www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php


FORUM PSZCZELARSKIE PASIEKI "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
Dzisiaj jest 15 listopada 2019, 12:14 - pt
api-inhalacje.pl FERENC FRANCISZEK KNIEJA Pasieka Ambrozja

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 23 ] 
Autor Wiadomość
Post: 09 lipca 2019, 08:04 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 listopada 2014, 18:36 - sob
Posty: 1430
Lokalizacja: Roztocze
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Zamosc
,,Matka czerwiąca o sprawdzonym pochodzeniu"
Tak reklamuje swój towar , hodowca z południowego zachodu naszej ojczyzny . W temacie matek na swojej stronie (obecnie nie działa) nigdzie nie wspomina o matkach unasiennianych w pracowni .
Wynik mojego doświadczenia :
przyjęcia 3:0 po 2 tygodniach 0:3
Dziękujemy Zapraszamy :prysznic:
A przysięgałem sobie ! po tym jak Lotz osobiście poddał w mojej pasiece , 80 matek sztucznych z wynikiem 5:80
I tak w nieświadomości po 18 latach ,przez takiego WUJA złamałem słowo . :głupek ze mnie:

_________________
Frak leży dobrze , dopiero w czwartym pokoleniu !


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 lipca 2019, 10:25 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 stycznia 2011, 16:54 - śr
Posty: 3062
Lokalizacja: Lubelskie.51°10'51.50"N 22°35'32.23"E
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski DanLan 435/170
KNIEJA, Nie martw się to było na utrwalenie
pamięci ! :haha: :haha: :haha: Mnie czasem również się to zdarza :haha:

_________________
Wiesiek33
https://plus.google.com/115786882216120 ... banner=pwa


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 02 listopada 2019, 16:38 - sob 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 2184
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
Samo stwierdzenie matka o ustalonym pochodzeniu w sprawie niczego nie wnosi.
Można w skrócie powiedziec ,że znamy ojca i matkę.
Dla mnie najważniejsze aby miała stabilne, utrwalone cechy, których oczekuje pszczelarz.
Mamy wtedy duże prawdopodobieństwo ,że w przypadku naturalnego zapłodnienia geny matki bedą dominowały nad genami trutnia-kundelka. Uzyskujemy wtedy pokolenie pszczół realizujących założenia pszczelarza.
Praca nad utrwalaniem pożądanych cech to proces długotrwały i skomplikowany a pieniądze trzeba zarabiać szybko tu i teraz. :haha:
Stąd w charakterystykach sprzedawanych matek pszczelich tyle mądrych słów.
Pozdrawiam :pl:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 02 listopada 2019, 17:35 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 listopada 2014, 18:36 - sob
Posty: 1430
Lokalizacja: Roztocze
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Zamosc
To było oszustwo ! polegające na niedomówieniu szczegółów . Swiat mi nie spadł na głowę , Cygan raz przez wieś przejdzie . :pala:

_________________
Frak leży dobrze , dopiero w czwartym pokoleniu !


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 02 listopada 2019, 18:56 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 22:59 - czw
Posty: 6347
Lokalizacja: Ciemnogród 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski, dadant
KNIEJA,

może unasienniał w pudełku po zapałkach lub/i po butach ale markowych :mrgreen: ew opcja z oknem w garażu i kontrolowanym doborze strony ojcowskiej, a tak wgl wujowej baletnicy to i majtki w kroku przeszkadzają :haha: zmień pracę weź kredyt :całusy:

_________________
ci co potrafią robią to, ci którzy nie potrafią uczą innych


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 02 listopada 2019, 19:22 - sob 
MODERATOR

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 09:28 - sob
Posty: 2239
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
KNIEJA pisze:
,,Matka czerwiąca o sprawdzonym pochodzeniu"
Wynik mojego doświadczenia :
przyjęcia 3:0 po 2 tygodniach 0:3

Tak z ciekawości , co się stało z tymi matkami , corocznie poddaję kilkanaście takich matek i strat praktycznie nie ma , mimo , ze niektóre wędrują z tydzień. :mrgreen:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 02 listopada 2019, 20:01 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 listopada 2014, 18:36 - sob
Posty: 1430
Lokalizacja: Roztocze
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Zamosc
jw ....

_________________
Frak leży dobrze , dopiero w czwartym pokoleniu !


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 02 listopada 2019, 20:28 - sob 
MODERATOR

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 09:28 - sob
Posty: 2239
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
KNIEJA pisze:
jw ....

To trzeba mieć wyjątkowego pecha , rozumiem poddawać matki sztucznie unasiennione nie czerwiące , ale czerwiące , te poddane w izolatorach jednoramkowych , na wygryzajacą się pszczołę , prawie natychmiast podejmują czerwienie , inaczej jest , jak poddamy je tak jak matki unasiennione naturalnie , pszczoły lubią je okłębić A tak z mojego , skromnego doświadczenia wynika , że matki sztucznie unasiennione są niezbędne przy hodowli , ale jako matki produkcyjne są powiedzmy , średnie. :mrgreen:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 02 listopada 2019, 21:55 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 listopada 2013, 20:57 - czw
Posty: 2010
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolsk 12 ramkowy 1+3x1/2
Miejscowość z jakiej piszesz: lubelskie
Hieronim pisze:
ale jako matki produkcyjne są powiedzmy , średnie.
Coś w tym jest ,i nierzadko często wymieniane po cichu.

_________________
Dzisiaj spojrzałem na swój nick ,potem na awatar.[b]To nie jest tak jak myślisz się uśmiałem,ale i tak jestem za legalizacją.

Kalkulator potęga kilkaset obliczeń w jednym miejscu,wstawię może komuś się przyda
https://www.omnicalculator.com/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 02 listopada 2019, 22:38 - sob 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 2184
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
Hieronim pisze:
A tak z mojego , skromnego doświadczenia wynika , że matki sztucznie unasiennione są niezbędne przy hodowli , ale jako matki produkcyjne są powiedzmy , średnie.


Sprawa ma ścisły związek z ilością plemników, ktore w końcowej fazie pojawią się w zbiorniku nasiennym matki.
W naturze matka kopuluje z kilkunastoma trutniami wynikiem czego do zbiornika trafia 5-7 milionów plemników i to jest ilość optymalna.
W przypadku prawidłowo wykonanej sztucznej inseminacji w zbiorniku nasiennym powinno sie pojawić 4,5 miliona.
Kiedy to się udaje jest b. dobrze . Nie trudno sobie wyobrazić ile zależy od wiedzy i umiejętności osoby która wykonuje zabieg inseminacji.
Przechytrzyć naturę wcale nie łatwo udaje to się najlepszym.
Pozdrawiam :pl:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 02 listopada 2019, 22:58 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 stycznia 2010, 11:21 - pt
Posty: 3357
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: Bydgoszcz
andrzejkowalski100, Piszesz że nature udaje przechytrzyć się nie licznym ja mam inne zdanie natury nie da się przechytrzyć inaczej mówiąc poprawić przez człowieka ponieważ jest nie do poprawienia człowiek tylko dąży żeby dorównać naturze ale skutek nigdy nie jest tak doskonały jak natura .pawel


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 02 listopada 2019, 23:16 - sob 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 2184
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
pawel., masz prawo do swojego zdania.
Dodam tylko ,że natura a interes pszczelarza to dwie różne sprawy.
Rozważania dotyczą hodowli i chciałbym być właściwie rozumiany.
Pozdrawiam :pl:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 03 listopada 2019, 08:02 - ndz 

Rejestracja: 18 marca 2013, 20:12 - pn
Posty: 345
Lokalizacja: woj. kujawsko-pomorski
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
andrzejkowalski100 pisze:
Hieronim pisze:
A tak z mojego , skromnego doświadczenia wynika , że matki sztucznie unasiennione są niezbędne przy hodowli , ale jako matki produkcyjne są powiedzmy , średnie.


Sprawa ma ścisły związek z ilością plemników, ktore w końcowej fazie pojawią się w zbiorniku nasiennym matki.
W naturze matka kopuluje z kilkunastoma trutniami wynikiem czego do zbiornika trafia 5-7 milionów plemników i to jest ilość optymalna.
W przypadku prawidłowo wykonanej sztucznej inseminacji w zbiorniku nasiennym powinno sie pojawić 4,5 miliona.
Kiedy to się udaje jest b. dobrze . Nie trudno sobie wyobrazić ile zależy od wiedzy i umiejętności osoby która wykonuje zabieg inseminacji.
Przechytrzyć naturę wcale nie łatwo udaje to się najlepszym.
Pozdrawiam :pl:

Mimo wszystko najczęściej przyczyną wymiany poddanych matek unasiennionych są uszkodzenia matek wadliwie poddanych do rodzin.Wtedy do wymiany dochodzi w czasie około jednego miesiąca od poddania.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 03 listopada 2019, 09:25 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 listopada 2014, 18:36 - sob
Posty: 1430
Lokalizacja: Roztocze
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Zamosc
Głupoty pleciesz , upośledzenia fizycznego matek (z inwitro :haha: ) już żaden rozsądny pszczelarz nie broni . Tylko ci co żyją z tego inseminatorzy wymyślają jakieś karkołomne technologie poddawania ze stoperem w ręku :tasak:
A to wszystko o kant dupy potłuc :pala:

_________________
Frak leży dobrze , dopiero w czwartym pokoleniu !


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 03 listopada 2019, 10:34 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 21:09 - śr
Posty: 3244
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
lech pisze:
Mimo wszystko najczęściej przyczyną wymiany poddanych matek unasiennionych są uszkodzenia matek wadliwie poddanych do rodzin.Wtedy do wymiany dochodzi w czasie około jednego miesiąca od poddania.

+ niezgodność rasowa ,o tym w tym całym zamieszaniu też zapominamy .
I to mnie w tym roku najbardziej w..nerwiło .
Chyba że rodzina przyjmująca matkę ,okłębianą w innej rodzinie ,nie ma już instynktu higienicznego . :|

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;) .
Jestem Polakiem i jestem z tego dumny .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 03 listopada 2019, 10:58 - ndz 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 2184
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
lech pisze:
Mimo wszystko najczęściej przyczyną wymiany poddanych matek unasiennionych są uszkodzenia matek wadliwie poddanych do rodzin.Wtedy do wymiany dochodzi w czasie około jednego miesiąca od poddania.

Jeżeli tak jest jak piszesz to jest to wina osoby poddającej matkę i w tym momencie nie ma o czym rozmawiać.
KNIEJA pisze:
Głupoty pleciesz , upośledzenia fizycznego matek (z inwitro :haha: ) już żaden rozsądny pszczelarz nie broni . Tylko ci co żyją z tego inseminatorzy wymyślają jakieś karkołomne technologie poddawania ze stoperem w ręku :tasak:
A to wszystko o kant dupy potłuc :pala:

Matki sztucznie inseminowane poddawane są jak każde inne.
Nie ma żadnej głębszej filozofii.
Jeżeli spotykamy się z opisem złożoności tego procesu to mamy do czynienia z mydleniem oczu.
Sztuczna inseminacja jako taka , bez kierunkowej pracy hodowlanej nie ma żadnego sensu.
Natura radzi sobie lepiej :okok:
Pozdrawiam :pl:
ps. Aby nie przynudzać przeniosę dyskusję dla zainteresowanych na podwórko Nasze Pasieki.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 03 listopada 2019, 13:06 - ndz 

Rejestracja: 18 marca 2013, 20:12 - pn
Posty: 345
Lokalizacja: woj. kujawsko-pomorski
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
baru0 pisze:
lech pisze:
Mimo wszystko najczęściej przyczyną wymiany poddanych matek unasiennionych są uszkodzenia matek wadliwie poddanych do rodzin.Wtedy do wymiany dochodzi w czasie około jednego miesiąca od poddania.

+ niezgodność rasowa ,o tym w tym całym zamieszaniu też zapominamy .
I to mnie w tym roku najbardziej w..nerwiło .
Chyba że rodzina przyjmująca matkę ,okłębianą w innej rodzinie ,nie ma już instynktu higienicznego . :|

Oczywiście.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 03 listopada 2019, 14:32 - ndz 
MODERATOR

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 09:28 - sob
Posty: 2239
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
baru0 pisze:
+ niezgodność rasowa ,o tym w tym całym zamieszaniu też zapominamy .
I to mnie w tym roku najbardziej w..nerwiło .
Chyba że rodzina przyjmująca matkę ,okłębianą w innej rodzinie ,nie ma już instynktu higienicznego . :|

Ja w pasiece preferuje późne wymiany matek , taka matka wiosną zachowuje się matka świeżo zapłodniona . przy tej metodzie trzeba jednak zachować choć minimalna zgodność rasową bo inaczej wiosną w rodzinach pełno będziemy mieli niezapłodnionych matek po zimowej , cichej wymianie. :thank:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 03 listopada 2019, 17:39 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 22:59 - czw
Posty: 6347
Lokalizacja: Ciemnogród 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski, dadant
andrzejkowalski100 pisze:
KNIEJA pisze:
Głupoty pleciesz , upośledzenia fizycznego matek (z inwitro ) już żaden rozsądny pszczelarz nie broni . Tylko ci co żyją z tego inseminatorzy wymyślają jakieś karkołomne technologie poddawania ze stoperem w ręku
A to wszystko o kant dupy potłuc

Matki sztucznie inseminowane poddawane są jak każde inne.
Nie ma żadnej głębszej filozofii.
Jeżeli spotykamy się z opisem złożoności tego procesu to mamy do czynienia z mydleniem oczu.
Sztuczna inseminacja jako taka , bez kierunkowej pracy hodowlanej nie ma żadnego sensu.
Natura radzi sobie lepiej
Pozdrawiam

problem jest jeden bo nie doczytałeś, matki zostały przyjęte i ich nie ma,
w internetach można sie spotkać z szeregiem artykułów z chwili obecnej i lat wcześniejszych o naszym krajowym fenomenie odnośnie liczby produkowanych matek sztucznie unasienionych równocześnie o ich wątpliwej jakości, to że mama wygląda na pierwszy rzut oka w porządku nie oznacza że taka jest, podczas zabiegu inseminacji jak i po zabiegu może dojśc do wielu powikłań co skutkuje wymianą matek przez pszczoły, one nie są głupie i ratują się jak mogą, nie zawsze ilość przekłada się na jakość, nie da się zrobić coś szybko i dobrze albo jedno albo drugie,
poddae sporo takich matek i wiem że różnie z nimi bywa a przyjęcie to najmniejszy problem w tym wszystkim

_________________
ci co potrafią robią to, ci którzy nie potrafią uczą innych


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 03 listopada 2019, 17:58 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 marca 2018, 18:28 - sob
Posty: 2680
Ule na jakich gospodaruję: wlp
Miejscowość z jakiej piszesz: krakow
He ,ja tam sie nie znam jednak se mysle tak :roll: ,jak matka zgwalcona przez iseminatora ma sie czuc dobrze ? Gwalt to gwalt, sie nie ma co dziwic ze pszczoly je wymieniaja ,nie sa glupie i dobrze sie w tym orietuja ,lepiej niz inseminator :P

_________________
Majster fachowa "rynka" :-)) grzes pisiorek pozdrawiam.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 03 listopada 2019, 17:59 - ndz 
MODERATOR

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 09:28 - sob
Posty: 2239
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
kudlaty pisze:
problem jest jeden bo nie doczytałeś, matki zostały przyjęte i ich nie ma,

To prawie niemożliwe , jakby były dobrze przyjęte , to by nie znikły , przecież na lot nie poleciały. :haha:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 03 listopada 2019, 18:07 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 listopada 2014, 18:36 - sob
Posty: 1430
Lokalizacja: Roztocze
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Zamosc
właśnie że takie latają , dlatego ci bardziej uczeńsi kratują wyloty do chwili podjęcia czerwienia

_________________
Frak leży dobrze , dopiero w czwartym pokoleniu !


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 03 listopada 2019, 18:38 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 22:59 - czw
Posty: 6347
Lokalizacja: Ciemnogród 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski, dadant
Hieronim,
ok ile pszczoły przyjmują matkę aby uznać że jest przyjęta :?: :mrgreen: no bo już miałem przypadki że matka sobie poczerwiła dwie ramki i matki brak czy żyła sobie dwa miesiące i ni widu ni słuchu po niej, mamy oczywiście kratuje jeszcze przed poddaniem czegokolwiek żeby się coś nie zaleciało a później żeby mi nie wyleciało i ściągam jak już sie rozczerwią,
gadałem z kilkoma osobami które inseminują matki na sprzedaż dlatego napisałem o powikłaniach związanych ze sztuczną inseminacją i ogólnie rzecz ujmując sporo może się takiej mamusi przytrafić, a można mieć też mieć u siebie nieświadomie matki które są kalekami i czerwią na połowę gwizdka bo są uszkodzone i później historie że matka pięknie czerwi ale nie zaczerwi więcej niż np 2 ramki

_________________
ci co potrafią robią to, ci którzy nie potrafią uczą innych


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 23 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php



    Matki pszczele Pasieka Zarodowa Aga    Słoje 900   baner na stron

       baner czasopisma Pasieka

Pasieka Pod Lipą w Dzietrznikach   Producent sprzętu pszczelarskiego   



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji