FORUM PSZCZELARSKIE "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW
http://forum.pasiekaambrozja.pl/

Trzecie pokolenie
http://forum.pasiekaambrozja.pl/viewtopic.php?f=39&t=1967
Strona 1 z 1

Autor:  polskipszczelarz [ 21 września 2009, 17:22 - pn ]
Tytuł:  Trzecie pokolenie

Witam.

Te piękne pszczółki już w 3 pokoleniu mieszając się z naszymi rodzimymi rasami są tak agresywne że przy gorszej pogodzie lepiej ula nie otwierać, a i blisko ula też lepiej nie podchodzić.

Sprawdzone przeze mnie!!!

Autor:  henry650 [ 21 września 2009, 23:13 - pn ]
Tytuł: 

Typers sluchaj kto trzyma pszczoly do trzeciego pokolenia kazda jedna bedzie kiepska w trzecim pokoleniuwymieniam najpozniej w drugim chyba ze jest to jakkies cudo to niech sie samo plodzi do bulu mam taka jedna 12 lat w tym ulu matki niewymienialem i jest super ,a czt wloszka to obca ?????????.



henry

Autor:  polskipszczelarz [ 22 września 2009, 03:09 - wt ]
Tytuł: 

Myślę że około 75-85% pszczół w naszych polskich pasiekach jest mieszańcami wszystkiego co w pobliżu naszej pasieki się znajduje. Tak to wygląda. A jeśli w pobliżu nas jest rasa która po "mieszaniu" z inną jest bardzo agresywna to bardzo szybko w pasiekach tych 75 - 85% pszczół będą na tyle agresywne pszczoły że ...............znacznie częściej będą ciężkie przypadki pożądlenia przypadkowych osób które znajdą się w polu rażenia naszych pszczół co więcej lepiej aby "wnuki" za dziadkiem do przydomowej pasieki nie poszły bez jego wiedzy bo taka wizyta w pobliżu pszczół agresywnych może zakończyć się tragicznie.

A niewątpliwie taką pszczołą po "wymieszaniu" z naszymi mieszańcami jest Minnesota.

Autor:  birkut [ 22 września 2009, 05:22 - wt ]
Tytuł: 

henry650 pisze:
Typers sluchaj kto trzyma pszczoly do trzeciego pokolenia kazda jedna bedzie kiepska w trzecim pokoleniuwymieniam najpozniej w drugim chyba ze jest to jakkies cudo to niech sie samo plodzi do bulu mam taka jedna 12 lat w tym ulu matki niewymienialem i jest super ,a czt wloszka to obca ?????????.



henry


pzychamuj gosciu

te 12 lat i jeszcze jest super to chyba jako eksponat przyzbity gwozdziem do daszka

6 no 7 tobym jeszcze moze uwierzył

ciekawe ilu przed spaniem sie zlało ze śmiechu

Autor:  mariuszm [ 22 września 2009, 07:46 - wt ]
Tytuł: 

W poście powyżej zadałem koledzemaniek1, pytanie o rasę pszczół i nie odpowiedział kolega .Czyżby kolega zaśmiecał Podlasie jakąś krainką niemką czy też jeszcze czymś gorszym, kolega nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji jakie to ma dla naszej rodzimej pszczoły
Pozdrawiam Mariusz

Autor:  henry650 [ 22 września 2009, 23:35 - wt ]
Tytuł: 

Znowu Birkut widziales matkwe na dwanascie lat ja nie ale czytaj uwaznie co ludzie pisza jezeli typers pisze ze w trzecim pokoleniu sa agresywne to znaczy ze wymieni raz i na cale zycie chce miec spokuj ,i taka wymiana ma wtstarczyc na 100 lat hehehe a ja podalem przyklad ze mam rodzine w ktorej mialem reproduktorke niemke 12 lat temu i przez ten czas w tym ulu niewymienialem matki same to robia a widocznie nieprzeszkadza im z kim sie mieszaja sa lagodne i bardzo miodne i bardzo szybko dochodza do sily sa super ale to wyjatek ,mysle ze tu na tym forum sa wszyscy dorosli i nietrzeba tak jak malemu dziecku opisywac ze szczegulami, mialem kiedys norwezki i w pierwszym pokoleniu byly agresywne wiec poco sie klucic jakie i z kad wazne zeby bylo przyjemnie a nastepne posty bede pisał bardzo szczegułowo i z detalami jak dla dzieci



pozdrawiam henry

Autor:  Psepscolek [ 23 września 2009, 03:16 - śr ]
Tytuł: 

Henry bo to tak jak z moimi M-x. :) :wink: dorwałem (07) ula z diabłami. Wyroiło się (czyt. podzieliło) "toto" następnego roku (08) i w tym (09) mam z wg mnie tzw. pomeserszmitowskich (myślę że każdy wie co to znaczy termin "meserszzmit", jeśli nawet nie to poszuka w postach i będzie wiedział skąd ta nazwa :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: ) tę normę którą "wyrobić" powinny. Pomijam fakt że to nierasowe kundle i że "rasowe" kundle przyniosłyby x razy więcej. Aczkolwiek to też loteria. ;)

Pozdrawiam. :)

Autor:  BoCiAnK [ 23 września 2009, 08:59 - śr ]
Tytuł:  Re: Trzecie pokolenie

typers pisze:
Witam.

Te piękne pszczółki już w 3 pokoleniu mieszając się z naszymi rodzimymi rasami są tak agresywne że przy gorszej pogodzie lepiej ula nie otwierać, a i blisko ula też lepiej nie podchodzić.

Sprawdzone przeze mnie!!!

Tak Masz rację lecz czyja to jest wina że w ulach pojawia się to trzecie pokolenie ??
Kiedyś miewałem podobnie osadzając rójkę moją czy zdobyczną cieszyłem się z przybytku nowej rodziny teraz robię to inaczej bo i rój też mi wyjdzie mino że poświęcam pasiece xxx czasu
lecz gdy zbieram obcego roja - nim wejdą do ula to tej matki z którą się wyroiły już tam nie ma " Podmieniam "
Gdy osadzam swojego roja ze starą matką OK ale w macierzaku z którego wyszły też nie ma młodej bo ją " Podmieniam "
Owszem nie jest powiedziane że każda rojowa musi być agresywna czy mieć skłonności za rok do roju ale lepiej na zimne dmuchać
Piszesz o trzecim pokoleniu
w 2003 roku wraz z kolegą kupiliśmy matki reprodukcyjne po wymianie pszczół do ula nie dało się podejść ( jeszcze tego samego sezonu poszły pod ul ) a miały dać nastepne pokolenia :wink:

Autor:  paraglider [ 23 września 2009, 13:06 - śr ]
Tytuł: 

typers pisze:
Te piękne pszczółki już w 3 pokoleniu mieszając się z naszymi rodzimymi rasami są tak agresywne że przy gorszej pogodzie lepiej ula nie otwierać, a i blisko ula też lepiej nie podchodzić.

Sprawdzone przeze mnie!!!

Czy sprawdzałeś to na Kaukazach ? Bo na Minesocie na pewno nie - więc skąd to stwierdzenie , że nie wątpliwie po wymieszaniu z naszymi /ja bym dodał "wrednymi"/ mieszańcami , Minesota jest taką pszczołą."
Zarówno Minesota jak i inne Buckfasty przez lata były selekcjonowane między innymi na łagodność.Krzyżująć te pszczoły z tubylczym,zapładniasz je trutniami swoimi /agresywnymi/ i to one przekazują gen agresywności nowemu pokoleniu a więc to twoje pszczoły mają zgubny wpływ na krzyżówkę. A jak się ma sytuacja odwrotna?
Przy wprowadzeniu Minesot do pasieki przynajmniej w pierwszym pokoleniu krzyżowniczym będziesz miał 100% czystorasowych , żółciutkich trutni, z genem łagodności "jak baranki" , ponieważ ich ojcami nie mogą być twoje trutnie, gdyż powstały z jaj niezapłodnionych, a więc pochodzą w prostej linii od szlachetnych dziadków. To one będą przekazywały teraz twoim pszczółkom gen łagodności.
Tak w skrócie wyglądają zawiłe sprawy genetyki, w którą niech się wgłębiają ich znawcy. Tymczasem my zwykli pszczelarze nie przekraczajmy granicy F1 no , może F2 a nie będziemy wtedy mieć w pasiece Meserszmitów.
Z poważaniem - Janusz.

Autor:  birkut [ 23 września 2009, 22:46 - śr ]
Tytuł: 

a ja może zapytam z innej beczki będąc na pasiece czy pracując przy pszczołach co pijecie ew. wodę czy wino, piwo, lub wódkę?

Autor:  kriss [ 24 września 2009, 01:08 - czw ]
Tytuł: 

birkut pisze:
a ja może zapytam z innej beczki będąc na pasiece czy pracując przy pszczołach co pijecie ew. wodę czy wino, piwo, lub wódkę?


Piję bimber, a sklenarki mam tak nauczone że trzymają dla mnie między plasterami po 50- tce.
A Kolega co " zapodaje" przed wizytą w pasiece?

Strona 1 z 1 Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/