www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php


FORUM PSZCZELARSKIE PASIEKI "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
Dzisiaj jest 21 listopada 2017, 07:20 - wt
Pasieka Ambrozja Pasieka Ambrozja

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 73 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
Post: 10 listopada 2017, 21:27 - pt 

Rejestracja: 19 czerwca 2010, 20:40 - sob
Posty: 109
Lokalizacja: lubelskie
Co to za sprzęt


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 listopada 2017, 00:35 - sob 

Rejestracja: 12 kwietnia 2011, 19:28 - wt
Posty: 232
Lokalizacja: Szydłowiec
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
KIA Sportage PhI FL II, 2,0 16V DOHC 4WD 1998. Fotka w moim wątku w naszych pasiekach.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 listopada 2017, 08:05 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 stycznia 2011, 08:09 - pn
Posty: 1179
Lokalizacja: Busko-Zdrój woj.świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: 40 uli 360x300 plus 3x 1/2 WLP
Poszukiwaczy "złotego runa", którzy co jakiś czas kalkulują zyski z pasieki należy każdorazowo odsyłać na inne tematyczne fora....Nie wynaleziono modelu matematycznego, który uwzględniałby wszystkiego zmienne mające wpływ na wydajność miodową z ula. Po stronie kosztów można w przybliżeniu oszacować inwestycję, jaką jest założenie pasieki ale po stronie zysków- to już jest niewykonalne....Moim zdaniem osoby zaczynające przygodę z pszczołami od kalkulacji zysków, nigdy pszczelarzami się nie staną. Tylko pasjonaci posiadający ogromne doświadczenie mają szansę
Na sukces.

_________________
sklep internetowy ModneButy.pl


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 listopada 2017, 11:05 - sob 

Rejestracja: 12 kwietnia 2011, 19:28 - wt
Posty: 232
Lokalizacja: Szydłowiec
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
komeg pisze:
Poszukiwaczy "złotego runa", którzy co jakiś czas kalkulują zyski z pasieki należy każdorazowo odsyłać na inne tematyczne fora....Nie wynaleziono modelu matematycznego, który uwzględniałby wszystkiego zmienne mające wpływ na wydajność miodową z ula. Po stronie kosztów można w przybliżeniu oszacować inwestycję, jaką jest założenie pasieki ale po stronie zysków- to już jest niewykonalne....Moim zdaniem osoby zaczynające przygodę z pszczołami od kalkulacji zysków, nigdy pszczelarzami się nie staną. Tylko pasjonaci posiadający ogromne doświadczenie mają szansę
Na sukces.

zgadzam sie z Kolega. Ja mialem miec 2-3 ule dla siebie. Zapotrzebowanie na miod mialem wiec zawsze ilosc uli oscylowala w granicach 10. Nie myslalem o zarobkach. Chcialem tylko zeby nie dokladac do pasieki. Nie inwestowalem tez specjalnie pieniedzy dopiero w zeszla zime. Pszczoly mi przezimowuja ladnie od kilku lat, miod ludziom smakuje wiec czemu nie sprobowac. Nie wiem co bedzie w przyszlym roku. Czy bede mial 50 kg z ula. Moze bedzie 10 Kg. Moze mi dziki zima stratuja pasieke. Nie wiadomo ale ryzyko zawsze trzeba wlaczyc przy kazdej dzialalnosci zarobkowej.
Tak jak pisalem wczesniej dobrze o tym wiemy ze wzrost przychodow nie jest wprost proporcjonalny do wzrostu ilosci uli. Jest pewna granica popytu detalicznego po ktorej bedziemy zmuszeni sprzedawac do skupow za mniejsze pieniadze.
Poki co pszczoly daja mi wielka radosc a jak jeszcze zostanie pare zl w kieszeni to jest pozytywny skutek uboczny prowadzenia pasieki ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 listopada 2017, 15:53 - sob 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 stycznia 2013, 00:03 - ndz
Posty: 2550
Lokalizacja: dolnośląskie/ Lubomierz
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski korpusowy
Gdy ma się gospodarować ze zwierzętami, nigdy nie ma nic pewnego: pomór świń, koni owiec ,ptasia grypa, gruźlice, pryszczyce, pomory, zgnilec itd. Dokładnie to widać w ,,Wykazie chorób zakaźnych zwierząt podlegających obowiązkowi zgłaszania i zwalczania,,. Często przypadek zabiera cały dorobek gospodarstwa. Straty są wtedy 100% towe. Inne mniej groźne choroby nękają gospodarstwa szczypiąc po parę zwierząt. Zawsze się trzeba z tym liczyć, że można się przeliczyć. Nie ma opłacalnych ubezpieczeń. Dostaje się jedynie małą cząstkę, bez zysków, jeśli się udowodni że nie jest się wielbłądem. Sprawnie i profesjonalnie działając i mając wiedzę gdzie się zgłosić oraz często kogo za rękaw pociągnąć. Doprowadzić na miejsce zdarzenia. Przeprowadzić dochodzenie. Bywa, że jest dobra wola lecz wiedzy wśród urzędników nie ma, gorzej gdy i dobrej woli nie ma. Kto nie ma wiedzy i mocnych nerwów oraz pieniędzy nic nie dostanie. Bardzo często trzeba się bowiem sądzić o swoje.

_________________
Ewa
Nie sztuką jest leczyć. Sztuką jest zdrowych przy zdrowiu utrzymać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 listopada 2017, 16:30 - sob 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 1395
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
Po pierwsze dla mnie opłacalność = pasja . Możliwość obcowania z tymi istotami to sens życia szczególnie kiedy ma się swoje lata.
Po drugie dla mnie opłacalność = zadowolenie osób zaopatrujących się w produkty pszczele w mojej pasiece.
Po trzecie dla mnie opłacalność = zdrowie moje i członków mojej rodziny. Miód spożywamy najlepszej jakości , bez jakichkolwiek ograniczeń.
Pieniążki też się przydają można spokojnie inwestować w pszczoły bez uszczupleń budżetu rodziny. Małżonka nie :placz:
Pozdrawiam :pl:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 listopada 2017, 16:45 - sob 

Rejestracja: 12 stycznia 2011, 16:54 - śr
Posty: 2787
Lokalizacja: Lubelskie.51°10'51.50"N 22°35'32.23"E
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski DanLan 435/170
Koleżnko idzia12, i tu się troszeczkę mylisz , bo0 zgnilec amerykański nie wymaga nawet ubezpieczania pasieki
a wiadomo w jakim regionie polski jest bardzo popularny ! nie mam zamiaru obrażać kolegów z zachodnio pomorskiego bo akurat forumowicze są ok.
Ubezpieczeń jako takich które zrekompensowały by straty uczciwych hodowców , sadowników czy rolników nie ma ale s różne sposoby na pozyskanie kasy np. dotacje na sady gdzie od wielu lat trzeba szukać na kolanach bo zarosły trawą i chwastem albo klasa ziemi jest poniżej wszelkich norm .

_________________
Wiesiek33
https://plus.google.com/115786882216120 ... banner=pwa


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 listopada 2017, 21:38 - ndz 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 stycznia 2013, 00:03 - ndz
Posty: 2550
Lokalizacja: dolnośląskie/ Lubomierz
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski korpusowy
Obowiązku nie ma ubezpieczenia, tak jak i przynależności do Związków, Stowarzyszeń w których ubezpieczenia mizerne bo mizerne, ale są. Ja pisałam o obowiązku zgłaszania, a niżej o możliwości ubezpieczenia, bez obowiązku. Nie w pełni takich jakie byśmy chcieli.

_________________
Ewa
Nie sztuką jest leczyć. Sztuką jest zdrowych przy zdrowiu utrzymać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 listopada 2017, 18:55 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 grudnia 2009, 17:32 - wt
Posty: 2065
Lokalizacja: Płock
Dla mnie rok średni. Z zimy wyszedłem z 42 rodzinami, zakończyłem z 62. Miodku po 25 słoików 0,9 z ula ogólnie ale w tym najwięcej rzepaku. Martwię się teraz, że połowa rzepaku mi zostanie inne już się kończą. Co z tego, że mi przyniosły jak pewnie wszystkiego nie sprzedam.

_________________
waldek6530


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 listopada 2017, 19:00 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 01:01 - czw
Posty: 1652
Lokalizacja: Sędziszów (Kraków)
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D + Wl
Przydało by się przedsięwziąć jakąś kampanię dla rozpropagowania miodu rzepakowego.
Nie wiedzieć czemu nie cieszy się on zainteresowaniem konsumentów.
Zauważyłem, że bywa przez niektórych mylony z miodem gryczanym, który co prawda ma swoich zagorzałych zwolenników, ale w większości nie jest tolerowany.

_________________
Pozdrawiam, Józef.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 listopada 2017, 19:08 - czw 

Rejestracja: 17 grudnia 2013, 14:03 - wt
Posty: 126
Lokalizacja: lubelskie
Ule na jakich gospodaruję: WZ, WLKP
Miejscowość z jakiej piszesz: Parczew
JM, przecież taki biały i bardzo słodki to z cukru.... Dlatego nie kupują, takie opinie często słyszę, a dla kupujących z mojej okolicy "prawdziwym" miodem jest tylko i wyłącznie ciemniejszy miód, jasne omijają, bo zaraz się krystalizuje, tym bardziej podejrzany i trudniej sprzedać... Widzę, że nie tylko w moich stronach nie wyedukowany klient i tak chce być mądrzejszy od pszczelarza...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 listopada 2017, 19:40 - czw 

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 09:28 - sob
Posty: 828
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
waldek6530, JM, GrzegorzL,
Miód rzepakowy kojarzy się z margaryną , czyli czymś pośledniejszym , a przede wszystkim nie przypomina miodu marketowego.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 listopada 2017, 20:00 - czw 

Rejestracja: 17 grudnia 2013, 14:03 - wt
Posty: 126
Lokalizacja: lubelskie
Ule na jakich gospodaruję: WZ, WLKP
Miejscowość z jakiej piszesz: Parczew
Ja się dowiedziałem od znajomej że miód rzepakowy ode mnie to na pewno z cukru, bo taki słodki :( zdaje się taka duza, a taka.... nie mądra.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 listopada 2017, 20:14 - czw 

Rejestracja: 17 grudnia 2015, 22:02 - czw
Posty: 19
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: prusice dolnoslaskie
Dla mnie rok średni. Z zimy wyszedłem z 42 rodzinami, zakończyłem z 62. Miodku po 25 słoików 0,9 z ula ogólnie ale w tym najwięcej rzepaku. Martwię się teraz, że połowa rzepaku mi zostanie inne już się kończą. Co z tego, że mi przyniosły jak pewnie wszystkiego nie sprzedam.

Spokojnie,sprzedasz w następnym roku.Ja co roku pozyskuję większe ilości miodu rzepakowego,i jeżeli nie sprzedam w bieżącym roku całości to w następnym roku schodzi mi prawie w całości.I jeżeli przed pierwszym miodobraniem zostaje mi kilka,kilkanaście słoików,to je zostawiam dla siebie na bieżące spożycie,albo rozdaje po rodzinie.Sam osobiście bardzo lubię ten gatunek miodu.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 listopada 2017, 20:33 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 01:01 - czw
Posty: 1652
Lokalizacja: Sędziszów (Kraków)
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D + Wl
JM pisze:
Zauważyłem, że bywa przez niektórych mylony z miodem gryczanym,
To znaczy w tym sensie mylony, że sama nazwa im się myli.
Bo gdzieś tam kiedyś próbowali gryczanego i nie zasmakowali, a teraz po latach słysząc "rzepakowy" mylnie kojarzą z tym gryczanym i od razu odmawiają.
A podejrzliwość o to, że taki biały to pewnie z cukru też często w rozmowie daje się wyczuć.

_________________
Pozdrawiam, Józef.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 listopada 2017, 21:04 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 22:59 - czw
Posty: 4358
Lokalizacja: wadowice 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski, langstroth 3/4
miód do którego chcę przekonać klientów daję w gratisie do standardowych zakupów, kupuję takie słoiki 0,2l i rozlewam cudów takie cos nie kosztuje a klient zadowolony i duża liczba osób później pyta o miód jaki był w gratisach i normalnie kupują
tak walczę ze strachem przed nowością :haha:

_________________
Oferuje odkłady pszczele wielkopolskie, małopolska [ tel 724227381]


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 listopada 2017, 21:17 - czw 

Rejestracja: 17 września 2017, 09:01 - ndz
Posty: 127
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie 18
Miejscowość z jakiej piszesz: Dębe Wielkie
złota zasada nie walcz z klientem tylko zachęcaj i sprzedawaj co chcesz
ludzie z natury lubią coś dostać w gratisie


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 listopada 2017, 22:15 - czw 

Rejestracja: 17 grudnia 2013, 14:03 - wt
Posty: 126
Lokalizacja: lubelskie
Ule na jakich gospodaruję: WZ, WLKP
Miejscowość z jakiej piszesz: Parczew
U mnie rzepak to główny pożytek, później troszkę wielokwiatu i lipa, a po lipie wielka lipa i podkarmianie... Więc aby zachęcić musiałbym rozprowadzać w słoikach 0,2 miodek późniejszy i jako gratisa dorzucać 0,9 rzepakowego ot taki większy gratis na zachętę :haha:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 listopada 2017, 22:40 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 01:01 - czw
Posty: 1652
Lokalizacja: Sędziszów (Kraków)
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D + Wl
Funkcjonują jeszcze dawne nawyki, wykształcone w czasach gdy rzepak nie był uprawiamy na masową skalę, a jeżeli gdzieś był to często w tamtych czasach rodziny nie bywały jeszcze w dostatecznej sile, miodobrania robiono po następnych pożytkach i powstawał wielokwiat o ciemniejszym zabarwieniu.
I do takiego miodku od lat byliśmy przyzwyczajeni.
I nadal obecnie w sklepach białego rzepakowego się nie spotyka.

_________________
Pozdrawiam, Józef.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 listopada 2017, 22:45 - czw 

Rejestracja: 04 grudnia 2009, 17:00 - pt
Posty: 591
Lokalizacja: Wrocław
Ule na jakich gospodaruję: ramka 36-18
Ameryki nie odkryłem. Gdyż powieliłem (gdzieś to widziałem) pomysł sprzedawania miodu rzepakowego. podczas rozlewania (w tym roku ok. 200 szt) nalewam go do połowy słoika, który kładę w pozycji poziomej do czasu krystalizacji a następnie dolewam resztę innym gatunkiem miodu. Naklejki są dwie z zaznaczonymi gatunkami. Naprawdę działa to i ma coraz większe wzięcie.Pozdrawiam.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 listopada 2017, 22:51 - czw 

Rejestracja: 11 stycznia 2010, 00:33 - pn
Posty: 1738
Lokalizacja: Śląsk...ale Dolny ;)
U mnie schodzi i jeszcze brakuje a jestem typowym rzepakowcem. Największym problemem było wytłumaczenie, że miód wcale nie jest najlepszy " gdy się leje" i że to normalne, "że się scukrza" ( jak mnie wnerwia to określenie :pala: ). Na klienta trzeba pracować bez przerwy.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 listopada 2017, 22:57 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 01:01 - czw
Posty: 1652
Lokalizacja: Sędziszów (Kraków)
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D + Wl
lucjan49, to faktycznie może jest dobry pomysł dla klientów, którzy akceptują miód skrystalizowany (no właśnie Rob, "scukrzony" - kto to mylące, wredne określenie wymyślił i rozpowszechnił?), a z tym też jest nadal jeszcze wiele przesądów.

_________________
Pozdrawiam, Józef.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 listopada 2017, 22:58 - czw 
Nowo zarejestrowani użytkownicy

Rejestracja: 04 czerwca 2017, 22:03 - ndz
Posty: 21
Ule na jakich gospodaruję: jeszcze nie mam
Miejscowość z jakiej piszesz: Olsztyn/Węgorzewo
W tym rozliczeniu powinieneś uwzględnić koszty paliwa, prądu, zakup słoików i jeszcze coś by się znalazło. Niby drobne rzeczy które pomijamy, ale tak naprawdę zsumowane są już sporym kosztem.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 73 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php



    Matki pszczele Pasieka Zarodowa Aga    Słoje 900   baner na stron

       baner czasopisma Pasieka

Pasieka Pod Lipą w Dzietrznikach   Pasieka Bartolino   Pasieka Pogodny Piątek   FERENC FRANCISZEK KNIEJA

Hurtownia pszczelarska   Producent sprzętu pszczelarskiego   Miód z własnej pasieki



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji