www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php


FORUM PSZCZELARSKIE PASIEKI "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
Dzisiaj jest 13 grudnia 2018, 06:16 - czw
api-inhalacje.pl Pasieka Ambrozja

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 126 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
Post: 26 września 2017, 22:07 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 01:01 - czw
Posty: 2129
Lokalizacja: Sędziszów (Kraków)
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D + Wl
Hieronim pisze:
Natomiast wystraszoną , uciekającą, świeżo przyjęto matkę na pewno okłębią.
Hieronim, a dlaczegóż to po jednej dobie kontaktu z pszczołami matka miałaby być jeszcze jakaś wystraszona? Zrozumiał bym, że pół godziny, no godzinę może być jeszcze zestresowana, ale jeżeli już dobę przeżyła w przyjaźni, nie ma w stosunku do niej agresji ze strony pszczół to czym się może różnić jej reakcja od reakcji innych matek? Wiadomo, stara się uciekać od światła i tyle, ale dlaczego z tego powodu miała by być od razu okłębiana?

_________________
Pozdrawiam, Józef.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 września 2017, 23:14 - wt 

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 09:28 - sob
Posty: 1805
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
JM,
Pewnie jeszcze nigdy przyjęta , zapłodniona matka nie zerwała Ci się do lotu , pytanie po co to zrobiła?Mało tego poleci do ulika w którym się wychowała.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 września 2017, 23:47 - wt 
Hieronim pisze:
JM,
Pewnie jeszcze nigdy przyjęta , zapłodniona matka nie zerwała Ci się do lotu , pytanie po co to zrobiła?Mało tego poleci do ulika w którym się wychowała.

Hieronim,
jeszcze troszkę chlebusia musisz zjeść by na forum zabłysnąć :roll:
widzę u Ciebie duuuuże braki :mrgreen:


Na górę
  
 
Post: 27 września 2017, 11:57 - śr 
Nowo zarejestrowani użytkownicy

Rejestracja: 07 sierpnia 2017, 14:31 - pn
Posty: 7
Ule na jakich gospodaruję: Dadan 1/2
Miejscowość z jakiej piszesz: Gdańsk
górski_pszczelarz pisze:
nie do końca pełen sukces. Zaglądając dzień po podłożeniu matki można spodziewać się jej okłębienia. Zagląda się nie wcześniej jak po 5 dniach. Ale masz szczęście że teraz już wrzesień i nawet kulawą przyjmą jak nie mają wyboru. Obyś ich tym przeglądem tylko nie zestresował bo matek może już nie być.


Nie bardzo rozumiem co mój krótki przegląd miał by zmienić w rodzinie aby miały ją okłębić. Jak by chciały to chyba zaraz po wpuszczeniu.
Poddałem matki z ciastem na wygryzienie. Pewnie od rana dnia nastepnego już były wolne. Sprawdzałem dnia nastepnego bo miałem stare zachowane na wszelki wypadek. Zresztą, każdy początkujący musi mocno walczyć z potrzebą częstego zaglądania do ula.
W pszczelarstwie nic chyba nie ma na pewno. Może miałem troche szczęścia, ale chyba każdy pszczelaż, nawet z dużym doświadczeniem musi na nie liczyć przy poddawaniu matek. Termian poddania w moim przekoananiu był prawidłowy, zwłaszcza że w gnieździe czerw tylko na wygryzieniu.

Pisałem "jak na razie pełen sukces" bo wiem, że zawsze coś może się jeszcze stać.
Mimo to jestem zadowolony z pierwszej poważniejszej akcji w ulach.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 września 2017, 13:25 - śr 
Truten pisze:
Pisałem "jak na razie pełen sukces" bo wiem, że zawsze coś może się jeszcze stać.
Mimo to jestem zadowolony z pierwszej poważniejszej akcji w ulach.


Przyjacielu przy poddawanie matek zdarzają się rzeczy bardzo dziwne i naprawdę ciężkie do wytłumaczenia .Czasem pszczoły przyjmują matkę I po kilku dniach potrafią ją o kłębić zamęczyć i wyrzucić z ula ,pomimo tego że nie mają możliwości odbudowy mateczników.

Miałem w tym roku jeden odkład który zabił cztery matki ,1-na matka podłożona w sztucznym mateczniku od Hodowcy została przyjęta i było wszystko cycuś ,byla juz po oblocie,po kilku dniach sprawdzałem czy zacznie czerwić i na moich oczach pszczoly zaczęły ją o kłębiac i probowac zadlic. Idiotyczna sytuacja udało mi się to matkę uratować wyciągnąć z tego Ula i podłożyć do innej rodziny w której została przyjęta i czerwi do dzisiaj. Kolejne matki były zabijane przez odkład pomimo tego że same je wyhodowały, funkcjonowało to także matka wygrywała się z matecznika pszczoły zgryzały pozostałe mateczniki a po kilku dniach matke oklebiały i zażądliły ,widziałem taką nie żywa matkę na wylotku wyrzucana przez pszczoły. Taka sytuacja trwała ponad 2 miesiące. Byłem tak wkurzony że miałem ochotę wziąć gazetę zapałki i spalić te pszczoły .Ale to by było zbyt proste. Zacząłem się zastanawiać myśleć i doszedłem :mrgreen: oszukałem je. matkę przyjęły matka czerwi sa karmione i będą zimować jest git. Jestem przekonany że nikt tutaj na forum nawet z bardzo doświadczonych i starych Pszczelarzy nie jest mi w stanie wytłumaczyć dlaczego pszczoły zachowywały się właśnie w ten sposób ? Nawet polbart.idzia :róża: ,JM, paraglider,KNIEJA,czy ojciec duchowy z wadowic :P :haha: Zdarzają się odstępstwa od normy I przedziwne sytuację.


Na górę
  
 
Post: 27 września 2017, 18:12 - śr 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3433
Lokalizacja: stare polichno
pisiorek pisze:
Jestem przekonany że nikt tutaj na forum nawet z bardzo doświadczonych i starych Pszczelarzy nie jest mi w stanie wytłumaczyć dlaczego pszczoły zachowywały się właśnie w ten sposób ?

Nawet nie będę próbował , choć wytłumaczenie jest bardzo proste . Przekonanego - nigdy nie przekonasz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 września 2017, 18:14 - śr 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3433
Lokalizacja: stare polichno
pisiorek pisze:
Jestem przekonany że nikt tutaj na forum nawet z bardzo doświadczonych i starych Pszczelarzy nie jest mi w stanie wytłumaczyć dlaczego pszczoły zachowywały się właśnie w ten sposób ?

Nawet nie będę próbował , choć wytłumaczenie jest bardzo proste . "Przekonanego - nigdy nie przekonasz" .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 września 2017, 18:14 - śr 
paraglider pisze:
pisiorek pisze:
Jestem przekonany że nikt tutaj na forum nawet z bardzo doświadczonych i starych Pszczelarzy nie jest mi w stanie wytłumaczyć dlaczego pszczoły zachowywały się właśnie w ten sposób ?

Nawet nie będę próbował , choć wytłumaczenie jest bardzo proste . "Przekonanego - nigdy nie przekonasz" .


Jakie ??? Ciekawe :roll:


Na górę
  
 
Post: 27 września 2017, 18:16 - śr 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3433
Lokalizacja: stare polichno
Przepraszam , musiałem dodać cudzysłów !


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 września 2017, 18:19 - śr 
paraglider, nie zagaduj o cudzyslowie tyklo napisz ,usychan z ciekawosc :wink: "mysle ze nie wiesz " :-)


Na górę
  
 
Post: 27 września 2017, 19:33 - śr 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 września 2013, 09:18 - ndz
Posty: 3919
Lokalizacja: Beskid Żywiecki/woj. Śląskie/powiat Żywiecki
Ule na jakich gospodaruję: Dadant, wielkopolski
pisiorek pisze:
Nawet polbart.idzia ,JM, paraglider,KNIEJA,czy ojciec duchowy z wadowic

O kimś zapomniałeś. Już ja się dowiedziałem dlaczego Ci te matki ścinały i na pewno Polbart też wie dlaczego Ci ścinały, bo ta osoba, która pominąłeś już dawno o tych sprawach dyskutowała z Nim.Nie piszę o sobie. Odpowiedzi od tej osoby nie otrzymasz.

_________________
Pozdrawiam całą brać pszczelarską,
BARciak


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 września 2017, 19:37 - śr 
BARciak pisze:
pisiorek pisze:
Nawet polbart.idzia ,JM, paraglider,KNIEJA,czy ojciec duchowy z wadowic

O kimś zapomniałeś. Już ja się dowiedziałem dlaczego Ci te matki ścinały i na pewno Polbart też wie dlaczego Ci ścinały, bo ta osoba, która pominąłeś już dawno o tych sprawach dyskutowała z Nim.Nie piszę o sobie. Odpowiedzi od tej osoby nie otrzymasz.


Grzes pisz jasniej ,ja bym sie chcial dowiedziec czegos nauczyc nie interesuje mnie stanie w miejscu


Na górę
  
 
Post: 27 września 2017, 19:45 - śr 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 września 2013, 09:18 - ndz
Posty: 3919
Lokalizacja: Beskid Żywiecki/woj. Śląskie/powiat Żywiecki
Ule na jakich gospodaruję: Dadant, wielkopolski
pisiorek, już jaśniej Ci napisać nie mogę bo sam sobie zaszkodzę i nic więcej się nie dowiem i Ty zapewne też byś miał u tej osoby przegwizdane jakbyś się chciał o coś zapytać. :głupek ze mnie:
W tej chwili rozmawiam z tą osobą przez telefon i poprosiła mnie o napisanie tego do Ciebie. Nawet nie wiesz jak ten ktoś się z Ciebie śmieje bo to co piszesz to nie jest żadna filozofia i jest to proste jak drut. :haha:
Takie rzeczy się bardzo rzadko zdarzają i Ty się z tym pierwszy raz spotkałeś.

_________________
Pozdrawiam całą brać pszczelarską,
BARciak


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 września 2017, 19:51 - śr 
A kurka niech sie smije :P
Poradzilem sobie ,przyjely matke i siedza cicho na d.... :wink: ta runde wygral czesio :lol:


Na górę
  
 
Post: 27 września 2017, 19:55 - śr 

Rejestracja: 21 grudnia 2016, 15:38 - śr
Posty: 987
Ule na jakich gospodaruję: wz
Miejscowość z jakiej piszesz: Puławy
Pominął jeszcze "bardzo miłego maryjana" :-)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 września 2017, 19:57 - śr 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 września 2013, 09:18 - ndz
Posty: 3919
Lokalizacja: Beskid Żywiecki/woj. Śląskie/powiat Żywiecki
Ule na jakich gospodaruję: Dadant, wielkopolski
Nie wygrałeś tej rundy bo nie rozszyfrowałeś tego człowieka i tej sytuacji.Jesteś przegrany a nie wygrany :mrgreen:
Bartek.pl, też, ale to nie o Mariana chodzi :D

_________________
Pozdrawiam całą brać pszczelarską,
BARciak


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 września 2017, 19:58 - śr 
Chodzilo o pawla ,ja wiem ze on mnie tu bacznie obserwuje :wink:


Na górę
  
 
Post: 27 września 2017, 20:02 - śr 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 września 2013, 09:18 - ndz
Posty: 3919
Lokalizacja: Beskid Żywiecki/woj. Śląskie/powiat Żywiecki
Ule na jakich gospodaruję: Dadant, wielkopolski
pisiorek, nie może Cie obserwować bo nie jest online.

_________________
Pozdrawiam całą brać pszczelarską,
BARciak


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 września 2017, 06:49 - czw 

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 09:28 - sob
Posty: 1805
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
Posty pisiorek, są bardzo chaotyczne , z jednej strony pisze o genialnej metodzie poddawania matek , takiej 100% , a z drugiej o tym, że tylko w jednym odkładzie stracił cztery matki , czyli jego metody są niewiele warte. Najlepsze jest to ,że pewnie pomylił okłębianie matki z jej masowaniem po locie godowym.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 września 2017, 06:55 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 sierpnia 2017, 07:10 - pn
Posty: 101
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Ule na jakich gospodaruję: Ostrowskiej
Miejscowość z jakiej piszesz: Będzin
No patrz u mnie też w jednym ulu 4 razy matkę podawałem i myślałem, że to przez moją niewiedzę, a tu się okazuje że to przez pisiorek, -ka :lol:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 września 2017, 07:06 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 22:59 - czw
Posty: 5461
Lokalizacja: Ciemnogród 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski, dadant
pisiorek, Czesiu u mnie takiego przypadku nie spotkasz bo jak matka nie chce współpracować jak pewien Bolek co wygrywał w totolotka jak potrzebował kasy to trafia w zaświaty, gdy w odkładzie zaginie matka to kolejną jeszcze mogę wrzucić ale jak nic z tego nie wyniknie odkład jest kasowany, szkoda czasu i matek a tym bardziej nie ma czego roztrząsać bo jeśli nie mają matki dłuższy czas to inne sprawy im w głowie niż przyjmowanie matek więc lepiej łączyć póki jest co no ale żeby to wiedzieć musisz jeszcze tego chlebusia podjeść któryś wagon :haha:

_________________
Człowiek, który dla interesu poświęca swój honor, traci i swój honor i swój interes


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 września 2017, 08:11 - czw 
Hieronim pisze:
Posty pisiorek, są bardzo chaotyczne , z jednej strony pisze o genialnej metodzie poddawania matek , takiej 100% , a z drugiej o tym, że tylko w jednym odkładzie stracił cztery matki , czyli jego metody są niewiele warte


malutki rozumek oj malutki :mrgreen:
rozdziel 2 rzeczy ,innaczej traktuję matki kupione i te w tym roku w 100% zostały przyjęte i czerwią a innaczej traktuje swoje matki które poddaje na rózne sposoby by się czegoś nauczyć .nie wszystko mi się udaje nie jestem geniuszem .

Hieronim pisze:
Najlepsze jest to ,że pewnie pomylił okłębianie matki z jej masowaniem po locie godowym.
no pewnie ,jesli wbijanie matce ządeł to jest dla ciebie masasz to ja nie chce nawet wiedzieć co TY robisz żonie :haha: :haha: :haha:
pozostałe 3 matki były tak wymasowane ze nie ruszyły nawet nogą :luzik:

Hjozo, kudlaty,
hehe :P .ja to celowo ciągnołem tak długo by się przekonać ,czegoś dowiedzieć. wiem za masówka to inna bajka ,nie ma czasu na zabawe i naukę ,kase trza zarabiać .dlatego pewnych rzeczy nie wiecie bo nie ma czasu by sie dowiedziec :P :wink:


Na górę
  
 
Post: 28 września 2017, 10:10 - czw 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 stycznia 2013, 00:03 - ndz
Posty: 2989
Lokalizacja: dolnośląskie/ Lubomierz
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski korpusowy
Spory, spory ,spory, ataki. :załamka:
Specjalnie nie biorę w tym udziału. Pszczoły to zwierzęta i jak to ze zwierzętami bywa, też im odbija. Nie ma pewności nigdy. Jeśli ktoś mówi że ma pewny sposób, to się myli. Wszystko do czasu. Są sposoby dające, prawie pewność. Wystarczy jednak, że matka ma wadę, pogoda nie dopisze, geny się temu sprzeciwią itd. Całą pewność można sobie w kieszeń włożyć.
Miałam sytuację zgłoszenia się pana po odkłady. Stwierdził mam swoje matki kupione... potrzebuję by mi zrobiono odkłady na nich. Nie podjęłam się tego choć robię odkłady na sprzedaż. Odpowiedzialność za czyjeś matki, niewiadomej kondycji po podróży, zdrowe a może nawet chore( pszczoły to widzą), niezgodne rasowo.... ryzyko ja to wiem.

_________________
Ewa
Nie sztuką jest leczyć. Sztuką jest zdrowych przy zdrowiu utrzymać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 września 2017, 14:17 - czw 
Powiem tak ,nie ma jakiego kolwiek sensu razpoczynanie dyskusji ,to jest walka z wiatrakami .kazdy ma swoj rozum i niech pszczelarzy jak on mu podpowiada .
Najlepiej to tu o d,,,, marynie pisac i obracac wszystko w zart.

Taraz nie dziwie sie karolowi kielczynskiemu ze wlasnie taka metode obral :wink:
Karoll musimy sie spotkac i chlapnac po :piwko:

Ps.ja w ogole nie mam pszczol,filmy na yt byly zmontowane. Czesc gluipi czesio :P :|


Na górę
  
 
Post: 28 września 2017, 19:39 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 21:09 - śr
Posty: 2891
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wz - wlkp
idzia12, :brawo: :brawo:
Każdy może i ma rację jest tyle zmiennych że życia braknie żeby opatentować "prawidłową gospodarkę pasieczną " dla wszystkich .
I krytyka innych ,nie służy niczemu .na tym traci to forum i wiele innych .
Bo blokuje wymianę doświadczeń ,zostają Ci najbardziej odporni na hejt ,reszta szuka kontaktu na pw . A wystarczyło by tylko powstrzymać troszkę swoje ego i zobaczyć czy czasem Gość z trzema ulami nie wpadł na jakiś super pomysł .
Tak się mi na sunęło na koniec sezonu .

Ostatnio po odymianiu straciłem matkę w uliku pokazowym .Po pierwszej dobie "w kłębie " była całkiem całkiem po drugiej już trup :| .

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;) .
Jestem Polakiem i jestem z tego dumny .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 września 2017, 19:43 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lipca 2011, 19:41 - śr
Posty: 1201
Lokalizacja: Polska
Ule na jakich gospodaruję: dadant , dadant 1/2
pisiorek pisze:
Taraz nie dziwie sie karolowi kielczynskiemu ze wlasnie taka metode obral :wink:
Karoll musimy sie spotkac i chlapnac po :piwko:

|


Chlapnij , chlapnij , będziesz bulgotał tak jak on. Tylko czy do tego dążysz :?: Jeśli tak , to działaj.

_________________
Paście się pszczółki po rozkosznej łące, póki wam służą dni lata gorące
Wasz brzęk rozkoszny nikogo nie nudzi, Lepiej być z wami, niźli pośród ludzi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 listopada 2017, 04:57 - czw 

Rejestracja: 04 grudnia 2016, 11:46 - ndz
Posty: 75
Ule na jakich gospodaruję: warszawski zwykły
Miejscowość z jakiej piszesz: Lublin
Truten pisze:
Nie mam doświadczenia, ale do wiosny praktycznej wiedzy na pewno mi nie przybędzie. Na wiosnę i tak będę musił to zrobić.

Ja tak zimuję rodzinkę z matką, która ledwo czerwi.W związku z tym pytanie;
kiedy najwcześniej na wiosnę można/należy dokonać wymiany? Czy decydować się na matkę UN z 2017 r. (chyba będą do kupienia?)czy może lepiej czekać do maja?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 listopada 2017, 07:25 - czw 

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 09:28 - sob
Posty: 1805
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
padrini pisze:
Ja tak zimuję rodzinkę z matką, która ledwo czerwi.W związku z tym pytanie;
kiedy najwcześniej na wiosnę można/należy dokonać wymiany? Czy decydować się na matkę UN z 2017 r. (chyba będą do kupienia?)czy może lepiej czekać do maja?

Trzeba było taką matkę wymienić jesienią, ale jak już tak się stało to wymień jak najwcześniej wiosną, taka rodzina ze słabo czerwiąca matką do maja bardzo osłabnie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 listopada 2017, 08:13 - czw 

Rejestracja: 20 sierpnia 2017, 16:40 - ndz
Posty: 284
Ule na jakich gospodaruję: Dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: Łódzki-wschodni
idzia12 pisze:
Pszczoły to zwierzęta i jak to ze zwierzętami bywa, też im odbija. Nie ma pewności nigdy. Jeśli ktoś mówi że ma pewny sposób, to się myli. Wszystko do czasu. Są sposoby dające, prawie pewność. Wystarczy jednak, że matka ma wadę, pogoda nie dopisze, geny się temu sprzeciwią itd. Całą pewność można sobie w kieszeń włożyć.

Nic dodać nic ująć, w ramkę oprawić i na ścianie w pracowni powiesić.U mnie są lata , że przyjęcia NU na poziomie 90% i przychodzi taki np 2017 gdzie ledwie 50%
przekroczyło na 30 szt.
baru0 pisze:
I krytyka innych ,nie służy niczemu .na tym traci to forum i wiele innych .
Bo blokuje wymianę doświadczeń ,zostają Ci najbardziej odporni na hejt
:brawo:

_________________
Pozdrawiam
Marek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 listopada 2017, 08:47 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 22:59 - czw
Posty: 5461
Lokalizacja: Ciemnogród 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski, dadant
padrini pisze:
Truten pisze:
Nie mam doświadczenia, ale do wiosny praktycznej wiedzy na pewno mi nie przybędzie. Na wiosnę i tak będę musił to zrobić.

Ja tak zimuję rodzinkę z matką, która ledwo czerwi.W związku z tym pytanie;
kiedy najwcześniej na wiosnę można/należy dokonać wymiany? Czy decydować się na matkę UN z 2017 r. (chyba będą do kupienia?)czy może lepiej czekać do maja?


nie dalej jak przedwczoraj wysłałem gościowi matkę bo mu zeżarło, a dzisiaj biało wszędzie, jeszcze będzie pogoda na plusie i śmiało można wymienić jak się tylko ma na co w maju będzie po ptokach bo albo ich wcale nie będzie albo słabsze od odkładu

_________________
Człowiek, który dla interesu poświęca swój honor, traci i swój honor i swój interes


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 listopada 2017, 11:43 - czw 

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 09:28 - sob
Posty: 1805
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
kudlaty pisze:
nie dalej jak przedwczoraj wysłałem gościowi matkę

Nie zamarzła? :haha:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 listopada 2017, 11:55 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 22:59 - czw
Posty: 5461
Lokalizacja: Ciemnogród 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski, dadant
Hieronim,
mam coś pomiędzy uszami to dotarła w całości

_________________
Człowiek, który dla interesu poświęca swój honor, traci i swój honor i swój interes


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 listopada 2017, 12:34 - czw 

Rejestracja: 21 grudnia 2016, 15:38 - śr
Posty: 987
Ule na jakich gospodaruję: wz
Miejscowość z jakiej piszesz: Puławy
kudlaty pisze:
Hieronim,
mam coś pomiędzy uszami to dotarła w całości


Nasze "rodzinne" dzieci zastanawiały się jak babcia uszyje tyle plecaczków dla pszczółek, co by miały w czym miodek nosić :-)
A Kudłaty uszył dla matuli ciepły paltocik.

A tak naprawdę to jaka temperatura jest niebezpieczna dla matki ?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 listopada 2017, 14:31 - czw 

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 09:28 - sob
Posty: 1805
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
Bartek.pl pisze:
A tak naprawdę to jaka temperatura jest niebezpieczna dla matki ?

Przy dłuższym przebywaniu matki w temperaturze poniżej 25 st C uszkodzeniu ulega nasienie trutni.Na jakimś szkoleniu mówili, że Niemcy podejmują próbę przechowywania nasienia trutni właśnie w temperaturze 25 st C.
Kudłaty wysyłasz matki w walonkach ? :haha:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 listopada 2017, 14:51 - czw 

Rejestracja: 14 maja 2014, 16:01 - śr
Posty: 47
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: jarosław
Przy dłuższym to pojecie względne?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 listopada 2017, 16:50 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 grudnia 2007, 09:08 - ndz
Posty: 569
Lokalizacja: Krosno
Ule na jakich gospodaruję: Wkp, LN.
Miejscowość z jakiej piszesz: Krosno
Hieronim pisze:
Bartek.pl pisze:
Na jakimś szkoleniu mówili, że Niemcy podejmują próbę przechowywania nasienia trutni właśnie w temperaturze 25 st C.
:haha:

Od kilku lat,tylko dla celów własnych prac hodowlanych przetrzymuję 14 dni w temp pokojowej.
Ale tylko wtedy jak jest to końcówka wartościowych trutni i zależy mi na genach.

_________________
https://www.matki-pszczele.pl/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 listopada 2017, 17:23 - czw 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 1958
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
Nasienie trutni przechowuje się najefektywniej w temperaturze 12st C.
Pozdrawiam :pl:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 listopada 2017, 20:26 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 grudnia 2007, 09:08 - ndz
Posty: 569
Lokalizacja: Krosno
Ule na jakich gospodaruję: Wkp, LN.
Miejscowość z jakiej piszesz: Krosno
Dzięki.
Pozdrawiam :pl:

_________________
https://www.matki-pszczele.pl/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 listopada 2017, 21:38 - czw 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 1958
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
wojciech_p, jeżeli można to podziel się informacjami w temacie trutni. Chodzi mi o to, jak się nimi opiekujesz aby pozyskać pełnowartościowe nasienie. Dla mnie jest to sprawa kluczowa i każda informacja na wagę złota .
Pozdrawiam :pl:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 21 stycznia 2018, 11:08 - ndz 

Rejestracja: 09 stycznia 2018, 19:11 - wt
Posty: 16
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Łapsze Wyżne
Jedną z ciekawszych metod z jakimi się spotkałem, jest wymiana matki przez "roztarcie". Przy tym sposobie znajdujemy starą matkę, młodą matkę z klateczka mocujemy do beleczki np gumką, starą matkę rozcieramy po klateczce, od strony dziurek . Klateczka odrazu od bezpieczamy aby pszczoły mogły wypuścić matkę , wkładamy beleczek z klateczka w środek gniazda. Tym sposobem pszczoły traktują matkę odrazu jako swoją , feromony starej mieszają się z zapach nowej matki. Nie ważne czy jest unasieniona czy nie. Jeszcze mi się nie zdarzyło żeby nie przyjęły matki tą metodą.

Pozdrawiam


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 stycznia 2018, 00:04 - pn 

Rejestracja: 25 sierpnia 2015, 22:57 - wt
Posty: 129
Ule na jakich gospodaruję: warszawskie komb.
Miejscowość z jakiej piszesz: Lublin
Może dziwne pytanie ale co znaczy rozcieramy? Pocieramy starą matką delikatnie ( by jej nie uszkodzić ) o klateczkę i np zabieramy do odkładu czy rozcieramy i matka :kapelan:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 stycznia 2018, 00:14 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 stycznia 2010, 11:21 - pt
Posty: 3198
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: Bydgoszcz
Tobiasz pisze:
Może dziwne pytanie ale co znaczy rozcieramy? Pocieramy starą matką delikatnie ( by jej nie uszkodzić ) o klateczkę i np zabieramy do odkładu czy rozcieramy i matka :kapelan:
Kolega opisuje że jak wymienia matkę i poddaje młodą to starom matkę bierze i rozciera na klateczce i pozostaje na niej substancja mateczna starej matki pszczoły młodą łatwiej przyjmują ,są lepsze sposoby poddawania matek .pawel


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 stycznia 2018, 06:18 - pn 
pawel., Po tylu latach prowadzenia pasieki i przy takim doświadczeniu jakie Ty masz możesz pszczołami robić cuda na kiju i naprawdę wielu ludzi tutaj na forum tego nie zrozumie :D


Na górę
  
 
Post: 22 stycznia 2018, 10:14 - pn 
Wymiana i poddawanie matek to jest chyba najprostsza czynnosc w pasiece ,ja mam to juz rozkminione mateczki przymuja sie prawie w 100% :haha: :P


Na górę
  
 
Post: 22 stycznia 2018, 19:25 - pn 

Rejestracja: 18 września 2016, 18:02 - ndz
Posty: 635
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski 10
Miejscowość z jakiej piszesz: podkarpacie
pisiorku, ale nie każdy ma hodowce matek "za płotem" i czasami nie ma możliwości zakupu matecznika


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 stycznia 2018, 22:45 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 22:59 - czw
Posty: 5461
Lokalizacja: Ciemnogród 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski, dadant
Pajej pisze:
pisiorku, ale nie każdy ma hodowce matek "za płotem" i czasami nie ma możliwości zakupu matecznika

mogę się założyć ze do kilku km od ciebie masz jakiegoś rozgarniętego pszczelarza od którego możesz kupić dobre matki tylko się trzeba zainteresować tematem,z wlasnego doświadczenia mogę powiedzieć że ludzie często zamawiają bóg wie skąd a pod nosem mają to samo tylko że lepiej :mrgreen:

_________________
Człowiek, który dla interesu poświęca swój honor, traci i swój honor i swój interes


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 stycznia 2018, 22:53 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 stycznia 2010, 11:21 - pt
Posty: 3198
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: Bydgoszcz
kudlaty pisze:
Pajej pisze:
pisiorku, ale nie każdy ma hodowce matek "za płotem" i czasami nie ma możliwości zakupu matecznika

mogę się założyć ze do kilku km od ciebie masz jakiegoś rozgarniętego pszczelarza od którego możesz kupić dobre matki tylko się trzeba zainteresować tematem,z wlasnego doświadczenia mogę powiedzieć że ludzie często zamawiają bóg wie skąd a pod nosem mają to samo tylko że lepiej :mrgreen:
Taka jest prawda


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 stycznia 2018, 23:20 - pn 

Rejestracja: 15 września 2009, 22:27 - wt
Posty: 5888
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: Langstroth 3/4
Miejscowość z jakiej piszesz: Słupia
Po dobrym materiale genetycznym, w F2 to jest nie tylko prawda ale święta prawda.
Fenotyp....

Pozdrawiam,
polbart

_________________
http://www.polbart.com/matki-pszczele


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 23 stycznia 2018, 05:51 - wt 
kudlaty pisze:
Pajej pisze:
pisiorku, ale nie każdy ma hodowce matek "za płotem" i czasami nie ma możliwości zakupu matecznika

mogę się założyć ze do kilku km od ciebie masz jakiegoś rozgarniętego pszczelarza od którego możesz kupić dobre matki tylko się trzeba zainteresować tematem,z wlasnego doświadczenia mogę powiedzieć że ludzie często zamawiają bóg wie skąd a pod nosem mają to samo tylko że lepiej :mrgreen:


Kudłaty jednak tego chlebuś a jeszcze musisz trochę zjeść :haha: :P

polbart pisze:
Po dobrym materiale genetycznym, w F2 to jest nie tylko prawda ale święta prawda.
Fenotyp....

Pozdrawiam,
polbart
:oczko:

Pajej pisze:
pisiorku, ale nie każdy ma hodowce matek "za płotem" i czasami nie ma możliwości zakupu matecznika


Kolego kto Ci naopowiadał że ja mam jakiegoś hodowce blisko siebie .Przecież to nieprawda .Jest taki jeden gość ze starej slupni ma mały sklepik z matkami ma naprawdę solidny materiał. Możesz sobie u niego zakupić I po tych matkach hodować swoje matki F2 F3 pszczoły są bardzo fajne .Przecież one też dostosowują się do danego terenu .Ja tak robię no ale przecież nie każdy musi robić tak jak osiołek Poszukaj w Googlach a znajdziesz tego pana ze starej slupni 8)


Na górę
  
 
Post: 23 stycznia 2018, 08:50 - wt 

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 09:28 - sob
Posty: 1805
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
pisiorek pisze:
Kudłaty jednak tego chlebuś a jeszcze musisz trochę zjeść :haha: :P

I po tych matkach hodować swoje matki F2 F3 pszczoły są bardzo fajne .Przecież one też dostosowują się do danego terenu .

Czylikudlaty, jako niedouczony i naiwny kupuje te matki reprodukcyjne a rozwiązanie jest takie proste , im więcej kundelka w kundelku , tym Twoim zdaniem lepiej?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 126 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php



    Matki pszczele Pasieka Zarodowa Aga    Słoje 900   baner na stron

       baner czasopisma Pasieka

Pasieka Pod Lipą w Dzietrznikach   Pasieka Bartolino   Pasieka Pogodny Piątek   FERENC FRANCISZEK KNIEJA

Hurtownia pszczelarska   Producent sprzętu pszczelarskiego   Miód z własnej pasieki



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji