www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php


FORUM PSZCZELARSKIE PASIEKI "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
Dzisiaj jest 12 grudnia 2017, 07:34 - wt
Pasieka Ambrozja Pasieka Ambrozja

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 881 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 14, 15, 16, 17, 18  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: WARROZA
Post: 08 października 2017, 16:34 - ndz 
Nowo zarejestrowani użytkownicy

Rejestracja: 21 marca 2017, 16:19 - wt
Posty: 21
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Łask
pawel. pisze:
DarekD pisze:
W silnej rodzinie odymionej Apiwarolem 02.10. spadło ok.2500 szt. warrozy.Odymianie drugie 7.10. - osyp 870 szt.
Jak myślicie - mam się żegnać z tą rodziną ?
pozdrawiam
Darek
Szybkość zamierania rodzin pszczelich zależy nie tylko od stopnia inwazji pasożyta ale od powikłań wtórnych które mogą wystąpić .pawel


Zgadza się
pozdrawiam
D.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: WARROZA
Post: 08 października 2017, 22:54 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 listopada 2009, 17:07 - pn
Posty: 1598
Lokalizacja: Srodek / Niemiec
Ule na jakich gospodaruję: RAMKA (370/223)
Czesc
Dzis podalem medycyne na varrose ....co sie okazalo mam 2 rodziny wiecej jak w planie ....starosc nie radosc......jutro bede likwidowal te 2 rodziny matki sprzedam..wyszukam najslabsze i likwiduje..NIE bedzie zartow zima stulecia sie szykuje !!!!!!!!!!!!
Tak tez przeczuwalem po zapasach jakie sa robione przez pszczoly......
Oby tak nie bylo jak pisze we wiadomosciach niemieckich.Zeby sie przygotowac na zime stulecia....poz d

_________________
http://www.buckfast-zucht.de/index.php?seite=shop


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: WARROZA
Post: 08 października 2017, 23:03 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 stycznia 2010, 11:21 - pt
Posty: 2827
Lokalizacja: bydgoszcz
darius4257, W co ty wierzysz w to co piszą jedno jest pewne że oni wiedzą co było a nie wiedzą co będzie .pawel


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: WARROZA
Post: 24 października 2017, 10:11 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 września 2007, 17:41 - sob
Posty: 3826
Lokalizacja: Czaszyn /Londyn
Ule na jakich gospodaruję: angielskie ,wielkopolski
Myślę ze tu bedzie dobre miejsce czy ktos uzywał takie cos ?lub widział bo dzis siedzac w UK i nudzac sie natknołem sie na https://www.beckysbeesonlineshop.co.uk/ ... 3995-p.asp
oraz filmik https://www.youtube.com/watch?v=yqSREZU ... 3995-p.asp



henry

_________________
https://goo.gl/maps/hL13WHejj7k


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: WARROZA
Post: 24 października 2017, 13:00 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 lutego 2011, 22:40 - śr
Posty: 956
Lokalizacja: Chełm- lubelskie
a właściwie do czego to służy?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: WARROZA
Post: 25 października 2017, 19:17 - śr 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3046
Lokalizacja: stare polichno
Zauważyłem że początkujący pszczelarze mają problem kiedy leczyć i w jakich odstępach powtarzać leczenie / choćby zwykłe odymianie / . Pomijam rodzaje leków .
Aby skutecznie leczyć pszczoły od warrozy należy przynajmniej w ogólnym zarysie poznać biologię pasożyta , który ma małe / 1,2 - 1,7mm / owalne , czerwono-brązowe ciało , pokryte szczecinkami . Posiada 4 pary odnóży zakończone przyssawkami i kłująco – ssący aparat gębowy . Nie posiada oczu , kieruje się zapachami . Samce mają 6 par odnóży , są białe a możemy je zobaczyć tylko na odsklepionym czerwiu . Samice zapładniają pod zasklepem , po zapłodnieniu – giną .
Cykl rozwoju warrozy . Samice zimują na pszczołach , między segmentami , żywiąc się ich hemolimfą . Do przezimowania potrzebują przy krótkiej zimie 5,5 mikrolitrów tego płynu . Organizm jednej pszczoły zawiera 4,3 hemolimfy a więc aby przezimować , warroza musi zniszczyć co najmniej 2 dorosłe pszczoły . Aby się rozmnażać wnika do zaczerwionej komórki , na jeden dzień przed jej zasklepieniem , czyli w piątym dniu rozwoju larwy pszczelej / najbardziej atrakcyjny jest czerw 5,5-dniowy / . Do komórki z larwą trutnia wchodzi na trzy dni przed jej zasklepieniem i tak jak w pszczelej chowa się w mleczku pod larwą , żywiąc się jej hemolimfą . Po zasklepieniu komórki w trakcie przeobrażaniu się larwy składa od 3 – 4 jaj / jedno jajo w ciągu jednego dnia / . Pierwsze złożone jajo jest niezapłodnione i tak jak u pszczół , wylęga się z niego samiec z pozostałych zapłodnionych – samice . W czerwiu trutowym składa od 4 – 7 jaj . Pełny cykl rozwoju samca trwa od 5,5 – 6 dni a samic od 6,5 – 7 dni . Wraz z wylegającym się czerwiem wychodzą nie tylko młode samice ale również ich matka , która zdolna jest do zniesienia 25 jajek w życiu a więc sama może zniszczyć około 4 – 6 pszczelich larw . Większość samic pasożyta po wyjściu z pod zasklepu przez 4 dni „ ujeżdża „ dorosłe pszczoły by w piątym dniu z powrotem schować się pod 5,5 dniową larwę i powtarzać swój cykl rozwojowy .
Znając z grubsza ten schemat , możemy wyciągnąć wniosek :
Aby leczyć pszczoły w czasie czerwienia matek , obojętnie na rodzaj stosowanego „leku” , musimy go dawkować trzykrotnie - co piąty dzień , by swym zasięgiem objąć wszystkie te pasożyty , które się wylęgną w ciągu pełnego okresu rozwojowego pszczoły . W okresie bezczerwiowym wystarczy ten sam lek zastosować tylko jeden raz a skutek będzie podobny / lub lepszy / . To tylko tak dla przypomnienia - moze sie komuś przyda .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: WARROZA
Post: 25 października 2017, 20:27 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 września 2007, 17:41 - sob
Posty: 3826
Lokalizacja: Czaszyn /Londyn
Ule na jakich gospodaruję: angielskie ,wielkopolski
paraglider, tylko jedno pytanie bo ktos to niby zbadał i opisał ale dlaczego nikt nie zbadał jak to jest ze warroza bzyka sie cały czas wsobnie i wszystko jest ok a u pszczół juz nie


henry

_________________
https://goo.gl/maps/hL13WHejj7k


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: WARROZA
Post: 25 października 2017, 20:29 - śr 
henry650 pisze:
paraglider, tylko jedno pytanie bo ktos to niby zbadał i opisał ale dlaczego nikt nie zbadał jak to jest ze warroza bzyka sie cały czas wsobnie i wszystko jest ok a u pszczół juz nie


henry


Co jakiś czas wejdą dwie warozzy do jednej komórki, np przy schyłku rodziny. Genami się wymienia, umierająca rodzina jest często rabowana i tak ruszają w świat.


Na górę
  
 
 Tytuł: Re: WARROZA
Post: 25 października 2017, 20:38 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 września 2007, 17:41 - sob
Posty: 3826
Lokalizacja: Czaszyn /Londyn
Ule na jakich gospodaruję: angielskie ,wielkopolski
Borowy, ale u pszczol to bardzo szybko widac a u warrozy juz niebardzo,dlaczego nikt nie zbada tego moze tu znajda klucz do walki



henry

_________________
https://goo.gl/maps/hL13WHejj7k


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: WARROZA
Post: 25 października 2017, 20:42 - śr 

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 09:28 - sob
Posty: 910
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
paraglider,
A co z paskami?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: WARROZA
Post: 25 października 2017, 22:40 - śr 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 stycznia 2013, 00:03 - ndz
Posty: 2584
Lokalizacja: dolnośląskie/ Lubomierz
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski korpusowy
To nie sztuka wyleczyć, lecz leczyć i nie wyleczyć. Jak nie wiadomo o co chodzi zawsze chodzi o... .

_________________
Ewa
Nie sztuką jest leczyć. Sztuką jest zdrowych przy zdrowiu utrzymać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: WARROZA
Post: 26 października 2017, 09:46 - czw 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3046
Lokalizacja: stare polichno
henry650 pisze:
jak to jest ze warroza bzyka sie cały czas wsobnie i wszystko jest ok a u pszczół juz nie

Poruszyłeś temat - rzekę . Mimo tego wady i zalety chowu wsobnego powinny być znane wszystkim tym pszczelarzom , którzy planują otwarcie własnej hodowli i rozpoczęcie regularnej pracy hodowlanej - szczególnie inseminatorzy . Do tego jest potrzebna znajomość co najmniej podstawowych wiadomości z dziedziny genetyki . Liczy się też doświadczenie . Kazirodztwo w naturze jest często spotykane i może mieć wiele zalet . Dowodem tego zjawiska jest właśnie nasza warroza , choć nigdy nie wiadomo czy na pewnym etapie jej ewolucji , nie nastąpi krach i wyginięcie gatunku .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: WARROZA
Post: 26 października 2017, 11:26 - czw 
W innych stronach świata nie patrzą czy kuzynka, czy siostra, czy wujek. Geny są przekazywane dalej w pokoleniach .Geny "przetrwania " tak myśle ,je się to tym ,że mężczyźni mogą cały czas na okrętkę ,a kobiety mają codzienną chcice. Pokrewieństwo ojciec -córka ,matka- syn nie jest praktykowane często ,u zwierząt jest dość często.


Na górę
  
 
 Tytuł: Re: WARROZA
Post: 26 października 2017, 11:48 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 września 2007, 17:41 - sob
Posty: 3826
Lokalizacja: Czaszyn /Londyn
Ule na jakich gospodaruję: angielskie ,wielkopolski
gientek, tak a u warrozy szczegulnie to sie dzieje ze sie bzykaja w rodzinie i nic złego sie nie dzieje ma sie coraz lepiej


henry

_________________
https://goo.gl/maps/hL13WHejj7k


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: WARROZA
Post: 26 października 2017, 11:59 - czw 
Warroza ma jeden defekt .Nie jest długowieczna jakby sie mogło wydawać .
Zimny kwiecień i początek maja pokazał jej miejsce w szeregu tak mysle.


Na górę
  
 
 Tytuł: Re: WARROZA
Post: 26 października 2017, 17:50 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 lutego 2010, 15:16 - sob
Posty: 3787
Lokalizacja: Małopolska
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
gientek pisze:
Warroza ma jeden defekt .Nie jest długowieczna jakby sie mogło wydawać .
Zimny kwiecień i początek maja pokazał jej miejsce w szeregu tak mysle.


Też to zauważyłem w tym roku. Warrozy na jesień znikome ilości w porównaniu do zeszłych lat.

_________________
Matki pszczele Buckfast, Elgon 2017 z Pasieki Górskie Miody
http://www.gorskie-miody.pl/matki-pszczele-2017


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: WARROZA
Post: 26 października 2017, 19:41 - czw 

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 09:28 - sob
Posty: 910
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
górski_pszczelarz pisze:
gientek pisze:
Warroza ma jeden defekt .Nie jest długowieczna jakby sie mogło wydawać .
Zimny kwiecień i początek maja pokazał jej miejsce w szeregu tak mysle.


Też to zauważyłem w tym roku. Warrozy na jesień znikome ilości w porównaniu do zeszłych lat.

Połowa warrozy ginie w czasie zimowli.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: WARROZA
Post: 27 października 2017, 15:18 - pt 
Nowo zarejestrowani użytkownicy

Rejestracja: 21 marca 2017, 16:19 - wt
Posty: 21
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Łask
idzia12 pisze:
To nie sztuka wyleczyć, lecz leczyć i nie wyleczyć. Jak nie wiadomo o co chodzi zawsze chodzi o... .

Mam nadzieję że to tylko ,,teoria spiskowa " ;-)

pozdrawiam
D.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: WARROZA
Post: 29 października 2017, 13:00 - ndz 

Rejestracja: 14 stycznia 2011, 11:35 - pt
Posty: 424
Lokalizacja: płońsk
Mam pytanie do kolegów stosujących dennicowe poławiacze pyłku,a mianowicie, czy spotkaliście się z przypadkami że w pyłku trafia się warroza.Teoretycznie pszczoły przeciskając się przez otwory poławiacza powinny w jakimś stopniu strącać nie tylko pyłek,ale i będącą na nich warrozę.Może odpowiednia wielkość tych otworów ich kształt i budowa pozwolą na sczesywanie warrozy bedącej na pszczole.Nigdzie nie mogę znależć informacji o działaniach w tym kierunku.Gdyby ten sposób był skuteczny tylko w kilku procentach,to pszczoła przechodząc przez te kraty kilkukrotnie w ciągu dnia procent ten zwiększała by właśnie tyle razy.

_________________
godzięba


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: WARROZA
Post: 29 października 2017, 16:02 - ndz 

Rejestracja: 13 kwietnia 2012, 21:42 - pt
Posty: 211
Lokalizacja: Bolesławiec
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie 12 r.
Godziemba pisze:
Mam pytanie do kolegów stosujących dennicowe poławiacze pyłku,a mianowicie, czy spotkaliście się z przypadkami że w pyłku trafia się warroza.Teoretycznie pszczoły przeciskając się przez otwory poławiacza powinny w jakimś stopniu strącać nie tylko pyłek,ale i będącą na nich warrozę.Może odpowiednia wielkość tych otworów ich kształt i budowa pozwolą na sczesywanie warrozy bedącej na pszczole.Nigdzie nie mogę znależć informacji o działaniach w tym kierunku.Gdyby ten sposób był skuteczny tylko w kilku procentach,to pszczoła przechodząc przez te kraty kilkukrotnie w ciągu dnia procent ten zwiększała by właśnie tyle razy.
Nigdy nie zauważyłem w pyłku żadnej warozy.Pylek polawiam w dennicowych.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: WARROZA
Post: 29 października 2017, 21:17 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 listopada 2013, 20:57 - czw
Posty: 1201
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolsk 12 ramkowy 1+3x1/2
Miejscowość z jakiej piszesz: lubelskie
Co znaczy wycinanie czerwiu trutowego i dlaczego niektórym wystarczyła jedna tabletka jesienią


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: WARROZA
Post: 29 października 2017, 22:36 - ndz 

Rejestracja: 21 grudnia 2016, 15:38 - śr
Posty: 617
Ule na jakich gospodaruję: wz
Miejscowość z jakiej piszesz: Puławy
Ale jak to się ma do pierwszego zaczerwienia, bo czytałem kiedyś tutaj, że pierwszy raz zaczerwiane plastry nawet trutowe są niechętnie zasiedlane przez warrozę i wycinamy plastry zaczerwione po raz drugi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: WARROZA
Post: 29 października 2017, 22:52 - ndz 

Rejestracja: 17 grudnia 2013, 14:03 - wt
Posty: 130
Lokalizacja: lubelskie
Ule na jakich gospodaruję: WZ, WLKP
Miejscowość z jakiej piszesz: Parczew
Bartek.pl, zobacz temat: http://forum.pasiekaambrozja.pl/viewtopic.php?f=51&t=20500

Tam jeden z wpisów:
miły_marian. pisze:
Jak wiemy waroza po wygryzieniu z komurki ponownie wchodzi pod zasklp po 30 dniach. I do tego czsu pokalrczy pare pszczuł. A jak wiemy u pszczoły i trutnia rana się nie goji, i ciogle z tej rany cieknie infolinfa czyli krew pszczela. Jak truteń przyleci spowrotem do ula i nie może wejsć bo tam jest krata to waroza przejdzie na pszczołę ktura wejdzie przez krate. Ja stosuje rameczki na trutnie czyli do ramki wielkopolskiej wstawiam 2/3 wenzy a w 1/3 rameczkie goło. W tej rameczce budują na trutnie i matka zaczerwia i pozwalam się trutniom wygryzdzc bo tam niema warozy. Bo waroza składa po 60 godzinach pierwszw jajeczno na samca jak wejdzie pod zasklep i co 15 godz, na smice. Samica stara warozy rozchyla wylinkie i tam składa jajeczko a w dziewiczej woszczyznie wylinka jest bardzo cienka i larwa trutnia albo pszczoły pozwala jajeczka i woroza nie doczeka się potomstwa. Pozdrawiam miły_marian


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: WARROZA
Post: 29 października 2017, 22:53 - ndz 
Warroza zawsze będzie w komórkach więcej razy czerwionych.


Na górę
  
 
 Tytuł: Re: WARROZA
Post: 29 października 2017, 23:19 - ndz 
I z tymi 30 dniami bytowania na imago to bym jednak byl ostrozny.
Może kiedyś tak było, poprzez leczenie niestety warroza była selekcjonowana na jak najkrótszy pobyt poza komórka.
Teraz mówi się o 14 a niektórzy nawet o 3 dniach.

Moment wejścia warroza do komórki też nie jest jednoznaczny.
Dawniej mówiło się że jest to zaraz przed zasklepieniem, teraz da się odnaleźć informacje że jest to dużo wcześniej.
A na moje oko jest wiele lokalnych populacji przejawiających różne zachowania.


Na górę
  
 
 Tytuł: Re: WARROZA
Post: 29 października 2017, 23:27 - ndz 

Rejestracja: 21 grudnia 2016, 15:38 - śr
Posty: 617
Ule na jakich gospodaruję: wz
Miejscowość z jakiej piszesz: Puławy
że Pan Marian dobrze mówi to wiem,
i wychodzi na to, że nie wycinamy pierwszych, czyli 1 ramka pracy odchowujemy sobie trutnie i wkładamy drugą,
wycinamy pierwszą i dokładamy trzecią, wycinamy drugą i dokładamy następną, tak myślę :-)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: WARROZA
Post: 29 października 2017, 23:27 - ndz 

Rejestracja: 21 grudnia 2016, 15:38 - śr
Posty: 617
Ule na jakich gospodaruję: wz
Miejscowość z jakiej piszesz: Puławy
dubel kosz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: WARROZA
Post: 30 października 2017, 08:18 - pn 

Rejestracja: 12 stycznia 2011, 16:54 - śr
Posty: 2789
Lokalizacja: Lubelskie.51°10'51.50"N 22°35'32.23"E
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski DanLan 435/170
Godziemba pisze:
Mam pytanie do kolegów stosujących dennicowe poławiacze pyłku,a mianowicie, czy spotkaliście się z przypadkami że w pyłku trafia się warroza.

Owszem ja widziałem u siebie .

_________________
Wiesiek33
https://plus.google.com/115786882216120 ... banner=pwa


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: WARROZA
Post: 30 października 2017, 13:43 - pn 

Rejestracja: 13 kwietnia 2012, 21:42 - pt
Posty: 211
Lokalizacja: Bolesławiec
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie 12 r.
wiesiek33 pisze:
Godziemba pisze:
Mam pytanie do kolegów stosujących dennicowe poławiacze pyłku,a mianowicie, czy spotkaliście się z przypadkami że w pyłku trafia się warroza.

Owszem ja widziałem u siebie .
Żywą czy jako naturalny osyp?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: WARROZA
Post: 30 października 2017, 15:46 - pn 

Rejestracja: 14 stycznia 2011, 11:35 - pt
Posty: 424
Lokalizacja: płońsk
Wyjaśnię dlaczego zadałem takie pytanie.Otóż,latem w jednej rodzinie nie mogłem znależć matki,przeglądałem ją ze trzy razy i nic.Zrobiłem więc pomost,a na nim postawiłem klatkę zrobioną z krat odgrodowych. Pszczoły omiatane z plastrów do tej klatki, aby wejść do ula musiały przejść przez kraty,nie miały innej możliwości. Matkę oczywiście tym sposobem znalazłem,ale oprócz tego pod kratami na pomoście było także kilka sztuk warrozy żywej.Mogła ona spaść z pszczół w trakcie ich omiatania,ale dlaczego była tylko przy kratach?.

_________________
godzięba


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: WARROZA
Post: 30 października 2017, 16:40 - pn 
Nowo zarejestrowani użytkownicy

Rejestracja: 22 lipca 2017, 05:30 - sob
Posty: 7
Ule na jakich gospodaruję: WP
Miejscowość z jakiej piszesz: Suwałki
henry650 pisze:
gientek, tak a u warrozy szczegulnie to sie dzieje ze sie bzykaja w rodzinie i nic złego sie nie dzieje ma sie coraz lepiej
henry

henry650 pisze:
Borowy, ale u pszczol to bardzo szybko widac a u warrozy juz niebardzo,dlaczego nikt nie zbada tego moze tu znajda klucz do walki
henry
henry650 pisze:
paraglider, tylko jedno pytanie bo ktos to niby zbadał i opisał ale dlaczego nikt nie zbadał jak to jest ze warroza bzyka sie cały czas wsobnie i wszystko jest ok a u pszczół juz nie
henry

Odnośnie tych wpisów :
Obserwacje Sabarda raczej nie potwierdzają tego o czym piszesz wynika z nich zdecydowanie, że warroza z chowu wsobnego jest zdecydowanie słabsza i łatwa do zwalczenia a problem stanowi ta która pochodzi z zapłodnienia krzyżowego w chwili kiedy do komórki wchodzi kilka samic.
http://pszczelarz.c0.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=91:warroza-niezwalczalna&catid=42:leczenie-pszczo&Itemid=95


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: WARROZA
Post: 30 października 2017, 16:58 - pn 
Czytałem to na stronie kolegi Sabarda, ciekawe.
Jednak to tylko teorie narazie.


Na górę
  
 
 Tytuł: Re: WARROZA
Post: 30 października 2017, 17:16 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 września 2007, 17:41 - sob
Posty: 3826
Lokalizacja: Czaszyn /Londyn
Ule na jakich gospodaruję: angielskie ,wielkopolski
garret294, teżto czytałem ale jak na razie na ten temat cisza


henry

_________________
https://goo.gl/maps/hL13WHejj7k


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: WARROZA
Post: 30 października 2017, 17:26 - pn 

Rejestracja: 12 stycznia 2011, 16:54 - śr
Posty: 2789
Lokalizacja: Lubelskie.51°10'51.50"N 22°35'32.23"E
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski DanLan 435/170
fijolek pisze:
Żywą czy jako naturalny osyp?
Martwe z pewnością widziałem ale nie przypominam sobie abym widział żywą .

_________________
Wiesiek33
https://plus.google.com/115786882216120 ... banner=pwa


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: WARROZA
Post: 30 października 2017, 18:31 - pn 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 1488
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
garret294, opinie tego pana i opis prób jakie
wykonuje powinny być opatrzone znakiem zabronione.
Pseudo doświadczenia z użyciem zwierząt- pszczół powinny znależć swój finał w sądzie. Swoją drogą gdyby ten pan zajmował się psami pewnikiem jego kariera zakończyła by się na dołku. Jednym słowem miszczu

Pozdrawiam :pl:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: WARROZA
Post: 30 października 2017, 21:50 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 01:01 - czw
Posty: 1715
Lokalizacja: Sędziszów (Kraków)
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D + Wl
andrzejkowalski100 pisze:
Jednym słowem miszczu
Bo stara się coś w miarę profesjonalnie robić?
Bo nie ma tytułu profesora?
A profesorowie pszczoły mają tam gdzie się kończy dolna część pleców i zajmują się prawie wyłącznie skubaniem brukselki?
"Nie sądźcie, ..." andrzejkowalski100.
Bo ekolodzy od maślani i pozostawiania pszczół na pastwę losu bez skutecznego leczenia to dopiero miszcze.

_________________
Pozdrawiam, Józef.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: WARROZA
Post: 31 października 2017, 01:48 - wt 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 1488
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
JM, zastanawiam się do kogo kolega uda się
lub skieruje swoich najbliższych, kiedy pojawi się poważna choroba.
Czas dla miszczów, szarlatanów ,znachorów i tych co starają się w miarę coś robić definitywnie się skończył. :tasak:
Pozdrawiam :pl:
ps. nie popieram strajku lekarzy rezydentów :haha:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: WARROZA
Post: 31 października 2017, 11:11 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 01:01 - czw
Posty: 1715
Lokalizacja: Sędziszów (Kraków)
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D + Wl
andrzejkowalski100 pisze:
JM, zastanawiam się do kogo kolega uda się
lub skieruje swoich najbliższych, kiedy pojawi się poważna choroba.

andrzejkowalski100, porównanie trochę mało adekwatne do sytuacji leczenia pszczół.
To proszę, niech kolega uda się po poradę do "niemiszcza, nieszarlatana, nieznachora" weterynarza? A ON pszczoły może na oczy w życiu nie widział... albo panicznie się ich boi, jedyne co może zalecić to spalić pasiekę i wystawić tablicę ostrzegawczą...
Kolega też bodajże jakimiś innymi "wenalazkami" leczy (bo czymś chyba musi) co to inni miszcze je zalecili i jest dobrze?

_________________
Pozdrawiam, Józef.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: WARROZA
Post: 31 października 2017, 14:10 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 listopada 2009, 17:07 - pn
Posty: 1598
Lokalizacja: Srodek / Niemiec
Ule na jakich gospodaruję: RAMKA (370/223)
Czesc
Trutnie wycinamy i wstawiamy nastepna i wycinamy..i warozze likwidujemy..
Mozna co znaczy wycinamy??
Trzeba stara brazowa ramke wstawic na trutnie i wycinamy znaczy ..wycinamy glowy trutnia..nastepnie trzepiemy ramke o stara opone wypadaja trutnie i warroza i ramka wchodzi spowrotem.Po kontroli czy nie ma na niej waroli.Bo warroza na swierze dziko wybudowane plastry w ramkach i niechetnie wchodzi a jak dasz nowa weze trutowa gdzie troszke parafiny ci sprzedali juz w ogole nie wchodzi.Male ale nie glupie to stworzonko....poz d

_________________
http://www.buckfast-zucht.de/index.php?seite=shop


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: WARROZA
Post: 31 października 2017, 14:31 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 listopada 2009, 17:07 - pn
Posty: 1598
Lokalizacja: Srodek / Niemiec
Ule na jakich gospodaruję: RAMKA (370/223)
Czesc
Noz do ciecia ramki w zdluz jest najlepszy taki z ostrzem falowanym.Idzie jak w maslo .poz d

_________________
http://www.buckfast-zucht.de/index.php?seite=shop


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: WARROZA
Post: 31 października 2017, 14:37 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 listopada 2013, 20:57 - czw
Posty: 1201
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolsk 12 ramkowy 1+3x1/2
Miejscowość z jakiej piszesz: lubelskie
Można wypłukać wodą podciśnieniem oczywiście z umiarkowanym ,ładnie wszystko wypływa ze ściętych ramek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: WARROZA
Post: 31 października 2017, 16:03 - wt 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 stycznia 2013, 00:03 - ndz
Posty: 2584
Lokalizacja: dolnośląskie/ Lubomierz
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski korpusowy
andrzejkowalski100. Kłótnia ta nie ma sensu, pszczoły trzeba ratować wspólnie, nie ważne czy robi to profesor czy dociekliwy hodowca. KAŻDY EKSPERYMENT MOŻE BYĆ PODSTAWĄ DO WYPRACOWANIA SKUTECZNEJ METODY. KAŻDY EKSPERYMENT MOŻE BYĆ SPADAJĄCYM JABŁKIEM Z DRZEWA.
Gdyby profesorowie dogłębnie zajęli się problemem i przyniosło by to efekty, w postaci skutecznego leku, nie trzeba by było szukać innych rozwiązań. Robić doświadczeń. Brak skutecznych metod pozbycia się pasożyta, doprowadza ludzi na skraj desperacji, eksperymentów. Winienie ich za dociekliwość i szukanie pomocy dla pszczoły to ignorancja.
Nie jeden problem został rozwiązany przez przypadek, przez niedouczonych fascynatów z zapałem i czasem. Ostatnio nawet w kosmosie, przez internet można mieć osiągnięcia. Czemu nie w pszczelarstwie.

_________________
Ewa
Nie sztuką jest leczyć. Sztuką jest zdrowych przy zdrowiu utrzymać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: WARROZA
Post: 31 października 2017, 16:54 - wt 

Rejestracja: 21 grudnia 2016, 15:38 - śr
Posty: 617
Ule na jakich gospodaruję: wz
Miejscowość z jakiej piszesz: Puławy
darius4257 pisze:
Czesc
Trutnie wycinamy i wstawiamy nastepna i wycinamy..i warozze likwidujemy..
Mozna co znaczy wycinamy??
Trzeba stara brazowa ramke wstawic na trutnie i wycinamy znaczy ..wycinamy glowy trutnia..nastepnie trzepiemy ramke o stara opone wypadaja trutnie i warroza i ramka wchodzi spowrotem.Po kontroli czy nie ma na niej waroli.Bo warroza na swierze dziko wybudowane plastry w ramkach i niechetnie wchodzi a jak dasz nowa weze trutowa gdzie troszke parafiny ci sprzedali juz w ogole nie wchodzi.Male ale nie glupie to stworzonko....poz d


Kurczaczek, ja chciałem całą z suszem wycinać :oops:
dzięki :-)
Wycinać czerw to wycinać, a ty trzeba przycinać :mrgreen:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: WARROZA
Post: 31 października 2017, 17:10 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 listopada 2009, 17:07 - pn
Posty: 1598
Lokalizacja: Srodek / Niemiec
Ule na jakich gospodaruję: RAMKA (370/223)
Czesc
jak wytrzepiesz trutnie to odrazu widzisz ile tego bedzie lazic po trupikach.
Czyli czarna ramka jest w cenie wyskrobac ja do samej sciANY I DO ULA JAKO TRUTOWA .tO PRZYCIAGnie cale towarzystwo.Pilnuj by ci nie zaczely normalnego czerwiu ciagnac na niej.Zrob pare malych dzior na gorze ramki to sie nie wydarzy..Ja to nieraz pare trupkow zostawiam niech sobie sniadanie maja poz d

_________________
http://www.buckfast-zucht.de/index.php?seite=shop


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: WARROZA
Post: 31 października 2017, 17:25 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 lutego 2011, 22:40 - śr
Posty: 956
Lokalizacja: Chełm- lubelskie
Ile czasu zabiera ścięcie i wytrzepanie ramki obustronnie np. wielkopolskiej?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: WARROZA
Post: 31 października 2017, 18:19 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 listopada 2009, 17:07 - pn
Posty: 1598
Lokalizacja: Srodek / Niemiec
Ule na jakich gospodaruję: RAMKA (370/223)
czesc
jednej ramki
okolo 30 minut . z dojazdem, i wypaleniem 2 papierosow.
I zalezy jeszcze jaka masz wprawe wtrzepaniu wiesz sam ze ja to starszy czlowiek trwa dlugo, ale u mlodych ,to raz dwa idzie .Kiedys jak bylem mlody
trzepalem az sie mleko lalo i wypadaly trutnie Jeden ma juz ponad 30 lat.poz d

_________________
http://www.buckfast-zucht.de/index.php?seite=shop


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: WARROZA
Post: 31 października 2017, 18:22 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 września 2007, 17:41 - sob
Posty: 3826
Lokalizacja: Czaszyn /Londyn
Ule na jakich gospodaruję: angielskie ,wielkopolski
Obrazek

a mówicie ze dymienie pszczołom szkodzi ,a czy widzieliscie pszczółki w butelce z kwasem?


henry

_________________
https://goo.gl/maps/hL13WHejj7k


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: WARROZA
Post: 31 października 2017, 18:32 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 lutego 2011, 22:40 - śr
Posty: 956
Lokalizacja: Chełm- lubelskie
No warroza takiego dymienia nie mogła przeżyć, więc rodzinka ma się świetnie :D.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: WARROZA
Post: 31 października 2017, 21:42 - wt 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 1488
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
JM, zawija kolega sprawy jak świstak w sreberka. Nasi naukowcy w dziedzinie pszczelarstwa znajdują uznanie na całym świecie tylko u nas jest wielu miszczów , którym nie przeszkadza krytykowanie ich dorobku i pomniejszanie zasług. :papa:

idzia12, kto mówi o kłótni na pewno nie ja.
Aby ratować pszczoły trzeba mieć duża wiedzę i muszą być to działania koordynowane. Eksperymenty i owszem nic nie mam na przeciw.
Pragnę jedynie zwrócić uwagę ,że wyniki eksperymentów, kiedy już się pojawią powinny przed wdrożeniem ,zastosowaniem uzyskać certyfikat, oraz zgodę właściwych podmiotów na ich stosowanie ogólnie ujmując sprawę. Eksperymenty są podstawą dochodzeni ,wypracowania pewnych określonych wniosków ale na etapie ich prowadzenia nie są prawdą objawioną. Może nie dla wszystkich.
Naukowcy całego świata zajmujący się chorobami pszczół mówią jasno ,że problemy jakie dotykają pszczoły nie są powodowane tylko przez warrozę to zespół czynników nazwany CCD . Pan Jaśkowski nie rozwiąże tego problemu chociaż fajnie o pszczołach opowiada :haha:
Ignorancja to nic innego jak brak kwalifikacji do rozwiązania istotnego problemu właśnie takie zachowania, partyzantka doprowadza ludzi do desperacji . Rozwiązanie tak złożonego problemu zdrowia pszczół nie nastąpi drogą przypadku niech nikt na to nie liczy musi to być działanie podjęte na szeroką skalę na dzień dzisiejszy trudną do wyobrażenia
Pozdrawiam :pl:
ps. pozwolę zapytać czy koleżanka ma problemy leczenia pszczół na warrozę?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: WARROZA
Post: 01 listopada 2017, 00:16 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 01:01 - czw
Posty: 1715
Lokalizacja: Sędziszów (Kraków)
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D + Wl
andrzejkowalski100 pisze:
Nasi naukowcy w dziedzinie pszczelarstwa znajdują uznanie na całym świecie tylko u nas jest wielu miszczów , którym nie przeszkadza krytykowanie ich dorobku i pomniejszanie zasług.
Kolego andrzejkowalski100, w porównaniu do Pana Romana B. "Sabarda", tego co dokonał, tego jaką ma wiedzę, to Ty raczej jesteś takim miszczem, nie on.
Ale nic nie stoi na przeszkodzie abyś również opisał swoje "miszczowskie pszczelarstwo w ogródku działkowym".

_________________
Pozdrawiam, Józef.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 881 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 14, 15, 16, 17, 18  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php



    Matki pszczele Pasieka Zarodowa Aga    Słoje 900   baner na stron

       baner czasopisma Pasieka

Pasieka Pod Lipą w Dzietrznikach   Pasieka Bartolino   Pasieka Pogodny Piątek   FERENC FRANCISZEK KNIEJA

Hurtownia pszczelarska   Producent sprzętu pszczelarskiego   Miód z własnej pasieki



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji