FORUM PSZCZELARSKIE "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW
http://forum.pasiekaambrozja.pl/

Społeczne nastawienie do pszczół
http://forum.pasiekaambrozja.pl/viewtopic.php?f=39&t=11073
Strona 1 z 1

Autor:  pikerjoa [ 01 września 2013, 17:27 - ndz ]
Tytuł:  Społeczne nastawienie do pszczół

Chciałabym się podzielić spostrzeżeniem, że dużo się w tv i ogólnie mówi o wadze i roli pszczół w przyrodzie. Z pół roku temu widziałam w UK protest z bardzo znaną projektantką mody. W Polsce zresztą również na każdym kroku słyszy się, że powinniśmy dbać o pszczoły itd. i o przepowiedni Einsteina. A tak na prawdę wydaje mi się, że ludzie są zaangażowani do póki coś ich nie dotyczy. Mam 2 przykłady z własnego podwórka: na działkach pracowniczych, jeden z działkowców postawił ule (nie wiem ile), oczywiście za przepisowym wysokim płotem. Sąsiedzi są oburzeni, że sobie nie życzą itp itd. Drugi przykład dotyczy mnie osobiście: Mam na 20 arach lawendę, więc pomyślałam, że fajnie byłoby z 3 ule tam postawić (ogólnie oprócz tego jest aleja lip i niedaleko las). Szwagier (ok 300m od działki dom) zapowiedział, że jeśli postawię ule, to je potraktuje chemią. Rozumiem jego obawy, bo ma małe dzieci, ale sam mając drzewa owocowe na posesji nie robi nic jeśli idzie o plagę os.
W ogóle mam wrażenie, że coraz więcej "mieszczuchów' na wsi, co im wszystko śmierdzi i najchętniej zagazowali by wszystko co się rusza.

Autor:  kolopik [ 01 września 2013, 17:42 - ndz ]
Tytuł:  Re: Społeczne nastawienie do pszczół

pikerjoa,
Olej śwagra. Stawiaj ule a jak będzie podskakiwał to staraj się mieć przy sobie świadka. Groźba wytrucia pszczół jest groźbą karalną.
Prokurator mu szybko z głowy jego pomysły wypędzi.

Autor:  Mieszko [ 01 września 2013, 17:51 - ndz ]
Tytuł:  Re: Społeczne nastawienie do pszczół

Ludzie muszą poczuć, że coś jest dla nich dobre i nie jest niebezpieczne, wtedy się dopiero zgodzą. Zobaczą, jakie mogą mieć plony, wtedy nie będą przeciwni pszczołom.
Ogólnie uznaje się pszczołę za element obcy środowiska, jakieś zwierzęta z buszu co najmniej, a nie naturalny element środowiska, owady, które mają prawo żyć wokół nas. Mi też ktoś groził śmiercią, jeśli postawiłbym ul, a jego dziecko zostałoby użądlone, więc znam to.

To, co pokazuje telewizja o pszczołach, to jest dopiero tragedia. Rozmowy z pszczelarzami, które się pojawiają od czasu do czasu, w porównaniu z przeciętną materiałów, osiągają niemal wyżyny noblowskie. Nawet informacje od zwolenników są na żenującym poziomie, niestety. Jeśli ktoś ma wiedzę zerową, to innych nie przekona, ani nie odpowie na najprostsze pytania.

Autor:  xsiek [ 01 września 2013, 18:03 - ndz ]
Tytuł:  Re: Społeczne nastawienie do pszczół

pikerjoa, jak masz taki plan to go zrealizuj... szwagra najpierw uświadom, a jak będzie dalej oporny to są i bardziej przemawiające środki do takich ludzi, ale to już ostateczność... ktoś mówi że jest uczulony bo jak go użądliła to wystąpił obrzęk albo co lepiej jeszcze go nie użądliła i badań też nie robił ale on wie że jest uczulony, bardzo często też myli pszczołę z osą ;/ poza tym jak ktoś jest uczulony na pyłki traw to co... trzeba wszystką trawę zniszczyć ? a tak na koniec... pszczoła to nie tylko równa się miód... to tylko produkt uboczny a całe dobro które realizuje jest darem dla nas wszystkich :!:

Autor:  zbynio54 [ 01 września 2013, 18:31 - ndz ]
Tytuł:  Re: Społeczne nastawienie do pszczół

xsiek pisze:
pikerjoa, jak masz taki plan to go zrealizuj... szwagra najpierw uświadom, a jak będzie dalej oporny to są i bardziej przemawiające środki do takich ludzi, ale to już ostateczność... ktoś mówi że jest uczulony bo jak go użądliła to wystąpił obrzęk albo co lepiej jeszcze go nie użądliła i badań też nie robił ale on wie że jest uczulony, bardzo często też myli pszczołę z osą ;/ poza tym jak ktoś jest uczulony na pyłki traw to co... trzeba wszystką trawę zniszczyć ? a tak na koniec... pszczoła to nie tylko równa się miód... to tylko produkt uboczny a całe dobro które realizuje jest darem dla nas wszystkich :!:

:brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: Święte Słowa :!: :!:

Autor:  Mieszko [ 01 września 2013, 20:05 - ndz ]
Tytuł:  Re: Społeczne nastawienie do pszczół

Rozumiem tych uczulonych, boją się o swoje życie, drugiego nie dostaną. :-)
Uczulonych jest mało, a reaguje większość. Wystarczy wpuścić do pomieszczenia jedną pszczołę, zaraz będą skakać po stołach i walić gazetą. Tak samo fobie wobec pająków czy myszy. Fobie trzeba obowiązkowo leczyć, bo są dziedziczone przez dzieci.

Autor:  uBer [ 01 września 2013, 20:13 - ndz ]
Tytuł:  Re: Społeczne nastawienie do pszczół

Nie przejmuj się szwagrem będzie cierpiał w przyszłym roku z powodu ugryzienia kleszcza .

Autor:  sp.z.o.o [ 01 września 2013, 21:55 - ndz ]
Tytuł:  Re: Społeczne nastawienie do pszczół

Wiedza społeczeństwa o pszczelarstwie jest marginalna. Ludzie nawet nie potrafią odróżnić pszczoły od osy.

Autor:  robert-a [ 01 września 2013, 22:35 - ndz ]
Tytuł:  Re: Społeczne nastawienie do pszczół

sp.z.o.o pisze:
Wiedza społeczeństwa o pszczelarstwie jest marginalna. Ludzie nawet nie potrafią odróżnić pszczoły od osy.


Dlatego trzeba uswiadamiac że Polski miód jest i zawsze był zdrowy i pokazywać jakie są róznice.

Autor:  pikerjoa [ 06 września 2013, 09:22 - pt ]
Tytuł:  Re: Społeczne nastawienie do pszczół

Ale nie tylko o pszczelarstwie. Mój mąż do tej pory się z siebie śmieje, gdyż jako dziecko uważał, że najlepsza ryba to filet. Nie chcę generalizować, ale już teraz ludzie często nie widzą związku między konkretnym zwierzęciem, a produktem. Tak, jakby kotlety schabowe robili w fabryce.
Co do szwagra to go nie oleję, bo spotykamy się na gruncie towarzyskim. Mamy jeszcze 2ha łąk (w innym miejscu), blisko strumyk i trochę spokojniej jeśli idzie o ludzi. Mi w sumie zależało tylko na tej lawendzie, trudno.

Autor:  Trajanus [ 06 września 2013, 11:24 - pt ]
Tytuł:  Re: Społeczne nastawienie do pszczół

pikerjoa pisze:
W ogóle mam wrażenie, że coraz więcej "mieszczuchów' na wsi, co im wszystko śmierdzi i najchętniej zagazowali by wszystko co się rusza.


Nie do konca prawidlowe spostrzezenie. Ja swoja pasieke mam na mazurach gdzie od 10 lat mam dom.(skad pochodzi z reszta moja zona) Na codzien(poza weekendami) mieszkam w Warszawie (tu sie urodzilem i wychowalem) - bardziej miejskiego miasta chyba nie ma w naszym kraju. Pszczoly mam od 6 lat i od tych wlasnie 6 lat obserwuje niechec rdzennych mieszkancow wsi mazurskiej do wszystkiego co bzyczy.Jak znalezi ose plywajaca w soku z wyrzutem powiedzili mi ze moje pszczoly sie do nich pchaja.
Wiekszosc tych ludzi nie rozroznia osy od pszczoly, slyszalem od sasiadow ze ktos jest uczulony i z niechecia patrzy na moje pszczoly , na pytanie czy jesli jest uczulony ma w domu np adrenaline w ampulkostrzykawce - nie maja, bo po co . Ja nie bedac uczulony mam w lodowce taka strzykawke jakby kogos z uczulonych sasiadow uzadlil jakis owad blonkoskrzydly(niekoniecznie pszczola miodna).
A pytania w stylu "i nie boisz sie ?? przeciez to boli" slysze naprawde bardzo czesto.
Oczywiscie nie wszyscy tacy sa ale naprawde wiekszosc. Nie wspomne o przygodach w stylu wywracania moich uli ktorychw tym roku sie zdazyly juz dwa.

To tak apropos mieszczuchow ktorzy chca wszystko zagazowac. :D

Autor:  asan [ 06 września 2013, 11:29 - pt ]
Tytuł:  Re: Społeczne nastawienie do pszczół

Trajanus, zobacz wątek o szerszeniach. Pszczelarze nie wybijają się pod tym względem ;)

Autor:  andrzejkowalski100 [ 28 kwietnia 2018, 10:06 - sob ]
Tytuł:  Re: Społeczne nastawienie do pszczół

Państwa członkowskie przyjęły dziś rezolucję o zakazie stosowania neonikotynidów w rolnictwie. Decyzja ta to dobra wiadomość dla europejskich pszczół.

Neonikotynoidami określa się grupę trzech pestycydów stosowanych w rolnictwie na terenie UE: imidaklopridu, klotianidyny i tiametoksamu. Powodem ich zakazu są badania przeprowadzone przez Europejski Urząd ds Bezpieczeństwa Żywności w lutym br. według których środki te mają bezpośredni związek z zespołem masowego ginięcia pszczoły miodnej


Informacja bardzo dobra dla pszczelarzy choć wyniki głosowania mogą zaskoczyć .

Za dalszym ograniczeniem ich stosowania głosowali przedstawiciele Niemiec, Estonii, Irlandii, Grecji, Hiszpanii, Francji, Włoch, Cypru, Luksemburga, Malty, Holandii, Austrii, Słowenii, Szwecji i Wielkiej Brytanii.
Polska głosowała przeciwko zakazowi. Zdaniem naszych reprezentantów zakaz stosowania neonikotynidów wpłynie negatywnie na polską produkcję buraków.


Zastanawiam się czy to buraki głosowały czy ludzie. Kto nas reprezentuje ?
Pozdrawiam :pl:

Autor:  BARciak [ 28 kwietnia 2018, 10:15 - sob ]
Tytuł:  Re: Społeczne nastawienie do pszczół

andrzejkowalski100, już wczoraj późnym wieczorem o tym wiedziałem. Taki kraj... :roll:

Autor:  andrzejkowalski100 [ 28 kwietnia 2018, 10:24 - sob ]
Tytuł:  Re: Społeczne nastawienie do pszczół

BARciak, nie taki kraj tylko tacy przedstawiciele . Zastanawiam się ile czasu musi upłynąć aby Polacy doczekali się prawdziwych reprezentantów. :roll:
Pozdrawiam :pl:

Autor:  BARciak [ 28 kwietnia 2018, 14:49 - sob ]
Tytuł:  Re: Społeczne nastawienie do pszczół

andrzejkowalski100, ci co są, to raczej nie odpuszczą puki będą "na chodzie", a na ich miejsce przyjdą ich koledzy tacy sami jak oni. Zazwyczaj tak jest.

Autor:  Rob [ 28 kwietnia 2018, 15:16 - sob ]
Tytuł:  Re: Społeczne nastawienie do pszczół

Wszyscy Polacy tak głosowali czy wynikało to z podziału na frakcje. Napiszcie kto jak głosował z uwzględnieniem z jakiego ugrupowania w Polsce się wywodzili.

Autor:  bo lubię [ 28 kwietnia 2018, 18:50 - sob ]
Tytuł:  Re: Społeczne nastawienie do pszczół

Co innego deklarowali a co innego głosowali,w radio zapodali ze będą głosować za zakazem, dopuszczając wyjątek w postaci buraka cukrowego.

Autor:  Marekp57 [ 28 kwietnia 2018, 21:40 - sob ]
Tytuł:  Re: Społeczne nastawienie do pszczół

Na odtrąbienie sukcesu zdecydowanie za wcześnie, znika jeden "szatan" a na jego miejsce przychodzi siedmiu. Teraz trzeba obserwować co w zamian zaproponuje rolnikom dotychczasowy producent zapraw, obawiam się ,że to będzie kilka oprysków które zastąpią zaprawy. Ale żeby nie było ,nie stosuję neonikotynoidów, tylko doświadczenie podpowiada że życie nie znosi próżni.

Autor:  Wampun [ 29 kwietnia 2018, 00:27 - ndz ]
Tytuł:  Re: Społeczne nastawienie do pszczół

andrzejkowalski100, Polska nie głosowała przeciwko zakazowi, bo zakaz popiera, lecz wstrzymała się od głosu ( i to w sytuacji gdy po przedstawieniu stanowisk poszczególnych krajów wynik głosowania był już praktycznie wiadomy) ponieważ nie uwzględniono wyjątku dla zaprawiania nasion buraka o który zabiegali.

Autor:  paraglider [ 29 kwietnia 2018, 09:47 - ndz ]
Tytuł:  Re: Społeczne nastawienie do pszczół

Rob pisze:
Wszyscy Polacy tak głosowali czy wynikało to z podziału na frakcje.

Nie , nie wszyscy - tylko ci , którzy dostali " prykaz " od szefa .

Autor:  Wampun [ 29 kwietnia 2018, 11:09 - ndz ]
Tytuł:  Re: Społeczne nastawienie do pszczół

paraglider, Bez prykazu od szefa to chyba tylko u Kukiza się głosuje dlatego ten klub co i rusz kruszeje.
Rob, To chyba było głosowanie na poziomie przedstawicieli rządów, a nie szeregowych posłów w parlamencie EU.

Autor:  Bagisek. [ 10 listopada 2019, 13:37 - ndz ]
Tytuł:  Re: Społeczne nastawienie do pszczół

Nastawienie , zależy od charakteru człowieka , lub też czy ma w tym biznes.
Rolnik , (nie każdy )pryska w dzień , bo czasu mu brakuje , więc się nie martwi , że komuś pszczoły wytruje :pala:
Sąsiad , jak nie cierpi sąsiada , zrobi wszystko by ten zrezygnował z pszczółek , lub zabrał kolorowe ule z widoku. :tasak:
Ludzi w dużej części wiedza o tym , jak rozróżnić pszczołę , od osy jest żadna. Znaleźliśmy w pracy martwą osę i na 10 , było 8 odpowiedzi ze to pszczoła :shock:
Myślę jednak , że duża część społeczeństwa , uwielbia miód i tylko dlatego coś wie o pszczółkach :thank:

Autor:  kudlaty [ 10 listopada 2019, 18:24 - ndz ]
Tytuł:  Re: Społeczne nastawienie do pszczół

Bagisek.,

problem polega na tym że jak ty komu tak on tobie, jeśli się z sąsiadami drze koty o byle co to nie ma sie co dziwić że wszelkie uprzejmości wracają w najmniej odpowiedniej chwili, jak sa jakieś niedomówienia to powinno się je rozwiązywać w cywilizowany sposób usiłować osiągnąć kompromis jeśli się da ustąpić, a u nas to dziala tak że najpierw się robi drze jape a później myśli i wychodzi co wychodzi, a jeśli jeszcze sąd się zaangażuje w rozwiązywanie sporów to zgody nigdy nie będzie, część pasieki mam przy domu i staram sie robić wszystko z głową tak aby nie być uciążliwy dla sąsiadów z którymi bezpośrednio graniczę, tego samego oczekuje od nich, czasami trzeba zęby zacisnąć i przymknąć oko na to i owo ale wiem przynajmniej że jak ja coś zawalę i pojawi się problem nikt mnie sądem czy policją nie będzie straszył
ludziom na wsiach przeszkadza teraz coraz więcej, piejące koguty, gdakające kury czy szczekające psy to i żądlące złośliwe pszczoły wynikające z preferencji czy nieumiejętnej obsługi własciciela też mogą że o rabunkach w okresie bezpożytkowym sprowokowanym przez pszczelarza nie wspominając, na YT często widzę też ule ulokowane bezpośrednio przy ogrodzeniu z sąsiadem czy nawet ustawione wylotami w jego stronę to jak nie ma być konfliktów jeśli nie myśli się co się robi

Autor:  Bagisek. [ 10 listopada 2019, 20:27 - ndz ]
Tytuł:  Re: Społeczne nastawienie do pszczół

kudlaty, ja nie mam z tym problemu.W około mam spokojnych ludzi , takich , jak ja :mrgreen:
Ale dobrze na początku napisałeś :brawo: :Jak Ty dla mnie ,tak ja Tobie.
Widać to doskonale na forum :papa:
P.s a kiedyś byłeś moim IDOLEM , jednak ludzie się zmieniają i stąd problemy. :cry:

Strona 1 z 1 Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/