FORUM PSZCZELARSKIE "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW
http://forum.pasiekaambrozja.pl/

Wychów matek pszczelich w rodzinie bez matki i z matką
http://forum.pasiekaambrozja.pl/viewtopic.php?f=50&t=677
Strona 1 z 1

Autor:  olivi4 [ 25 maja 2008, 12:35 - ndz ]
Tytuł:  Wychów matek pszczelich w rodzinie bez matki i z matką

Witam. Mam prośbę czy ktoś z forumowiczów mógłby w skrócie opisać metodę wychowu matek pszczelich w rodzinie bezmatecznej oraz wychów matek pszczelich z obecnością matki? Z góry dziękuję :wink:

Autor:  Józef [ 28 czerwca 2008, 08:38 - sob ]
Tytuł:  Re: Wychów matek pszczelich w rodzinie bez matki i z matką

olivi4 pisze:
Witam. Mam prośbę czy ktoś z forumowiczów mógłby w skrócie opisać metodę wychowu matek pszczelich w rodzinie bezmatecznej oraz wychów matek pszczelich z obecnością matki? Z góry dziękuję :wink:

jest taki sposób na wychów matek ale bez matek w start boksie :) sam to spróbowałem i wychodzi

Autor:  d@niel_25 [ 19 lipca 2009, 14:06 - ndz ]
Tytuł: 

A jak się ma jakość jednych matek do drugich. Czy różnice są bardzo zauważalne czy raczej przeciętny pszczelarz tego nie odróżni?? Wszędzie można wyczytać że matki wychowane w obecności starej matki nie mają sobie równych, tyle że jednym z minusów tej metody jest często niski procent przyjęcia mateczników. Wysoki procent przyjęcia możemy uzyskać w rodzinach bez matki z czerwiem krytym. I gdzieś mi się obiło że dobrze jest przed poddaniem larw takiej rodzinie dać ramki czerwiu otwartego abo pszczoły zwiększyły wydzielanie mleczka. Ale jak się ma jakość jednych matek do drugich?? Czy wy zauważacie znaczące różnice??

Autor:  paraglider [ 19 lipca 2009, 15:11 - ndz ]
Tytuł: 

U mnie start boks zastępuje odpowiednio przygotowana półnadstawka która jest równocześnie miodną. Wystarczy tylko po poddaniu larw odgrodzić ją na 24h szczelną przegrodą ,potem ją usunąć - nie potrzebuję wtedy wycofywać z ula matki. Po zaakceptowaniu larw, dalszy wychów już nie jest problemem. Matki hodowane w obecności matki, są bardziej dorodne.

Autor:  youreck [ 19 lipca 2009, 18:20 - ndz ]
Tytuł: 

Matki wychowuję tylko w obecności matki. Rodzina wychowująca musi być silna, dlatego wczesną wiosną zasilam ją czerwiem krytym z innych rodzin. Na początku maja taka rodzina zajmuje co najmniej dwa i pół korpusu, przy czym połówka jest w środku.
Do górnego korpusu przekładam cały czerw otwarty, żeby ściągnąć tam karmicielki. Pomiędzy ramki z czerwiem wstawiam ramkę hodowlaną. Przyjęcia nie są tak dobre jak w startboksie czy choćby w oddzielonym od matki korpusie, ale w hodowli dla siebie nie ilość się liczy a jakość. Pszczoły dokonują dość ostrej selekcji przełożonych larw. Przyjmują około 1/3 do połowy. Przez cały czas mają kontakt z matką oddzieloną tylko kratą odgrodową, tak jest przez cały proces wychowu, łącznie z fazą zasklepionych mateczników. Nie otwieram w tym korpusie dodatkowego wylotu. To, że pszczoły się nie roją po zasklepieniu mateczników świadczy o tym, że traktują mateczniki jak na cichą wymianę. Do odkładów czy rodzin gdzie chcę wymienić matkę poddaję mateczniki. Przyjęcia są 100%.
Matki zdecydowanie ładniejsze i plenniejsze niż kupione.

Autor:  BoCiAnK [ 19 lipca 2009, 20:11 - ndz ]
Tytuł: 

Wychów matek w obecności Matki uznawany za lepszy niby pszczoły miały się lepiej opiekować poddanymi larwami i lepiej je karmić
Tak można było wyczytać i usłyszeć czytających książkę A Pidka zwolenników
Autor opisuje Stan rojowy i poddanie larw izolując matkę na dolnym korpusie czy pionowych kratach leżaka
Ale w tej samej książce opisane jest też że wielkość i dorodność matek uzależniona jest od karmienia larw
- Od przejścia jaja w larwę larwa przeznaczona na matkę pszczelą w mateczniku jest nie tylko karmiona innym składem mleczka jak i częściej pierwsze jej godziny i doby decydują o jej walorach
Jeżeli by w rodzinie w której powstał stan rojowy poddać jaja w miseczkach metodą Alleya lub z ramki Jentera to można by powiedzieć że matki może niczym by nie odbiegały dorodnością i fizycznymi walorami od matek Cichej wymiany czy rojowych ale nigdy gdy podda się larwy
po za tym liczba przyjęć się zmniejsza nawet przy stanie rojowym i silnej rodzinie , pszczoły wolą założyć swoje mateczniki i opiekować się nimi jak ciągnąc obce
tylko dzięki kratom i ubogiemu przechodzeniu feromonu matki mateczniki są odciągane i przyjmowane i są opiekowane jak ratunkowe
sytuacje takie można zauważyć jak przypadkowo przy przenoszeniu ramek z gniazda do miodni nad kratę
Jeżeli by taka metoda była tak rewelacyjną to czemu by do rodziny z matką reprodukcyjną czy zarodową od wiosny nie ładować czerwiu aby doprowadzić do stanu rojowego i pozyskiwać jakże dorodne matki rojowe (przecież matka zarodowa czy repr nie może przekazać cech negatywnych potomstwu ) przez odpowiednie zabezpieczenia aby nam nie zwiała z ula na drzewo wycinać zasklepione 9 dniowe mat -roj i robić odkłady wymiany itp
:wink:

Autor:  Biopszczelarz [ 19 lipca 2009, 21:50 - ndz ]
Tytuł: 

BoCiAnK pisze:
to czemu by do rodziny z matką reprodukcyjną czy zarodową od wiosny nie ładować czerwiu aby doprowadzić do stanu rojowego i pozyskiwać jakże dorodne matki rojowe (przecież matka zarodowa czy repr nie może przekazać cech negatywnych potomstwu ) przez odpowiednie zabezpieczenia aby nam nie zwiała z ula na drzewo wycinać zasklepione 9 dniowe mat -roj i robić odkłady wymiany itp
:wink:


Przy takiej metodzie wychowu wychodzą najlepsze matki. Dlaczego nie jest szerzej stosowana, tylko w wychowie na własne potrzeby? Z prostego powodu, tą metodą w odciągniętych matecznikach rojowych są larwy różnego wieku a wiec dezorganizuje to prace w pasiece zajmującej się sprzedażą matek.

Autor:  BoCiAnK [ 19 lipca 2009, 22:59 - ndz ]
Tytuł: 

Biopszczelarz pisze:
BoCiAnK pisze:
to czemu by do rodziny z matką reprodukcyjną czy zarodową od wiosny nie ładować czerwiu aby doprowadzić do stanu rojowego i pozyskiwać jakże dorodne matki rojowe (przecież matka zarodowa czy repr nie może przekazać cech negatywnych potomstwu ) przez odpowiednie zabezpieczenia aby nam nie zwiała z ula na drzewo wycinać zasklepione 9 dniowe mat -roj i robić odkłady wymiany itp
:wink:


Przy takiej metodzie wychowu wychodzą najlepsze matki. Dlaczego nie jest szerzej stosowana, tylko w wychowie na własne potrzeby? Z prostego powodu, tą metodą w odciągniętych matecznikach rojowych są larwy różnego wieku a wiec dezorganizuje to prace w pasiece zajmującej się sprzedażą matek.


Bartek ale tą teorię dorobiłem sam na poczekaniu
A Wychów matek w obecności matki gdzie ramkę hodowlaną dajesz za kraty /izolator to nie ma nic w zasadzie z dezorganizacją
ewentualnie przy stanie rojowym jaki jest zalecany wyparzy ruj z ula po zasklepieniu 1 matecznika O ile nie zakratuje się ula
poza tym nawet mając ramkę hodowlaną w górnym korpusie pszczoły tak pociągną mat -rojowe w dolnym :wink:

Autor:  paraglider [ 20 lipca 2009, 08:36 - pn ]
Tytuł: 

Właśnie tą teorię BoCiAn- ka udało mi się sprawdzić . Moja matka reprodukcyjna ma już 3 lata. Przeznaczona była w tym sezonie do likwidacji , ponieważ zmieniam całkowicie populację swoich pszczół na buckfasty i minesoty. Wyprodukowałem 2 rojołapki według schematu podanego na forum , tylko dla tego ponieważ uważam je za funkcjonalne. Niestety , ten rok był dla mnie wyjątkowo nierojliwy , więc nie miałem okazji do sprawdzenia. Tak na wszelki wypadek założyłem jedną na wylot ula z reproduktorką , dosypując równocześnie młodą pszczołę z innych uli do miodni. Po dwutygodniowym oczekiwaniu eksperyment się powiódł. Matka była w rojołapce. I tu zaczął się mój kłopot -co zrobić z nieprzydatnymi dla mnie matecznikami? Na szczęście mam szwagra pszczelarza. Wszystkie mateczniki zostały przez niego zagospodarowane.
Zarówno teoria BoCiAn-ka jak i przedstawiona przez niego rojołapka , są super!

______________________
Z poważaniem - Janusz.

Autor:  Biopszczelarz [ 20 lipca 2009, 10:34 - pn ]
Tytuł:  teoria Bogdana

Boguś ja sie tylko ustosunkowałem do twojej teorii o wychowie matek od reproduktorek przez doprowadzenie do stanu rojowego a nie do metody wychowu w obeśnosci matki czego dotyczył wątek.
Co do twojej teorii w praktyce wygląda to różnie np tak:
Doprowadza się rodzinę z matka reprodukcyjną do stanu rojowego, gdy mateczniki nie są jeszcze zasklepione można podawać je do osieroconych rodzin lub silnych odkładów a ul z matka rep odstawić w inne miejsce a no to miejsce np odkład- rój nie wyjdzie bo straci pszczołę lotną
Druga metoda to rojołapka i wycinanie mateczników zasklepionych ;)

Autor:  BoCiAnK [ 20 lipca 2009, 12:31 - pn ]
Tytuł:  Re: teoria Bogdana

Biopszczelarz pisze:
Doprowadza się rodzinę z matka reprodukcyjną do stanu rojowego, gdy mateczniki nie są jeszcze zasklepione można podawać je do osieroconych rodzin lub silnych odkładów a ul z matka rep odstawić w inne miejsce


Hehe Poco nie ma tez potrzeby wycinania mateczników chyba że jest ich więcej na jednej ramce to tak
Omiatasz delikatnie ramkę z pszczół i przenosisz gdzie chcesz wymienić matkę a z ula (gdzie wymieniasz ) zabiera się ramkę z czerwiem otwartym i dajesz matce reprodukcyjnej do ula tak wymienionych z 3-5 ramek rozładuje natychmiast stan rojowy w ulu :wink:

kol paraglider doprowadź Minesote do stanu rojowego albo BF to kiedyś na Włoszce naliczyłem 25 mat rojowych takich jak palec :mrgreen:

Autor:  Biopszczelarz [ 20 lipca 2009, 14:03 - pn ]
Tytuł:  Re: teoria Bogdana

BoCiAnK pisze:
Biopszczelarz pisze:
Doprowadza się rodzinę z matka reprodukcyjną do stanu rojowego, gdy mateczniki nie są jeszcze zasklepione można podawać je do osieroconych rodzin lub silnych odkładów a ul z matka rep odstawić w inne miejsce


Hehe Poco nie ma tez potrzeby wycinania mateczników chyba że jest ich więcej na jednej ramce to tak
Omiatasz delikatnie ramkę z pszczół i przenosisz gdzie chcesz wymienić matkę a z ula (gdzie wymieniasz ) zabiera się ramkę z czerwiem otwartym i dajesz matce reprodukcyjnej do ula tak wymienionych z 3-5 ramek rozładuje natychmiast stan rojowy w ulu :wink:



Ilu pszczelarzy tyle sposobów dostosowanych do własnych umiejętności i potrzeb :)
Pozdrawiam serdecznie

Autor:  birkut [ 23 lipca 2009, 11:24 - czw ]
Tytuł: 

Biopszczelarz pisze:
BoCiAnK pisze:
to czemu by do rodziny z matką reprodukcyjną czy zarodową od wiosny nie ładować czerwiu aby doprowadzić do stanu rojowego i pozyskiwać jakże dorodne matki rojowe (przecież matka zarodowa czy repr nie może przekazać cech negatywnych potomstwu ) przez odpowiednie zabezpieczenia aby nam nie zwiała z ula na drzewo wycinać zasklepione 9 dniowe mat -roj i robić odkłady wymiany itp
:wink:


Przy takiej metodzie wychowu wychodzą najlepsze matki. Dlaczego nie jest szerzej stosowana, tylko w wychowie na własne potrzeby? Z prostego powodu, tą metodą w odciągniętych matecznikach rojowych są larwy różnego wieku a wiec dezorganizuje to prace w pasiece zajmującej się sprzedażą matek.


dlaczego w takim razie gdy pozostawimy lub nie daj boze nie kapniemy sie ze rójka poszła matki wygryzają sie w jednym czasie jezeli zakładane mateczniki są na róznym czerwiu wiekowo?

Autor:  Biopszczelarz [ 23 lipca 2009, 13:29 - czw ]
Tytuł:  mateczniki

Rojowe? Zasklepiane w tym samym czasie? Przy kilkunastu lub większej liczbie mateczników larwy mateczne są w różnym wieku a więc mogłyby się wygryzać w różnym czasie gdyby pszczoły nie zniszczyły ich.

Autor:  adidar [ 27 kwietnia 2011, 00:15 - śr ]
Tytuł: 

A czy można tak zrobic??:
wykorzystujac podpowiedz paraglidera, zeby oddzielic miodnie szczelnie ( niby startboks) i wstawic tam ramke hodowlana a za kilka dni przed zasklepieniem zabrac mateczniki otwarte przed zasklpeieniem i poddac je odkladom do zasklepienia???
Czy to pozostanie bez wplywu na rodzine wychowujaca z matka stara, jak zabiore juz wszystkie mateczniki przed zasklepieniem??

Autor:  KOBER [ 27 kwietnia 2011, 00:32 - śr ]
Tytuł: 

adidar matki wyjda jakościowo takie jak z bezmatka . Nie wiem czy cie dobrze zrozumiałem.

Autor:  adidar [ 27 kwietnia 2011, 00:45 - śr ]
Tytuł: 

KOBER, paraglider napisal, ze izolacja miodni tylko 24 godz. potem normalnie do 12 dnia mateczniki. Chodzi o to, aby rodzina byla w normalnym stanie roboczym i aby te mateczniki potraktowala jako na cicha wymiane.

Autor:  KOBER [ 27 kwietnia 2011, 00:49 - śr ]
Tytuł: 

do kasacji

Autor:  Cordovan [ 27 kwietnia 2011, 07:34 - śr ]
Tytuł: 

adidar pisze:
A czy można tak zrobic??:
wykorzystujac podpowiedz paraglidera, zeby oddzielic miodnie szczelnie ( niby startboks) i wstawic tam ramke hodowlana a za kilka dni przed zasklepieniem zabrac mateczniki otwarte przed zasklpeieniem i poddac je odkladom do zasklepienia???
Czy to pozostanie bez wplywu na rodzine wychowujaca z matka stara, jak zabiore juz wszystkie mateczniki przed zasklepieniem??


Kolego nie wiem jak w ulach korpusowych ale w warszawiakach by takie coś osiągnąć wystarczy ramkę z matką + jeszcze dwie ramki (pusty susz) + hodowlana przenieść w ulu na koniec gniazda (jak najdalej od wylotu) za kratę odgrodową - metalową a gniazdo zostawić np. na 6 ramkach bez matki, pszczoły za moment pociągną ci za kratą mateczniki na na tej hodowlanej bez szkody dla matki i bez przerywania stanu roboczego. Po odbudowie i zaczerwieniu przez matkę mateczników otwartych zabierasz tą ramkę i dajesz do gniazda na zasklepienie zostawiając matkę na trzech ramkach za kratą. Po zasklepieniu mateczników ramkę hodowlaną sobie zabierasz a ramkę z matką dajesz spowrotem do gniazda z pozostałymi ramkami tak jak były ułożone wcześniej. Za kratę dajesz sobie ramki z czerwiem na wygryzaniu jako miodnię. Nie wiem tylko czy to sprawdzi się na innym typie gospodarki gdyż ramki nie są wąsko wysokie. ;-)

Autor:  adidar [ 27 kwietnia 2011, 18:21 - śr ]
Tytuł: 

Koledzy napiszcie coś więcej o sposobach wychowu matek w obecności matki w rodzinie wychowującej, bo temat nie został wydaje mi się wyczerpany :oczko:

Autor:  jino2 [ 27 kwietnia 2011, 18:37 - śr ]
Tytuł: 

wiele ingerencji w gniazdo powoduje zakładanie mateczników i wychów matek w obecności starej matki tzw na cichą wymianę lub rojowych. (bardzo wartościowych i dorodnych)

Autor:  Probision [ 30 października 2015, 22:36 - pt ]
Tytuł:  Re: Wychów matek pszczelich w rodzinie bez matki i z matką

A i ja miał bym jeszcze jedno pytanie dotyczące tematu.
Czy jak będę wychowywał mateczniki na własny użytek to w silnej rodzinie osieroconej.Ale czy jest konieczne poddanie w pierw do starteru ramki z larwami czy mogę ją od razu umieścić w rodzince wychowującej osieroconej ???

Autor:  Zdzisław. [ 30 października 2015, 22:44 - pt ]
Tytuł:  Re: Wychów matek pszczelich w rodzinie bez matki i z matką

Probision, możesz robic wszystko w rodzinie ,tak jest bardziej naturalnie starter to metoda bardziej przemysłowa.

Autor:  Probision [ 30 października 2015, 22:47 - pt ]
Tytuł:  Re: Wychów matek pszczelich w rodzinie bez matki i z matką

Rozumie że w obecności starej matki a ramkę z larwami za izolatorem czy osierocić tą rodzinę.

Autor:  jerzy9666 [ 30 października 2015, 22:53 - pt ]
Tytuł:  Re: Wychów matek pszczelich w rodzinie bez matki i z matką

Probision pisze:
A i ja miał bym jeszcze jedno pytanie dotyczące tematu.
Czy jak będę wychowywał mateczniki na własny użytek to w silnej rodzinie osieroconej.Ale czy jest konieczne poddanie w pierw do starteru ramki z larwami czy mogę ją od razu umieścić w rodzince wychowującej osieroconej ???

Jeżeli osierocona rodzina będzie miała tylko czerw zasklepiony,lub będzie bez czerwiu to możesz od razu poddać larwy do tej rodziny,ale jeśli będzie miała jeszcze swoje larwy to skutek będzie mizerny ,raczej wtedy założą mateczniki na swoich larwach niż na tych co ty im poddasz .

Autor:  Józef [ 02 listopada 2015, 00:09 - pn ]
Tytuł:  Re: Wychów matek pszczelich w rodzinie bez matki i z matką

Probision
pytani jest wieje !! Bociank mi kiedyś podpowiedział co i jak , najlepiej zrobić wsypkę z kilku rodzin ulów z pszczół młodych tyle że by to było mniej więcej jak rodzina
1podaci dwie ramki z pokarmem i odsklepić
2 podać ramki z czerwiem krytym dwie bez jakichkolwiek otwartym
3 jedną ramkę z pyłkiem
4 podkarmić 1 do 1 syrop z pół litra i zamknąć a pszczoły lotne pójdą do macierzaka a zostaną młode i po godzinie sprawdzić ile pszczół jak za mało to dosypać jeszcze
5drugiego dnia podać ramkę z larwami i podać jeszcze ras syropu
powodzenia

Autor:  CarIvan [ 02 listopada 2015, 07:49 - pn ]
Tytuł:  Re: Wychów matek pszczelich w rodzinie bez matki i z matką

Ja hoduję matki w obecności starej w ulu i nie ma problemu. Należy jeszcze zwrócić uwagę w tym temacie na jedną rzecz bo wielu tego widać nie rozumie:

- bezmateczna rodzina - mająca czerw w różnych stadiach, nie mająca matki

- osierocona rodzina - nie mająca żadnego czerwiu i matki.

- zsypaniec z młodej pszczoły - brak biologicznie zharmonizowanej rodziny a co za tym idzie gorszej jakości matki co nie oznacza że tak się matek nie da hodować. Jak ktoś nie potrafi inaczej można i tak bo przyjmowalność poddanych mateczników z larwami jest większa w takim zsypańcu niż w rodzinie gdzie jest jakaś matka jeśli ta rodzina z matką nie jest właściwie przygotowana do wychowu.

Wychów w obecności starej matki działa na takiej samej zasadzie jak sytuacja gdy w rodzinie dochodzi do cichej wymiany czyli, w obecności starej matki pszczoły sobie hodują młode matki. Do takiej sytuacji by hodować w takiej rodzinie matki w obecności starej należy doprowadzić samemu a więc odpowiednio rodzinę przygotować.

Autor:  kudlaty [ 02 listopada 2015, 08:54 - pn ]
Tytuł:  Re: Wychów matek pszczelich w rodzinie bez matki i z matką

Józef pisze:
Probision
pytani jest wieje !! Bociank mi kiedyś podpowiedział co i jak , najlepiej zrobić wsypkę z kilku rodzin ulów z pszczół młodych tyle że by to było mniej więcej jak rodzina
1podaci dwie ramki z pokarmem i odsklepić
2 podać ramki z czerwiem krytym dwie bez jakichkolwiek otwartym
3 jedną ramkę z pyłkiem
4 podkarmić 1 do 1 syrop z pół litra i zamknąć a pszczoły lotne pójdą do macierzaka a zostaną młode i po godzinie sprawdzić ile pszczół jak za mało to dosypać jeszcze
5drugiego dnia podać ramkę z larwami i podać jeszcze ras syropu
powodzenia


przepis na nieszczęście

Autor:  ja-lec [ 02 listopada 2015, 09:22 - pn ]
Tytuł:  Re: Wychów matek pszczelich w rodzinie bez matki i z matką

Prosty sposób na hodowlę matek w obecności matki ; https://www.youtube.com/watch?v=dbkTSr3TexY

Autor:  tyshowian [ 19 stycznia 2016, 18:25 - wt ]
Tytuł:  Re: Wychów matek pszczelich w rodzinie bez matki i z matką

Witam
Mam takie pytanie i proszę o pobłażliwość ze względu na brak podstawowej wiedzy praktycznej ,ale musi być ten pierwszy raz
do rzeczy . Mam 5 uli , chciałbym wykonać kilka odkładów dla siebie Z jednej rodziny zrobię odkład ze starą matką w macieżaku prawdopodobnie powstanie sytuacja jak na filmie między 1,57min - 2,35 min
https://www.youtube.com/watch?v=0nhLrJrBsM0
moje pytanie Co zrobić z ramką ? czy włożyć ją do izolatora i czekać aż wyklują się matki mi podłożyć je do kolejnych odkładów czy wyciąć matecznik i podłożyć do odkładów czy jeszcze inny sposób
proszę o wyrozumiałość dla początkującego
pozdrawiam

Autor:  marian [ 19 stycznia 2016, 18:45 - wt ]
Tytuł:  Re: Wychów matek pszczelich w rodzinie bez matki i z matką

tyshowian pisze:
Co zrobić z ramką ? czy włożyć ją do izolatora i czekać aż wyklują się matki mi podłożyć je do kolejnych odkładów czy wyciąć matecznik i podłożyć do odkładów czy jeszcze inny sposób
proszę o wyrozumiałość dla początkującego
pozdrawiam



Najprościej to podac matecznik do odkładu.

Autor:  zegaj [ 19 stycznia 2016, 18:52 - wt ]
Tytuł:  Re: Wychów matek pszczelich w rodzinie bez matki i z matką

Wyciąć podłożyć do odkładów. Lepszy sposób kupić matki jednodniówki i podłożyć do macierzaka a odkład zrobić ze starą matką i całym czerwiem odkrytym. Matki z mateczników ratunkowych są kiepskiej jakości.

Autor:  CYNIG [ 19 stycznia 2016, 18:58 - wt ]
Tytuł:  Re: Wychów matek pszczelich w rodzinie bez matki i z matką

tyshowian, proponuję zmienić metodologię.
Z każdego (silnego) macierzaka zrób jeden odkład z minimum 2 ramkami czerwiu krytego plus strząśnięta pszczoła (bez matki) z 3 ramek z czerwiem odkrytym.
Do tak zrobionego odkładu po paru dniach poddaj matkę nieunasienioną kupioną od jednego z hodowców.

W metodzie o której pisałeś jest zbyt duże ryzyko na zniszczenie rodzin produkcyjnych, choćby poprzez dopuszczenie do pojawienia się trutówek.

Strona 1 z 1 Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/