www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php


FORUM PSZCZELARSKIE PASIEKI "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
Dzisiaj jest 15 grudnia 2018, 11:19 - sob
api-inhalacje.pl Pasieka Ambrozja

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 161 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
Post: 30 stycznia 2011, 09:47 - ndz 

Rejestracja: 14 marca 2008, 20:36 - pt
Posty: 189
Lokalizacja: Krosno odrzańskie
Czym najlepiej przyklejac opalitki,może jakieś skuteczne domowe sposoby?.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 30 stycznia 2011, 10:15 - ndz 
Na miejscu kolegi kupił bym sobie pisak, ale skoro musi kolego znakować opalitka to najlepiej używać do tego szpilkę. Przenoszenie opalitki na matkę można potrenować nawet dzisiaj - do maja nabierzesz mistrzowskiej wprawy.


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 30 stycznia 2011, 11:28 - ndz 

Rejestracja: 14 marca 2008, 20:36 - pt
Posty: 189
Lokalizacja: Krosno odrzańskie
Ale czym kleic (chodzi mi o rodzj kleju)?.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 30 stycznia 2011, 11:33 - ndz 
Zerknij tutaj - klik ;-)


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 30 stycznia 2011, 11:41 - ndz 

Rejestracja: 14 marca 2008, 20:36 - pt
Posty: 189
Lokalizacja: Krosno odrzańskie
Tak właśnie u nich kupiłem,w ofercie jest w płynie a przysłali suchy i żadnej instrukcji jak to roapuścic.A może jest coś innego ,szukałem ale nic nie znalazłem.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 30 stycznia 2011, 11:48 - ndz 
Na ich stronie jest podany kontakt, zadzwoń i zapytaj co jest z tym klejem. To najprostsze, ew. jak napisał Tomek przejdź na znakowanie markerem chyba, że musisz opalitki zakładać. ;-)


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 30 stycznia 2011, 12:24 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 listopada 2010, 18:14 - pt
Posty: 114
Lokalizacja: płn Wlkp
Chwytanie i znakowanie matki flamastrem
http://www.youtube.com/watch?v=R4Sb6J_uY3E

Inny sposób przytrzymywania
http://www.youtube.com/watch?v=CiWxx_3g ... re=related

i jeszcze trochę inaczej

http://www.youtube.com/watch?v=d9DJNdNN ... re=related

patrzyłem po sieci na sposoby szukania matki, ale nic ciekawego nie znalazłem.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 30 stycznia 2011, 13:04 - ndz 

Rejestracja: 21 lipca 2008, 20:38 - pn
Posty: 1114
Lokalizacja: Małopolska
zenm pisze:
Czym najlepiej przyklejac opalitki,może jakieś skuteczne domowe sposoby?.

Opalitki przykleja się klejem szelakiem, nie wiem co Ci przysłali, klej jest płynny. Matkę łapiemy za tułów tak jak na trzecim filmie palcami ( ja używam zapałek), opalitek kładziemy na stoliku numerkiem do góry, łapiemy matkę za tułów ( nie za skrzydła ani nie za nogi ,tak jak na pierwszym filmie), druga ręką koniec zapałki moczymy w kleju i nanosimy na tułów matki, drugim zapałkiem namoczonym w ustach dotykamy leżącego opalitka i przenosimy na posmarowany klejem tułów matki, dociskamy, dajemy matkę na 5 minut pod szklankę aby wysechł klej .Gotowe, poćwicz wcześniej na trutniach.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 30 stycznia 2011, 14:18 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 października 2008, 18:29 - śr
Posty: 2543
Lokalizacja: Stara Rudna
anZag,
Cytuj:
Opalitki przykleja się klejem szelakiem, klej jest płynny. Matkę łapiemy za tułów tak jak na trzecim filmie palcami ( ja używam zapałek), opalitek kładziemy na stoliku numerkiem do góry, łapiemy matkę za tułów ( nie za skrzydła ani nie za nogi ,tak jak na pierwszym filmie), druga ręką koniec zapałki moczymy w kleju i nanosimy na tułów matki, drugim zapałkiem namoczonym w ustach dotykamy leżącego opalitka i przenosimy na posmarowany klejem tułów matki, dociskamy, dajemy matkę na 5 minut pod szklankę aby wysechł klej .Gotowe, poćwicz wcześniej na trutniach.

Zgadzam się z tobą co do joty za wyjatkiem czau pod szklanka,
czytałem i wypraktykowaem ze około 20 minut schnie szelak pod opalitkiem - wcześniejsze poddanie matki skutkowało opalitkiem przed ulem lub brakiem go gdzie kolwiek nawet na matce :do bani:

Pozdrawiam Szczupak :chytry:

_________________
Pozdrawiam Szczupak


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 30 stycznia 2011, 15:07 - ndz 
Szelak nie nadaje sie do znakowania matek przy duzych ilosciach matek moim zdaniem najlepszy jest lakier do paznokci metoda znakowania taka sama jak opisał anzag tylko ja uzywam wykałaczki 2/1 ostry koniec do lakieru a druga strona wykałaczki do przenoszenia opalitka nie uzywam szklanek .


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 30 stycznia 2011, 15:19 - ndz 

Rejestracja: 14 marca 2008, 20:36 - pt
Posty: 189
Lokalizacja: Krosno odrzańskie
Kolego szelak jest suchy i do klejenia rozpuszcza się go w spirytusie, tylko w jakiej proporcji żeby szybko kleił.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 30 stycznia 2011, 16:30 - ndz 

Rejestracja: 21 lipca 2008, 20:38 - pn
Posty: 1114
Lokalizacja: Małopolska
Stosowałem szelak i opalitki , matki były pod szklanką 5 minut i wystarczyło ,stosowałem znakowanie lakierem do paznokci, tu było różnie , żona i córka maja trochę tego miałem w czym wybierać jedne lakiery schodziły lub pszczoły je ściągały po paru miesiącach, inne były trwałe nie do zdarcia ,do kąd matka żyła. Dlatego piszę że trzeba odpowiedni dobrać (musi być trwały). Obecnie stosuje pisaki ( markery) kupuje je zwykle u Słowaków na Biesiadzie u Sądeckiego Bartnika, są produkcji wietnamskiej i są bardzo trwałe. Jestem z nich zadowolony i przy nich pozostanę płaciłem za nie o ile pamiętam 12 zł, cena się nie zmienia przez ostatnie lata.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 30 stycznia 2011, 21:24 - ndz 

Rejestracja: 25 stycznia 2009, 18:47 - ndz
Posty: 334
Lokalizacja: łowicz
Marek Podlewski /54/ 237 05 49 przysyła opalitki i klej szelak, wpisz w wyszukiwarkę jego nazwisko a będziesz miał dokładne namiary.

_________________
Zapraszam do odwiedzin:

www.pasieka-nowinski.pl


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 31 stycznia 2011, 00:44 - pn 

Rejestracja: 23 grudnia 2009, 22:30 - śr
Posty: 154
Lokalizacja: gdansk
Witam. Taka mala uwaga co do znakowania matek. Może ktoś skorzysta ? Można znakowac matki korektorem. B. fajnie to wychodzi. Korektor jest bez zapachu. Matki po 3-4 minutach są suche i bezproblemowo są przyjmowane do rodziny. Jest tylko jeden problem. Korektor jest koloru bialego i wszystkie matki z danego roku sa biale. Co zrobić zatem w drugim roku , aby sie nie pomylic co do wieku matki ? W drugim roku można matek nie znaczyć. W trzecim roku znaczymy na bialo, w czwartym nie znaczymy itd. Powie ktoś, że w 3-cim roku nie rozróżnimy matek z pierwszego roku znaczenia od tych z trzeciego. A co one tam robią w tym trzecim roku w ulu ? Nie ma prawa ich tam być. Intensywność czerwienia w 3-cim roku jaka jest. Na jakim poziomie, ok. 60% ? Po co pszczelarzowi takie matki. W tym czasie hodowca matek ulepszyl swój material genetyczny , a ja tu jeszcze ze starą matką siedzę? Jeżeli ktoś chce pomimo wszystko oglądać matki, to faktycznie te nie znaczone czasami jest trudno znaleźć. Ale można pomimo tego ją znaleźc.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 31 stycznia 2011, 00:51 - pn 

Rejestracja: 23 grudnia 2009, 22:30 - śr
Posty: 154
Lokalizacja: gdansk
Witam. Przypomnialo mnie się jeszcze jedno. Szelak nigdy nie wysycha. Zawsze jest elastyczny. Pod wierzchnią skorupką rzeczywiście suchą, w glębi kropli jest minimalnie plastyczny. Rozcieńcza się go spirytusem 70 %. Można i wódką. Nadmiar wódki zagospodarowywujemy we wlasnym zakresie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 31 stycznia 2011, 16:22 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 listopada 2009, 17:07 - pn
Posty: 1816
Lokalizacja: Srodek / Niemiec
Ule na jakich gospodaruję: weza*350/200
Hallo Wystarczy maznac takim mazakiem jak podaje na zdjeciu to jest farba ktora odbiija swiatlo.
A numerek lepiej zostawic dla sasiadki.


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

_________________
http://www.buckfast-zucht.de/index.php?seite=shop


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 01 lutego 2011, 15:40 - wt 

Rejestracja: 13 czerwca 2008, 14:48 - pt
Posty: 34
Lokalizacja: Wielkopolska
Witam.Ostatnio do znakowania używam kleju Magic dostępny w sklepach papierniczych,używają go dzieci w przedszkolach a więc nieszkodliwy.Tak jak koledzy dwie zapałki matkę na gąbkę przyciskam kawałkiem kraty odgrodowej polietylenowej po chwili do ulika lub klateczki.Stosuję ten klej od trzech lat i jeszcze żadna matka opalitka nie zgubiła.Pozdrawiam.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 01 lutego 2011, 16:34 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 listopada 2010, 15:52 - ndz
Posty: 158
Lokalizacja: -Proszowice
Ule na jakich gospodaruję: wkp wz
darius4257 podaj nr tel tej sąsiadki mam nadzieje że to osiemnastka :pijemy: :pijemy:

_________________
http://www.pszczeli-raj.pl/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 01 lutego 2011, 17:26 - wt 

Rejestracja: 26 lutego 2010, 17:52 - pt
Posty: 393
Lokalizacja: Kujawsko Pomorskie
Inny sposób przytrzymywania
http://www.youtube.com/wa...feature=related
wielka ta mateczka


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 01 lutego 2011, 21:44 - wt 

Rejestracja: 23 grudnia 2009, 22:30 - śr
Posty: 154
Lokalizacja: gdansk
alex, To prawda. Bardzo, bardzo dobry klej. Też go używam od chyba 6-7 lat., a polecil mnie go producent przyrządu do przekladania larw. Przynajmniej nie "pachnie" nitro i przez to pszczoly traktują poddaną oznakowaną matke bezproblemowo.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 05 lutego 2011, 00:19 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 czerwca 2008, 10:35 - pn
Posty: 1868
Lokalizacja: Opolskie
anZag pisze:
zenm pisze:
Czym najlepiej przyklejac opalitki,może jakieś skuteczne domowe sposoby?.

Opalitki przykleja się klejem szelakiem, nie wiem co Ci przysłali, klej jest płynny. Matkę łapiemy za tułów tak jak na trzecim filmie palcami ( ja używam zapałek), opalitek kładziemy na stoliku numerkiem do góry, łapiemy matkę za tułów ( nie za skrzydła ani nie za nogi ,tak jak na pierwszym filmie), druga ręką koniec zapałki moczymy w kleju i nanosimy na tułów matki, drugim zapałkiem namoczonym w ustach dotykamy leżącego opalitka i przenosimy na posmarowany klejem tułów matki, dociskamy, dajemy matkę na 5 minut pod szklankę aby wysechł klej .Gotowe, poćwicz wcześniej na trutniach.

Dokładnie tak samo robię.
Ale na trutniach nie ćwiczyłem. :)

_________________
Obrazek Staram się pisać poprawnie po polsku


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 05 lutego 2011, 07:54 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 stycznia 2010, 17:23 - pt
Posty: 313
Lokalizacja: Małopolska
kiedyś pokazując koledze znakownie matek ''robiliśmy to'' na trutniach wykorzystując różne opalitki , następnie wypuszczając je . po kilku dnich pobliski'' pszczelarz pokrzywowy '' pszczól rozpromieniony przylatuje że do jego ula z pszczołami musiały dwie rójki wlecieć bo na wylotku widział matkę z żółtym i czerwonym znaczkiem .

_________________
Dopłata bezpośrednia, lub likwidacja dofinansowania - może być przyczyną wprowadzenia normalności w pszczelarstwie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 05 lutego 2011, 14:39 - sob 

Rejestracja: 05 czerwca 2008, 19:23 - czw
Posty: 455
Lokalizacja: podhale
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
no to miał radoche :leży_uśmiech: :leży_uśmiech: :leży_uśmiech:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 17 marca 2011, 10:24 - czw 

Rejestracja: 05 lutego 2010, 15:10 - pt
Posty: 688
Lokalizacja: Warszawa i Płońsk
Ule na jakich gospodaruję: Warszawki posz. i wielkopolski
Markery które kupuję od lat w skłepach pszczelarskich nie nadają się do znakowania, bo jeszcze w tym samym sezonie po oznakowaniu matki nie ma śladu po oznakowaniu lub pozostają tylko znikome ślady. Pszczoły zgryzaja farbę markera. Szkoda tylko naszej pracy i czasu.

Jakie sa wasze obserwacje w tym temacie?
Nie mam matek starszych jak 2 lata, to może faktycznie tym korektorem biurowym znakować?
Pozdrawiam

_________________
kamyk


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 marca 2011, 11:09 - czw 
Wiola Naruszewicz do znakowania matek używa opalitek o innym kształcie jak inni hodowcy. Jest to sposób na odróżnienie matek i identyfikacji hodowcy. Opalitki przyklejane są klejem szelakowym, a matki usypiane CO2.


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 17 marca 2011, 15:34 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 stycznia 2011, 11:56 - wt
Posty: 456
Lokalizacja: Leszno
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski, langstroth 3/4
PszczeliPark pisze:
Wiola Naruszewicz do znakowania matek używa opalitek o innym kształcie jak inni hodowcy. Jest to sposób na odróżnienie matek i identyfikacji hodowcy. Opalitki przyklejane są klejem szelakowym, a matki usypiane CO2.


Z taką opalitką matka zostanie w ulu prawdziwą gwiazdą :leży_uśmiech: :oczko:
Wszystko ładnie, pięknie ale po co usypiać matkę CO2 do przyklejenia opalitki :szok:

_________________
Pozdrawiam Jacek:)
http://www.youtube.com/user/Jacek83zz?f ... oi4FztyQ3g


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 17 marca 2011, 15:41 - czw 
jacek_zz pisze:
PszczeliPark pisze:
Wiola Naruszewicz do znakowania matek używa opalitek o innym kształcie jak inni hodowcy. Jest to sposób na odróżnienie matek i identyfikacji hodowcy. Opalitki przyklejane są klejem szelakowym, a matki usypiane CO2.


Z taką opalitką matka zostanie w ulu prawdziwą gwiazdą :leży_uśmiech: :oczko:
Wszystko ładnie, pięknie ale po co usypiać matkę CO2 do przyklejenia opalitki :szok:

Faktycznie, nie napisałem, dlaczego były uśpione CO2. Znakowanie matek odbywa się bezpośrednio po sztucznej inseminacji przed którą usypia się matki CO2.


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 17 marca 2011, 15:46 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 stycznia 2011, 11:56 - wt
Posty: 456
Lokalizacja: Leszno
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski, langstroth 3/4
PszczeliPark,
Tak właśnie przypuszczałem, że tu się piecze dwie pieczenie na jednym ogniu :oczko:
Ale wolałem się upewnić.

_________________
Pozdrawiam Jacek:)
http://www.youtube.com/user/Jacek83zz?f ... oi4FztyQ3g


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 17 marca 2011, 15:46 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lipca 2010, 09:15 - sob
Posty: 2293
Lokalizacja: Pogórze Izerskie
Ule na jakich gospodaruję: dadant jednościenny nadstawkow
glazek7777 pisze:
Jakie sa wasze obserwacje w tym temacie?
Nie mam matek starszych jak 2 lata, to może faktycznie tym korektorem biurowym znakować?
Pozdrawiam

Można znakować korektorem co roku ,tylko na ulu wpiąć kolorową pinezkę.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 17 marca 2011, 19:23 - czw 

Rejestracja: 05 czerwca 2008, 19:23 - czw
Posty: 455
Lokalizacja: podhale
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
glazek7777 pisze:
Markery które kupuję od lat w skłepach pszczelarskich nie nadają się do znakowania, bo jeszcze w tym samym sezonie po oznakowaniu matki nie ma śladu po oznakowaniu lub pozostają tylko znikome ślady. Pszczoły zgryzaja farbę markera. Szkoda tylko naszej pracy i czasu.


ja znakuje markerami i jest dobrze, tylko kupuje w sklepach papierniczych- są tansze niż w pszczelarskich i zdecydowanie lepsze


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 17 marca 2011, 19:37 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 21:09 - śr
Posty: 2895
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wz - wlkp
U Kasztelewicza marker do znakowania kosztuje 14 zł zawsze odpowiedni kolor ;-) ,
masz w kiszeni jak widzisz matkę na ramku ,to(przy odpowiedniej wprawie) bez chwytania znakujemy.
Uwaga, nie które potrafią się zerwać z ramki i trzeba je ganiać po pasiece :D .

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;) .
Jestem Polakiem i jestem z tego dumny .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 17 marca 2011, 20:11 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 kwietnia 2009, 21:30 - czw
Posty: 626
Lokalizacja: Wieluń
Ule na jakich gospodaruję: dadan.wlkp
Bardzo dobre są pisaki olejowe podobne do markerów. Trzeba najpierw końcówke nadusić np. o krawędź ula aby się nasączyła farbą potem po matce , szybko schną i są trwałe. NP takie: http://allegro.pl/marker-olejowy-pisak- ... 21950.html

_________________
Sprawcie pszczoły cud, żeby przelał miód.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 17 marca 2011, 20:23 - czw 
zegaj pisze:
Bardzo dobre są pisaki olejowe podobne do markerów. Trzeba najpierw końcówke nadusić np. o krawędź ula aby się nasączyła farbą potem po matce , szybko schną i są trwałe. NP takie: http://allegro.pl/marker-olejowy-pisak- ... 21950.html

Czy nie jest toksyczny dla pszczół?


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 17 marca 2011, 20:37 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 21:09 - śr
Posty: 2895
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wz - wlkp
Tym moim trzeba potrząsnąć żeby zaznaczyć ,
znakujemy nimi już trzeci rok ,jest ok.
Nie było kłopotów po znakowaniu .

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;) .
Jestem Polakiem i jestem z tego dumny .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 17 marca 2011, 20:44 - czw 
baru0 pisze:
Tym moim trzeba potrząsnąć żeby zaznaczyć ,
znakujemy nimi już trzeci rok ,jest ok.
Nie było kłopotów po znakowaniu .

Jeżeli jest sprawdzony no to nie ma problemu. Naklejanie opalitek jest dosyć pracochłonne i je mogą naklejać "zawodowcy", a na potrzeby własne wystarczy taki marker. :D


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 20 marca 2011, 19:43 - ndz 

Rejestracja: 05 czerwca 2008, 19:23 - czw
Posty: 455
Lokalizacja: podhale
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
PszczeliPark pisze:
Czy nie jest toksyczny dla pszczół?


spokojnie można nimi znakować. Ja znakuje matke na ramku i od razu puszczam miedzy pszczoły


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 20 marca 2011, 20:59 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 sierpnia 2010, 17:56 - czw
Posty: 660
Lokalizacja: Sierzchowy, powiat Rawa Mazowiecka
Ule na jakich gospodaruję: 1/2 D, www.pogodnypiatek.pl
I mnie czeka w tym roku, raczej już w kwietniu wyszukanie i oznakowanie matek, jako że wszystkie rodziny to naturalne rójki, które osadziłem w tamtym roku. Przygotowałem się do tego kupując aparat tłoczkowy i marker.

Wydaje mi się, że nie dam rady złapać matki w palce bezpiecznie dla niej, wolę jednak skorzystać z aparatu, choć też kiedyś widziałem jak pszczelarz w aparacie zgniótł matkę do tego stopnia, że pszczoły ją usunęły ostatecznie. Żeby skutecznie użyć marker, trzeba faktycznie silnie nim wstrząsnąć najpierw.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 21 marca 2011, 17:51 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 października 2009, 17:37 - pn
Posty: 292
Lokalizacja: Karmanowice
Ule na jakich gospodaruję: Dadant+2x1/2
Ja urzywam markera.
Znakuje prosto na ramku nie oddzielajac od pszczol


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 21 marca 2011, 17:56 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 października 2009, 17:37 - pn
Posty: 292
Lokalizacja: Karmanowice
Ule na jakich gospodaruję: Dadant+2x1/2
A wyglada to mniej wiecej tak :uśmiech:


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 21 marca 2011, 20:24 - pn 

Rejestracja: 05 czerwca 2008, 19:23 - czw
Posty: 455
Lokalizacja: podhale
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
ja jak złapie matke w palce pierwsze na paznokciu próbuje marker żeby nie miał na końcu za dużo farby, bo potem mogą być takie efekty jak na zdjęciu


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 21 marca 2011, 20:45 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 listopada 2009, 17:07 - pn
Posty: 1816
Lokalizacja: Srodek / Niemiec
Ule na jakich gospodaruję: weza*350/200
Hallo piekna niebieska matka dobrze ze ja pszczoly nie widza bo w ulu jest ciemno.
Nie maluj matek przed lotem godowym bo sie z (Geotrupes) skrzyzuje i powstanie nowy
hybryd.Jak wypali to zamawiam u ciebie ta krzyrzowke.pozd

_________________
http://www.buckfast-zucht.de/index.php?seite=shop


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 21 marca 2011, 21:13 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 21:09 - śr
Posty: 2895
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wz - wlkp
Dla tych co im się ręka trzęsie albo matka biega za szybko i maja daleko do sklepu pszczelarskiego .
Bierzesz pudełko po zapałkach z jednej strony kieszonki (zewnętrznej części )
przyklejasz kawałeczek kraty winidurowej i gotowe.
Jak zobaczysz matkę nakrywasz ja tym pudełkiem gdy podejdzie do góry odrywasz pudełko od ramki wsuwasz szufladkę pudełka delikatnie dociskasz matkę i przez kratę znakujesz .
Dawniej jak lakierem to trzeba było chwile poczekać jak markerem to prawie natychmiast możesz wypuścić ,ale uwaga jak młoda to wypuszczamy na ramkę w środku ula , nie na ramkę wyjętą z ula bo nam może pofrunąć .

A przy "odręcznym " znakowaniu dobrze oprzeć nadgarstek o ramkę (jak jest czas) wtedy jest lepsze czucie.

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;) .
Jestem Polakiem i jestem z tego dumny .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 21 marca 2011, 21:21 - pn 

Rejestracja: 15 września 2009, 22:27 - wt
Posty: 5888
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: Langstroth 3/4
Miejscowość z jakiej piszesz: Słupia
Rura o przekroju 15- 20 cm z siatki z doszytym płótnem na końcach z gumkami ściągającymi. Wkładamy matkę w klatce i obydwie ręce z flamastrem albo z przybornikiem do znakowania, wypuszczamy matkę niech sobie polata w tej rurze. :leży_uśmiech: Jak się zmęczy, sama przyjdzie i poprosi żeby ją oznakować :oczko:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 21 marca 2011, 21:35 - pn 

Rejestracja: 05 lutego 2011, 18:51 - sob
Posty: 145
Lokalizacja: miechów
polbart,
Witam to naprawde jest dobry kawał :leży_uśmiech:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 22 marca 2011, 02:29 - wt 

Rejestracja: 15 września 2009, 22:27 - wt
Posty: 5888
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: Langstroth 3/4
Miejscowość z jakiej piszesz: Słupia
Znowu przesadziłem :załamka:


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 22 marca 2011, 21:25 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 listopada 2009, 17:07 - pn
Posty: 1816
Lokalizacja: Srodek / Niemiec
Ule na jakich gospodaruję: weza*350/200
Hallo dzisiaj zaznaczylem 3 sztuki i im skrzydelko podcialem.
wkladamy miedzy 3 palce i smarujemy mazakiem maly punkcik na pleckach.Miedzy 3 palcami nie jestes wstanie jej przygniesc.
Prosze pocwiczyc na trutniach.(sposob od Tomekmiodek )pozd

_________________
http://www.buckfast-zucht.de/index.php?seite=shop


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 23 marca 2011, 20:06 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 października 2009, 17:37 - pn
Posty: 292
Lokalizacja: Karmanowice
Ule na jakich gospodaruję: Dadant+2x1/2
Kolego teraz to moze lepiej zeby nikt niedoswiadczony nie probowal bo teraz tak latwo matki nie dostanie


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 20 kwietnia 2011, 20:22 - śr 

Rejestracja: 05 lutego 2010, 15:10 - pt
Posty: 688
Lokalizacja: Warszawa i Płońsk
Ule na jakich gospodaruję: Warszawki posz. i wielkopolski
Kolego KOBER - napisałeś ,,zdaniem najlepszy jest lakier do paznokci metoda znakowania taka sama jak opisał anzag tylko ja uzywam wykałaczki 2/1 .."

Dotychczas kilka lat znakowałem markerem /firmowym ze sklepu pszczelarskiego/ jednak tylko znakowałem, bo po kilku miesiącach nie było po nim śladu/. żdecydowałem, że teraz ponownie używał będę opalitki, Wtedy zaniechałem bo markerami szbciej - jednak co z tego.

Pytanie czy ten lakier pod opalitkiem szybko schnie? Czy te opalitki nie odpadają?

A może ktoś zna lepszy skuteczny sposób?. Słyszałem o znakowaniu korektorem biurowym, wprawdzie nieliczni piszą jeszcze na maszynie, ale można go jeszcze kupić w sklepach papierniczych - czy ktoś w ten sposób znaczy matki?

_________________
kamyk


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 20 kwietnia 2011, 21:10 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 lipca 2007, 20:17 - sob
Posty: 1941
Lokalizacja: kraśnickie
Ule na jakich gospodaruję: Ostrowska + 1/2 wielk
kolektor zdecydowanie odpada po tygodniu nie znać że matka była znakowana a jeśli chodzi o przyklejanie opalitka lakierem to jest taki tego plus że jeśli opalitek odpadnie to zostanie się lakier i matka nadal będzie widoczna

_________________
Choć człek ukuje ze stali ,
to i tak mu czas obali.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 20 kwietnia 2011, 21:11 - śr 
glazek7777 pisze:
Pytanie czy ten lakier pod opalitkiem szybko schnie? Czy te opalitki nie odpadają?


Musi być bezbarwny i nie kazdy sie nadaje.
Tak szybko schnie i opalitki nie odpadają
Jak juz chciałbys znac liczby to spadnie może 1 opalitek na 200 -300 matek


Na górę
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 161 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php



    Matki pszczele Pasieka Zarodowa Aga    Słoje 900   baner na stron

       baner czasopisma Pasieka

Pasieka Pod Lipą w Dzietrznikach   Pasieka Bartolino   Pasieka Pogodny Piątek   FERENC FRANCISZEK KNIEJA

Hurtownia pszczelarska   Producent sprzętu pszczelarskiego   Miód z własnej pasieki



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji