www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php


FORUM PSZCZELARSKIE "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
Dzisiaj jest 08 kwietnia 2020, 06:38 - śr
api-inhalacje.pl FERENC FRANCISZEK KNIEJA Pasieka Ambrozja

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 86 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2

Upadki rodzin pszczelich na podstawie ras
Rasa Krainka 5% 27%  27%  [ 39 ]
Rasa Krainka 10% 8%  8%  [ 12 ]
Rasa Krainka 20% 8%  8%  [ 12 ]
Rasa Krainka 30%--50% 5%  5%  [ 7 ]
Rasa Krainka 50%---80% 9%  9%  [ 13 ]
Rasa Włoska 5% 2%  2%  [ 3 ]
Rasa Włoska 10% 1%  1%  [ 1 ]
Rasa Włoska 20% 1%  1%  [ 1 ]
Rasa Włoska 30% --50% 1%  1%  [ 2 ]
Rasa Włoska 50%--80% 1%  1%  [ 2 ]
Rasa Kaukazka 5% 4%  4%  [ 5 ]
Rasa Kaukazka 10% 4%  4%  [ 6 ]
Rasa Kaukazka 20% 2%  2%  [ 3 ]
Rasa Kaukazka 30% --50% 1%  1%  [ 2 ]
Rasa Kaukazka 50%--80% 1%  1%  [ 2 ]
Bucfast 5% 9%  9%  [ 13 ]
Bucfast 10% 1%  1%  [ 2 ]
Bucfast 20% 3%  3%  [ 4 ]
Bucfast 30%--50% 3%  3%  [ 4 ]
Bucfast 50%--80% 6%  6%  [ 9 ]
Liczba głosów : 142
Autor Wiadomość
Post: 18 maja 2012, 12:08 - pt 

Rejestracja: 21 marca 2012, 10:09 - śr
Posty: 142
Lokalizacja: Oława
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski, Langstrot
a se róbcie jak chcecie z tymi matkami, co mnie to obchodzi :lol: :lol:
ja tu tylko czytam :google:

_________________
Kochać, to co się uwielbia!!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 18 maja 2012, 17:42 - pt 

Rejestracja: 16 października 2011, 21:24 - ndz
Posty: 1454
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
apis0909 pisze:
jaki wesoły, to poważne pytanie :thank: :thank:


Witam
Bardzo poważne i nie wiem jak z tym chowem wsobnym teraz jest bo mi kolega namieszał w głowie. W tym roku jeszcze w maju odpalę tą reproduktorkę bo już pod koniec czerwca będą latać trutnie po córkach ,a wtedy odpalę inną reproduktorkę. W przyszłym roku i w następnym odpalę całkiem inne reproduktorki tak mogę zrobić?
Pozdrawiam Tomek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 18 maja 2012, 19:37 - pt 

Rejestracja: 19 grudnia 2008, 20:44 - pt
Posty: 570
Lokalizacja: Kuj-pomorskie
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski
Miodomir, chów wsobny jest ok a nawet czasem pożądany żeby utrwalić dane cechy i przekazywać je dalej. Ale trzeba robić to z głową i czasem dolewać świeżej krwi.
Może hodowcy matek powiedzą coś więcej na ten temat :?: Czy może będą milczeć...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 18 maja 2012, 19:45 - pt 
Baartez2006 pisze:
Może hodowcy matek powiedzą coś więcej na ten temat Czy może będą milczeć..


A masz u nas chodowców ? Raczej widzę producentów kolejnych eFów.


Na górę
  
 
Post: 18 maja 2012, 22:56 - pt 
apis0909 pisze:
:haha: to po co czytasz :shock: :shock: :shock:


Ja czytam wszystko i z tego się uśmiałem ale obawiam się o tych co nie wiedzą, że to bzdety bo się nie znają i czytając uczą się banialuków. :wink:


Na górę
  
 
Post: 19 maja 2012, 00:14 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 sierpnia 2011, 10:49 - pn
Posty: 664
Lokalizacja: Śląsk
Ule na jakich gospodaruję: WL,LG3/4, Ostrowskiej
Kolego apis wszedłes na forum i chcesz ojca uczyc dzieci robić Miodomir se jaja robi bo z tego co pisze mozna wywnioskowac ze ma ogromną wiedze nie zawsze sie z nim zgadzam ale nie musze wazne zebysmy sie szanowali zgadzac nie musimy co nie zaprzecza jego fachowosci i dobrze wie co robi z pasieką co do chowu wtórnego to jeszcze ma daleka droge nawet gdyby wymienił wszyskie matki i tak trzymał 3 lata od jednej reproduktorki to i tak chowu wsobnego by nie było dlaczego nie bede tłumaczył bo trza liczyc a nie chce mi sie, Cordowan ma racje bo ja tez zaczynam sie tylko smiac ale młodzi sie naczytaja głupot a pozniej im sie mota w głowach dlatego jak masz konkrety dlaczego nie tak to argumentami prosze a nie pisac ze nie bo nie na konkretne argumenty bedzie odpwiedź a jak mi udowodnisz ze masz racje to chetnie przeprosze kolopik, sa hodowcy ale Ci matki pakują i nie maja czasu pogadać przez telefon a o forum zapomni ja biedny za to po nocach musze ten kabaret czytać chyba to uzaleznienie


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 19 maja 2012, 06:53 - sob 
kolopik pisze:
A masz u nas chodowców ? Raczej widzę producentów kolejnych eFów.


Powiem ci że stąpasz po cienkim lodzie, gdyby jakiś hodowca zechciał to wykorzystać co napisałeś miałbyś kłopot. Reprodukcja a hodowla to dwie różne sprawy. Po sezonie pewnie któryś z hodowców bywających u nas na forum napisze ci o co chodzi. Popatrz sobie nawet w google wpisując Pasieka Zarodowa i zastanów się czy taki ktoś jest tylko producentem kolejnych F jak to ująłeś. :wink:


Na górę
  
 
Post: 19 maja 2012, 08:13 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 sierpnia 2011, 10:49 - pn
Posty: 664
Lokalizacja: Śląsk
Ule na jakich gospodaruję: WL,LG3/4, Ostrowskiej
Cordovan, nie unos sie zaden hodowca szanujacy sie nie bedzie reagował. f iles bedzie zawsze bo hodowca to człowiek który selekcjonuje pszczołe, a nie stwórca, tylko chodzi o to za jak juz wyselekcjonuje to umie utrzymac czystosc rasową . A to ze mamy materiał jaki mamy to zasługa własnie tych pasjonatów którzy wkładaja wiecej pracy niz maja z tego zysku, a i jeszcze jedno kol. Kolpik jaka masz w pasiece pszczołe od hodowcy czy rojową swoja skoro to zadna róznica ?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 19 maja 2012, 13:00 - sob 
sali pisze:
a i jeszcze jedno kol. Kolpik jaka masz w pasiece pszczołe od hodowcy czy rojową swoja skoro to zadna róznica ?


Ja nigdzie nie napisałem o różnicach.
Tak mam pszczoły od hodowców którzy sprowadzają matki od hodowców.


Na górę
  
 
Post: 19 maja 2012, 20:46 - sob 

Rejestracja: 16 października 2011, 21:24 - ndz
Posty: 1454
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Baartez2006 pisze:
Miodomir, chów wsobny jest ok a nawet czasem pożądany żeby utrwalić dane cechy i przekazywać je dalej. Ale trzeba robić to z głową i czasem dolewać świeżej krwi.
Może hodowcy matek powiedzą coś więcej na ten temat :?: Czy może będą milczeć...



Hodowcy matek teraz mają urwanie głowy ,wątpię aby byli na forum i się rozpisywali . :mrgreen: Tak masz racje trzeba dolewać świeżej krwi zarówno po stronie matecznej jak i po ojcowskiej ,głównie to wszystko zależy co i jak unasieniasz ,podałem Ci przykład wyżej jak można to robić bo sposobów jest wiele ,ale może apis0909 coś dopisze?
Pozdrawiam Tomek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 19 maja 2012, 22:59 - sob 

Rejestracja: 19 grudnia 2008, 20:44 - pt
Posty: 570
Lokalizacja: Kuj-pomorskie
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski
Odrobinę wiem na temat genetyki i hodowli ale niestety innych zwierząt (królików). Ale wydaje mi się że z pszczołami jest tak samo :)
W jednym roku nie da się dojść do zadowalających efektów... potrzeba kilka lat i ciężkiej pracy w hodowli matek pszczelich.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 21 maja 2012, 22:58 - pn 

Rejestracja: 21 marca 2012, 10:09 - śr
Posty: 142
Lokalizacja: Oława
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski, Langstrot
Miodomir pisze:

obecnie wiruje rzepak, mam tydzien urlopu, przy okazji moaj luba rozlewa rzepak do słoików

oceniam swoja z tamtego roku hodowle, mam juz dobrych pare lat matki hodowlane własne i jest coraz lepiej,
od tamtej co w tamtym roku hodowałem to jestem zawiedzony, matka od 4 lat nie rojąca sie, miodu full ale córki średnio na jeża, mam obecnie kilka macierzaków do hodowli i to super,

jedno wiem, warto poświęcić czas i hodowac matki w ulikach a potem wymieniać, ostatnio co roku robiłem 30 odkłądów i te rodziny na drugi rok idą jak perszingi



Na górę

_________________
Kochać, to co się uwielbia!!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 21 maja 2012, 23:00 - pn 

Rejestracja: 21 marca 2012, 10:09 - śr
Posty: 142
Lokalizacja: Oława
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski, Langstrot
Cordovan pisze:
kolopik pisze:
A masz u nas chodowców ? Raczej widzę producentów kolejnych eFów.


Powiem ci że stąpasz po cienkim lodzie, gdyby jakiś hodowca zechciał to wykorzystać co napisałeś miałbyś kłopot. Reprodukcja a hodowla to dwie różne sprawy. Po sezonie pewnie któryś z hodowców bywających u nas na forum napisze ci o co chodzi. Popatrz sobie nawet w google wpisując Pasieka Zarodowa i zastanów się czy taki ktoś jest tylko producentem kolejnych F jak to ująłeś. :wink:


no dobre!!
hm tak see myślę że ja jestem hodowcą a ci co sprzedaja to handlarze poprostu, sprzedaja kolejne eFy a wyhodowac własną pscołę to sztuka

_________________
Kochać, to co się uwielbia!!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 maja 2012, 06:04 - wt 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 grudnia 2007, 09:08 - ndz
Posty: 709
Lokalizacja: Krosno
Ule na jakich gospodaruję: Wkp, LN.
Miejscowość z jakiej piszesz: Krosno
Cytuj:
PRZECIEZ PO MATCE REPR. PSCOŁA JEST W UBARWIENIU JEDNOLITA, TAKA SAMA I CÓRKI-MATKI BEDA TAKIE SAME, TAK NIE POWINNO BYC W PASIECE PRODUKCYJNEJ TO SEM MOJE ZDANKO :P

W liniach doskonalonych genetycznie (rasy)bezwarunkowo tak.
W liniach pochodzących z krzyżowania, ubarwienie nie jest kryterium selekcyjnym.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 maja 2012, 06:30 - wt 
apis0909, tutaj - klik masz wykaz hodowców matek pszczelich, ci których nie ma na tych dwóch listach a sprzedają matki pszczele są reproducentami, jak więc możesz powiedzieć że w Polsce nie ma hodowców tylko reproducenci hodujący kolejne F-y? By stworzyć własną pszczołę i znaleźć się na jednym z tych wykazów to sztuka bo samo stworzenie własnej pszczoły sztuką nie jest, istotne jest to by była w miarę łagodna, miodna, umiarkowanie rojliwa. Nie stworzysz pszczoły super łagodnej, nierojliwej i jednocześnie miodnej jak żadna inna bo patrząc realnie to im bardziej wytłumisz agresję pszczół (nie tylko względem człowieka ale i względem innych pszczół) tym bardziej zmniejszysz ich miodność - dlaczego? powinieneś wiedzieć przy twoim doświadczeniu. :wink:


Na górę
  
 
Post: 23 maja 2012, 07:27 - śr 

Rejestracja: 05 lutego 2010, 15:10 - pt
Posty: 709
Lokalizacja: Warszawa i Płońsk
Ule na jakich gospodaruję: Warszawki posz. i wielkopolski
To prawda z tą agresywnością - jak bardzo złośliwe , to i bardzo miodne - tylko praca z takimi złośliwcami powoduje, że nie chce się iść do pasieki.

_________________
kamyk


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 23 maja 2012, 13:03 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 sierpnia 2011, 10:49 - pn
Posty: 664
Lokalizacja: Śląsk
Ule na jakich gospodaruję: WL,LG3/4, Ostrowskiej
Panowie pszczoła jest wtedy nie agresywna jak odchodzac od ula odprowadza cie kilka do kolkunastu metrów, inne smieszne agumenty co powinna a co nie nie maja sensu, bo pszczole natura dała zadło zeby sie miała jak bronić a my czyt. ludzie nadalismy sobie prawa do wkraczania w jej dom zabierania co sie nam podoba i jeszcze mamy pretensje ze sie bidulki bronia ale powaznie nie ma niezadlacych pszczół tylko zle postepujay przczelarze,


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 23 maja 2012, 17:07 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 marca 2012, 20:04 - czw
Posty: 3642
Lokalizacja: Góry Sowie
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
sali pisze:
Panowie pszczoła jest wtedy nie agresywna jak odchodzac od ula odprowadza cie kilka do kolkunastu metrów, inne smieszne agumenty co powinna a co nie nie maja sensu, bo pszczole natura dała zadło zeby sie miała jak bronić a my czyt. ludzie nadalismy sobie prawa do wkraczania w jej dom zabierania co sie nam podoba i jeszcze mamy pretensje ze sie bidulki bronia ale powaznie nie ma niezadlacych pszczół tylko zle postepujay przczelarze,


Prawda

_________________
"Mała jest pszczoła wśród latających stworzeń, lecz owoc jej ma pierwszeństwo pośród słodyczy." (Syr 11, 3);


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 maja 2012, 23:21 - sob 

Rejestracja: 21 marca 2012, 10:09 - śr
Posty: 142
Lokalizacja: Oława
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski, Langstrot
glazek7777 pisze:
To prawda z tą agresywnością - jak bardzo złośliwe , to i bardzo miodne - tylko praca z takimi złośliwcami powoduje, że nie chce się iść do pasieki.


takie doświadczenie kiedyś było

jak bardzo agresywna rodzina to podstawiano ludlampe i huk palącej lampy powodował, że te najbardziej agresywne wpadały w tą lampe
okazywało sie ze na 1 rodzine to nie było az tak duzo takich agresywnych pscół

_________________
Kochać, to co się uwielbia!!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 lutego 2013, 14:08 - śr 

Rejestracja: 13 stycznia 2011, 15:40 - czw
Posty: 976
Lokalizacja: Bilgoraj
Ule na jakich gospodaruję: ramka 360X200
Nie stwierdziłem upadku żadnej rodziny natomiast stwierdziłem dzisiaj piękny oblot oby jak do maja .

_________________
STANI


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 19 maja 2013, 20:28 - ndz 

Rejestracja: 11 października 2007, 07:40 - czw
Posty: 226
Lokalizacja: Pomorze
Jednym z powodów masowego ginięcia pszczół jest chów w bliskim pokrewieństwie. Jeśli od jednej matki wyprowadza się młode matli jednego roku to w drugim roku trutnie mają geny matki reproduktorki i jeśli nadal wyprowadzamy młode matki od tej samej lub jej córek to następuje krzyżowanie w pokrewieństwie które ma wpływ przede wszystkim na zimowanie pszczół. pszczoły w tak bliskim pokrewieństwie mają metabolizm osłabiony 0 80% od tych z krzyżowania międzyrasowego i statystycznie w 80% nie przeżywają zimy. Leczenie takiuch pszczół w zasadzie nie przynosi skutku. Skuteczność leczenie również zmniejsza się o połowę.
To zimowe chorowanie i padanie pszczół z powodu bliskiego pokrewieństwa - niesłusznie przypisuje się nadzwyczajnemu padaniu pszczół z przyczyn CCD

_________________
Sabard


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 19 maja 2013, 20:44 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 grudnia 2010, 22:05 - sob
Posty: 2851
Lokalizacja: Łódź
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Hów wsobny przeważnie daje takie efekty,a powtarzanie tego samego błędu przez kilka lat skótkuje zanikiem witalności i w tym przypadku zabiegi pielęgnacyjne czy lecznicze dają marne efekty ,najprościej i najskuteczniej jest zmienić i zróżnicować "pogłowie" zwracając szczególną uwage na trutnie .

_________________
Pozdrawiam.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 19 maja 2013, 21:59 - ndz 

Rejestracja: 29 marca 2013, 20:08 - pt
Posty: 504
Ule na jakich gospodaruję: Ostrowski wlkp
Chyba nie uważacie pszczelarzy i hodowców matek za tumanów ?
Nikt tak nie robi co najwyżej wujkowie w 10-20% latają w powietrzu w większych pasiekach i to wszystko ,to nie ma nic do rzeczy.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 21 maja 2013, 21:55 - wt 

Rejestracja: 11 października 2007, 07:40 - czw
Posty: 226
Lokalizacja: Pomorze
Tu nie chodzi o to że są tumanami tylko o to że materiał zarodowy jest drogi dlatego nasi hodowcy kojarzą matki z trutniami właściwie , ale każdego roku my otrzymujemy matki z takiego samego kojarzenia dlatego unasiennianie u nas jest w pokrewieństwie. Dlatego musimy nie tylko wyprowadzać matki każdego roku od innej reproduktorki, ale najlepiej by było żeby zmieniać każdego roku rasę- to jest napewniejsze, by nie było krzyżowania wsobnego. Właśnie ubiegłego roku trochę z własnej winy a trochę z winy hodowcy matek - a to zidentyfikowałem w trakcie rozmowy z hodowcą, - sprezentowałem sobie wybitne kojarzenie w pokrewieństwie i efekty tego po zimie są nieciekawe.

_________________
Sabard


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 21 maja 2013, 22:37 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 października 2012, 16:46 - wt
Posty: 2279
Lokalizacja: Poznań- Trzek Mały
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie korp i 1/2
glazek7777 pisze:
To prawda z tą agresywnością - jak bardzo złośliwe , to i bardzo miodne - tylko praca z takimi złośliwcami powoduje, że nie chce się iść do pasieki.


Nieprawda. Co najmniej nie w każdym przypadku agresywność =miodność mam takie złośliwe po otwarciu ula to się rozkręcają jak odrzutowiec a po 20 -40 s czuć w pasiece jad. Po otwarciu takiego ula ganiają mnie potem po pasiece. A rozwinięte są na poziomie 1 korpusu nie myślą o miodzie tylko jak komuś dowalić jak się pojawi koło ula.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 maja 2013, 07:51 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 stycznia 2013, 00:03 - ndz
Posty: 3203
Lokalizacja: dolnośląskie/ Lubomierz
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski korpusowy
sabard pisze:
Jednym z powodów masowego ginięcia pszczół jest chów w bliskim pokrewieństwie. Jeśli od jednej matki wyprowadza się młode matli jednego roku to w drugim roku trutnie mają geny matki reproduktorki i jeśli nadal wyprowadzamy młode matki od tej samej lub jej córek to następuje krzyżowanie w pokrewieństwie które ma wpływ przede wszystkim na zimowanie pszczół. pszczoły w tak bliskim pokrewieństwie mają metabolizm osłabiony 0 80% od tych z krzyżowania międzyrasowego i statystycznie w 80% nie przeżywają zimy. Leczenie takiuch pszczół w zasadzie nie przynosi skutku. Skuteczność leczenie również zmniejsza się o połowę.
To zimowe chorowanie i padanie pszczół z powodu bliskiego pokrewieństwa - niesłusznie przypisuje się nadzwyczajnemu padaniu pszczół z przyczyn CCD

Zgadzam się, są już tego namacalne przykłady na większą skalę. W tym roku na wiosnę z Niemiec miałam kupca na pszczoły. W ich terenie nastąpiły agresywne objawy chowu wsobnego. Doprowadziły one do utraty 60% pogłowia w okolicy.Wydelikacenia pozostałej części. Nie chcą już kupować wszystkich rodzin na terenie Niemiec. Zrobili zbiorowy wyjazd do polski po linie ojcowskie ,w żaden sposób nie spokrewnione (po linii matecznej ,chociaż )z chowem niemieckim. Kupowali po 2 bardzo silne rodziny od jednego pszczelarza, bardzo dobrze płacili . Mnie też przekonali do sprzedaży niezamierzonej.

_________________
Ewa
Nie sztuką jest leczyć. Sztuką jest zdrowych przy zdrowiu utrzymać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 maja 2013, 08:09 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 października 2012, 16:46 - wt
Posty: 2279
Lokalizacja: Poznań- Trzek Mały
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie korp i 1/2
Nasi hodowcy mogą przecież się wymieniać matkami ? Czyli najlepiej brać z rożnych źródeł i zmieniać materiał ?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 maja 2013, 08:16 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 lipca 2007, 20:44 - pn
Posty: 1594
Lokalizacja: północna wielkopolska
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
http://bartnik.pl/pl/component/video/?id=41

"Jeżeli w tym imbredzie się przez kilka pokoleń prowadzi, to potem one są tak słabe, te osobniki z imbredu, że nie chcą żyć po prostu, one zamierają".

_________________
Niniejszym oświadczam, że powyższy post wyraża mój osobisty punkt widzenia.
Zastrzegam sobie prawo do zmiany poglądów w dowolnej chwili i bez podania przyczyny.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 maja 2013, 20:43 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 stycznia 2011, 19:49 - sob
Posty: 825
Lokalizacja: Radłów Koło tarnowa
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
nie wiem czy jestem jedynym czy jest nas więcej którzy usiłują zrozumieć ten temat i nie udaje się za nic w świecie .

to powiedzcie chłopcy , jakie matki mam kupić by przy swoim marnym doświadczeniu uniknąc upadków ?

która rasa linia wybaczy więcej błedów? tylko nie błedów w stylu - za mało pokarmu mi się dało - bo daję do oporu


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 maja 2013, 21:36 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 stycznia 2009, 14:51 - ndz
Posty: 2946
Lokalizacja: Białaczów, łodzkie
Ule na jakich gospodaruję: warsz. posz. wklp korp
vitara pisze:
to powiedzcie chłopcy , jakie matki mam kupić by przy swoim marnym doświadczeniu uniknąc upadków ?
jakąkolwiek, bylebys myslał co robisz,
vitara pisze:
która rasa linia wybaczy więcej błedów?
żadna nie wybacza błędów

_________________
"Bo pszczelarz jest dla pszczół, nigdy pszczoły dla pszczelarza"

Pozdrawiam Wszystkich, którzy kochają pszczółki :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 maja 2013, 21:46 - śr 

Rejestracja: 29 marca 2013, 20:08 - pt
Posty: 504
Ule na jakich gospodaruję: Ostrowski wlkp
vitara pisze:
nie wiem czy jestem jedynym czy jest nas więcej którzy usiłują zrozumieć ten temat i nie udaje się za nic w świecie .


Nie tylko Ty jeden nie mozesz zrozumieć ,ktos po prostu puscił famę i tyle,żeby sie prawdziwe matki sprzedawały .
Reproduktorka linii Zygfryda z 2012r moze całkiem odbiegać genetycznie od reproduktorki tej samej linii z 2013r. Żeby naturalnie unasienić w pokrewieństwie z braćmi to trzeba naprawdę się postarać.
Po reproduktorce f1 ,córki f2 majac ich 100 czy 200 mozna dalej po najlepszej prowadzić hodowlę f3 mają o te 1,5 ramki czerwiu więcej w stosunku do f2 przy obsadzeniu w tym samym okresie i w tym samym przedziale czasowym np odkładów.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 23 maja 2013, 06:31 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 stycznia 2011, 19:49 - sob
Posty: 825
Lokalizacja: Radłów Koło tarnowa
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
aha
Czyli żadna linia matek nie wybacza błedów pszczelarza - to w sumie smutne jak dla mnie :) , to już tylko wybaczyć mogę je sobie sam.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 23 maja 2013, 07:44 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 lipca 2007, 20:44 - pn
Posty: 1594
Lokalizacja: północna wielkopolska
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
PASIG pisze:
Reproduktorka linii Zygfryda z 2012r moze całkiem odbiegać genetycznie od reproduktorki tej samej linii z 2013r.


Jeśli są z tej samej linii, to jak może całkiem odbiegać genetycznie?

Wyobraźmy sobie okolicę w promieniu powiedzmy 15 km. Jest tam 20 pszczelarzy, z których 2 ma po 100 rodzin, kupują reproduktorki od jednego hodowcy i co roku wymieniają 100% matek. Reszta pszczelarzy ma po 20 rodzin. W drugim roku prawdopodobieństwo trafienia na trutnia tej samej linii wynosi 10/18. To mało? A co będzie w następnym roku, jeśli wziąć pod uwagę, że matki tym drobniejszych pszczelarzy w jakimś procencie też unasienniły się z trutniami linii tych dwóch większych?

Nie lekceważyłbym problemu...

_________________
Niniejszym oświadczam, że powyższy post wyraża mój osobisty punkt widzenia.
Zastrzegam sobie prawo do zmiany poglądów w dowolnej chwili i bez podania przyczyny.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 23 maja 2013, 09:25 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 stycznia 2011, 19:49 - sob
Posty: 825
Lokalizacja: Radłów Koło tarnowa
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
tylko to jest problem którego nie zliwkwidujesz ani się nie pozbędziesz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 czerwca 2013, 00:50 - czw 

Rejestracja: 09 marca 2010, 20:31 - wt
Posty: 198
Lokalizacja: Siedlce
Mój ojciec 45 lat temu wymieniał matkę poprzez zgniecenie starej w palcach, ciekawe gdzie się unasieniła młoda matka. Wiekszośc rodzin to były roje zdjęte z pobliskich drzewek. Załóżmy że matka unasieniła się 10-ma trutniami. Wśród nich był jeden ukochany braciszek. Przyjmijmy że szczęśliwa mamuśka składa 1000 jaj na dobę. Teoretycznie po 100 zapłodnionych przez jednego trutnia. Z tych 100 zamiera 50, czyli z 1000 przeżywa 950. Ciekawe czy ktoś zauważy to zjawisko w swoim ulu. Te 45 lat temu wstecz pszczoły były żywotne, nosiły miód, żądliły jak należy. Może nic nie wiedziały o chowie wsobnym, teraz są bardziej świadome swojej roli i zwracają większą rolę na kojarzenie w bliskim pokrewieństwie.Uważam że jak matka w locie godowym jest w stanie umknąć wątłemu trutniowi ale nie krewniakowi to lepiej jak ją dopadnie jakiś pociotek w pełni sił. Oczywiście te moje dywagacje są trochę naciągane, może bardziej niż trochę, chodzi mnie o sposób myślenia. Nie zwalajmy wszystkiego na chów wsobny u pszczół.

Jerzy K.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 czerwca 2013, 07:54 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 grudnia 2010, 22:05 - sob
Posty: 2851
Lokalizacja: Łódź
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Organizmy żywe na Ziemi [nie wszystkie co prawda] mają genetycznie wbudowany mechanizm unikania kojarzeń w bliskim pokrewieństwie :shock:
migracja dojżałych płciowo samców lub samic i podświadoma niechęć do takich kojarzeń ,warunki extremalne lub losowe i chęć zachowania gatunku i co za tym idzie przekazania własnej puli genowej
nie przeszkadzają jednak w takich zachowaniach. :wink:

_________________
Pozdrawiam.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 86 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php



    Matki pszczele Pasieka Zarodowa Aga    Słoje 900   baner na stron

            baner czasopisma Pasieka

Pasieka Pod Lipą w Dzietrznikach   Producent sprzętu pszczelarskiego   



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji