FORUM PSZCZELARSKIE "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
baner czasopisma Pasieka
Dzisiaj jest 30 stycznia 2023, 08:52 - pn

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 19 ] 
Autor Wiadomość
Post: 23 grudnia 2008, 00:10 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 maja 2008, 18:48 - czw
Posty: 926
Lokalizacja: Kraków/Łękawica
Tragiczna sytuacja w pasiekach całej Europy. Coraz więcej informacji pojawia się w mediach dotyczących spadku pogłowia pszczół. Masowe ginięcie pszczół to już nie efekt srogiej zimy. Brak skutecznych leków przeciwko chorobom pszczół i degradacja środowiska naturalnego bez którego pszczoła nie jest w stanie przetrwać. Bezmyślne stosowanie środków owadobójczych doprowadziło do obecnego stanu. Statystyki ginięcia pszczół są przerażające

,,gdy zginie ostatnia pszczoła na kuli ziemskiej,
ludzkości pozostaną tylko 4 lata życia”


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 23 grudnia 2008, 00:12 - wt 

Rejestracja: 06 czerwca 2008, 23:01 - pt
Posty: 1139
Lokalizacja: Stargard Szczec.
Ule na jakich gospodaruję: wlkp/wlkp 18cm
d@niel_25 pisze:
,,gdy zginie ostatnia pszczoła na kuli ziemskiej,
ludzkości pozostaną tylko 4 lata życia”



A jak to obliczyli ???


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 23 grudnia 2008, 00:32 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 maja 2008, 18:48 - czw
Posty: 926
Lokalizacja: Kraków/Łękawica
Z tego co mi wiadomo słowa te wypowiedział Alfred Einstein :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 23 grudnia 2008, 00:40 - wt 

Rejestracja: 06 czerwca 2008, 23:01 - pt
Posty: 1139
Lokalizacja: Stargard Szczec.
Ule na jakich gospodaruję: wlkp/wlkp 18cm
ciekawe na jakiej podstawie :D


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 23 grudnia 2008, 10:39 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 sierpnia 2008, 23:08 - pn
Posty: 305
Lokalizacja: lubsko
Wydaje mi się, że nieważne kto tak powiedział i czy jest to potwierdzone naukowo. Wszyscy pszczelarze wiedzą ile pożytku jest z pszczoły. I jeżeli świat miałby zginąć za cztery czy czterdzieści lat od wyginięcia pszczoły nie ma to znaczenia. Ważne jest aby uświadomić wszystkim,że bez pszczoły nie da się żyć.

_________________
A wy , pszczółki pracowite ,
Robotniczki boże ,
Zbierajcie wy miody z kwiatów ,
Ledwo błysną zorze !A wy , pszczółki , robotniczki ,
Chciałbym ja wam sprostać ,
Rano wstawać i pracować ,
Byle miodu dostać !


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 23 grudnia 2008, 11:48 - wt 
swiwojtek pisze:
ciekawe na jakiej podstawie :D


Albertowi Einsteinowi przypisuje się słowa:
,,Gdy zginie ostatnia pszczoła na kuli ziemskiej,
ludzkości pozostaną tylko 4 lata życia". Skąd
genialny fizyk wywiódł te myśl − nie bardzo wia−
domo. Bezsprzecznie pewne jest natomiast, że
pszczoły − i cała apifauna (dzikie owady zapylają−
ce) − mają ogromne znaczenie dla upraw

Mimo że Einstein nie był pszczelarzem lecz przewidział wiele zjawisk

Obecnie stosowane środki ochrony roślin nie zabijają owadów od razu jak kilkanaście lat temu, ale znacznie obniżają ich odporność. Wraz z nektarem i pyłkiem są przenoszone do ula i spożywane przez nowe pokolenia robotnic. W rezultacie chorują całe rodziny.

Gdy zginie ostatnia pszczoła to za te cztery lata skażenie ziemi sięgnie takiego stanu że organizm Człowieka nie będzie w stanie obronić się
:cry:


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 23 grudnia 2008, 13:01 - wt 

Rejestracja: 06 czerwca 2008, 23:01 - pt
Posty: 1139
Lokalizacja: Stargard Szczec.
Ule na jakich gospodaruję: wlkp/wlkp 18cm
BoCiAnK pisze:
Gdy zginie ostatnia pszczoła to za te cztery lata skażenie ziemi sięgnie takiego stanu że organizm Człowieka nie będzie w stanie obronić się
:cry:


Heh oczywiście zgadzam się ale ja jestem dociekliwy :D


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 23 grudnia 2008, 15:30 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 grudnia 2007, 19:53 - śr
Posty: 1078
Lokalizacja: Kielce/Chmielnik
Ule na jakich gospodaruję: WZ, WP, wlkp
swiwojtek pisze:
BoCiAnK pisze:
Gdy zginie ostatnia pszczoła to za te cztery lata skażenie ziemi sięgnie takiego stanu że organizm Człowieka nie będzie w stanie obronić się
:cry:


Heh oczywiście zgadzam się ale ja jestem dociekliwy :D


Ja tam dociekliwy (w tym temacie) nie jestem i cieszyć się też nie ma z czego. :evil: I wole zapobiegać takim zjawiskom niż się później zastanawiać czy zostanie nam cztery pięć czy dziesięć lat. Zamiast się nad tym zastanawiać to lepiej działać żeby się Einsteinowi nie sprawdziło.

Pozdrawiam Psepscółek :)

_________________
Pszczelarstwo jest jak narkotyk... jak zaczniesz to nie możesz skończyć... :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 23 grudnia 2008, 16:13 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 lipca 2007, 17:20 - pt
Posty: 1836
Lokalizacja: Warszawa
Ule na jakich gospodaruję: dadant
ja też jestem dociekliwy i jakoś mu nie wierze, są kraje gdzie sezon pszczelarski trwa bardzo krótko, a jakoś ludzie żyją, w Polsce również pszczoły praktycznie mają systematyczne loty od kwietnia do września co daje pół roku, a druga pół jest bez nich i jakoś żyjemy, ja jestem pewny jednego człowiek sam jest sobie winien obecnej sytuacji i jeśli może coś kraje zachodnie zmienią i zachamują straty w pasiekach to i tak na skażenie naszej ziemi ma to znikome przełożenie bo to troche dwa różne tematy, które gdzieś jedynie się łączą

_________________
Kasa Misiu kasa coś takiego jak brać pszczelarska nie istnieje ...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 23 grudnia 2008, 17:33 - wt 

Rejestracja: 06 czerwca 2008, 23:01 - pt
Posty: 1139
Lokalizacja: Stargard Szczec.
Ule na jakich gospodaruję: wlkp/wlkp 18cm
Psepscolek pisze:
Ja tam dociekliwy (w tym temacie) nie jestem i cieszyć się też nie ma z czego. :evil: I wole zapobiegać takim zjawiskom niż się później zastanawiać czy zostanie nam cztery pięć czy dziesięć lat. Zamiast się nad tym zastanawiać to lepiej działać żeby się Einsteinowi nie sprawdziło.

Pozdrawiam Psepscółek :)


Jeżeli będę wiedział na jakiej podstawie to określił, może dowiem się przy okazji czemu tak przewiduje. To wszystko może mogło by pomóc w działaniu przeciwko temu złu.

Ps. moja radocha nie jest wywołana tym tematem ponieważ działał bym przeciwko swojej pasji... :P

bzzy pisze:
ja też jestem dociekliwy i jakoś mu nie wierze, są kraje gdzie sezon pszczelarski trwa bardzo krótko, a jakoś ludzie żyją, w Polsce również pszczoły praktycznie mają systematyczne loty od kwietnia do września co daje pół roku, a druga pół jest bez nich i jakoś żyjemy, ja jestem pewny jednego człowiek sam jest sobie winien obecnej sytuacji i jeśli może coś kraje zachodnie zmienią i zachamują straty w pasiekach to i tak na skażenie naszej ziemi ma to znikome przełożenie bo to troche dwa różne tematy, które gdzieś jedynie się łączą


Połowę roku bez pszczół dajemy radę, ale wtedy żyjemy na zapasach z tej wcześniejszej połowy


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 23 grudnia 2008, 17:59 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 lipca 2007, 15:03 - ndz
Posty: 663
Lokalizacja: Kraków
Psepscolek pisze:

I wole zapobiegać takim zjawiskom niż się później zastanawiać czy zostanie nam cztery pięć czy dziesięć lat. Zamiast się nad tym zastanawiać to lepiej działać żeby się Einsteinowi nie sprawdziło.

Pozdrawiam Psepscółek :)


no tak ale nie nie napisałeś jak :mrgreen:, pozwolę sobie napisać kilka linijek
-segregacja odpadów. Jeśli zaczęlibyśmy segregacje to ponad 90% odpadów daje się wykorzystać ponownie, tym samym nie trafiają na składowiska
-nie spalamy odpadów w domu, mowa zwłaszcza o tak powszechnych polimerach zwanych potocznie plastikiem
-używamy samochodów o sprawnych katalizatorach, a odpadów typu oleje itp nie wlewamy do ziemi
-ograniczamy niską emisję w gospodarstwach domowych poprzez przyłączanie się do miejskiej sieci grzewczej (nie zawsze to możliwe ale czasem jest taka możliwość). Jeśli już nie ma takie możliwości palimy węglem o niskiej zawartości siarki
-ograniczamy zużywanie energii elektrycznej poprzez wyłącznie to co niepotrzebne

no i tyle mi się nasuwa na chwile obecną
jeśli są pytania o któryś z punków z chęcią rozwinę :wink:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 23 grudnia 2008, 19:22 - wt 

Rejestracja: 17 grudnia 2007, 19:50 - pn
Posty: 410
Lokalizacja: mazowieckie
Ule na jakich gospodaruję: wilekopolski
Ciekawy temat, ale to też temat rzeka. to co kolega napisał w ostatnim poście na temat segregacji, popieram jak najbardziej - zresztą jestem w temacie. Właśnie urząd gminy mojej wsi zafundował mieszkańcom zmiany w gospodarce komunalnej. Śmieci są jak złoto, pod pewnymi względami, mi chodzi raczej o to, że taki drogi jest ich odbiór. Dotychczas było to ponad 5 zł od gospodarstwa domowego i to nie segregowane. teraz wprowadzono niby segregacje i jest 7,50 od osoby. poza tym segregacja to odział na frakcje suchą (zawiera papier, plastik, metal, szkło, puszki, tekstylia – odbiór raz w miesiącu) i frakcje mokrą (zawiera odpady kuchenne, obierki, popiół, owoce, odpady organiczne – odbiór dwa razy w miesiącu). Jak masz działkę, gospodarstwo to z frakcji mokrej robisz sobie kompost. A ta segregacja we frakcji suchej to kpina. Jesteśmy sto lat za murzynami. W odcinku Cejrowskiego o Madagaskarze była lepsza segregacja - jeśli ktoś oglądał. Zobaczcie jak wygląda segregacja w Niemczech. U nas chce się dorównać standardom unijnym, tylko chyba nie wiele osób ma na to pomysł jak to realizować w sposób normalny. Tu (Polska) to jest tylko "dojenie", patrzą jak ci włożyć "rękę" fiskusa do kieszeni. To jest temat rzeka.
Można głosić piękne postulaty, ale niech one przystają do rzeczywistości. Chociażby pod względem cen. ja tam bym chciał założyć sobie np. kolektory słoneczne, postawić wiatrak i czerpać energie odnawialną. Ale mnie na to nie stać, bo albo cena jest gigantyczna, albo państwo ma monopol. jest i trzecia możliwość w aspekcie tych katalizatorów do aut - przecież wszystkie te surowce kopalne:ropa, gaz, węgiel, trzymają to kartele-monopoliści (np.OPEC), którzy nie dopuszczą, aby rozwijały się alternatywne źródła. Tu idzie olbrzymia kasa.
Z całym szacunkiem kolego Pawle T, ale na pewne rzeczy warto spojrzeć szerzej. To tylko taka uwaga, nie odbieraj jej osobiście. Czasami warto posłuchać , poobserwować. Za każdym działaniem stoi jakiś interes. Nie ma czegoś takiego jak bezinteresowność. Tylko czasami trudno zobaczyć na pierwszy rzut oka o co chodzi. Może to bulwersujące, ale trzeba złapać dystans, żeby coś dostrzec. To jest moje spojrzenie na problem. nikogo nie oceniam i jestem daleki od "dawania dobrych rad". Wiem tylko jedno, że człowiek , który pokochał pszczoły na pewno patrzy bardziej wrażliwym okiem na to, co go otacza w szerokim tego słowa znaczeniu.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 23 grudnia 2008, 19:56 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 lipca 2007, 15:03 - ndz
Posty: 663
Lokalizacja: Kraków
misza30 pisze:
Ciekawy temat, ale to też temat rzeka. to co kolega napisał w ostatnim poście na temat segregacji, popieram jak najbardziej - zresztą jestem w temacie. Właśnie urząd gminy mojej wsi zafundował mieszkańcom zmiany w gospodarce komunalnej. Śmieci są jak złoto, pod pewnymi względami, mi chodzi raczej o to, że taki drogi jest ich odbiór. Dotychczas było to ponad 5 zł od gospodarstwa domowego i to nie segregowane. teraz wprowadzono niby segregacje i jest 7,50 od osoby. poza tym segregacja to odział na frakcje suchą (zawiera papier, plastik, metal, szkło, puszki, tekstylia – odbiór raz w miesiącu) i frakcje mokrą (zawiera odpady kuchenne, obierki, popiół, owoce, odpady organiczne – odbiór dwa razy w miesiącu). Jak masz działkę, gospodarstwo to z frakcji mokrej robisz sobie kompost. A ta segregacja we frakcji suchej to kpina. Jesteśmy sto lat za murzynami. W odcinku Cejrowskiego o Madagaskarze była lepsza segregacja - jeśli ktoś oglądał. Zobaczcie jak wygląda segregacja w Niemczech. U nas chce się dorównać standardom unijnym, tylko chyba nie wiele osób ma na to pomysł jak to realizować w sposób normalny. Tu (Polska) to jest tylko "dojenie", patrzą jak ci włożyć "rękę" fiskusa do kieszeni. To jest temat rzeka.
Można głosić piękne postulaty, ale niech one przystają do rzeczywistości. Chociażby pod względem cen. ja tam bym chciał założyć sobie np. kolektory słoneczne, postawić wiatrak i czerpać energie odnawialną. Ale mnie na to nie stać, bo albo cena jest gigantyczna, albo państwo ma monopol. jest i trzecia możliwość w aspekcie tych katalizatorów do aut - przecież wszystkie te surowce kopalne:ropa, gaz, węgiel, trzymają to kartele-monopoliści (np.OPEC), którzy nie dopuszczą, aby rozwijały się alternatywne źródła. Tu idzie olbrzymia kasa.
Z całym szacunkiem kolego Pawle T, ale na pewne rzeczy warto spojrzeć szerzej. To tylko taka uwaga, nie odbieraj jej osobiście. Czasami warto posłuchać , poobserwować. Za każdym działaniem stoi jakiś interes. Nie ma czegoś takiego jak bezinteresowność. Tylko czasami trudno zobaczyć na pierwszy rzut oka o co chodzi. Może to bulwersujące, ale trzeba złapać dystans, żeby coś dostrzec. To jest moje spojrzenie na problem. nikogo nie oceniam i jestem daleki od "dawania dobrych rad". Wiem tylko jedno, że człowiek , który pokochał pszczoły na pewno patrzy bardziej wrażliwym okiem na to, co go otacza w szerokim tego słowa znaczeniu.


tak się przypadkowo składa ze studiuje ochronę środowiska i też całkiem przypadkowo wiem gdzie są największe problemy: wszytko to co napisałem to są hasła które wpaja się społeczeństwu. Moim zdaniem w bardzo nieudolny sposób.
Segregacja śmieci- takie coś w Polsce nie istnieje. Prawie 90% odpadów ląduje na składowiska a wyższe ceny za posegregowane odpady to rzecz śmieszna. Wystarczy przejść do pierwszego lepszego skupu złomu i zobaczyć ze wszystkie polimery są skupowane!!!! a więc to jest w pewnym sensie źródło dochodu.
Kolejna sprawa to katalizatory , ochrona środowiska jest w modzie na zachodzie a ponadto są coraz większe wymagania narzucone przez UE
Od katalizatorów już niedługa droga do paliw kopalnych wiec tak: w procesie otrzymywania benzyny jest etap który ma za zadanie usuwanie siarki z ropy. Więc to co spalmy jest już odsiarczone. Co do węgla to już trochę gorzej, wielkie zakłady mają problemy bo muszą budować bardzo kosztowe instalacje do odsiarczania.
więc jak najbardziej szerokie spojrzenie posiadam. Owszem przedstawiłem tu kilka wytycznych jakie dla zwykłego Kowalskiego są ciężkie do spełnienia jak np. to podłączanie do sieci CO miejskiej, no akurat ich zadaniem było w pewnie sposób uświadomić problem nie mówiąc tego w prost ale dając do myślenia czytelnikowi tego postu.

podsumowując
ochroną środowiska w Polsce leży i kwiczy, a trafił się temat żeby spróbować żeby inni mieli troszke inne spojrzenie więc się wypowiedziałem...
p.s
co do wykorzystywania energii odnawialnej- niektóre gminy dotują takie pomysły :wink:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 23 grudnia 2008, 20:00 - wt 

Rejestracja: 17 grudnia 2007, 19:50 - pn
Posty: 410
Lokalizacja: mazowieckie
Ule na jakich gospodaruję: wilekopolski
"Kiedy pszczoła zniknie z powierzchni ziemi, to człowiekowi pozostaną już najwyżej cztery lata życia. Nie będzie pszczół, to nie będzie zapylania, nie będzie zapylania, nie będzie roślin, nie będzie roślin, to nie będzie zwierząt......."

myślę, że powoli zaczyna coś się ruszać, ale to jest zbyt wolno:

http://www.europarl.europa.eu/sides/get ... XML+V0//PL


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 23 grudnia 2008, 20:54 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 sierpnia 2008, 23:08 - pn
Posty: 305
Lokalizacja: lubsko
Widziałem jak sprawa segregacji śmieci wygląda w Niemczech a jak u nas. Mam to nieszczęście,że mieszkam w pobliżu wysypiska śmieci.Od czasów powojennych zasypywane jest wyrobisko gliny. Nie ma żadnych urządzeń zabezpieczających dostanie się substancji czynnych chemicznie do gruntu. Do tego brak odgazowników. Ciągle tylko się mówi o konieczności segregacji śmieci. Z tego co zauważyłem społeczność naszej gminy już chce segregować śmieci, przed kilku laty wystawiono pojemniki na plastikowe opakowania i jak się okazało ludzie chodzą na sąsiednie ulice jak nie ma u nich kontenerów i wyrzucają butelki gdzie trzeba. Cały ten majdan przewożony jest na wysypisko i tam leży na jednej stercie od kilku lat. Na dziś wystawiono pojemniki na szkło i papier. Nie wiem co firma z tym zamierza zrobić chyba też zawali sobie podwórze. W Niemczech obserwowałem w rejonie wiejskim jak gospodarz dostarcza śmieci niesegregowane to płaci potężne pieniądze. Pewnie w mieście też tak jest. Gminne wysypisko śmieci to elegancki placyk z kilkoma kontenerami. Nawet nie widać, że to jest wysypisko. Gdy u nas pytam co zamierzają zrobić gdyż glinianka już prawie pełna to stwierdzili,że nadsypie się koronę. Ludzie są gotowi do segregacji a władza nie nadąża.

_________________
A wy , pszczółki pracowite ,
Robotniczki boże ,
Zbierajcie wy miody z kwiatów ,
Ledwo błysną zorze !A wy , pszczółki , robotniczki ,
Chciałbym ja wam sprostać ,
Rano wstawać i pracować ,
Byle miodu dostać !


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 23 grudnia 2008, 23:36 - wt 

Rejestracja: 15 września 2008, 20:33 - pn
Posty: 284
Lokalizacja: Kraków
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Pawel_T pisze:
tak się przypadkowo składa ze studiuje ochronę środowiska

Może wpływ przemysłowych korporacji, gorniczych i hutniczych związków zawodowych czy skorumpowanych polityków na zanik prac nad odnawialnymi źródełami energi będzie dopiero w przyszłym semestrze? :)
To oczywiście żarcik, a prywatnie powiem że pracuję w branży ciepłowniczej i podpisanie umowy na dostarczenie ciepła przez krakowski MPEC to tragiczna pomyłka. Już na etapie podpisywania umowy nie masz pojęcia ile będą wynosiły Twoje rachunki, musisz udostępnić pomieszczenie na kolektor którego przeglądy i konserwacja wypada najczęściej zimą itp.
Akurat co jak co, ale śmieci w Polsce są bardzo starannie sortowane i to jeszcze na etapie ich wrzucenia do śmietnika. Ci wszyscy zbieracze wybierają dość dobre i aluminium i złom, elektronikę czy inne.
I co najważniejsze robią to za darmo. Bez Min. Środowiska, jego terenowych odziałów, limuzyn itp.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 24 grudnia 2008, 09:43 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 lipca 2007, 15:03 - ndz
Posty: 663
Lokalizacja: Kraków
wszyscy narzekają na to co napisałem, po czym głoszą hasła ze trzeba, trzeba chronić środowisko, tak wiec o co chodzi albo jedna albo w drugą? A jak wygląda typowy polak- no właśnie tak zawsze ma "ale" więc siądźmy załamy ręce i narzekajmy bo tak łatwiej....

Dlaczego te wszystkie kampanie nie przynoszą skutku, a to dlatego że właśnie większość ludzi podchodzi do sprawy jak kilka kolegów na forum. Mówi się co mają robić żeby było lepiej no ale zawsze jest ale
nie zaprzeczę ze wszytko opiera się o pieniądze ale akurat ochroną środowiska jest takim działem co wymaga ogromnych nakładów finansowych (wymaga między innym zmiany procesów technologicznych), więc wdrażając w życie te zasady musimy się liczyć z ogromnymi kosztami . Ponadto za kilka lat będziemy mieć limity na emisje CO2, więc firmy chcąc się utrzymać muszą coś robić

trzeba przyznać ze są też absurdalne rzeczy, no jak na przykład widziałem na jeden z siatek jednorazowych wielki napis "torba biodegradalna" a wykonana z czego? a no ten sam materiał to to wszystkie jednorazówki czyli LDPE


podsumowując:
nie ma co porównywać ochrony środowiska polski do innych krajów rozwiniętych. Nasz gospodarka oparta jest na węglu i jeszcze będzie długo. A poza tym tak naprawdę od wejścia do uni zaczął się jakiś ruch w tej dziedzinie, więc koledzy i koleżanki nie narzekać proszę, a małymi kroczkami wreszcie coś zdziałamy...
p.s

zobacz na statystyki, polska jest na samym końcu w segregacji odpadów :roll:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 24 grudnia 2008, 10:19 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 maja 2008, 18:48 - czw
Posty: 926
Lokalizacja: Kraków/Łękawica
Nie wiem jak u was jest z ta segregacji, ale u mnie jest tak: Są dwie firmy jedna MPGK (nie wiem czy segregują śmieci :)) I druga lokalna gminna firma "śmieciarska". I właśnie w tej drugiej mamy wzięty kosz. Wymagają oni w domu segregacji odpadów dając odpowiednie worki np. na szkło kolorowe, szkło białe, plastyki, metale. A odpady inne są dawane do kosza. I te worki z segregowanymi odpadami zabierają raz w miesiącu. Poza tym chciałbym przypomnieć że teraz wprowadzono coś takiego (przynajmniej u nas) że każdy musi obowiązkowo posiadać kosz na śmieci w gospodarstwie i mieć umowę z firmą wywożącą odpady. I wlepiają za to kary jak ktoś nie ma. A jak słyszę, że przychodzi ktoś do gminy i mówi że jemu jest kosz nie potrzebny to mnie krew zalewa!! Jakim cudem w XXI wieku można nie mieć odpadów w swoim gospodarstwie domowym??
Ostatnio dowiedziałem się również, że wydobycie siarki zostało całkowicie lub częściowo zaniechane bo spokojnie wystarczają ilości jakie uzyskuje się poprzez filtracje dymów z kominów fabrycznych :)
A propos kolektorów też były u nas próby zrobienie czegoś takiego. Wiadomo że to nie są małe pieniądze, ale chciano zrobić tak żeby najpierw założyć stowarzyszenie (nie pamiętam czy musiało być 30 czy 100 osób) i wtedy można na coś takiego dostać dotacje i cena kolektora jest bardzo mała w porównaniu z cena normalną.
Mnie osobiście najbardziej wnerwia spalanie odpadów. Przecież te dymy są prawie zabójcze!!!! A ile tam dioksyn powstaje!!!! I wyrzucanie odpadów do lasu, jak to pęknie o nas świadczy :cry:
Pozdrawiam Daniel


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 24 grudnia 2008, 12:15 - śr 

Rejestracja: 17 grudnia 2007, 19:50 - pn
Posty: 410
Lokalizacja: mazowieckie
Ule na jakich gospodaruję: wilekopolski
Szanowny Kolego Pawle T. myśle, że nikt tu nie narzeka, tylko każdy dzieli się swoimi poglądami i spostrzeżeniami. A przez to mamy tez obraz jak to sprawy róznie sie mają w naszym kraju. Co region to inne podejście. Chyba nam jeszcze zaszłości zostały z czasów zaborów :lol: To bardzo fajnie, że studiujesz ochrone środowiska bo potrzeba w tym kraju ludzi, którzy będa mieli głowe na karku.
inna sprawa jest taka, że studia sa fajne, ale to bardziej teoria i pewne idealizowanie. Sam wiem jak to wygląda i jak życie weryfikuje rózne stopnie i skróty przed nazwiskiem :lol: Bo to jest najmniej ważne, ważne żeby w tym wszystkim nie wylać dziecka z kapielą.
Zauważ, że we wszystkim trzeba mieć jakis złoty środek. Zobacz ludzie z "doliny rozpusty' klną ekologów, bo tak naprawde oni sa mniej ważni od żaby.
ja jestem jak najbardziej za ekologią i tym żebysmy zyli w czystym środowisku, bo to nie tylko nas dotyczy, ale i wszystkiego co nas otacza, a zwłaszcza naszych pszczół. Chodzi mi tylko o to , żeby postulaty nie były oderwane "od czapy"> Chyba przyznasz, że ta segregacja, która mi zaproponowali u mnie na wsi to kpina i śmieci robią się drogie jak złoto. A stwierdzili , że pojemników na własciwą segregacje nie ustawią bo - w podtekscie- ludzie to ciemniaki i nie umieją tego robić. I co teraz wszyscy pokątnie gadają, ale nikt nie powie tego na głos. ja w końcu napisałem o tym tekst do lokalnej gazety. I pewnie wyjde na oszołoma. A gdyby tak skupowali w cenach opłacalnych różne tworzywa to byśmy nawet nie wiedzieli co to są śmieci.

a propos postu krissa, widzisz w Krakowie chyba jest jakoś normalniej bo tam ludzie - zbieracze mają dostęp. natomiast jak czasami jeżdze do Warszawy to nie ma już smietnika, który nie jest zamykany na klucz. No smieci jak złoto, chyba się boją żeby im ktos tego nie ukradł :lol: , a może miałby im podrzucić???
każdy kij ma dwa końce.

Moze my pszczelarze też powinniśmy więcej narzekać (w związkach, stowarzyszeniach pszczelarskich), bo to podobno cecha narodowa i wykorzystać to konstruktywnie, żeby nasi decydenci bardziej zwrócili uwage na pszczoły i zwiększyli nakłady na ich propagowanie i ochronę. Choć raz może do czegos to narzekanie by się przydało. jakby nie patrzeć pszczelarstwo i jego ochrona oraz propagowanie jest to też bezpośrednio ochrona środowiska, o którym się przecież tak szumnie mówi. Tylko jakoś nie słyszałem żeby jakiś zielony ekolog to poruszał. A może gdzieś mi to umknęło. a może ktoś z was słyszał???


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 19 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

Słoje 900   baner na stron                



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji