www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php


FORUM PSZCZELARSKIE PASIEKI "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
Dzisiaj jest 15 listopada 2018, 20:24 - czw
api-inhalacje.pl Pasieka Ambrozja

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 69 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
Post: 04 stycznia 2018, 14:15 - czw 
Pszczoły zimowe potraktowane obojętnie jakim kwasem i obojetnie w jakiej formie nie dożywają do 5 maja .


Na górę
  
 
Post: 04 stycznia 2018, 15:07 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lipca 2010, 09:15 - sob
Posty: 2241
Lokalizacja: Pogórze Izerskie
Ule na jakich gospodaruję: dadant jednościenny nadstawkow
Jeszcze wrócę bo nie doczytałem.

paraglider pisze:
Choćby po to by rodzina osierocona zbyt wcześnie nie przeżywała tyle stresu , nie budowała niepotrzebnie mateczniki ratunkowe ,

Czyli rodzina z matką zamkniętą w izolatorze nie buduje mateczników ratunkowych?Izolowałem kiedyś matki na wrzosie i mam inne doświadczenia.
I najlepsze:

paraglider pisze:
mordowania matecznych larw /jak to nawiedzeni uważają /

-myślałem że się trochę szanujemy ,tym bardziej,że jak napisałem wyżej matka w izolatorze nie zapobiega odciąganiu mateczników ratunkowych,wiec argumentacja raczej nie trafiona.
Pozdrawiam.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 stycznia 2018, 21:36 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 21:09 - śr
Posty: 2822
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wz - wlkp
paraglider pisze:
pisze:
mordowania matecznych larw /jak to nawiedzeni uważają /

Dusza humanisty się odezwała ;)

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;) .
Jestem Polakiem i jestem z tego dumny .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 stycznia 2018, 05:17 - sob 

Rejestracja: 05 czerwca 2017, 00:58 - pn
Posty: 122
Lokalizacja: Cysterskie Kompozycje Krajobrazowe Rud Wielkich
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Rybnik
Czytam ten wątek i jestem zdziwiony.
Tylko cztery lata mam pszczoły jednak od początku leczenie ograniczam do jednego razu. Końcem sierpnia izoluje matki, po wygryzieniu się czerwiu spalam jedną tabletkę apiwarolu. I na tym byłby koniec gdyby nie ciekawość która każe mi sprawdzić czy jakaś warroza nie przeżyła. Jednak to drugie spalenie następuje po miesiącu lub późną zimą przed uwolnieniem matki. Które uwalniam w lutym/marcu. Po takim leczeniu nie widzę warrozy w czerwiu trutowym. A rodzinę z powodu warrozy straciłem tylko raz i był to jeden z zakupionych odkładów.
Ważne w grudniu/lutym nie widzę żadnej warrozy po dymieniu.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 stycznia 2018, 06:44 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 września 2007, 17:41 - sob
Posty: 4467
Lokalizacja: Czaszyn /Londyn
Ule na jakich gospodaruję: ,wielkopolski i 435x250
Rybnik87, i w tym czasie jak jest zimno to warrozy nie zobaczysz bo kłąb jest zwarty i dymisz tylko pszczoły z zewnatrz a do wewnatrz nie dojdzie dym a po zatym warroza siedzi pod tergitami wiec dymaj ile chcesz a reszta to robisz ok


henry

_________________
https://goo.gl/maps/hL13WHejj7k

Henry pamietaj nie kłóć się z idiotami bo sprowadzą cię do swojego poziomu i pokonają doświadczeniem


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 stycznia 2018, 08:19 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 21:09 - śr
Posty: 2822
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wz - wlkp
Rybnik87,
Wszystko robisz dobrze .

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;) .
Jestem Polakiem i jestem z tego dumny .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 stycznia 2018, 17:18 - sob 

Rejestracja: 05 czerwca 2017, 00:58 - pn
Posty: 122
Lokalizacja: Cysterskie Kompozycje Krajobrazowe Rud Wielkich
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Rybnik
henry650 pisze:
Rybnik87, i w tym czasie jak jest zimno to warrozy nie zobaczysz bo kłąb jest zwarty i dymisz tylko pszczoły z zewnatrz a do wewnatrz nie dojdzie dym a po zatym warroza siedzi pod tergitami wiec dymaj ile chcesz a reszta to robisz ok
henry


Być może dobrze piszesz, tylko że ja odymiam ten drugi raz kontrolnie w momencie kiedy jest na tyle duże ocieplenie że pszczoły mogą swobodnie latać. Dwa lata temu to był drugi dzień świąt Bożego Narodzenia. Nigdy te drugie dymienie nie jest robione na siłę lub w czasie kiedy jest zimno i pszczoły siedzą w kłębie. Swoją drogą dzisiaj u mnie ciepło, pszczoły latają a kilkanaście dni temu dymiłem i w jednym ulu spadło kilka szt. warrozy. Dziś dokładnie to sprawdziłem i się okazało że matka uciekła z izolatora (jest jakaś malutka że przechodzi przez kratę). Początek stycznia a tam czerw, wprawdzie tylko troszkę ale sądzę że do wiosny w tym ulu ilość warrozy może wynosić kilkanaście szt. Nic tylko muszę tą rodzinkę kontrolować. I jeszcze jedna sprawa która też może mieć znaczenie. W maju na rzepaku rodziny zazwyczaj dochodzą do takiej siły że ciężko nie zrobić odkładów. Zwłaszcza kiedy pojawiają się mateczniki rojowe. Z pewnością odbiór krytego czerwiu ma ogromne znaczenie.
Dlatego kupując od kogoś odkład radziłbym leczyć jak najszybciej, nawet kosztem miodu z tej rodziny. Ja jednak jestem spokojny o własne rodziny i własne odkłady. Ale warunek jeden, na wiosnę na początek sezonu w rodzinie nie powinno być ani szt. warrozy. A ramkę pracy traktuję informacyjnie. (chociaż w przyszłym roku spróbuję ją podzielić na trzy sekcje i wyrzucać czerw trutowy w ilości 1/3 co tydzień).


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 stycznia 2018, 20:59 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lipca 2011, 19:41 - śr
Posty: 1185
Lokalizacja: Polska
Ule na jakich gospodaruję: dadant , dadant 1/2
Rybnik87 pisze:
Ale warunek jeden, na wiosnę na początek sezonu w rodzinie nie powinno być ani szt. warrozy.


Nie ma takiej opcji , nie pozbędziesz się tego dziadostwa.Każdej pszczoły nie przeglądniesz.Kwestia porażenia czerwiu , który ma zimować , leczenie i jest nadzieja na kolejny sezon.Nadzieja , że zrobiłem wszystko co moglem.A czy jest warozza?? , to już nie tak pewne.

A znalazłeś warozzę w ramce pracy :?: Myślę ,że nie

_________________
Paście się pszczółki po rozkosznej łące, póki wam służą dni lata gorące
Wasz brzęk rozkoszny nikogo nie nudzi, Lepiej być z wami, niźli pośród ludzi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 stycznia 2018, 14:00 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 czerwca 2014, 20:16 - ndz
Posty: 31
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie
Ule na jakich gospodaruję: 18x36cm
Miejscowość z jakiej piszesz: Toruń
Podzielę się doświadczeniem. W tym roku zrobiłem tak:
W czerwcu osadziłem zsypańce na węzie. Przeleczone od razu kwasem mlekowym (teoretycznie powinny być czyste). Odpuściłem leczenie przed czerwieniem zimowym. W listopadzie zabieg kwasem szczawiowym, gdy nie było czerwiu (matki izolowane).

Efekt: średnio 2000 szt. z rodziny.

Zapewne naniosły to we wrześniu i październiku, ale i tak ciekaw jestem ile tego było w lipcu i sierpniu.

_________________
Pszczelarzę od 2014. Ule jednościenne drewniane "18stki". Pszczoła krainka. U mnie tylko rzepak ;( Dopiero szukam miejscówek na coś więcej...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 stycznia 2018, 14:11 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 22:59 - czw
Posty: 5418
Lokalizacja: Ciemnogród 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski, dadant
mrwinpol pisze:
Przeleczone od razu kwasem mlekowym (teoretycznie powinny być czyste).

trzeba by było 2x opryskać wtedy jak większośc pszczoły jest w ulu

_________________
Człowiek, który dla interesu poświęca swój honor, traci i swój honor i swój interes


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 stycznia 2018, 14:17 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 01:01 - czw
Posty: 2066
Lokalizacja: Sędziszów (Kraków)
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D + Wl
mrwinpol pisze:
Efekt: średnio 2000 szt. z rodziny.
Zapewne naniosły to we wrześniu i październiku...

No, nie był bym taki pewny, co by aż tyle naniosły.
Zabieg czerwcowy musiał być zupełnie nieskuteczny.
Ja w zasadzie stosuję tylko leczenie późno jesienne, bez żadnych dodatkowych w sezonie i mino tego nigdy tak dużych osypów warrozy nie stwierdziłem

_________________
Pozdrawiam, Józef.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 stycznia 2018, 15:38 - sob 

Rejestracja: 21 grudnia 2016, 15:38 - śr
Posty: 964
Ule na jakich gospodaruję: wz
Miejscowość z jakiej piszesz: Puławy
mrwinpol pisze:
Podzielę się doświadczeniem. W tym roku zrobiłem tak:
W czerwcu osadziłem zsypańce na węzie. Przeleczone od razu kwasem mlekowym (teoretycznie powinny być czyste). Odpuściłem leczenie przed czerwieniem zimowym. W listopadzie zabieg kwasem szczawiowym, gdy nie było czerwiu (matki izolowane).

Efekt: średnio 2000 szt. z rodziny.

Zapewne naniosły to we wrześniu i październiku, ale i tak ciekaw jestem ile tego było w lipcu i sierpniu.


Identyczne doświadczenie, zabiegi kwasem mlekowym kompletnie nieskuteczne, jesienne odymianie dopiero pokazało skalę problemu.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 stycznia 2018, 16:08 - sob 

Rejestracja: 18 września 2016, 18:02 - ndz
Posty: 634
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski 10
Miejscowość z jakiej piszesz: podkarpacie
kurcze a miałem własnie w sezonie kwasem mlekowym traktowac pszczoły :głupek ze mnie: :głupek ze mnie:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 stycznia 2018, 16:13 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 lipca 2011, 19:41 - śr
Posty: 1185
Lokalizacja: Polska
Ule na jakich gospodaruję: dadant , dadant 1/2
Pajej pisze:
kurcze a miałem własnie w sezonie kwasem mlekowym traktowac pszczoły :głupek ze mnie: :głupek ze mnie:


Możesz odkłady , lub rodzinki bez czerwiu zamkniętego , w innym przypadku działa , jak u kolegi :oops:

_________________
Paście się pszczółki po rozkosznej łące, póki wam służą dni lata gorące
Wasz brzęk rozkoszny nikogo nie nudzi, Lepiej być z wami, niźli pośród ludzi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 stycznia 2018, 16:19 - sob 

Rejestracja: 18 września 2016, 18:02 - ndz
Posty: 634
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski 10
Miejscowość z jakiej piszesz: podkarpacie
wiem ze nie zabije całości ale liczyłem ze przynajmniej ograniczy liczbe tego dziadostwa


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 stycznia 2018, 16:23 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 czerwca 2014, 20:16 - ndz
Posty: 31
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie
Ule na jakich gospodaruję: 18x36cm
Miejscowość z jakiej piszesz: Toruń
bagisek1 pisze:
Pajej pisze:
kurcze a miałem własnie w sezonie kwasem mlekowym traktowac pszczoły :głupek ze mnie: :głupek ze mnie:


Możesz odkłady , lub rodzinki bez czerwiu zamkniętego , w innym przypadku działa , jak u kolegi :oops:


Z tym, że to były właśnie zsypańce... Opryskiwałem pszczoły w skrzynce... Nie wykluczam, że mogło nie działać bo osypu nie sprawdzałem, choć miał być niby taki super ;) Co by nie było to i tak z niego rezygnuję - mało wygodny w użyciu... i paznokcie rozpuszcza :P

_________________
Pszczelarzę od 2014. Ule jednościenne drewniane "18stki". Pszczoła krainka. U mnie tylko rzepak ;( Dopiero szukam miejscówek na coś więcej...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 stycznia 2018, 17:02 - sob 

Rejestracja: 18 września 2016, 18:02 - ndz
Posty: 634
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski 10
Miejscowość z jakiej piszesz: podkarpacie
jak w skrzynce pryskałes to moze nie "pokropiłeś" wszystkich pszczół? na ramkach chyba łatwiej jest równomiernie popsiukać po pszczołach


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 stycznia 2018, 17:48 - sob 
Mlekowym musiałbyś dobrze opryskać każdą pszczołę, żeby zadziałało,ale to wtedy dużo za duża dawka na ul ,jak jest czerw to nawet lanie po pszczołach nie pomoże.


Na górę
  
 
Post: 13 stycznia 2018, 18:32 - sob 

Rejestracja: 21 grudnia 2016, 15:38 - śr
Posty: 964
Ule na jakich gospodaruję: wz
Miejscowość z jakiej piszesz: Puławy
pryskałem na ramkach, mocniej niż zalecane, znacznie mocniej.
Z tego co pamiętam to osyp praktycznie zerowy, chyba w jednej rodzinie pojedyncze sztuki. Opryskiwałem też odkłady bez czerwiu chyba.
reasumując :
albo źle opryskane w sensie za duże krople ( w co wątpię)
zły % - raczej wykluczone
Nie wierzę, że 100% siedziało pod zasklepem przy każdym opryskiwaniu.
mam jeszcze mlekowy w przyszłym roku przetestuję dokładniej, bo podobno najmniej szkodliwy dla pszczół.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 69 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php



    Matki pszczele Pasieka Zarodowa Aga    Słoje 900   baner na stron

       baner czasopisma Pasieka

Pasieka Pod Lipą w Dzietrznikach   Pasieka Bartolino   Pasieka Pogodny Piątek   FERENC FRANCISZEK KNIEJA

Hurtownia pszczelarska   Producent sprzętu pszczelarskiego   Miód z własnej pasieki



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji