www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php


FORUM PSZCZELARSKIE PASIEKI "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
Dzisiaj jest 21 stycznia 2019, 13:18 - pn
api-inhalacje.pl Pasieka Ambrozja

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 258 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Miód pitny
Post: 30 listopada 2007, 22:14 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 lipca 2007, 14:03 - ndz
Posty: 665
Lokalizacja: Kraków
Jak sie robi miód pitny?- bo jak wiadomo miód (w każdej postaci) dobry na wszystko :P


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Forum
Post: 01 grudnia 2007, 21:52 - sob 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 lipca 2007, 19:47 - czw
Posty: 11440
Lokalizacja: Sucha Beskidzka
Ule na jakich gospodaruję: www.pasiekaambrozja.pl
Miejscowość z jakiej piszesz: ..
Paweł tylko w nałóg nie wpadnij



Forum DegustatorówPoczatek forum

_________________
odkłady pszczele Na 2017 <- kliknij
Tu kupisz odkłady pszczele - sklepik internetowy Pasieka Ambrozja


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 02 grudnia 2007, 18:13 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 września 2007, 17:41 - sob
Posty: 4591
Lokalizacja: Czaszyn /Londyn
Ule na jakich gospodaruję: ,wielkopolski i 435x250
No widze ze Paweł mnie uprzedził z pytaniem ale to raczej nie apteka tylko kulinaria
no ale jak zrobie taki miod zo jak wroce z londynu to moze któryś bedzie gotowy
:D :?:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: trunek
Post: 03 grudnia 2007, 20:08 - pn 

Rejestracja: 11 października 2007, 07:40 - czw
Posty: 217
Lokalizacja: Pomorze
To zależy czy robisz dwójniak trójniak czy czwórniak- znaczy to czy jest stosunek miodu do wody 1:2 czy 1:3 czy 1:4 Trzeba mieć miód świeży niedojrzały niezasklepiony - tak między 24 a 28% wody - najlepiej miód wielokwiatowy. Trzeba kupić drożdży winnych i je rozczynić - niech się rozmnożą jak do wina. Potem przygotować roztwór wody z miodem dolać rozczynionych drożdży i trzymać w ciepłym w szklanej butli najlepiej założyć szczelny syfon szklany do wina . Po 3 miesiącach miód pitny jest gotowy lecz za świeży do spożywania. Trzeba poczekac con 3 lata a najlepiej 10 lat i zaprosić wszystkich co do tego czasu przeżyją z tego forum, zdegustujemy i powiemy ci czy zrobiłeś dobry miód pitny,a szczególnie czy masz jego wystarczające ilości.
Nie pamiętam, dokładnej książkowej receptury, ale kiedyś jakoś tak zrobiłem ok 25 litrów takiego trunku. Większość jednak zużyliśmy przed jego pierwszymi urodznami, jednak nie dalej jak przed dwoma tygodniami sprzątaliśmy z rodziną piwnicę i jedna butelka jeszcze się znalazła- ma to chyba z 20 lat ale jest super- to był dwójniak
Myślę że w imieniu wszystkich uczestników tego forum powiem Ci że czekamy na zaproszenie.
na degustację

_________________
Sabard


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 03 grudnia 2007, 20:15 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 października 2007, 01:42 - czw
Posty: 850
Lokalizacja: bory dolnośląskie
to zależy jaki miodek robisz bo czwórniak jest do spożycia po 6 miesiącach a półtorak po min 3 latach i jezcze są miody korzenne z dodatkiem owocowym i wiele wiele kombinacji


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: fosr.amonu
Post: 04 grudnia 2007, 10:45 - wt 
a co to jest ten fosf. amonu? bo tak czytam ten przepis i ten składnik mnie przeraża, bynajmniej sama jego nazwa.. :)


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 04 grudnia 2007, 11:06 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 lipca 2007, 20:44 - pn
Posty: 1598
Lokalizacja: północna wielkopolska
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Fosforan amonu - nawóz, który w bardzo małych ilościach stosuje się do produkcji win, szczególnie do "nawożenia" matki drożdżowej, którą później wlewa się do nastawu.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 13 marca 2008, 21:39 - czw 
Jakiego najlepiej użyć miodu do wyrobu wina tak aby miało ono najlepsze walory smakowe no i procenty :D


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 14 marca 2008, 08:47 - pt 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 lipca 2007, 19:47 - czw
Posty: 11440
Lokalizacja: Sucha Beskidzka
Ule na jakich gospodaruję: www.pasiekaambrozja.pl
Miejscowość z jakiej piszesz: ..
Paweł pisze:
Jakiego najlepiej użyć miodu do wyrobu wina tak aby miało ono najlepsze walory smakowe no i procenty :D


Do wyrobu miodów pitnych nailepszym miodem jest spadź lisciasta (nie wiem dlaczego ale tak w książce pisze ) Ja gdybym robił to robił bym na miodzie Wielokwiatowym leśnym zawiera on całą gamę aromatów i smaków i kolor ładny :wink:

_________________
odkłady pszczele Na 2017 <- kliknij
Tu kupisz odkłady pszczele - sklepik internetowy Pasieka Ambrozja


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 17 marca 2008, 20:28 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 października 2007, 20:05 - wt
Posty: 205
Lokalizacja: Wambierzyce
Ja robię miody pitne co roku i z praktyki wiem że najważniejsze są dobre drożdże.Co do miodów to nie polecałbym trunków na samym miodzie gryczanym,sam najczęściej używam wielokwiatu,czasem rzepaku ale robię też miksy z każdego gatunku miodu.Dobrym sposobem na nadanie fajnego smaku i co też ułatwia klarowanie jest dodanie do nastawu soku np.wiśniowego,z czarnej porzeczki.No ale najlepiej samemu wypraktykować swój sposób.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 18 marca 2008, 17:34 - wt 

Rejestracja: 07 listopada 2007, 16:39 - śr
Posty: 109
Lokalizacja: Jarocin
Od roku też się bawię z robieniem miodów pitnych, i na sm początek za radą kolegów z forum Winiarzy i Miodosytników zacząłem robić same trójniaczki owocowe niesycone. Na początek nie polecałbym robić półtoraków czy dwójniaków bo to wyższa szkoła jazdy. Najlepiej zaczynać zabawę z robieniem miodu pitnego trójniaka nie syconego owocowego i to najlepiej na drożdżach aktywnych, które można dostać kupić w sklepach inernetowych. Miód do robienia nastawu trójniaka to tak jak tu koledzy wcześniej już pisali, zaczynając od rzepaku, wielokwiatu, akacji, lipowego, malinowego jak i również gryczanego. Wszystko jest uzależnione od rodzaju miodu pitnego jak chcemy zrobić i jaki smak najbardziej ma być wyczuwalny. Ja na swoim koncie mam już zrobione 290l trójniaków owocowych o różnych nutach smakowych, które sobie spokojnie dojrzewają. Od czasu do czasu jak zlewam miód z nad osadu to sobie po troszku skosztuję i jest mi bardzooooo przyjemnie i wesołoooo.
W każdym razie zachęcam do robienia miodków pitnych szczególnie trójniaków bo prawie najkrócej dojrzewają około 1 roku są wyśmienitym trunkiem i są bardzo łatwe do samodzielnego zrobienia.
Jeżeli już się ktoś z Was zdecyduję na robienie miodów pitnych to zapraszam na forum Winiarskie tam można z naleź wszelkiego rodzaju przepisy i otrzymać od Braci winiarskiej fachowej pomocy wrazie niepowodzenia.
Oto link na forum Winiarzy i Miodosytników.

http://www.wino.org.pl/forum/index.php

Pozdrawiam serdecznie
StanleyK


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 18 marca 2008, 18:54 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 października 2007, 20:05 - wt
Posty: 205
Lokalizacja: Wambierzyce
swoją drogą to szkoda ze nie ma w Polsce ogólnego zezwolenia na sprzedaż miodów pitnych przez pszczelarzy jak to jest np.w Niemczech.Bo taka produkcja i sprzedaż na pewno podnosi rentowność pasieki i wielu pszczelarzy nie miałoby problemu ze zbytem miodu i to po dużo lepszej cenie.Ale można to obejść uzyskując zezwolenie jednorazowe od np.burmistrza na sprzedaż miodów pitnych na jakiejś imprezie lokalnej,lub dodawać miód pitny jako pseudogratis np.do słoika miodu lipowego który kosztuje np.45zł:)
co do nastawu własnego miodu pitnego Najbezpieczniej zacząć jednak od miodów syconych(tzn.gotując brzeczkę miodową).


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 19 marca 2008, 15:36 - śr 

Rejestracja: 07 listopada 2007, 16:39 - śr
Posty: 109
Lokalizacja: Jarocin
apaczpk pisze:
swoją drogą to szkoda ze nie ma w Polsce ogólnego zezwolenia na sprzedaż miodów pitnych przez pszczelarzy jak to jest np.w Niemczech.Bo taka produkcja i sprzedaż na pewno podnosi rentowność pasieki i wielu pszczelarzy nie miałoby problemu ze zbytem miodu i to po dużo lepszej cenie.Ale można to obejść uzyskując zezwolenie jednorazowe od np.burmistrza na sprzedaż miodów pitnych na jakiejś imprezie lokalnej,lub dodawać miód pitny jako pseudogratis np.do słoika miodu lipowego który kosztuje np.45zł:)
co do nastawu własnego miodu pitnego Najbezpieczniej zacząć jednak od miodów syconych(tzn.gotując brzeczkę miodową).




Może mi kolega wyjaśnić dlaczego najbezpieczniej jest zacząć robić miody sycone bo czegoś tu nie rozumiem ?

Moim zdaniem najlepiej jest właśnie robić miody niesycone, wówczas wszystkie pożyteczne składniki jakie znajdują się w miodzie pszczelim przechodzą do nastawu i o te właśnie składniki miód pitny jest wzbogacony. Natomiast przy syconym trzeba mieć odpowiednio duży gar do warzenia brzeczki. Następna sprawa to co najcenniejsze jest w miodzie pszczelim poprzez warzenie ulega zniszczeniu. No i nie wspominając już o staniu przy garze około godz. aby brzeczka która się w nim znajduje nie wykipiała i trzeba zbierać szumowiny, a i o poparzenie nie trudno.
Ja robię owocowe trójniaczki takie jak:
Czarnojagodziak, Czarnoporzeczniak, Śliwowiak, Winogroniak oraz z owocu dzikiej Róży.
Z całą odpowiedzialnością mogę kolegów zapewnić że w/w miody pitne niesycone owocowe są pycha, ale to trzeba się samemu przekonać robiąc odpowiedni nastaw. Polecam ,polecam i jeszcze raz polecam robienie niesyconych.

A tak już na marginesie dodam że w tym roku będę robił również trójniaczki niesycone, Maliniaka oraz Jerzyniaka ponoć jest to rewelka w smaku.

Pozdrawiam serdecznie
StanleyK


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 19 marca 2008, 18:03 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 października 2007, 01:42 - czw
Posty: 850
Lokalizacja: bory dolnośląskie
tak ale miodzik musi stać w ciepełku żeby "pracował" a co za tym idzie po roku i tak jego właściwości sąmniejsze a i nie wiadomo co robią ze składem leczniczym drożdżaki
a miody sycone są bespieczniejsze i żadziej się psują bo mają takie drożdze jakie da człowiek a nie dzikie


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 19 marca 2008, 19:37 - śr 

Rejestracja: 07 listopada 2007, 16:39 - śr
Posty: 109
Lokalizacja: Jarocin
entrion pisze:
tak ale miodzik musi stać w ciepełku żeby "pracował" a co za tym idzie po roku i tak jego właściwości sąmniejsze a i nie wiadomo co robią ze składem leczniczym drożdżaki
a miody sycone są bespieczniejsze i żadziej się psują bo mają takie drożdze jakie da człowiek a nie dzikie




Entrion, w ogóle się z twoją tezą nie zgadzam, nie chce być tu zarozumiały ale troszkę już nastawuw zrobiłem. Miód pitny niesycony też się nie psuje tak jak Ty to twierdzisz. Do robienia miodów owocowych lub korzennych niesyconych muszę Ci powiedzieć, że tym bardziej daje się drożdże szlachetne i to jeszcze Aktywne aby mogły przerobić zapodany cukier czyli miód. W trójniaku jest go dość sporo i dzikusy na pewno nie potrafiły by go w całości przerobić gdyż BLG= 36 a to jest zbyt dużo jak na dzikie drożdże do przerobienia i w połowie fermentacji na pewno by zdechły od % natomiast szlachetne dają sobie spokojnie rade z przeróbką.
Tak więc nie zgadzam się z twoim tokiem rozumowania.
A co zaś się tyczy ciepełka, to miody czy wina najlepiej pracują w pomieszczeniach, gdzie temperatura oscyluje w granicach
18 –22stC. Gdyż podczas fermentacji burzliwej nie dochodzi do przegrzania nastawu i wszystko jest ok. Tak więc jak widzisz nastawy w brew pozorom jak by się wydawać mogło nie potrzebują aż tak wysokiej temperatury. W pomieszczeniach gdzie stoją nastawy wystarczy im temper. pokojowa i sobie spokojnie pykają.

Pozdrawiam serdecznie
StanleyK


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 19 marca 2008, 19:58 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 października 2007, 01:42 - czw
Posty: 850
Lokalizacja: bory dolnośląskie
jeszcze szczeże nie robiłem miodu tylko wina z dodatkiem ale się interesuje tym od dawna i sporo się naczyatłem w starej książce z lat 30
a jeśli chodzi o temperature pracy to wiem jaka jest ale enzymy z miodu polecą w przeciągu 0,5 roku a nastaw w trujniaku powinien stać rok więc czy go zagotujesz czy nie i tak masz po większości właściwości leczniczych
ale przyjemnośc już coś innego niewqażone na pewno mają lepszy aromat


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 19 marca 2008, 20:19 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 października 2007, 20:05 - wt
Posty: 205
Lokalizacja: Wambierzyce
zgadzam się Stanley ,że miody niesycone są lepsze bo nie zabija się poprzez gotowanie składników miodu które niszczy wysoka temperatura.Napisałem że początkujący niech zaczną od miodów syconych bo gotowanie brzeczki powoduje ze staje się ona odporniejsza na zakażenie np.przy przelewaniu do innych naczyń np.gąsiorka.Po prostu przy robieniu miodów niesyconych trzeba zachować sterylną czystość.A co do temperatury początkowej(burzliwej fermentacji) to dowiedziono że najwyższą zawartość alkoholu osiągano przy temp.18st.C


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 19 marca 2008, 21:56 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 października 2007, 01:42 - czw
Posty: 850
Lokalizacja: bory dolnośląskie
tak ale i tak po takim czasie w takiej temperatuże i tak miodek traci większość właściwości


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 19 marca 2008, 22:29 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 października 2007, 20:05 - wt
Posty: 205
Lokalizacja: Wambierzyce
No ale nie porównuj temp.18stC(nawet przez dwa lata) i temp.warzenia brzeczki.Najważniejsze enzymy w miodzie diastaza i inwertaza ulegają rozkładowi pod wpływem czasu i temp.Poniżej czas(w dobach) dla danej temp.po którym zawartość enzymów spada o połowę:
10stC diastaza-12600dób,inwertaza-9600
20stC diastaza-2400,inwertaza-820
80stC diastaza-1,2 doby,inwertaza-8min.
Za robieniem miodów syconych bez uszczerbku dla produkcji miodu przeważa też to że można je robić z tzw."pianki"jaką zbiera się z naczyń na miód przez cały sezon-a tam znajduje sie wiele zanieczyszczeń,grzybów itp.które warzenie brzeczki zabija.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 21 marca 2008, 18:07 - pt 

Rejestracja: 07 listopada 2007, 16:39 - śr
Posty: 109
Lokalizacja: Jarocin
apaczpk pisze:
No ale nie porównuj temp.18stC(nawet przez dwa lata) i temp.warzenia brzeczki.Najważniejsze enzymy w miodzie diastaza i inwertaza ulegają rozkładowi pod wpływem czasu i temp.Poniżej czas(w dobach) dla danej temp.po którym zawartość enzymów spada o połowę:
10stC diastaza-12600dób,inwertaza-9600
20stC diastaza-2400,inwertaza-820
80stC diastaza-1,2 doby,inwertaza-8min.
Za robieniem miodów syconych bez uszczerbku dla produkcji miodu przeważa też to że można je robić z tzw."pianki"jaką zbiera się z naczyń na miód przez cały sezon-a tam znajduje sie wiele zanieczyszczeń,grzybów itp.które warzenie brzeczki zabija.



Zgadzam się w pełni z kolegą apaczpk.

A tak na marginesie dodam, że warto by ten temat utrzymać przy życiu i było by dobrze, aby koledzy którzy robią miody pitne mogli się dzielić swymi spostrzeżeniami przy robieniu tego wspaniałego trunku.

Pozdrawiam serdecznie
StanleyK


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 22 marca 2008, 22:19 - sob 
Zastanawiam się nie posiadam balonów do wina ale posiadam beczki Dębowe 20l i 30 l ciekaw jestem co sądzicie o użyciu ich do zastosowania przy winiarstwie czy drewno nie będzie miało wpływu na jakość smak i kolor wina

Irek


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 23 marca 2008, 13:16 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 listopada 2007, 18:39 - śr
Posty: 1627
Lokalizacja: Polska
Ule na jakich gospodaruję: 1/2 Dadanta
irek62 pisze:
Zastanawiam się nie posiadam balonów do wina ale posiadam beczki Dębowe 20l i 30 l ciekaw jestem co sądzicie o użyciu ich do zastosowania przy winiarstwie czy drewno nie będzie miało wpływu na jakość smak i kolor wina

Irek


Biedzie mialo i to zasadniczy. Beczki, a nawet gatunek debu, to w winiarstwie rzecz podstawowa i czesto tajemnica. Powinno uzywac sie tylko beczek nowych, gdyz 'beczka' to tez jeden z tajnikow calego bukietu miodowego - to w trunkach markowych. Ale jezeli to nie jakis smierdzacy 'zlom' i dobrze ja wymoczysz, wymyjesz, wyparzysz, to dla siebie napewno zrobisz i bedziesz zadowolony. Nie moglbys zrobic tego na 'wystawe' takich win.

Dobrze, ze padl tu pomysl o stworzeniu kategorii tematowej o miodach, bo niejeden z nas moglby pomyslec przeciez, ze mozna kupic ksiazke o produkcji miodow i basta!
Ale ...niejeden moglby nakupowac sobie ksiazek kucharskich, bo chcialby dobrze jesc i co?
A g... ("guzik" :lol: ) - siedzialby glodny, bo ksiazki nie zje a samo jej posiadanie nie czyni z niego juz mistrza!

Dlatego pomysl stworzenia takiej kategorii teamtowej jest dobry, bardzo dobry - bo widze, ze niejeden tu z Kolegow juz to robi od lat i pewnie wie juz cos wiecej niz w ksiazce i dzieki dzieleniu sie uwagami i sugestiami mozna byloby uniknac wielu niespodzianek.

A zatem: KOLEDZY, DO DZIELA!!!

Sadze jednak tylko, ze przy kazdym przepisie powinna byc uwaga: "Nie jest wskazane dlugie probowanie" :wink: :lol:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 23 marca 2008, 15:23 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 października 2007, 20:05 - wt
Posty: 205
Lokalizacja: Wambierzyce
ja tak w przerwie między kolejnym łykiem alk.Miód powinien dojrzewać w beczkach dębowych ale nie wskazana jest jego fermentacja w beczkach drewnianych.Najłatwiej (co praktykuje) kupić duże(np.120l.) beczki do żywności np.w castoramie i tam robić fermentacje burzliwą.Potem dojrzewanie w beczkach dębowych.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 23 marca 2008, 15:30 - ndz 

Rejestracja: 07 listopada 2007, 16:39 - śr
Posty: 109
Lokalizacja: Jarocin
Miód Pitny z DR.

27.02.2008r. zrobiłem 50l nastaw na trójniaczka z Róży Rugosy i tak, fermentacja do końca a potem z tych że samych owocków II nastaw zrobię.
Na tę 50 –tkę dałem 15kg owoców Róży Rugosy, wody (syrop) 35l, 32gr Bayanusów, 14gr pożywki Actyvit i 22gr kwasku cytrynowego, początkowe Blg = 28. Miodu dałem jak na czwórniaka, czyli 9,4kg przeliczając na cukier, jak go drożdżaki przerobią to dosłodzę na trójniaka. Robię tak po raz pierwszy zobaczymy czy nie będzie żadnych problemów z fermentacją, by w przyszłości nie robić z nim restartu.

12.03.2008r. po dwóch tygodniach trójniaczek z Róży Rugosy został wzmocniony dodatkową porcja miodu.
Zaczynał na początkowym Blg= 28 dziś sprawdzałem miał 2-Blg, czyli że przez dwa tygodnie drożdżaki przerobiły około 26-Blg. Po dodaniu nowej partii miodu tj. 3,75kg przeliczając na cukier, Blg podskoczyło do 11. Po trzech godzinach od przeprowadzenia całej operacji z dodaniem syropu drożdżaki musiały się mocno posilić i zmocnieć, bo zaczęły na nowo szaleć czego przykładem jest
bulganie raz za razem.

9.03.2008r spowolnienie fermentacji BLG =3 i dodałem miód pszczeli czyli 3,75kg przeliczając na cukier Blg podskoczyło do 13 dodatkowo dodałem do nastawu pożywki Activit 11g. Nastaw trójniaka zaczął lepiej pracować. Trójniak z Dzikiej Róży który obecnie pracuje szykowany jest na słodki i na około 17-18%. Jaki mi on wyjdzie czas pokaże.

Pozdrawiam serdecznie
StanleyK

[ Dodano: 2008-03-29, 09:43 ]
apaczpk pisze:
ja tak w przerwie między kolejnym łykiem alk.Miód powinien dojrzewać w beczkach dębowych ale nie wskazana jest jego fermentacja w beczkach drewnianych.Najłatwiej (co praktykuje) kupić duże(np.120l.) beczki do żywności np.w castoramie i tam robić fermentacje burzliwą.Potem dojrzewanie w beczkach dębowych.




Przepisy ogólne na wyrób 10 litrów miodu pitnego syconego

Rodzaj....: miód + woda +fosf.amonu + kwas cytr. ; min. czas dojrzewania

czwórniak: 2,5 l + 7,5 l + 4,5 g + 20 g ; 1 rok

trójniak....: 3,3 l + 6,7 l + 4,0 g + 25 g ; 2 lata

dwójniak..: 5,0 l + 5,0 l + 3,5 g + 30 g ; 5 lat

półtorak...: 6,6 l + 3,4 l + 3,0 g + 35 g ; 10 lat


Należy stosować silne MD (matki drożdżowa) na drożdżach winiarskich do win mocnych lub na specjalnych drożdżach do miodów pitnych.
Objętość MD wchodzi w skład objętości wody podanej w przepisach

Pozdrawiam serdecznie
StanleyK


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 20 maja 2008, 20:51 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 października 2007, 20:05 - wt
Posty: 205
Lokalizacja: Wambierzyce
Wczoraj zlewałem nastaw z miodu pitnego wzbogaconego sokiem czarnej porzeczki.Wyszedł naprawdę przedni trunek, na tyle wyśmienity że dziś wykorzystując kiepską pogodę uważyłem i nastawiłem kolejny.A drożdże bayanus G995 to na pewno najlepsze dostępne do robienia miodów pitnych i jak ktoś zaczyna przygodę z pitnymi naprawdę szkoda czasu na eksperymenty z innymi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 15 lipca 2008, 08:48 - wt 

Rejestracja: 13 lipca 2008, 09:32 - ndz
Posty: 181
Lokalizacja: Wąsosz Górny
ja tydzień temu zlałem z balona miód pitny trójniak dobry wyszedł. jak będzie czas robie dwójniaka :D


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 19 lipca 2008, 16:40 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 października 2007, 01:42 - czw
Posty: 850
Lokalizacja: bory dolnośląskie
ty nie dwójniaka tylko grilla rób :mrgreen:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 19 lipca 2008, 20:57 - sob 

Rejestracja: 13 lipca 2008, 09:32 - ndz
Posty: 181
Lokalizacja: Wąsosz Górny
Haha grilla też zrobię ale dwójniak lepszy od kiełbasy :D


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 25 sierpnia 2008, 13:13 - pn 

Rejestracja: 07 listopada 2007, 16:12 - śr
Posty: 113
Lokalizacja: WIELKOPOLSKA
Jak tam produkcja miodu pitnego czy może ktoś sie pochwalić ile czego zrobił w tym roku?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 27 sierpnia 2008, 20:02 - śr 

Rejestracja: 05 czerwca 2008, 19:23 - czw
Posty: 455
Lokalizacja: podhale
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
ja na próbe nastawiłem miod z sokiem wiśniowym i jeszcze zamierzam nastawić sobie trójniaczek :lol:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 13 kwietnia 2009, 17:33 - pn 

Rejestracja: 19 stycznia 2009, 17:53 - pn
Posty: 112
Lokalizacja: Kujawy i Pomorze
Mam kilka nastawów na sumieniu. Jeżeli będę mógł w czymś pomóc to jestem do Waszej dyspozycji.
Szczególnie polecam miody owocowe !

Miód owocowy(przepis ogólny na trójniaka) :
Miód: 3,3 l
Sok z owoców: max 2,5 l
Woda: 4,2 l


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 stycznia 2010, 17:23 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 listopada 2007, 18:39 - śr
Posty: 1627
Lokalizacja: Polska
Ule na jakich gospodaruję: 1/2 Dadanta
apaczpk pisze:
swoją drogą to szkoda ze nie ma w Polsce ogólnego zezwolenia na sprzedaż miodów pitnych przez pszczelarzy jak to jest np.w Niemczech.Bo taka produkcja i sprzedaż na pewno podnosi rentowność pasieki i wielu pszczelarzy nie miałoby problemu ze zbytem miodu i to po dużo lepszej cenie.Ale można to obejść uzyskując zezwolenie jednorazowe od np.burmistrza na sprzedaż miodów pitnych na jakiejś imprezie lokalnej,lub dodawać miód pitny jako pseudogratis np.do słoika miodu lipowego który kosztuje np.45zł:)
co do nastawu własnego miodu pitnego Najbezpieczniej zacząć jednak od miodów syconych(tzn.gotując brzeczkę miodową).



http://lajt.onet.pl/wiadomosci/2119259,wiadomosc.html

[shadow=olive]Komisja "Przyjazne państwo" legalizuje bimber[/shadow]


Cos 'w temacie' jakby sie ruszylo, moze i pszczelarzom miody pitne bedze mozna sprzedawac, podobnie jak to jest u sasiadow.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 28 stycznia 2010, 17:48 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 czerwca 2008, 10:35 - pn
Posty: 1868
Lokalizacja: Opolskie
Truteń pisze:
Mam kilka nastawów na sumieniu. Jeżeli będę mógł w czymś pomóc to jestem do Waszej dyspozycji.
Szczególnie polecam miody owocowe !

Miód owocowy(przepis ogólny na trójniaka) :
Miód: 3,3 l
Sok z owoców: max 2,5 l
Woda: 4,2 l


A drożdży nie trzeba ?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 28 stycznia 2010, 17:50 - czw 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lipca 2008, 10:02 - pt
Posty: 5179
Lokalizacja: Łaziska Górne
Ule na jakich gospodaruję: wlkp.
krzysglo pisze:
Truteń pisze:
Mam kilka nastawów na sumieniu. Jeżeli będę mógł w czymś pomóc to jestem do Waszej dyspozycji.
Szczególnie polecam miody owocowe !

Miód owocowy(przepis ogólny na trójniaka) :
Miód: 3,3 l
Sok z owoców: max 2,5 l
Woda: 4,2 l


A drożdży nie trzeba ?



Oj trzeba, trzeba i pożywka też by się przydała :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: ???
Post: 28 stycznia 2010, 21:10 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 listopada 2007, 18:39 - śr
Posty: 1627
Lokalizacja: Polska
Ule na jakich gospodaruję: 1/2 Dadanta
Truteń pisze:
Mam kilka nastawów na sumieniu. Jeżeli będę mógł w czymś pomóc to jestem do Waszej dyspozycji.
Szczególnie polecam miody owocowe !

Miód owocowy(przepis ogólny na trójniaka) :
Miód: 3,3 l
Sok z owoców: max 2,5 l
Woda: 4,2 l
:D

[shadow=olive]A gasiorek tez potrzebny?[/shadow] :D :lol: :lol: :lol:

Tylko tak sie pytam.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 28 stycznia 2010, 21:39 - czw 

Rejestracja: 06 czerwca 2008, 22:01 - pt
Posty: 1140
Lokalizacja: Stargard Szczec.
Ule na jakich gospodaruję: wlkp/wlkp 18cm
CYNIG pisze:
krzysglo pisze:
Truteń pisze:
Mam kilka nastawów na sumieniu. Jeżeli będę mógł w czymś pomóc to jestem do Waszej dyspozycji.
Szczególnie polecam miody owocowe !

Miód owocowy(przepis ogólny na trójniaka) :
Miód: 3,3 l
Sok z owoców: max 2,5 l
Woda: 4,2 l


A drożdży nie trzeba ?



Oj trzeba, trzeba i pożywka też by się przydała :)


O ile się orientuję to jest różnie z tymi drożdżami jakie rodzaje i ilości dajecie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 28 stycznia 2010, 21:45 - czw 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lipca 2008, 10:02 - pt
Posty: 5179
Lokalizacja: Łaziska Górne
Ule na jakich gospodaruję: wlkp.
ja używam Bayanus G-995 i pożywkę ACTIVIT, przy czwórniaku z dodatkiem soku z aronii daję około 1g na litr brzeczki.

_________________
"Zawsze spodziewaj się niespodziewanego..."


(pszczelarzę od 2007 roku, aktualnie gospodaruję na 50 rodzinach)
http://cynig.blogspot.com/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 28 sierpnia 2010, 22:54 - sob 

Rejestracja: 19 stycznia 2009, 17:53 - pn
Posty: 112
Lokalizacja: Kujawy i Pomorze
Drożdże i pożywka to oczywista oczywistość !
Istotny jest tez dobór odp. drożdży do "mocy na/ciężkości" nastawu i tu w przypadku czwórniaka odradzam bayanusy, a szczególnie g-995, które z premedytacją zalecam do trójniaków, a nawet dwójniaków choć do nich są bardziej sensowne szczepy nawet bayanusów.
Bardzo ważnym czynnikiem jest temperatura fernentacji i ph nastawu w jej trakcie.Wysokie temp. plus burze z silnymi wyładowaniami mogą zakończyć żywot drożdży nawet w trakcie poczatkowej fermentacji powyżej 22 blg.
Przy czwórniakach warto spróbować drożdży max odfemetowujących do 12-14%.
Bardzo fajnie wypadają wszelkie korzenne i mocno aromatyczne miody jako czwórniaki, a kiepsko miody delikatne i z małą ilością delikatnego soku owocowego.
Dla nieortodoksyjnych miodosytników polecam piątaka i czwórniaka jabłczana w 30-50% na czystym soku jabłkowym z cynamonem lub bez.Cynamonu daje się nie więcej jak 5-6g na 10 l nastawu.
Pozdrawiam i życzę udanych napitków
Trutek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 28 sierpnia 2010, 23:05 - sob 

Rejestracja: 19 stycznia 2009, 17:53 - pn
Posty: 112
Lokalizacja: Kujawy i Pomorze
Miało być oczywiście JABŁCZAKA, czyli :

Czwórniak
Miód 2,5 l
Sok jabłkowy 3- 5 l
Woda 4,5 - 2,5 l
i opcjonalnie Cynamon 5-6 g(ja daje do pojemnika fernentacyjnego na 10-14 dni w czsie f.burzliwej, ale też można sycić).

Piątak
Miód 2 l
Sok jałkowy 5 l
Woda 3 l
opcjonalnie Cynamon 5-6 g
Tu w przypadku b.słodkich jabłek może nam wyjść coś a'la czwórniak

Pozdrawiam
Trutek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 29 sierpnia 2010, 08:17 - ndz 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lipca 2008, 10:02 - pt
Posty: 5179
Lokalizacja: Łaziska Górne
Ule na jakich gospodaruję: wlkp.
Truteń pisze:
Drożdże i pożywka to oczywista oczywistość !
Trutek


Weź poprawkę, że to jest forum pszczelarskie i to nie jest oczywistość, zresztą nawet na http://wino.org.pl/forum/ trafiają się wątki ze zrozpaczonymi autorami win, którzy dali piro ale o drożdżach nie pomyśleli :)

Truteń pisze:
Istotny jest tez dobór odp. drożdży do "mocy na/ciężkości" nastawu i tu w przypadku czwórniaka odradzam bayanusy, a szczególnie g-995...
Trutek


Bardzo chętnie bym poczytał Twojej argumentacji przeciw tym drożdżom dla czwórniaków. Według mnie dla początkujących (a o takim czytelniku tutaj piszemy) mają kilka zalet. Ruszają z kopyta bez zabaw z matką drożdżową, pracują szybko w niewysokich temperaturach i trzeba duuużo wysiłku, żeby coś się popsuło przy czwórniaku. Oczywiście zżerają cały cukier do zera, ale w końcu czwórniaki z definicji są lokowane w trunkach wytrawnych.

CYNIG


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 29 sierpnia 2010, 11:55 - ndz 

Rejestracja: 19 stycznia 2009, 17:53 - pn
Posty: 112
Lokalizacja: Kujawy i Pomorze
Sorki CYNIG, ale pszczelarze to w moim mniemaniu to elita wśród amatorów miodosytnictwa i uważam, iż pewne oczywicte oczywistości są dla Nas Pszczelarzy logiczne, naturalne i oczywiściw oczywiste.
Co do tych konkretnych bajanusów to jedyne co im mogę zarzucic to żarłoczność i przy czwórniakach na miodach delikatniejszych pewna nijakość produktu końcowego zwłaszcza w przypadku miodów czystych i owocowych na delikatnych owocach.Szczególnie słabo miodowo w smaku wypadają czyste na miodach wiosennych, a korzenne i czyste z dodatkiem gryki to już inna historia(np.: dodtek 250ml do 0,5l do wsponianego wyżej Jabłczaka miodu grycznego nadje mu zupełnie inni/lepszy - moim zdaniem - smak).
Pozrawiam słodko!
Trutek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 29 sierpnia 2010, 13:15 - ndz 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lipca 2008, 10:02 - pt
Posty: 5179
Lokalizacja: Łaziska Górne
Ule na jakich gospodaruję: wlkp.
OK,
jasne.
Ja jestem zwolennikiem bardziej zdecydowanych smaków, dlatego czwórniaki i trójniaki ale z dodatkiem około 20% soku aroniowego są na czele trunków :)

Pozdrawiam

_________________
"Zawsze spodziewaj się niespodziewanego..."


(pszczelarzę od 2007 roku, aktualnie gospodaruję na 50 rodzinach)
http://cynig.blogspot.com/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 29 sierpnia 2010, 20:06 - ndz 

Rejestracja: 19 stycznia 2009, 17:53 - pn
Posty: 112
Lokalizacja: Kujawy i Pomorze
Ja równiez zdecydowanie bardziej lubię wyraziste miody, ale w owocowych istnieje ryzyko przegiecia w owocową stronę i dla takich "mocnych" owoców niewielki dodatek miodu lipowego lub/i gryczanego pozwala zachowć rónowage między "owocowością", a "miodowością" bukietu.
Z własnego doświadczenia takim, jak My amatorom zdecydowanych smaków polecam Tarkę, czyli owoc Śliwy tarniny. Super wypada ona w miodzie pitnym jako jedyny dodatek, ale i z cynamonem, cytrynką(w całości ze skórką) i gożdzikami też bardzo fajnie wychodzi.
Dla chętnych podaje mój autorski przepis:

Tarniniak z korzeniami:
Miód: 3,3l (w tym 2 l ciemnego wielokwiatu, 0,25l lipowego i 0,75l gryczanego)
Owoce: 2-2,5 kg całych niepestkowanych o.Traki(najlepiej przemrożonych)
Woda: 5,2 - 4,7 l ( w zalezności od ilości i soczystości owoców)
Dodatki/przyprawy: 2 cytryny, 1,5 laski cynamonu(około 9-10g), 6-9 gożdzików.

Owoce należy rozdrobnić i miazgę z pestkami zalać 1/4 brzeczki lub syty(je nie sycę), cytryny sparzyć i pokroić w plastry, pozostałe przprawy korzenne wrzucić do miazgi wraz z cytrynami i po zaczynieniu, czy to klasycznie MD, czy uwodnionymi aktywnymi pozostawić całość razem na 7-10 dni.Po tym czasie odcisnąć miazgę na sicie lub w prasie(delikatnie aby nie zmiażdzyć pestek), a płynną część nastawu uzupełnic resztą brzeczki(przy syceniu musimy ją wystudzić by drożdży nie "ugotować").Cytryny w miarę możliwości można wyłowic z nastwu kilka dni wczesniej, a przy tłoczniu na prasie koniecznie należy ją wywalić przed tłoczeniem.

Pozdrawiam i życze udanych nastawów!
Trutek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 02 września 2010, 04:57 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 listopada 2007, 18:39 - śr
Posty: 1627
Lokalizacja: Polska
Ule na jakich gospodaruję: 1/2 Dadanta
Koledzy CYNIG i Trutek - nie konczcie tej 'polemiki', bo ciekawe rzeczy wychodza, a temat wyrobu miodow pitnych lezy na lopatkach.

Skoro sie znacie, a widac, ze tak, to popiszcie tutaj troche wiecej.

Wiadomo, ze kazdy facet lubi raczej wszystko bardziej 'zdecydowane' :wnerw: , kolonska tez, a wyglada na to, ze i miody.
Ale gusta moga byc przeciez rozne nawet wsrod facetow.
Lecz to zupelnie inna sprawa, jak to:

Jak zrobic dobry miod pitny?
Jakie receptury bylyby wskazane na poczatek, a moze cos nowego, regionalnego, itd.?


Czekamy!!!!!! :pijemy: :piwko: :brawo:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 02 września 2010, 08:25 - czw 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lipca 2008, 10:02 - pt
Posty: 5179
Lokalizacja: Łaziska Górne
Ule na jakich gospodaruję: wlkp.
Jerzy, miody pitne to temat rzeka.
Jak już podawałem, skarbnicą wiedzy jest http://wino.org.pl/forum/forumdisplay.php?fid=8 .
Oczywiście jeśli któryś z kolegów będzie miał pytania i potrafię pomóc to na 100% się odezwę.

CYNIG

_________________
"Zawsze spodziewaj się niespodziewanego..."


(pszczelarzę od 2007 roku, aktualnie gospodaruję na 50 rodzinach)
http://cynig.blogspot.com/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 02 września 2010, 14:19 - czw 

Rejestracja: 06 maja 2009, 23:27 - śr
Posty: 681
Lokalizacja: Małopolska, powiat nowotarski
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Koledzy cieszę się, ze powstał ten temat.
Mam pytanie jaki przepis na miód pitny lub nalewkę polecicie na początek?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 02 września 2010, 15:08 - czw 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lipca 2008, 10:02 - pt
Posty: 5179
Lokalizacja: Łaziska Górne
Ule na jakich gospodaruję: wlkp.
bardzo łatwy jest opisany czwórniak aroniowy (wytrawny), chyba nie można go zepsuć :) no i stosunkowo szybko jest zdatny do spożycia :)

_________________
"Zawsze spodziewaj się niespodziewanego..."


(pszczelarzę od 2007 roku, aktualnie gospodaruję na 50 rodzinach)
http://cynig.blogspot.com/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 03 września 2010, 03:49 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 listopada 2007, 18:39 - śr
Posty: 1627
Lokalizacja: Polska
Ule na jakich gospodaruję: 1/2 Dadanta
Ted07 pisze:
Koledzy cieszę się, ze powstał ten temat.


Ted07 - "odkrywasz Ameryke" juz nie pierwszy raz - ten temat "nie powstal teraz", a juz dawno, tylko czas go mocno przykurzyl i jak sobie przelecisz wszystko od poczatku, to dopiero bedziesz 'odkrywac'! :bosie:

CYNIG pisze:
Jerzy, miody pitne to temat rzeka.


CYNIG - masz absolutna racje, ale gdy dyskusje poprowadza ci, ktorzy sie na tym znaja wiecej, a glownie maja juz jakas praktyke, to temat stanie sie bardziej uzyteczny praktycznie, bo byc moze niejeden chcialby sprobowac tej sztuki, ale brak pewnosci.
Tez mam sporo notatek na ten temat, ale sam wiesz, ze to nie wszystko.
Receptury sa bardzo interesujacym tematem, ale wazniejszym jest zadbanie o poprawny przebieg calego procesu przygotowawczego i fermentacyjnego.
Zdaje sobie sprawe z tego, ze wielu sposrod znawcow moze miec odmienne zdanie w tych kwestiach, ale to wcale niekoniecznie musi oznaczac, ze tylko jeden robi dobrze, a drugi juz zle - mysle, ze lepiej wymienic zdania i opinie na ten temat juz przy butelce gotowego trunku, bo wtedy nie ma juz oporow przed 'szczera' dyskusja - pod warunkiem, ze na jeden wieczor nie przeznaczy sie zbyt duzo gatunkow do przetestowania. :nonono: :uśmiech: :pijemy:

A teraz warto ten temat dalej pociagnac i wlasnie do tego Was obu zachecam - a moze ktos jeszcze jest tutaj, kto tez chcialby zabrac glos? :thank:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 03 września 2010, 08:16 - pt 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lipca 2008, 10:02 - pt
Posty: 5179
Lokalizacja: Łaziska Górne
Ule na jakich gospodaruję: wlkp.
ok Jerzy przekonałeś mnie :)

to kolejny krok który ma różne rozwiązania i zagorzałych zwolenników i przeciwników danych metod.

Robiąc miody z dodatkiem owocowym zawsze jest problem jak uzyskać ten owocowy ekstrat. Ja z wrodzonego lenistwa i zamiłowania do wygody wrzucam owoce do sokownika parowego. Mam świadomość, że tracę zapewne część aromatu i jakieś nuty smakowe ale jednak w warunkach mojej kuchni jest to rozwiązanie najprostsze
Pakuję owoce do sokownika tak żeby w końcu uzyskać sok w ilości około 20% całkowitego wsadu.
Dzięki temu mam czyściutki sok a część dzikich drożdży wybija temperatura.

Możemy także stosować fermentację w miazdze i odciskanie po kilku dniach albo ewentualnie tłoczenie na zimno, ale ja tego nie stosuję wiec nie będę się mądrzył :)

P.S Truteń przedstawił przepisy ze składem ilościowym, ja jestem zwolennikiem pomiarów zawartości cukrów aerometrem (kilkanaście złotych w supermarketach). Zwłaszcza jak robimy miody z owocami i nie potrafimy oszacować zawartości cukrów w soku


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 03 września 2010, 11:42 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 czerwca 2008, 10:35 - pn
Posty: 1868
Lokalizacja: Opolskie
CYNIG pisze:
P.S Truteń przedstawił przepisy ze składem ilościowym, ja jestem zwolennikiem pomiarów zawartości cukrów aerometrem (kilkanaście złotych w supermarketach). Zwłaszcza jak robimy miody z owocami i nie potrafimy oszacować zawartości cukrów w soku


Dzięki Tutniowi, to ja mam nastaw trójniaka.
I myślę, że też jest zwolennikiem pomiarów, bo polecił mi zakup urządzenia do pomiaru Blg.

_________________
Obrazek Staram się pisać poprawnie po polsku


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 258 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php



    Matki pszczele Pasieka Zarodowa Aga    Słoje 900   baner na stron

       baner czasopisma Pasieka

Pasieka Pod Lipą w Dzietrznikach      Pasieka Pogodny Piątek   FERENC FRANCISZEK KNIEJA

   Producent sprzętu pszczelarskiego   



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji