FORUM PSZCZELARSKIE "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW http://forum.pasiekaambrozja.pl/ |
|
Reprodukcyjne matki pszczele od K. Loca http://forum.pasiekaambrozja.pl/viewtopic.php?f=48&t=1604 |
Strona 1 z 1 |
Autor: | sabard [ 01 maja 2009, 22:38 - pt ] |
Tytuł: | Reprodukcyjne matki pszczele od K. Loca |
Przed laty zamówiłem reproduktorkę NieSkę z hodowli p. K. Loca . Było to cudo genetyczne. Prawie 100% wychowanych od niej pokolenia F- 1 były nieżądliwe - ale to mało , dokładnie kryły plaster a po wyjęciu go z ula kryły sobą dokładnie plaster praktycznie nawet słabo reagując na dym. Pokusiłem się na ciągłe bazowanie na NieSce. Wydzielałem co roku ule żądlące - ta pasieka była nieliczna- Przktycznie matki F-1 -wszystkie wyprowadzały potomstwo nieżądlące. Miodność świetna , miodobranie przyjemne - bez rabunków. U mnie matka reproduktorka nie ma żadnych szans wyjścia z ula na powtórne- naturalne zapłodnienie. Od con 3 lat słyszy się o zastrzeżeniach do nieski. Do tego roku tego nie doznałem jednak F- 1 wychodowane z zakupionych reproduktorek ub roku w 60% żądlą . Moja pasieka żądlących tego roku jest liczna /60 uli/ i zdaje się że to nie koniec. Na 4 matki jakie nie przeżyły zimy były dwie zakupione z hodowli Loca. Z wcześniejszych kontaktów z pszczelarzami 2 lata wstecz i ub roku bardzo dużo pszczelarzy sygnalizowało właśnie taki problem . Kontakty z producentem niestety nie są miłe- wciska się pszczelarzom winę w zagospodarowaniu reproduktorek. Wg mojej oceny na podstawie doznań własnych i opinii kolegów stwierdzam że ten hodowca zszedł z genetycznego wzorca hodowlanego i odbiega standartem reproduktorek od światowego pszczelarstwa. Na potwierdzenie tego podaję że poziom żądlących pszczół od mojej NieSki F-1 wychodowanej z reproduktorki z 2006 r wynosi ok 11% w pokoleniu F-2 Więc co się dzieje z reproduktorkami obecnie z tak renomowanej stacji wychowu matek pszczelich? Wg mojej wiedzy - przynajmniej na naszym terenie nie przeżyło zimy ok 75% matek zakupionych ub. roku z tej hodowli. Mam nieliczne Vigory bezpośrednio od Kwetosława Ceremaka - Te F-1 są identyczne , i chociaż nie do końca ta pszczoła mi odpowiada, to obecnie łagodnością i miodnością na łeb bije nieski F 1 od reproduktorek z 2008r. Szanowni koledzy ! bardzo proszę na tym forum - w tym temacie zamieścić swoją opinię na ten temat- być może mijam się z ogólną prawdą . Mam zamiar w ten sposób przedstawić Państwu Locom ten problem nie po to by się tylko czepiać ale dlatego by uzyskać rzetelną odpowiedź na to czy w ogóle są w stanie wyprodukować taki materiał genetyczny jak przed latami. Takie uwagi jak do tego producenta są też do matek od pani Gembalowej. Bardzo jestem ciekaw opinii pszczelarzy na ten temat - Myślę że chodowcy matek pszczelich również. |
Autor: | Szczupak [ 01 maja 2009, 23:24 - pt ] |
Tytuł: | matki od pana Loca |
Jesli choidzi o matki reprodukcyjne to niestety jeszcze takowych nie sprowadzałem ( i moje szczeście) ale matki urzytkowe owszem i niestety jestem rozczarowany na 5 sztuk przyjeta została jedna - bije sie w piersi i powiadam zrobiłem wszystko aby poddane matki zostały przyjete, ale niestety ich wielkosć pozostawiała wiele do zyczenia ( gdzieś na forum jest jej zdjecie niewiele wieksza od robotnicy http://www.pasiekaambrozja.pl/forum/vie ... ght=#19784.) Łudziłem sie az do wiosny że geny tej pszczoły bedą pozytywne czyli miodnosć łagodnosć ale niestety ![]() Więc wniosek nasówa mi sie jeden - otrzymałem nienajlepszy materiał i wiecej tam matek nie kupię - w naszym zwiazku już nikt na matki u tego chodowcy sie nie zapisał to też oczymś świadczy . A na zebraniu ktoś wysunoł pomysł aby chodowcy matek zadeklarowali ilość matek jakie mogą wychodować i nie zamawiać wiecej ponad tą ilość - bo jest oczywiste że jest ograniczona ilość materiału jaką mozna wychodowac bez uszczerbku na jakosci ,jesli wychowuje się więcej lub dużo wiecej od maksymalnego przerobu - to niestety będzie to bubel . Tak że moja nieska to bubel a ja czekam na matki od pani Gębalowej aby napewno tą od Loca wymienić i pare moich złośliwców. Pozdrawiam Szczupak ![]() |
Autor: | nogoglaszczka76 [ 02 maja 2009, 09:07 - sob ] |
Tytuł: | |
Ja także kupiłem matki reprodukcyjne u hodowcy wymienionego w tytule.W sumie 3 sztuki.Pierwszą {alpejkę}w 2006,która niestety nie wytrzymała podróży i dotarła martwa.Otrzymałem drugą w ramach reklamacji,która żyje do dziś.W 2007 kupiłem nieskę,którą pszczoły próbowały wymienić jeszcze w sezonie{cicha wymiana},nie udało im się dzięki mojej interwencji.Niestety następnego roku na wiosnę po cichu wymieniły. Wiele z pokoleń f1 są łagodne i na pewno poprawił się komfort pracy ale zdarzają się i rodzinki bardziej złośliwe{być może to cechy trutni,mimo wszystko są w normie}.Można powiedzieć,że jestem zadowolony.Przy okazji zapytam.Matki f1 alpejki reprodukcyjnej mają różne ubarwienie czy jest to normalne. W 2008r.nie kupiłem żadnej matki,hodowałem córki od alpejki.Chciałbym coś nabyć lecz prawdę mówiąc boję się raz chorób,a dwa kiepskiej jakości.Moje obawy stale potwierdzają prawie wszyscy.Co robić? Wygląda na to że zakup matek{nawet reprodukcyjnych}to zwykła loteria. Michał |
Autor: | rysiekm [ 03 maja 2009, 10:24 - ndz ] |
Tytuł: | |
W ubieglym roku /poczatek lipca/ zakupilem od p.Gebali 5-szt. matek nieunasiennionych. Wszystkie przyjete , ale... dwie wymienily do konca sierpnia. Jedna sie nieunnasienila , jedna zginela w czasie transportu na gryke , a ta co przezimowala zaczela z wiosny ladnie czerwic i co - strutowiala - rodzina zostala polaczona. Teraz ponownie zamowilem /7-szt/. Slyszalem miedzy innymi nawet od wlasciciela tego forum ze ma znakomite matki. Mysle do tej Pani przedzwonic i porozmawiac - moze mialem pecha. Zamowilem jeszcze po kilka matek z innych zrodel zobaczymy. Te z cichej wymiany w tym roku bardzo ladnie sie rozwijaja. Pozdrawiam |
Autor: | krzysglo [ 03 maja 2009, 11:00 - ndz ] |
Tytuł: | |
Moja reprodukcyjna Nieska zakupiona w 2008 r. została wymieniona jesienią. A jej córka z cichej wymiany, ma taki słaby rozwój. A w poprzednim roku 2007 miałem Alpejkę reprodukcyjną - też ją wymieniły. Coś chyba nie mam szczęścia do Tego hodowcy. Nie zdążyłem odciągnąć po nich matek F-1, żeby je sprawdzić. Ps. A te zahaczania o matki od Pani Gembali - to chyba z racji podobnego materiału reprodukcyjnego ? Ale myślę, że to już nie ten sam mareriał. Już dawno "rozjechały" się podobieństwa. Chyba trzeba wydzielić wątek Pani M.Gembali i tam opisywać na temat jej materiału. |
Autor: | rysiekm [ 03 maja 2009, 14:03 - ndz ] |
Tytuł: | |
Kol. sabard wspomial o matkach p.Gebali. Wziolem kilka matek i "nie mialem szczescia" Nie mam dlugiego doswiadczenia od tego hodowcy wrecz przeciwnie slysze same superlatywy i jak wspomnialem na ten rok rowniez biore troche matek - tylko zamawiam jeszcze z innych zrodel i zobacze ktore szczesliwsze. Pozdrawiam. ps. Jedno wiem na pewno : przy duzej ilosci produkcji zawsze trafi sie cos felernego i to kazdemu. Tylko pytanie do kogo trafia te matki. |
Autor: | BoCiAnK [ 03 maja 2009, 17:18 - ndz ] |
Tytuł: | |
rysiekm pisze: W ubieglym roku /poczatek lipca/ zakupilem od p.Gebali 5-szt. matek nieunasiennionych. Wszystkie przyjete , ale... dwie wymienily do konca sierpnia. Jedna sie nieunnasienila , jedna zginela w czasie transportu na gryke
Może się wtrącę bo biorę matki nie tylko od p Marii G ale i z innych źródeł i powiem tylko tyle że czas na zakup matek nie unasiennionych to maj /czerwiec lecz już nie lipiec co innego jak się hoduje trutnie na inseminację w tym okresie lipiec sierpień trutnie tracą wartość płodności i jest ich coraz mniej można to za uwarzyć że pszczoły wypędzają i głodzą ich na ostatnich ramkach a młodych silnych dorodnych już prawie nie ma bo matki już nie czerwią na trutnie tak chętnie jak w maju czym później to unasiennienie i cicha wymiana jest znacznie więcej prawdopodobna jak maj /czerwiec przy maksymalnej ich aktywności płciowej po za tym nie można tym winić żadnego hodowcy że tak czy inaczej się nam matki unasienniły po prawidłowym przyjęciu to jest natura na którą wpływu nie mamy Co do matek inseminowanych reprodukcyjnych miałem ich wiele były gorsze i lepsze ,większe i mniejsze ale nigdy nie kupowałem kota we worku kupowałem matki od P Ryszarda Olejniczaka z Kutna reprodukcyjne Berlinki i Włoszki ten hodowca nigdy nie sprzedał matki nim nie podjęła u niego czerwienia i zaletą było jeszcze co innego Zawsze inseminował matki dwa razy co gwarantowało jej długie czerwienie Śmiem napisać że takiego Hodowcy i inseminatora jeszcze długo nie będzie ,choć pan Ryszard Żyje i dwa lata temu gdy go zapytałem czemu nie uczestniczy w programie refundacji opowiedział mi cala historie dlaczego ? nie napiszę jej tu ale jeżeli to forum czytają a zwłaszcza p Cz K siedzący w komisji to powinien wiedzieć że P R Olejniczak hodowlą i inseminacją matek zajmuje się już prawie pół wieku i nauczył wielu tego pszczelarskiego Kunsztu |
Autor: | krzysglo [ 03 maja 2009, 22:31 - ndz ] |
Tytuł: | |
p. Cz K to Czesław Korpysa ? |
Autor: | rysiekm [ 04 maja 2009, 15:43 - pn ] |
Tytuł: | |
Nie mialem zamiaru nikogo winic za sytuacje /o matkach/ jaka mnie spotkala. Poprostu tak sie stalo. P. Gebala miala w tym czasie takie matki /nieun./ , a ja takie chcialem i to wszystko. Na ten rok zamowilem na koniec maja z kilku zrodel , bede je podawal do odkladow i zobacze jak sie beda rozwijac. Bylo wiele dorad jakie matki i najwyzsza pora abym sprawdzil jakie u mnie sprawdza sie najlepiej , a chcialbym miec czesc na wczesny pozytek. Pozdrawiam. |
Autor: | nogoglaszczka76 [ 04 maja 2009, 21:16 - pn ] |
Tytuł: | |
rysiekm pisze: Nie mialem zamiaru nikogo winic
Pozdrawiam. Powtórzę się, że matki to loteria.Zakupisz matki z różnych źródeł,ocenisz, niektóre będą ci się podobały,zakupisz takie same następnym razem a okażą się do d...To zamknięte koło.Najlepiej sam zacznij hodować na własne potrzeby.Przydatna jest do tego ramka Jentera.Ja wyhoduję w sezonie ze 20 pare matek i starczy.Są wyrównane{chyba że męczy któreś choroba},w miarę łagodne,zaznaczyć też sobie możesz{choćby lakierem do paznokci}. Michał |
Strona 1 z 1 | Strefa czasowa UTC+1godz. [letni] |
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group https://www.phpbb.com/ |