www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php


FORUM PSZCZELARSKIE PASIEKI "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
Dzisiaj jest 19 listopada 2018, 00:12 - pn
api-inhalacje.pl Pasieka Ambrozja

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 481 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 6, 7, 8, 9, 10
Autor Wiadomość
Post: 27 stycznia 2015, 16:45 - wt 
Odnowiciel pisze:
Może napisz coś więcej, bo jest tam placek czerwiu sporo pokarmu i jeszcze może pierzga. Jak sobie radzisz z tymi ramkami.
Pozdrawiam.
Fakt nie napisałem dokładnie, ramkę zamrażam, wytrzepuję z niej czerw dla skontrolowania ilości varroa, pierzgę jak jest odzyskuję na własne potrzeby a resztę przetapiam, jakaś tam końcówka zapasu na 5 dm to już na to nie patrzę w topiarkę i tyle. Jak by zapasu było na ramce więcej można go zawsze odwirować i dać do kolejnej porcji ciasta.


Na górę
  
 
Post: 27 stycznia 2015, 17:41 - wt 

Rejestracja: 09 listopada 2014, 15:52 - ndz
Posty: 401
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: hajnówka
PasiekaCordovan pisze:
Fakt nie napisałem dokładnie, ramkę zamrażam, wytrzepuję z niej czerw dla skontrolowania ilości varroa, pierzgę jak jest odzyskuję na własne potrzeby a resztę przetapiam, jakaś tam końcówka zapasu na 5 dm to już na to nie patrzę w topiarkę i tyle. Jak by zapasu było na ramce więcej można go zawsze odwirować i dać do kolejnej porcji ciasta.


Nie bardzo kolego Przemysławie rozumiem .Susz wycofujesz przetapiasz ,a w tym samym zdaniu piszesz o odzyskiwaniu pierzgi (z domieszkami leków) na własne potrzeby ,a jak zapasu więcej ( z domieszkami leków) to do wirówki i do kolejnej porcji ciasta i ponownie do uli . Kolega Przemysław to nieźle miesza na tym forum i muzk się lasuje.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 stycznia 2015, 17:48 - wt 
teliper, dla twojej wiadomości ani w pierzdze ani w zapasach po 60 dniach od stosowania Apiwarolu nie pozostają żadne nawet śladowe ilości amitrazy więc tym bardziej po 4 miesiącach po zimowli ich nie będzie. Nim zaczniesz dyskusję w tym temacie wyślij sobie próbki pierzgi i zimowych zapasów do analizy na zawartość amitrazy i potem zastanów się czy masz pojęcie o tym co piszesz.


Na górę
  
 
Post: 27 stycznia 2015, 19:06 - wt 

Rejestracja: 09 listopada 2014, 15:52 - ndz
Posty: 401
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: hajnówka
PasiekaCordovan pisze:
Wytapiam je bo to i tak ramki po zimowli jakie miały kontakt z lekami jesienią, więc nie wracają do gniazda.



PasiekaCordovan pisze:
dla twojej wiadomości ani w pierzdze ani w zapasach po 60 dniach od stosowania Apiwarolu nie pozostają żadne nawet śladowe ilości amitrazy więc tym bardziej po 4 miesiącach po zimowli ich nie będzie.


Widzisz sens kolego Przemysławie tych 2 zdań?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 stycznia 2015, 19:15 - wt 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 października 2009, 11:44 - czw
Posty: 3042
Lokalizacja: Olsztyn
Ule na jakich gospodaruję: KLASYCZNY WIELKOPOLSKI
PasiekaCordovan pisze:
teliper, dla twojej wiadomości ani w pierzdze ani w zapasach po 60 dniach od stosowania Apiwarolu nie pozostają żadne nawet śladowe ilości amitrazy więc tym bardziej po 4 miesiącach po zimowli ich nie będzie

Gra gitara.
Czyli można spokojnie żąglować ramkami z rodni do miodni i na odwrót .
A niektórzy tak się boją, że w miodni tylko świeże rameczki bez dostępu do amitrazy. :D Panowie bez obaw.
Przemek pisałeś o stosowaniu Tactiku z olejem 1:1 na podkładkach
Jakie jest stężenie amitrazy w takiej podkładce ?
Jaki jest czas uwalniania amitrazy z tych podkładek i wreszcie jaki jest okres karencji przy stosowaniu tego typu zabiegu.
Pozdrawiam


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 stycznia 2015, 19:21 - wt 

Rejestracja: 23 lipca 2012, 11:21 - pn
Posty: 738
Lokalizacja: południowe mazowsze
Ule na jakich gospodaruję: WL,WP,WZ,LN3/4,D,LZ:)
Dla mnie najlepsze to jest to odwirowywanie resztek pokarmu i gniecenie na tym ciasta i jeszcze po mrożeniu. Babranie się dla paru dkg szajsu, mycie miodarki itd.

Ech to nowoczesne pszczelarstwo...
To już wole być Leśnym Dziadkiem :D

Pozdrawiam
Przemek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 stycznia 2015, 19:29 - wt 

Rejestracja: 09 listopada 2014, 15:52 - ndz
Posty: 401
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: hajnówka
Skoro nie zostaje amitraza to po co się babrać w wirowanie dla parku kg jak słusznie zauważył kolega GÓral . Nie lepiej ściąć zasklep czerwiu i włożyć ponownie takie ramko do ula (odymić w lutym-marcu i po 40 dniach już amitrazy nie będzie ) No chyba ,że ktoś lubi się babrać i ma dużo czasu na 20 uli.

mendalinho pisze:
Gra gitara.
Czyli można spokojnie żąglować ramkami z rodni do miodni i na odwrót .
A niektórzy tak się boją, że w miodni tylko świeże rameczki bez dostępu do amitrazy. Panowie bez obaw.
Przemek pisałeś o stosowaniu Tactiku z olejem 1:1 na podkładkach
Jakie jest stężenie amitrazy w takiej podkładce ?
Jaki jest czas uwalniania amitrazy z tych podkładek i wreszcie jaki jest okres karencji przy stosowaniu tego typu zabiegu.
Pozdrawiam


Widzę ,że boisz się tej amitrazy . To maczaj wafle w stosunku 1:8 ,ma nie kapać bardzo .Na matkę jak kapnie to pozamiatane.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 stycznia 2015, 21:38 - wt 
teliper pisze:
Widzisz sens kolego Przemysławie tych 2 zdań?
widzę bo chodzi mi o ramkę że nie wraca do gniazda a nie o to co z niej pozyskam czyli np. pierzgę i zapas.

mendalinho pisze:
Czyli można spokojnie żąglować ramkami z rodni do miodni i na odwrót .
a kto powiedział że nie można jeśli brać jako aspekt tylko pozostałość amitrazy w woszczynie ale my bierzemy jeszcze pod uwagę oprzędy po wygryzionych pszczołach dlatego się tymi ramkami nie żongluje.

GÓRAL pisze:
Dla mnie najlepsze to jest to odwirowywanie resztek pokarmu i gniecenie na tym ciasta i jeszcze po mrożeniu. Babranie się dla paru dkg szajsu, mycie miodarki itd.

Ech to nowoczesne pszczelarstwo...
To już wole być Leśnym Dziadkiem
Jak masz 40 takich ramek a czasami więcej to tego zapasu wcale nie jest tak mało do odwirowania i jak mam go wywalić to wolę zrobić z niego ciasto i podać pszczołom a miodarkę umyć to nie problem dla mnie, mrożenie nie wpływa w żaden sposób na zapasy w plastrze jeśli chodzi o pogorszenie ich jakości.

teliper pisze:
Skoro nie zostaje amitraza to po co się babrać w wirowanie dla parku kg jak słusznie zauważył kolega GÓral . Nie lepiej ściąć zasklep czerwiu i włożyć ponownie takie ramko do ula (odymić w lutym-marcu i po 40 dniach już amitrazy nie będzie ) No chyba ,że ktoś lubi się babrać i ma dużo czasu na 20 uli.
Napisałem wyżej ramka nie wraca z uwagi na oprzędy a nie pozostałość lub nie w niej amitrazy.

Czytać koledzy wolniej i uważniej to nie boli.


Na górę
  
 
Post: 27 stycznia 2015, 22:12 - wt 

Rejestracja: 23 lipca 2012, 11:21 - pn
Posty: 738
Lokalizacja: południowe mazowsze
Ule na jakich gospodaruję: WL,WP,WZ,LN3/4,D,LZ:)
PasiekaCordovan pisze:
Jak masz 40 takich ramek a czasami więcej to tego zapasu wcale nie jest tak mało do odwirowania i jak mam go wywalić to wolę zrobić z niego ciasto i podać pszczołom a miodarkę umyć to nie problem dla mnie, mrożenie nie wpływa w żaden sposób na zapasy w plastrze jeśli chodzi o pogorszenie ich jakości.


Po pierwsze nie mam i miał nie będę bo delikatnie mówiąc uważam takie zabiegi za zbędne.
Po drugie nie chodzi o jakość ale po mrożeniu ramki zimne - trzeba porządnie rozgrzać przed tym "miodobraniem"
Po trzecie z tych 40 ramek po paseczku u góry ile będzie -10 litrów izoglukozy? to wiadro przy obecnych cenach to ile? 30 -35 zł ??
Odsklepianie, mycie gratów a przede wszystkim stracony czas i w nagrodę wiadro podejrzanego pokarmu co trzeba by go jeszcze dla pewności przegotować.

Nadal uważasz że się opłaca?

Pozdrawiam
Przemek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 stycznia 2015, 23:05 - wt 
GÓRAL pisze:
Po pierwsze nie mam i miał nie będę bo delikatnie mówiąc uważam takie zabiegi za zbędne.
dla Ciebie zbędne, dla mnie praktyczne, nie użalam się jesienią że mam w tysiącach osyp warrozy albo że mam puste ule bo rodzina odleciała.

GÓRAL pisze:
Po drugie nie chodzi o jakość ale po mrożeniu ramki zimne - trzeba porządnie rozgrzać przed tym "miodobraniem"
spokojnie dzień w temp. pokojowej wystarcza. Nie spieszy mi się aż tak by o dzień nie można przesunąć podania pszczołom ciasta zrobionego z tych zapasów.

GÓRAL pisze:
Po trzecie z tych 40 ramek po paseczku u góry ile będzie -10 litrów izoglukozy? to wiadro przy obecnych cenach to ile? 30 -35 zł ??
Nie chodzi o wartość odzyskanego zapasu, nie jest to już identyczna izoglukoza jak kupna, to pasza poddana już obróbce przez pszczoły, często z domieszką miodu (w moim przypadku nawłociowego) moim zdaniem o wiele bardziej wartościowa do sporządzenia cista niż kupione wiadro izoglukozy.

GÓRAL pisze:
Odsklepianie, mycie gratów a przede wszystkim stracony czas i w nagrodę wiadro podejrzanego pokarmu co trzeba by go jeszcze dla pewności przegotować.
Czasu mam dużo, a umycie widelca, stołu do odsklepiania i miodarki oraz garnka do przygotowania ciasta to betka, czy pokarm jest podejrzany to by można podyskutować. Masz jakieś ale co do jakości takowego pokarmu? tylko konkrety proszę. O gotowaniu takiej paszy nie ma mowy bo po raz nic ono nie da a po dwa po cóż mam zawyżać zredukowany przez pszczoły do minimum HMF.


Na górę
  
 
Post: 28 stycznia 2015, 00:26 - śr 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 października 2009, 11:44 - czw
Posty: 3042
Lokalizacja: Olsztyn
Ule na jakich gospodaruję: KLASYCZNY WIELKOPOLSKI
PasiekaCordovan,
Przemek Ty to jesteś gość. Wszystko wiesz wszystkiego doświadczyłeś i wszystko sprawdziłeś. Na każde pytanie pokrętna odpowiedz ni jak mająca odniesienie do twoich wcześniejszych wpisów
PasiekaCordovan pisze:
Czytać koledzy wolniej i uważniej to nie boli.

Może my powinniśmy wolniej czytać ale za to Ty powinieneś wolniej pisać bo gubisz się w tych swoich zeznaniach
teliper pisze:
mendalinho pisze:
Gra gitara.
Czyli można spokojnie żąglować ramkami z rodni do miodni i na odwrót .
A niektórzy tak się boją, że w miodni tylko świeże rameczki bez dostępu do amitrazy. Panowie bez obaw.
Przemek pisałeś o stosowaniu Tactiku z olejem 1:1 na podkładkach
Jakie jest stężenie amitrazy w takiej podkładce ?
Jaki jest czas uwalniania amitrazy z tych podkładek i wreszcie jaki jest okres karencji przy stosowaniu tego typu zabiegu.
Pozdrawiam


Widzę ,że boisz się tej amitrazy . To maczaj wafle w stosunku 1:8 ,ma nie kapać bardzo .Na matkę jak kapnie to pozamiatane.

Bać się nie boje bo to jeden z nielicznych leków odpowiednio użyty , który działa na roztocza. Wiesz stosowałem przez kilka lat te podkładki po piwie maczane w amitrazie 1:8. Fakt varoa sie sypała ale-jak zwykle jest jakieś ale:
-matki wyhamowują z czerwieniem w okresie w którym najbardziej zależy nam na czerwiu. Plastry sąsiadujące z podkładkami sa wręcz omijane. Wybacz ale sytuacja kiedy matka przez cały sierpień porusza się na 3-4 plastrach z czerwieniem mnie nie interesuje
-pojawiajace sie mateczniki na cicha wymianę. Wiem, że na jesieni takie mateczniki są w niektórych rodzinach odciągane szczególnie przy starych, uszkodzonych lub zle unasiennionych matkach ale skala tego zjawiska przez kilka sezonów się nasilała. Czy można wiązać taka sytuacje z chałupniczo przyrządzoną miksturą na kuchennym stole-wnioski każdy wyciągnie sam.
Dlatego sytuacje w której zaleca się nowym pszczelarzom na forum robienie takich specyfików i to w stosunku 1:1 i pchanie do uli tych podkładek uwazam za nieporozumienie. Dlaczego taki pszczelarz nie dostaje jasnego przekazu-masz porażenie idź kup apiwarol wykonaj zabieg. W czym taka podkładka jest lepsza od prawidło przeprowadzonego leczenia apiwarolem lub np: kwasami organicznymi
Pozdrawiam
Piotr


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 stycznia 2015, 00:38 - śr 
mendalinho pisze:
PasiekaCordovan,
Przemek Ty to jesteś gość. Wszystko wiesz wszystkiego doświadczyłeś i wszystko sprawdziłeś. Na każde pytanie pokrętna odpowiedz ni jak mająca odniesienie do twoich wcześniejszych wpisów
PasiekaCordovan pisze:
Czytać koledzy wolniej i uważniej to nie boli.

Może my powinniśmy wolniej czytać ale za to Ty powinieneś wolniej pisać bo gubisz się w tych swoich zeznaniach
Widzisz ja inaczej podchodzę do wielu rzeczy od dłuższego już czasu i jeśli czegoś sam nie sprawdziłem lub nie wiem to nie zabieram głosu w temacie. Pokrętnie nie odpowiadam a staram się wyjaśnić by każdy pojął co napisałem bo jak widać niektórym sprawia to problemy.

mendalinho pisze:
Przemek pisałeś o stosowaniu Tactiku z olejem 1:1 na podkładkach
Jakie jest stężenie amitrazy w takiej podkładce ?

I jeszcze jedna kwestia, nie przypominam sobie bym o tym pisał.


Na górę
  
 
Post: 28 stycznia 2015, 00:52 - śr 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 października 2009, 11:44 - czw
Posty: 3042
Lokalizacja: Olsztyn
Ule na jakich gospodaruję: KLASYCZNY WIELKOPOLSKI
Cytuj:
PasiekaCordovan, Wytapiam je bo to i tak ramki po zimowli jakie miały kontakt z lekami jesienią, więc nie wracają do gniazda.


Cytuj:
PasiekaCordovan, a kto powiedział że nie można jeśli brać jako aspekt tylko pozostałość amitrazy w woszczynie ale my bierzemy jeszcze pod uwagę oprzędy po wygryzionych pszczołach dlatego się tymi ramkami nie żongluje.

Mniej wiecej mam takie wpisy na myśli raz piszesz, ze ramki po lekach nie wracają do gniazda a za chwile piszesz, że jak po lekach to mogą wrócić ale chodziło Ci o oprzęd po wcześniejszych pokoleniach
Widzisz dysonans.
Z tym Tactikiem gdzieś Cię tu na forum czytałem ale wybacz nie chce nic nikomu udowadniać
Trzymaj się
Piotr


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 stycznia 2015, 00:58 - śr 
mendalinho pisze:
Mniej wiecej mam takie wpisy na myśli raz piszesz, ze ramki po lekach nie wracają do gniazda a za chwile piszesz, że jak po lekach to mogą wrócić
Znów nie czytasz uważnie, napisałem że nie wracają do gniazda ale odnosząc się do tego czy można nimi żonglować między gniazdem a miodnią (czytaj przenieść do miodni) odpisałem ci że można, kto komu zabroni, nie każdy tak jednak robi ( w tym i ja nie przenoszę ich do miodni ani nie zwracam do gniazda) z uwagi na oprzędy, gdybym po jesiennym leczeniu i zimowli miał dziewicze ramki w gnieździe śmiało bym je przeniósł do nadstawki kolejnej wiosny bez obawy o pozostałości amitrazy w woszczynie. Nie czytacie z zrozumieniem tego co pisze a łapiecie za słówka. O takticku nie pisałem z pewnością ja bo tak go nie podawałem w swojej pasiece.


Na górę
  
 
Post: 28 stycznia 2015, 01:19 - śr 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 października 2009, 11:44 - czw
Posty: 3042
Lokalizacja: Olsztyn
Ule na jakich gospodaruję: KLASYCZNY WIELKOPOLSKI
PasiekaCordovan pisze:
Znów nie czytasz uważnie, napisałem że nie wracają do gniazda ale odnosząc się do tego czy można nimi żonglować między gniazdem a miodnią (czytaj przenieść do miodni) odpisałem ci że można, kto komu zabroni, nie każdy tak jednak robi ( w tym i ja nie przenoszę ich do miodni ani nie zwracam do gniazda) z uwagi na oprzędy, gdybym po jesiennym leczeniu i zimowli miał dziewicze ramki w gnieździe śmiało bym je przeniósł do nadstawki kolejnej wiosny bez obawy o pozostałości amitrazy w woszczynie. Nie czytacie z zrozumieniem tego co pisze a łapiecie za słówka. O takticku nie pisałem z pewnością ja bo tak go nie podawałem w swojej pasiece.

Te dwa powyższe wpisy sobie zaprzeczają i zaklinanie rzeczywistości tego nie zmieni. Próbujesz to teraz w pokrętny sposób poukładać-zreszta robisz tak w wielu tematach
Dobranoc
Piotr


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 stycznia 2015, 07:37 - śr 
mendalinho pisze:
Te dwa powyższe wpisy sobie zaprzeczają i zaklinanie rzeczywistości tego nie zmieni. Próbujesz to teraz w pokrętny sposób poukładać-zreszta robisz tak w wielu tematach
Dobranoc
Piotr
Niech Ci będzie skoro tak myślisz, kto przeczyta uważnie ten zrozumie, kto chce się czepić ten oczywiście uparcie twierdzi tak jak Ty. Nie będę Cię na siłę Piotrze przekonywał bo szkoda mojego klikania w klawiaturę. Wyjaśniłem najprościej jak się da ale jak widać masz opór z zrozumieniem.


Na górę
  
 
Post: 28 stycznia 2015, 08:52 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 22:59 - czw
Posty: 5419
Lokalizacja: Ciemnogród 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski, dadant
mendalinho pisze:
Wiesz stosowałem przez kilka lat te podkładki po piwie maczane w amitrazie 1:8. Fakt varoa sie sypała ale-jak zwykle jest jakieś ale:
-matki wyhamowują z czerwieniem w okresie w którym najbardziej zależy nam na czerwiu. Plastry sąsiadujące z podkładkami sa wręcz omijane. Wybacz ale sytuacja kiedy matka przez cały sierpień porusza się na 3-4 plastrach z czerwieniem mnie nie interesuje
-pojawiajace sie mateczniki na cicha wymianę. Wiem, że na jesieni takie mateczniki są w niektórych rodzinach odciągane szczególnie przy starych, uszkodzonych lub zle unasiennionych matkach ale skala tego zjawiska przez kilka sezonów się nasilała. Czy można wiązać taka sytuacje z chałupniczo przyrządzoną miksturą na kuchennym stole-wnioski każdy wyciągnie sam.


mam podobne odczucia, ba nawet w jednym sezonie przesadziłem nieświadomie z dawką i pszczoły się podtruły, można bylo je wszędzie spotkać ale na szczęście po kilku dniach się uspokoiło
robiąc leki samemu nigdy nie wiemy ile podaliśmy substancji

_________________
Człowiek, który dla interesu poświęca swój honor, traci i swój honor i swój interes


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 stycznia 2015, 09:00 - śr 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 października 2009, 11:44 - czw
Posty: 3042
Lokalizacja: Olsztyn
Ule na jakich gospodaruję: KLASYCZNY WIELKOPOLSKI
PasiekaCordovan pisze:
Wyjaśniłem najprościej jak się da ale jak widać masz opór z zrozumieniem.

Bardziej tego Przemku skomplikować nie mogłeś, twoje sprzeczne wypowiedzi nie wynikają z niewiedzy ale z tego, że połowę rzeczy opisujesz czysto teoretycznie. Może dlatego właśnie mam problem ze zrozumieniem twoich wypowiedzi(chyba nie tylko ja)
Obawiam się, że musimy wrócić do tematu walki z warozą bo nasza wymiana zdań akurat do tego tematu nic nie wnosi.
Pozdrawiam


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 stycznia 2015, 09:00 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 czerwca 2012, 09:29 - pn
Posty: 810
Lokalizacja: Toruń
Ule na jakich gospodaruję: LN3/4
kudlaty pisze:
mam podobne odczucia, ba nawet w jednym sezonie przesadziłem nieświadomie z dawką i pszczoły się podtruły, można bylo je wszędzie spotkać ale na szczęście po kilku dniach się uspokoiło
robiąc leki samemu nigdy nie wiemy ile podaliśmy substancji

Jak wymieszasz olej z amitrazą w odpowiedniej proporcji, a potem ten roztwór strzykawką (odpowiednią ilość) zaaplikujesz na nośnik, to zawsze podasz tyle substancji czynnej ile chciałeś. Jak się moczy nośnik w roztworze to jest loteria. Tutaj Łukasz to ładnie pokazał. Co prawda to tymol a nie amitraza ale chodzi mi o pokazanie samego procesu dawkowania.

https://www.youtube.com/watch?v=rB_TffkwlIo

To tak odnośnie dozowania. Generalnie jestem przeciwnikiem chemii w ulu.

Pozdrawiam
Krzyżak


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 stycznia 2015, 09:34 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 maja 2009, 19:09 - czw
Posty: 888
Lokalizacja: Jakubowice/opolskie
Ule na jakich gospodaruję: Dadant
Nie mogłem przejść obok tego tematu obojętnie po tym co przeczytałem w ostatnich postach PasiekaCordovan, jeśli chodzi o czytanie ze zrozumieniem to można je zarzucić wtedy gdy podamy w swojej wypowiedzi tyle danych ile wystarczy do pełnego zrozumienia tematu, jeżeli natomiast możemy snuć tylko domysły to ciężko jest nie zapytać by wyjaśnić pewne kwestie (oczywiście na forum odbywa się to często z pozycji agresora czyli "naskakiwania" na ofiarę). Osobiście sam zrozumiałem cały przekaz dopiero po ostatnim poście Przemka, ale czy to nie jest aby szybka odpowiedź żeby uspokoić pozostałe grono pszczelarzy, że jednak pewne rzeczy można robić innych nie?

Analizując:

PasiekaCordovan pisze:
krzys_675 pisze:
PasiekaCordovan - Panie Przemku jak Pan wykorzystuje (jeśli w ogóle) ramki odebrane rodzinom wiosną z zasklepionym czerwiem w celu eliminacji warrozy?
Wytapiam je bo to i tak ramki po zimowli jakie miały kontakt z lekami jesienią, więc nie wracają do gniazda. Pisz proszę albo po nicku albo po imieniu, na forum jesteśmy kolegami, nie ma Panów.


Czyli rozumiem że wszystkie ramki odebrane na wiosnę z czerwiem idą do przetopu, choć może nie do końca? bo nie wracają do gniazda.. Ale idźmy dalej..

PasiekaCordovan pisze:
Odnowiciel pisze:
Może napisz coś więcej, bo jest tam placek czerwiu sporo pokarmu i jeszcze może pierzga. Jak sobie radzisz z tymi ramkami.
Pozdrawiam.
Fakt nie napisałem dokładnie, ramkę zamrażam, wytrzepuję z niej czerw dla skontrolowania ilości varroa, pierzgę jak jest odzyskuję na własne potrzeby a resztę przetapiam, jakaś tam końcówka zapasu na 5 dm to już na to nie patrzę w topiarkę i tyle. Jak by zapasu było na ramce więcej można go zawsze odwirować i dać do kolejnej porcji ciasta.


czyli jednak woszczyna idzie do przetopu..

Dalsze posty to już tłumaczenie co i jak, dlatego nie można od razu zarzucać czytania bez zrozumienia skoro samemu nie do końca podaje się na tyle spójne wiadomości by nie było problemu ze zrozumieniem treści :)

_________________
https://www.facebook.com/miodyfinezja


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 stycznia 2015, 10:02 - śr 
baniak pisze:
czyli jednak woszczyna idzie do przetopu..
Tak idzie do przetopu ale kolega mendalinho, napisał
mendalinho pisze:
Czyli można spokojnie żąglować ramkami z rodni do miodni i na odwrót .
A niektórzy tak się boją, że w miodni tylko świeże rameczki bez dostępu do amitrazy.
więc przyjmując aspekt pozostałości amitrazy w ramkach gniazdowych napisałem że można bo w tych ramkach amitrazy nie będzie po okresie zimowli, napisałem też że tego nie stosuję z uwagi na oprzędy poprzedniego pokolenia pszczół jakie w tych ramkach gniazdowych się wygryzło. Ponadto napisałem
PasiekaCordovan pisze:
gdybym po jesiennym leczeniu i zimowli miał dziewicze ramki w gnieździe śmiało bym je przeniósł do nadstawki kolejnej wiosny bez obawy o pozostałości amitrazy w woszczynie.
czyli takie w jakich nie ma oprzędów. Więc jednak można żonglować ramkami rodnia-miodnia. Czy to nie jest jasne? dla mnie jest ale oczywiście wszystko trzeba tak skomplikować by wyszło że jak zwykle tylko teoretyzuję, niech będzie, mnie to lotto przywykłem już do tego typu odpowiedzi na moje wpisy na forum.


Na górę
  
 
Post: 28 stycznia 2015, 10:52 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 maja 2009, 19:09 - czw
Posty: 888
Lokalizacja: Jakubowice/opolskie
Ule na jakich gospodaruję: Dadant
Wszystko wzięło się z tego że każdy mógł snuć domysły albo po prostu szukać dziury w całym..
Bo jak mówi się że dom jest żółty, to czy cały jest żółty czy tylko ściany a dach czerwony? :D

Lepiej skupić się na rzeczach ważnych niż dobitnie starać się komuś dogryźć

_________________
https://www.facebook.com/miodyfinezja


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 stycznia 2015, 11:26 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 lipca 2011, 15:47 - pt
Posty: 4223
Lokalizacja: Mrozy/mazowieckie
Ule na jakich gospodaruję: WLKP 18cm
Nie prościej wyjąć ramkę, wyciąć 5cm średnicy czerw i wywalić, a resztę za zatwór? Ewentualnie (jak ktoś trzyma na 10 ramkach) do gniazda na bok, niech wyjedzą pierzgę i miód? Pszczoły mocno się napracowały aby zapełnić komórki czy to cukrem, czy syropem, czy tez miodem. Pierzga to na wagę złota słyszałem - tak mi tłumaczono jak zaczynałem. Teraz to wszystko do kotła. Nie wierzę, że ktoś tak nie szanuje pracy pszczół.

Po co te kombinowania - jest amitraza, czy jej nie ma. Jeśli się rozkłada zgodnie z instrukcją, to co się martwić? Jak ktoś stosuje kumafos.. to już zostaje i rzeczywiście do przetopienia całość. Jak można skomplikować tak prostą czynność?

Myślę, że Przemek chciał pokazać, że ramki długo u niego nie służą w gnieździe. Kwestia przenoszenie ramek z gniazda do miodni to kolejny temat. U mnie rameczki w gnieździe inne, w miodniach inne. Przynajmniej takie założenie mam. Inna komórka. W miodniach ramki dziewicze, wytrzymują podobno kilka lat. Mała ramka, nie wyłamują się. Tylko ja jeszcze na dorobku 'suszowym', więc nadal zdarzają się roszady :(

_________________
Węza z własnego wosku.
511 110 110


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 stycznia 2015, 12:20 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 czerwca 2012, 09:29 - pn
Posty: 810
Lokalizacja: Toruń
Ule na jakich gospodaruję: LN3/4
adamjaku pisze:
Kwestia przenoszenie ramek z gniazda do miodni to kolejny temat. U mnie rameczki w gnieździe inne, w miodniach inne. Przynajmniej takie założenie mam. Inna komórka. W miodniach ramki dziewicze, wytrzymują podobno kilka lat. Mała ramka, nie wyłamują się.

Dla tych co mają jednakowe ramki i komórki w miodni i gnieździe.
Zamiast przesuwać ramki z rodni do miodni trzeba zrobić manewr odwrotny i po kłopocie. Pierw ramki do miodni a potem do gniazda.
Tylko proszę nie pisać, że dziewicze ramki w miodni się wyłamują :)

Pozdrawiam
Krzyżak


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 31 stycznia 2015, 01:01 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 01:01 - czw
Posty: 2066
Lokalizacja: Sędziszów (Kraków)
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D + Wl
adamjaku pisze:
Myślę, że Przemek chciał pokazać, że ramki długo u niego nie służą w gnieździe.

No, raczej nie o to chodziło.
Chodziło o to, aby za wszelką cenę tak zapętlić i zagadać temat, aby przypadkiem w najmniejszym stopniu nie przyznać się do ewidentnej sprzeczności zacytowanej niżej, od czego to zaczęła się cała kołomyjka z kolejnymi wyjaśnieniami,
teliper pisze:
PasiekaCordovan pisze:
Wytapiam je bo to i tak ramki po zimowli jakie miały kontakt z lekami jesienią, więc nie wracają do gniazda.
PasiekaCordovan pisze:
dla twojej wiadomości ani w pierzdze ani w zapasach po 60 dniach od stosowania Apiwarolu nie pozostają żadne nawet śladowe ilości amitrazy więc tym bardziej po 4 miesiącach po zimowli ich nie będzie.

Widzisz sens kolego Przemysławie tych 2 zdań?

Z pierwszego zdania ewidentnie wynika, że powodem czegoś tam są pozostałości leków, z drugiego zdania, że żadnych pozostałości amitrazy być już nie może. (pewnie zaraz usłyszę jeszcze, że w pierwszym zdaniu mowa o róznych innych lekach, nie amitrazie).
Wynika to dla większości, ale nie dla autora. Według niego to inni nie czytają ze zrozumieniem, więc serwuje nam kolejne wyjaśnienia "co autor miał na myśli". A pisanie, jak na redaktora przystało, nie sprawia specjalnych trudności.

Od kilku lat ze szczególną uwagą śledzę, a niekiedy nawet napiętnuję, wszystkie konfabulacje tego kolegi i z całą odpowiedzialnością stwierdzić mogę, że b]PasiekaCordovan[/b], jeszcze nigdy do błędu, nawet przejęzyczenia, się nie przyznał, obraz musi być idealnie czysty.
Spektakl, który wyżej nam zaprezentował, odbywał się już wielokrotnie, scenariusz zawsze podobny.

_________________
Pozdrawiam, Józef.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 31 stycznia 2015, 05:36 - sob 
JM pisze:
jeszcze nigdy do błędu, nawet przejęzyczenia, się nie przyznał,
słabo coś śledzisz moje posty.


Na górę
  
 
Post: 31 stycznia 2015, 06:36 - sob 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 1890
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
Ja osobiscie po analizie wypowiedzi doszedlem do podobnego wniosku jak kolega JM Przekazalem to koledze Pasieka Cordovan w osobistym watku Dzial Hyde Park temat andrzejkowalski100 .Mozna poczytac jak uzasadnia swoje sprzeczne wypowiedzi i niegrzecznie komentuje innych w sytuacji kiedy maja odmienne zdanie. Zapraszam w ramach rozrywki :pl:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 01 lutego 2015, 13:04 - ndz 

Rejestracja: 25 września 2012, 15:47 - wt
Posty: 1000
Lokalizacja: Łódż
Ule na jakich gospodaruję: wlk
Niewątpliwie P.C.ma wiele do powiedzenia i w ogromny sposób wpływa na dynamikę dyskusji Forum poprzez swoją niezwykłą aktywność we wszystkich tematach.Statystycznie rzecz biorąc to ilością 210 postów miesięcznie przebija nawet samego BoCiAnka który ma zaledwie 119 postów miesięcznie licząc od pierwszego napisanego 26.07.2007 roku.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 lutego 2015, 12:07 - czw 

Rejestracja: 10 sierpnia 2010, 11:06 - wt
Posty: 80
Lokalizacja: mazowieckie
PasiekaCordovan - usuwałeś już pierwszy czerw ze swoich rodzin?
Planuję w tym roku zastosować tą metodę walki z warozą, ale wydaje mi sięże w mojej okolicy jest jeszcze za wcześnie!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 lutego 2015, 12:22 - czw 

Rejestracja: 09 listopada 2014, 15:52 - ndz
Posty: 401
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: hajnówka
https://www.youtube.com/watch?v=NjSe_5dOf8I
https://www.youtube.com/watch?v=vW9VNkxFLDY
https://www.youtube.com/watch?v=CsvIi5aAyXg
https://www.youtube.com/watch?v=Al2P1RUD4ts


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 19 marca 2015, 20:49 - czw 

Rejestracja: 23 września 2012, 18:09 - ndz
Posty: 28
Lokalizacja: Brodnica,k-p
Ule na jakich gospodaruję: wp i wlkp.
Tą metodę( szwedzki wariant zintegrowanej walki z warrozą) poleciła też pani która wykonywała mi badanie osypu zimowego. Mówiła, że stosuje w swojej pasiece.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 481 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 6, 7, 8, 9, 10

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php



    Matki pszczele Pasieka Zarodowa Aga    Słoje 900   baner na stron

       baner czasopisma Pasieka

Pasieka Pod Lipą w Dzietrznikach   Pasieka Bartolino   Pasieka Pogodny Piątek   FERENC FRANCISZEK KNIEJA

Hurtownia pszczelarska   Producent sprzętu pszczelarskiego   Miód z własnej pasieki



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji