FORUM PSZCZELARSKIE PASIEKI "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW
http://forum.pasiekaambrozja.pl/

Unasienianie matek w odkładach
http://forum.pasiekaambrozja.pl/viewtopic.php?f=49&t=6195
Strona 1 z 1

Autor:  Tazon [ 05 stycznia 2012, 19:28 - czw ]
Tytuł:  Unasienianie matek w odkładach

Czy matka unasieniona w mini odkładzie 1-3 ramkowym jest lepsza od matki unasienionej w uliku weselnym

Autor:  janek_sz [ 05 stycznia 2012, 22:33 - czw ]
Tytuł:  Re: Unasienianie matek w odkładach

Matka unasiennia się poza ulem, dlatego nie jest ważne z jakiego ula wylatuje. Ważne jest to, aby po rozpoczęciu czerwienia mogła czerwić bez przerwy. Dlatego po unasiennieniu nie należy jej przetrzymywać w małym uliku weselnym, tylko pozwolić jej się popisać w większych pomieszczeniach.

Autor:  paraglider [ 05 stycznia 2012, 22:38 - czw ]
Tytuł:  Re: Unasienianie matek w odkładach

Tazon pisze:
Czy matka unasieniona w mini odkładzie 1-3 ramkowym jest lepsza od matki unasienionej w uliku weselnym
.
Nie sądzę by to miało jakiś wpływ . Matka około piątego dnia dojrzewa do unasiennienia i wylatując z ula na lot godowy , stara się uciec od własnych trutni . W tym szalonym wyścigu dąży na teren zbiórki kawalerów , często z kilku pasiek . Dopiero tam dopadnięta przez najsilniejsze i najszybsze trutnie / na wysokości około 20 m / w miłosnym uniesieniu , kopuluje z nimi. Badano odległości od ula , na jakie matka odlatuje podczas lotu godowego . Wbrew temu co sądzono , wynosi to zaledwie od 3 - 5 km / dalej nie leci /. Po powrocie do ula / ulika /, odpoczywa około 4 dni , potem zaczyna składać jajka . Dopiero wtedy następuje prawdziwa koronacja na jedyną i niezastąpioną władczynię rodziny pszczelej .
paraglider .

Autor:  janek_sz [ 05 stycznia 2012, 22:46 - czw ]
Tytuł:  Re: Unasienianie matek w odkładach

paraglider - czytając Twój tekst miałem wrażenie jak bym czytał noblistę Maeterlincka :thank: - szacun

Autor:  Tazon [ 06 stycznia 2012, 17:34 - pt ]
Tytuł:  Re: Unasienianie matek w odkładach

paraglider, Tyle samo to ja też wiem :D myślałem że macie jakieś ciekawe odpowiedzi, kto pyta nie błądzi.

Autor:  kudlaty [ 06 stycznia 2012, 17:41 - pt ]
Tytuł:  Re: Unasienianie matek w odkładach

Tazon pisze:
paraglider, Tyle samo to ja też wiem myślałem że macie jakieś ciekawe odpowiedzi, kto pyta nie błądzi.



słyszałem iż matki z takich mini odkładów są lepiej "wytrenowane" przez pszczoły niż pochodzące z ulików weselnych. To powinno mieć wpływ na jakość takiej matki
czekam na lawinę komentarzy pod moim adresem :mrgreen:

Autor:  AndrzejW [ 06 stycznia 2012, 18:03 - pt ]
Tytuł:  Re: Unasienianie matek w odkładach

Wszystko zależy ile czasu takiej matce przyjdzie czerwić w takim uliku. Nie kłammy się, jak zacznie i musi tam pozostać to sama siebie ogranicza. Słabo czerwi bo nie ma i gdzie, po poddaniu może być uznana przez pszczoły za mało wydajną i wymieniona. Moim zdaniem lepiej na własne potrzeby trzymać matule w mini odkładach, żeby nie zwalniały z czerwieniem za mocno. Moim zdaniem jak matula już zaczyna czerwić to trzeba jej zapewnić do tego możliwości żeby mogła się wykazać przed tymi kilkudziesięcioma tysiącami pszczół które o nią dbają.

Autor:  paraglider [ 06 stycznia 2012, 20:48 - pt ]
Tytuł:  Re: Unasienianie matek w odkładach

Ulik weselny powinien służyć tylko do momentu unasienienia matki . Po stwierdzeniu tego faktu , zabiera się ją do odkładu , lub innej rodziny a na jej miejsce , poddaje następną - nieunasienioną . Przetrzymywanie zapłodnionej matki w uliku weselnym , grozi wyrojeniu rodzinki z powodu ciasnoty.

Autor:  juljan [ 06 stycznia 2012, 21:09 - pt ]
Tytuł:  Re: Unasienianie matek w odkładach

paraglider pisze:
Ulik weselny powinien służyć tylko do momentu unasienienia matki . Po stwierdzeniu tego faktu , zabiera się ją do odkładu , lub innej rodziny a na jej miejsce , poddaje następną - nieunasienioną . Przetrzymywanie zapłodnionej matki w uliku weselnym , grozi wyrojeniu rodzinki z powodu ciasnoty.


Dokładnie tak, jak matka jest co dopiero unasieniona i ma ogromny potecjał do czerwienia to po co ja trzymać w małym uliku weselnym i blokować. Uważam że jak matka sie żle unasieni z róznych przyczyn to nieważne czy to bedzie mały ulik czy duży i tak pszczoły ja beda chciały wyminić.

Autor:  Marko [ 06 stycznia 2012, 23:35 - pt ]
Tytuł:  Re: Unasienianie matek w odkładach

Z doświadczenia wiem że unasiennianie w mini odkładach zmniejsza straty matek podczas lotów godowych w przeciwieństwie do ulików. jakość unasienniania jest podobna W odkładzie po kilku dniach czerwienia matki widać wyrażnie że wadliwa zaczerwia małe kręgi w przeciwieństwie do dobrej która wali jajami cały plaster przy podobnej ilości pszczół w odkładzie

Autor:  tomek52 [ 06 stycznia 2012, 23:39 - pt ]
Tytuł:  Re: Unasienianie matek w odkładach

juljan,
Cześć. Julian. Nie za bardzo rozumiem tego stwierdzenia :Uważam że jak matka sie żle unasieni z róznych przyczyn .....
Oj ,chyba nie ma takiej możliwości. Zwlaszcza w przyrodzie. Tam panuje walka o przetrwanie. Kilkakrotna kopulacja matki skutecznie wyeliminuje
" zle geny " Są tylko inne pytania, np.-czy na lot godowy może wylecieć wadliwa matka, czy może w ogóle pozostawać w ulu wadliwa matka jeszcze przed wylotem. Wadliwa -z widocznymi zewnętrznymi uszkodzeniami ? Wadliwa z jakimikolwiek uszkodzeniami ? Czy pszczoly - o ile wystąpią nieprawidlowe jakieś cechy -pozwolą jej żyć . Na jakim etapie następuje eliminacja matki i czy w ogóle może dojść do rozwoju wadliwej matki. Pytania dotyczą sytuacji również i zawinionych przez pszczelarza.
Co do "trenowania" matek pszczelich w odkladach to jest to raczej karkolomna teoria, bo kto miaby to robić -świta-? Jest ona większa w odkladach niż w nukleusach ? Bardziej sprawna ,jest większa rotacja pszczól w świcie niż w świcie w nukleusach ?
Paraglider dal w swoich postach w zasadzie wyczerpującą odpowiedź.
Czyli bez znaczenia. To samo wynika z moich obserwacji, oraz obserwacji Kolegi.

Autor:  juljan [ 07 stycznia 2012, 20:29 - sob ]
Tytuł:  Re: Unasienianie matek w odkładach

Oj ,chyba nie ma takiej możliwości. Zwlaszcza w przyrodzie.

Oczywiście że przyroda sie rządzi swoimi prawami .Można to róznie interpretować czy była wadliwa czy nie była jeśli zaczeła czerwić i po jakimś czasie pszczoły ją chcą wymienić czyli jest cos nie hallo. A tak na marginesie to chyba sie nikomu jeszcze nie udało nakrecić lotu godowe matki pszczelej chyba że sie myle.

Autor:  Lemon [ 07 stycznia 2012, 20:59 - sob ]
Tytuł:  Re: Unasienianie matek w odkładach

Jakieś trzy, może cztery lata temu oglądałem na którymś z kanałów przyrodniczych film nakręcony przez Amerykanów ukazujący lot godowy matki pszczelej.
Z tego co pamiętam matka była na uwięzi, a filmowano bodajże z balona.Ciekawie to wyglądało.

Autor:  miły_marian. [ 07 stycznia 2012, 21:40 - sob ]
Tytuł:  Re: Unasienianie matek w odkładach

Widziałem film z lotów godowych matki z trutniem. Truteń zbliża sie do matki z przodu czyli nuzkamy i zapładnia pare sekund. Matka i truteń trzymają się nuzkamy matka trzyma swoimy poteznymy tylnymy nogany i przednimy trutnia (chyba zeby jej nie uciekł). Nie mówili na jakiej wysokosci ale zawsze w powietrzu. Pozdrawiam miły_marian

Autor:  tomek52 [ 07 stycznia 2012, 22:15 - sob ]
Tytuł:  Re: Unasienianie matek w odkładach

Cześć. Widzialem również ten film. Matka byla uwiązana na końcu wysięgnika, który kręcil się wokól pionowego wysokiego elementu. Calość urządzenia wyglądala w uproszczeniu jak zwykly dźwig. Za matką lecialo tak okolo 7-8 trutni, część po bokach ok. 1-2 szt. z obydwu stron i 2-3 sztuki z przodu. Przy czym towarzystwo bylo dosyć dynamiczne i widać bylo jak trutnie przemieszczają się, tasują między sobą, z tym,że zawsze więcej ich bylo rzeczywiście z tylu. Z tylu też trwala walka o to, kto znajdzie się jak najbliżej odwloka matki.
Nie jestem do końca też pewny, czy zbliżenie nastepuje tak jak to opisal
mily_marian. Trzeba by to oglądnąc jeszcze jeden raz. Na spokojnie-jak mówi mój znajomy pszczelarz. Napewno jest to gdzieś opisane.Kto kogo trzyma, też nie wiadomo tak do końca. Może obydwoje tego chcą ? Muszą przecież utrzymać swoje ciężary ciala w powietrzu.
W powietrzu- ale jazda.

Autor:  tomek52 [ 14 stycznia 2012, 00:06 - sob ]
Tytuł:  Re: Unasienianie matek w odkładach

miły_marian,
Cześć.
Po przegladnięciu literatury muszę powiedzieć- odnośnie Twojego postu z 7stycznia br. że truteń zapladnia matkę jednak nie z przodu.
Pozdr.

Autor:  slawecki67 [ 14 stycznia 2012, 01:26 - sob ]
Tytuł:  Re: Unasienianie matek w odkładach

Tazon pisze:
Czy matka unasieniona w mini odkładzie 1-3 ramkowym jest lepsza od matki unasienionej w uliku weselnym

Jeśli nawet nie jest lepsza to jak słusznie zauważył Marko możesz szybciej i z większym prawdopodobieństwem ocenić jej jakość :wink: Powinien to być odkład minimum 2-ramkowy.
UPRzejmie pozdrawiam

Strona 1 z 1 Strefa czasowa UTC+1godz.
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/