www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php


FORUM PSZCZELARSKIE PASIEKI "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
Dzisiaj jest 26 maja 2019, 08:30 - ndz
api-inhalacje.pl Pasieka Ambrozja

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 99 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
Post: 12 marca 2019, 19:51 - wt 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 stycznia 2013, 00:03 - ndz
Posty: 3080
Lokalizacja: dolnośląskie/ Lubomierz
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski korpusowy
Ty to wiesz... . Masz trochę doświadczenia. Z tą wiedzą jest trochę kiepsko u ,,młodych''. Dlatego zwróciłam też uwagę na wady.

_________________
Ewa
Nie sztuką jest leczyć. Sztuką jest zdrowych przy zdrowiu utrzymać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 marca 2019, 21:56 - wt 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 stycznia 2013, 00:03 - ndz
Posty: 3080
Lokalizacja: dolnośląskie/ Lubomierz
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski korpusowy
Gdy mówimy już o odkładach, to jak mantrę będę powtarzać, że jeśli robimy odkłady zbiorcze musimy szczególnie dobrze umieć radzić sobie z warrozą, gdyż to może się w przyszłych latach zemścić. Wybujałość genetyczna warrozy, spowodowana chowem bez bliskiego pokrewieństwa + brak skutecznej metody leczenia, to może być duży problem.
Tu także zwracam uwagę na ten aspekt w kontekście braku doświadczenia. Nie masz doświadczenia w leczeniu, przypuszczasz że możesz sobie nie poradzić. Rób odkładu osobno z każdej rodziny, chów wsobny warrozy. Będzie mniej oporna na leczenie, mniej płodna, wątlejsza ogólnie słabsza.
W przypadku zainfekowania jednej czy kilku rodzin nosemą czy wirusami też trafia ona do mniejszej ilości odkładów.

_________________
Ewa
Nie sztuką jest leczyć. Sztuką jest zdrowych przy zdrowiu utrzymać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 marca 2019, 22:09 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 marca 2018, 18:28 - sob
Posty: 2156
Ule na jakich gospodaruję: wlp
Miejscowość z jakiej piszesz: krakow
idzia12,
https://m.youtube.com/watch?v=suImwcSB0f4. :wink:

_________________
pszczółki są fajne ,pszczółki lubić trzeba ,kto lubi pszczółki pójdzie do nieba .Grześ ,pozdrawiam .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 marca 2019, 23:49 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 lipca 2007, 16:20 - pt
Posty: 1839
Lokalizacja: Warszawa
Ule na jakich gospodaruję: dadant
idzia12 pisze:
Wszystko pięknie Panowie. Tak w ramach uczciwości. Kawę na ławę.
Teraz do sprawy podejdźmy hipotetycznie. Młody pszczelarz, taki na pewno zadał takie pytanie :wink:, połączy 2 rodziny po pięć obsiadanych ramek w tej chwili. Na dzień 12 marca ule będą w sile 10 ramek na czarno. Tu zadam przewrotnie pytanie, ile będą zajmować pod koniec pożytku rzepakowego? Jak przypuszczam żaden z tych nowicjuszy nie zrobi odkładu przed końcem kwitnienia rzepaku. Na ile pożytków będą mogli liczyć po rzepaku?
Powiem tak, mierz własną wiedzę pszczelarską, do siły rodzin i ich ilości. Mała łyżka choć jest mniej ekonomiczna od chochli, pozwala się dłużej uczyć.
Doświadczony pszczelarz, może sobie pozwolić na więcej i wycisnąć więcej.


Zawsze należy pamiętać, że forum czytają osoby również z mniejszym doświadczeniem, zamiast gdybać hipotetycznie należy napisać wprost, iż 5 ramek wlkp na wiosnę to słabizna, która dojdzie do siły np na akację, zamiast trzymać bździny gdzie matka będzie czerwiła na środkowych plastrach wielkości jak dłoń, należy mieć silną rodzinę, pszczoła zimowa szybko się wymieni, wykorzystamy wczesne pożytki, mamy możliwość również utworzenia odkładów jeśli oczywiście mamy taką wolę.

_________________
Kasa Misiu kasa coś takiego jak brać pszczelarska nie istnieje ...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 marca 2019, 23:54 - wt 

Rejestracja: 27 maja 2015, 17:49 - śr
Posty: 1122
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Rudawa
bzzy, dodać tylko jeszcze trzeba że średnia internetowa z ula to ze 140kg. No bo rodziny z zimy musza przecież wyjść na dwóch korpusach, inaczej to słabizna i wstyd. Młodzi łykają te pierdoły jak pelikany. Zupełnie nie bierzecie pod uwagę warunków danego terenu. Inne sa u Polbarta, inne u mnie, inne u kudłatego. To ogromna róznica.

Miejscie troche dystansu. W pierwszym roku wyroiły mi się wszystkie rodziny, ale się nauczyłem. Jak ktoś się nie nauczy to znaczy że się nie nadaje i niech się zajmie czym innym.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 marca 2019, 06:28 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lipca 2015, 16:01 - śr
Posty: 1087
Lokalizacja: Warszawa/Bydgoszcz
Ule na jakich gospodaruję: wlkp.10r+wlkp-18tka=60uli prod
Miejscowość z jakiej piszesz: Warszawa
Ogólnie po oblocie można tak zakwalifikować rodziny - do 4-5 ramek to rodziny słabe... 5-7 średnie.... Powyżej 8 można uznać za silne...

zakładając że ocena siły była 1 marca a rzepak zakwitnie w okolicach 1 maja... I będzie nektarowac ok 3 tyg...

Można powiedzieć ze
Silne powinny b. Dobrze wykorzystać rzepak jako towarowy pożytek tj będą zdolne nosić miód od samego początku Tj będą obsiadac min 1.5 korpusu wlkp 1 maja a pod koniec kwitnienia będą na 3...

Rodziny średnie - tu sytuacja zależy od wigoru i siły bo różnie ludzie liczą - dla jednych 7 ramek to dla innych 5... Zależy jak się sciesni pszczoły - powinno liczyć się ramki na czarno gdzie jest b. gęsto pszczoły...
Ale ogólnie taka średnia rodzina na 6 ramkach powinna byc zdolna wykorzystc mniej więcej około połowy rzepaku... Tj na 1 maja powinna obsiadac min 1 korpus wlkp na czarno... Mniej więcej 10 dni zajmie jej zagospodarowanie nadstawki... Dobrze byłoby dysponować suszem dla nich aby nie musiały wszystkiego odbudować a wiadomo że u początkujących z tym kiepsko....

Rodziny słabe tj 4 ramowe maja szansę dojść do siły na akacje... I ma to ten plus że przyniosą czysta akacje bez rzepaku... Czasami u rodzin średnich rzepak nie jest poszyty i nie można go wybrać bo kapie...

Dla początkujących najlepsza będzie średnia rodzina najlepiej taka 6 ramkowa - gdzie pszczoły kipia z tych 6 uliczek po otwarciu ula a nie ledwie je widać...

_________________
matki pszczele

Krainka: celle, prima, kortówka

Buckfast od Polbarta: saharnesis S105, elgon26, buckfast b625


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 marca 2019, 07:33 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 22:59 - czw
Posty: 5952
Lokalizacja: Ciemnogród 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski, dadant
tomi007 pisze:
Zależy jak się sciesni pszczoły - powinno liczyć się ramki na czarno gdzie jest b. gęsto pszczoły...

dokładnie jedni liczą ramki a inni liczą ile jest ramek z pszczołami, bo moje 5 ramek pszczoły to często więcej niż 8 czy 10 u innego, jakieś 5może 7 lat temu postanowiłem sobie dokupić kilkanaście rodzin na wiosnę, znalazłem ogłoszenie dzwonie pytam jaka siła jakie matki siła była średnio 8 ramek matki wymieniane na hodowlane prosiłem o rzetelną informacje bo mam daleko a jak będą słabe i tak nie kupie, załadowałem się jadę było jakieś 150km w jedną stronę prowadzą mnie do uli otwieram i te 8 ramek owszem było w ulu tyle że pszczoły mieściły się na 3 i miały jeszcze sporo miejsca na tych ramkach,cała pasieka była taka, problem był tego typu że silniejsze rodziny u siebie łączyłem niż tam były do sprzedania do tego plastry czarne jak policzki u murzyna a pszczoły cieły jak osy matki były wymieniane ale kiedyś bardzo dawno temu :haha: , jeszcze się dowiedziałem że to normalne ładne rodziny a ja wymyślam przyjedzie inny i kupi, ludzie łżą jak psy i szukają naiwnych nawet w kwestiach które można zweryfikować w 15 sekund

_________________
ci co potrafią robią to, ci którzy nie potrafią uczą innych


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 marca 2019, 07:56 - śr 
szymek1 pisze:
pszczolkamaja01, szkoda czasu na polemike z Toba .ps zajmij sie lepiej myciem garnkow i odkurzaniem :D

O Tobie to świadczy, nie o mnie.


Na górę
  
 
Post: 13 marca 2019, 08:44 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 września 2016, 22:04 - sob
Posty: 181
Ule na jakich gospodaruję: warszawski poszerzany
Miejscowość z jakiej piszesz: Białystok
Kilka słów BTW: TUTAJ


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 marca 2019, 08:49 - śr 

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 09:28 - sob
Posty: 2118
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
JM pisze:
Przeczytaj pszczolko wpierw pierwszy post, bo za bardzo się rozpędzasz. Cało czas jest mowa o dacie 4 marca, więc nie próbuj robić z innych głupa.

To po 4 marca pszczół ubywa , czy przybywa? :thank:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 marca 2019, 09:28 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 listopada 2013, 20:57 - czw
Posty: 1835
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolsk 12 ramkowy 1+3x1/2
Miejscowość z jakiej piszesz: lubelskie
bzzy pisze:
Zawsze należy pamiętać, że forum czytają osoby również z mniejszym doświadczeniem, zamiast gdybać hipotetycznie należy napisać wprost, iż 5 ramek wlkp na wiosnę to słabizna, która dojdzie do siły np na akację, zamiast trzymać bździny gdzie matka będzie czerwiła na środkowych plastrach wielkości jak dłoń, należy mieć silną rodzinę, pszczoła zimowa szybko się wymieni, wykorzystamy wczesne pożytki, mamy możliwość również utworzenia odkładów jeśli oczywiście mamy taką wolę.
Taa, a teraz dopisz ile z tych sinych rodzin sprzedaje się miodu rzepakowego jako wielokwiat wiosenny.5 ramek to również świadomy wybór ,by rzepak zostawić wirtuozom średniej z ula na poziomie 100 kilo .Małe pasieki rządzą się innymi prawami i nie uważam by 5 ramek było czymś negatywnym co sugerujesz.

_________________
Dzisiaj spojrzałem na swój nick ,potem na awatar.To nie jest tak jak myślisz -się uśmiałem,ale i tak jestem za legalizacją.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 marca 2019, 09:42 - śr 
JM pisze:
pszczolkamaja01 pisze:
A jak ścieśnisz do czterech, to i te cztery zaczerwi ?
Przeczytaj pszczolko wpierw pierwszy post, bo za bardzo się rozpędzasz. Cało czas jest mowa o dacie 4 marca, więc nie próbuj robić z innych głupa.


bzzy pisze:
Zawsze należy pamiętać, że forum czytają osoby również z mniejszym doświadczeniem, zamiast gdybać hipotetycznie należy napisać wprost, iż 5 ramek wlkp na wiosnę to słabizna, która dojdzie do siły np na akację, zamiast trzymać bździny gdzie matka będzie czerwiła na środkowych plastrach wielkości jak dłoń, należy mieć silną rodzinę, pszczoła zimowa szybko się wymieni, wykorzystamy wczesne pożytki, mamy możliwość również utworzenia odkładów jeśli oczywiście mamy taką wolę.


szymek1 pisze:
bzzy pisze:
zamiast trzymać bździny gdzie matka będzie czerwiła na środkowych plastrach wielkości jak dłoń,
jak się przesunie ramki do cieplejszej strony ula ,południowo wschodniej ,zwęzi gniazdo,wstawi szczelny zatwór ,porządne ociepli to matka będzie czerwic na całej powierzchni ramek .


??????? Panie Józefie odnoś się do czego i kogo chcesz, jak tylko Ty chcesz, ja się odniosłam tylko do nieprawdziwego stwierdzenia.
Bo takie działanie, skądinąd prawidłowe nie spowoduje nagle, że marna rodzina w strukturze jakiej jest, po ścieśnieniu i ociepleniu zaczerwi nagle ramki na całej powierzchni. Ale, w sumie nie takie cuda już tu czytałam :roll:


Na górę
  
 
Post: 13 marca 2019, 09:45 - śr 
szymek1 pisze:
Jest jeszcze taka sprawa że w ulach które mają powałkę pszczoły bardzo chętnie wychodzą na górną część ramek oraz na powałkę, jest ich tam bardzo dużo


No widzi Pan, Panie Józefie, już kolega cudownie rozmnożył tę słabą rodzinkę , a wystarczyło tylko zamienić powałkę na folię :-)
Teraz jeszcze zmniejszmy tę wysoką dennicę, albo przesypmy je do weselnego i już ulik pełen pszczół.
A leniuchy w pracy ;-)


Na górę
  
 
Post: 13 marca 2019, 10:17 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lipca 2015, 16:01 - śr
Posty: 1087
Lokalizacja: Warszawa/Bydgoszcz
Ule na jakich gospodaruję: wlkp.10r+wlkp-18tka=60uli prod
Miejscowość z jakiej piszesz: Warszawa
kudlaty pisze:
tomi007 pisze:
Zależy jak się sciesni pszczoły - powinno liczyć się ramki na czarno gdzie jest b. gęsto pszczoły...

dokładnie jedni liczą ramki a inni liczą ile jest ramek z pszczołami, bo moje 5 ramek pszczoły to często więcej niż 8 czy 10 u innego, jakieś 5może 7 lat temu postanowiłem sobie dokupić kilkanaście rodzin na wiosnę, znalazłem ogłoszenie dzwonie pytam jaka siła jakie matki siła była średnio 8 ramek matki wymieniane na hodowlane prosiłem o rzetelną informacje bo mam daleko a jak będą słabe i tak nie kupie, załadowałem się jadę było jakieś 150km w jedną stronę prowadzą mnie do uli otwieram i te 8 ramek owszem było w ulu tyle że pszczoły mieściły się na 3 i miały jeszcze sporo miejsca na tych ramkach,cała pasieka była taka, problem był tego typu że silniejsze rodziny u siebie łączyłem niż tam były do sprzedania do tego plastry czarne jak policzki u murzyna a pszczoły cieły jak osy matki były wymieniane ale kiedyś bardzo dawno temu :haha: , jeszcze się dowiedziałem że to normalne ładne rodziny a ja wymyślam przyjedzie inny i kupi, ludzie łżą jak psy i szukają naiwnych nawet w kwestiach które można zweryfikować w 15 sekund


to zapraszam do mnie na zakupy :) u mnie 6 ramek to 6 ramek czarnych ale od pszczół a nie czarnych od starej woszczyny - fot widziałeś... -

dzwonił wczoraj do mnie taki jeden i pyta się czy za 300 zł sprzedam rodzinę na 6 ramkach - ja chce za 450 zł za 6-7 ramek - powiedziałem mu ze tak - ale w tej cenie co chce to będą 2-3 ramki pszczoły + 3-4 ramki zapasu - czyli będzie te 6 ramek - a i tak wyjdzie na tym lepiej niż gdyby kupił odkład 5 ramkowy pod koniec czerwca za 250 zł... stwierdził, że mam "za drogo"...

normlanie wstyd, że pszczelarz pszczelarza chce tak wysiudać ! chcieć kupić za 300 zł rodzinę na 6-7 ramkach wiosną to już jest brak honoru...

_________________
matki pszczele

Krainka: celle, prima, kortówka

Buckfast od Polbarta: saharnesis S105, elgon26, buckfast b625


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 marca 2019, 10:29 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 marca 2018, 18:28 - sob
Posty: 2156
Ule na jakich gospodaruję: wlp
Miejscowość z jakiej piszesz: krakow
pszczolkamaja01, a z Tobą jest wszystko halo ? martwię się o Ciebie :cry:

_________________
pszczółki są fajne ,pszczółki lubić trzeba ,kto lubi pszczółki pójdzie do nieba .Grześ ,pozdrawiam .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 marca 2019, 11:08 - śr 

Rejestracja: 18 stycznia 2017, 11:19 - śr
Posty: 389
Lokalizacja: Kostarowce/Sanok
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: Kostarowce
tomi007,
4 lata temu kupiłem początkiem kwietnia 3 rodziny na czarno obsiadała każa 6 ramek na czarno. Zapłaciłem w sumie 1200 zł ale po 4 tygodniach brałem miód wielokwiat. Wtedy za rodzinę umnie średnio trzeba było zapłacić 300zł niby przepłaciłem 100zł na rodzinie ale czy napewo... Niewszstcy umią liczyć... albo liczą dobrze tylko w swoją stronę...

_________________
Pozdrawiam Tomek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 marca 2019, 11:26 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 01:01 - czw
Posty: 2360
Lokalizacja: mad górną Mierzawą
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D (szczątkowo wlkp)
Pani "pszczółkomaju", Pani posty będą bardziej zrozumiałe jeżeli opanuje Pani sztukę wstawianie do swoich postów cytatów, bo tak to Pani pisze, że ktoś inny też coś pisze i w efekcie nie wiadomo już kto i co pisze.
Tymczasem jeżeli jeżeli ktoś już skończył pisać to on już nie pisze, on już napisał.

_________________
Pozdrawiam, dziadek Józef - pszczelarz na 10 ulach za stodołą.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 marca 2019, 11:30 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lipca 2015, 16:01 - śr
Posty: 1087
Lokalizacja: Warszawa/Bydgoszcz
Ule na jakich gospodaruję: wlkp.10r+wlkp-18tka=60uli prod
Miejscowość z jakiej piszesz: Warszawa
tomaszgenda pisze:
tomi007,
4 lata temu kupiłem początkiem kwietnia 3 rodziny na czarno obsiadała każa 6 ramek na czarno. Zapłaciłem w sumie 1200 zł ale po 4 tygodniach brałem miód wielokwiat. Wtedy za rodzinę umnie średnio trzeba było zapłacić 300zł niby przepłaciłem 100zł na rodzinie ale czy napewo... Niewszstcy umią liczyć... albo liczą dobrze tylko w swoją stronę...


wiem właśnie co taka rodzina powinna już w maju przynieść - musiałby być wyjątkowo paskudny rok aby tylko po maju (rzepaku/mniszku sadach) się już nie zwróciła... stąd i oczekuję uczciwej wg mnie ceny... no ale może ktoś ma inne doświadczenia - kupuje tanie i słabe to i potem mu drogo...

zresztą co to za biznes - odkłady w czerwcu chodzą po 250 zł za 5 ramek w tym są powiedzmy 4 ramki pszczoły + jedna zapasu... i już praktycznie miodu nie dadzą... a 50 zł więcej tj 300 zł ma kosztować przezimowana rodzina na wiosnę która zwraca się po 1 miodobraniu... - przy takiej cenie to nie byłoby ma sensu kupować odkładów i skakać dookoła nich, karmić... leczyć... bo nawet zakładając, że strat zimowych nie będzie taniej byłoby kupić rodzinne za 300 zł na wiosnę...

_________________
matki pszczele

Krainka: celle, prima, kortówka

Buckfast od Polbarta: saharnesis S105, elgon26, buckfast b625


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 marca 2019, 11:50 - śr 

Rejestracja: 13 listopada 2010, 21:09 - sob
Posty: 477
Lokalizacja: ALEKSANDROW KUJ
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski styropianowy
szymek1 pisze:
7 ramkowe też są fajne ale trzeba trochę doświadczenia by je utrzymać

Ja 7-8 ramkowe jako norma,a raczej średnie.
A co mam zrobić z częścią rodzin która jest gotowa na wyjazd na rzepak? Obsiadają po 10 -11 ramek na czarno. Raczej uważam, że nie jest to kłopot dla mnie. Chciał bym by wszystkie takie były.Na ciut ponad 50 rodzin mam takich około 1/3.

_________________
Pozdrawiam Sławek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 marca 2019, 11:55 - śr 

Rejestracja: 13 listopada 2010, 21:09 - sob
Posty: 477
Lokalizacja: ALEKSANDROW KUJ
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski styropianowy
[quote="tomi007"] za 300 zł rodzinę na 6-7 ramkach wiosną[/quote
Mam znajomego który corocznie wiosną sprzedaje takich 7-8 ramek na czarno około 500 rodzin-odkładów.W UBIEGŁYM ROKU 350 ZŁ JEDEN.Przy większej ilości pewnie coś by opuscił>

_________________
Pozdrawiam Sławek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 marca 2019, 11:58 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 marca 2018, 18:28 - sob
Posty: 2156
Ule na jakich gospodaruję: wlp
Miejscowość z jakiej piszesz: krakow
sławek k.. pisze:
tomi007 pisze:
za 300 zł rodzinę na 6-7 ramkach wiosną[/quote
Mam znajomego który corocznie wiosną sprzedaje takich 7-8 ramek na czarno około 500 rodzin-odkładów.W UBIEGŁYM ROKU 350 ZŁ JEDEN.Przy większej ilości pewnie coś by opuscił>


chciałem sprzedac kilka rodzin ,nie ma w ogóle zainteresowania ,zero chetnych :roll:

_________________
pszczółki są fajne ,pszczółki lubić trzeba ,kto lubi pszczółki pójdzie do nieba .Grześ ,pozdrawiam .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 marca 2019, 12:04 - śr 
JM pisze:
Pani "pszczółkomaju", Pani posty będą bardziej zrozumiałe jeżeli opanuje Pani sztukę wstawianie do swoich postów cytatów, bo tak to Pani pisze, że ktoś inny też coś pisze i w efekcie nie wiadomo już kto i co pisze.
Tymczasem jeżeli jeżeli ktoś już skończył pisać to on już nie pisze, on już napisał.


Panie Józiu, jest Pan ciut złośliwy bo nie napiszę, że stetryczały.
Jak Pan mógł zauważyć, mój post został usunięty, więc pozwoliłam sobie skopiować go i umieścić ponownie, by miał Pan możliwość przeczytać i odnieść się do niego jak zwykle merytorycznie :wink:
Już napisałam i nie piszę, chyba że Pan mi odpisze :-) to postaram się coś dopisać.
Tylko, nie na te złośliwości, których Pan już nie pisze, bo napisał.
Chodzi o :
bzzy napisał :-)
która dojdzie do siły np na akację, zamiast trzymać bździny gdzie matka będzie czerwiła na środkowych plastrach wielkości jak dłoń
szymek1 napisał:-) odpowiedź, do postu bzzy.
jak się przesunie ramki do cieplejszej strony ula ,południowo wschodniej ,zwęzi gniazdo,wstawi szczelny zatwór ,porządne ociepli to matka będzie czerwic na całej powierzchni ramek .

A Pan napisał :
Przeczytaj pszczolko wpierw pierwszy post, bo za bardzo się rozpędzasz. Cało czas jest mowa o dacie 4 marca, więc nie próbuj robić z innych głupa.


Na górę
  
 
Post: 13 marca 2019, 12:11 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 lipca 2018, 08:33 - pt
Posty: 120
Lokalizacja: Północne Lubuskie
Ule na jakich gospodaruję: WP
Miejscowość z jakiej piszesz: SŁUBICE
sławek k.. pisze:
corocznie wiosną sprzedaje takich 7-8 ramek na czarno około 500 rodzin-odkładów.W UBIEGŁYM ROKU 350 ZŁ JEDEN


Ja rozumiem zarobek na ilości, ale gdzie tu sens duże nakłady pracy i kosztów z zaziomowaniem i wyjściem z zimy i sprzedawać tak jak zwykły odkład z czerwca :szok:

Ale logiki tu chyba trochę brak - chyba że to działanie prospołeczne i chęć szerzenia pszczelarstwa i umożliwienie tańszego wejścia w ten temat :roll: albo niestety jakiś wałek :cwaniaczek:

Ale sam jechałem jak rozpoczynałem szukanie rodzin do takich "tanich sprzedawców " ze znajomym to ani jeden wgląd do uli nie potwierdzał słów pszczelarzy plastry smoła , pszczoły mało , zapasów brak czerwiu jak na lekarstwo niestety pachniało przekrętem pewnie zakup drogą nie bezpośrednią skończył by się :kapelan:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 marca 2019, 12:32 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 marca 2018, 18:28 - sob
Posty: 2156
Ule na jakich gospodaruję: wlp
Miejscowość z jakiej piszesz: krakow
ivi584 pisze:
Ale sam jechałem jak rozpoczynałem szukanie rodzin do takich "tanich sprzedawców " ze znajomym to ani jeden wgląd do uli nie potwierdzał słów pszczelarzy plastry smoła , pszczoły mało , zapasów brak czerwiu jak na lekarstwo niestety pachniało przekrętem pewnie zakup drogą nie bezpośrednią skończył by się :kapelan:


można kupić "okazyjnie" po 300 ,a jesienią puste ule .cos na ten temat wiem . więc niech kupują takie okazyjne .ps.nie ma okazji ,nikt nic solidnego za pół cenny nie puści :)

_________________
pszczółki są fajne ,pszczółki lubić trzeba ,kto lubi pszczółki pójdzie do nieba .Grześ ,pozdrawiam .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 marca 2019, 12:46 - śr 

Rejestracja: 21 grudnia 2016, 15:38 - śr
Posty: 1234
Ule na jakich gospodaruję: wz, 1/2 dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: Puławy
Z perspektywy czasu przyznaję rację wszystkim, którzy twierdzą, że lepiej zapłacić ciut więcej za zdrowe i silne rodziny niż kupić okazyjnie :wink:

Pierwsze rodziny kupiłem wiosną, chyba po 250 zł ze starymi ulami :-)
Teraz wiem, że nie były ani silne, ani leczone, były tylko złośliwe :-)

Co prawda przeżyły i ja miałem niezłą naukę, ale nie opłacało się.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 marca 2019, 15:04 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lipca 2015, 16:01 - śr
Posty: 1087
Lokalizacja: Warszawa/Bydgoszcz
Ule na jakich gospodaruję: wlkp.10r+wlkp-18tka=60uli prod
Miejscowość z jakiej piszesz: Warszawa
wyszło długo ale z racji zboczenia zawodowego postanowiłem zrobić pewną kalkulację...

kosztorys zazimowania rodziny - wycena ceny dla rodziny 8 ramkowej:

koszty bezpośrednie:
44 zł - Ramki+drut+węza[/b]-(2 zł szt. +węza (3,5zł arkusz 16 /szt na kg w cenie 50 zł za kg)
40 zł - pokarm na zimę - ok 20 kg - 16 na zimę 4 na rozwój w sierpniu - po ok 2 zł za 1kg
10 zł leki - tj okolo 1/5 ceny opakowania apiwarolu
50 zł matka 1 UN lub 2 matki NU po 25 zł (dajmy ze unasiennia się 50%)
razem= 144 zł kosztów bezpośrednich


do tego trzeba doliczyć koszty pośrednie tj ukryte:

40 zł amortyzacja ula 10% - licząc ze ul jest wart 400 zł (trzeba wliczyc ul rodziny produkcyjnej i ul odkładu - dajmy ze wytrzyma 10 lat stad 10%...)
25zł koszt kapitału - tak kasa nie jest darmowa - "zamrożenie" kasy też kosztuje - kapitał jaki jest potrzebny na 1 rodzine (500 zł x 5% rocznego kosztu) - zamiast "utopić" go w pszczoły można byłoby np. spłacić kredyt hipoteczny albo zainwestować w coś innego - 5% to i tak b. mały koszt kapitału...
160 zł jako koszt pracy - przyjmiemy że pracownikowi płacimy 20 zł brutto za godzinne (tj jego pensja netto to 2500 zl na mies)- na 1 ul przez cały sezon przyjmuje się 8h pracy licząc wszystkie czynności - w ten sposób licząc teoretycznie pasieka zawodowa może być obsłużona przez 1 osobę do 250 uli uwzględniając 1 mies. urlopu i prace po 176h przez 11 miesięcy w roku...

podsuma = 144+40+25+160=369

55 zł rezerwa na straty zimowe (15%*poduma 369) (do straty liczona jest każda rodzina jaka straciła matkę lub wymagała połączenia) - średnio załóżmy ze co roku wynosi ona 15% i musi być ona wliczona w cenę sprzedaży...

podsuma 2= 369+55= 424

84,80 - zysk 20%*424 - dajmy, że nasz zysk ma wynosić 20% poniesionych wyżej kosztów...

razem= 508,80 zł...

dla osób które twierdzą, ze 20% zysku=84,80 zł to dużo warto wspomnieć że...

powyższa analiza nie uwzględnia innych kosztów np.
- dzierżawa pasieczyska/koszt zakupu gruntu/podatków od nieruchomoścu
- kosztów amortyzacji pomieszczeń i innych budynków
- kosztów energii w tym paliwa
- kosztów amortyzacji środków transportu
-kosztów ubezpieczeń/składek związkowych/fachowej literatury itp.

i teraz już wiadomo dlaczego nie ma u nas wielkich firm które zajmują się pszczelarstwem w sensie hodowli pszczół - przy takich cenach by zbankrutowały... bo gdzie tu miejsce na pensje kierowników dyrektorów prezesów itd...

można powiedzieć ze pasieka nie żyje przecież tylko ze sprzedaży przezimowanych rodzin - jest jeszcze miód itp. sprawy - ale przypominam ze spr. dotyczy ustalenia opłacalnej ceny sprzedaży przezimowanej rodziny na 8 ramkach...

podejrzewam, ze sporo ludzi nie liczy kosztów swojej pracy/kapitału/amortyzacji bo o nich zapomina - a szkoda bo nasza praca nie jest darmowa - można iść do Biedronki na kasę w tym czasie... albo poleżeć nad morzem z tyłkiem do góry jeżeli bardziej cenimy nasz wolny czas - dlaczego mamy oddawać to co mamy najcenniejsze w życiu innym za darmo w prezencie ?... owszem można powiedzieć że ktoś hoduje matki sam/ robi sam ule - ale to też koszt pracy -stąd można wiec przyjąć ze należy go wycenić na tyle na ile dany produkt kosztuje na rynku np. matka UN 50 zł - w końcu za tyle możemy ją kupić od kogoś lub sprzedać...

po tej analizie trzeba zadać teraz pytanie komu opłaca się sprzedawać rodzinę za 300-350 zł na wiosnę... - teoretycznie przy tej cenie nikt nie dołoży do interesu bo koszty bezpośrednie ta cena pokrywa... ale nie pokrywa ona już "ekonomicznego uzasadnienia" takiej ceny tj ukrytych kosztów pośrednich...

zadajmy teraz kolejne pytanie czy cena 500 zł jest opłacalna dla kupującego - wg danych PZP średnia wydajność miodu z ula w pasiece amatorskie wynosi 25 kg a w zawodowej chyba z tego co pamiętam 38-40 kg... - co znaczy ze cena 1kg miodu powinna wynosić 20 zł za kg dla amatora i 12,50- 13,15 zł/kg dla zawodowca aby pokryć koszt zakupu...a takie ceny ma np. rzepak w skupie... przy czym rodziny pszczelej nie kupuje się na 1 sezon i nie uzyskuje się z niej tylko miodu...

_________________
matki pszczele

Krainka: celle, prima, kortówka

Buckfast od Polbarta: saharnesis S105, elgon26, buckfast b625


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 marca 2019, 17:32 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 listopada 2014, 18:36 - sob
Posty: 1241
Lokalizacja: Roztocze
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Zamosc
Wygląda że ci co robią to im się opłaca , może księgowość mają kreatywną :haha:

_________________
PRACA Z ODKŁADAMI https://www.youtube.com/channel/UCZZuAq ... _as=public


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 marca 2019, 17:38 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 lipca 2018, 08:33 - pt
Posty: 120
Lokalizacja: Północne Lubuskie
Ule na jakich gospodaruję: WP
Miejscowość z jakiej piszesz: SŁUBICE
tomi007, chyba że ktoś inaczej kombinuję tak hipotetycznie... Ramki stare które już dawno powinny być przetopione i zutylizowane , matki własne lichej jakości , karmione tyle aby dotrwały do momentu sprzedaży , do tego nie leczone przecież i tak będą sprzedane kto inny będzie się martwić ...

I już koszty inne. Więc zysk przy niższej cenie robią


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 marca 2019, 17:42 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lipca 2015, 16:01 - śr
Posty: 1087
Lokalizacja: Warszawa/Bydgoszcz
Ule na jakich gospodaruję: wlkp.10r+wlkp-18tka=60uli prod
Miejscowość z jakiej piszesz: Warszawa
KNIEJA, ivi584,

Tak jak piszecie albo to kreatywna księgowość albo towar wart swojej ceny w zakresie jakości - w przypadku jaki opisuje ivi584, to nawet bilans dla sprzedającego jest dodatni bo zamiast straty jest zysk...

_________________
matki pszczele

Krainka: celle, prima, kortówka

Buckfast od Polbarta: saharnesis S105, elgon26, buckfast b625


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 marca 2019, 17:50 - śr 

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 09:28 - sob
Posty: 2118
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
tomi007 pisze:
KNIEJA, ivi584,

Tak jak piszecie albo to kreatywna księgowość albo towar wart swojej ceny w zakresie jakości - w przypadku jaki opisuje ivi584, to nawet bilans dla sprzedającego jest dodatni bo zamiast straty jest zysk...

Podstawowa zasada w handlu , wszystko jest tyle warte , ile kupujący jest gotowy zapłacić , dlatego tak ważny jest marketing.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 marca 2019, 19:16 - śr 

Rejestracja: 09 września 2013, 20:57 - pn
Posty: 199
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
tomi007 pisze:
zadajmy teraz kolejne pytanie czy cena 500 zł jest opłacalna dla kupującego - wg danych PZP średnia wydajność miodu z ula w pasiece amatorskie wynosi 25 kg a w zawodowej chyba z tego co pamiętam 38-40 kg... - co znaczy ze cena 1kg miodu powinna wynosić 20 zł za kg dla amatora i 12,50- 13,15 zł/kg dla zawodowca aby pokryć koszt zakupu...a takie ceny ma np. rzepak w skupie... przy czym rodziny pszczelej nie kupuje się na 1 sezon i nie uzyskuje się z niej tylko miodu...


Każdy uczciwy układ jest opłacalny dla obu stron.

500-600 za przezimowaną rodzinę z zeszłoroczną matką która obsiada przynajmniej 8 wlkp na ładnym suszu na przełomie marca i kwietnia jest okazyjną ceną.

250-300 za odkład 5-6 ramek z czerwiącą matką w połowie maja też jest to moim zdaniem tanio.

500 za odkład/rodzinkę z tegoroczną matką na pełnym wielkopolskim na drugą połowę maja też jest to tanio.

Mnie rozwalają ogłoszenia na olx z pszczołami, że ktoś chce 450-500 za rodzinę na 8wlkp termin odbioru po 20.04 - to już się domyślam co chce wcisnąć a często wystarczy zaczekać trzy tygodnie i można za tyle samo mieć dwa uczciwe odkłady które bez nakładów dojdą do zimy a i być może dadzą posmakować miodu. Pomijam jak zazwyczaj wygląda susz w takim czymś...

Wiele zależy od tego co kto uważa za ilość ramek w ulu i te rodzinki co pokazałeś na zdjęciach są bardzo fajne. Znajomy kiedyś pojechał do Zawoi po rodziny końcem kwietnia i jak początkiem maja zobaczył moje odkłady z 3r czerwiu i dwóch okrywowych z pokarmem + węza to stwierdził że mam to silniejsze a on dwa tygodnie wcześniej kupił dwie rodziny po 460 na 8 ramkach ale musiał mieć pszczoły już i nie słuchał, że majowy odkład może być lepszą opcją.

W linku odkład od sąsiada z 18.05.2018 - 5 ramek z czerwiem + dwie z pokarmem + 3 węzy. Pociągnął nam małą serię matek, odbudował dwa półkorpusy wielkopolskie węzy i przyniósł 3 półkorpusy miodu - kalkulacja jest prosta: https://www.youtube.com/watch?v=o0f9XODwUeg


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 marca 2019, 19:56 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 września 2016, 22:04 - sob
Posty: 181
Ule na jakich gospodaruję: warszawski poszerzany
Miejscowość z jakiej piszesz: Białystok
ivi584 pisze:
Ramki stare które już dawno powinny być przetopione i zutylizowane , matki własne lichej jakości , karmione tyle aby dotrwały do momentu sprzedaży , do tego nie leczone przecież i tak będą sprzedane kto inny będzie się martwić ...

o to to to...!!!
Wypisz-wymaluj mój przypadek. Jakiś czas temu, kiedy zaczynałem przygodę z pszczołami, kupiłem od znanego w Polsce i całym internecie pszczelarza 5 odkładów. Fakt faktem, że sam mało wiedziałem o tego typu transakcjach, ale i głupi nie poprosiłem kogoś doświadczonego o pomoc. Po prostu zaufałem. Ale w życiu do głowy by mi nie przyszło, że ktoś taki, o takiej renomie i sławie, może w taki sposób postępować. Już sama pora dnia odbioru (po 22, ciemno już było jak w d...) i twierdzenia rodem z TVN Turbo "będziesz pan zadowolony", "nie ma co tam ich oglądać i pszczoły denerwować" powinny zapalić czerwoną lampkę. Jak w domu zacząłem przekładać, to za głowę się złapałem! W życiu wcześniej nie widziałem takich czarnych ramek! Mało tego, że czarne jak smoła, to i jeszcze tylko tuż za połowę ramki poodbudowywane. Jakby tego mało, to wiele ramek było po prostu połamanych, miały pourywane druty, a za zamiast wąsów wbite gwoździe lub wkręty.
Nigdy, ale to nigdy nikomu nie zrobiłbym czegoś takiego! Jak potem patrzeć w lustro przy goleniu?
No cóż...łyknąłem jak pelikan, ale nauka kosztuje. :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 marca 2019, 20:42 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 lipca 2018, 08:33 - pt
Posty: 120
Lokalizacja: Północne Lubuskie
Ule na jakich gospodaruję: WP
Miejscowość z jakiej piszesz: SŁUBICE
bialywoj pisze:
kupiłem od znanego w Polsce i całym internecie pszczelarza 5 odkładów


Który to taki znany celebrytka może warto podać aby innych przestrzec ?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 marca 2019, 21:06 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 lipca 2007, 16:20 - pt
Posty: 1839
Lokalizacja: Warszawa
Ule na jakich gospodaruję: dadant
bo lubię pisze:
bzzy pisze:
Zawsze należy pamiętać, że forum czytają osoby również z mniejszym doświadczeniem, zamiast gdybać hipotetycznie należy napisać wprost, iż 5 ramek wlkp na wiosnę to słabizna, która dojdzie do siły np na akację, zamiast trzymać bździny gdzie matka będzie czerwiła na środkowych plastrach wielkości jak dłoń, należy mieć silną rodzinę, pszczoła zimowa szybko się wymieni, wykorzystamy wczesne pożytki, mamy możliwość również utworzenia odkładów jeśli oczywiście mamy taką wolę.
Taa, a teraz dopisz ile z tych sinych rodzin sprzedaje się miodu rzepakowego jako wielokwiat wiosenny.5 ramek to również świadomy wybór ,by rzepak zostawić wirtuozom średniej z ula na poziomie 100 kilo .Małe pasieki rządzą się innymi prawami i nie uważam by 5 ramek było czymś negatywnym co sugerujesz.


wszyscy uczepili się tego rzepaku, mając silną rodzinę można wykorzystać inne pożytki np mniszek lub sady, 5 ramek to raczej nie świadomy wybór, a jedynie pogodzenie się z tym co jest w ulu i tłumaczenie sobie jakoś to będzie, w końcu na ambrozji piszą, że z lipcowych odkładów jeszcze miód biorą wiadrami :lol: :lol: :lol:

_________________
Kasa Misiu kasa coś takiego jak brać pszczelarska nie istnieje ...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 marca 2019, 21:20 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 22:59 - czw
Posty: 5952
Lokalizacja: Ciemnogród 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski, dadant
ivi584 pisze:
sławek k.. pisze:
corocznie wiosną sprzedaje takich 7-8 ramek na czarno około 500 rodzin-odkładów.W UBIEGŁYM ROKU 350 ZŁ JEDEN


Ja rozumiem zarobek na ilości, ale gdzie tu sens duże nakłady pracy i kosztów z zaziomowaniem i wyjściem z zimy i sprzedawać tak jak zwykły odkład z czerwca :szok:

Ale logiki tu chyba trochę brak - chyba że to działanie prospołeczne i chęć szerzenia pszczelarstwa i umożliwienie tańszego wejścia w ten temat :roll: albo niestety jakiś wałek :cwaniaczek:

Ale sam jechałem jak rozpoczynałem szukanie rodzin do takich "tanich sprzedawców " ze znajomym to ani jeden wgląd do uli nie potwierdzał słów pszczelarzy plastry smoła , pszczoły mało , zapasów brak czerwiu jak na lekarstwo niestety pachniało przekrętem pewnie zakup drogą nie bezpośrednią skończył by się :kapelan:
ivi584,
jest z białego stoku więc odpowiedź nasuwa się sama bo jest taki cudak na yt z tamtych okolic :mrgreen: ,
co do odkładów to znam wiele osób które kupują wiosną rodziny wszystko jedno skąd, jakie byle tanio najlepiej w cenie odkładu bo więcej to za drogo a w maju ciach na 4-5 i do żyda niech się klient martwi co poprzedni właściciel kupił :haha:
ktos kto robi dużo odkładu w gniazdach nie ma prawa mieć starszych plastrów niż z ubiegłego roku, ale większych przekrętów niz przy wysyłkowych odkładów nie widziałem nawet już lepszy jest kot w worku związkowy,
rodzina wiosną powinna kosztować kolo 5 stów choć ja za tyle nie sprzedam no chyba że bym miał nóż na gardle a wszelkiego typu okazje to bardzo śliski temat i po tych akcjach które przerabiałem na własnej skórze to jeśli ta okazja jest dalej to szkoda czasu i pieniędzy na jazdę jak gdzieś bliżej to jeszcze można rzucić okiem a nikt nie każe kupować zawsze to można przy okazji się trochę dowartościować i stwierdzić że jednak ma się spoko pszczoły w porównaniu do innych :P

_________________
ci co potrafią robią to, ci którzy nie potrafią uczą innych


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 marca 2019, 22:04 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 stycznia 2019, 13:33 - pn
Posty: 33
Ule na jakich gospodaruję: ostrowskiej
Miejscowość z jakiej piszesz: Racibórz
Z tą siłą to jest tak:
W zeszłym roku miałem rodziny po zimie na 8 ramkach i z tych miałem miód.
W jednej rodzinie coś nie poszło i wyszła w marcu na 3 ramkach. Pomyślałem: dojdzie na lipę i pozwoliłem się jej rozwijać swoim tempem. Owszem doszła do siły na lipę, tylko, że było sucho i lipy nie było. Wniosek? Nigdy słabych rodzin. Łączyć i koniec! W sile jest zdrowie i miód!
To tyle w temacie :D


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 marca 2019, 05:08 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 sierpnia 2007, 17:10 - czw
Posty: 477
Lokalizacja: Posen
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Ile ramek wlkp minimum wg Was powinna obsiadać teraz rodzina by być gotowa na pożytek na początek maja? Pytanie podchwytliwe.

_________________
Zobaczymy co to będzie. :D


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 marca 2019, 05:34 - czw 

Rejestracja: 27 maja 2015, 17:49 - śr
Posty: 1122
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Rudawa
_barti_ pisze:
Ile ramek wlkp minimum wg Was powinna obsiadać teraz rodzina by być gotowa na pożytek na początek maja? Pytanie podchwytliwe.


Albo inaczej zadać pytanie: ile chlebusia przeczelarz musi zjeść, aby rodzine średnio-słabą wyprowadzić na początek maja :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 marca 2019, 06:46 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 marca 2018, 18:28 - sob
Posty: 2156
Ule na jakich gospodaruję: wlp
Miejscowość z jakiej piszesz: krakow
astroludek pisze:
_barti_ pisze:
Ile ramek wlkp minimum wg Was powinna obsiadać teraz rodzina by być gotowa na pożytek na początek maja? Pytanie podchwytliwe.


Albo inaczej zadać pytanie: ile chlebusia przeczelarz musi zjeść, aby rodzine średnio-słabą wy prowadzić na początek maja :)


Brawo Michal :D ,wlasnie o to tutaj chodzi :okok: :okok: :okok:

_________________
pszczółki są fajne ,pszczółki lubić trzeba ,kto lubi pszczółki pójdzie do nieba .Grześ ,pozdrawiam .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 marca 2019, 07:45 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lipca 2015, 16:01 - śr
Posty: 1087
Lokalizacja: Warszawa/Bydgoszcz
Ule na jakich gospodaruję: wlkp.10r+wlkp-18tka=60uli prod
Miejscowość z jakiej piszesz: Warszawa
Tylko chyba coś ten pszczelarz chlebusia dużo nie zjadł skoro ma 5 ramkowe rodzinki... I teraz musi się przy nich naskakac jedząc ten czerstwy chleb z sierpnia ubiegłego roku... Bo np. był pazerny i porobił za dużo późnych odkladow, nie podkarmial jesienią na czerw, zostawił stare kiepskie matki, liczył na późne pożytki, trzyma linie pszczoły nieadekwatna do terenu itd...

Pszczelarz co już trochę chlebusia zjadł to wie że lepsze silniejsze niż skakanie i dmuchane na słabsze z nadzieją że jakoś to będzie... Syty pszczelarz co to na chlebus już patrzeć nie może wyrowna siłę rodzin przed pożytkiem od tych które ma za silne a zabawę w sciesnianie ocieplanie na te 2-3 tyg sobie podaruje bo takich rodzin ma co najwyżej kilka - da w połowie kwietnia po b. Ładnej ramce czerwiu na wygryzieniu - jak się wygryzie będą z niej 3 ramki pszczoły i ma po temacie zamiast sciesniania ocieplania i odsklepiania zapasów lub podkarmiania syropem w małych dawkach...

_________________
matki pszczele

Krainka: celle, prima, kortówka

Buckfast od Polbarta: saharnesis S105, elgon26, buckfast b625


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 marca 2019, 08:53 - czw 

Rejestracja: 15 września 2009, 22:27 - wt
Posty: 6015
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: Langstroth 3/4
Miejscowość z jakiej piszesz: Słupia
Nie ma co na razie robić paniki, że rodzina słaba. Może to być wynikiem błędów pszczelarza lub późnego utworzenia rodziny.
Choć Leonard Weber 100 lat temu pisał, że lepsza jedna połączona rodzina z siedmiu słabych niż one wszystkie to w obecnych czasach po obserwacji tych rodzin system może być taki.
- Jeśli w okolicach 5-10 maja stara rodzina pszczela obsiada 2 korpusy wielkopolskie lub 3 korpusy LN3/4 lub mniej to matkę pszczelą likwidujemy a rodzinę pszczelą rozbijamy na odkłady poddając mateczniki lub matki.
Rodziny pszczele utworzone w czerwcu/lipcu ubiegłego roku raczej będą obsiadać więcej korpusów.

Pozdrawiam,
polbart

_________________
http://www.polbart.com/matki-pszczele


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 marca 2019, 13:20 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 marca 2018, 18:28 - sob
Posty: 2156
Ule na jakich gospodaruję: wlp
Miejscowość z jakiej piszesz: krakow
polbart pisze:
Nie ma co na razie robić paniki, że rodzina słaba. Może to być wynikiem błędów pszczelarza lub późnego utworzenia rodziny.


Mi osobiście nie przeszkadza że mam kilka słabszych rodzin .Dojdą do siły w odpowiednim momencie i zostaną podzielone na odkłady, wcale nie muszą mi żadnego miodku przynieść. A to że są słabsze to jest normalne ,jeżeli słabsze poszły do zimy to i słabsze z zimy musza wyjść :wink:

_________________
pszczółki są fajne ,pszczółki lubić trzeba ,kto lubi pszczółki pójdzie do nieba .Grześ ,pozdrawiam .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 marca 2019, 16:43 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 01:01 - czw
Posty: 2360
Lokalizacja: mad górną Mierzawą
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D (szczątkowo wlkp)
bzzy pisze:
wszyscy uczepili się tego rzepaku, mając silną rodzinę można wykorzystać inne pożytki
No może dlatego, że skromne pytanie Boop inicjujące temat, który wywołał tak duże zainteresowanie i dyskusję (a sam b]Boop[/b] milczy) dotyczyło właśnie rzepaku.
W tym temacie dodam jeszcze to, że np. w ub. 2018 r. rzepak zakwitł w mojej okolicy 23 kwietnia, a zakończył kwitnienie 12 maja - natomiast rok wczesniej, w 2017 r. rzepak zakwitł dopiero 7 maja, ale pogoda lotna była dopiero od 11 maja, a zakończył kwitnienie 31 maja. Jak widać różnica wynosi aż 19 dni i to jest praktycznie jedno dodatkowe pokolenie pszczół, a to już "robi różnicę"

_________________
Pozdrawiam, dziadek Józef - pszczelarz na 10 ulach za stodołą.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 marca 2019, 18:18 - pt 

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 09:28 - sob
Posty: 2118
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
JM pisze:
2018 r. rzepak zakwitł w mojej okolicy 23 kwietnia, a zakończył kwitnienie 12 maja - natomiast rok wczesniej, w 2017 r. rzepak zakwitł dopiero 7 maja, ale pogoda lotna była dopiero od 11 maja, a zakończył kwitnienie 31 maja. Jak widać różnica wynosi aż 19 dni i to jest praktycznie jedno dodatkowe pokolenie pszczół, a to już "robi różnicę"

W tym problem , że pszczoły muszą być na rzepaku w odpowiedniej sile , bo jak będą za słabe , to zaleją gniazdo , wstrzymując rozwój i inicjując nastrój rojowy.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 marca 2019, 19:54 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 lipca 2007, 16:20 - pt
Posty: 1839
Lokalizacja: Warszawa
Ule na jakich gospodaruję: dadant
JM pisze:
bzzy pisze:
wszyscy uczepili się tego rzepaku, mając silną rodzinę można wykorzystać inne pożytki
No może dlatego, że skromne pytanie Boop inicjujące temat, który wywołał tak duże zainteresowanie i dyskusję (a sam b]Boop[/b] milczy) dotyczyło właśnie rzepaku.
W tym temacie dodam jeszcze to, że np. w ub. 2018 r. rzepak zakwitł w mojej okolicy 23 kwietnia, a zakończył kwitnienie 12 maja - natomiast rok wczesniej, w 2017 r. rzepak zakwitł dopiero 7 maja, ale pogoda lotna była dopiero od 11 maja, a zakończył kwitnienie 31 maja. Jak widać różnica wynosi aż 19 dni i to jest praktycznie jedno dodatkowe pokolenie pszczół, a to już "robi różnicę"


i właśnie chodzi o to pokolenie, które w silnej rodzinie będzie zupełnie inaczej wyglądać niż w słabej, w tej słabej rodzinie to zapomnijmy o wstawieniu miodni na rzepaku, generalnie to szkoda dalej ciągnąć temat bo każdy zrobi jak chce, są też tacy co i na 3 ramkach będą trzymać i się cieszyć, że coś bzyka

_________________
Kasa Misiu kasa coś takiego jak brać pszczelarska nie istnieje ...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 marca 2019, 21:01 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 01:01 - czw
Posty: 2360
Lokalizacja: mad górną Mierzawą
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D (szczątkowo wlkp)
bzzy pisze:
i właśnie chodzi o to pokolenie, które w silnej rodzinie będzie zupełnie inaczej wyglądać niż w słabej,
Nie o to mi chodziło jak będzie wyglądać to dodatkowe pokolenie, tylko o to, że ono w ogóle będzie.
A w bardzo silnej rodzinie to dodatkowe pokolenie faktycznie może świetnie wyglądać, tylko może się on szybko czkawką odbić, bo nie wszędzie i nie zawsze jest mniszek i jest pogoda na mniszek i nie jeden już raz widziałem jak szły rójki grubo przed 10 maja.

_________________
Pozdrawiam, dziadek Józef - pszczelarz na 10 ulach za stodołą.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 marca 2019, 13:48 - ndz 

Rejestracja: 14 czerwca 2016, 07:15 - wt
Posty: 326
Ule na jakich gospodaruję: dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: Białystok
Liczba pszczół przy wiosennym rozwoju to nie wszystko. Ważne jest ile z tych pszczół to aktywne karmicielki. Pszczoła może być karmicielką tylko raz. Jeżeli matka czerwi w styczniu to z powodu zimna larw jest mało ale pszczoły pchają się je karmić. Konsekwencją może być brak karmicielek na przełomie marca i kwietnia bo jedna larwę karmiło kilka karmicielek i pomimo przybywania pszczół w marcu ubywa karmicielek. Te obserwacje mogą potwierdzić izolujący matki zimą. Po wypuszczeniu ekspresowo rodzina się rozwija i przegania silniejsze.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 marca 2019, 14:02 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 sierpnia 2011, 22:35 - śr
Posty: 2638
Lokalizacja: Ełk
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D
Wiech pisze:
Pszczoła może być karmicielką tylko raz

Nie do końca tak jest. Jeśli taka jest potrzeba rodziny to pszczoła cofnie się do etapu karmicielki. Przykładem choćby odkład tylko z pszczoły lotnej - nie ma wśród nich karmicielek, ale poddajesz matkę i pszczoły ją karmią, wychowują czerw.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 marca 2019, 15:39 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lipca 2015, 16:01 - śr
Posty: 1087
Lokalizacja: Warszawa/Bydgoszcz
Ule na jakich gospodaruję: wlkp.10r+wlkp-18tka=60uli prod
Miejscowość z jakiej piszesz: Warszawa
manio pisze:
Wiech pisze:
Pszczoła może być karmicielką tylko raz

Nie do końca tak jest. Jeśli taka jest potrzeba rodziny to pszczoła cofnie się do etapu karmicielki. Przykładem choćby odkład tylko z pszczoły lotnej - nie ma wśród nich karmicielek, ale poddajesz matkę i pszczoły ją karmią, wychowują czerw.


I co ciekawe wg badań pszczoła która staje się ponownie karmicielką żyje do 10 dni dłużej... Z tym że trzeba pamiętać że stare karmicielki są mniej efektywne...

W sumie u ludzi jest podobnie - młoda matka ogarnie 3 dzieci a starsza babcia czasami z jednym ma problem np. jak jej ucieka aby złapać... Ale statystycznie wnuczeta też odmladzaja babcie :)

_________________
matki pszczele

Krainka: celle, prima, kortówka

Buckfast od Polbarta: saharnesis S105, elgon26, buckfast b625


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 99 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 14 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php



    Matki pszczele Pasieka Zarodowa Aga    Słoje 900   baner na stron

       baner czasopisma Pasieka

Pasieka Pod Lipą w Dzietrznikach      Pasieka Pogodny Piątek   FERENC FRANCISZEK KNIEJA

   Producent sprzętu pszczelarskiego   



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji