www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php


FORUM PSZCZELARSKIE PASIEKI "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
Dzisiaj jest 22 października 2018, 05:04 - pn
api-inhalacje.pl Pasieka Ambrozja

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 114 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
Post: 20 stycznia 2013, 20:41 - ndz 
marian pisze:
Zenon pisze:
bierzesz deskę robisz pomost 20 cm. przed wlotkiem macierzaka strzepujesz wszystkie pszczoły z ramek na ten pomost , pszczoła lotna wróci do ula a młoda pszczoła z matką na końcu pomostu uwiąże się jak grono rojowe (bo te 20 cm.odległość stanowi przeszkodę do pokonania przez matkę i młodą pszczołę do ula ) potem bierzesz pszczoły uwiązane na pomoście do ula osadzasz jak nowy rój


Zamiast na pomost lepiej chyba od razu strzepać na susz i węzę do niezasiedlonego ula czy też transportówki.
Zenon opisał to idealnie a dlatego musisz pszczoły strząsnąć na pomost bo powinny uwiązać grono rojowe tak jak tworzą je przy wyjściu naturalnej rójki. Poza tym pisałem że rodzinę wcześniej przygotowujesz do wczesnego etapu nastroju rojowego. :wink:


Na górę
  
 
Post: 21 stycznia 2013, 11:01 - pn 

Rejestracja: 16 listopada 2007, 15:38 - pt
Posty: 825
Lokalizacja: bieszczady
Ule na jakich gospodaruję: WP
Zenon pisze:
marian i co w ten sposób chcesz osiągnąć ?


Zyskuję na czasie, nie muszę sztucznego roju zbierać z deski, a efekt końcowy ten sam. No chyba , że zamierzam zbyć sztuczny rój.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 21 stycznia 2013, 13:26 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 01:01 - czw
Posty: 2026
Lokalizacja: Sędziszów (Kraków)
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D + Wl
Cordovan pisze:
A ja na przekór wam napiszę że najlepiej wywołać sztuczną rójkę i zarówno macierzak jak i rójka będą miód nosiły i węzę ciągnęły

A więc po kolei:

1. W macierzaku po odebraniu szt. roju pozostaną pszczoły lotne oraz czerw w różnym stadium rozwoju. Z powodu zabrania matki musi nastąpić pewna przerwa w czerwieniu, minimum kilka dni. Z powodu odebrania większości pszczoły młodej do prac ulowych musi przejść spora ilość dotychczasowych zbieraczek.
- W sumie coś tam będą nosić ale zdecydowanie znacznie mniej.

2. Rodzina utworzona z rójki wywołanej sztucznie będzie miała niekorzystną strukturę, będzie się składać głównie z pszczoły młodej nielotnej. Sztuczna rójka wywołana w sytuacji gdy w rodzinie nie ma nastroju rojowego nigdy nie wywoła tak silnego nastroju do pracy jak przy rójce naturalnej. Z powodu braku pszczoły lotnej w początkowym okresie przybytki będą znikome. Po pewnym czasie ilość zbieraczek nieco wzrośnie, lecz cała para pójdzie w odbudowę gniazda i zwiększanie siły rodziny. Przerwa w czerwieniu spowodowana całym tym zamieszaniem wyniesie kilka dni, a dojście do pełnego czerwienia zajmie kilkanaście dni. Tak więc młode pszczoły w znaczącej sile zaczną się wygryzać dopiero po m,niej więcej miesiącu, gdy tymczasem przez ten miesiąc rodzina będzie już słabnąć i po jednym dwóch tygodniach ze starych pszczół nie pozostanie śladu. Na dojście do siły z nowego czerwienia będzie więc musiał upłynąć co najmniej kolejny miesiąc.
- W sumie przez co najmniej dwa miesiące żadnego miodu nie nanoszą, a po tym okresie nie będą już miały z czego nanieść choćby mogły i bardzo chciały.

3. Przerwa w czerwieniu, która wystąpi zarówno w macierzaku jak i w sztucznej rójce, musi skutkować okresowym zmniejszeniem ilości pszczół, a dodatkowo rozbicie jednej rodziny na dwie też musi spowodować bardzo znaczące zmniejszenie zbiorów co jest pewnikiem, jako że po rozczerwieniu się matek dwukrotnie mniejsza ilość pszczół będzie zmuszona wychowywać i karmić dwukrotnie większą ilość czerwiu, dodatkowo jeszcze zaznaczy się wpływ braku "efektu progresji".

4. Sztuczna rójka czy jakkolwiek by tego nie nazwać, nie jest niczym innym jak podziałem rodziny, i od innych podziałów różni się tylko sposobem, ale generalnie musi spowodować skutki podobne jak przy innych sposobach.

5. Sztuczna rójka jest dobrym sposobem jedynie w sytuacji bardzo zaawansowanego nastroju rojowego w rodzinie, gdzie należy odebrać nie mające zajęcia bezrobotne pszczoły, aby zapobiec ucieczce roju i gdzie inne sposoby zapobieżenia rójce będą już mało skuteczne, a skutki takiego rozrojenia będą identyczne ze skutkami naturalnego wyrojenia i żaden cud się nie dokona.

Reasumują, sztuczna rójka zalecana przez Cordovana, nie jest żadnym cudownym sposobem na podział rodziny tak aby "zarówno macierzak jak i rójka będą miód nosiły i węzę ciągnęły", jak to stara się On przedstawić. Z powodu słabej kontroli nad tą operacją, może spowodować tylko silne osłabienie rodziny matecznej przez pozbawienie jej młodej pszczoły i spowodować więcej szkody niż pożytku.
Najefektywniejszym sposobem uzyskania maksymalnej wydajności jest osłabianie rodziny matecznej dowolnymi metodami ale tylko na tyle, aby utrzymywać jej siłę w maksymalnie możliwym nastroju roboczym.
Metoda propagowana przez Cordovana tego nie zapewnia, a nawet wprost przeciwnie.

Również poddawanie matki do takiej rozrojonej rodziny nie wiedzieć czemu miało by być bezproblemowe (gdzieś o tym wspomniał w wątku odkład, pakiet), skoro w rodzinie tej pozostają w większości pszczoły stare, a te jak powszechnie wiadomo nową matkę akceptują trudniej.

Jeżeli więc te wszystkie rady spowodowane są dobrymi chęciami, to wypada tylko przywołać znane przysłowie i dlatego też to co darmowe niekoniecznie okazuje się takie tanie.

_________________
Pozdrawiam, Józef.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 21 stycznia 2013, 18:14 - pn 

Rejestracja: 25 września 2012, 15:47 - wt
Posty: 992
Lokalizacja: Łódż
Ule na jakich gospodaruję: wlk
Do tego jeszcze trzeba dodać pracochłonność tej metody i totalne zamieszanie w pasiece przy strzepywaniu każdej ramki na pomost.Jeśli ma się zamiar zrobić kilka takich zabiegów jeden po drugim to w pasiece praktycznie ustanie wszelka praca.Wystarczy zrobić raz taki zabieg czy on się będzie zwał złudzeniem rójki czy tez innym razem metodą Taranowa wydzielenie pszczół rojowych aby po pierwszym razie już więcej takich zabiegów nie powtarzać.Lepiej na forum propagować metody proste,skuteczne niewymagające dużych sił i środków.Zrobienie odkładu na kilku ramkach da lepszy wynik niż strzepywanie całej rodziny na pomost.Pozdrawiam.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 stycznia 2013, 08:09 - wt 
marian pisze:
Zyskuję na czasie, nie muszę sztucznego roju zbierać z deski, a efekt końcowy ten sam.
Efekt końcowy jest odwrotny do zamierzonego, sprawdź sam a zobaczysz.

JM,

Ad.1 Ty regulujesz ilością pszczół biologicznie młodych jakie zostają w macierzaku i jakie idą do roju. Nie ma mowy o tym by zbieraczki przejmowały rolę młodej pszczoły.

Ad.2 Nie doczytałeś dokładnie tego co napisałem a napisałem że na dobę przed utworzeniem sztucznego roju doprowadzasz sam do początkowej fazy nastroju rojowego poprzez stworzenie pszczołom złudzenia przegrzania ula wewnątrz, powinieneś wiedzieć jak się to wywołuje mają dyplom. Rój z matką zabraną z macierzaka która nie przerywa czerwienia bo go nie przerwie, brak pszczoły lotnej to nie problem, dojdzie w nim do zmian w strukturze rodziny w max 2 doby i już noszą.

Ad.3 Jeśli założyć że do macierzaka poddasz matkę NU to nim ta się unasienni i rozczerwi zdąży się wygryźć młoda pszczoła jaka zostanie po matce starej zabranej z rojem, praca zbieraczek nie ustaje bo matkę dostaną po 2 h od zrobienia roju a nie dalej jak do 4 h bo po 4 h jest już tylko 50% szans na jej 100% przyjęcie. Rójka wiesz jak pracuje i wyżej masz też to uzasadnione.

Ad.4 Sztuczna rójka jest owszem podziałem rodziny tyle że wpływa to korzystniej zarówno ma pracę roju jak i macierzaka jeśli by brać pod uwagę zarówno ilość naniesionego miodu jak i to, że masz wymienione matki w macierzakach, powiększoną pasiekę, szybciej i w większej ilości odbudowywaną węzę oraz eliminację mogącego nastąpić nastroju rojowego i brak uganiania się po drzewach z rojem lub jego stratę w przypadku gdy sobie poleci bo nie będzie cię jak wyjdzie z ula. Po wykonaniu sztucznego roju kolejna rójka ci nie wyjdzie jeśli tylko dobrze będziesz prowadził macierzak natomiast z macierzaka z jakiego zrobisz odkład może wyjść mimo prawidłowej z nim gospodarki, dlaczego też powinieneś wiedzieć.

Ad.5 W sytuacji już bardzo silnego nastroju rojowego sztuczna rójka jest już bezcelowa bo rodzina macierzysta jest w etapie gdzie przestała już pracować i jedyne co osiągniesz to to iż nie uciekną ci pszczoły, ty masz zrobić sztuczną rójkę nim pszczoły wejdą w etap bezrobocia spowodowanego już tak silnym nastrojem rojowym.

Ad
JM pisze:
Również poddawanie matki do takiej rozrojonej rodziny nie wiedzieć czemu miało by być bezproblemowe (gdzieś o tym wspomniał w wątku odkład, pakiet), skoro w rodzinie tej pozostają w większości pszczoły stare, a te jak powszechnie wiadomo nową matkę akceptują trudniej.
Jak już napisałem ty decydujesz o składzie biologicznym macierzaka. Ponadto jak wiesz stara pszczoła lotna przylatująca z pola nie ma na sobie feromonu starej matki pszczelej więc nawet nie odróżni tego że matkę ma zmienioną tym bardziej jeśli poddasz unasiennioną niezależnie czy naturalnie czy z pod igły, której feromon będzie akceptowała pszczoła zlatująca się z pola tak jak by to była stara matka. Matka jednodniowa od kiedy zaczyna wydzielać feromon również powinieneś wiedzieć i dlaczego stare pszczoły w macierzaku ją przyjmą bez problemu też powinieneś wiedzieć, jeśli nie wiesz mogę ci to napisać tylko wyjdzie na to że dyplomowany pszczelarz potrzebuje dodatkowej nauki od takiego co to dyplomu nie ma.
JM pisze:
Jeżeli więc te wszystkie rady spowodowane są dobrymi chęciami
Są, ku nauce dla wszystkich bo jak widać część zrozumiała o czym piszę a część usilnie forsuje ten sposób jako niekorzystny zapewne dlatego że ja go napisałem a nie np. ktoś inny i nie można pozwolić a jednocześnie trzeba mi udowodnić że nie mam racji.

jędruś, ile zajmie ci zrobienie takich rójek w 20-to - 30-to pniowej pasiece? Jak każdy pień przygotujesz odpowiednio do tego na dobę wcześniej, w kolejnym dniu masz zrobione wszystko, na kolejny praca w pasiece przebiega już normalnie. Raptem masz jeden dzień gdzie wprowadzisz zmianę struktury pracy w rodzinach, jak z każdego pnia zrobisz odkład nie wprowadzisz takiegoż samego stanu w każdym z macierzaków? wprowadzisz. Efekt uzyskasz zgoła inny bo odkład nie pójdzie tak szybko do pracy jak rój, nie odciąga tak szybko węzy, nie zmienia tak szybko struktury nowo utworzonej rodziny by iść z rozwojem tak jak rój, po zrobieniu odkładu w macierzaku też powstaje identyczne zamieszanie i też odbierasz młodą biologicznie pszczołę przy czym robiąc porządne odkłady (nie dwu ramkowe) nie doprowadzisz do tego że rodzina macierzysta jest osłabiona a co za tym idzie nie ma już takiego potencjału do noszenia?

Przeczytajcie jeszcze raz dokładnie temat potem zastanówcie się czy nie warto spróbować a potem ocenić, po co klepać że to co opisałem jest gorsze niż coś innego, jak by napisał to samo np. Leszek czy Bogdan też byście tak dyskutowali nie sprawdzając, że jest ta metoda złą? czy przyjęlibyście za fakt że trzeba to przetestować i sprawdzić bo skoro napisał ktoś kto ma 150 czy 300 pni to jednak musi być to dobrą metodą a jak taki co ma teraz 4 ule to musi to być niemożliwe albo wręcz niekorzystne dla pasieki i jej właściciela? Myślę że tutaj jest sedno sprawy ciągłych zarzutów w moją stronę bez osobistego przez was sprawdzenia metody. Bez urazy dla każdego kto zabiera w tym temacie głos bo po to jest właśnie ta dyskusja by wyjaśnić, że można i że uzyskuje się tym sposobem lepsze efekty niż robiąc z macierzaka pakiet czy odkład ale by podjąć dyskusję trzeba mieć to przetestowane samemu a nie w domysłach i hipotetycznie snując zarzuty przeciw metodzie, klepać w klawiaturę. :wink:


Na górę
  
 
Post: 22 stycznia 2013, 08:18 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 stycznia 2009, 14:51 - ndz
Posty: 2954
Lokalizacja: Białaczów, łodzkie
Ule na jakich gospodaruję: warsz. posz. wklp korp
Cordovan, Ty to musisz udowodnić żę twoje jest na wierzchu? dokładnie zgadzam się z JM i jędrusiem w każdym punkcie. Jak przetestujesz tą "swoją metodę" na powiedzmy 20 - 30 rodzinach o wtedy ją propaguj. A teraz nie mąc ludziom głupotami w głowach bo nie daj boże jeszcze ktoś Ci uwierzy w te beczki miodu z "wyrojonej" rodziny nie będącej w stanie rojowym. Ktoś urobi się po łokcie a g... mu z tego wyjdzie. Nagrasz te filmiki (ale z testów na conajmniej 20 rodzinach nie 4), pokazesz że faktycznie to jest sensowne wtedy ok możemy Ci przyznać rację. Teraz to są teoretyczne wymysły nie mające podstawy w rzeczywistości i mącenie ludziom w głowach. Lepiej weź się za zbijanie ramek i szykowanie beczek na te tony miodu z tych rójek.

A obiecałem sobie że się nie odezwę.... :pala:

_________________
"Bo pszczelarz jest dla pszczół, nigdy pszczoły dla pszczelarza"

Pozdrawiam Wszystkich, którzy kochają pszczółki :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 stycznia 2013, 08:32 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 maja 2011, 06:59 - pn
Posty: 910
Ule na jakich gospodaruję: w dziupli
Uważam iż w tym temacie każdy wyciągnął wnioski co do tematu jak i rozmówcy i odpóśćmy aby nie było kolejnej wojenki.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 stycznia 2013, 15:59 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 stycznia 2010, 11:21 - pt
Posty: 3170
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: Bydgoszcz
harpia pisze:
Uważam iż w tym temacie każdy wyciągnął wnioski co do tematu jak i rozmówcy i odpóśćmy aby nie było kolejnej wojenki.
i to jest raja po co to dalej ciągnąc ten temat czas pokaże .pawel


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 stycznia 2013, 09:30 - sob 

Rejestracja: 01 kwietnia 2011, 11:16 - pt
Posty: 584
Lokalizacja: koszalin
Ule na jakich gospodaruję: ostrowskiej
Chyba zabrakło tu wyjaśnienia że pszczoły rojowe to w większości utuczone lenie i darmozjady (przed rójką), a rolą pszczelarza jest zapędzić je do roboty, kwalifikowanie ich jako młode nielotne, niezdolne do natychmiastowego podjęcia pracy w polu, bo nie były zbieraczkami w macierzaku jest błędem.
Do oddzielenia ich służy metoda wysypania z przerwą przed wylotek, co dalej nie oznacza że wysypujemy wszystkie z ula bo w ten sposób możemy regulować ile młodzieży zostanie w macieżaku. Do wysypania używamy ramek bocznych, bo tam gromadzą się nieroby.
Jak dalej rozumiem Cordovana, ścieśnienie gniazda służy do tego by część pszczół zaczęła próżniaczyć (podjęła decyzję o byciu rojową) i nie ma to nic wspólnego z jej wiekiem, czy z tym czy latała czy nie, dlatego struktura roju jest tak uniwersalna.
Oczywiście można zamiast ścieśnać dodawać ramki, ale to już inna bajka.
Pytanie do Cordovana: w jakim terminie to wykonujesz i dlaczego? maj, czerwiec?

_________________
Jak to dobrze że pszczoły nie porafią czytać i nie mają internetu.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 stycznia 2013, 09:54 - sob 
trzciny pisze:
Pytanie do Cordovana: w jakim terminie to wykonujesz i dlaczego? maj, czerwiec?
Robię to początkiem maja dlatego by mieć na pożytek rzepakowy (u mnie ok 10-15 maja zaczyna kwitnąć) już jakoś pracujące rodziny macierzyste i by roje zmieniły strukturę do pracy by do akacji (zaczyna kwitnąć w zależności od pogody 5-10 czerwca) szły już siłą nosić, bo to mój największy i główny pożytek z towarowych. Na rzepaku jak by nie dopilnowane były mogły by same się wyroić, choć nie powinny ale przezorny zawsze ubezpieczony, w czerwcu po połowie już u mnie jest po rójkach, nie uświadczysz żadnej lecącej czy osiadłej gdzieś, chyba że pójdą po faktycznie dłuższej niepogodzie i przy braku pożytku ale to sporadyczność. :wink:


Na górę
  
 
Post: 26 stycznia 2013, 18:37 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 01:01 - czw
Posty: 2026
Lokalizacja: Sędziszów (Kraków)
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D + Wl
Cordovan pisze:
trzciny pisze:
Pytanie do Cordovana: w jakim terminie to wykonujesz i dlaczego? maj, czerwiec?
Robię to początkiem maja dlatego by mieć na pożytek rzepakowy (u mnie ok 10-15 maja zaczyna kwitnąć) już jakoś pracujące rodziny macierzyste

Podział rodziny na tydzień przed pożytkiem rzepakowym to doprawdy super kosmiczny pomysł, i po takim podziale na dwa karły ma być więcej miodu? :haha: :haha: :haha:
Osłabione rodziny macierzyste bedą pracujące, ale tylko "jakoś pracujące".
Podobnie odłożone sztuczne roje - też będą "jakoś pracujące", ale pożytku nie bedzie z nich żadnego.

Sprecyzowania wymagało by jeszcze określenie "robię to" - czy to znaczy wiele razy zrobiłem, raz zrobiłem czy mam zamiar zrobić?

Cordovan pisze:
i by roje zmieniły strukturę do pracy by do akacji (zaczyna kwitnąć w zależności od pogody 5-10 czerwca) szły już siłą nosić,

Wg. Ostrowskiej (s. 159) rój wychodzący 25 maja pełną zdolność produkcyjną osiąga dopiero 7-10 lipca, czyli po min. 6 tygodniach (chyba, że może Ona się nie znała na pszczołach).
Kolega Cordovan twierdzi natomiast, że jego sztuczne roje, tym samym nie tak mocne jak naturalne, tworzone 3 tygodnie wcześniej więc również z tego powodu jeszcze słabsze i na dodatek mające, w początkowym okresie pierwszej połowy maja, wiele gorsze warunki do czerwienia - już po 4-5 tygodniach będą "siłą nosić".

Cordovan pisze:
bo to mój największy i główny pożytek z towarowych.
Na rzepaku jak by nie dopilnowane były mogły by same się wyroić,

Na rzepaku wyroić?
Nie pozostaje nic innego jak tylko życzyć obfitych zbiorów.

_________________
Pozdrawiam, Józef.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 stycznia 2013, 18:49 - sob 
JM, nie będę z tobą dyskutował bo nie masz pojęcia wogóle o tym o czym piszę a i widzę, że dla ciebie pewne informacje są nowością lub czymś trudnym do zrozumienia, może warto zaprzestać komentowania jeśli się nie wie o czym się pisze i dziwi się dlaczego zachodzą tego typu sytuacje o jakich napisałem (np. rójka na rzepaku - niemożliwe?- dokształć się praktycznie i teoretycznie) a warto by poczytać i postarać się zrozumieć albo sprawdzić u siebie by podjąć dyskusję w oparciu o doświadczenia a nie stawiać zarzuty bez potwierdzenia tego sprawdzoną informacją. :?

Moderatora proszę o eliminację postów JM bo poza stałymi zarzutami i negowaniem tego co opisałem nie wnoszą te posty nic do tematu. :wink:


Na górę
  
 
Post: 26 stycznia 2013, 18:59 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 stycznia 2009, 14:51 - ndz
Posty: 2954
Lokalizacja: Białaczów, łodzkie
Ule na jakich gospodaruję: warsz. posz. wklp korp
Cordovan pisze:
nie będę z tobą dyskutował bo nie masz pojęcia wogóle o tym o czym piszę a i widzę,
to chyba Ty nie do końca zdajesz sobie sprawę z tego co piszesz?
puki co
JM pisze:
Cordovan pisze:
trzciny pisze:
Pytanie do Cordovana: w jakim terminie to wykonujesz i dlaczego? maj, czerwiec?
Robię to początkiem maja dlatego by mieć na pożytek rzepakowy (u mnie ok 10-15 maja zaczyna kwitnąć) już jakoś pracujące rodziny macierzyste

Podział rodziny na tydzień przed pożytkiem rzepakowym to doprawdy super kosmiczny pomysł, i po takim podziale na dwa karły ma być więcej miodu? :haha: :haha: :haha:
Osłabione rodziny macierzyste bedą pracujące, ale tylko "jakoś pracujące".
Podobnie odłożone sztuczne roje - też będą "jakoś pracujące", ale pożytku nie bedzie z nich żadnego.

Sprecyzowania wymagało by jeszcze określenie "robię to" - czy to znaczy wiele razy zrobiłem, raz zrobiłem czy mam zamiar zrobić?

Cordovan pisze:
i by roje zmieniły strukturę do pracy by do akacji (zaczyna kwitnąć w zależności od pogody 5-10 czerwca) szły już siłą nosić,

Wg. Ostrowskiej (s. 159) rój wychodzący 25 maja pełną zdolność produkcyjną osiąga dopiero 7-10 lipca, czyli po min. 6 tygodniach (chyba, że może Ona się nie znała na pszczołach).
Kolega Cordovan twierdzi natomiast, że jego sztuczne roje, tym samym nie tak mocne jak naturalne, tworzone 3 tygodnie wcześniej więc również z tego powodu jeszcze słabsze i na dodatek mające, w początkowym okresie pierwszej połowy maja, wiele gorsze warunki do czerwienia - już po 4-5 tygodniach będą "siłą nosić".

Cordovan pisze:
bo to mój największy i główny pożytek z towarowych.
Na rzepaku jak by nie dopilnowane były mogły by same się wyroić,

Na rzepaku wyroić?
Nie pozostaje nic innego jak tylko życzyć obfitych zbiorów.

ten post to łopatologiczne, poparte twardymi dowodami i cytowaniem autorki która ma duże zaslugi obalenie i uwypuklenie braków, niedorzeczności i wręcz nie znajomości biologi rodziny pszczelej w twojej niby to wspaniełej teorii sztucznych rojów, tuż przed pozytkiem.

_________________
"Bo pszczelarz jest dla pszczół, nigdy pszczoły dla pszczelarza"

Pozdrawiam Wszystkich, którzy kochają pszczółki :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 stycznia 2013, 19:05 - sob 

Rejestracja: 20 grudnia 2010, 15:37 - pn
Posty: 3066
Lokalizacja: Sokołow/ Warszawa
JM, doczytaj Kolego ile Przemek ma rzepaku na 1/rodzinę, bo u mnie na wsi to jest ze 300 rodzin na jakieś 1 ha poletko rzepaku, jakoś młodym rolnikom rzepak nie udaje się, a ja cierpię.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 stycznia 2013, 19:15 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 01:01 - czw
Posty: 2026
Lokalizacja: Sędziszów (Kraków)
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D + Wl
Cordovan pisze:
Moderatora proszę o eliminację postów JM bo poza stałymi zarzutami i negowaniem tego co opisałem nie wnoszą te posty nic do tematu. :wink:

A ja proszę moderatora o eliminację tego tematu, gdyż sugerowana jako autorska "metoda Cordovan" jest plagiatem, nadużyciem, jako że podział rodziny przez wywołanie "sztucznej rójki" nie jest żadnym odkryciem i było wielokrotnie już opisane w literaturze.
Ponadto Cordovan jakiekolwiek negowanie swoich teorii uważa oczywiście za "nie wnoszące nic do tematu".
Cordovan ma zawsze rację.

_________________
Pozdrawiam, Józef.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 stycznia 2013, 19:27 - sob 

Rejestracja: 20 grudnia 2010, 15:37 - pn
Posty: 3066
Lokalizacja: Sokołow/ Warszawa
JM, a dlaczego negujesz metodę Przemka, skoro u niego się sprawdza i daje mu miodek?
to że ja na rzepak równam siłę w rodzinach, aby mieć miód, też może Ktoś znegować, i cóż, ja nie zmienię swego typu gospodarki, a jak uda mi się wywozić pszczoły, to mam inne pomysły na spadź.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 stycznia 2013, 19:41 - sob 
Pawełek., jak pisałem archaizmy nawet tak sławnej Ostrowskiej są do zmodyfikowania bo wiele z tego co w jej gospodarce na jej terenie było słuszne i jest podstawą dla adeptów pszczelarstwa dla mnie i mojej gospodarki jest niepraktyczne. Ty jesteś kolejną osobą, która nie ma pojęcia o czym napisałem lub tego nie zrozumiałeś. Jak mogłeś zresztą zrozumieć skoro nie wiesz nawet w jaki sposób na dobę przed utworzeniem sztucznego roju nie tylko zacieśnieniem gniazda można wpłynąć na wywołanie początkowej fazy nastroju rojowego. Nie wiesz też jaki skład biologiczny jest zarówno macierzaka i roju po utworzeniu tego drugiego oraz to, że utworzenie tego na 10-15 dni przed kwitnięciem rzepaku daje pozytywny efekt. Nie wiesz jak rozwinięta jest rodzina nim taki rój tworzę i tego, że gdybym go nie stworzył to miałbym z tego rzepaku mniej miodu niż z obu razem po utworzeniu roju i pewną rójkę z macierzaka, która poszła by sama mimo odpowiedniej kubatury ula. Wszyscy myślą że jak matka pszczela jest nierojliwa, pszczoły mają miejsce w ulu na noszenie miodu i jest pożytek to się nie wyroją. Nie komentować czegoś o czym nie macie pojęcia albo nie rozumiecie tego. :wink:

JM pisze:
Cordovan pisze:
Moderatora proszę o eliminację postów JM bo poza stałymi zarzutami i negowaniem tego co opisałem nie wnoszą te posty nic do tematu. :wink:

A ja proszę moderatora o eliminację tego tematu, gdyż sugerowana jako autorska "metoda Cordovan" jest plagiatem, nadużyciem, jako że podział rodziny przez wywołanie "sztucznej rójki" nie jest żadnym odkryciem i było wielokrotnie już opisane w literaturze.
Ponadto Cordovan jakiekolwiek negowanie swoich teorii uważa oczywiście za "nie wnoszące nic do tematu".
Cordovan ma zawsze rację.
Moja metoda nie jest żadnym plagiatem. Po pierwsze nie opisałem jej w szczegółach więc nie masz podstaw by ja nazwać plagiatem, po drugie jest to moja zmodyfikowana metoda w oparciu o metodę stworzenia złudzenia roju połączona z wywołaniem początkowej fazy nastroju rojowego poprzez stworzenie pszczołom złudzenia przegrzania ula wewnątrz. Takie coś w połączeniu i praktycznym zastosowaniu nie było nigdzie opisane. Nie uważam że zawsze mam rację ale zarówno ty jak i Pawełek jesteście na NIE bo według was jest to niemożliwe a wręcz widać że wiele jest nowością. Owszem nowością może być boście tego nie stosowali. Dlaczego nie negują inni? Bo tego nie sprawdzili osobiście i nie mają odniesienia zarówno do warunków pożytkowych jakie są u mnie oraz tego jak ja gospodaruję, jak silne mam rodziny nim tworzę sztuczną rójkę. Opieracie się na tym jak wygląda wasza gospodarka odnosząc to do siły waszych rodzin i bazy pożytkowej wokół waszych pasiek o ile ją znacie i zarzucacie że jest to nierealne - może u was i przy waszej gospodarce jest niemożliwe, może trzeba najpierw coś sprawdzić, zapytać o szczegóły a potem napisać jakie się osiągnęło efekty i negować jeśli było to złe posunięcie, jeśli okazało by się dobre to co wtedy?. :wink:


Na górę
  
 
Post: 26 stycznia 2013, 20:25 - sob 

Rejestracja: 08 listopada 2011, 14:23 - wt
Posty: 195
Lokalizacja: wielkopolska
Brawo kolego Cordovan brawo


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 stycznia 2013, 20:28 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 01:01 - czw
Posty: 2026
Lokalizacja: Sędziszów (Kraków)
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D + Wl
jino2 pisze:
JM, a dlaczego negujesz metodę Przemka, skoro u niego się sprawdza i daje mu miodek?

Dlatego neguję, że po pierwsze nie jest to żadna "metoda Przemka" tylko metoda "zalecana przez Przemka", a po drugie dlatego że neguję wszystkie metody promowane przez pszczelarzy że się tak delikatnie wyrażę" z małym jeszcze doświadczeniem", zwłaszcza jeżeli stoją one w sprzeczności z dotychczasową wiedzą i praktyką.
jino2 pisze:
[b]to że ja na rzepak równam siłę w rodzinach, aby mieć miód, też może Ktoś znegować, i cóż, ja nie zmienię swego typu gospodarki, a jak uda mi się wywozić pszczoły, to mam inne pomysły na spadź.

Z goła czym innym jest wyrównywanie siły rodzin, a zupełnie czym innym osłabianie rodzin przez podział.

_________________
Pozdrawiam, Józef.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 stycznia 2013, 20:38 - sob 
JM pisze:
z małym jeszcze doświadczeniem
Może w porównaniu z twoją praktyką moje 13 lat jest krótkim okresem praktyk. Istotne jest tylko jeszcze jedno w tej praktyce!, czy polega ona na kopiowaniu w działaniu praktycznym tego co napisała Ostrowska czy inni i trwaniu w tym co się nauczyło czy sam modyfikujesz swoją gospodarkę dopasowując ją do swojego rejonu, bazy pożytkowej którą powinieneś znać i do tego czy po doświadczeniu efekt był zadowalający odpowiadający zamierzeniu czy okazał się niepraktyczny w efekcie. Trwając w tym czego się nauczyłeś kiedyś i nie wprowadzając modyfikacji jesteś na etapie wiedzy którą masz i nie uczysz się dalej a przez to metoda jaką opisałem jest dla ciebie nie do pojęcia i stąd wciąż negowanie moich wpisów. Trwaj sobie w swojej gospodarce będąc szczęśliwym że miodek wirujesz i nie komentuj czegoś co dla ciebie niezrozumiałe. :mrgreen:


Na górę
  
 
Post: 26 stycznia 2013, 20:55 - sob 
Cordovan Od ilu rodzin zaczynałeś że po 13-stu latach będąc tak wielkim miłośnikiem pszczół a za razem teoretykiem i znawcą praktykiem doszedłeś do 4-rech rodzin


Na górę
  
 
Post: 26 stycznia 2013, 20:58 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 01:01 - czw
Posty: 2026
Lokalizacja: Sędziszów (Kraków)
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D + Wl
Cordovan pisze:
JM pisze:
z małym jeszcze doświadczeniem
Może w porównaniu z twoją praktyką moje 13 lat jest krótkim okresem praktyk.

No raczej tak. Bo ja mógłbym się pochwalić nawet praktyką 60 letnią, wliczając w to oczywiście również 10 lat noszenia podkurzacza za dziadkiem.
Cordovan pisze:
Istotne jest tylko jeszcze jedno w tej praktyce!, czy polega ona na kopiowaniu w działaniu praktycznym tego co napisała Ostrowska czy inni i trwaniu w tym co się nauczyło czy sam modyfikujesz swoją gospodarkę dopasowując ją do swojego rejonu, bazy pożytkowej którą powinieneś znać i do tego czy po doświadczeniu efekt był zadowalający odpowiadający zamierzeniu czy okazał się niepraktyczny w efekcie. Trwając w tym czego się nauczyłeś kiedyś i nie wprowadzając modyfikacji jesteś na etapie wiedzy którą masz i nie uczysz się dalej a przez to metoda jaką opisałem jest dla ciebie nie do pojęcia i stąd wciąż negowanie moich wpisów. Trwaj sobie w swojej gospodarce będąc szczęśliwym że miodek wirujesz i nie komentuj czegoś co dla ciebie niezrozumiałe. :mrgreen:

W takim razie poczekam na relacje innych ze stosowania tej metody, może znajdą się naśladowcy.

_________________
Pozdrawiam, Józef.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 stycznia 2013, 21:00 - sob 
to jest dobre pytanie zwłaszcza ,że 3 lata temu też miał 4 rodziny ,a co roku kolega coedovan robi odkłady ,sztuczne rójki,handluje pszczołami i ulami ,pewnie co roku mu padają :?:


Na górę
  
 
Post: 26 stycznia 2013, 21:06 - sob 
ja-lec pisze:
Cordovan Od ilu rodzin zaczynałeś że po 13-stu latach będąc tak wielkim miłośnikiem pszczół a za razem teoretykiem i znawcą praktykiem doszedłeś do 4-rech rodzin
Pracowałem przy 70-ciu pniach a że teraz mam 4-ry cóż, tak się los potoczył że nie mogłem objąć pasieki po dziadku a jak stanąłem na wysokości zadania zacząłem ponownie przygodę z pszczołami, wiedza nie przepadła a że cały czas sam się uczę praktykując na swoją rękę i na swoich pszczołach to i dlaczego mają z tego nie skorzystać inni skoro u mnie dało to pozytywny efekt.
JM pisze:
No raczej tak. Bo ja mógłbym się pochwalić nawet praktyką 60 letnią, wliczając w to oczywiście również 10 lat noszenia podkurzacza za dziadkiem.
Szmat czasu tylko czy modyfikujesz te metody gospodarki jakich cie nauczono czy sam się nauczyłeś czy trwasz w nich i stąd modyfikacje są dla ciebie obce i trudne zrozumienia. Znam też takich pszczelarzy co to mówią że nowoczesne metody gospodarki są im niepotrzebne bo miód mają, matki im się wymieniają same a węzę wymieniali ostatni raz 20 lat temu jak byli w związku zrzeszeni. Teraz mając 70 lat sobie tylko gospodarują i cieszą się z tego że wogóle są do czegoś zdolni, pasja im została wiedza wyuczona również ale już na nowości odporni jak rosyjski diesel na mróz. :wink:


Na górę
  
 
Post: 26 stycznia 2013, 21:09 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 marca 2010, 09:49 - wt
Posty: 937
Lokalizacja: Zielona Góra
Ule na jakich gospodaruję: Wlkp
Pawełek. JM dajcie Cordovanowi już żyć każdy wypowiedział się co myśli będzie film zobaczymy po dyskutujemy, a tak robi się nie miło na forum a nie o to chyba chodzi, trzeba sobie pomagać i wspierać się a nie jechać po sobie.
Jeśli chodzi o moje zdanie to raczej dla mnie za skomplikowana metoda ale kto wie pożyjemy zobaczymy. Cordovan ma też w mojej ocenie sporo racji u mnie na zachodzie Polski rodziny silne potrafią roić się na koniec kwietnia jeszcze przed rzepakiem który kwitnie średnio od 1 maja na samym rzepaku jak jest niepogoda to trzeba się trochę narobić z opornymi rodzinami bo jak wyjdą roje to nici z miodku. Przy sztucznym roju miodu będzie na pewno mniej niż z jednej silnej ale za to coś będzie a z wyrojonej to już guzik będzie. Jak jest sprzyjająca pogoda to na rzepaku i odkłady(5 ramkowe ) potrafią przytargać 2 pełne ramki wlkp miodu a jak pogody brak to i silne rodziny nic nie przyniosą.

Pozdrawiam rever


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 stycznia 2013, 22:54 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 marca 2012, 20:04 - czw
Posty: 3681
Lokalizacja: Góry Sowie
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Korzystając z chwili oderwania się od kucia na egzaminy (łeb mnie boli).

Chciałbym zadać pytanie.

Na jakiej pszczole gospodarowała Pani "Wandzia"?

Odpowiadającym szczerze dziękuję.
Pozdrawiam. Idę po aspirynę.

_________________
"Mała jest pszczoła wśród latających stworzeń, lecz owoc jej ma pierwszeństwo pośród słodyczy." (Syr 11, 3);


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 stycznia 2013, 23:15 - sob 

Rejestracja: 17 listopada 2011, 00:05 - czw
Posty: 913
Lokalizacja: Dolny Sląsk
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Pewnie na pszczole Cordovan :haha: :haha: :haha:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 stycznia 2013, 00:54 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 marca 2012, 20:04 - czw
Posty: 3681
Lokalizacja: Góry Sowie
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Skuter, EEEEE!!! ZONK :mrgreen:

Żarcik przedni. Zwłaszcza odnosząc do czasów komuny i pracownicy instytutu zootechniki.

Moje pytanie jest do tematu. Powyższa odpowiedź niestety nie.

Podpowiem. Pod światło nie było widać narządów wewnętrznych. Więc nie Cordovan. :wink:

Wracam do materiałów.

_________________
"Mała jest pszczoła wśród latających stworzeń, lecz owoc jej ma pierwszeństwo pośród słodyczy." (Syr 11, 3);


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 stycznia 2013, 07:13 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 listopada 2007, 18:39 - śr
Posty: 1627
Lokalizacja: Polska
Ule na jakich gospodaruję: 1/2 Dadanta
jino2 pisze:
JM, .....bo u mnie na wsi to jest ze 300 rodzin na jakieś 1 ha poletko rzepaku, jakoś młodym rolnikom rzepak nie udaje się, a ja cierpię.


jino2 pisze:
JM, a dlaczego negujesz metodę Przemka, skoro u niego się sprawdza i daje mu miodek?
to że ja na rzepak równam siłę w rodzinach, aby mieć miód, też może Ktoś znegować, i cóż, ja nie zmienię swego typu gospodarki, a jak uda mi się wywozić pszczoły, to mam inne pomysły na spadź.


:haha: :haha: :haha: :haha: :haha:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 stycznia 2013, 12:44 - ndz 

Rejestracja: 20 grudnia 2010, 15:37 - pn
Posty: 3066
Lokalizacja: Sokołow/ Warszawa
Jerzy pisze:
jino2 pisze:
JM, .....bo u mnie na wsi to jest ze 300 rodzin na jakieś 1 ha poletko rzepaku, jakoś młodym rolnikom rzepak nie udaje się, a ja cierpię.


jino2 pisze:
JM, a dlaczego negujesz metodę Przemka, skoro u niego się sprawdza i daje mu miodek?
to że ja na rzepak równam siłę w rodzinach, aby mieć miód, też może Ktoś znegować, i cóż, ja nie zmienię swego typu gospodarki, a jak uda mi się wywozić pszczoły, to mam inne pomysły na spadź.


:haha: :haha: :haha: :haha: :haha:

siła rodziny to jedno, a odległość to druga kwestia, bo pogodę mamy jednakową.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 stycznia 2013, 17:28 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 lipca 2011, 22:54 - wt
Posty: 649
Lokalizacja: Myszków
Ule na jakich gospodaruję: WL
Przemku jesli tak sie moge do Ciebie zwracać, ja w tym temacie sie wypowiedziałem i nie sztuka sie tu przechwalac ilascia rodzin i latami doswiadczen, oceniasz ludzi ze niby czegos nie stosowali, tak sie składa ze jak sie ma kilka lat juz pszczoły to sie stara stosowac wszystko co tylko wpadnie do głowy pisałem o tym i robi sie rózne doswiadczenia, czasem one wychodza czasem nie, ja jestem z tych młodych pszczelarzy czyli zaczynałem jak miałem nascie lat, i o sztucznej rójce czytałem,juz dawno temu i starałem sie w ten sposób powiekszac pasieke, mnie to nie poszło z jednego tylko wzgledu czas. ta metoda jest dobra ale odpowiedz mi na pytanie jak musisz miec silna rodzine zeby po podzieleniu jej z roju i z macierzaka odebrac wiecej miodu jak z silnej rodziny, zreszta kiedy ja na poczatku chodziłem do mojego wója co miał juz ze 60 lat wtedy z moimi pomysłami opowiadajac mu ze strasznym zaangazowaniem com se wymyslił to zawsze odpowiadał, twoje pszczoły próbuj bo mnie i tak nie posłuchasz, pozwól ze ja tez tak odpowiem, a na efekty czekam, nie mam monopolu na racje i mylić sie moge ale skłonny jestm przyznac racje w tej chwili twoim oponenta,czekam na filmik


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 stycznia 2013, 20:40 - ndz 
michalpriebe pisze:
Przemku jesli tak sie moge do Ciebie zwracać
Pewnie że możesz.

michalpriebe pisze:
i nie sztuka sie tu przechwalac ilascia rodzin
no właśnie jak mógłżebym się przechwalać i jak można to tak odebrać skoro każdy wie że obecnie mam zazimowane 4 rodziny i tylko 13 lat pracy z pszczołami a ok 8-9 łacznie własnych doświadczeń - gdzie tu przechwałki?

michalpriebe pisze:
ja jestem z tych młodych pszczelarzy czyli zaczynałem jak miałem nascie lat, i o sztucznej rójce czytałem,juz dawno temu i starałem sie w ten sposób powiekszac pasieke, mnie to nie poszło z jednego tylko wzgledu czas. ta metoda jest dobra
widzisz ja tą metodę zmodyfikowałem, sama sztuczna rójka opisywana dotychczas to inaczej wytworzenie w rodzinie złudzenia nastroju rojowego (w jaki sposób praktycy wiedzą), następnie odebranie rodzinie całego czerwiu i powtórne wejście części pszczół (te jakie strząśniesz na pomost) na węzę wraz z matką i resztą lotnej jaka wraca z powietrza (po tym jak wzbije się przy strząsaniu) w ten sam ul a do osobnego ula odkładasz ramki z czerwiem obsiadane, które dopiero po 6-7 tygodniach są ukształtowane biologicznie jako nowa rodzina, do tych też poddajesz matkę po zamknięciu całego czerwiu.

Moja metoda jest zupełnie inna bo zabierasz pszczołę zarówno młodą biologicznie (część) jak i najmłodszą lotną, niepracującą będącą w stanie bezrobocia, obsiadającą boczne ramki po zacieśnieniu gniazda i wywołaniu początkowej fazy nastroju rojowego, poprzez stworzenie pszczołom złudzenia przegrzania ula. Po ujęciu ramek zostawiasz do wieczora pszczoły ścieśnione, wraca w tym czasie lotna skupiając się i odczuwają wszystkie ścieśnienie znaczne gniazda a na wieczór wpompowujesz im przez wylot gorące powietrze do ula. Powoduje to wśród pszczół natychmiastowe złudzenie przegrzania gniazda, zaczynają intensywnie wentylować gniazdo, co potęguje ich wejście w początkowy etap nastroju rojowego ale nie odciągają jeszcze miseczek matecznikowych i nie podlewają larw rojowych. Przez noc w miarę wyrównają i ustabilizują temp. gniazda ale nadal będą w zacieśnieniu i już zaczną podlewać larwy matek w stworzonych po nocy zaczątkach mateczników rojowych, ok 9-10 rano na drugi dzień wykonujesz osobiście rój (najpierw solidnie dymiąc z podkurzacza rodzinę przez wylot i kilka razy pukasz w ul by opiły się miodem) strząsając pszczoły: najpierw te z ramki z matką (wraz z nią), potem te z pierwszych bocznych ramek (młode nieroby z 4 ramek), potem jeszcze młodą pszczołę z ramki z najmłodszym czerwiem (czyli z 6-ściu ramek łącznie strząsasz pszczoły), pszczoła jaka się wzbije ta młodsza lotna siądzie na rójce z matką, starsza pójdzie w macierzak.

Pomost przed ulem jest ustawiony 15-20 cm od wylotu, minimalnie wyżej (do max 5 cm), tam uwiąże się rój z matką. Zbierasz go i osadzasz na samej węzie. Podkarmiasz tego samego dnia na wieczór 1 l zimnego syropu 1:1 albo jeszcze lepiej inwertu. Możesz ul z rójką ustawić nawet obok macierzaka. Po dwóch godzinach od zrobienia roju do macierzaka, na sztuczny matecznik dajesz matkę (pszczoły będą wtedy już na etapie karmienia podlanych larw matek rojowych), zrywasz te miseczki z larwami ew. robisz to za 4-6 dni od poddania matki sprawdzając jej przyjęcie (jeśli NU lub z pod igły) lub w przypadku poddanej UN z sprawdzonym czerwieniem czy już kładzie jaja. Jednocześnie przy poddawaniu matki zmniejszasz ilość ramek do takiej by była dostosowana do wielkości pozostałej w macierzaku rodziny. :wink:

Inaczej się wykonuje niż znałeś do tej pory?, może te drobne szczegóły niektórym nakreślą istotę mojej metody, która jest połączeniem stworzenia w macierzaku złudzenia nastroju rojowego i złudzenia przegrzania gniazda. Sama metoda owszem bardziej pracochłonna niż zrobienie odkładu ale daje wymierny efekt w postaci naniesionego miodu w większej ilości niż naniósł by sam macierzak, pewniejszego przyjęcia młodej matki w macierzaku, powiększenia pasieki odrazu o pracujące pszczoły. :wink:

michalpriebe pisze:
ale odpowiedz mi na pytanie jak musisz miec silna rodzine zeby po podzieleniu jej z roju i z macierzaka odebrac wiecej miodu jak z silnej rodziny
na 2-3 maja dwa i pół korpusu wlkp obsiadane na czarno czyli 20 ramek gniazdowych i 10 połówek, oczywiście rodzina przygotowywana rozwojowo wcześniej. Zacieśniasz je z takiej ilości do 12 ramek w dwóch korpusach tylko, na dzień przed planowanym tworzeniem roju o czym pisałem wyżej. :wink:

michalpriebe pisze:
to zawsze odpowiadał, twoje pszczoły próbuj bo mnie i tak nie posłuchasz, pozwól ze ja tez tak odpowiem, a na efekty czekam, nie mam monopolu na racje i mylić sie moge ale skłonny jestm przyznac racje w tej chwili twoim oponenta,czekam na filmik
Może powyższy opis nakreśli ci nieco moją metodę jak i innym niedowiarkom, ja osobiście monopolu na rację również nie mam ale nie lubię jak ktoś krytykuje nie sprawdziwszy metody a tym bardziej nie znający szczegółów wykonania o reszcie warunków nie wspominając. Film będzie właśnie po to by pokazać wszystkim, że to metoda jaka w mojej ocenie dała wymierny efekt. Może nawet moi oponenci sami ją sprawdzą. :wink:


Na górę
  
 
Post: 27 stycznia 2013, 21:03 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 lipca 2011, 22:54 - wt
Posty: 649
Lokalizacja: Myszków
Ule na jakich gospodaruję: WL
Przemku pozwole sobie wymienić minusy, metoda tylko dla kogos kto powieksza pasieke, sprzedarz takiego roju mało opłacalna, nadal jest to metoda pracochłonna bo zabiera Ci dzien wiecej jak odkład wiec w pasiekach duzych uciazliwa, przy kilkudziesieciu takich rójkach robionych jednego dnia bede miał wrogów w całej okolicy bo młyn w pasiece ze az huczy, jedynym plusem, ze start tego roju niezaprzeczalnie bedzie szybszy, to tyle z mojej strony pozywiom uwidim mam nadzieje na twoja szczerosc po wykonanych zabiegach i uczciwym zdaniu relacji z całej operacji jesli odpowiadałes na wczesnejsze moje zarzuty odesli mnie do tematu przyznam szczrze nie doczytałem wszystkich postów


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 stycznia 2013, 21:06 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 01:01 - czw
Posty: 2026
Lokalizacja: Sędziszów (Kraków)
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D + Wl
Cordovan pisze:
...(czyli z 6-ściu ramek łącznie strząsasz pszczoły), pszczoła jaka się wzbije ta młodsza lotna siądzie na rójce z matką, starsza pójdzie w macierzak...
...
Zbierasz go i osadzasz na samej węzie.

Czyli optymistycznie licząc z tych 6 ramek zostanie pszczół tyle co z 4 ramek.
Czyli odłożony rój będzie miał siłę 4 ramek, no to faktycznie chyba nie ma problemu, aby za 4 tygodnie mógł już "siłą nosić" z akacji jako głównego pożytku. :haha: :haha: :haha:
Aha, dojdą do takiej siły tym łatwiej, że będą osadzone na samej węzie. :haha: :haha: :haha:

_________________
Pozdrawiam, Józef.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 stycznia 2013, 21:15 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 stycznia 2009, 14:51 - ndz
Posty: 2954
Lokalizacja: Białaczów, łodzkie
Ule na jakich gospodaruję: warsz. posz. wklp korp
Cordovan pisze:
michalpriebe pisze:
Przemku jesli tak sie moge do Ciebie zwracać
Pewnie że możesz.

michalpriebe pisze:
i nie sztuka sie tu przechwalac ilascia rodzin
no właśnie jak mógłżebym się przechwalać i jak można to tak odebrać skoro każdy wie że obecnie mam zazimowane 4 rodziny i tylko 13 lat pracy z pszczołami a ok 8-9 łacznie własnych doświadczeń - gdzie tu przechwałki?

michalpriebe pisze:
ja jestem z tych młodych pszczelarzy czyli zaczynałem jak miałem nascie lat, i o sztucznej rójce czytałem,juz dawno temu i starałem sie w ten sposób powiekszac pasieke, mnie to nie poszło z jednego tylko wzgledu czas. ta metoda jest dobra
widzisz ja tą metodę zmodyfikowałem, sama sztuczna rójka opisywana dotychczas to inaczej wytworzenie w rodzinie złudzenia nastroju rojowego (w jaki sposób praktycy wiedzą), następnie odebranie rodzinie całego czerwiu i powtórne wejście części pszczół (te jakie strząśniesz na pomost) na węzę wraz z matką i resztą lotnej jaka wraca z powietrza (po tym jak wzbije się przy strząsaniu) w ten sam ul a do osobnego ula odkładasz ramki z czerwiem obsiadane, które dopiero po 6-7 tygodniach są ukształtowane biologicznie jako nowa rodzina, do tych też poddajesz matkę po zamknięciu całego czerwiu.

Moja metoda jest zupełnie inna bo zabierasz pszczołę zarówno młodą biologicznie (część) jak i najmłodszą lotną, niepracującą będącą w stanie bezrobocia, obsiadającą boczne ramki po zacieśnieniu gniazda i wywołaniu początkowej fazy nastroju rojowego, poprzez stworzenie pszczołom złudzenia przegrzania ula. Po ujęciu ramek zostawiasz do wieczora pszczoły ścieśnione, wraca w tym czasie lotna skupiając się i odczuwają wszystkie ścieśnienie znaczne gniazda a na wieczór wpompowujesz im przez wylot gorące powietrze do ula. Powoduje to wśród pszczół natychmiastowe złudzenie przegrzania gniazda, zaczynają intensywnie wentylować gniazdo, co potęguje ich wejście w początkowy etap nastroju rojowego ale nie odciągają jeszcze miseczek matecznikowych i nie podlewają larw rojowych. Przez noc w miarę wyrównają i ustabilizują temp. gniazda ale nadal będą w zacieśnieniu i już zaczną podlewać larwy matek w stworzonych po nocy zaczątkach mateczników rojowych, ok 9-10 rano na drugi dzień wykonujesz osobiście rój (najpierw solidnie dymiąc z podkurzacza rodzinę przez wylot i kilka razy pukasz w ul by opiły się miodem) strząsając pszczoły: najpierw te z ramki z matką (wraz z nią), potem te z pierwszych bocznych ramek (młode nieroby z 4 ramek), potem jeszcze młodą pszczołę z ramki z najmłodszym czerwiem (czyli z 6-ściu ramek łącznie strząsasz pszczoły), pszczoła jaka się wzbije ta młodsza lotna siądzie na rójce z matką, starsza pójdzie w macierzak.

Pomost przed ulem jest ustawiony 15-20 cm od wylotu, minimalnie wyżej (do max 5 cm), tam uwiąże się rój z matką. Zbierasz go i osadzasz na samej węzie. Podkarmiasz tego samego dnia na wieczór 1 l zimnego syropu 1:1 albo jeszcze lepiej inwertu. Możesz ul z rójką ustawić nawet obok macierzaka. Po dwóch godzinach od zrobienia roju do macierzaka, na sztuczny matecznik dajesz matkę (pszczoły będą wtedy już na etapie karmienia podlanych larw matek rojowych), zrywasz te miseczki z larwami ew. robisz to za 4-6 dni od poddania matki sprawdzając jej przyjęcie (jeśli NU lub z pod igły) lub w przypadku poddanej UN z sprawdzonym czerwieniem czy już kładzie jaja. Jednocześnie przy poddawaniu matki zmniejszasz ilość ramek do takiej by była dostosowana do wielkości pozostałej w macierzaku rodziny. :wink:

Inaczej się wykonuje niż znałeś do tej pory?, może te drobne szczegóły niektórym nakreślą istotę mojej metody, która jest połączeniem stworzenia w macierzaku złudzenia nastroju rojowego i złudzenia przegrzania gniazda. Sama metoda owszem bardziej pracochłonna niż zrobienie odkładu ale daje wymierny efekt w postaci naniesionego miodu w większej ilości niż naniósł by sam macierzak, pewniejszego przyjęcia młodej matki w macierzaku, powiększenia pasieki odrazu o pracujące pszczoły. :wink:

michalpriebe pisze:
ale odpowiedz mi na pytanie jak musisz miec silna rodzine zeby po podzieleniu jej z roju i z macierzaka odebrac wiecej miodu jak z silnej rodziny
na 2-3 maja dwa i pół korpusu wlkp obsiadane na czarno czyli 20 ramek gniazdowych i 10 połówek, oczywiście rodzina przygotowywana rozwojowo wcześniej. Zacieśniasz je z takiej ilości do 12 ramek w dwóch korpusach tylko, na dzień przed planowanym tworzeniem roju o czym pisałem wyżej. :wink:

michalpriebe pisze:
to zawsze odpowiadał, twoje pszczoły próbuj bo mnie i tak nie posłuchasz, pozwól ze ja tez tak odpowiem, a na efekty czekam, nie mam monopolu na racje i mylić sie moge ale skłonny jestm przyznac racje w tej chwili twoim oponenta,czekam na filmik
Może powyższy opis nakreśli ci nieco moją metodę jak i innym niedowiarkom, ja osobiście monopolu na rację również nie mam ale nie lubię jak ktoś krytykuje nie sprawdziwszy metody a tym bardziej nie znający szczegółów wykonania o reszcie warunków nie wspominając. Film będzie właśnie po to by pokazać wszystkim, że to metoda jaka w mojej ocenie dała wymierny efekt. Może nawet moi oponenci sami ją sprawdzą. :wink:

większych bredni to chyba nie mogłeś wymyślić, czepię cie tylko jednego tego gorącego powietrza, jak je będziesz miał w pasiece? a i o ile mi sie wydaje nastrój rojowy nie powstaje w ciągu jednej nocy i nie od razu zakladają mateczniki....
no i wg to sprawdzony sposób aby cię sąsiedzi znienawidzili, po pracy z kilkoma rodzinami to w okolicy przez kilka dni z domów nie będą mogli wyjśc.

_________________
"Bo pszczelarz jest dla pszczół, nigdy pszczoły dla pszczelarza"

Pozdrawiam Wszystkich, którzy kochają pszczółki :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 stycznia 2013, 21:20 - ndz 
michalpriebe pisze:
Przemku pozwole sobie wymienić minusy,
owszem tego się nie uniknie i w tej metodzie i w robieniu odkładów będą.

michalpriebe pisze:
metoda tylko dla kogos kto powieksza pasieke, sprzedarz takiego roju mało opłacalna
dlaczego? za taki rój możesz w sezonie wziąć i 250 zł za odkład tyle ci nikt nie da, z takiego roju kupujący miodu weźmie sporo więcej niż z odkładu, fakt ty weźmiesz mniej miodu jak rój sprzedasz bo sam zostawiony macierzak już ci tyle nie naniesie co rodzina przed zrobieniem roju. Zależy na co sie nastawiasz, co wyjdzie korzystniej finansowo. Nie kalkulowałem tego z zamysłem sprzedaży zrobionych roi.

michalpriebe pisze:
nadal jest to metoda pracochłonna bo zabiera Ci dzien wiecej jak odkład wiec w pasiekach duzych uciazliwa
to fakt niezaprzeczalny.

michalpriebe pisze:
przy kilkudziesieciu takich rójkach robionych jednego dnia bede miał wrogów w całej okolicy bo młyn w pasiece ze az huczy,
Niekoniecznie bo pszczoła rojowa w ten sposób zmuszona do nastroju rojowego nie będzie długo latała i celowo żądliła, są zbyt opite miodem i krótko w czasie oddziałujesz na ich nastrój. Zależy też jakie masz pszczółki pod względem agresywności, wykluczyć nie można takiej sytuacji. :wink:

michalpriebe pisze:
jedynym plusem, ze start tego roju niezaprzeczalnie bedzie szybszy,
to fakt ale i macierzak pracuje jak przed zrobieniem roju tyle że mniejszą minimalnie siłą.

michalpriebe pisze:
to tyle z mojej strony pozywiom uwidim mam nadzieje na twoja szczerosc po wykonanych zabiegach i uczciwym zdaniu relacji z całej operacji
tego możesz być pewien, relacja będzie udokumentowana na filmie.

michalpriebe pisze:
jesli odpowiadałes na wczesnejsze moje zarzuty odesli mnie do tematu przyznam szczrze nie doczytałem wszystkich postów
wyjaśniłem dokładniej o co w tej metodzie chodzi i nie bardzo wiem co masz na myśli?, mam rozumieć iż myślisz że pisząc to co napisałem odpowiadałem na twoje wcześniejsze zarzuty?, nie, ja dałem każdemu do przetrawienia temat a udokumentuję go filmem na początku maja. :wink:


Na górę
  
 
Post: 27 stycznia 2013, 21:32 - ndz 
JM, ty znów nie doczytałeś - na tych 6-ściu ramkach będziesz miał pszczołę z ilu ramek jeśli składając ul przy zacieśnianiu gniazda z 20 gniazdowych i 10 połówek zostanie w dwóch korpusach 12 ramek?

Pawełek. pisze:
większych bredni to chyba nie mogłeś wymyślić, czepię cie tylko jednego tego gorącego powietrza, jak je będziesz miał w pasiece? a i o ile mi sie wydaje nastrój rojowy nie powstaje w ciągu jednej nocy i nie od razu zakladają mateczniki....
cóż nie skomentuję pierwszego zdania, nie da się uzyskać w żaden sposób gorącego powietrza w pasiece?, np. dmuchawa jakakolwiek na ciepłe powietrze, opalarka, suszarka do włosów, prąd na pasiece chyba masz albo agregat a jak nie to na baterie, sposób można zawsze znaleźć. Nie masz wywołać i nie wywołasz nastroju rojowego a jego początkowy stan, polecam poczytać o metodzie stworzenia złudzenia przegrzania gniazda co osiągniesz i czy rano na następny dzień nie zobaczysz podlanych larw w zaczętych matecznikach jak dodatkowo wcześniej zacieśnisz gniazdo. :wink:


Na górę
  
 
Post: 27 stycznia 2013, 21:34 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 01:01 - czw
Posty: 2026
Lokalizacja: Sędziszów (Kraków)
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D + Wl
Cordovan pisze:
...dałem każdemu do przetrawienia temat a udokumentuję go filmem na początku maja. :wink:

Wykonanie operacji sztucznej rójki jest proste jak przysłowiowy drut i nie wzbudziło u nikogo żadnych kontrowersji, więc dokumentowanie tej czynności niczego nie zmienia i niczego z Twojej teorii nie udowodni, bo udowodnić nie może, ale obejrzymy z chęcią...
Udokumentowania natomiast wymagały by wszystkie zachwalane przez Ciebie, jakże mające być niezwykłymi i nieosiągalnymi dotychczas, efekty tego zabiegu.
A to jest już niestety raczej niewykonalne.

_________________
Pozdrawiam, Józef.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 stycznia 2013, 21:43 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 01:01 - czw
Posty: 2026
Lokalizacja: Sędziszów (Kraków)
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D + Wl
Cordovan pisze:
JM, ty znów nie doczytałeś - na tych 6-ściu ramkach będziesz miał pszczołę z ilu ramek jeśli składając ul przy zacieśnianiu gniazda z 20 gniazdowych i 10 połówek zostanie w dwóch korpusach 12 ramek?

Nie ja nie doczytałem, tylko Ty się nie douczyłeś, bo z praktyki jak widać nie wiesz, że pszczoły nigdy nie obsiądą ramek ponad miarę, a już tym bardziej gdy bedą przegrzane.
Na zewnątrz kolego Cordovan wylegną, a na ramkach prawie nic może nie pozostać.

_________________
Pozdrawiam, Józef.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 stycznia 2013, 21:43 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 stycznia 2009, 14:51 - ndz
Posty: 2954
Lokalizacja: Białaczów, łodzkie
Ule na jakich gospodaruję: warsz. posz. wklp korp
JM pisze:
Cordovan pisze:
...dałem każdemu do przetrawienia temat a udokumentuję go filmem na początku maja. :wink:

Wykonanie operacji sztucznej rójki jest proste jak przysłowiowy drut i nie wzbudziło u nikogo żadnych kontrowersji, więc dokumentowanie tej czynności niczego nie zmienia i niczego z Twojej teorii nie udowodni, bo udowodnić nie może, ale obejrzymy z chęcią...
Udokumentowania natomiast wymagały by wszystkie zachwalane przez Ciebie, jakże mające być niezwykłymi i nieosiągalnymi dotychczas, efekty tego zabiegu.
A to jest już niestety raczej niewykonalne.
o tak chętnie bym obejrzał takie filmiki ilustrujące siłę ilość miodu i czerwiu w tych rodzinach np. za tydzień, dwa, trzy, bo jeśli jakimś cudem miałbyś rację Przemku to może nawet i ja pocuduję tak ze swoimi pszczołami w pasiece, a co mi tam sasiedzi latem nie muszą wychodzić z domów.

_________________
"Bo pszczelarz jest dla pszczół, nigdy pszczoły dla pszczelarza"

Pozdrawiam Wszystkich, którzy kochają pszczółki :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 stycznia 2013, 21:44 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 stycznia 2009, 14:51 - ndz
Posty: 2954
Lokalizacja: Białaczów, łodzkie
Ule na jakich gospodaruję: warsz. posz. wklp korp
JM pisze:
Cordovan pisze:
JM, ty znów nie doczytałeś - na tych 6-ściu ramkach będziesz miał pszczołę z ilu ramek jeśli składając ul przy zacieśnianiu gniazda z 20 gniazdowych i 10 połówek zostanie w dwóch korpusach 12 ramek?

Nie ja nie doczytałem, tylko Ty się nie douczyłeś, bo z praktyki jak widać nie wiesz, że pszczoły nigdy nie obsiądą ramek ponad miarę, a już tym bardziej gdy bedą przegrzane.
Na zewnątrz kolego Cordovan wylegną, a na ramkach prawie nic może nie pozostać.
może wieczorem jak już je obdmucha gorącym powietrzem to zamyka wylotki żeby nie wyszły???

_________________
"Bo pszczelarz jest dla pszczół, nigdy pszczoły dla pszczelarza"

Pozdrawiam Wszystkich, którzy kochają pszczółki :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 stycznia 2013, 21:47 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 stycznia 2009, 14:51 - ndz
Posty: 2954
Lokalizacja: Białaczów, łodzkie
Ule na jakich gospodaruję: warsz. posz. wklp korp
swoją drogą, rodzina przegrzana, ma ciasno, i tak tam panuje znaczna temp, grożąca zamieraniem czerwiu, mogąca uszkodzić matkę, i olbrzymie ryzyko że się ramki będą obrywać a ten jeszcze będzie gorące powietrze w ul dmuchał, zyczę powodzenia, widać że to rusz nowe modyfikacje do wymyslonej z braku zajęcia teorii dodaje, przecież to już nawet nie jest śmieszne, to groźba że te pszczoły się po prostu ugotują.

_________________
"Bo pszczelarz jest dla pszczół, nigdy pszczoły dla pszczelarza"

Pozdrawiam Wszystkich, którzy kochają pszczółki :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 stycznia 2013, 21:53 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 lipca 2011, 22:54 - wt
Posty: 649
Lokalizacja: Myszków
Ule na jakich gospodaruję: WL
JM, ja nie czytałem a wiem ze podczas nastroju rojowego na bocznych ramkach jest wiecej pszczoły polecam sprawdzic ale czy po jednym dniu stworzenia ciasnoty i złudzenia rójki tak bedzie to raczej watpie


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 stycznia 2013, 22:04 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 marca 2012, 20:04 - czw
Posty: 3681
Lokalizacja: Góry Sowie
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Pawełek. pisze:
swoją drogą, rodzina przegrzana, ma ciasno, i tak tam panuje znaczna temp, grożąca zamieraniem czerwiu, mogąca uszkodzić matkę, i olbrzymie ryzyko że się ramki będą obrywać a ten jeszcze będzie gorące powietrze w ul dmuchał, zyczę powodzenia, widać że to rusz nowe modyfikacje do wymyslonej z braku zajęcia teorii dodaje, przecież to już nawet nie jest śmieszne, to groźba że te pszczoły się po prostu ugotują.

Wodą ze spryskiwacza popryska. też wlezą.

_________________
"Mała jest pszczoła wśród latających stworzeń, lecz owoc jej ma pierwszeństwo pośród słodyczy." (Syr 11, 3);


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 stycznia 2013, 22:06 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 stycznia 2009, 14:51 - ndz
Posty: 2954
Lokalizacja: Białaczów, łodzkie
Ule na jakich gospodaruję: warsz. posz. wklp korp
adriannos, to powietrze to nie po to żeby wlazły ale żeby podnieść temp w ulu,

_________________
"Bo pszczelarz jest dla pszczół, nigdy pszczoły dla pszczelarza"

Pozdrawiam Wszystkich, którzy kochają pszczółki :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 stycznia 2013, 22:06 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 01:01 - czw
Posty: 2026
Lokalizacja: Sędziszów (Kraków)
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D + Wl
michalpriebe pisze:
JM, ja nie czytałem a wiem ze podczas nastroju rojowego na bocznych ramkach jest wiecej pszczoły polecam sprawdzic ale czy po jednym dniu stworzenia ciasnoty i złudzenia rójki tak bedzie to raczej watpie

Na skrajnych ramkach, ale bardziej pod ramkami, za zatworem i one zbierają się tam w miarę narastania nastroju rojowego, a nie w wyniku chwilowego przegrzania.
W wypadku przegrzania wszystko co żywe opuszcza gniazdo, wyłazi na zewnątrz, pcha się do każdej szpary, wentyluje, szuka wody... aby tylko nie dopuścić do tego przegrzania.
I takie chwilowe przegrzanie nie spowoduje zaraz powstania nowej masy pszczół rojowych, gdyż w przeciwnym wypadku prawie każdy transport kończył by się rójką.

_________________
Pozdrawiam, Józef.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 stycznia 2013, 22:09 - ndz 
JM pisze:
Nie ja nie doczytałem, tylko Ty się nie douczyłeś, bo z praktyki jak widać nie wiesz, że pszczoły nigdy nie obsiądą ramek ponad miarę, a już tym bardziej gdy bedą przegrzane.
Na zewnątrz kolego Cordovan wylegną, a na ramkach prawie nic może nie pozostać.

Pawełek. pisze:
może wieczorem jak już je obdmucha gorącym powietrzem to zamyka wylotki żeby nie wyszły???
oboje nie doczytaliście, gorące powietrze wpompowuję wieczorem ale rój robię drugiego dnia ok 9-10 rano, do tej pory jak już pisałem odpowiednio ustabilizują temp. gniazda mimo ciasnoty i obsiądą na ramki bezrobotne, na 1 -3 maja nie ma takich temp. by wisiały brodą przed ulem w większej ilości bo mają za ciasne gniazdo przynajmniej u mnie.

Pawełek. pisze:
o tak chętnie bym obejrzał takie filmiki ilustrujące siłę ilość miodu i czerwiu w tych rodzinach np. za tydzień, dwa, trzy, bo jeśli jakimś cudem miałbyś rację Przemku to może nawet i ja pocuduję tak ze swoimi pszczołami w pasiece, a co mi tam sąsiedzi latem nie muszą wychodzić z domów.
Nagram co tydzień nowy dokumentujący dalszy rozwój macierzaków i roi specjalnie dla ciebie. O agresji już pisałem odpowiadając Michałowi doczytaj.

Pawełek. pisze:
swoją drogą, rodzina przegrzana, ma ciasno, i tak tam panuje znaczna temp, grożąca zamieraniem czerwiu, mogąca uszkodzić matkę, i olbrzymie ryzyko że się ramki będą obrywać a ten jeszcze będzie gorące powietrze w ul dmuchał, zyczę powodzenia, widać że to rusz nowe modyfikacje do wymyslonej z braku zajęcia teorii dodaje, przecież to już nawet nie jest śmieszne, to groźba że te pszczoły się po prostu ugotują.
z pewnością :haha:

michalpriebe pisze:
ale czy po jednym dniu stworzenia ciasnoty i złudzenia rójki tak bedzie to raczej watpie
po jednym dniu stworzenia złudzenia nastroju rojowego w połączeniu z złudzeniem przegrzania gniazda owszem ale sprawdzić musi każdy sam. Na siłę nikomu udowadniał nie będę.

Odnoszę wrażenie że nie warto na tym forum opisywać swoich doświadczeń bo zawsze znajdzie się ktoś kto musi to podważyć jako niewykonalne nie sprawdziwszy u siebie, lepiej chyba uczyć jednak adeptów u siebie, na bieżąco pokazując im w czym rzecz.

Zapytajcie się kolegi mpawel2 który jest po sezonie "moich powiedzmy nauk" czy ma źle zazimowane rodziny, jaką ma ich siłę, jaką miał jak układaliśmy gniazda na zimowlę (z 20 wz na 8 złożone do zimowli), czy będąc zielonym w pojęciach pszczelarskich choćby, nie spróbował swojego miodu, robiąc jednocześnie w pierwszym roku gospodarowania z pszczołami odkłady na sprzedaż i powiększając kolejnymi swoją pasiekę. Niech on wystawi wam opinię o mnie i mojej wiedzy oraz tego jak mu ją przekazywałem i przekazuję. :wink:

Chyba przejdę na tą metodę (po udokumentowaniu Wam tego o czym napisałem do tej pory w tym temacie) a na forum przestanę pisać wogóle bo jak wielu z wiedzą co przestali tutaj pisać zaczynam odnosić wrażenie że nie warto. :(


Na górę
  
 
Post: 27 stycznia 2013, 22:25 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 marca 2012, 20:04 - czw
Posty: 3681
Lokalizacja: Góry Sowie
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Cordovan pisze:
(...)
Odnoszę wrażenie że nie warto na tym forum opisywać swoich doświadczeń bo zawsze znajdzie się ktoś kto musi to podważyć jako niewykonalne nie sprawdziwszy u siebie, lepiej chyba uczyć jednak adeptów u siebie, na bieżąco pokazując im w czym rzecz.
(...)
Chyba przejdę na tą metodę (po udokumentowaniu Wam tego o czym napisałem do tej pory w tym temacie) a na forum przestanę pisać wogóle bo jak wielu z wiedzą co przestali tutaj pisać zaczynam odnosić wrażenie że nie warto. :(


Pisać zawsze warto. A nowości ciężko się wprowadza. Zobacz na ule jednościenne, inseminację, czy chociażby zwykłą wymianę ramek na nowe w ilości większej jak 2-3 na rodzinę-tych ostatnich jeszcze sporo.
Na to trzeba czasy, cierpliwości i dobrego młotka. Czasem też mam wrażeni, że nie masz racji. Czasem jej wręcz nie masz. Czasem się źle odczytuje. Czasem jest po prostu strach.
Normalne ludzkie reakcje, odczucia i zachowania.
Uczyć innych to najgorszy kawałek chleba. Dlatego nie pracuję w swoim zawodzie - nauczyciela.

_________________
"Mała jest pszczoła wśród latających stworzeń, lecz owoc jej ma pierwszeństwo pośród słodyczy." (Syr 11, 3);


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 stycznia 2013, 22:38 - ndz 
adriannos pisze:
Czasem też mam wrażeni, że nie masz racji. Czasem jej wręcz nie masz.
Nie twierdzę że zawsze mam, nikt alfą i omegą nie jest. Błędów nie popełnia tylko ten co nic nie robi, podstawa by z błędów wyciągnąć wnioski i iść dalej. Opisuję swoje spostrzeżenia i swoje doświadczenia a że czasami trudno może to innym zrozumieć a tym bardziej wdrożyć u siebie to owszem masz rację
adriannos pisze:
A nowości ciężko się wprowadza.
adriannos pisze:
Czasem jest po prostu strach.
Normalne ludzkie reakcje, odczucia i zachowania.
Uczyć innych to najgorszy kawałek chleba.
Tylko by ktoś to zrozumiał może faktycznie trzeba jak piszesz
adriannos pisze:
Na to trzeba czasy, cierpliwości i dobrego młotka.
i pokazania tego bo jest gro ludzi co jak nie zobaczy - nie uwierzy. Amen w temacie z mojej strony do czasu udokumentowania filmami. :wink:


Na górę
  
 
Post: 27 stycznia 2013, 22:42 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 01:01 - czw
Posty: 2026
Lokalizacja: Sędziszów (Kraków)
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D + Wl
Cordovan pisze:
Niech on wystawi wam opinię o mnie i mojej wiedzy oraz tego jak mu ją przekazywałem i przekazuję.
Chyba przejdę na tą metodę (po udokumentowaniu Wam tego o czym napisałem do tej pory w tym temacie) a na forum przestanę pisać wogóle bo jak wielu z wiedzą co przestali tutaj pisać zaczynam odnosić wrażenie że nie warto. :(

Wiesz co Cordovan?
Może i było by do zaakceptowania Twoje pisanie gdyby nie jedno, jedyne - Twoje zadufanie.
No po prostu wszyscy są głupkami, tylko ty masz nieomylny patent na wszystko, zanegować niczego nie wolno bo grozi to banem - a przepraszam... teraz tylko prośbą do moderatora o zbanowanie oponenta.

_________________
Pozdrawiam, Józef.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 114 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php



    Matki pszczele Pasieka Zarodowa Aga    Słoje 900   baner na stron

       baner czasopisma Pasieka

Pasieka Pod Lipą w Dzietrznikach   Pasieka Bartolino   Pasieka Pogodny Piątek   FERENC FRANCISZEK KNIEJA

Hurtownia pszczelarska   Producent sprzętu pszczelarskiego   Miód z własnej pasieki



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji