www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php


FORUM PSZCZELARSKIE PASIEKI "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
Dzisiaj jest 26 września 2017, 04:48 - wt
Pasieka Ambrozja Pasieka Ambrozja

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 52 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
Post: 04 lipca 2017, 20:10 - wt 

Rejestracja: 30 czerwca 2013, 20:12 - ndz
Posty: 126
Lokalizacja: Zawiercie
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Witam
Obecnie mam kilka rodzin które nie rozwineły się po zimowli tak jak inne ,po raz pierwszy tej zimy nie przeżyło mi sześć rodzin ,za wszystko obwiniam waroze lub tego że nie właściwie wykonałem leczenie.
Mając na uwadze powyższe chciałbym w tym roku zrobić to lepiej nawet rezygnując z części miodu
Czym najlepiej o tej porze roku było by wykonać leczenie czy kwas mrówkowy wchodzi w grę do tej pory nigdy go nie stosowałem jeżeli tak o jaka dawka na co zwrócic uwagę może jakieś inne rady sugestie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 lipca 2017, 20:21 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 08:34 - śr
Posty: 3054
Lokalizacja: Malopolska
Ule na jakich gospodaruję: wiel/pol korpusowe
Miejscowość z jakiej piszesz: okolice ojcowa
san01, Nie pisze tego złośliwie ale podejrzewam że w tym temacie będziesz miał 15 różnych sposobów na zwalczanie warrozy i dalej będziesz wiedział że nic nie wiesz.Sprawa nie jest trudna trzeba trochę poczytać i podjąć decyzję jaką metodę się wybiera.

_________________
pszczółki są fajne pszczółki lubić trzeba, kto lubi pszczółki pójdzie do nieba :-)
pazdrawiam ,Grześ.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 lipca 2017, 20:43 - wt 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 września 2013, 09:18 - ndz
Posty: 2041
Lokalizacja: Beskid Żywiecki/woj. Śląskie/powiat Żywiecki
Ule na jakich gospodaruję: Dadant, wielkopolski
san01, jesteś w 100% pewny że to warroza? Obecna zimowla z wielkimi stratami u sporej części pszczelarzy to jednak nie warroza a głównie nosema.

_________________
Pozdrawiam całą brać pszczelarską,
BARciak


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 lipca 2017, 21:00 - wt 

Rejestracja: 21 stycznia 2011, 13:09 - pt
Posty: 177
Lokalizacja: Łódź
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
san01, jeżeli masz podejrzenia ,że przyczyną była waroza ,to zastosuj inną substancję np. kwas mrówkowy w lipcu i kwas szczawiowy jesienią . Wymień matki w rodzinach , które nie rozwinęły się od wiosny. Czym leczyłeś i czym karmiłeś w ubiegłym sezonie ?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 lipca 2017, 21:01 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 08:34 - śr
Posty: 3054
Lokalizacja: Malopolska
Ule na jakich gospodaruję: wiel/pol korpusowe
Miejscowość z jakiej piszesz: okolice ojcowa
BARciak, Imienniku Robiłeś jakieś badania że stawiasz takie twierdzenie że to jednak nosema nie warroza wykończyła tyle rodzin :?: :wink:

Bez monitorowania stanu porażenia rodzin w pasiece to sobie można po gdybać .Jak to pisze kolega w gumiakach, baju baj :haha:

_________________
pszczółki są fajne pszczółki lubić trzeba, kto lubi pszczółki pójdzie do nieba :-)
pazdrawiam ,Grześ.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 lipca 2017, 21:10 - wt 

Rejestracja: 30 czerwca 2013, 20:12 - ndz
Posty: 126
Lokalizacja: Zawiercie
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
masz racje podejrzewam też noseme właśnie ,w tych ulach które wyszły z zimy bardzo osłabione bo te które padły w ulach było pusto bez śladu zanieczyszczonych ramek.
wyczytałem że za wszystko jest odpowiedzialna waroza to ona osłabia rodziny które stają się bardziej podatne na inne dziadostwo.
stąd chciałbym zacząć od warozy i na tym się skupić
zdaję sobie również sprawę że ilu pszczelarzy tyle sposobów i myśle że zwalczanie tego ustrojstwa nie jest takie łatwe jak piszesz z racji tego że to się kumuluje i w pewnym momencie rodzina jest już bezbronna i do tego najprawdopodobniej sam się przyczyniłem diagnoza sposób leczenia do bani cztery zimy było dobrze piąta niewypał


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 lipca 2017, 21:11 - wt 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 września 2013, 09:18 - ndz
Posty: 2041
Lokalizacja: Beskid Żywiecki/woj. Śląskie/powiat Żywiecki
Ule na jakich gospodaruję: Dadant, wielkopolski
pisiorek pisze:
BARciak, Imienniku Robiłeś jakieś badania że stawiasz takie twierdzenie że to jednak nosema nie warroza wykończyła tyle rodzin :?: :wink:

Bez monitorowania stanu porażenia rodzin w pasiece to sobie można po gdybać .Jak to pisze kolega w gumiakach, baju baj :haha:

To zasłyszana informacja, u mnie wszystko bardzo dobrze przezimowało :mrgreen:

_________________
Pozdrawiam całą brać pszczelarską,
BARciak


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 lipca 2017, 21:14 - wt 

Rejestracja: 30 czerwca 2013, 20:12 - ndz
Posty: 126
Lokalizacja: Zawiercie
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
stolarzgrzegorz wycinałem czerw trutowy i na jesień 4x apiwarol
leczyłem późno ze względu na nawłoć


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 lipca 2017, 21:17 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 08:34 - śr
Posty: 3054
Lokalizacja: Malopolska
Ule na jakich gospodaruję: wiel/pol korpusowe
Miejscowość z jakiej piszesz: okolice ojcowa
san01, Przyjacielu ja jestem straszna gaduła przyznaję się nie chcę tu mieszać i pisać bo sam niewiele wiem .Ale tyle ci mogę poradzić że musisz być pewny Ile masz warrozy w ulach? szczególnie teraz po Lipie a do zimowli pszczoły muszą iść z jak najmniejszą ilością warrozy. No najlepiej by było jakby ich było 0 ale to jest praktycznie chyba niemożliwe. Myśl staraj się , waroza jest główną przyczyną chorób między innymi nosemy.

Przepraszam wszystkich za moje gadulstwo

_________________
pszczółki są fajne pszczółki lubić trzeba, kto lubi pszczółki pójdzie do nieba :-)
pazdrawiam ,Grześ.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 lipca 2017, 21:28 - wt 

Rejestracja: 30 czerwca 2013, 20:12 - ndz
Posty: 126
Lokalizacja: Zawiercie
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
pisiorek,
ja gadułom nie jestem ale podobnie jak ty nie wiele wiem
chciałbym jedynie aby ktoś mądrzejszy w prosty sposób wypowiedział się w kwestii leczenia pszczół w lipcu teraz bez czekania do ostatniego miodobrania jak ty to robisz?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 lipca 2017, 21:33 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 08:34 - śr
Posty: 3054
Lokalizacja: Malopolska
Ule na jakich gospodaruję: wiel/pol korpusowe
Miejscowość z jakiej piszesz: okolice ojcowa
san01, Masz osiatkowane dennice w ulach jesteś w stanie policzyć osypaną warrozę po leczeniu?

_________________
pszczółki są fajne pszczółki lubić trzeba, kto lubi pszczółki pójdzie do nieba :-)
pazdrawiam ,Grześ.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 lipca 2017, 21:36 - wt 

Rejestracja: 12 stycznia 2011, 16:54 - śr
Posty: 2736
Lokalizacja: Lubelskie.51°10'51.50"N 22°35'32.23"E
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski DanLan 435/170
pisiorek, Często jedno i drugie idzie w parze
ale główną przyczyną jest właśnie nosemoza.san01, Zacznij od leczenia nosemy bardzo dobry skutek daje oprysk jaskółczym zielem wg. przepisu z forum , może być z dodatkiem wody utlenionej 2% , lub jak pisał polbart syrop cukrowy z
wodą utlenioną również 2%. Sam oprysk jaskółczym zielem powoduje że pszczoły oczyszczą się częściowo z warrozy no i wskazana jest wymiana matki.

_________________
Wiesiek33
https://plus.google.com/115786882216120 ... banner=pwa


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 lipca 2017, 21:36 - wt 

Rejestracja: 18 czerwca 2017, 21:14 - ndz
Posty: 125
Ule na jakich gospodaruję: ule Widery korpusowe
Miejscowość z jakiej piszesz: Szczecin
Główny problem to brak ciągłego pożytku od marca do września .Jakby był to byście nie narzekali na spadki rodzin .Nikt by nie leczył pszczół chyba ,że raz na 3 lata bo nie było by czasu, tylko trzepanko miodku .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 lipca 2017, 21:38 - wt 

Rejestracja: 30 czerwca 2013, 20:12 - ndz
Posty: 126
Lokalizacja: Zawiercie
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
pisiorek, mam takowe na stanie w ubiegłym roku liczyłem co do sztuki osyp miałem bardzo duży nie wiem czy mogę napisać żeby nie zostać ukrzyżowany.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 lipca 2017, 21:39 - wt 

Rejestracja: 12 stycznia 2011, 16:54 - śr
Posty: 2736
Lokalizacja: Lubelskie.51°10'51.50"N 22°35'32.23"E
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski DanLan 435/170
wider696, Jak się nie trzepie rodni to i przerwy w pożytku nie są takie straszne .

_________________
Wiesiek33
https://plus.google.com/115786882216120 ... banner=pwa


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 lipca 2017, 21:42 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 08:34 - śr
Posty: 3054
Lokalizacja: Malopolska
Ule na jakich gospodaruję: wiel/pol korpusowe
Miejscowość z jakiej piszesz: okolice ojcowa
san01, No Przyjacieu to teraz już słuchaj Wieśka bo on ma zdecydowanie większą wiedzę i pojęcie na ten temat niż ja, chociaż u mnie pszczółki nie osypują się z powodu warrozy ale trzeba dmuchać na zimne...

Dobra To skoro tak piszesz to już wiemy że waroza jest dość dużym problemem u ciebie Ja też wielu rzeczy boję się napisać by nie zostać tutaj ukaminowanym .Jeżeli masz osiatkowane dennice i nie liczysz już na miód w tym roku odym kontrolnie te rodziny które ci się słabo rozwijały wiosną .Jeżeli na dzień dzisiejszy osypie ci się setka warrozy to od ośmiu do dziesięciu razy tyle masz pod za sklepem.

_________________
pszczółki są fajne pszczółki lubić trzeba, kto lubi pszczółki pójdzie do nieba :-)
pazdrawiam ,Grześ.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 lipca 2017, 21:43 - wt 

Rejestracja: 30 czerwca 2013, 20:12 - ndz
Posty: 126
Lokalizacja: Zawiercie
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
wider696, z tym miodem to nie tak do końca nie uważam się aż za tak pazerną osobę w moim przypadku to raczej brak doświadczenia do wszystkiego dochodze sam ale nie zawsze mi to wychodzi


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 lipca 2017, 21:44 - wt 

Rejestracja: 21 stycznia 2011, 13:09 - pt
Posty: 177
Lokalizacja: Łódź
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
san01, późne leczenie to słaba pszczoła zimująca (większość larw w sierpniu miała kontakt z warozą ) dodaj słabą skuteczność amitrazy i masz przyczynę.Daj próbkę pszczół do badania by wykluczyć nosemę . Teraz zastosuj kwas mrówkowy w żelu , popraw jesienią kwasem szczawiowym i temat warozy rozwiązany
pisiorek pisze:
waroza jest główną przyczyną chorób między innymi nosemy.
waroza odpowiada za wirusy ale z nosemozą przesadziłeś


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 lipca 2017, 21:47 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 08:34 - śr
Posty: 3054
Lokalizacja: Malopolska
Ule na jakich gospodaruję: wiel/pol korpusowe
Miejscowość z jakiej piszesz: okolice ojcowa
stolarzgrzegorz, Chodziło mi o to że zdrowe nie pogryzione pszczoły nie umeszczone przez warrozę są zdecydowanie bardziej silne i odporne między innymi na noseme wtedy też :wink:

_________________
pszczółki są fajne pszczółki lubić trzeba, kto lubi pszczółki pójdzie do nieba :-)
pazdrawiam ,Grześ.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 lipca 2017, 21:50 - wt 

Rejestracja: 27 maja 2015, 17:49 - śr
Posty: 543
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Rudawa
Spadki w tym roku w mojej ocenie w dużej częsci pasiek były spowodowane:
- warrozą
- nosemozą, czyli patrz powyżej, ponieważ to idzie w parze
- słabymi pożytkami letnimi, czyli matki bardzo słabo czerwiły
- dość mocna zima

Ponieważ też osypało mi się kilka rodzin, wyciągnałem z tego wnioski i plan mam taki:
- z poczatkiem lipca wsadzam matki do izolatorów Chmary na około 15 dni i potem uwalniam. Stary czerw się wygryzie zanim zasklepiony zostanie nowy.
- mam około 2-3 dni na odymienie rodzin Apiwarolem w momencie jak nie bedzie czerwiu krytego. Oczywiście wcześniej odbieram miód.
- po leczeniu karmię na zimę, bo w moim rejonie nie mam po lipie żadnych pożytków aż do nawłoci. Karmienie jednocześnie rozkręci matki na czerwienie zimowe, jak również spracuje pszczołe która do zimowli nie idzie.
- po zakarmieniu odbieram ramki z pokarmem zimowym i daję susz na nawłoć.
- po miodobraniu z nawłoci wrzucam pszczoły na ramki z pokarmem zimowym, który czekał w magazynie.
- kontrolne jednokrotne odymienie rodzin w okolicach września/października w okresie bez czerwiu zasklepionego.

A co z tego wyjdzie zobaczymy :)
Technik jest tyle ile pszczelarzy. Oczywiście można dymić 4 razy i więcej we wrześniu aby zamknąć cykl rozwoju pszczoły i warrozy. Ale do zimowli idzie pszczoła pokłuta, część matek nie przetrzyma takiej dawki chemii, generalnie to jest za późno na leczenie. Warrozy po tym też nie bedzie, ale rodziny będą słabe.
Akurat mam odmienne zdanie co do amitrazy w Apiwarolu. Wg mnie jest on dość skuteczny, oczywiście pod warunkiem braku czerwiu. Jeden szybki strzał i po temacie, w odróżnieniu od pasków na które waroza z czasem się uodparnia.

Aha i mała uwaga. Panowie jak macie mrówki przy ulach to nie cieszcie się że warrozy po leczeniu nie ma na szufladzie. Są w stanie wynieść kilkaset sztuk do rana :)

Jako ciekawostke podam: akurat miałem 2 rodziny, jedna zimowana moja i druga zakupiona na wiosnę. W mojej zatraciła się matka w czerwcu zanim zauważyłem to już sporo pszczoły ubyło - a było 3 korpusy. W kupnej poszła rójka na moich oczach i potem podłożyłem matecznik do niej, rojowe zerwałem. Generalnie siła rodzin podobna. Odymiłem w okresie bez czerwiu krytego. Z mojej spadło 20 sztuk, w tej kupionej na wiosne około 1000... (przypomniam że rójka już podzieliła warrozę) :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 lipca 2017, 21:54 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 08:34 - śr
Posty: 3054
Lokalizacja: Malopolska
Ule na jakich gospodaruję: wiel/pol korpusowe
Miejscowość z jakiej piszesz: okolice ojcowa
san01, Jeżeli stwierdzisz u siebie bardzo duży osyp warrozy to ja sobie tak myślę że można by było nawet te pszczoły zrzucić na weze ,czyli usunąć wszystkie ramki z czerwiem ,dać i czystą świeżą weze.Po jednym odymianiu apiwarolem zrzuca z siebie warrozę podkarnisz je ,matka zaczerwi. Zdrodze silne pszczoły na zimę .Dobra kończę już tą polemikę cześć.

_________________
pszczółki są fajne pszczółki lubić trzeba, kto lubi pszczółki pójdzie do nieba :-)
pazdrawiam ,Grześ.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 lipca 2017, 21:58 - wt 

Rejestracja: 30 czerwca 2013, 20:12 - ndz
Posty: 126
Lokalizacja: Zawiercie
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
stolarzgrzegorz, dlaczego akurat proponujesz kwas w żelu pytam dlatego bo zakupiłem już kwas 85% i nosiłem się z zamiarem go użyć./po rozcieńczeniu/ tylko mam obawy żeby nie przedobrzyć i za bardzo nie wiem jak do tego się zabrać bo ja prosty człowiek jestem :oops:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 lipca 2017, 22:03 - wt 

Rejestracja: 18 czerwca 2017, 21:14 - ndz
Posty: 125
Ule na jakich gospodaruję: ule Widery korpusowe
Miejscowość z jakiej piszesz: Szczecin
astroludek pisze:
- słabymi pożytkami letnimi, czyli matki bardzo słabo czerwiły



- z poczatkiem lipca wsadzam matki do izolatorów Chmary na około 15 dni i potem uwalniam. Stary czerw się wygryzie zanim zasklepiony zostanie nowy.

A co z tego wyjdzie zobaczymy :)


:roll:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 lipca 2017, 22:05 - wt 

Rejestracja: 27 maja 2015, 17:49 - śr
Posty: 543
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Rudawa
wider696 pisze:
astroludek pisze:
- słabymi pożytkami letnimi, czyli matki bardzo słabo czerwiły
- z poczatkiem lipca wsadzam matki do izolatorów Chmary na około 15 dni i potem uwalniam. Stary czerw się wygryzie zanim zasklepiony zostanie nowy.

A co z tego wyjdzie zobaczymy :)


:roll:


Krótka przerwa w czerwieniu po to aby nie było czerwiu krytego do leczenia. Jak czegoś nie rozumiesz to można to rozrysować :D Potem matki podobno nadrabiają bez problemu. Zreszta pszczoła z początku lipca nie idzie do zimy w zasadzie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 lipca 2017, 22:06 - wt 

Rejestracja: 21 stycznia 2011, 13:09 - pt
Posty: 177
Lokalizacja: Łódź
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
san01, w żelu stabilnie paruje bez względu na skoki temperatury i jest łatwy w aplikowaniu. Dla osób z małym doświadczeniem, praca z płynnymi stężonymi kwasami, to ryzykowna zabawa.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 lipca 2017, 22:10 - wt 

Rejestracja: 30 czerwca 2013, 20:12 - ndz
Posty: 126
Lokalizacja: Zawiercie
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
stolarzgrzegorz, ok. konkret jeszcze jak byś mi przełożył co z tym kwasem szczawiowym jak to podawać


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 lipca 2017, 22:12 - wt 

Rejestracja: 21 grudnia 2016, 15:38 - śr
Posty: 373
Ule na jakich gospodaruję: wz
Miejscowość z jakiej piszesz: Puławy
stolarzgrzegorz pisze:
san01, w żelu stabilnie paruje bez względu na skoki temperatury i jest łatwy w aplikowaniu. Dla osób z małym doświadczeniem, praca z płynnymi stężonymi kwasami, to ryzykowna zabawa.


to czemu kwas mrówkowy i szczawiowy a nie np. mlekowy ?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 lipca 2017, 22:14 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 08:34 - śr
Posty: 3054
Lokalizacja: Malopolska
Ule na jakich gospodaruję: wiel/pol korpusowe
Miejscowość z jakiej piszesz: okolice ojcowa
Bartek.pl pisze:
stolarzgrzegorz pisze:
san01, w żelu stabilnie paruje bez względu na skoki temperatury i jest łatwy w aplikowaniu. Dla osób z małym doświadczeniem, praca z płynnymi stężonymi kwasami, to ryzykowna zabawa.


to czemu kwas mrówkowy i szczawiowy a nie np. mlekowy ?


Bartek.pl, bo nie ma krowy we wsi :haha: :haha: :tasak:

_________________
pszczółki są fajne pszczółki lubić trzeba, kto lubi pszczółki pójdzie do nieba :-)
pazdrawiam ,Grześ.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 lipca 2017, 22:15 - wt 

Rejestracja: 18 czerwca 2017, 21:14 - ndz
Posty: 125
Ule na jakich gospodaruję: ule Widery korpusowe
Miejscowość z jakiej piszesz: Szczecin
astroludek pisze:

Krótka przerwa w czerwieniu po to aby nie było czerwiu krytego do leczenia. Jak czegoś nie rozumiesz to można to rozrysować :D Potem matki podobno nadrabiają bez problemu. Zreszta pszczoła z początku lipca nie idzie do zimy w zasadzie.


15 dni bez czerwiu w lipcu to sobie można pozwolić jak rodzina jest silna na 3 korpusach widery i ma czerwiu tyle co u pisiorka w 2 rodzinach łącznie .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 lipca 2017, 22:17 - wt 

Rejestracja: 21 grudnia 2016, 15:38 - śr
Posty: 373
Ule na jakich gospodaruję: wz
Miejscowość z jakiej piszesz: Puławy
pisiorek pisze:
Bartek.pl, bo nie ma krowy we wsi


:haha: :haha: :haha: :haha: :haha:
" aleś Ty gupi" :-) :haha: :haha: :haha:
:haha: :haha: :haha: :haha:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 lipca 2017, 22:21 - wt 

Rejestracja: 30 czerwca 2013, 20:12 - ndz
Posty: 126
Lokalizacja: Zawiercie
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
pisiorek, a miałeś już iść spać :D


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 lipca 2017, 05:07 - śr 

Rejestracja: 01 kwietnia 2014, 22:07 - wt
Posty: 251
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Kraków
astroludek pisze:
Karmienie jednocześnie rozkręci matki na czerwienie zimowe, jak również spracuje pszczołe która do zimowli nie idzie.

Jakie dawki syropu będziesz podawał żeby nie zalać gniazda?
Jak usunąć post powyżej?

_________________
Pozdrawiam Krzysztof


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 lipca 2017, 08:06 - śr 

Rejestracja: 21 stycznia 2011, 13:09 - pt
Posty: 177
Lokalizacja: Łódź
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
san01, wlewka kwasu szczawiowego jesienią np ambrozol lub http://allegro.pl/kwas-szczawiowy-3-2-r ... 50042.html łatwo, szybko i skutecznie .
Bartek.pl pisze:
to czemu kwas mrówkowy i szczawiowy a nie np. mlekowy ?
kwas mlekowy jest skuteczny w okresie bezczerwiowym ale musi być ciepło( rozgrzebujemy gniazdo ) . Jesienią są zbyt niskie temperatury


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 lipca 2017, 08:19 - śr 

Rejestracja: 27 maja 2015, 17:49 - śr
Posty: 543
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Rudawa
kkrzysztof1963 pisze:
Jakie dawki syropu będziesz podawał żeby nie zalać gniazda?
Jak usunąć post powyżej?


Miodnia będzie pusta, więc zakładam że nawet przy większej ilości pokarmu będa gromadzić to w miodni a nie gnieździe. Wszelkie uwagi mile widziane, jak ktoś już tak robił.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 lipca 2017, 09:49 - śr 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 2859
Lokalizacja: stare polichno
stolarzgrzegorz dobrze ci radzi , zamów i podaj wreszcie ten kwas mrówkowy w żelu bo to bezpieczny sposób a będziesz miał zdrowsze pokolenie pszczół do za zimowania . Po lipcowym miodobraniu zawsze go stosuję .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 lipca 2017, 11:00 - śr 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 września 2013, 09:18 - ndz
Posty: 2041
Lokalizacja: Beskid Żywiecki/woj. Śląskie/powiat Żywiecki
Ule na jakich gospodaruję: Dadant, wielkopolski
kkrzysztof1963 pisze:
Jak usunąć post powyżej?

Nie da się. Tylko mod i admin może.

Bartek.pl pisze:
pisiorek pisze:
Bartek.pl, bo nie ma krowy we wsi


:haha: :haha: :haha: :haha: :haha:
" aleś Ty gupi" :-) :haha: :haha: :haha:
:haha: :haha: :haha: :haha:

Możecie skończyć?

_________________
Pozdrawiam całą brać pszczelarską,
BARciak


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 lipca 2017, 13:36 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 08:34 - śr
Posty: 3054
Lokalizacja: Malopolska
Ule na jakich gospodaruję: wiel/pol korpusowe
Miejscowość z jakiej piszesz: okolice ojcowa
BARciak pisze:
Możecie skończyć?
nie zasmiecaj tematu :nonono:

_________________
pszczółki są fajne pszczółki lubić trzeba, kto lubi pszczółki pójdzie do nieba :-)
pazdrawiam ,Grześ.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 lipca 2017, 19:49 - śr 

Rejestracja: 21 stycznia 2011, 13:09 - pt
Posty: 177
Lokalizacja: Łódź
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
san01 pisze:
konkret jeszcze jak byś mi przełożył co z tym kwasem szczawiowym jak to podawać
tutaj masz instrukcję stosowania kwasu szczawiowego. Ważne jesienią aby roztwór był ciepły


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 lipca 2017, 20:42 - śr 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 września 2013, 09:18 - ndz
Posty: 2041
Lokalizacja: Beskid Żywiecki/woj. Śląskie/powiat Żywiecki
Ule na jakich gospodaruję: Dadant, wielkopolski
pisiorek pisze:
BARciak pisze:
Możecie skończyć?
nie zasmiecaj tematu :nonono:

Jak na razie ty zaśmiecasz :nonono:

_________________
Pozdrawiam całą brać pszczelarską,
BARciak


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 lipca 2017, 21:09 - śr 

Rejestracja: 21 stycznia 2011, 13:09 - pt
Posty: 177
Lokalizacja: Łódź
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
stolarzgrzegorz pisze:
san01 pisze:
konkret jeszcze jak byś mi przełożył co z tym kwasem szczawiowym jak to podawać
tutaj masz instrukcję stosowania kwasu szczawiowego. Ważne jesienią aby roztwór był ciepły


http://bio-api.pl/produkty.html


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 lipca 2017, 18:27 - czw 

Rejestracja: 30 czerwca 2013, 20:12 - ndz
Posty: 126
Lokalizacja: Zawiercie
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
stolarzgrzegorz, a co w przypadku gdy pszczoły nie obsiadają wszystkich uliczek jest ich mniej czy w jakiś sposób ten żel się jakoś dozuje


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 lipca 2017, 21:05 - czw 

Rejestracja: 21 stycznia 2011, 13:09 - pt
Posty: 177
Lokalizacja: Łódź
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
ta dawka kwasu jest odpowiednia dla rodziny pszczelej .Jeżeli rodzina jest silna , czas odparowania 10 dni , jeżeli słabsza 14 dni . Operujesz opakowaniem 125 gram i nie dzielisz dawki .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 lipca 2017, 20:37 - wt 

Rejestracja: 30 czerwca 2013, 20:12 - ndz
Posty: 126
Lokalizacja: Zawiercie
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
ile wynosi karencja po zastosowaniu kwasu mrówkowego


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 lipca 2017, 14:00 - śr 

Rejestracja: 26 lutego 2012, 12:22 - ndz
Posty: 67
Ule na jakich gospodaruję: WLKP
paraglider pisze:
stolarzgrzegorz dobrze ci radzi , zamów i podaj wreszcie ten kwas mrówkowy w żelu bo to bezpieczny sposób a będziesz miał zdrowsze pokolenie pszczół do za zimowania . Po lipcowym miodobraniu zawsze go stosuję .


Lipcowe miodobranie w sensie , że ostatnie miodobranie ? Bo u mnie jeszcze nostrzyk, nawłoć i wrzos mogą dać miód w sierpniu- wrześniu.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 lipca 2017, 22:06 - śr 

Rejestracja: 21 stycznia 2011, 13:09 - pt
Posty: 177
Lokalizacja: Łódź
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
san01 pisze:
ile wynosi karencja po zastosowaniu kwasu mrówkowego
jeżeli zastosujesz żel na gniazdo ( po wycofaniu miodni ) to po odparowaniu kwasu możesz podać nadstawkę ( miodnię ) i pozyskiwać kolejne pożytki .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 lipca 2017, 18:32 - sob 

Rejestracja: 30 czerwca 2013, 20:12 - ndz
Posty: 126
Lokalizacja: Zawiercie
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
pisiorek pisze:
san01, Jeżeli stwierdzisz u siebie bardzo duży osyp warrozy to ja sobie tak myślę że można by było nawet te pszczoły zrzucić na weze ,czyli usunąć wszystkie ramki z czerwiem ,dać i czystą świeżą weze.Po jednym odymianiu apiwarolem zrzuca z siebie warrozę podkarnisz je ,matka zaczerwi. Zdrodze silne pszczoły na zimę .Dobra kończę już tą polemikę cześć.

może głupie pytanie ale co zrobić z ramkami z czerwiem w takim układzie


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 lipca 2017, 19:23 - sob 

Rejestracja: 16 listopada 2007, 15:38 - pt
Posty: 790
Lokalizacja: bieszczady
Ule na jakich gospodaruję: WP
san01 pisze:
co zrobić z ramkami z czerwiem w takim układzie


Podać ramki z czerwiem do innych rodzin, w których nie podajemy węzy.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 lipca 2017, 05:41 - ndz 

Rejestracja: 14 czerwca 2016, 07:15 - wt
Posty: 108
Ule na jakich gospodaruję: dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: Białystok
marian pisze:
san01 pisze:
co zrobić z ramkami z czerwiem w takim układzie


Podać ramki z czerwiem do innych rodzin, w których nie podajemy węzy.


Super pomysł, żeby równo rozłożyć warozę do każdego ula :).


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 lipca 2017, 07:52 - ndz 

Rejestracja: 16 listopada 2007, 15:38 - pt
Posty: 790
Lokalizacja: bieszczady
Ule na jakich gospodaruję: WP
Wiech pisze:
Super pomysł, żeby równo rozłożyć warozę do każdego ula :).


Mój pomysł znasz, a jaki Twój?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 lipca 2017, 08:15 - ndz 

Rejestracja: 14 czerwca 2016, 07:15 - wt
Posty: 108
Ule na jakich gospodaruję: dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: Białystok
Większość warozy jest pod zasklepem. Niezależnie ile jest tego paskudztwa to 4 dymienia powinny radykalnie poprawić sytuację. Przeniesienie warozy do innego ula tylko pogorszy. W skrajnych przypadkach można rozpatrywać zniszczenie całego czerwiu ale na pewno nie przenoszenie do innego ula, bo to nic innego niż niż roznoszenie zarazy po pasiece.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 52 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php



    Matki pszczele Pasieka Zarodowa Aga    Słoje 900   baner na stron

       baner czasopisma Pasieka

Pasieka Pod Lipą w Dzietrznikach   Pasieka Bartolino   Pasieka Pogodny Piątek   FERENC FRANCISZEK KNIEJA

Hurtownia pszczelarska   Producent sprzętu pszczelarskiego   Miód z własnej pasieki



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji