www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php


FORUM PSZCZELARSKIE PASIEKI "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
Dzisiaj jest 19 listopada 2018, 00:12 - pn
api-inhalacje.pl Pasieka Ambrozja

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 112 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: 08 maja 2011, 21:57 - ndz 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 lipca 2007, 19:47 - czw
Posty: 11419
Lokalizacja: Sucha Beskidzka
Ule na jakich gospodaruję: www.pasiekaambrozja.pl
Miejscowość z jakiej piszesz: ..
KOBER pisze:
Ja widze jedną zasadniczą róznice po prostu sie nie odsklepia pokarmu bo to wykańcza pszczoły

Ale walisz farmazony :leży_uśmiech: ja od wielu lat skrajne ramki zalane zimowym pokarmem odsklepiam ( no nie widelcem tylko rozluźniaczem do wrzosu bo wtedy nie kapie z ramki na dennice ) ale odsklepiam całe ramki i wstawiam w środek między czerw za 3-4 dni są zaczerwione od beleczki do beleczki wykańcza to mnie bo jest to grzebanie w ulu a nie pszczoły to jest najprostsza metoda doprowadzenia do siły rodziny ;-)

_________________
odkłady pszczele Na 2017 <- kliknij
Tu kupisz odkłady pszczele - sklepik internetowy Pasieka Ambrozja


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 08 maja 2011, 23:24 - ndz 
BoCiAnK pisze:
Ale walisz farmazony :leży_uśmiech: ja od wielu lat skrajne ramki zalane zimowym pokarmem odsklepiam ( no nie widelcem tylko rozluźniaczem do wrzosu bo wtedy nie kapie z ramki na dennice ) ale odsklepiam całe ramki i wstawiam w środek między czerw za 3-4 dni są zaczerwione od beleczki do beleczki wykańcza to mnie bo jest to grzebanie w ulu a nie pszczoły to jest najprostsza metoda doprowadzenia do siły rodziny ;-)


Bogdan w takim układzie powinienes mieć w tym terminie gniazdo na 10 ramkach plus 4 półnadstawki 1/2 wlkp w tym przynajmniej dwie z miodem (no bo ostatni tydzien to troche zjadły ) skoro taką siłe ma odsklepianie plastrów na wiosnę ,ale znajac realia to juz Ci powiem ,ze masz góra 2 półnadstawki , trzecią bedziesz zakładał juz niebawem nie widze ,zadnej róznicy chyba ,ze masz juz 2 półkorpusy pełne miodu w co i tak Ci nie uwierze bo wiadomo jaka była pogoda przez ostatni tydzień.


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 09 maja 2011, 00:35 - pn 

Rejestracja: 15 września 2009, 22:27 - wt
Posty: 5882
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: Langstroth 3/4
Miejscowość z jakiej piszesz: Słupia
KOBER pisze:
Łukasz pisze:
ale chciałem ci podziękować za jedno pobudzanie ciastem na wiosnę jest różnica jedną rodzinkę zostawiłem bez ciasta tylko odsklepiałem plastry z pokarmem i za pierona ani miodu ani siły. A te pobudzone tyle miodu jeszcze nie widziałem :szok: z mniszka i sadów wielkie dzięki


Ja widze jedną zasadniczą róznice po prostu sie nie odsklepia pokarmu bo to wykańcza pszczoły , ciasto jest dobre jak sie nie układa gniazda tylko dajesz placek i tyle taki sam efekt mozna uzyskac kiedy odpowiednio stymuluje sie rodziny aby pobierały i same odsklepiały sobie zapasy , ale oczywiscie mogę sie mylić bo zaraz sie zlecą ciasciarze i mi dowalą ,ze sie znowu przez tydzien nie pozbieram :leży_uśmiech: :oczko:


Ja wtym roku po raz drugi w życiu po postach o cieście skusiłem się podawac ciasto. Efekt taki sam jak kilkanaście lat temu. Czyli żaden. Tam gdzie wsadziłem bytelki z syropem z jedną dziurką 2-3 razy do uli to rodziny są około 50% mocniejsze od tych na cieście. Nic tak rodzin nie pobudza jak kropelka syropku dzień i noc, oczywiscie przy odpowiednim zapasie pokarmu zimowego. Nie wierzycie to sprawdźcie za rok.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 09 maja 2011, 00:38 - pn 

Rejestracja: 15 września 2009, 22:27 - wt
Posty: 5882
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: Langstroth 3/4
Miejscowość z jakiej piszesz: Słupia
BoCiAnK pisze:
KOBER pisze:
Ja widze jedną zasadniczą róznice po prostu sie nie odsklepia pokarmu bo to wykańcza pszczoły

Ale walisz farmazony :leży_uśmiech: ja od wielu lat skrajne ramki zalane zimowym pokarmem odsklepiam ( no nie widelcem tylko rozluźniaczem do wrzosu bo wtedy nie kapie z ramki na dennice ) ale odsklepiam całe ramki i wstawiam w środek między czerw za 3-4 dni są zaczerwione od beleczki do beleczki wykańcza to mnie bo jest to grzebanie w ulu a nie pszczoły to jest najprostsza metoda doprowadzenia do siły rodziny ;-)


Nie wiem jak to jest ale jak odsklepiałem plastry to tyle co je osuszyły powierzchownie i miały je gdzieś.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 09 maja 2011, 00:44 - pn 

Rejestracja: 15 września 2009, 22:27 - wt
Posty: 5882
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: Langstroth 3/4
Miejscowość z jakiej piszesz: Słupia
KOBER pisze:
BoCiAnK pisze:
Ale walisz farmazony :leży_uśmiech: ja od wielu lat skrajne ramki zalane zimowym pokarmem odsklepiam ( no nie widelcem tylko rozluźniaczem do wrzosu bo wtedy nie kapie z ramki na dennice ) ale odsklepiam całe ramki i wstawiam w środek między czerw za 3-4 dni są zaczerwione od beleczki do beleczki wykańcza to mnie bo jest to grzebanie w ulu a nie pszczoły to jest najprostsza metoda doprowadzenia do siły rodziny ;-)


Bogdan w takim układzie powinienes mieć w tym terminie gniazdo na 10 ramkach plus 4 półnadstawki 1/2 wlkp w tym przynajmniej dwie z miodem (no bo ostatni tydzien to troche zjadły ) skoro taką siłe ma odsklepianie plastrów na wiosnę ,ale znajac realia to juz Ci powiem ,ze masz góra 2 półnadstawki , trzecią bedziesz zakładał juz niebawem nie widze ,zadnej róznicy chyba ,ze masz juz 2 półkorpusy pełne miodu w co i tak Ci nie uwierze bo wiadomo jaka była pogoda przez ostatni tydzień.


Rodziny podkarmiane syropem są w tej chwili załóżmy w wielkopolskich na 3 korpusach i mają sporo miodu który ze wzgledu na pogodę nie było jak odbierać, pomimo że troche wcięły przez ostatnie 8 dni. Zresztą zaczyna się rzepak, więc jak dopisze pogoda to nie powinno być źle


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 09 maja 2011, 05:06 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 grudnia 2010, 12:04 - pn
Posty: 1003
Lokalizacja: olsztyn
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
polbart pisze:
Nic tak rodzin nie pobudza jak kropelka syropku dzień i noc, oczywiscie przy odpowiednim zapasie pokarmu zimowego. Nie wierzycie to sprawdźcie za rok.

ja też za namową polbarta dodałem syrop z czoskiem( tylko nie był 3 dniowy) lepszy start rodzin niż z ciastem tylko najtródniej to dobrać tę wielkość dziureczki bo albo leje się ciurkiem albo nie leci wogóle

_________________
Ule Langstroth, Dadant stanowią 90% uli używanych w pszczelarstwie światowym pozostałe 10%stanowią tysiące modeli i form ozdobnych. J.Guth


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 09 maja 2011, 12:28 - pn 
BoCiAnK, wiesnioku ale ja sobie przy okazji powiekszam pasieke,ten odkladzik to dziad faktycznie bo na 3ramkach ale jest poczatek maja wiec sie nie martwie bo dojda do sily. chyba sie nie gniewasz? :oczko:


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 09 maja 2011, 19:11 - pn 

Rejestracja: 30 kwietnia 2010, 15:55 - pt
Posty: 586
Lokalizacja: Górale
I stało się poszła mi jedna rodzina nawet ta u której rujki się nie spodziewałem bo ładnie weszły do trzeciego korpusu i węzę budowały to nie zrobiłem przeglądu i na wylocie też ładnie się uwijały więc myślałem że jest ok a była to rodzina z matką kortówką więc dziś pozrywałem mateczniki przeniosłem ramki z miodem do góry z gniazda bo je zalały zamiast nadstawki i zamieniłem miejscami z drugim ulem który też dąży do rujki a wczoraj w nim zerwałem wszystkie mateczniki i dałem jeszcze węzę jak teraz pszczoła lotna zasili tą rodzinę co się wyroiła to może coś z tego będzie

_________________
"Nigdy tak wielu nie zawdzięczało tak wiele tak nielicznym"- Winston Churchill.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 09 maja 2011, 21:30 - pn 
marcing.
Zastanawiam się po co Ty tutaj zadajesz pytania skoro po otrzymaniu kilku odpowiednich porad w dalszym ciągu prowadzisz tą swoją abstrakcyjną gospodarkę pasieczną co w efekcie doprowadziło do rójki...
Nie wiem jak to faktycznie jest u Ciebie ponieważ nieprawidłowo diagnozujesz stan rodziny.
Piszesz o nastroju rojowym w rodzinie w której pszczoły odbudowały właśnie trzy ramki węzy i matka zaczerwiła i twierdzisz że na wylotku się lenią a te które na wylotku Twoim zdaniem się nie leniły....wyroiły się...
Nie wiem jak oceniasz tą pracowitość na wylotku ale jak sam mogłeś zauważyć diagnoza była mylna...
Pszczoły w nastroju rojowym nie budują węzy i matka ich nie zaczerwi..
Nie gniewaj się bom życzliwy dla każdego pszczelarza tylko widzę że porady których udzielają Ci pszczelarze trafiają w pustkę....


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 09 maja 2011, 22:42 - pn 

Rejestracja: 15 września 2009, 22:27 - wt
Posty: 5882
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: Langstroth 3/4
Miejscowość z jakiej piszesz: Słupia
Bolkonski pisze:
marcing.
Zastanawiam się po co Ty tutaj zadajesz pytania skoro po otrzymaniu kilku odpowiednich porad w dalszym ciągu prowadzisz tą swoją abstrakcyjną gospodarkę pasieczną co w efekcie doprowadziło do rójki...
Nie wiem jak to faktycznie jest u Ciebie ponieważ nieprawidłowo diagnozujesz stan rodziny.
Piszesz o nastroju rojowym w rodzinie w której pszczoły odbudowały właśnie trzy ramki węzy i matka zaczerwiła i twierdzisz że na wylotku się lenią a te które na wylotku Twoim zdaniem się nie leniły....wyroiły się...
Nie wiem jak oceniasz tą pracowitość na wylotku ale jak sam mogłeś zauważyć diagnoza była mylna...
Pszczoły w nastroju rojowym nie budują węzy i matka ich nie zaczerwi..Nie gniewaj się bom życzliwy dla każdego pszczelarza tylko widzę że porady których udzielają Ci pszczelarze trafiają w pustkę....


Nie zawsze tak jest :oczko:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 09 maja 2011, 23:35 - pn 
Polbart...fajnie by było jakbyś uzasadnił to swoje stwierdzenie....Nie wiem jak u Ciebie ale u mnie zawsze matka przed wyjściem roju jest odchudzana i nie czerwi...
U Ciebie taka "gruba i czerwiąca" wylatuje z rojem...?
chcesz przytoczyć jakieś niesamowite wyjątki... a wyjątki jak wiadomo potwierdzają regułę...i nie zawsze są wyjątkami...mogą to być na przykład żle zinterpretowane zachowania pszczół....i zbyt pochopnie w związku z tym wyciągane wnioski...
pszczoły w nastroju rojowym zachowują się tak a nie inaczej... nie budują węzy (po to m.in.stosuje się ramkę pracy która wskazuje nam nastrój w rodzinie ) i matki nie czerwią....przynajmniej u mnie....i u kilkudziesięciu kolegów pszczelarzy...oprócz wyjątków.... :uśmiech:
Jest jeszcze jeden aspekt ...młodzi pszczelarze zadają pytania i mają mieszane w głowach bardzo często tylko dlatego że ktoś chce zabłysnąć jakimś niesamowitym przykładem...


ps: bardzo proszę żebyś w momencie gdy kogoś cytujesz cytował w takiej postaci w jakiej ktoś napisał swój post.
Nie przypominam sobie żebym wytłuszczał jakieś zdanie .....gdybym chciał coś uwypuklić to bym to sam zrobił...
Takie postępowanie zmienia całkowicie sens całego postu .....
i szkoda również że nie doradziłeś w tym wątku koledze co ma zrobić z tym nastrojem rojowym...


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 10 maja 2011, 07:58 - wt 

Rejestracja: 30 kwietnia 2010, 15:55 - pt
Posty: 586
Lokalizacja: Górale
Nie gniewam się ale podobno kortówki tak mają że nie widać po nich że chcą się wyroić ta rodzina nie zaczerwiła mi węzy tylko ją budowała bo dałem cały korpus na górę za kratą i własnie tego dnia miałem im przełożyć na środek bo pszczoły zagospodarowały cały korpus ale że byłem w pasiece pod wieczór a ruj wyszedł do południa i moja strata teraz zrobiłem nalot z sąsiadującą rodziną o której pisałem wcześniej że nie mogę sobie z nimi poradzić ale tam jest matka rasy lokalnej i po nich to widać że to nieroby więc jak odejdzie część pszczół lotnych do tego co się wyroiły to może i tamtym przejdzie nastrój bo rzepak już ładnie kwitnie i mają co nosić

_________________
"Nigdy tak wielu nie zawdzięczało tak wiele tak nielicznym"- Winston Churchill.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 10 maja 2011, 09:04 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 lutego 2010, 15:16 - sob
Posty: 3844
Lokalizacja: Małopolska
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
marcing po każdej pszczole widać że chce się wyroić. Mam w swojej pasiece też kortówki i dokładnie wiem czy chcą pracować czy chcą się roić. Nie wiem gdzie ty takie coś w ogóle usłyszałeś.

_________________
Matki pszczele Carnica Celle, Buckfast, Elgon z Pasieki Górskie Miody
http://www.gorskie-miody.pl/matki-pszczele-2018/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 10 maja 2011, 15:07 - wt 

Rejestracja: 30 kwietnia 2010, 15:55 - pt
Posty: 586
Lokalizacja: Górale
Tu na tym forum w wypowiedziach dotyczących poszczególnych linii Co prawda z praktyki to jestem poczatkującym pszczelarzem a na dodatek to mój pierwszy sezon w wielokorpusowych więc jeszcze nie jestem tak wprawiony i nie wszystko jestem w stanie zauważyć mam nadzieję że kiedyś się tego nauczę nie sztuką jest mieć pszczoły ale odebrać od nich miód to już jest wyższa szkoła jazdy :bosie:

_________________
"Nigdy tak wielu nie zawdzięczało tak wiele tak nielicznym"- Winston Churchill.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 10 maja 2011, 16:10 - wt 

Rejestracja: 30 kwietnia 2010, 15:55 - pt
Posty: 586
Lokalizacja: Górale
A mam jeszcze jedno pytanie czy można zrobić takie małe miodobranie w każdym z uli byłyby po 4 ramki zasklepione miodu czy trzeba czekać aż całość zaleją wiem że to taka zabawa w dużych pasiekach pewnie się tak nie robi ale przy moich 5 to nie byłby problem i mogłoby je zachęcić do pracy

_________________
"Nigdy tak wielu nie zawdzięczało tak wiele tak nielicznym"- Winston Churchill.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 10 maja 2011, 19:08 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 czerwca 2009, 07:23 - pt
Posty: 1943
Lokalizacja: Kraków / Maków Podhalaski
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
marcing, u mnie zaczęły delikatnie mówiąc zalewać gniazda nadsawki pełne ale kilka ramek można tylko odwirować ze względu na ilość zasklepu i muszę zrobić małe "przedmiodobranko" bo rójki jak nic. U alepjki musiałem wymienić plastry w gnieździe na puste bo węzy nie chcą budować :/ a uszczuplenie zapasów by je rozruszało ;)

_________________
Pasieka Majowa Pszczela manufaktura


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 10 maja 2011, 19:14 - wt 

Rejestracja: 20 grudnia 2010, 15:37 - pn
Posty: 3066
Lokalizacja: Sokołow/ Warszawa
nawet jedną ramkę, jak jest zasklepiona, to możesz odwirować i wstawić w to samo miejsce,
lepsze od povera!!! wow!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 10 maja 2011, 19:34 - wt 

Rejestracja: 30 kwietnia 2010, 15:55 - pt
Posty: 586
Lokalizacja: Górale
To chyba jutro zrobię pierwsze miodobranie dziękuję za radę zabiorę tylko zasklepione a jeśli pierzga jest zalana miodem i zasklepiona to można ją przewirować Może wtedy dostaną povera a czemu trzeba wstawić w to samo miejsce ?

_________________
"Nigdy tak wielu nie zawdzięczało tak wiele tak nielicznym"- Winston Churchill.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 10 maja 2011, 19:45 - wt 

Rejestracja: 20 grudnia 2010, 15:37 - pn
Posty: 3066
Lokalizacja: Sokołow/ Warszawa
ja jestem tylko hobbystą, jak się douczę to Ci odpowiem.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 10 maja 2011, 19:49 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 czerwca 2009, 07:23 - pt
Posty: 1943
Lokalizacja: Kraków / Maków Podhalaski
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
marcing, w to samo mniejsze nie dosłownie ;)
a zasklepiona ramka z pieżgą jest jak skarb na jesień ;)

_________________
Pasieka Majowa Pszczela manufaktura


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 10 maja 2011, 19:53 - wt 

Rejestracja: 30 kwietnia 2010, 15:55 - pt
Posty: 586
Lokalizacja: Górale
Pyłku na jesieni ci u nas dostatek :uśmiech: jest dużo poplonu z gorczycy więc o to się nie martwię Dobrze kombinuję żeby jutro z rana zabrać ramki odwirować i jeszcze tego samego dnia wstawić

_________________
"Nigdy tak wielu nie zawdzięczało tak wiele tak nielicznym"- Winston Churchill.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 10 maja 2011, 19:58 - wt 
marcing.
Miodobranie to dezorganizacja pracy rodziny na cały dzień.
a to może być wymierna strata miodu.
pszczołom daj miejsce na czerwienie i na składowanie miodu i przy trwającym pozytku Ci się nie wyroją.
Miodobranie wykonaj natychmiast po zakończonym pożytku,
będzie to również skuteczny zabieg przeciwrójkowy .
powodzenia


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 10 maja 2011, 20:00 - wt 

Rejestracja: 20 grudnia 2010, 15:37 - pn
Posty: 3066
Lokalizacja: Sokołow/ Warszawa
poza tematem!

kilka dni temu wyjałem z mocnych rodzin ramki jednostronnie nabite całkowicie pierzgą.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 10 maja 2011, 20:18 - wt 

Rejestracja: 30 kwietnia 2010, 15:55 - pt
Posty: 586
Lokalizacja: Górale
Wiem u profesjonalistów się tak robi nie przeczę ale jakie matki posiadam to posiadam i jeszcze do końca czerwca będę się z nimi męczył a one mają chyba w genach rojenie się na prawdę i już cuda robię żeby się nie wyroiły a jak się nie biorą do pracy to może im miodek podbiorę i pomoże też myślałem że będę tak robił poczekam aż zaleją nadstawkę i dopiero miodobranie a tu zalały gniazdo i sie wyroiły i co zrobić na kolejny rok będę już bardziej doświadczony więc może będzie lepiej a tak to sobie zapisuję co teraz źle robię i już na następny sezon postaram się unikać tych błędów Oczywiście z pomocą Forumowiczów kiedyś stanę się też profesjonalistą Więc Dziękuję za wszystkie rady :pijemy:

_________________
"Nigdy tak wielu nie zawdzięczało tak wiele tak nielicznym"- Winston Churchill.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 10 maja 2011, 20:54 - wt 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 grudnia 2007, 14:35 - sob
Posty: 3506
Lokalizacja: ślonsk
Dlaczego po odwirowaniu daje się ramki w to samo miejsce bo pszczoły te ramki oczyszczą i pszczołe mobilizuje zeby ich zapełnic nektarem ale mozna te ramki wstawić do rodni i matka ma robote i pszczołom przechodzi chentka do podziału. . Pozdrawiam miły_marian


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 10 maja 2011, 20:59 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 kwietnia 2008, 20:23 - czw
Posty: 251
Lokalizacja: środkowopomorskie
Ule na jakich gospodaruję: 1/2 wlkp
Bolkonski pisze:
Miodobranie to dezorganizacja pracy rodziny na cały dzień.
a to może być wymierna strata miodu.

Marcing chce zabrać tylko po 4 ramki poszytego miodu. Myślę, że ten zabieg przeprowadzi szybko i sprawnie i nie zdezorganizuje pracy rodziny na cały dzień. Poza tym "wymierna strata miodu" z tytułu małego miodobrania będzie mniejsza niż strata miodu z powodu rójki czy potencjalnej straty miodu z nastroju rojowego (czyt. lenistwa pszczół).


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 10 maja 2011, 21:42 - wt 
janek_sz pisze:
Bolkonski pisze:
Miodobranie to dezorganizacja pracy rodziny na cały dzień.
a to może być wymierna strata miodu.

Marcing chce zabrać tylko po 4 ramki poszytego miodu. Myślę, że ten zabieg przeprowadzi szybko i sprawnie i nie zdezorganizuje pracy rodziny na cały dzień. Poza tym "wymierna strata miodu" z tytułu małego miodobrania będzie mniejsza niż strata miodu z powodu rójki czy potencjalnej straty miodu z nastroju rojowego (czyt. lenistwa pszczół).


To należałoby brać miód codziennie...wówczas całkowicie zminimalizowalibyśmy ryzyko.. :rolf:
Poza tym to nie mam zielonego pojęcia dlaczego to przy prawidłowo prowadzonej gospodarce pasiecznej (m.in odpowiednia ilość miejsca na czerw i miód) PRZY TRWAJĄCYM OBFITYM POŻYTKU pszczoły miałyby się roić....To co Wy chcecie zrobić z rodziną pszczelą gdy tego pożytku nie będzie...aż strach pomyśleć... :D


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 10 maja 2011, 21:47 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 kwietnia 2008, 20:23 - czw
Posty: 251
Lokalizacja: środkowopomorskie
Ule na jakich gospodaruję: 1/2 wlkp
Bolkonski pisze:
To należałoby brać miód codziennie...

Eeee... w ciągu jednego dnia nie odparują i nie poszyją ramek ;)
Ale jeżeli ktoś ma czas i w ten sposób chce walczyć z nastrojem rojowym.... czemu nie - to jego cyrk ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 10 maja 2011, 21:50 - wt 

Rejestracja: 26 lutego 2010, 17:52 - pt
Posty: 393
Lokalizacja: Kujawsko Pomorskie
one wiedzą co je gnębi po plecach i wiedzą co robić albo geny


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 10 maja 2011, 21:54 - wt 
marcing napisz co dokładnie robiłes z pszczołami wraz z przyblizonymi terminami i dlaczego dałeś wezę do 3 korpusu?


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 10 maja 2011, 23:26 - wt 

Rejestracja: 15 września 2009, 22:27 - wt
Posty: 5882
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: Langstroth 3/4
Miejscowość z jakiej piszesz: Słupia
Bolkonski pisze:
Polbart...fajnie by było jakbyś uzasadnił to swoje stwierdzenie....Nie wiem jak u Ciebie ale u mnie zawsze matka przed wyjściem roju jest odchudzana i nie czerwi...
U Ciebie taka "gruba i czerwiąca" wylatuje z rojem...?
chcesz przytoczyć jakieś niesamowite wyjątki... a wyjątki jak wiadomo potwierdzają regułę...i nie zawsze są wyjątkami...mogą to być na przykład żle zinterpretowane zachowania pszczół....i zbyt pochopnie w związku z tym wyciągane wnioski...
pszczoły w nastroju rojowym zachowują się tak a nie inaczej... nie budują węzy (po to m.in.stosuje się ramkę pracy która wskazuje nam nastrój w rodzinie ) i matki nie czerwią....przynajmniej u mnie....i u kilkudziesięciu kolegów pszczelarzy...oprócz wyjątków.... :uśmiech:
Jest jeszcze jeden aspekt ...młodzi pszczelarze zadają pytania i mają mieszane w głowach bardzo często tylko dlatego że ktoś chce zabłysnąć jakimś niesamowitym przykładem...


ps: bardzo proszę żebyś w momencie gdy kogoś cytujesz cytował w takiej postaci w jakiej ktoś napisał swój post.
Nie przypominam sobie żebym wytłuszczał jakieś zdanie .....gdybym chciał coś uwypuklić to bym to sam zrobił...
Takie postępowanie zmienia całkowicie sens całego postu .....
i szkoda również że nie doradziłeś w tym wątku koledze co ma zrobić z tym nastrojem rojowym...


Wytłuściłem, ponieważ akurat do tej sentencji chciałem sie odnieść, a uważałem że cytowanie całego tekstu czy też wyrywanie tegoż zdania z niego byłoby niezręczne.
Przepraszam, jeśli Cię uraziłem, jak równiez jakoby przy okazji , wszystkich Kolegów, z postami których zdarzało mi się postąpić podobnie. :załamka:

Jeśli pszczoły z jakiegoś tam względu były trzymane za ciasno, to zdaża się, szczególnie u srodkowo europejskich , że jesli nawet już są larwy w matecznikach, to po ich zerwaniu, dodaniu nadstawki i 2 ramek węzy w środek rodni pszczoły ją odbudują, matka zaczerwi a po 8-10 dniach i tak się wyroją.

Pszczoły w początkach nastroju rojowego zabudowują węzę, i zalewaja komórki miodem. Pszcelarz sie cieszy, a one wio na drzewo. Chyba, ze matka ma przycięte skrzydło to przed ul a potem wisi rójeczka po swoim ulem. Musi byc dobrze przyciete nie jakiś tam koniuszek bo poleci 1-3 m od ula i nie widac z którego ula się wyroiła, a i po powrocie wiekszości pszczół rojowych do macierzaka zostaje z matką w trawie garstka pszczół i można ich nie zauważyć.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 11 maja 2011, 07:00 - śr 

Rejestracja: 30 kwietnia 2010, 15:55 - pt
Posty: 586
Lokalizacja: Górale
KOBER ponieważ jest to mój pierwszy sezon w ulach ostrowskiej cierpię na brak odbudowanych ramek więc byłem zmuszony dawać węzę kierowałem się skryptem Pani dr.W. Ostrowskiej a że były takie warunki klimatyczne jakie były pszczoły w kwietniu ładnie szły do czasu ochłodzenia kiedy nadszedł czas dodawania trzecich kondygnacji więc tak jak w zaleceniach z książki dałem trzeci korpus z węzą na samą górę odsłaniając trochę folii i tak przez pogodę zeszło z 10 dni zanim zamieniłem ten z węzą na środek a drugi na samą górę przy okazji pozrywałem mateczniki w całym gnieździe bo już były i widocznie to nie pomogło bo już jeden ruj poszedł. Teraz spróbuję podebrać trochę miodu. Mam jedną rodzinę z matką na pewno środkowo europejską bo pszczoły slabo trzymają się plastra i są agresywne i tak jak Polbrat pisze węzę zalewają miodem w gnieździe i ciągną mateczniki musiałbym chyba co dziennie całe gniazdo przeglądać i zrywać ciągle mateczniki ale to już taka pszczoła matki nie mogę znaleźć bo nie znakowana i dobrze się chowa a jest bo ktoś zaczerwia miseczki gdybym ją znalazł to pewnie przyciąłbym jej skrzydło żeby nie poleciała. Wiem że bez dobrych matek sobie nie poradzę więc mam zamówione dwie matki reprodukcyjne z kompleksu AVICO i na próbę wziąłem cztery odkłady z refundacji z buckwastami i będę miał jakieś tam porównanie jak się te pszczoły zachowują . Na razie nie zrażam się niepowodzeniami i dalej chcę brnąć w to wszystko wiem że wina leży po mojej jak i po ich stronie więc co roku powinno być coraz lepiej

_________________
"Nigdy tak wielu nie zawdzięczało tak wiele tak nielicznym"- Winston Churchill.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 11 maja 2011, 21:02 - śr 

Rejestracja: 30 kwietnia 2010, 15:55 - pt
Posty: 586
Lokalizacja: Górale
Dziś wybrałem trochę miodku dużo go nie ma bo wziąłem tylko 8 ramek jutro rozleje do słoików to będę wiedział ile go jest ale był taki mieszany jak się odsklepiało to większość w ramkach był taki ciemny miód a miejscami jasny pewnie z rzepaku a ten ciemny to nie wiem kwitły wierzby i klony i sady to może to sam nie wiem . Przyszedł mi do pustego ula jeden ruj ale nie wiem czy to mój tamten co uciekł bo tego samego dnia pod wieczór jakby wrócił a żaden nie wychodził tego dnia z moich czy to możliwe żeby poleciał dalej i wrócił A miodobranie przeprowadziłem pod wieczór żeby nie dezorientować pszczół i jutro z rana wzięły się ostro do roboty. Udało mi się nawet sprzedać jeden litr miodu gościu się targował i poszedł za 28 zł a chciałem 30zł ale co tam jak mu zasmakuję to weźnie na zimę więcej. Pozdrawiam.

_________________
"Nigdy tak wielu nie zawdzięczało tak wiele tak nielicznym"- Winston Churchill.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 11 maja 2011, 21:18 - śr 
ja miałem dzisiaj przypadek. Cały dzień byłem na pasiece ale nie przy ulach robiłem inne rzeczy i gdy o 14.50 byłem już jedną nogą w samochodzie, zbierałem się po syna do przedszkola zaczęła wychodzić rójka wyskoczyłem szybko żeby zobaczyć z którego i zaczęłem je błagać,nie teraz jutro itp. i ku mojemu ździwieniu posłuchały :leży_uśmiech: polatały jeszcze troche i wróciły.To się nazywa słuchać pana :leży_uśmiech:


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 11 maja 2011, 21:21 - śr 

Rejestracja: 30 kwietnia 2010, 15:55 - pt
Posty: 586
Lokalizacja: Górale
Takie pszczoły chcę żeby tak się słuchały trzeba powiedzieć im żeby wzieły się za robotę :uśmiech:

_________________
"Nigdy tak wielu nie zawdzięczało tak wiele tak nielicznym"- Winston Churchill.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 11 maja 2011, 21:30 - śr 
Marcing

To może opiszę jak my działamy w zakresie częściowego miodobrania, sam zrobisz jak uważasz. Otóż nie czekamy na zaszycie całej nadstawki, [gospodarujemy w Dadantach leżakach, a nastawki są 2-częsiowe],tylko jak stwierdzimy, że parę ramek jest poszytych, to w zależności od posiadanych zapasowych, zabieramy je do pracowni, gdzie poczekają na miodobranie główne, a puste idą na ich miejsce, lub jak się z tych 6-ciu uli uzbiera więcej ramek, ze warto ruszyć z wirowniem, to są wirowane i zaraz w poprzednie miejsce zwracane. Jest jedna sprawa, takie ramki które czekają jakiś czas w pracowni, przy wirowaniu nie są zbyt dokładnie opróżniane z gęściejszego wtedy miodu, ale co to szkodzi, pszczoły je naprawią i doleją kolejnego. Zauważyliśmy, że nie warto zostawiać długo takich ramek, bo muszki rójkowo leniwieją szybciej. Pozdrawiamy z nareszcie ciepłej Gdyni :jupi:


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 11 maja 2011, 21:33 - śr 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 grudnia 2007, 14:35 - sob
Posty: 3506
Lokalizacja: ślonsk
Rój jak wyjdzie z matką starą to nie wraca do macierzaka. Moze i na drzewie siedzić z tydzień.Dróżak może wyjsć z nową matką jak matka leci na spotkanie z chłopakamy ale wraca bo w roju niema matki i taka sytuacja moze trwać pare dni az matka zacznie znosić jajeczka, Ale pierwiak z stara matką jak juz wyleci na drzewo i ma matkie czerwionca to nie wraca do macierzaka. Pozdrawiam miły_marian


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 11 maja 2011, 21:38 - śr 
marian to nie wiem co się stało ale wróciły bo przeglądałem tą rodzine i był to pierwszy rój mateczniki pozrywałem dałem pół korpus na miód bo to co miały to zalały i będe obserwował


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 11 maja 2011, 21:42 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 lutego 2010, 15:16 - sob
Posty: 3844
Lokalizacja: Małopolska
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
może poprostu pszczoły ruszyły w pole jak słońce na ul przygrzało.

_________________
Matki pszczele Carnica Celle, Buckfast, Elgon z Pasieki Górskie Miody
http://www.gorskie-miody.pl/matki-pszczele-2018/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 11 maja 2011, 21:48 - śr 
:leży_uśmiech: miecio ja pszczoły nie mam od wczoraj.Część tych pszczół próbowało usiąść na drzewie,jedynie co się mogło stać to wczasie wylotu z ula matka mogła wpaść w trawe i jej nie znalazły,zobaczymy za 2 dni co tam się dzieje


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 11 maja 2011, 21:54 - śr 

Rejestracja: 26 lutego 2010, 17:52 - pt
Posty: 393
Lokalizacja: Kujawsko Pomorskie
albo młoda pszczoła się oblatywla, mam takiego słabszego , co chodzi tak spokojnie nagle jak sie wysypały co jest sobie mysle a to młodzież


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 11 maja 2011, 22:00 - śr 
j.w.


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 11 maja 2011, 23:43 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 sierpnia 2008, 19:26 - wt
Posty: 86
Lokalizacja: Anglia
konradziu pisze:
ja miałem dzisiaj przypadek. Cały dzień byłem na pasiece ale nie przy ulach robiłem inne rzeczy i gdy o 14.50 byłem już jedną nogą w samochodzie, zbierałem się po syna do przedszkola zaczęła wychodzić rójka wyskoczyłem szybko żeby zobaczyć z którego i zaczęłem je błagać,nie teraz jutro itp. i ku mojemu ździwieniu posłuchały :leży_uśmiech: polatały jeszcze troche i wróciły.To się nazywa słuchać pana :leży_uśmiech:


Dziwny zbieg okoliczności dwa dni temu mój znajomy powiedział że z pszczołami trzeba rozmawiać - mówić do nich itp - podobno nie chce im sie roić bo lubią "PANA":) i nie chcą go opuścić.
I do tego dopowiedział jak ktoś bliski umrze to trzeba to powiedzić pszczołom bo sie wyroja - niewiem jak sie do tego odniść szczególnie w zime :)

_________________
“If bees was to disappeared off the surface of the globe then man would only have four years of life left. No more bees, no more
pollination, no more plants, no more animals, no more man.”
- Albert Einstein -


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 12 maja 2011, 09:54 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 lutego 2010, 15:16 - sob
Posty: 3844
Lokalizacja: Małopolska
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
jak dobrze zadbasz o pszczoły to rozmowa i błaganie o to żeby nie odleciały od "pana" jest zbędna.

_________________
Matki pszczele Carnica Celle, Buckfast, Elgon z Pasieki Górskie Miody
http://www.gorskie-miody.pl/matki-pszczele-2018/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 12 maja 2011, 13:21 - czw 

Rejestracja: 05 lutego 2010, 15:10 - pt
Posty: 683
Lokalizacja: Warszawa i Płońsk
Ule na jakich gospodaruję: Warszawki posz. i wielkopolski
Jak będą miały ciasnotę - to możesz sobie do nich gadać jak zdążysz zanim odlecą.

_________________
kamyk


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 12 maja 2011, 19:53 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 stycznia 2010, 10:09 - pn
Posty: 486
Lokalizacja: Warszawa
Ule na jakich gospodaruję: l/n
Bo w życiu to trzeba tak robić, aby zarobić i się nie narobić :leży_uśmiech:

_________________
Jestem misiem o bardzo małym rozumku i długie słowa sprawiają mi wielką trudność.
Pozdrawiam bialymis :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 12 maja 2011, 19:59 - czw 

Rejestracja: 30 kwietnia 2010, 15:55 - pt
Posty: 586
Lokalizacja: Górale
Rozlałem miodzik i wyszło 10 litrów z 6 ramek ostrowskich i 2 warszawskich zwykłych więc całkiem nie źle miodzik ładny ciemny i słodki :jupi: mam nadzieję że będzie go jeszcze więcej

_________________
"Nigdy tak wielu nie zawdzięczało tak wiele tak nielicznym"- Winston Churchill.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 12 maja 2011, 20:14 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 listopada 2010, 18:14 - pt
Posty: 114
Lokalizacja: płn Wlkp
kretko pisze:
Dziwny zbieg okoliczności dwa dni temu mój znajomy powiedział że z pszczołami trzeba rozmawiać - mówić do nich itp - podobno nie chce im sie roić bo lubią "PANA":) i nie chcą go opuścić.
I do tego dopowiedział jak ktoś bliski umrze to trzeba to powiedzić pszczołom bo sie wyroja - niewiem jak sie do tego odniść szczególnie w zime :)


Bo to stara tradycja. Tak robiono, że o wszystkich sprawach trzeba było pszczoły poinformować, w przeciwnym wypadku pszczoły miały się roić.
Wracając do czasów współczesnych, to warto wymieniać materiał genetyczny na lepszy i nie bawić się w podkładanie byle jakich mateczników z własnych zasobów (chów wsobny). Psiun będzie psiunem, choćby miał warunki zapewnione. Dzisiaj znajomy pszczelarz pyta się mnie, czy mi się już roją? Bo u niego tak (roją się, albo się szykują), a jego pszczoły chodzą na rzepaku w takich warunkach jak moje. Trochę byłem w szoku...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 13 maja 2011, 06:24 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 stycznia 2010, 10:09 - pn
Posty: 486
Lokalizacja: Warszawa
Ule na jakich gospodaruję: l/n
Jakub z Puszczy pisze:
Psiun będzie psiunem, choćby miał warunki zapewnione. Dzisiaj znajomy pszczelarz pyta się mnie, czy mi się już roją? Bo u niego tak (roją się, albo się szykują), a jego pszczoły chodzą na rzepaku w takich warunkach jak moje. Trochę byłem w szoku...

Nie obrażaj królowych, niektóre są lepsze niż od najlepszego hodowcy. Nad "psiunami" też da się zapanować żeby się nie wyroiły wiem z własnego doświadczenia. Mam kilka "markowych" matek które unasienniły się na moim pasieczysku i niestety przegrywają z kundlami, a w szczególności z ubiegłorocznymi rójkami pod każdym względem. Przy miodobraniu sprawdzę ich wydajność :mniam miodek: .

_________________
Jestem misiem o bardzo małym rozumku i długie słowa sprawiają mi wielką trudność.
Pozdrawiam bialymis :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 13 maja 2011, 16:17 - pt 
Zrobiłem dzisiaj przegląd tej rodziny i jest wszystko o.k. matka stara czerwi weszły spowrotem na wysokie obroty,zabrałem zasklepione 3 ramki i wykręciłem.Co do komentarzy wyżej łatwo wam pisać nie znając co i jak.A była to rodzina w pawilonie a mam tam ograniczone możliwości powiększania uli bo do gniazda wchodzi 14r i do góry 10r i choć bym się zesr..... to więcej nie da rady,a wieże to moge układać sobie w styropianach a nie w pawilonie.


Na górę
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 112 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php



    Matki pszczele Pasieka Zarodowa Aga    Słoje 900   baner na stron

       baner czasopisma Pasieka

Pasieka Pod Lipą w Dzietrznikach   Pasieka Bartolino   Pasieka Pogodny Piątek   FERENC FRANCISZEK KNIEJA

Hurtownia pszczelarska   Producent sprzętu pszczelarskiego   Miód z własnej pasieki



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji