat


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 21 marca 2014, 20:06 - pt 
MODERATOR

Rejestracja: 20 maja 2009, 19:07 - śr
Posty: 1438
Lokalizacja: Kraków, Połaniec
Ule na jakich gospodaruję: WP, WZ ---> wlkp
adidar pisze:
PIORiN to dla mnie ostateczność, wolę z ludźmi współpracować niż się kłócić. Ale jeśli do rolników nie dotrze, że ten sam zabieg oprysku który wykonują za dnia można wykonać wieczorem to nic mnie nie powstrzyma i inspekcje trzeba bedzie zawołac
:okok: z tego samego założenia wychodzę :pl:
Z tym wstawianiem uli w rzepak to też tak średnio... jak oni sowicie leją tymi opryskami po nocy to po ulach aż cieknie :| lepiej gdzieś obok, a jak jest jakaż remiza śród polna, sad to już super :wink:

_________________
Bo lepiej jest żałować że się coś zrobiło...
niż żałować że się czegoś nie zrobiło !!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 21 marca 2014, 20:27 - pt 
Assistant Vip

Rejestracja: 31 grudnia 2011, 12:31 - sob
Posty: 3934
Lokalizacja: pow kraśnicki/Ludmiłówka
Ule na jakich gospodaruję: Wielkop. leżak i segment h-14
adidar pisze:
Kierownik mi za to mowi, ze nawozy i przeciwgrzybiczne to oni moga za dnia pryskac, bo to nie jest jeszcze kwitnacy łan. Mówie więc, że owady wpadają w taką chmurę cieczy roboczej i giną moknąc albo przyjmują obcy zapach i nie sa wpuszczane do ula. Jednym słowem strata całej pszczoły lotnej.

Zastanów się czy ciut nie przesadzasz ze swoimi obawami. Opryskiwacz polowy "jeje" ciecz pod belkę a pszczoły tak nisko nie latają bo by się o opryskiwane rośliny pozabijały.
xsiek pisze:
z tego samego założenia wychodzę

Najpierw wyjdź z siebie i stań obok. I spójrz na to trzeźwym okiem.
I przypomnij sobie powiedzenie; "strach ma wielkie oczy".


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 marca 2014, 00:55 - sob 
Assistant Vip
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 października 2009, 18:52 - sob
Posty: 2451
Lokalizacja: Gmina Kołbaskowo
Ule na jakich gospodaruję: Wlkp
kolopik, jezeli zboze teraz ma z 15 -20 cm a opryskiwacz jest utawiony z 1 m nad ziemia to co w takim wypadku?

_________________
www.pszczolyimiod.pl
warsztat


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 marca 2014, 09:08 - sob 

Rejestracja: 07 marca 2013, 18:54 - czw
Posty: 255
Lokalizacja: Baćkowice
Ule na jakich gospodaruję: WP=> Wlkp
To w takim wypadku ktoś nie umie przeprowadzać zabiegu. Zalecana odległość to 50cm. Teraz nie wolno w przypadku opryskiwaczy polowych używać dysz wirowych, trzeba antyznoszeniowe-szczelinowe przy których nie występuje chmura cieczy za opryskiwaczem. Nie mając odpowiednich dysz nie podbiją nam przeglądu opryskiwacza. Można nie mieć przeglądu ale w przypadku kontroli zabierają ileś procent z dopłat i mandat chyba też jest


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 marca 2014, 11:01 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 lutego 2009, 23:39 - czw
Posty: 1227
Lokalizacja: Bogatynia
Ule na jakich gospodaruję: WP - korpusowy, universal
Dominikkuchniak pisze:
Nie mając odpowiednich dysz nie podbiją nam przeglądu opryskiwacza. Można nie mieć przeglądu ale w przypadku kontroli zabierają ileś procent z dopłat i mandat chyba też jest


I co Ci z tego mandatu czy zmniejszonych dopłat skoro tracisz przynajmniej lotną pszczołę i masz cały sezon w plecy. Dobrze jeśli pasieka jest jako dodatkowa możliwość zarobienia kilku złociszy, a co zrobisz jeśli to jest Twoje źródło utrzymania rodziny? Będziesz patrzył jak opryskiwacz "leje" w samo południe jakiś oprysk praktycznie po Twoich ulach i liczył na to, że będzie dobrze?

_________________
SOLIDNIE ZROBIONE ODKŁADY!!!>>>kliknij tutaj<<<


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 marca 2014, 20:36 - sob 
Assistant Vip
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 października 2012, 18:46 - wt
Posty: 2376
Lokalizacja: Poznań- Trzek Mały
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie korp i 1/2
polskipszczelarz pisze:
Dominikkuchniak pisze:
Nie mając odpowiednich dysz nie podbiją nam przeglądu opryskiwacza. Można nie mieć przeglądu ale w przypadku kontroli zabierają ileś procent z dopłat i mandat chyba też jest


I co Ci z tego mandatu czy zmniejszonych dopłat skoro tracisz przynajmniej lotną pszczołę i masz cały sezon w plecy. Dobrze jeśli pasieka jest jako dodatkowa możliwość zarobienia kilku złociszy, a co zrobisz jeśli to jest Twoje źródło utrzymania rodziny? Będziesz patrzył jak opryskiwacz "leje" w samo południe jakiś oprysk praktycznie po Twoich ulach i liczył na to, że będzie dobrze?
Nie ma opcji by opryskiwacz wyjechał bez przeglądu a operator bez papierów to jak jazda bez prawka i przeglądu samochodu tylko kontrole są nie takie częste.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 marca 2014, 20:56 - sob 
MODERATOR

Rejestracja: 20 maja 2009, 19:07 - śr
Posty: 1438
Lokalizacja: Kraków, Połaniec
Ule na jakich gospodaruję: WP, WZ ---> wlkp
robert-a pisze:
Nie ma opcji by opryskiwacz wyjechał bez przeglądu a operator bez papierów to jak jazda bez prawka i przeglądu samochodu tylko kontrole są nie takie częste.


a myślisz że bez prawka to nie jeżdżą :?: :thank:

_________________
Bo lepiej jest żałować że się coś zrobiło...
niż żałować że się czegoś nie zrobiło !!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 marca 2014, 21:04 - sob 
Assistant Vip
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 października 2012, 18:46 - wt
Posty: 2376
Lokalizacja: Poznań- Trzek Mały
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie korp i 1/2
xsiek, Jasne że tak i to niemało tak samo tu ...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 marca 2014, 23:26 - sob 

Rejestracja: 07 marca 2013, 18:54 - czw
Posty: 255
Lokalizacja: Baćkowice
Ule na jakich gospodaruję: WP=> Wlkp
Polskipszczelarz-u:
Jeśli są podstawy do tego że zabieg jest źle wykonywany to za telefon i zgłaszamy. W przeciwnym razie operator Cię wyśmieje: bo np ma sprawny i po przeglądzie opryskiwacz, ma aktualne uprawnienia, na śor ktoś napisał "pszczół nie dotyczy", wykonuje oprysk odżywką. A nawet jeśli jeździ w nocy a opryskuje np mospilanem (neonikotynoid - ostatnio głośno o nich) a jest to środek systemiczny to pszczoła nie może nic z takiej rośliny pobrać przez wiele dni.
Ja się nie znam na odszkodowaniach za straty po oprysku
Jeśli stawiasz ule na rzepaku a ktoś leje po nich opryskiem to coś słabo jesteście dogadani


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 23 marca 2014, 23:07 - ndz 
Assistant Vip
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 października 2012, 18:46 - wt
Posty: 2376
Lokalizacja: Poznań- Trzek Mały
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie korp i 1/2
Dominikkuchniak pisze:
Jeśli stawiasz ule na rzepaku a ktoś leje po nich opryskiem to coś słabo jesteście dogadani
I tu ładnie kolega podsumował lepiej taki rzepak olać i niech rolnik mniej zbierze skoro nie dba o zapylaczy.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 15 ] 

Strefa czasowa UTC+2godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php



    Matki pszczele Pasieka Zarodowa Aga    Pensjonat na Mazurach   Pasieka Maszewo. Polski miód. Sprzedaż miodu zachodniopomorskie.

baner na stron           baner czasopisma Pasieka

Pasieka Pod Lipą w Dzietrznikach   Pasieka Bartolino   matki pszczele   Pasieka Pogodny Piątek   



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzezone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania tresci oraz zdjec z forum bez zgody autora i Administracji