FORUM PSZCZELARSKIE PASIEKI "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW
http://forum.pasiekaambrozja.pl/

mysz w ulu
http://forum.pasiekaambrozja.pl/viewtopic.php?f=35&t=22152
Strona 1 z 1

Autor:  kustosz [ 11 lutego 2019, 14:04 - pn ]
Tytuł:  mysz w ulu

Zajrzałem dziś do pasieki i w jednym ulu znalazłem gniazdo myszy i choć myszy nie widziałem to nie znaczy że jej tam nie ma.
Poradźcie mi co teraz robić bo jest dość zimno i nie chciałbym rozwalać ula bo są w nim pszczoły.
Jak zabezpieczyć nogi stojaków żeby mi myszki nie harcowały po ulach'
Nogi w stojakach czteroulowych mam ze stalowych rurek fi40.

Autor:  ivi584 [ 11 lutego 2019, 14:08 - pn ]
Tytuł:  Re: mysz w ulu

chyba bardziej zabezpieczyć trzeba wylotek ...lub inne miejsce którym się mysz mogła dostać ..

Autor:  kustosz [ 11 lutego 2019, 14:17 - pn ]
Tytuł:  Re: mysz w ulu

właśnie się zastanawiam jak ona tam wlazła po rurce ale widać dała sobie radę.
Ule mam styrodurowe więc lepiej chyba te nogi zabezpieczyć bo jak zwąchała miodek to może się przegryźć przez ściankę.

Autor:  komark1 [ 11 lutego 2019, 14:21 - pn ]
Tytuł:  Re: mysz w ulu

Skoro było gniazdo to na pewno była mysz a na mysz to łapka lub trutka i zwężenie wylotka lub oględziny ula czy nie ma jakiegoś innego większego otworu lub szpary.Bo jeżeli jest to ryjówka to łapka i trutka nie pomogą w przypadku tego gryzonia to wchodzi w grę tylko wąski wylotek.
pozdrawiam

Autor:  ivi584 [ 11 lutego 2019, 14:23 - pn ]
Tytuł:  Re: mysz w ulu

kustosz pisze:
właśnie się zastanawiam jak ona tam wlazła po rurce ale widać dała sobie radę.
Ule mam styrodurowe więc lepiej chyba te nogi zabezpieczyć bo jak zwąchała miodek to może się przegryźć przez ściankę.


a którędy wlazła ? wylotkiem czy jest inna dziura ?

Autor:  kustosz [ 11 lutego 2019, 14:36 - pn ]
Tytuł:  Re: mysz w ulu

raczej wylotkiem 200x10mm ale jeszcze dokładnie sprawdzę.
ryjówka chyba nie bo gniazdo było dość duże.
Czy przed ryjówką zabezpieczy krata odgrodowa na wylotku?

Autor:  komark1 [ 11 lutego 2019, 15:10 - pn ]
Tytuł:  Re: mysz w ulu

Krata zabezpieczy a jak by był metalowa to w 100% myślę,że z winidurową sobie nie poradzi a na przyszłość to zadbaj o to już na jesień tzn. o zabezpieczenie wylotów i wszelkie uszczelnienie uli przed gryzoniami mysz potrafi doprowadzić do upadku rodziny. Jeżeli rodzina przeżyje to i tak jest katastrofa w ulu bo są zniszczone ramki i potworny smród u mnie był dodatkowo zniszczony słomiany zatwór i poduszka z mchu ( w perspektywie przesiedlenie rodziny do czystego ula). Z myszą uprawiłem się dopiero po pierwszym przeglądzie :pala: :kapelan: natomiast w innym ulu sprawę załatwiła łapka i słonina, od tej pory jesienią dbam o to aby gryzonie nie gościły w moich ulach.

Autor:  kudlaty [ 11 lutego 2019, 16:50 - pn ]
Tytuł:  Re: mysz w ulu

najpierw gościa trzeba wykończyć a później zabezpieczyć wylot, jak zamkniesz a będzie w środku to ci wyfrezuje pięknie wylotek albo zrobi dodatkowy w ścianie,
jesienią załatwiłem 3 za jednym zamachem a robię to tak że zamykam wylotek chwytam ul trzymajac nad dużym wysokim kartonem puszczam dennice a towarzystwo pięknie do tego wpada i pozostaje tylko dokończyć formalności :P , od góry nic im nie zrobisz bo cwaniaki wlezą pod ramki albo pomiędzy,
myszy mają ogromne pole do popisu zwłaszcza przy zimowaniu na kilku korpusach bo są poza zasiegiem pszczół i moga robić co chcą a jak jest zimno to pszczoły są bezbronne, dlatego zostawiam tylko plastry na których sa pszczoły,

Autor:  bagisek1 [ 11 lutego 2019, 18:33 - pn ]
Tytuł:  Re: mysz w ulu

Ja natomiast co zauważyłem i narazie tak jest od chwili ,gdy mam ule korpusowe z powałką , że myszki nie garną się do tych ulików,przynajmniej u mnie.Natomiast w leżakach był to problem co roku że myszy szukały dobrej miejscówki.
W sobotę zerknąłem do leżaków teścia ,w dwóch były myszki i dwie rodzinki :oops: :oops: :kapelan:

Autor:  piotrek4138 [ 11 lutego 2019, 18:56 - pn ]
Tytuł:  Re: mysz w ulu

A ja jesienią po dymieniu apiwarolem wkładam zielony liść paproci i spokój do następnej jesieni .Spróbujcie .

Autor:  pisiorek [ 11 lutego 2019, 19:55 - pn ]
Tytuł:  Re: mysz w ulu

bagisek1, kocurku ,nie zebym byl zlosliwy ale zabezpieczenie uli przed myszami to nie jest najtrudniejsze zajecie ,tak mysle.

Autor:  bo lubię [ 11 lutego 2019, 19:57 - pn ]
Tytuł:  Re: mysz w ulu

...a ja z kolei zrobiłem 7mm na beleczkach w wylotku i na razie (odpukać) problem znikł.

Autor:  pisiorek [ 11 lutego 2019, 19:59 - pn ]
Tytuł:  Re: mysz w ulu

bo lubię, 7 mm jest w sam raz .ryjowki tez raczej nie wejda.

Autor:  bagisek1 [ 11 lutego 2019, 20:03 - pn ]
Tytuł:  Re: mysz w ulu

szymek1, czytaj posty i analizuj.U mnie myszy nie ma a gdzie kot wyleniały to harcują aż miło :mrgreen:
I widziałem myszy nawet w stodole w gumofilcach :wink:
Nie piszę złośliwie stwierdzam fakty i nie musisz mi pisać co mam robić.Twoje porady mam gdzieś :evil: rozumiesz czy nie Grześ???

Autor:  pisiorek [ 11 lutego 2019, 20:05 - pn ]
Tytuł:  Re: mysz w ulu

bagisek1, to wymiataj pszczoly :D
Ps.u mojego tescia osypalo sie 8 ,u mnie wszystko git ,jest sila :P

Autor:  mirek54 [ 11 lutego 2019, 20:40 - pn ]
Tytuł:  Re: mysz w ulu

piotrek4138 pisze:
A ja jesienią po dymieniu apiwarolem wkładam zielony liść paproci i spokój do następnej jesieni .Spróbujcie .


Moje myszki tak polubiły liście paproci że uwiły sobie z nich gniazdo :D

Autor:  kudlaty [ 11 lutego 2019, 23:09 - pn ]
Tytuł:  Re: mysz w ulu

bo lubię pisze:
...a ja z kolei zrobiłem 7mm na beleczkach w wylotku i na razie (odpukać) problem znikł.

jeszcze nie trafiłes na odpowiedni sort myszy desperatek u mnie frezowały wylotki na wymiar albo całkowicie wywalały wkładkę jak nie był przekręcony haczyk zabezpieczający, nie ma letko :roll:
dopiero w tym roku jak zasiatkowałem mam spokój, pasieki przy domu nie zdążyłem bo miałem inne zajęcia a jak skończyłem było za późno i nie chciałem niepotrzebnie niepokoić towarzystwa dobrodziejki na chwilę obecną były w jednej rodzinie

Autor:  Hieronim [ 11 lutego 2019, 23:19 - pn ]
Tytuł:  Re: mysz w ulu

kudlaty pisze:
jeszcze nie trafiłes na odpowiedni sort myszy desperatek u mnie frezowały wylotki na wymiar

W miękkim drewnie wytną sobie wejście ,w twardym nie dadzą rady .

Autor:  paraglider [ 12 lutego 2019, 10:57 - wt ]
Tytuł:  Re: mysz w ulu

Zapachy wrotyczu i lawendy skutecznie odstraszają myszy .
Zbieram wrotycz w okresie kwitnienia i suszę w cieniu , by mieć później materiał do odymiania pszczół , lub tworzenia wywaru do wzbogacenia KAC - 81 dla zwalczania nozemy i warozy . Nadliczbowe wysuszone wiązki / a zbiera się tego dużo / wkładam między nóżki stojaków pod ule . Myszy nie znoszą smrodliwego dla nich zapachu wrotyczu i omijają okolicę uli z daleka . Metoda jest na tyle skuteczna , że przestałem zabezpieczać nawet wylotki .

Autor:  lalux5 [ 12 lutego 2019, 11:37 - wt ]
Tytuł:  Re: mysz w ulu

szymek1 pisze:
7 mm jest w sam raz .ryjowki tez raczej nie wejda.

Dobrze , że użyłeś słowa ,,raczej".
Na 7 mm wysokości, wchodzi bez zgryzania drewna , sprawdzone, doswiadczone. Proponuję mniejszą wysokość lub siatkę .

Autor:  pisiorek [ 12 lutego 2019, 12:15 - wt ]
Tytuł:  Re: mysz w ulu

lalux5 pisze:
szymek1 pisze:
7 mm jest w sam raz .ryjowki tez raczej nie wejda.

Dobrze , że użyłeś słowa ,,raczej".
asekuruje się bo to forum jest jak wojskowa scieżka życia za prl :pala:
moze u Ciebie są mniejsze ryjówki a u mnie większe ? kto to badał?

Autor:  Marcin [ 12 lutego 2019, 12:55 - wt ]
Tytuł:  Re: mysz w ulu

Tylko pisiorek zapomniał dodać ,że on ma jeszcze co 7mm gwoździe powbijane :)

Autor:  manio [ 12 lutego 2019, 14:21 - wt ]
Tytuł:  Re: mysz w ulu

zamiast beleczki :

Obrazek

Autor:  Jarek [ 12 lutego 2019, 15:06 - wt ]
Tytuł:  Re: mysz w ulu

Ja odkąd zacząłem stosować wkładki wylotowe 7mm nie mam problemu z myszami. Dwa lata temu w każdej rodzinie w której miałem wlotek 10mm była mysz.
Są fajne metalowe wkładki do wlotkow, kosztują około 4zl.

Autor:  pisiorek [ 12 lutego 2019, 15:10 - wt ]
Tytuł:  Re: mysz w ulu

Jarek, wszystko Jarek ok ale jak ktoś ma 150 uli to te x4zl robi się juz jakąś sumą .manio, manieczku :wink: coś spory osyp w tym ulu widzę :P

Autor:  emka24 [ 12 lutego 2019, 15:18 - wt ]
Tytuł:  Re: mysz w ulu

manio,
czy ta siatka jest druciana i jeśli tak to jaki rozmiar oczka i gdzie zakupiłeś?

Autor:  Jarek [ 12 lutego 2019, 15:23 - wt ]
Tytuł:  Re: mysz w ulu

szymek1, jak ktoś ma 150 rodzin to właśnie stosuje takie wkładki i nie bawi się w półśrodki.

Autor:  bo lubię [ 12 lutego 2019, 15:50 - wt ]
Tytuł:  Re: mysz w ulu

manio pisze:
zamiast beleczki :

Obrazek
Z takiej siatki robiłem klatki dla królików są zgrzewane i druty się nie przesuwają.

Autor:  manio [ 12 lutego 2019, 16:39 - wt ]
Tytuł:  Re: mysz w ulu

emka24 pisze:
manio,
czy ta siatka jest druciana i jeśli tak to jaki rozmiar oczka i gdzie zakupiłeś?

To nie moje foto , tylko kadr z niemieckiego filmu ( osyp też nie mój :mrgreen: ) , ale też stosuję taką siatkę - kupiłem na allegro , jest to siatka hodowlana zgrzewana ocynkowana 10x10mm ( nie rdzewieje i nie przesuwają się oczka).
Wkładka wylotkowa nawet 7 mm nie uchroni pszczół, bo są różne inne myszy niż mysz polna i te wejdą . Podobnie ryjówka - jest mniejsza dużo od myszy i potrafi przejść przez szczelinę. Siatka zabezpiecza w 100% i łatwo ją usunąć na chwilę , dla odgarnięcia osypu zasłaniającego wylotek. No i beleczki wylotkowe do pieca :mrgreen:

Autor:  DawidR [ 12 lutego 2019, 18:08 - wt ]
Tytuł:  Re: mysz w ulu

U mnie podobne problemy z myszami i do 6 Uli weszły. Gdzieś czytałem że jak rodzina silna to sama sobie poradzi.
Ech taki rok:
W rolnictwie susza od wiosny
Na jesieni osy
Zimą myszy
Oby do wiosny

Autor:  kudlaty [ 12 lutego 2019, 18:10 - wt ]
Tytuł:  Re: mysz w ulu

DawidR pisze:
U mnie podobne problemy z myszami i do 6 Uli weszły. Gdzieś czytałem że jak rodzina silna to sama sobie poradzi.
Ech taki rok:
W rolnictwie susza od wiosny
Na jesieni osy
Zimą myszy
Oby do wiosny

jak jest zimno a zwłaszcza na minusie to pszczoły sa bezbronne, jak sie ociepla to pszczoły z uli się eksmitują jak się robi zimno to znowu wracają taka zabawa w kotka i myszkę

Autor:  manio [ 12 lutego 2019, 18:14 - wt ]
Tytuł:  Re: mysz w ulu

mysz nie musi zjeść pszczół czy zapasów, wystarczy że je niepokoi, rozkłębiają się , jedzą i ... :kapelan:
Same sobie poradzą dopiero po oblocie , jak rozluźnią kłąb i będzie komu żądlić. Do tego czasu to u mnie jeszcze z miesiąc. Nie czekaj, działaj , wygoń myszy w załóż siatkę na wylotek. Na wszystkie ule, po potrafi mysz w jednym ulu spać , a w innym się stołować.

Autor:  slaw007 [ 12 lutego 2019, 19:07 - wt ]
Tytuł:  Re: mysz w ulu

Ja stosuje tez takie siatkarki jak manio podał, tylko o oczku 8mm. Za 20 zł można zabezpieczyć wypitki na kilkadziesiąt uli

Autor:  manio [ 12 lutego 2019, 19:35 - wt ]
Tytuł:  Re: mysz w ulu

slaw007 pisze:
Za 20 zł można zabezpieczyć wypitki na kilkadziesiąt uli

ja tam wolę sporo droższe wypitki :P

Autor:  ivi584 [ 12 lutego 2019, 21:38 - wt ]
Tytuł:  Re: mysz w ulu

Ja mam coś takiego narazie bardzo skuteczne.


Obrazek

Autor:  krzys [ 12 lutego 2019, 21:51 - wt ]
Tytuł:  Re: mysz w ulu

kustosz pisze:
Zajrzałem dziś do pasieki i w jednym ulu znalazłem gniazdo myszy i choć myszy nie widziałem to nie znaczy że jej tam nie ma.
Poradźcie mi co teraz robić bo jest dość zimno i nie chciałbym rozwalać ula bo są w nim pszczoły.
Jak zabezpieczyć nogi stojaków żeby mi myszki nie harcowały po ulach'
Nogi w stojakach czteroulowych mam ze stalowych rurek fi40.

W sobote ma być znów ok + 10 więc będą odpowiednie warunki by uporac się z tymi myszami bo przypuszczam że tam może byc parka.

Autor:  bo lubię [ 12 lutego 2019, 22:19 - wt ]
Tytuł:  Re: mysz w ulu

kudlaty, W tej chwili nalotek mam ok 1.5cm i nie bardzo mysz ma gdzie stanąć by nosa wsadzić do ula.do tego nalotek jest półokrągły .W poprzednich dennicach nalotki miały ok 6 cm i beleczki były pogryzione od zewnątrz ,teraz drugi sezon i spokój

Autor:  kudlaty [ 12 lutego 2019, 23:19 - wt ]
Tytuł:  Re: mysz w ulu

bo lubię pisze:
kudlaty, W tej chwili nalotek mam ok 1.5cm i nie bardzo mysz ma gdzie stanąć by nosa wsadzić do ula.do tego nalotek jest półokrągły .W poprzednich dennicach nalotki miały ok 6 cm i beleczki były pogryzione od zewnątrz ,teraz drugi sezon i spokój

masz tyle wystawione co ja w moich dennicach poprawionych przez myszy one sobie jakoś radzą w życiu, ja przez 7 lat nie wiedzialem co to mysz w ulu nigdy niczym nie zabezpieczałem wylotków tylko były otwarte całą zimę 2x35cm do czasu aż jednego roku w ok 10 wystąpił ten sam śmierdzący problem, olałem sprawę w kolejnym bo wydawało mi sie że to był epizod i bardzo się pomyliłem, dlatego zabezpieczam teraz i zimą robię kontrole czy nie mam dzikich lokatorów bo myszy niekoniecznie muszą wchodzić wylotkiem może to być też dziura po dzieciole.... do tego jesienią koło uli zostawiam puste otwarte ule na podpuchę musza być 2 korpusy bo jak jeden to towarzystwo spokojnie wyskoczy podczas łapanki, co jestem na pasiekach to zamykam wylotki i dopiero wtedy sprawdzam czy coś jest dla mnie :mrgreen:

Autor:  komark1 [ 13 lutego 2019, 06:47 - śr ]
Tytuł:  Re: mysz w ulu

Jak jest możliwość wstawienia łapki ze słonina lub serem to wstawiam tę łapkę i po dwóch lub trzech dniach sprawdzam i temat załatwiony oczywiście wówczas sprawdzam ul którędy się lokatorka wprowadziła zabezpieczam ul i po temacie.

Autor:  kudlaty [ 13 lutego 2019, 08:45 - śr ]
Tytuł:  Re: mysz w ulu

zimą malo kiedy są pojedyńcze sztuki w ulach i jedna łapka może być za mało i może nam się tylko wydawać że sprawa będzie załatwiona, już lepszy granulat do karmienia myszy a tak czy inaczej po nieboszczyka trzeba się pofatygować,wszystko wymaga czasu dlatego jestem zwolennikiem załatwiania sprawy od ręki w sposób jaki wyżej napisałem

Autor:  pisiorek [ 13 lutego 2019, 08:59 - śr ]
Tytuł:  Re: mysz w ulu

kudlaty, Górolicku :) ogładnij i zobacz jakie myszki mają trudne życie i jakie są kochane ,a TY je tak tępisz :cry:

https://www.youtube.com/watch?v=RPQUnwH64z8

Strona 1 z 1 Strefa czasowa UTC+1godz.
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/