FORUM PSZCZELARSKIE "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
baner czasopisma Pasieka Portal Pszczelarski
Dzisiaj jest 02 lutego 2023, 20:23 - czw

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 78 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
Post: 04 stycznia 2018, 15:15 - czw 
Pszczoły zimowe potraktowane obojętnie jakim kwasem i obojetnie w jakiej formie nie dożywają do 5 maja .


Na górę
  
 
Post: 04 stycznia 2018, 16:07 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lipca 2010, 10:15 - sob
Posty: 2870
Lokalizacja: Pogórze Izerskie
Ule na jakich gospodaruję: 1/2 dadanta
Jeszcze wrócę bo nie doczytałem.

paraglider pisze:
Choćby po to by rodzina osierocona zbyt wcześnie nie przeżywała tyle stresu , nie budowała niepotrzebnie mateczniki ratunkowe ,

Czyli rodzina z matką zamkniętą w izolatorze nie buduje mateczników ratunkowych?Izolowałem kiedyś matki na wrzosie i mam inne doświadczenia.
I najlepsze:

paraglider pisze:
mordowania matecznych larw /jak to nawiedzeni uważają /

-myślałem że się trochę szanujemy ,tym bardziej,że jak napisałem wyżej matka w izolatorze nie zapobiega odciąganiu mateczników ratunkowych,wiec argumentacja raczej nie trafiona.
Pozdrawiam.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 stycznia 2018, 22:36 - czw 
MODERATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 22:09 - śr
Posty: 5607
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
paraglider pisze:
pisze:
mordowania matecznych larw /jak to nawiedzeni uważają /

Dusza humanisty się odezwała ;)

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;) .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 stycznia 2018, 06:17 - sob 

Rejestracja: 05 czerwca 2017, 01:58 - pn
Posty: 247
Lokalizacja: Cysterskie Kompozycje Krajobrazowe Rud Wielkich
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Rybnik
Czytam ten wątek i jestem zdziwiony.
Tylko cztery lata mam pszczoły jednak od początku leczenie ograniczam do jednego razu. Końcem sierpnia izoluje matki, po wygryzieniu się czerwiu spalam jedną tabletkę apiwarolu. I na tym byłby koniec gdyby nie ciekawość która każe mi sprawdzić czy jakaś warroza nie przeżyła. Jednak to drugie spalenie następuje po miesiącu lub późną zimą przed uwolnieniem matki. Które uwalniam w lutym/marcu. Po takim leczeniu nie widzę warrozy w czerwiu trutowym. A rodzinę z powodu warrozy straciłem tylko raz i był to jeden z zakupionych odkładów.
Ważne w grudniu/lutym nie widzę żadnej warrozy po dymieniu.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 stycznia 2018, 07:44 - sob 
MODERATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 września 2007, 18:41 - sob
Posty: 5342
Lokalizacja: Czaszyn /Londyn
Ule na jakich gospodaruję: ,wielkopolski i 435x250
Miejscowość z jakiej piszesz: Czaszyn
Rybnik87, i w tym czasie jak jest zimno to warrozy nie zobaczysz bo kłąb jest zwarty i dymisz tylko pszczoły z zewnatrz a do wewnatrz nie dojdzie dym a po zatym warroza siedzi pod tergitami wiec dymaj ile chcesz a reszta to robisz ok


henry

_________________
Kto ma żonę i pszczoły raz bogaty raz goły

henry


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 stycznia 2018, 09:19 - sob 
MODERATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 22:09 - śr
Posty: 5607
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Rybnik87,
Wszystko robisz dobrze .

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;) .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 stycznia 2018, 18:18 - sob 

Rejestracja: 05 czerwca 2017, 01:58 - pn
Posty: 247
Lokalizacja: Cysterskie Kompozycje Krajobrazowe Rud Wielkich
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Rybnik
henry650 pisze:
Rybnik87, i w tym czasie jak jest zimno to warrozy nie zobaczysz bo kłąb jest zwarty i dymisz tylko pszczoły z zewnatrz a do wewnatrz nie dojdzie dym a po zatym warroza siedzi pod tergitami wiec dymaj ile chcesz a reszta to robisz ok
henry


Być może dobrze piszesz, tylko że ja odymiam ten drugi raz kontrolnie w momencie kiedy jest na tyle duże ocieplenie że pszczoły mogą swobodnie latać. Dwa lata temu to był drugi dzień świąt Bożego Narodzenia. Nigdy te drugie dymienie nie jest robione na siłę lub w czasie kiedy jest zimno i pszczoły siedzą w kłębie. Swoją drogą dzisiaj u mnie ciepło, pszczoły latają a kilkanaście dni temu dymiłem i w jednym ulu spadło kilka szt. warrozy. Dziś dokładnie to sprawdziłem i się okazało że matka uciekła z izolatora (jest jakaś malutka że przechodzi przez kratę). Początek stycznia a tam czerw, wprawdzie tylko troszkę ale sądzę że do wiosny w tym ulu ilość warrozy może wynosić kilkanaście szt. Nic tylko muszę tą rodzinkę kontrolować. I jeszcze jedna sprawa która też może mieć znaczenie. W maju na rzepaku rodziny zazwyczaj dochodzą do takiej siły że ciężko nie zrobić odkładów. Zwłaszcza kiedy pojawiają się mateczniki rojowe. Z pewnością odbiór krytego czerwiu ma ogromne znaczenie.
Dlatego kupując od kogoś odkład radziłbym leczyć jak najszybciej, nawet kosztem miodu z tej rodziny. Ja jednak jestem spokojny o własne rodziny i własne odkłady. Ale warunek jeden, na wiosnę na początek sezonu w rodzinie nie powinno być ani szt. warrozy. A ramkę pracy traktuję informacyjnie. (chociaż w przyszłym roku spróbuję ją podzielić na trzy sekcje i wyrzucać czerw trutowy w ilości 1/3 co tydzień).


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 stycznia 2018, 21:59 - sob 
Rybnik87 pisze:
Ale warunek jeden, na wiosnę na początek sezonu w rodzinie nie powinno być ani szt. warrozy.


Nie ma takiej opcji , nie pozbędziesz się tego dziadostwa.Każdej pszczoły nie przeglądniesz.Kwestia porażenia czerwiu , który ma zimować , leczenie i jest nadzieja na kolejny sezon.Nadzieja , że zrobiłem wszystko co moglem.A czy jest warozza?? , to już nie tak pewne.

A znalazłeś warozzę w ramce pracy :?: Myślę ,że nie


Na górę
  
 
Post: 13 stycznia 2018, 15:00 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 czerwca 2014, 21:16 - ndz
Posty: 33
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie
Ule na jakich gospodaruję: 18x36cm
Miejscowość z jakiej piszesz: Toruń
Podzielę się doświadczeniem. W tym roku zrobiłem tak:
W czerwcu osadziłem zsypańce na węzie. Przeleczone od razu kwasem mlekowym (teoretycznie powinny być czyste). Odpuściłem leczenie przed czerwieniem zimowym. W listopadzie zabieg kwasem szczawiowym, gdy nie było czerwiu (matki izolowane).

Efekt: średnio 2000 szt. z rodziny.

Zapewne naniosły to we wrześniu i październiku, ale i tak ciekaw jestem ile tego było w lipcu i sierpniu.

_________________
Pszczoły od 2014. Głównie Sklenar:) U mnie prawie tylko rzepak ;(


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 stycznia 2018, 15:11 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 23:59 - czw
Posty: 8258
Lokalizacja: Ciemnogród 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
mrwinpol pisze:
Przeleczone od razu kwasem mlekowym (teoretycznie powinny być czyste).

trzeba by było 2x opryskać wtedy jak większośc pszczoły jest w ulu

_________________
xyz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 stycznia 2018, 15:17 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 02:01 - czw
Posty: 3442
Lokalizacja: mad górną Mierzawą
Ule na jakich gospodaruję: 1/2 D
mrwinpol pisze:
Efekt: średnio 2000 szt. z rodziny.
Zapewne naniosły to we wrześniu i październiku...

No, nie był bym taki pewny, co by aż tyle naniosły.
Zabieg czerwcowy musiał być zupełnie nieskuteczny.
Ja w zasadzie stosuję tylko leczenie późno jesienne, bez żadnych dodatkowych w sezonie i mino tego nigdy tak dużych osypów warrozy nie stwierdziłem

_________________
Pozdrawiam, dziadek Józef


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 stycznia 2018, 16:38 - sob 

Rejestracja: 21 grudnia 2016, 16:38 - śr
Posty: 2287
Ule na jakich gospodaruję: wz, 1/2 dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: Puławy
mrwinpol pisze:
Podzielę się doświadczeniem. W tym roku zrobiłem tak:
W czerwcu osadziłem zsypańce na węzie. Przeleczone od razu kwasem mlekowym (teoretycznie powinny być czyste). Odpuściłem leczenie przed czerwieniem zimowym. W listopadzie zabieg kwasem szczawiowym, gdy nie było czerwiu (matki izolowane).

Efekt: średnio 2000 szt. z rodziny.

Zapewne naniosły to we wrześniu i październiku, ale i tak ciekaw jestem ile tego było w lipcu i sierpniu.


Identyczne doświadczenie, zabiegi kwasem mlekowym kompletnie nieskuteczne, jesienne odymianie dopiero pokazało skalę problemu.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 stycznia 2018, 17:08 - sob 

Rejestracja: 18 września 2016, 19:02 - ndz
Posty: 1737
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski 10
Miejscowość z jakiej piszesz: podkarpacie
kurcze a miałem własnie w sezonie kwasem mlekowym traktowac pszczoły :głupek ze mnie: :głupek ze mnie:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 stycznia 2018, 17:13 - sob 
Pajej pisze:
kurcze a miałem własnie w sezonie kwasem mlekowym traktowac pszczoły :głupek ze mnie: :głupek ze mnie:


Możesz odkłady , lub rodzinki bez czerwiu zamkniętego , w innym przypadku działa , jak u kolegi :oops:


Na górę
  
 
Post: 13 stycznia 2018, 17:19 - sob 

Rejestracja: 18 września 2016, 19:02 - ndz
Posty: 1737
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski 10
Miejscowość z jakiej piszesz: podkarpacie
wiem ze nie zabije całości ale liczyłem ze przynajmniej ograniczy liczbe tego dziadostwa


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 stycznia 2018, 17:23 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 czerwca 2014, 21:16 - ndz
Posty: 33
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie
Ule na jakich gospodaruję: 18x36cm
Miejscowość z jakiej piszesz: Toruń
bagisek1 pisze:
Pajej pisze:
kurcze a miałem własnie w sezonie kwasem mlekowym traktowac pszczoły :głupek ze mnie: :głupek ze mnie:


Możesz odkłady , lub rodzinki bez czerwiu zamkniętego , w innym przypadku działa , jak u kolegi :oops:


Z tym, że to były właśnie zsypańce... Opryskiwałem pszczoły w skrzynce... Nie wykluczam, że mogło nie działać bo osypu nie sprawdzałem, choć miał być niby taki super ;) Co by nie było to i tak z niego rezygnuję - mało wygodny w użyciu... i paznokcie rozpuszcza :P

_________________
Pszczoły od 2014. Głównie Sklenar:) U mnie prawie tylko rzepak ;(


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 stycznia 2018, 18:02 - sob 

Rejestracja: 18 września 2016, 19:02 - ndz
Posty: 1737
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski 10
Miejscowość z jakiej piszesz: podkarpacie
jak w skrzynce pryskałes to moze nie "pokropiłeś" wszystkich pszczół? na ramkach chyba łatwiej jest równomiernie popsiukać po pszczołach


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 stycznia 2018, 18:48 - sob 
Mlekowym musiałbyś dobrze opryskać każdą pszczołę, żeby zadziałało,ale to wtedy dużo za duża dawka na ul ,jak jest czerw to nawet lanie po pszczołach nie pomoże.


Na górę
  
 
Post: 13 stycznia 2018, 19:32 - sob 

Rejestracja: 21 grudnia 2016, 16:38 - śr
Posty: 2287
Ule na jakich gospodaruję: wz, 1/2 dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: Puławy
pryskałem na ramkach, mocniej niż zalecane, znacznie mocniej.
Z tego co pamiętam to osyp praktycznie zerowy, chyba w jednej rodzinie pojedyncze sztuki. Opryskiwałem też odkłady bez czerwiu chyba.
reasumując :
albo źle opryskane w sensie za duże krople ( w co wątpię)
zły % - raczej wykluczone
Nie wierzę, że 100% siedziało pod zasklepem przy każdym opryskiwaniu.
mam jeszcze mlekowy w przyszłym roku przetestuję dokładniej, bo podobno najmniej szkodliwy dla pszczół.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 21 września 2019, 06:23 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 czerwca 2019, 17:27 - ndz
Posty: 427
Ule na jakich gospodaruję: Dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: Białystok
Po pierwszym odymianiu nie jest najgorzej.Wczoraj puściłem dymka ,dziś pewnie obejrzę jak to wygląda.
W rodzinach gdzie były paski Gabonu ospy 10-60 szt.Paski podane po 20.07.
Natomiast rodzina , która nie dostała nic nazbierała dziadostwa.
Jeden zabieg? Może i tak ,ale kiedy i jak?

Obrazek
Rodzinka bez leczenia w lipcu.


Obrazek
W większości rodzin po paskach Gabonu takie osypy.

_________________
"Jeśli chcesz coś, czego nie miałeś wcześniej, musisz zrobić to, czego nigdy nie robiłeś."


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 października 2019, 17:33 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 czerwca 2019, 17:27 - ndz
Posty: 427
Ule na jakich gospodaruję: Dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: Białystok
A na przyszły rok chrzan własnej produkcji wytłucze warroa.
Kopiemy , kroimy , suszymy i do podkurzacza :mrgreen: A niech warroa też ma święta :cold:

Obrazek

_________________
"Jeśli chcesz coś, czego nie miałeś wcześniej, musisz zrobić to, czego nigdy nie robiłeś."


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 października 2019, 17:40 - wt 
Sumak Octowiec ( ten czerwony ) po wysuszeniu jest bardzo dobrzy !


Na górę
  
 
Post: 06 stycznia 2020, 22:35 - pn 

Rejestracja: 01 stycznia 2014, 23:06 - śr
Posty: 250
Ule na jakich gospodaruję: WZ
Miejscowość z jakiej piszesz: Podbeskidzie
Hej. Co myślicie o tym?
https://www.youtube.com/watch?v=s8QQgvZZ-9M&t=9s


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 września 2022, 19:49 - wt 
Nowo zarejestrowani użytkownicy

Rejestracja: 01 czerwca 2020, 13:03 - pn
Posty: 2
Lokalizacja: Milicz - dolnośląskie
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Oleśnica
Witam wszystkich użytkowników tego forum...
Proszę w miarę możliwości o wypróbowanie metody polegającej na polewaniu w uliczki do 100 ml na rodzinę ( 10 ml na ramkę) roztworu mojego specyfiku. Celowo nie nazywam tego lekiem.
Do sporządzenia potrzebujemy:
1 l wody destylowanej
100 ml kwasu mlekowego 80 %
15 ml terpentyny balsamicznej (naturalnej)
5 g (łyżeczkę do herbaty) tymolu
5 ml olejku eterycznego pichtowego (naturalnego)
20 kropli olejku gereniowego.
Najpierw rozpuszczamy tymol w terpentynie podgrzanej do ok 40 stopni C,
po rozpuszczeniu dodajemy olejki , w drugim pojemniku (również podgrzanej) wody wlewamy kwas. Następnie roztwór tymolu wlewamy do roztworu kwasu i mieszamy przez ok. 15 min. gdy uzyskana ciecz osiągnie temperaturę 25 stopni C jest gotowa do aplikacji.
Ja osobiście używam strzykawki 100 ml z igłą.
Najpierw w każdą uliczkę wpuszczam po 3-4 krople, czekam aż pszczoły zejdą na dół ramki i dopiero polewam po plastrze nie po pszczołach.
Preparatu starcza na 11-13 rodzin.
Z mojego doświadczenia wnioskuję że dennicę zamykam dopiero gdy pszczoły w miarę się uspokoją (zazwyczaj po około 15 minutach).
Bardzo ważne jest by dzień w którym przeprowadzamy zabieg był pogdny z temperaturą od 15 do 25 stopni celcjusza.
WAŻNE???
Zastrzegam sobie prawo do receptury w przypadku próby wykorzystania jej w celach innych jak w pszczelarstwie amatorskim
Pozdrawia Bełza Andrzej
tel kontaktowy 795883113


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 września 2022, 20:15 - wt 
Nowo zarejestrowani użytkownicy

Rejestracja: 01 czerwca 2020, 13:03 - pn
Posty: 2
Lokalizacja: Milicz - dolnośląskie
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Oleśnica
Dla uzupełnienia:
Sam zabieg wykonujemy w godzinach popołudniowych jednak nie później jak 3 godziny przed zakończeniem lotów. Preparat po rozpuszczeniu musimy co jakiś czas mocno wstrząsnąć a zużyć do około 3 godzin po sporządzeniu.
Warroza sypie się już po 15 minutach do 2 dni po zabiegu, wtedy otwieramy dennicę.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 29 września 2022, 10:12 - czw 

Rejestracja: 28 grudnia 2012, 18:48 - pt
Posty: 2301
Lokalizacja: Kraków/Jura
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Dzięki, zanotowałem sobie na wypadek cenzury :)
Zastosowanie w dniach lotnych wyłącznie?

_________________
Jedynie cenzor cesarski Jüang, Co umie dać się we znaki,
Nie żałuje swej pięknie haftowanej sukni, Pył ściera z uwagą, czyta. [Bo Juyi, Wiersze na ścianie]
http://www.pasiekatilia.pl


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 października 2022, 09:57 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 grudnia 2020, 14:18 - czw
Posty: 495
Ule na jakich gospodaruję: Ostrowskiej
Miejscowość z jakiej piszesz: Gliwice
Abel, porównawczo powinieneś zastosować sam kwas mlekowy, lub samą emulsję tymolową. Spodziewam się podobnego efektu, jak dla stężenia kwasu mlekowego na poziomie 8-9%.

Co do samego sposobu, obawiam się, że niestety nie będzie miał on znamion nieoczywistości patentowej.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 listopada 2022, 10:22 - sob 

Rejestracja: 01 kwietnia 2011, 12:16 - pt
Posty: 612
Lokalizacja: koszalin
Ule na jakich gospodaruję: ostrowskiej
Stosuję wyłącznie jeden dymek zimowy rocznie (na kolopika - propagatora na forum takiego zabiegu). Ponieważ mam zasadę że w moim przypadku sztuką nie jest powiększanie pasieki tylko utrzymanie w ryzach ilościowych, to do zimy łączę je tak by ilość zazimowanych rodzin była co roku taka sama. W tym roku podczas łączenia w sierpniu (na gazetę), gazety opryskiwałem kwasem mlekowym. Efekt był od 20-40, do w jednym przypadku 200-300 szt. warrozy. W dni ciepłe jeszcze noszą, więc dymek musi poczekać.
Ps. to był najlepszy rok jeśli chodzi o miododajność (ok. 40l/ul licząc z wyjściowej i ostatecznej ilości rodzin) i tylko dwa rodzaje miodu: wiosną biały, latem czerwony (spadź).

_________________
Jak to dobrze że pszczoły nie porafią czytać i nie mają internetu.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 78 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

   baner na stron                



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji