www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php


FORUM PSZCZELARSKIE PASIEKI "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
Dzisiaj jest 24 października 2018, 04:31 - śr
api-inhalacje.pl Pasieka Ambrozja

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 25 ] 
Autor Wiadomość
Post: 11 lutego 2016, 15:49 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 września 2015, 19:36 - śr
Posty: 60
Ule na jakich gospodaruję: Dadanta
Miejscowość z jakiej piszesz: Kikity
Jak w temacie.
Jest wiele o wymianie matek starych po przez poddanie rodzine matecznika na wygryzieniu.
Ale jak jest nie zgodność rasowa.To czy ta metoda może być skuteczna.
Poproszę o wypowiedz koleżanki i kolegów na ten temat.
Mało się pisze w internecie co do takiej metody.A może ja nic w temacie nie mogę na mierzyć.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 lutego 2016, 17:11 - czw 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 stycznia 2013, 00:03 - ndz
Posty: 2965
Lokalizacja: dolnośląskie/ Lubomierz
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski korpusowy
Probision pisze:
Jak w temacie.
Jest wiele o wymianie matek starych po przez poddanie rodzine matecznika na wygryzieniu.
Ale jak jest nie zgodność rasowa.To czy ta metoda może być skuteczna.
Poproszę o wypowiedz koleżanki i kolegów na ten temat.
Mało się pisze w internecie co do takiej metody.A może ja nic w temacie nie mogę na mierzyć.

To najlepszy, najbezpieczniejszy dla matki sposób na zmianę. Nawet tych agresywnych, niezgodnych rasowo. Mateczniki mogą być zarówno na wygryzieniu jak i młodsze. Matki można usunąć kilka godzin wcześniej i zaraz poddać matecznik. Można go owinąć folią.

_________________
Ewa
Nie sztuką jest leczyć. Sztuką jest zdrowych przy zdrowiu utrzymać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 lutego 2016, 14:38 - pt 

Rejestracja: 09 listopada 2013, 23:22 - sob
Posty: 101
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: Bydgoszcz
Prawdopodobnie autorowi postu chodzi o wymianę starej matki poprzez poddanie matecznika na wyjściu nawet w ochraniaczu bez wyszukiwania starej. Już kiedyś chciałem założyć podobny wątek. Co do takiej wymiany zapewne jest ryzyko wyjścia roju z starą matka. Ryzyko będzie mniejsze przy niezbyt dużej sile rodziny.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 lutego 2016, 14:42 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 września 2015, 19:36 - śr
Posty: 60
Ule na jakich gospodaruję: Dadanta
Miejscowość z jakiej piszesz: Kikity
keri26 pisze:
Prawdopodobnie autorowi postu chodzi o wymianę starej matki poprzez poddanie matecznika na wyjściu nawet w ochraniaczu bez wyszukiwania starej. Już kiedyś chciałem założyć podobny wątek. Co do takiej wymiany zapewne jest ryzyko wyjścia roju z starą matka. Ryzyko będzie mniejsze przy niezbyt dużej sile rodziny.


Dokładnie o taką metodę mi chodzi.Robiłem już takie próby.Nawet jak została młoda matka z matecznika przyjęta to i tak ją po jakimś czasie pszczoły wymieniły.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 lutego 2016, 14:48 - pt 

Rejestracja: 09 listopada 2013, 23:22 - sob
Posty: 101
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: Bydgoszcz
Już w ubiegłym sezonie miałem zamiar się przekonać, bo jest to niby wygodne i zachęcające. W Canadzie ponoć tak wymieniają(jest film na youtube) ale biorą pod uwagę że chyba w 20% o ile dobrze pamiętam ten sposób się nie udaje, w tych rodzinach ponownie poddają mateczniki.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 lutego 2016, 15:10 - pt 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 stycznia 2013, 00:03 - ndz
Posty: 2965
Lokalizacja: dolnośląskie/ Lubomierz
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski korpusowy
keri26 pisze:
Prawdopodobnie autorowi postu chodzi o wymianę starej matki poprzez poddanie matecznika na wyjściu nawet w ochraniaczu bez wyszukiwania starej. Już kiedyś chciałem założyć podobny wątek. Co do takiej wymiany zapewne jest ryzyko wyjścia roju z starą matka. Ryzyko będzie mniejsze przy niezbyt dużej sile rodziny.

W tej sytuacji matkę czerwiącą należy umieścić na drugiej kondygnacji, między dwoma kratami. Pod dolną kratą , po środku założyć beleczki zostawić przejście dwoma bokami. Matecznik umieścić pod beleczkami, z czerwiem. Matka młoda się wylęgnie obleci jak zacznie czerwić zabierasz stara. Jeśli młoda będzie ułomna potrafią ją usunąć. W innym przypadku jest bezpieczna.

_________________
Ewa
Nie sztuką jest leczyć. Sztuką jest zdrowych przy zdrowiu utrzymać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 lutego 2016, 16:22 - pt 

Rejestracja: 09 listopada 2013, 23:22 - sob
Posty: 101
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: Bydgoszcz
idzia12 pisze:
W tej sytuacji matkę czerwiącą należy umieścić na drugiej kondygnacji, między dwoma kratami. Pod dolną kratą , po środku założyć beleczki zostawić przejście dwoma bokami. Matecznik umieścić pod beleczkami, z czerwiem. Matka młoda się wylęgnie obleci jak zacznie czerwić zabierasz stara. Jeśli młoda będzie ułomna potrafią ją usunąć. W innym przypadku jest bezpieczna.

Przy silnych rodzinach, którym daleko do nastroju rojowego chyba lepiej do nadstawki włożyć matecznik na wyjściu uchylić otwór wentylacyjny, by młoda matka mogła wyjść do unasienienia a zaraz po rozpoczęciu czerwienia przenieść do gniazda(w przypadku starej matki w nadstawce niepotrzebnego czerwiu byłoby dużo więcej co nie jest potrzebne) starą zabrać do odkładu i podmienić po unasienieniu kolejnej matki w ten sam sposób. Tak prawdopodobnie w tym roku zrobię i myślę, że jest to super rozwiązanie do wymiany wszystkich starszych niż rok matek.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 lutego 2016, 16:56 - pt 

Rejestracja: 05 stycznia 2016, 17:53 - wt
Posty: 70
Lokalizacja: Górny Śląsk
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: Górny Śląsk
[quote="idzia12"]Można go owinąć folią.
[/quote
proszę rozwinąć wątek po co folia? rozumię aby matka nie zgryzła matecznika? i jak tą folie zastosować :shock:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 lutego 2016, 18:49 - pt 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 stycznia 2013, 00:03 - ndz
Posty: 2965
Lokalizacja: dolnośląskie/ Lubomierz
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski korpusowy
zuma pisze:
idzia12 pisze:
Można go owinąć folią.
[/quote
proszę rozwinąć wątek po co folia? rozumię aby matka nie zgryzła matecznika? i jak tą folie zastosować :shock:

Zwykłą folię do pieczenia ciasta. Kawałek 3/4 długości matecznika, owinąć. Pszczoły też po poddaniu obcego przedmiotu( obcy ferromon), mogą go chcieć zgryźć, pod wpływem emocji. Po przejściu zapachem ula i zaopiekowaniu się przez młode pszczoły agresja, jeśli jest, mija.
Ta metoda jest do dużych rodzin. Można zastosować podłożenie matecznika na górze, ale ja stosowałam tylko w 3 korpusie. Z mojego doświadczenia, szybciej wchodzą rodziny w nastrój rojowy. Kratowanie wylotu trzeba zastosować, bo można wywołać rójkę.
Zaraz nad gniazdem można nie uzyskać złudzenia bezmateczności , same pszczoły mogą usunąć, tak myślę , ale nie sprawdzałam. Rodziny o małej skłonności do rójki.

_________________
Ewa
Nie sztuką jest leczyć. Sztuką jest zdrowych przy zdrowiu utrzymać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 lutego 2016, 20:38 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 sierpnia 2011, 22:35 - śr
Posty: 2434
Lokalizacja: Ełk
Ule na jakich gospodaruję: D,1/2D,WP,WP korp.
Może być folia, może być nawet stożek wywinięty zgrabnie z miękkiego drutu, tak to pokazywała Wanda Ostrowska w swojej książce ( napisanej wspólnie z R.Żukowskim) w bardzo przystępnym podręczniku pszczelarstwa "Pszczelarstwo na Białostocczyźnie" w 1967 roku :

Obrazek
"Średnica kołpaczka (ochraniacza) powinna być nieco większa niż szerokość matecznika , długość na tyle mniejsza, aby koniec matecznika wystawał 2-4 mm na zewnątrz ."


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 lutego 2016, 11:00 - sob 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3378
Lokalizacja: stare polichno
Matecznik na wygryzieniu podajemy w ochraniaczu nie dlatego by pszczoły go nie zgryzły ale po to , by stara matka ją bezbronną w mateczniku nie "zaciukała" , bo po wygryzieniu nie ma żadnych szans . Można ten matecznik z powodzeniem podać w otwartej lokówce , lub jakiejkolwiek plastikowej rurce.
Tu jest ten film : https://www.youtube.com/watch?v=8pkKKvQ6MZk


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 lutego 2016, 11:09 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 sierpnia 2011, 22:35 - śr
Posty: 2434
Lokalizacja: Ełk
Ule na jakich gospodaruję: D,1/2D,WP,WP korp.
Ostrowska pisze ,że nigdy nie ma pełnej gwarancji ,że uda się podanie matecznika w obecności matki. To próba cichej wymiany , ale jeśli stara matka pszczołom się podoba to zgryzą matecznik ( po to zabezpieczenie) lub okłębią matkę - na to nie ma zabezpieczenia.
W amerykańskich sklepach są dokupienia gotowe , plastikowe ochraniacze .
Wystająca część matecznika z twardą głową matki nie grozi jej zabiciem , a pozwala pszczołom ulowym na kamienie matki już w czasie wygryzania się ( wystawia języczek przez szczelinę) i wytworzenie się świty. Nie różni się to w niczym od metody na filmie. Choć tam matka może się chować do lokówki ,nawet po wygryzieniu, doczeka aż stwardnieje chityna i żądełko .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 lutego 2016, 20:39 - sob 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 stycznia 2013, 00:03 - ndz
Posty: 2965
Lokalizacja: dolnośląskie/ Lubomierz
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski korpusowy
Dlatego w mojej metodzie, w obecności matki, zakładam oprócz kraty odstępniki na środku korpusu. Pszczoły mają kontakt z 2 kondygnacją tylko przez 2 uliczki boczne. Czerw na dole skupia młode pszczoły. Uzyskujemy wtedy złudzenie bezmateczności. Im starszą matkę wymieniamy tym lepiej bo nie działa tak mocno gruczoł Kożewnikowa u niej. Ograniczony przepływ feromonów matki pszczelej pomaga. Szczególnie zachwiany przepływ wydzieliny z gruczołów żuwaczkowych, powoduje akceptację budowy i przyjmowania mateczników. Brak wydzieliny gruczołów tergitowych matki, jest też ważny, bo decyduje o dominacji matki w rodzinie. Feromony gruczołów stopowych matki są wyeliminowane przez zamknięcie jej wstępu.
Matecznik wydziela feromony czerwiu matecznego co sprzyja jego akceptacji w rodzinie. Obecność matecznika na dole jest też sprzyjająca, gdyż ferromony matki mocniej rozchodzą się ku górze.

_________________
Ewa
Nie sztuką jest leczyć. Sztuką jest zdrowych przy zdrowiu utrzymać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 lutego 2016, 22:14 - sob 

Rejestracja: 25 stycznia 2009, 18:47 - ndz
Posty: 334
Lokalizacja: łowicz
Probision pisze:
Jak w temacie.
Jest wiele o wymianie matek starych po przez poddanie rodzine matecznika na wygryzieniu.
Ale jak jest nie zgodność rasowa.To czy ta metoda może być skuteczna.
Poproszę o wypowiedz koleżanki i kolegów na ten temat.
Mało się pisze w internecie co do takiej metody.A może ja nic w temacie nie mogę na mierzyć.

Ja wymieniam większość matek w okresie kwitnienia akacji, zabieram starą poddaję młodą UN w klateczce 95% przyjęć, po tygodniu sprawdzam czy są jajka. Fakt że matki hoduje i unasienniam we własnym zakresie i w razie strat nie ponoszę kosztów.

_________________
Zapraszam do odwiedzin:

www.pasieka-nowinski.pl


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 lutego 2016, 23:15 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 września 2015, 19:36 - śr
Posty: 60
Ule na jakich gospodaruję: Dadanta
Miejscowość z jakiej piszesz: Kikity
Marko pisze:
Probision pisze:
Jak w temacie.
Jest wiele o wymianie matek starych po przez poddanie rodzine matecznika na wygryzieniu.
Ale jak jest nie zgodność rasowa.To czy ta metoda może być skuteczna.
Poproszę o wypowiedz koleżanki i kolegów na ten temat.
Mało się pisze w internecie co do takiej metody.A może ja nic w temacie nie mogę na mierzyć.

Ja wymieniam większość matek w okresie kwitnienia akacji, zabieram starą poddaję młodą UN w klateczce 95% przyjęć, po tygodniu sprawdzam czy są jajka. Fakt że matki hoduje i unasienniam we własnym zakresie i w razie strat nie ponoszę kosztów.


Ta wymiana matek jest znana dla większości pszczelarzy \.Ale dobrze że wspomniałeś kiedy tej wymiany matek robisz.Myślę że jeśli chodzi o poddawanie mateczników trzeba by było ten zabieg zrobić w maju tusz.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 02 lipca 2017, 09:59 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 września 2007, 17:41 - sob
Posty: 4429
Lokalizacja: Czaszyn /Londyn
Ule na jakich gospodaruję: ,wielkopolski i 435x250
paraglider, to co piszecie ze jak mloda matka wyjdzie z matecznika i stara jej nic nie zrobi to przynajmniej mi nie wyszlo dalem matecznik taki co juz mloda chrobotala i a mioch oczach sie wygryzla weszla na ramke gdzie byla stara matka i bie chodzily oprucz tego wkleilem drugi matecznik i dzis rano pod ulem lezala mloda matka a druga na dennicy wiec cos tu nie gra tym bardziej ze kilka dni wczesniej starej matce obciolem skrzydelko i pazurek bo kiepsko czerwila a chcialem sprowokowac cicha wymiane


henry

_________________
https://goo.gl/maps/hL13WHejj7k

Henry pamietaj nie kłóć się z idiotami bo sprowadzą cię do swojego poziomu i pokonają doświadczeniem


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 02 lipca 2017, 10:11 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 lutego 2010, 15:16 - sob
Posty: 3844
Lokalizacja: Małopolska
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
pszczoły kasują młode matki. Stara jest dla nich pomimo kalectwa dalej wartościowa i nie potrzebują wymiany. Lepiej zlikwidować starą i podłożyć matecznik na wygryzieniu. Młoda się wygryzie i pszczoły będą myślały, że zatłukła starą.

_________________
Matki pszczele Carnica Celle, Buckfast, Elgon z Pasieki Górskie Miody
http://www.gorskie-miody.pl/matki-pszczele-2018/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 02 lipca 2017, 10:17 - ndz 

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 09:28 - sob
Posty: 1730
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
henry650 pisze:
paraglider, to co piszecie ze jak mloda matka wyjdzie z matecznika i stara jej nic nie zrobi to przynajmniej mi nie wyszlo dalem matecznik taki co juz mloda chrobotala i a mioch oczach sie wygryzla weszla na ramke gdzie byla stara matka i bie chodzily oprucz tego wkleilem drugi matecznik i dzis rano pod ulem lezala mloda matka a druga na dennicy wiec cos tu nie gra tym bardziej ze kilka dni wczesniej starej matce obciolem skrzydelko i pazurek bo kiepsko czerwila a chcialem sprowokowac cicha wymiane


henry

Mam taką na pół strutowiałą matkę reprodukcyjną i od wiosny czekam kiedy pszczoły pociągną mateczniki na cichą wymianę, jest już lipiec i na razie nic z tego.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 02 lipca 2017, 10:21 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 lutego 2010, 15:16 - sob
Posty: 3844
Lokalizacja: Małopolska
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Hieronim pisze:
henry650 pisze:
paraglider, to co piszecie ze jak mloda matka wyjdzie z matecznika i stara jej nic nie zrobi to przynajmniej mi nie wyszlo dalem matecznik taki co juz mloda chrobotala i a mioch oczach sie wygryzla weszla na ramke gdzie byla stara matka i bie chodzily oprucz tego wkleilem drugi matecznik i dzis rano pod ulem lezala mloda matka a druga na dennicy wiec cos tu nie gra tym bardziej ze kilka dni wczesniej starej matce obciolem skrzydelko i pazurek bo kiepsko czerwila a chcialem sprowokowac cicha wymiane


henry

Mam taką na pół strutowiałą matkę reprodukcyjną i od wiosny czekam kiedy pszczoły pociągną mateczniki na cichą wymianę, jest już lipiec i na razie nic z tego.


Sprowokuj je. Przenieś jedną ramkę czerwiu otwartego nad kratę. Przy dobrych wiatrach pociągną solidny matecznik. Może nie będzie to na cichą wymianę, ale za to powinien być całkiem pokaźny.

_________________
Matki pszczele Carnica Celle, Buckfast, Elgon z Pasieki Górskie Miody
http://www.gorskie-miody.pl/matki-pszczele-2018/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 03 lipca 2017, 08:46 - pn 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3378
Lokalizacja: stare polichno
W tym roku uczyłem sąsiada wymiany matki przez poddanie matecznika ratunkowego w ochraniaczu w 10 - ciu " wściekłych " ulach . W ośmiu z nich zabieg zakończył się powodzeniem - czerwią tam młode nieoznakowane jeszcze matki .
Nie jest regułą , że w walce zwycięży ta młodsza .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 03 lipca 2017, 13:13 - pn 

Rejestracja: 07 października 2015, 21:47 - śr
Posty: 317
Lokalizacja: Poland
Ule na jakich gospodaruję: Dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: opolskie
Ja w tamtym roku 3 matki zaraz po wygryzieniu wpuściłem przez wlotek i do godz roczne matki leżały przed ulami, w tym roku wpuściłem tak około 20 i nie wiem czy jedna została a matki już 3 letnie


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 03 lipca 2017, 18:45 - pn 

Rejestracja: 18 czerwca 2017, 21:14 - ndz
Posty: 123
Ule na jakich gospodaruję: ule Widery korpusowe
Miejscowość z jakiej piszesz: Szczecin
Emphaser pisze:
Ja w tamtym roku 3 matki zaraz po wygryzieniu wpuściłem przez wlotek i do godz roczne matki leżały przed ulami, w tym roku wpuściłem tak około 20 i nie wiem czy jedna została a matki już 3 letnie


:mrgreen: :mrgreen:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 03 lipca 2017, 19:06 - pn 

Rejestracja: 07 października 2015, 21:47 - śr
Posty: 317
Lokalizacja: Poland
Ule na jakich gospodaruję: Dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: opolskie
Nie ma co rozpaczać pierwszy rok prób hodowli, przekładania larw itd na matkach użytkowych bo zamówiłem reproduktorkę i trzeba było się na czymś nauczyć, chociaż nie ukrywam myślałem że pójdzie gładko jak w ubiegłym roku że matka jeszcze bez feromonu wpadnie i zrobi porządek a tu niespodzianka ;) Tak że poddawanie świeżo wygryzionych matek przez wlotek bez wyszukiwania starej matki można sobie między bajki włożyć


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 03 lipca 2017, 20:03 - pn 

Rejestracja: 18 czerwca 2017, 21:14 - ndz
Posty: 123
Ule na jakich gospodaruję: ule Widery korpusowe
Miejscowość z jakiej piszesz: Szczecin
chyba za dużo sie postów cordovana naczytałeś,a po drugie jak opalitkowałeś matki to 100% nieprzyjęć :wink: a bezopalitkowane wcale lepiej nie jest trafisz na pogode :cold: to 3 tygodnie zanim sie unasienią ,2 matki w ulu stara nie ścięta ,albo młoda wyrzucona i tak, cuda na kiju. Jak już to na 2-3 dzień od zabicia starej ścinasz mateczniki i wrzucasz młodą świeżo wygryzioną opalitkowaną matkę .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 03 lipca 2017, 20:24 - pn 

Rejestracja: 07 października 2015, 21:47 - śr
Posty: 317
Lokalizacja: Poland
Ule na jakich gospodaruję: Dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: opolskie
nic nie opalitkowałem prosto z lokówki wypuszczałem


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 25 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php



    Matki pszczele Pasieka Zarodowa Aga    Słoje 900   baner na stron

       baner czasopisma Pasieka

Pasieka Pod Lipą w Dzietrznikach   Pasieka Bartolino   Pasieka Pogodny Piątek   FERENC FRANCISZEK KNIEJA

Hurtownia pszczelarska   Producent sprzętu pszczelarskiego   Miód z własnej pasieki



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji