www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php


FORUM PSZCZELARSKIE PASIEKI "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
Dzisiaj jest 24 czerwca 2018, 04:00 - ndz
api-inhalacje.pl Pasieka Ambrozja

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 29 ] 
Autor Wiadomość
Post: 08 lutego 2018, 16:36 - czw 

Rejestracja: 21 marca 2017, 16:19 - wt
Posty: 54
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Łask
Witajcie ;-)
Kwas mlekowy -najmniej szkodzący pszczołom z kwasów, występujący w miodzie,skuteczny środek przeciw warrozie.Same zalety.Dlaczego jego stosowanie jest zalecane głównie jesienią ? Czy nie równie dobre warunki a nawet lepsze występują wiosną?
Oczywiście najlepiej gdyby nie było czerwiu krytego :wink:
Czy zastosowanie go wiosną nie było by zasadne?
Zauważyłem że kw.mlekowy często stosuje Idzia.
Czy mogłabyś powiedzieć czy stosujesz go również wiosną ?
Czy zastosowanie ,,dywaników" polanych tymże kwasem miałoby sens?
Czy pary kwasy mlekowego są lżejsze czy cięższe od powietrza?
pozdrawiam
DarekD.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 lutego 2018, 16:58 - czw 

Rejestracja: 20 kwietnia 2012, 21:00 - pt
Posty: 220
Lokalizacja: nad Pilicą
Ule na jakich gospodaruję: dadan
W przypadku stosowania par kwasów na warozę nie ma większego znaczenia, czy cząsteczki pary kwasów są "cięższe" od powietrza, czy nie. Para to ciało lotne a więc cząsteczki par rozchodzą się we wszystkich kierunkach. Oczywiście będzie ich więcej przy dennicy(gdy ich masa cząsteczkowa jest większa) ale to nie oznacza, że nie będzie ich pod powałką. Pszczoły są w całej objętości ula i pary kwasów też.
Tylko w przypadku cieczy, ciecz o większej gęstości jest pod cieczą o gęstości mniejszej.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 lutego 2018, 17:13 - czw 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 stycznia 2013, 00:03 - ndz
Posty: 2878
Lokalizacja: dolnośląskie/ Lubomierz
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski korpusowy
Nie stosuję wiosną. Jest to jednak spowodowane tym, że staram się zabiegi jesienią tak dopracować, by nie trzeba było ich robić wiosną. Wiosenną pszczołę trzeba szanować do wymiany pierwszego pokolenia najlepiej jest nic nie stosować ,a później to nie ma sensu. Lepiej zaczekać do czasu robienia pierwszych odkładów.
Jednak, gdyby hipotetycznie zabiegi jesienne, z jakiegoś powodu mi się nie udały, zastosowała bym paprykę ostrą, jak to nazywają Rosjanie, pieprz w syropie. Eksperymentalnie, nie we wszystkich rodzinach lecz tych bardzo zaatakowanych.
Z kwasem mlekowym jest jedna bariera, temperatura. Pszczoły schlapane w zimny dzień zakrzepną. Parowania kwasu mlekowego w ulu, nie robiłam i nie znam wyników takich eksperymentów. Może być, że dlatego ich nie ma, bo jest nieskuteczny taki sposób podawania.

_________________
Ewa
Nie sztuką jest leczyć. Sztuką jest zdrowych przy zdrowiu utrzymać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 lutego 2018, 17:59 - czw 

Rejestracja: 21 marca 2017, 16:19 - wt
Posty: 54
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Łask
roman2 pisze:
W przypadku stosowania par kwasów na warozę nie ma większego znaczenia, czy cząsteczki pary kwasów są "cięższe" od powietrza, czy nie. Para to ciało lotne a więc cząsteczki par rozchodzą się we wszystkich kierunkach. Oczywiście będzie ich więcej przy dennicy(gdy ich masa cząsteczkowa jest większa) ale to nie oznacza, że nie będzie ich pod powałką. Pszczoły są w całej objętości ula i pary kwasów też.
Tylko w przypadku cieczy, ciecz o większej gęstości jest pod cieczą o gęstości mniejszej.


Roman2 o.k.
Ale w przypadku kwasu mrówkowego k. pary są cięższe lepiej parowniki umieszczać w górnej części ula.Więc musi przejść w stan lotny (paruje) a potem spada w dół ;-) .No cyrkulacja w ulu czyli dół -góra to też może być różnie.
Czyli jeśli dywanik przy wlotku do ula potraktowalibyśmy kwasem mlekowym to jest szansa że pod postacią lotną znajdzie się w całym ulu.
pozdrawiam


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 lutego 2018, 18:08 - czw 

Rejestracja: 21 marca 2017, 16:19 - wt
Posty: 54
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Łask
idzia12 pisze:
Nie stosuję wiosną. Jest to jednak spowodowane tym, że staram się zabiegi jesienią tak dopracować, by nie trzeba było ich robić wiosną. Wiosenną pszczołę trzeba szanować do wymiany pierwszego pokolenia najlepiej jest nic nie stosować ,a później to nie ma sensu. Lepiej zaczekać do czasu robienia pierwszych odkładów.

Idzia - całkowicie się zgadzam

idzia12 pisze:
Jednak, gdyby hipotetycznie zabiegi jesienne, z jakiegoś powodu mi się nie udały, zastosowała bym paprykę ostrą, jak to nazywają Rosjanie, pieprz w syropie. Eksperymentalnie, nie we wszystkich rodzinach lecz tych bardzo zaatakowanych.

Tego nie słyszałem

idzia12 pisze:
Z kwasem mlekowym jest jedna bariera, temperatura. Pszczoły schlapane w zimny dzień zakrzepną. Parowania kwasu mlekowego w ulu, nie robiłam i nie znam wyników takich eksperymentów. Może być, że dlatego ich nie ma, bo jest nieskuteczny taki sposób podawania.

No właśnie , może być najzwyczajniej w świecie nieskuteczny,ale czy na pewno? Jak uważacie?
Dzięki Idzia za wypowiedź.Zwalczasz warrozę tylko kwasem mlekowym?
pozdrawiam
D.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 lutego 2018, 18:09 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 listopada 2016, 13:38 - ndz
Posty: 160
Lokalizacja: Mazowsze, południowe okolice W-wy
Ule na jakich gospodaruję: klasyczny stojak wlkp + 1wz
Miejscowość z jakiej piszesz: Łazy, pow. piaseczyń
Kwas mlekowy w walce z warrozą :
viewtopic.php?f=54&t=3729&p=347088&hilit=Kwas+mlekowy#p347088

_________________
Pozdrawiam
Leonard


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 lutego 2018, 18:25 - czw 

Rejestracja: 21 marca 2017, 16:19 - wt
Posty: 54
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Łask
LK 166 pisze:

Dzięki LK166 - nie widziałem tego co podałeś.
Ale w dyskusji wskazanym przez Ciebie wątku nikt nie wspominał o sposobie aplikacji ,,mokrego dywanika"
pozdrawiam
D.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 lutego 2018, 19:17 - czw 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 stycznia 2013, 00:03 - ndz
Posty: 2878
Lokalizacja: dolnośląskie/ Lubomierz
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski korpusowy
DarekD pisze:
Zwalczasz warrozę tylko kwasem mlekowym?

Nie.
Kwas mlekowy stosuję zaraz po miodobraniu z lipy i ma ten zabieg charakter ograniczający ilość warrozy. Tylko on jest tak mało szkodliwy dla pszczół że mogę go zastosować po lipach nie oczekując całkowitego wyleczenia. Żaden środek, o tej porze roku, w obecności czerwiu, nie jest skuteczny w 100% . On jednak według mnie jest najmniej obarczony chemicznym oddziaływaniem w ulu i wpływem na pszczoły. Ten zabieg nieraz u mnie przez spadź, nie jest zabiegiem po pożytkowym.
Po nim w rodzinach produkcyjnych stosuję ,co roku Bee Vital Hive Clean a w odkładach apiwarol. Wszystkie ramki po apiwarolu na wiosnę kasuję. Robię tak systemicznie ponieważ przy takim stosowaniu, nigdy nie mam pszczół na jednym środku więcej niż 2 lata. Jeśli jest to reproduktorka lub rodzina ojcowska( rodziny te żyją nieraz 5-6 lat), co roku zamieniam środek i notuję który był kiedy. W zeszłym roku, ze względu na dużą ilość warrozy w okolicy zastosowałam także w produkcyjnych 1 tabletkę apiwarolu. Był to wyjątek od 12 lat stosowania takiego sposobu walki z warrozą. Bardziej przez strach, niż złe działanie innych środków. Chciałam sprawdzić działanie innych środków. Kwas mlekowy stosuję cały czas, co roku. W odkładach robionych na mateczniku, 4 krotne stosowanie kwasu wybija wszystką warrozę. Apiwarol stosuję wtedy późno, 1 góra 2 razy gdy nie ma już czerwiu jesienią. Gdy odkład jest robiony na matce unasienionej, nie ma takiego dobrego skutku.

_________________
Ewa
Nie sztuką jest leczyć. Sztuką jest zdrowych przy zdrowiu utrzymać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 lutego 2018, 19:42 - czw 

Rejestracja: 21 grudnia 2016, 15:38 - śr
Posty: 920
Ule na jakich gospodaruję: wz
Miejscowość z jakiej piszesz: Puławy
Czy wielkość "kropli" z rozpylacza może mieć wpływ na skuteczność km ?
Robiłem oprysk spryskiwaczem, który opryskiwał mocniej niż mgiełka, jednak opryskałem pszczółki mocno, na mokro. Niestety nie zauważyłem praktycznie żadnej skuteczności km.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 lutego 2018, 19:42 - czw 

Rejestracja: 21 marca 2017, 16:19 - wt
Posty: 54
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Łask
Idzia - podoba mi się to co piszesz :-)
Rozumiem że po lipie masz jeszcze spadź i stosowanie kwasu mlekowego w niczym nie przeszkadza.
Jak oceniasz HBVCleaner?. Opinie są oczywiście różne, ale w tym roku przymierzam się do zastosowania go.
W ubiegłym roku ilość warrozy w jednej rodzinie przeraziła mnie.Dlatego nie chciałbym powtórzyć ubiegłorocznych błędów .
Dziękuję Ci i pozdrawiam serdecznie
Darek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 lutego 2018, 19:47 - czw 

Rejestracja: 21 marca 2017, 16:19 - wt
Posty: 54
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Łask
Bartek.pl pisze:
Czy wielkość "kropli" z rozpylacza może mieć wpływ na skuteczność km ?
Robiłem oprysk spryskiwaczem, który opryskiwał mocniej niż mgiełka, jednak opryskałem pszczółki mocno, na mokro. Niestety nie zauważyłem praktycznie żadnej skuteczności km.


Jeśli chodzi o mgiełkę to przypuszczam że jej skuteczność powinna być taka jak przy opryskiwaniu ,,mocniej niż mgiełka" ale przypuszczam że chodzi tu o to że przy mgiełce ilość użytego kw.mlek. jest po prostu mniejsza a oczekiwany efekt powinien być.
Na podobnej zasadzie działają perlatory założone na kran.W mniejszej ilości wody równie skutecznie umyjesz ręce,a zapłacisz mniej ;-)
pozdrawiam
D.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 lutego 2018, 20:17 - czw 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 stycznia 2013, 00:03 - ndz
Posty: 2878
Lokalizacja: dolnośląskie/ Lubomierz
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski korpusowy
DarekD pisze:
Jak oceniasz HBVCleaner?.
W takim zestawieniu jestem zadowolona. Robię go późno, przy braku czerwiu i stosuję się do ulotki.

_________________
Ewa
Nie sztuką jest leczyć. Sztuką jest zdrowych przy zdrowiu utrzymać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 lutego 2018, 22:09 - czw 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 stycznia 2013, 00:03 - ndz
Posty: 2878
Lokalizacja: dolnośląskie/ Lubomierz
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski korpusowy
DarekD pisze:
Tego nie słyszałem

Znalazłam.
https://www.youtube.com/watch?v=W-dTEy96UN0

_________________
Ewa
Nie sztuką jest leczyć. Sztuką jest zdrowych przy zdrowiu utrzymać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 lutego 2018, 10:03 - sob 

Rejestracja: 21 marca 2017, 16:19 - wt
Posty: 54
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Łask
Dzięki Idzia :)
Szkoda że po rusku ale postaram się wsłuchać ;-)
Dzięki Ci i pozostałym za uwagi i spostrzeżenia.
pozdrawiam
Darek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 lutego 2018, 10:16 - sob 

Rejestracja: 01 kwietnia 2010, 11:15 - czw
Posty: 276
Lokalizacja: łódzkie
Ule na jakich gospodaruję: WL
Zamierzam zastosować kw mlekowy po lipie. Jaki jest jego wpływ na ewentualny miód spadziowy czy nawlociowy. Jakby zaczęły lać spadz po zabiegu.? Zakwasza?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 lutego 2018, 20:32 - sob 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 stycznia 2013, 00:03 - ndz
Posty: 2878
Lokalizacja: dolnośląskie/ Lubomierz
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski korpusowy
Robię zabieg 1 zaraz podczas zabierania miodu, razem z korpusami. Za trzy cztery dni po raz drugi i trzeci. Zależy od ilości roztoczy w ramce pracy. W 2016 stosowałam 4 razy. W inne lata 3 zabiegi. Tej ilości nie przekraczam. Między zabiegami można podkarmić sytą lub cukrem, jak kto woli na rozczerwienie, jeśli w gnieździe jest mało pokarmu. Pszczoły oprócz korpusu gniazdowego mają do dyspozycji tylko półkorpus pod nim, pusty. Po 3 dniach od ostatniego zabiegu, oddaję nadstawki z ramkami na miód i wycofuję korpus podramkowy. Spokojnie czekam na spadź. Zdziesiątkowanie wygryzającej się warrozy powoduje, że później nie muszę się śpieszyć. Zabieg końcowy musi być jednak zrobiony.
Kwas mlekowy w niczym nie szkodzi, nie zmienia smaku miodu. Uważam, że następny dzień po zabiegu nie ma po nim śladu.

_________________
Ewa
Nie sztuką jest leczyć. Sztuką jest zdrowych przy zdrowiu utrzymać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 lutego 2018, 21:03 - sob 

Rejestracja: 21 grudnia 2016, 15:38 - śr
Posty: 920
Ule na jakich gospodaruję: wz
Miejscowość z jakiej piszesz: Puławy
idzia12 pisze:
Kwas mlekowy w niczym nie szkodzi, nie zmienia smaku miodu. Uważam, że następny dzień po zabiegu nie ma po nim śladu.

troszkę szkoda, mógłby działac ze trzy dni chociaż :cry:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 lutego 2018, 23:12 - sob 

Rejestracja: 01 kwietnia 2010, 11:15 - czw
Posty: 276
Lokalizacja: łódzkie
Ule na jakich gospodaruję: WL
Idzia12
Zamierzam na lipie przynajmniej część rodzin ograniczyć ( izolator 3 ramowy lub chmary) a czerw podrzucić odkładom które i tak lecze do zimy. Wystarczy wtedy raz kwas mlekowy gdy brak czerwiu? Zamierzam wziąć coś spadzi lub przedłużyć formę rodzin na nawłoć( ewentualne podkarmienie sytą na czerwienie)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 lutego 2018, 11:25 - ndz 

Rejestracja: 21 marca 2017, 16:19 - wt
Posty: 54
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Łask
Idzia,,Jednak, gdyby hipotetycznie zabiegi jesienne, z jakiegoś powodu mi się nie udały, zastosowała bym paprykę ostrą, jak to nazywają Rosjanie, pieprz w syropie. Eksperymentalnie, nie we wszystkich rodzinach lecz tych bardzo zaatakowanych."

Idzia - tzn paprykę ostrą polecaną w tym filmie stosowałaś czy nie?

Z tego co zrozumiałem,Pan na filmie zaleca 1l. wody ,1 kg. cukru lub miodu i 20 g. papryczki. Jest to porcja na 10 rodzin -150 ml. na rodzinę .Faktycznie po rozpuszczeniu 1 kg. cukru w jednym l. wody powinniśmy otrzymać 1,6 l roztworu.Ta różnica wydaje się jednak nieistotna.Wracam do oglądania :)

pozdrawiam
D.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 lutego 2018, 13:08 - ndz 

Rejestracja: 21 lipca 2008, 20:38 - pn
Posty: 1114
Lokalizacja: Małopolska
ralfini,
Izolator na lipę, później spadź lub nawłoć ,wykończysz pszczoly, będzie garstka z matką a nie późny miód.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 lutego 2018, 16:03 - ndz 

Rejestracja: 01 kwietnia 2010, 11:15 - czw
Posty: 276
Lokalizacja: łódzkie
Ule na jakich gospodaruję: WL
anZag
Późny miód ma raczej dla pszczół zostać. Ja ewentualnie jakaś ramkę zabrać chce. A rodzinki po zabiegu po 10 lipca byłyby już rozczerwiane.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 lutego 2018, 22:55 - ndz 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 stycznia 2013, 00:03 - ndz
Posty: 2878
Lokalizacja: dolnośląskie/ Lubomierz
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski korpusowy
ralfini pisze:
Idzia12
Zamierzam na lipie przynajmniej część rodzin ograniczyć ( izolator 3 ramowy lub chmary) a czerw podrzucić odkładom które i tak lecze do zimy. Wystarczy wtedy raz kwas mlekowy gdy brak czerwiu? Zamierzam wziąć coś spadzi lub przedłużyć formę rodzin na nawłoć( ewentualne podkarmienie sytą na czerwienie)

Jak najbardziej można tak zrobić. Pamiętaj jednak o reinwazji i wykonaj zabieg jesienny. Ten zabieg ma za zadanie, oczyścić pszczoły z warrozy i sprawić by mniej młodych pszczół przed zimą karmiło pasożyta.
DarekD pisze:
DarekD
Jeszcze nie, dowiedziałam się o tym dopiero w zimie 2018. Użyję ten przepis w tym roku. Najpierw na jednej rodzinie z wkładką, a następnie na całej pasiece.

_________________
Ewa
Nie sztuką jest leczyć. Sztuką jest zdrowych przy zdrowiu utrzymać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 lutego 2018, 12:32 - pn 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3361
Lokalizacja: stare polichno
DarekD pisze:
Szkoda że po rusku ale postaram się wsłuchać

Przepis : do 1 litra syropu 1:1 /litr wody + 1kg cukru - lub miodu / dodajemy 20g czerwonego pieprzu / pieprz cayenne /. Jednorazowa dawka od 150g - 200g / polewamy po uliczkach .
Najlepsza skuteczność w okresach bezczerwiowych : późna jesień , wczesna wiosna . W/w wyciąg pszczelarz stosował również latem w okresach bezpożytkowych z interwałem co 3 dni , od 7 - 10 razy . Nie przekraczał jednorazowej dawki 150-200g . Polane w uliczkach pszczoły taką ilością produktu oczyszczając się , natychmiast go zużyją - nie przeniosą do miodu.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 lutego 2018, 13:42 - pn 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 stycznia 2013, 00:03 - ndz
Posty: 2878
Lokalizacja: dolnośląskie/ Lubomierz
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski korpusowy
paraglider pisze:
DarekD pisze:
Szkoda że po rusku ale postaram się wsłuchać

Przepis : do 1 litra syropu 1:1 /litr wody + 1kg cukru - lub miodu / dodajemy 20g czerwonego pieprzu / pieprz cayenne /. Jednorazowa dawka od 150g - 200g / polewamy po uliczkach .
Najlepsza skuteczność w okresach bezczerwiowych : późna jesień , wczesna wiosna . W/w wyciąg pszczelarz stosował również latem w okresach bezpożytkowych z interwałem co 3 dni , od 7 - 10 razy . Nie przekraczał jednorazowej dawki 150-200g . Polane w uliczkach pszczoły taką ilością produktu oczyszczając się , natychmiast go zużyją - nie przeniosą do miodu.
To może być idealny środek do odkładów, jeśli będzie miał tak duży wpływ na warrozę jak twierdzi ten Rosjanin. W tym roku próby. Porównam z kwasem mlekowy który do tego czasu u mnie wiódł prym. Pracochłonność mniejsza.

_________________
Ewa
Nie sztuką jest leczyć. Sztuką jest zdrowych przy zdrowiu utrzymać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 lutego 2018, 15:33 - pn 

Rejestracja: 10 maja 2016, 16:07 - wt
Posty: 207
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Beskidy
idzia12 pisze:
paraglider pisze:
DarekD pisze:
Szkoda że po rusku ale postaram się wsłuchać

Przepis : do 1 litra syropu 1:1 /litr wody + 1kg cukru - lub miodu / dodajemy 20g czerwonego pieprzu / pieprz cayenne /. Jednorazowa dawka od 150g - 200g / polewamy po uliczkach .
Najlepsza skuteczność w okresach bezczerwiowych : późna jesień , wczesna wiosna . W/w wyciąg pszczelarz stosował również latem w okresach bezpożytkowych z interwałem co 3 dni , od 7 - 10 razy . Nie przekraczał jednorazowej dawki 150-200g . Polane w uliczkach pszczoły taką ilością produktu oczyszczając się , natychmiast go zużyją - nie przeniosą do miodu.
To może być idealny środek do odkładów, jeśli będzie miał tak duży wpływ na warrozę jak twierdzi ten Rosjanin. W tym roku próby. Porównam z kwasem mlekowy który do tego czasu u mnie wiódł prym. Pracochłonność mniejsza.


Tuż ze Stańczuka i jego kiszonej kapusty się naśmiewacie a tu widzę specyfik z tej samej apteki i same ochy achy :bosie:

Pozdrawiam nieszablonowo Beeskit


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 lutego 2018, 15:42 - pn 

Rejestracja: 21 marca 2017, 16:19 - wt
Posty: 54
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Łask
Dzięki Idzia :)
Dzięki Paraglider :)
W którymś z wątków Paraglidera znalazłem informację że to pieprz cayenn i że Paraglider podczas przeglądu zamiast dymu z podkurzacza używa kwasu mlekowego z dodatkiem propolisu (wzmaga odruch czyszczący pszczół) i dodatkiem olejków.Przeglądy niezbyt często.
Natomiast istotnym wnioskiem z naszej dyskusji (przynajmniej dla mnie) jest to iż kwas mlekowy można używać i wiosną i latem i jesienią.Stosowanie pieprzu cayenn wypłynęło przy okazji i też się wydaje niegłupim rozwiązaniem.
viewtopic.php?f=54&t=3729 taki suplement
Dziękuję wszystkim jeszcze raz i pozdrawiam
Darek
ps. Beeskit - ja ze Stańczuka się nie naśmiewałem ale dużej wiary w sok z kiszonej kapusty (jeśli chodzi o warrozę ) to nie mam.
Tutaj głównym bohaterem jest kwas mlekowy 15% .Pieprz cayenn wypłynął przy okazji.
Ale jestem sobie w stanie wyobrazić iż może działać szkodliwie na aparat gębowy warrozy.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 lutego 2018, 17:08 - pn 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 stycznia 2013, 00:03 - ndz
Posty: 2878
Lokalizacja: dolnośląskie/ Lubomierz
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski korpusowy
Ja też daleka jestem od naśmiewania się z kogo kolwiek. W szczególności z tych którzy szukają.Jeśli ten kwas z kapusty miał by 15% stężenie kwasu mlekowego to w ogóle mógł by być lekiem. W stężeniu normalnym ze słoika, kilku procentowym, ilość kwasu jest ciut za mała by warrozie mocno dopiec ale pewno ma dobry wpływ na jelito, w lecie. Na warrozę im mniejsze stężenie tym dłuższe powinno być działanie, a gdzie produkcja miodu. Dlatego wolę zastosować coś innego.

_________________
Ewa
Nie sztuką jest leczyć. Sztuką jest zdrowych przy zdrowiu utrzymać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 czerwca 2018, 12:25 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 czerwca 2017, 13:55 - wt
Posty: 35
Ule na jakich gospodaruję: 1/2 D
Miejscowość z jakiej piszesz: Gniezno
idzia12 pisze:
Kwas mlekowy stosuję zaraz po miodobraniu z lipy i ma ten zabieg charakter ograniczający ilość warrozy. Tylko on jest tak mało szkodliwy dla pszczół że mogę go zastosować po lipach nie oczekując całkowitego wyleczenia. Żaden środek, o tej porze roku, w obecności czerwiu, nie jest skuteczny w 100% . On jednak według mnie jest najmniej obarczony chemicznym oddziaływaniem w ulu i wpływem na pszczoły. Ten zabieg nieraz u mnie przez spadź, nie jest zabiegiem po pożytkowym.
Po nim w rodzinach produkcyjnych stosuję ,co roku Bee Vital Hive Clean a w odkładach apiwarol. Wszystkie ramki po apiwarolu na wiosnę kasuję.


Jeżeli w odkładach nie będzie już czerwiu zasklepionego a tylko jajka i larwy to wystarczy jeden oprysk z kwasu mlekowego, czy powtórzyć po 3-4 dniach?

idzia12,
Czy w odkładach spalasz tylko jedną tabletkę apiwarolu na jesień w okresie bezczerwiowym?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 czerwca 2018, 14:06 - pt 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 stycznia 2013, 00:03 - ndz
Posty: 2878
Lokalizacja: dolnośląskie/ Lubomierz
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski korpusowy
2-3 razy, ale patrze by ostatnia tabletka trafiła na ul bez czerwiu. Późno.

_________________
Ewa
Nie sztuką jest leczyć. Sztuką jest zdrowych przy zdrowiu utrzymać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 29 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php



    Matki pszczele Pasieka Zarodowa Aga    Słoje 900   baner na stron

       baner czasopisma Pasieka

Pasieka Pod Lipą w Dzietrznikach   Pasieka Bartolino   Pasieka Pogodny Piątek   FERENC FRANCISZEK KNIEJA

Hurtownia pszczelarska   Producent sprzętu pszczelarskiego   Miód z własnej pasieki



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji